Nowy Rooney chce grać dla Polski!

   

  

Nazywa się Lukas Jutkiewicz, ma 17 lat i jest napastnikiem Evertonu. Jak kiedyś Wayne Rooney. A jeszcze do tego w 2004 roku został najlepszym strzelcem turnieju Milk Cup w Irlandii Północnej, tak samo jak cztery lata przed nim słynny Anglik. The Toffees zapłacili za niego Swindon Town 1 milion funtów. Już w debiucie Jutkiewicz strzelił gola w towarzyskim meczu przeciwko Bury. W Premier League jeszcze nie zagrał, ale to kwestia czasu, bo w Evertonie od lat stawiają na młodych. David Moyes ma do nich dobrą rękę prawie jak Arsene Wenger w Arsenalu. Rooney miał 16 lat i 360 dni kiedy stal się najmłodszym strzelcem w historii Premier League (pamiętny gol przeciwko Arsenalowi). Inny wychowanek Evertonu James Vaughan zadebiurtował w lidze mają 16 lat i 271 dni. Na razie Moyes zapowiedział, że nie puści Jutkiewicza na żadne wypożyczenie, żeby się ogra, bo jest mu potyrzebny na miejscu.

 

Łukasz urodził się w Southampton i ma obywatelstwo brytyjskie. Gdyby chciał mógłby grać w reprezentacji Anglii, a także Litwy i Irlandii. Ale chce grać w reprezentacji Polski! Pisze o tym „Super Express” 

  

– Nie znam polskiego, ale szybko się nauczę. Powaga! Bo już zdecydowałem, że wolę grać dla Polski niż Anglii. To moja niezależna decyzja, nikt mnie do niczego nie namawiał – mówi Jutkiewicz.

Akurat nieznajomość języka to żaden problem. Do kadry Michała Globisza szturmem przedarł się przecież Ben Starosta z Brendford, który także wcześniej nie znał słowa po polsku. A teraz szewc mógłby się uczyć od niego przekleństw ;-). Ale co ważniejsze, Leo Beenhakker po swoich kontaktach z 'Orzełkami' miał stwierdzić, że to jeden z najciekawszych piłkarzy.

 

Ciekawe czy sprawdzi się scenariusz, że za 20 lat piłkarską reprezentację Polski będą tworzyć dzieci dzisiejszych emigrantów, lekarzy pracujących Irlandii, Anglii i Szkocji, hydraulików z Francji i pielęgniarek z Hiszpanii, wychowanych w tamtejszych szkółkach piłkarskich? To nie jest wcale taki zły scenariusz, byle tylko chcieli grać…

Czy Jutkiewicz okaże się nowym Rooney'em? Zobaczymy. Następna stacja musiałaby brzmieć: Old Trafford. Sądząc jednak po tym, że odkrywca jego talentu w Southampton – tamtejszy youth development officer, czyli odpowiedzialny w klubie za młodzież Jimmy Fraser, najpierw przyczynił się do zwolnienia 14-letniego piłkarza, a potem „dał mu drugą szansę” w Swindon – dziś pracuje dla Chelsea, następna stacja Lukasa może brzmieć: Stamford Bridge. Czego jemu i sobie życzę…

 

Gol Jutkiewicza jeszcze w barwach Swindon. Taki sobie, więcej szczęścia niż umiejetności, ale zawsze…

 

12 komentarzy

  1. arkadius5000

    26 września 2007 at 19:00

    >> mam 14 lat, tez gram w klubie ale w Polskim… zycze powodzenia

  2. arkadius5000

    26 września 2007 at 19:00

    >> mam 14 lat, tez gram w klubie ale w Polskim… zycze powodzenia

  3. arkadius5000

    26 września 2007 at 19:00

    >> mam 14 lat, tez gram w klubie ale w Polskim… zycze powodzenia

  4. arkadius5000

    26 września 2007 at 19:00

    >> mam 14 lat, tez gram w klubie ale w Polskim… zycze powodzenia

  5. francuski_lacznik

    26 września 2007 at 19:24

    To ja życzę powodzenia!
    Żebyś spotkał na drodze jak najlepszych trenerów i jak najmniej szemranych agentów. Good luck

  6. francuski_lacznik

    26 września 2007 at 19:24

    To ja życzę powodzenia!
    Żebyś spotkał na drodze jak najlepszych trenerów i jak najmniej szemranych agentów. Good luck

  7. francuski_lacznik

    26 września 2007 at 19:24

    To ja życzę powodzenia!
    Żebyś spotkał na drodze jak najlepszych trenerów i jak najmniej szemranych agentów. Good luck

  8. francuski_lacznik

    26 września 2007 at 19:24

    To ja życzę powodzenia!
    Żebyś spotkał na drodze jak najlepszych trenerów i jak najmniej szemranych agentów. Good luck

  9. m.marcola

    27 września 2007 at 18:36

    Mam do Pana pytanie: dlaczego Pana nickiem jest: francuski_lacznik? Próbowałem jakoś skojarzyć fakty, ale poprostu nie potrafię:)

    Pozdrawiam

  10. m.marcola

    27 września 2007 at 18:36

    Mam do Pana pytanie: dlaczego Pana nickiem jest: francuski_lacznik? Próbowałem jakoś skojarzyć fakty, ale poprostu nie potrafię:)

    Pozdrawiam

  11. m.marcola

    27 września 2007 at 18:36

    Mam do Pana pytanie: dlaczego Pana nickiem jest: francuski_lacznik? Próbowałem jakoś skojarzyć fakty, ale poprostu nie potrafię:)

    Pozdrawiam

  12. m.marcola

    27 września 2007 at 18:36

    Mam do Pana pytanie: dlaczego Pana nickiem jest: francuski_lacznik? Próbowałem jakoś skojarzyć fakty, ale poprostu nie potrafię:)

    Pozdrawiam

  13. francuski_lacznik

    27 września 2007 at 21:39

    Dobre pytanie, albowiem istotnie nie wiele mnie łaczy z łącznikiem. Nawet nie mówię po francusku, a i od mundialu we Francji w 1998 nie pałam szczególną miłością do tego wielkiego narodu, bo byłem tam korespondentem i bardzo dali mi w kość. Jedyne wytłumaczenie to podziw dla filmu Francuski Łącznik i Gene Hackmanna – jak dla mnie jednego z najlepszych aktrów w Hollywood (polecam film jeśli nie widziałeś). Założyłem sobie to konto żeby móc buszować na forach nie pod nazwiskiem. Teraz komplikuje mi sytuację własnym blogu ale już nic nie poradzę…

  14. francuski_lacznik

    27 września 2007 at 21:39

    Dobre pytanie, albowiem istotnie nie wiele mnie łaczy z łącznikiem. Nawet nie mówię po francusku, a i od mundialu we Francji w 1998 nie pałam szczególną miłością do tego wielkiego narodu, bo byłem tam korespondentem i bardzo dali mi w kość. Jedyne wytłumaczenie to podziw dla filmu Francuski Łącznik i Gene Hackmanna – jak dla mnie jednego z najlepszych aktrów w Hollywood (polecam film jeśli nie widziałeś). Założyłem sobie to konto żeby móc buszować na forach nie pod nazwiskiem. Teraz komplikuje mi sytuację własnym blogu ale już nic nie poradzę…

  15. francuski_lacznik

    27 września 2007 at 21:39

    Dobre pytanie, albowiem istotnie nie wiele mnie łaczy z łącznikiem. Nawet nie mówię po francusku, a i od mundialu we Francji w 1998 nie pałam szczególną miłością do tego wielkiego narodu, bo byłem tam korespondentem i bardzo dali mi w kość. Jedyne wytłumaczenie to podziw dla filmu Francuski Łącznik i Gene Hackmanna – jak dla mnie jednego z najlepszych aktrów w Hollywood (polecam film jeśli nie widziałeś). Założyłem sobie to konto żeby móc buszować na forach nie pod nazwiskiem. Teraz komplikuje mi sytuację własnym blogu ale już nic nie poradzę…

  16. francuski_lacznik

    27 września 2007 at 21:39

    Dobre pytanie, albowiem istotnie nie wiele mnie łaczy z łącznikiem. Nawet nie mówię po francusku, a i od mundialu we Francji w 1998 nie pałam szczególną miłością do tego wielkiego narodu, bo byłem tam korespondentem i bardzo dali mi w kość. Jedyne wytłumaczenie to podziw dla filmu Francuski Łącznik i Gene Hackmanna – jak dla mnie jednego z najlepszych aktrów w Hollywood (polecam film jeśli nie widziałeś). Założyłem sobie to konto żeby móc buszować na forach nie pod nazwiskiem. Teraz komplikuje mi sytuację własnym blogu ale już nic nie poradzę…

Zostaw odpowiedź