Jest tylko jeeeden Arsene Wenger…

 

Właśnie ogłoszono, że najbogatszym angielskim klubem jest Arsenal. Po przeprowadzce na nowy Emirates Stadium wpływy klubu wzrosły o 274 procent! Między 31 maja 2006 a 2007 roku zarobili 200 mln funtów. To więcej niż mistrz Anglii, Manchester United (167.8 mln), Chelsea (152.8 mln) i tylkop o 2 mln funtów mniej niz rekordzista Real Madryt.

Wszystko dzięki nowemu stadionowi na 60 tys. widzów gdzie przeprowadzili się w ubiegłym sezonie z 34-tysięcznego Highbury. Każdy mecz na Emirates Stadium to przychód w wysokości minimum 3.1 mln funtów. Niebywała wiadomość, wydawało sie, że po odejściu Henry'ego, Ljungberga, a wcześniej Vieiry i Piresa Arsenal znajdzie się na równi pochyłej.

Po słabym ubiegłym sezonie bez żadnego trofeum, w tym 'Kanonierzy' wypadaną z Wielkiej Czwórki, która co roku kwalifikuje sie do Ligi Mistrzów. Wszystko jednak wskazuje na to, że raczej właśnie rozpoczyna się dla Arsenalu złota era. Wenger znów udowodnił, że zawsze potrafi znaleźć godnych następców dla odchodzących gwiazd. Odszedł Vieira, na lidera wyrósł Henry, który wcześniej grał dobrze tylko wtedy kiedy dobrze grała cała drużyna. Odszedł Henry, liderem jest 20-letni Cesc Fabregas.

A Wenger znów odkrywa nowe talenty. Po Emmanuelu Ebue, który był dla mnie objawieniem sezonu 2005-06 teraz Bacary Sagna, Gael Clichy i Abou Diaby. Nikt nie pamieta, że grał tu kiedyś Ashley Cole. Własnie przebudził się Emmanuel Adebayor za chwilę dorosną i będą błyszczeć Theo Wallcot i Niclaus Bendtner

Drużyna Wengera gra najpiękniejszy i najbardziej ofensywny futbol w Europie. Jak Roma i Sevilla, która właśnie pokonali w LM. To dlatego takie tłumy walą na Emirates Stadium i będą waliły. Klub jest pierwszy w Premier League, w tym sezonie nie przegrał jeszcze meczu. W żadnych rozgrywkach.

Z okazji tak świetnych wyników dyrektor zarządzający Arsenalu, Keith Edelman ogłosił, że trener Wenger otrzyma rekordowe 70 mln funtów na transfery. Tylko na kogo je wyda? Bo przecież jak dopowiada Edelman: – Nasza filozofią nie jest pozyskiwanie największych gwiazd, ale kreowanie ich i to sprawdza się bardzo dobrze.Wenger miał już mnóstwo pieniędzy do wydania latem tego roku, ale prawie z nich nie skorzystał. Niech jednak wie, że jeśli będzie potrzebował wielkich nazwisk za wielkie pieniądze, ma je do dyspozycji. Brawo Arsenal i Wenger. Tak się zdobywa uznanie na świecie. Do sukcesu niekoniecznie potrzebny jest sugar daddy w postaci Romana Abramowicza. Konieczna jest wizja i konsekwencja.

15 komentarzy

  1. q6a6s6

    25 września 2007 at 11:56

    yo zią (chyba jednak preferuję per ‚Pan’)

    po pierwsze to ‚Walcott’ i ‚Nicklas’ (chociaż faktycznie duńskie ‚u’ by tam pasowało…) – wstyd żeby kibic MU poprawiał kibica Arsenalu co do nazwisk Kanonierów ; )…
    po drugie to wspomniany Theo nie pokazuje jak narazie nic specjalnego poza szybkością a już jakiś czas w Arsenalu się szkoli, nie jestem pewny czy zostanie gwiazdą światowego formatu (taką miał łatkę w Soton), zaś Bendtner to ciekawy zawodnik ale mogę się założyć że trafi do ‚bardziej Angielskiego’ klubu w ciągu 5 lat, on nie pasuje do koncepcji gry Wengera, to nie Defoe ani nawet Robbie Keane, to walczak, twardziel, postawny tur świetnie grający głową (i to nie przenośnia Fabregasowa…), ale wykorzystać może go tylko zespół preferujący grę skrzydłami i wrzutkami ( w reprezentacji to widać jak na dłoni), w takim MU zaliczyłby już pewnie kilka trafień a w Arsenalu tylko się zmarnuje.
    Przyszłość Nicklasa to Boro, Blackburn czy inny ‚średnio-mocny zespół’, drużyny grające szeroko flankami z typowymi skrzydłowymi.
    kolejna sprawa do wątpliwy geniusz Adebayora, piłkarza w gazie (obecnie), ale i tak przy nieziemsko (Cesc, Hleb) grającym środku pola (+ niesamowite wejścia bocznych obrońców) powinien strzelać hattricka w każdej połowie każdego spotkania, a psuje tyle akcji że aż żal na to patrzeć, zobaczymy co z niego bedzie, ale moim zdaniem o klasę lepszym graczem jest Robin van Persie, to on jest nieoszlifowanym (wyjątkowo chimerycznym) diamentem i będzie stanowił o sile Kanonierów przez najbliższe lata, Togijczyk zostanie najwyżej solidnym rezerwowym…
    Za to nic nie wspomniał Pan o Diaby, a gra tego zawodnika robi na mnie największe wrażenie pośród ‚miękkich panienek z Arsenalu’, bezpardonowe wejścia wślizgiem, żadnych kompromisów, bezlitośnie wykorzystuje każde niedokładne zastawienie piłki przez przeciwnika, to może być brakujący pierwiastek po odejściu Vieiry, czyli kolokwialnie rzecz ujmując wreszcie ktoś ‚z jajami’, bo takiego kogoś brakowało w drużynie żeby wywalczyć coś w Premierleague ostatnimi laty, nikt jeszcze chyba nie wygrał Ligi Angielskiej samym talentem, to nie Hiszpania…
    na zakończenie chciałbym też zauważyć że Arsenal do tej pory ma super formę, kontuzje omijają mózg zespołu – Cesca (MU jakoś radziło sobie bez ROO, Mrugacza, Blues stracili Lamparda a ostatnio jeszcze większy cios przeżyli – czyli Jose…), a rywale nie byli zbyt wymagający, wszystkie trudniejsze mecze Kanonierzy grali na własnych śmieciach, a przeciwnicy byli w dołku – z beniaminkiem LM (na CampNou nie wychodzili z własnej połowy) i derby Północnego Londynu z Tottenhamem (obecnie STREFA SPADKOWA !).
    poczekajmy aż zagrają na OldTra, SB, albo niech Fabregasowi coś się stanie (czego mu nie życzę absolutnie bo zawodnik to wybitny i osobowość rzadka, ale w końcu nawet Lampard czasami źle stanie, tym bardziej kruchy Hiszpan…).
    Mistrzem nie zostaną, jesli się mylę odszczekam.

  2. q6a6s6

    25 września 2007 at 11:56

    yo zią (chyba jednak preferuję per ‚Pan’)

    po pierwsze to ‚Walcott’ i ‚Nicklas’ (chociaż faktycznie duńskie ‚u’ by tam pasowało…) – wstyd żeby kibic MU poprawiał kibica Arsenalu co do nazwisk Kanonierów ; )…
    po drugie to wspomniany Theo nie pokazuje jak narazie nic specjalnego poza szybkością a już jakiś czas w Arsenalu się szkoli, nie jestem pewny czy zostanie gwiazdą światowego formatu (taką miał łatkę w Soton), zaś Bendtner to ciekawy zawodnik ale mogę się założyć że trafi do ‚bardziej Angielskiego’ klubu w ciągu 5 lat, on nie pasuje do koncepcji gry Wengera, to nie Defoe ani nawet Robbie Keane, to walczak, twardziel, postawny tur świetnie grający głową (i to nie przenośnia Fabregasowa…), ale wykorzystać może go tylko zespół preferujący grę skrzydłami i wrzutkami ( w reprezentacji to widać jak na dłoni), w takim MU zaliczyłby już pewnie kilka trafień a w Arsenalu tylko się zmarnuje.
    Przyszłość Nicklasa to Boro, Blackburn czy inny ‚średnio-mocny zespół’, drużyny grające szeroko flankami z typowymi skrzydłowymi.
    kolejna sprawa do wątpliwy geniusz Adebayora, piłkarza w gazie (obecnie), ale i tak przy nieziemsko (Cesc, Hleb) grającym środku pola (+ niesamowite wejścia bocznych obrońców) powinien strzelać hattricka w każdej połowie każdego spotkania, a psuje tyle akcji że aż żal na to patrzeć, zobaczymy co z niego bedzie, ale moim zdaniem o klasę lepszym graczem jest Robin van Persie, to on jest nieoszlifowanym (wyjątkowo chimerycznym) diamentem i będzie stanowił o sile Kanonierów przez najbliższe lata, Togijczyk zostanie najwyżej solidnym rezerwowym…
    Za to nic nie wspomniał Pan o Diaby, a gra tego zawodnika robi na mnie największe wrażenie pośród ‚miękkich panienek z Arsenalu’, bezpardonowe wejścia wślizgiem, żadnych kompromisów, bezlitośnie wykorzystuje każde niedokładne zastawienie piłki przez przeciwnika, to może być brakujący pierwiastek po odejściu Vieiry, czyli kolokwialnie rzecz ujmując wreszcie ktoś ‚z jajami’, bo takiego kogoś brakowało w drużynie żeby wywalczyć coś w Premierleague ostatnimi laty, nikt jeszcze chyba nie wygrał Ligi Angielskiej samym talentem, to nie Hiszpania…
    na zakończenie chciałbym też zauważyć że Arsenal do tej pory ma super formę, kontuzje omijają mózg zespołu – Cesca (MU jakoś radziło sobie bez ROO, Mrugacza, Blues stracili Lamparda a ostatnio jeszcze większy cios przeżyli – czyli Jose…), a rywale nie byli zbyt wymagający, wszystkie trudniejsze mecze Kanonierzy grali na własnych śmieciach, a przeciwnicy byli w dołku – z beniaminkiem LM (na CampNou nie wychodzili z własnej połowy) i derby Północnego Londynu z Tottenhamem (obecnie STREFA SPADKOWA !).
    poczekajmy aż zagrają na OldTra, SB, albo niech Fabregasowi coś się stanie (czego mu nie życzę absolutnie bo zawodnik to wybitny i osobowość rzadka, ale w końcu nawet Lampard czasami źle stanie, tym bardziej kruchy Hiszpan…).
    Mistrzem nie zostaną, jesli się mylę odszczekam.

  3. q6a6s6

    25 września 2007 at 11:56

    yo zią (chyba jednak preferuję per ‚Pan’)

    po pierwsze to ‚Walcott’ i ‚Nicklas’ (chociaż faktycznie duńskie ‚u’ by tam pasowało…) – wstyd żeby kibic MU poprawiał kibica Arsenalu co do nazwisk Kanonierów ; )…
    po drugie to wspomniany Theo nie pokazuje jak narazie nic specjalnego poza szybkością a już jakiś czas w Arsenalu się szkoli, nie jestem pewny czy zostanie gwiazdą światowego formatu (taką miał łatkę w Soton), zaś Bendtner to ciekawy zawodnik ale mogę się założyć że trafi do ‚bardziej Angielskiego’ klubu w ciągu 5 lat, on nie pasuje do koncepcji gry Wengera, to nie Defoe ani nawet Robbie Keane, to walczak, twardziel, postawny tur świetnie grający głową (i to nie przenośnia Fabregasowa…), ale wykorzystać może go tylko zespół preferujący grę skrzydłami i wrzutkami ( w reprezentacji to widać jak na dłoni), w takim MU zaliczyłby już pewnie kilka trafień a w Arsenalu tylko się zmarnuje.
    Przyszłość Nicklasa to Boro, Blackburn czy inny ‚średnio-mocny zespół’, drużyny grające szeroko flankami z typowymi skrzydłowymi.
    kolejna sprawa do wątpliwy geniusz Adebayora, piłkarza w gazie (obecnie), ale i tak przy nieziemsko (Cesc, Hleb) grającym środku pola (+ niesamowite wejścia bocznych obrońców) powinien strzelać hattricka w każdej połowie każdego spotkania, a psuje tyle akcji że aż żal na to patrzeć, zobaczymy co z niego bedzie, ale moim zdaniem o klasę lepszym graczem jest Robin van Persie, to on jest nieoszlifowanym (wyjątkowo chimerycznym) diamentem i będzie stanowił o sile Kanonierów przez najbliższe lata, Togijczyk zostanie najwyżej solidnym rezerwowym…
    Za to nic nie wspomniał Pan o Diaby, a gra tego zawodnika robi na mnie największe wrażenie pośród ‚miękkich panienek z Arsenalu’, bezpardonowe wejścia wślizgiem, żadnych kompromisów, bezlitośnie wykorzystuje każde niedokładne zastawienie piłki przez przeciwnika, to może być brakujący pierwiastek po odejściu Vieiry, czyli kolokwialnie rzecz ujmując wreszcie ktoś ‚z jajami’, bo takiego kogoś brakowało w drużynie żeby wywalczyć coś w Premierleague ostatnimi laty, nikt jeszcze chyba nie wygrał Ligi Angielskiej samym talentem, to nie Hiszpania…
    na zakończenie chciałbym też zauważyć że Arsenal do tej pory ma super formę, kontuzje omijają mózg zespołu – Cesca (MU jakoś radziło sobie bez ROO, Mrugacza, Blues stracili Lamparda a ostatnio jeszcze większy cios przeżyli – czyli Jose…), a rywale nie byli zbyt wymagający, wszystkie trudniejsze mecze Kanonierzy grali na własnych śmieciach, a przeciwnicy byli w dołku – z beniaminkiem LM (na CampNou nie wychodzili z własnej połowy) i derby Północnego Londynu z Tottenhamem (obecnie STREFA SPADKOWA !).
    poczekajmy aż zagrają na OldTra, SB, albo niech Fabregasowi coś się stanie (czego mu nie życzę absolutnie bo zawodnik to wybitny i osobowość rzadka, ale w końcu nawet Lampard czasami źle stanie, tym bardziej kruchy Hiszpan…).
    Mistrzem nie zostaną, jesli się mylę odszczekam.

  4. q6a6s6

    25 września 2007 at 11:56

    yo zią (chyba jednak preferuję per ‚Pan’)

    po pierwsze to ‚Walcott’ i ‚Nicklas’ (chociaż faktycznie duńskie ‚u’ by tam pasowało…) – wstyd żeby kibic MU poprawiał kibica Arsenalu co do nazwisk Kanonierów ; )…
    po drugie to wspomniany Theo nie pokazuje jak narazie nic specjalnego poza szybkością a już jakiś czas w Arsenalu się szkoli, nie jestem pewny czy zostanie gwiazdą światowego formatu (taką miał łatkę w Soton), zaś Bendtner to ciekawy zawodnik ale mogę się założyć że trafi do ‚bardziej Angielskiego’ klubu w ciągu 5 lat, on nie pasuje do koncepcji gry Wengera, to nie Defoe ani nawet Robbie Keane, to walczak, twardziel, postawny tur świetnie grający głową (i to nie przenośnia Fabregasowa…), ale wykorzystać może go tylko zespół preferujący grę skrzydłami i wrzutkami ( w reprezentacji to widać jak na dłoni), w takim MU zaliczyłby już pewnie kilka trafień a w Arsenalu tylko się zmarnuje.
    Przyszłość Nicklasa to Boro, Blackburn czy inny ‚średnio-mocny zespół’, drużyny grające szeroko flankami z typowymi skrzydłowymi.
    kolejna sprawa do wątpliwy geniusz Adebayora, piłkarza w gazie (obecnie), ale i tak przy nieziemsko (Cesc, Hleb) grającym środku pola (+ niesamowite wejścia bocznych obrońców) powinien strzelać hattricka w każdej połowie każdego spotkania, a psuje tyle akcji że aż żal na to patrzeć, zobaczymy co z niego bedzie, ale moim zdaniem o klasę lepszym graczem jest Robin van Persie, to on jest nieoszlifowanym (wyjątkowo chimerycznym) diamentem i będzie stanowił o sile Kanonierów przez najbliższe lata, Togijczyk zostanie najwyżej solidnym rezerwowym…
    Za to nic nie wspomniał Pan o Diaby, a gra tego zawodnika robi na mnie największe wrażenie pośród ‚miękkich panienek z Arsenalu’, bezpardonowe wejścia wślizgiem, żadnych kompromisów, bezlitośnie wykorzystuje każde niedokładne zastawienie piłki przez przeciwnika, to może być brakujący pierwiastek po odejściu Vieiry, czyli kolokwialnie rzecz ujmując wreszcie ktoś ‚z jajami’, bo takiego kogoś brakowało w drużynie żeby wywalczyć coś w Premierleague ostatnimi laty, nikt jeszcze chyba nie wygrał Ligi Angielskiej samym talentem, to nie Hiszpania…
    na zakończenie chciałbym też zauważyć że Arsenal do tej pory ma super formę, kontuzje omijają mózg zespołu – Cesca (MU jakoś radziło sobie bez ROO, Mrugacza, Blues stracili Lamparda a ostatnio jeszcze większy cios przeżyli – czyli Jose…), a rywale nie byli zbyt wymagający, wszystkie trudniejsze mecze Kanonierzy grali na własnych śmieciach, a przeciwnicy byli w dołku – z beniaminkiem LM (na CampNou nie wychodzili z własnej połowy) i derby Północnego Londynu z Tottenhamem (obecnie STREFA SPADKOWA !).
    poczekajmy aż zagrają na OldTra, SB, albo niech Fabregasowi coś się stanie (czego mu nie życzę absolutnie bo zawodnik to wybitny i osobowość rzadka, ale w końcu nawet Lampard czasami źle stanie, tym bardziej kruchy Hiszpan…).
    Mistrzem nie zostaną, jesli się mylę odszczekam.

  5. bloger_z_krytej

    25 września 2007 at 23:07

    I najciekawsze jest to, że jednym ze składników tej wizji jest Łukasz:)

    pozdrawiam
    http://www.blogiemzkrytej.pl

  6. bloger_z_krytej

    25 września 2007 at 23:07

    I najciekawsze jest to, że jednym ze składników tej wizji jest Łukasz:)

    pozdrawiam
    http://www.blogiemzkrytej.pl

  7. bloger_z_krytej

    25 września 2007 at 23:07

    I najciekawsze jest to, że jednym ze składników tej wizji jest Łukasz:)

    pozdrawiam
    http://www.blogiemzkrytej.pl

  8. bloger_z_krytej

    25 września 2007 at 23:07

    I najciekawsze jest to, że jednym ze składników tej wizji jest Łukasz:)

    pozdrawiam
    http://www.blogiemzkrytej.pl

  9. Gość: Ja, 90-156-8-233.as.kn.pl

    28 września 2007 at 12:21

    q6a6s6 nic nie mówisz o „miękkich panienkach z United” – Saha i jego „dramatyczny” upadek w meczu z Chelsea, albo pomoc sędziego w tym samym meczu przy wyrzuceniu Obi Mikela (faul niezaprzeczalnie był ale co najwyżej na żółtko, a była czerwień która ustawiła cały mecz), już nie wspominając o Krystynie Ronaldo, która po meczu płacze 😀

  10. Gość: Ja, 90-156-8-233.as.kn.pl

    28 września 2007 at 12:21

    q6a6s6 nic nie mówisz o „miękkich panienkach z United” – Saha i jego „dramatyczny” upadek w meczu z Chelsea, albo pomoc sędziego w tym samym meczu przy wyrzuceniu Obi Mikela (faul niezaprzeczalnie był ale co najwyżej na żółtko, a była czerwień która ustawiła cały mecz), już nie wspominając o Krystynie Ronaldo, która po meczu płacze 😀

  11. Gość: Ja, 90-156-8-233.as.kn.pl

    28 września 2007 at 12:21

    q6a6s6 nic nie mówisz o „miękkich panienkach z United” – Saha i jego „dramatyczny” upadek w meczu z Chelsea, albo pomoc sędziego w tym samym meczu przy wyrzuceniu Obi Mikela (faul niezaprzeczalnie był ale co najwyżej na żółtko, a była czerwień która ustawiła cały mecz), już nie wspominając o Krystynie Ronaldo, która po meczu płacze 😀

  12. Gość: Ja, 90-156-8-233.as.kn.pl

    28 września 2007 at 12:21

    q6a6s6 nic nie mówisz o „miękkich panienkach z United” – Saha i jego „dramatyczny” upadek w meczu z Chelsea, albo pomoc sędziego w tym samym meczu przy wyrzuceniu Obi Mikela (faul niezaprzeczalnie był ale co najwyżej na żółtko, a była czerwień która ustawiła cały mecz), już nie wspominając o Krystynie Ronaldo, która po meczu płacze 😀

  13. Gość: , renicom.eth0.raptor-cl-renicom-lwowska.lubman.net.pl

    29 listopada 2007 at 15:30

    GŁUPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  14. Gość: , renicom.eth0.raptor-cl-renicom-lwowska.lubman.net.pl

    29 listopada 2007 at 15:30

    GŁUPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  15. Gość: , renicom.eth0.raptor-cl-renicom-lwowska.lubman.net.pl

    29 listopada 2007 at 15:30

    GŁUPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  16. Gość: , renicom.eth0.raptor-cl-renicom-lwowska.lubman.net.pl

    29 listopada 2007 at 15:30

    GŁUPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  17. Gość: , gvk162.internetdsl.tpnet.pl

    10 grudnia 2007 at 19:22

    super

  18. Gość: , gvk162.internetdsl.tpnet.pl

    10 grudnia 2007 at 19:22

    super

  19. Gość: , gvk162.internetdsl.tpnet.pl

    10 grudnia 2007 at 19:22

    super

  20. Gość: , gvk162.internetdsl.tpnet.pl

    10 grudnia 2007 at 19:22

    super

Zostaw odpowiedź