Jak załatwili Jose Mourinho…

…a tak:

Szkoooda bossa…

Na pożegnanie pracy w Chelsea kilka prezentów. Np ulubiony żarcik z ‚The Sun’ (pamietacie jak Jose nazwał Arsene Wengera voyersytą, owładnitym obsesją ‚The Blues’):

Ten żarcik akurat go trochę wkurzał:

No ale może teraz wreszcie powstanie w Hollywood film o Mourinho. Pamietacie, że odwtórca roli głównej bardzo przypadł Jose do gustu…

Zarost już ma, teraz jeszcze tylko musi się przestać uśmiechać…

Nie martwcie się.

On wróci. Bo…

Zostaw odpowiedź