Leo 2010? Yes! Yes! Yes!

Nie ma jak dobre wiadomości w sobotę z rana. Przegląd Sportowy pisze, że prezes Michał Listkiewicz chce przedłużyć kontrakt z Leo Beenhakkerem do finałów mistrzostw świata 2010. I to już w październiku, po meczu z Kazachstanem, nie czekając na rozstrzygnięcie czy awansujemy do Euro 2008.

REWELACJA! Po pierwsze polski futbol byłby nadal zabezpieczony na jakiś czas przed zgudbnym wpływem 'polskiej myśli szkoleniowej'. A do tego Leo poznał już chłopaków z młodzieżówki, był z nimi na MŚ U-20 w Kanadzie, powoli mógłby tworzyć wizję składu na eliminacje 2010. A najważniejsze zachowana byłaby ciągłość w budowaniu teamu na Euro 2012.

Przedłużenie kontraktu z Leo to także byłby pierwszy krok ku zatrudnieniu w roli szefa szkolenia w PZPN jakiegoś jego rodaka lub innego fachowca z Niemiec czy Francji. Kogoś kto wspólnie z Holendrem zacząłby tworzyć wreszcie SYSTEM.

Czy Listkiewiczowi uda sie wprowadzić ten śmiały plan? O ciepły klimat wokół Beenhakkera zabiega już od kilkunastu dni – temu miało służyłć spotkanie trenera kadry z członkami Wydziału Szkolenia PZPN i zarządem związku.

'Polska myśl szkoleniowa' nie zamierza się poddać bez walki. Na razie przeprowadza analizy strategii okrążającej i wytycza punkty oporu. Antoni Piechniczek: – Odnoszę wrażenie, że działania Listkiewicza są przemyślane i zakładają przedłużenie umowy z Holenderem – odkrywa. I zastrzega: – W polskiej rzeczywistości podpisywano nową umowę tylko po osiągnięciu celu.
Przyznaje jednak, że – Beenhakker ma ogromne poparcie mediów, a także sympatię kibiców. Od meczu z Portugalią w Chorzowie. Słuszna uwaga starego wygi jakim jest pan Antonii. W tym nasza (mediów i kibiców) siła! Trzeba rozpętać akcję: Leo 2010. Chyba, że chcemy znów rzucić kadrę w objęcia naszych rodzimych fachowców, wychowanych na podręcznikach Jerzego Talagi.

33 komentarze

  1. Gość: uh, chello087207199162.chello.pl

    29 września 2007 at 11:47

    A kto to jest ten Michał Pol?

  2. Gość: uh, chello087207199162.chello.pl

    29 września 2007 at 11:47

    A kto to jest ten Michał Pol?

  3. Gość: uh, chello087207199162.chello.pl

    29 września 2007 at 11:47

    A kto to jest ten Michał Pol?

  4. Gość: uh, chello087207199162.chello.pl

    29 września 2007 at 11:47

    A kto to jest ten Michał Pol?

  5. miko_red

    29 września 2007 at 12:40

    Także jestem za aby Leo został dłużej jako trener bez względu czy awansujemy do Euro 2008…

    Byłoby świetnie…jeszcze tylko brakuje takich trenerów w polskich klubach 😉

  6. miko_red

    29 września 2007 at 12:40

    Także jestem za aby Leo został dłużej jako trener bez względu czy awansujemy do Euro 2008…

    Byłoby świetnie…jeszcze tylko brakuje takich trenerów w polskich klubach 😉

  7. miko_red

    29 września 2007 at 12:40

    Także jestem za aby Leo został dłużej jako trener bez względu czy awansujemy do Euro 2008…

    Byłoby świetnie…jeszcze tylko brakuje takich trenerów w polskich klubach 😉

  8. miko_red

    29 września 2007 at 12:40

    Także jestem za aby Leo został dłużej jako trener bez względu czy awansujemy do Euro 2008…

    Byłoby świetnie…jeszcze tylko brakuje takich trenerów w polskich klubach 😉

  9. Gość: Crolug, h82-143-163-70-static.e-wro.net.pl

    29 września 2007 at 12:43

    O jeszcze jednym Pan nie wspomniał – Leo mógłby przyuczać przy sobie trenerów nowego pokolenia, a takich mimo wszystko nie brakuje, takich, którzy mają podręcznik pana Talagi w głębokim poważaniu – Michniewicz, Skorża, Tarasiewicz… W przyszłości któryś mógłby przejąć reprezentację od Leo, jak ten postanowi przejść w końcu na emeryturę 🙂

  10. Gość: Crolug, h82-143-163-70-static.e-wro.net.pl

    29 września 2007 at 12:43

    O jeszcze jednym Pan nie wspomniał – Leo mógłby przyuczać przy sobie trenerów nowego pokolenia, a takich mimo wszystko nie brakuje, takich, którzy mają podręcznik pana Talagi w głębokim poważaniu – Michniewicz, Skorża, Tarasiewicz… W przyszłości któryś mógłby przejąć reprezentację od Leo, jak ten postanowi przejść w końcu na emeryturę 🙂

  11. Gość: Crolug, h82-143-163-70-static.e-wro.net.pl

    29 września 2007 at 12:43

    O jeszcze jednym Pan nie wspomniał – Leo mógłby przyuczać przy sobie trenerów nowego pokolenia, a takich mimo wszystko nie brakuje, takich, którzy mają podręcznik pana Talagi w głębokim poważaniu – Michniewicz, Skorża, Tarasiewicz… W przyszłości któryś mógłby przejąć reprezentację od Leo, jak ten postanowi przejść w końcu na emeryturę 🙂

  12. Gość: Crolug, h82-143-163-70-static.e-wro.net.pl

    29 września 2007 at 12:43

    O jeszcze jednym Pan nie wspomniał – Leo mógłby przyuczać przy sobie trenerów nowego pokolenia, a takich mimo wszystko nie brakuje, takich, którzy mają podręcznik pana Talagi w głębokim poważaniu – Michniewicz, Skorża, Tarasiewicz… W przyszłości któryś mógłby przejąć reprezentację od Leo, jak ten postanowi przejść w końcu na emeryturę 🙂

  13. pol_michal

    29 września 2007 at 15:48

    @ Crolug
    Święta racja. Zresztą już przyucza. Zaczął od Michniewicza. Wprawdzie razem ustalili, że z Kaźmierczaka będzie najlepszy… stoper świata… well… no skoro Leo tak twierdzi…

    Dobrze byłoby też jakoś poznać Beenhakkera z Urbanem. Obaj są ‚Hiszpanie’, złapaliby kontakt. Mogłoby z tego wyjść co dobrego…

  14. pol_michal

    29 września 2007 at 15:48

    @ Crolug
    Święta racja. Zresztą już przyucza. Zaczął od Michniewicza. Wprawdzie razem ustalili, że z Kaźmierczaka będzie najlepszy… stoper świata… well… no skoro Leo tak twierdzi…

    Dobrze byłoby też jakoś poznać Beenhakkera z Urbanem. Obaj są ‚Hiszpanie’, złapaliby kontakt. Mogłoby z tego wyjść co dobrego…

  15. pol_michal

    29 września 2007 at 15:48

    @ Crolug
    Święta racja. Zresztą już przyucza. Zaczął od Michniewicza. Wprawdzie razem ustalili, że z Kaźmierczaka będzie najlepszy… stoper świata… well… no skoro Leo tak twierdzi…

    Dobrze byłoby też jakoś poznać Beenhakkera z Urbanem. Obaj są ‚Hiszpanie’, złapaliby kontakt. Mogłoby z tego wyjść co dobrego…

  16. pol_michal

    29 września 2007 at 15:48

    @ Crolug
    Święta racja. Zresztą już przyucza. Zaczął od Michniewicza. Wprawdzie razem ustalili, że z Kaźmierczaka będzie najlepszy… stoper świata… well… no skoro Leo tak twierdzi…

    Dobrze byłoby też jakoś poznać Beenhakkera z Urbanem. Obaj są ‚Hiszpanie’, złapaliby kontakt. Mogłoby z tego wyjść co dobrego…

  17. Gość: vonavi, dgm141.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 września 2007 at 16:08

    LEO DO 2012 nawet!!!!!!!

  18. Gość: vonavi, dgm141.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 września 2007 at 16:08

    LEO DO 2012 nawet!!!!!!!

  19. Gość: vonavi, dgm141.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 września 2007 at 16:08

    LEO DO 2012 nawet!!!!!!!

  20. Gość: vonavi, dgm141.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 września 2007 at 16:08

    LEO DO 2012 nawet!!!!!!!

  21. Gość: Zenoninho, ats202.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 września 2007 at 17:08

    a moze Leo od razu na prezydenta? 😀

  22. Gość: Zenoninho, ats202.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 września 2007 at 17:08

    a moze Leo od razu na prezydenta? 😀

  23. Gość: Zenoninho, ats202.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 września 2007 at 17:08

    a moze Leo od razu na prezydenta? 😀

  24. Gość: Zenoninho, ats202.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 września 2007 at 17:08

    a moze Leo od razu na prezydenta? 😀

  25. nrmaus1337

    30 września 2007 at 16:24

    „REWELACJA! Po pierwsze polski byłby nadal zabezpieczony”

    jezyk polski czy moze reprezentacja polski [ale wtedy powinno byc „zabezpieczona”]

  26. nrmaus1337

    30 września 2007 at 16:24

    „REWELACJA! Po pierwsze polski byłby nadal zabezpieczony”

    jezyk polski czy moze reprezentacja polski [ale wtedy powinno byc „zabezpieczona”]

  27. nrmaus1337

    30 września 2007 at 16:24

    „REWELACJA! Po pierwsze polski byłby nadal zabezpieczony”

    jezyk polski czy moze reprezentacja polski [ale wtedy powinno byc „zabezpieczona”]

  28. nrmaus1337

    30 września 2007 at 16:24

    „REWELACJA! Po pierwsze polski byłby nadal zabezpieczony”

    jezyk polski czy moze reprezentacja polski [ale wtedy powinno byc „zabezpieczona”]

  29. pol_michal

    30 września 2007 at 16:37

    miało być: polski futbol. poprawiłem

  30. pol_michal

    30 września 2007 at 16:37

    miało być: polski futbol. poprawiłem

  31. pol_michal

    30 września 2007 at 16:37

    miało być: polski futbol. poprawiłem

  32. pol_michal

    30 września 2007 at 16:37

    miało być: polski futbol. poprawiłem

  33. rkdeey

    30 września 2007 at 19:01

    Uważam, że pomysł z przedłużeniem kontraktu jak najszybciej jest przedni. Gdyby się naszym jakimś nieszczęśliwym przypadkiem noga powinęła, to głowy podniosą wszyscy chwilowo „uśpieni” krytycy Holendra, ale jeśli będzie już miał wtedy przedłużony kontrakt, to niewiele będą mogli zrobić poza pustym gadaniem. Zresztą jak widać Piechniczek już zaczyna.

  34. rkdeey

    30 września 2007 at 19:01

    Uważam, że pomysł z przedłużeniem kontraktu jak najszybciej jest przedni. Gdyby się naszym jakimś nieszczęśliwym przypadkiem noga powinęła, to głowy podniosą wszyscy chwilowo „uśpieni” krytycy Holendra, ale jeśli będzie już miał wtedy przedłużony kontrakt, to niewiele będą mogli zrobić poza pustym gadaniem. Zresztą jak widać Piechniczek już zaczyna.

  35. rkdeey

    30 września 2007 at 19:01

    Uważam, że pomysł z przedłużeniem kontraktu jak najszybciej jest przedni. Gdyby się naszym jakimś nieszczęśliwym przypadkiem noga powinęła, to głowy podniosą wszyscy chwilowo „uśpieni” krytycy Holendra, ale jeśli będzie już miał wtedy przedłużony kontrakt, to niewiele będą mogli zrobić poza pustym gadaniem. Zresztą jak widać Piechniczek już zaczyna.

  36. rkdeey

    30 września 2007 at 19:01

    Uważam, że pomysł z przedłużeniem kontraktu jak najszybciej jest przedni. Gdyby się naszym jakimś nieszczęśliwym przypadkiem noga powinęła, to głowy podniosą wszyscy chwilowo „uśpieni” krytycy Holendra, ale jeśli będzie już miał wtedy przedłużony kontrakt, to niewiele będą mogli zrobić poza pustym gadaniem. Zresztą jak widać Piechniczek już zaczyna.

  37. wagiel

    30 września 2007 at 22:37

    „Polska myśl szkoleniowa” 🙂 Swoją drogą Michał Listkiewicz dość umiejętnie zaczyna odbudowywać swój wizerunek. A o przedłużeniu kontraktu to chyba warto porozmawiać z managerami z Kompanii Piwowarskiej, w końcu to chyba oni po części finansują naszego Leo. Powinni sie zgodzić bez problemu bo to dla nich była super inwestycja.

  38. wagiel

    30 września 2007 at 22:37

    „Polska myśl szkoleniowa” 🙂 Swoją drogą Michał Listkiewicz dość umiejętnie zaczyna odbudowywać swój wizerunek. A o przedłużeniu kontraktu to chyba warto porozmawiać z managerami z Kompanii Piwowarskiej, w końcu to chyba oni po części finansują naszego Leo. Powinni sie zgodzić bez problemu bo to dla nich była super inwestycja.

  39. wagiel

    30 września 2007 at 22:37

    „Polska myśl szkoleniowa” 🙂 Swoją drogą Michał Listkiewicz dość umiejętnie zaczyna odbudowywać swój wizerunek. A o przedłużeniu kontraktu to chyba warto porozmawiać z managerami z Kompanii Piwowarskiej, w końcu to chyba oni po części finansują naszego Leo. Powinni sie zgodzić bez problemu bo to dla nich była super inwestycja.

  40. wagiel

    30 września 2007 at 22:37

    „Polska myśl szkoleniowa” 🙂 Swoją drogą Michał Listkiewicz dość umiejętnie zaczyna odbudowywać swój wizerunek. A o przedłużeniu kontraktu to chyba warto porozmawiać z managerami z Kompanii Piwowarskiej, w końcu to chyba oni po części finansują naszego Leo. Powinni sie zgodzić bez problemu bo to dla nich była super inwestycja.

  41. Gość: albiceleste, lomza3.lom.vectranet.pl

    8 października 2007 at 02:39

    Ja to już gdzieś pod jakimś „ferajnowym” tekstem pisałem, ale co tam… Zróbmy z Leo także trenera polskich siatkarzy, hokeistów, pływaków synchronicznych i motolotniarzy. Z czasem zrobimy go premiedentem (prezydent i premier na raz), aż wreszcie nastanie Leo Tse Tung i pomarańczowa książeczka.
    A dlaczego to niby Beenhakker miałby zostać na stołku, jeśli – co się łacno zdarzyć może – przeputamy awans na Euro? Przecież to właśnie w celu wywalczenia tegoż awansu Leo został zatrudniony, nie??? Pojedyncze udane mecze mieli wszyscy znani mi selekcjonerzy reprezentacji Polski (no, może poza Stachurskim). Żaden nie awansował na ME i jeśli Beenhakkerowi też się nie uda, to nie wiem czemu miałby być traktowany „na warunkach”.
    Budowanie kontrastu Leo vs. „chłopcy z Talagą” jako zywo przypomina mi dualizm pis vs. PO. A przecież tak w jednym, jak i w drugim przypadku there’s a life outside. Następca Leo niekoniecznie przecież musiałby się wywodzić z niesławnej PMSz. Dam sobie uciąć dowolną część ciała za to, że w razie czego znalazłoby się na pewno kilku zagranicznych trenerów, którzy nie zaczęliby równie szybko, co Beenhakker kopiować zachowań wypromowanych przez nikogo innego, jak choćby Engela i Janasa. A nawet i w Polsce przecież uczniowie Talagi to gatunek – na szczęscie – ginący.
    I jeszcze jedno. Wiem, że komentuję post sprzed ładnych kilku dni. Ale jakby red. Pol zechciał mi wytłumaczyć (może być po cichu, mejlem – albiceleste10@gazeta.pl – nikomu nie powiem) jaki Wyborcza ma interes w nachalnym promowaniu Beenhakkera, byłbym dozgonnie wdzięczny. Może coś zrozumiem i przestanę się czepiać.

  42. Gość: albiceleste, lomza3.lom.vectranet.pl

    8 października 2007 at 02:39

    Ja to już gdzieś pod jakimś „ferajnowym” tekstem pisałem, ale co tam… Zróbmy z Leo także trenera polskich siatkarzy, hokeistów, pływaków synchronicznych i motolotniarzy. Z czasem zrobimy go premiedentem (prezydent i premier na raz), aż wreszcie nastanie Leo Tse Tung i pomarańczowa książeczka.
    A dlaczego to niby Beenhakker miałby zostać na stołku, jeśli – co się łacno zdarzyć może – przeputamy awans na Euro? Przecież to właśnie w celu wywalczenia tegoż awansu Leo został zatrudniony, nie??? Pojedyncze udane mecze mieli wszyscy znani mi selekcjonerzy reprezentacji Polski (no, może poza Stachurskim). Żaden nie awansował na ME i jeśli Beenhakkerowi też się nie uda, to nie wiem czemu miałby być traktowany „na warunkach”.
    Budowanie kontrastu Leo vs. „chłopcy z Talagą” jako zywo przypomina mi dualizm pis vs. PO. A przecież tak w jednym, jak i w drugim przypadku there’s a life outside. Następca Leo niekoniecznie przecież musiałby się wywodzić z niesławnej PMSz. Dam sobie uciąć dowolną część ciała za to, że w razie czego znalazłoby się na pewno kilku zagranicznych trenerów, którzy nie zaczęliby równie szybko, co Beenhakker kopiować zachowań wypromowanych przez nikogo innego, jak choćby Engela i Janasa. A nawet i w Polsce przecież uczniowie Talagi to gatunek – na szczęscie – ginący.
    I jeszcze jedno. Wiem, że komentuję post sprzed ładnych kilku dni. Ale jakby red. Pol zechciał mi wytłumaczyć (może być po cichu, mejlem – albiceleste10@gazeta.pl – nikomu nie powiem) jaki Wyborcza ma interes w nachalnym promowaniu Beenhakkera, byłbym dozgonnie wdzięczny. Może coś zrozumiem i przestanę się czepiać.

  43. Gość: albiceleste, lomza3.lom.vectranet.pl

    8 października 2007 at 02:39

    Ja to już gdzieś pod jakimś „ferajnowym” tekstem pisałem, ale co tam… Zróbmy z Leo także trenera polskich siatkarzy, hokeistów, pływaków synchronicznych i motolotniarzy. Z czasem zrobimy go premiedentem (prezydent i premier na raz), aż wreszcie nastanie Leo Tse Tung i pomarańczowa książeczka.
    A dlaczego to niby Beenhakker miałby zostać na stołku, jeśli – co się łacno zdarzyć może – przeputamy awans na Euro? Przecież to właśnie w celu wywalczenia tegoż awansu Leo został zatrudniony, nie??? Pojedyncze udane mecze mieli wszyscy znani mi selekcjonerzy reprezentacji Polski (no, może poza Stachurskim). Żaden nie awansował na ME i jeśli Beenhakkerowi też się nie uda, to nie wiem czemu miałby być traktowany „na warunkach”.
    Budowanie kontrastu Leo vs. „chłopcy z Talagą” jako zywo przypomina mi dualizm pis vs. PO. A przecież tak w jednym, jak i w drugim przypadku there’s a life outside. Następca Leo niekoniecznie przecież musiałby się wywodzić z niesławnej PMSz. Dam sobie uciąć dowolną część ciała za to, że w razie czego znalazłoby się na pewno kilku zagranicznych trenerów, którzy nie zaczęliby równie szybko, co Beenhakker kopiować zachowań wypromowanych przez nikogo innego, jak choćby Engela i Janasa. A nawet i w Polsce przecież uczniowie Talagi to gatunek – na szczęscie – ginący.
    I jeszcze jedno. Wiem, że komentuję post sprzed ładnych kilku dni. Ale jakby red. Pol zechciał mi wytłumaczyć (może być po cichu, mejlem – albiceleste10@gazeta.pl – nikomu nie powiem) jaki Wyborcza ma interes w nachalnym promowaniu Beenhakkera, byłbym dozgonnie wdzięczny. Może coś zrozumiem i przestanę się czepiać.

  44. Gość: albiceleste, lomza3.lom.vectranet.pl

    8 października 2007 at 02:39

    Ja to już gdzieś pod jakimś „ferajnowym” tekstem pisałem, ale co tam… Zróbmy z Leo także trenera polskich siatkarzy, hokeistów, pływaków synchronicznych i motolotniarzy. Z czasem zrobimy go premiedentem (prezydent i premier na raz), aż wreszcie nastanie Leo Tse Tung i pomarańczowa książeczka.
    A dlaczego to niby Beenhakker miałby zostać na stołku, jeśli – co się łacno zdarzyć może – przeputamy awans na Euro? Przecież to właśnie w celu wywalczenia tegoż awansu Leo został zatrudniony, nie??? Pojedyncze udane mecze mieli wszyscy znani mi selekcjonerzy reprezentacji Polski (no, może poza Stachurskim). Żaden nie awansował na ME i jeśli Beenhakkerowi też się nie uda, to nie wiem czemu miałby być traktowany „na warunkach”.
    Budowanie kontrastu Leo vs. „chłopcy z Talagą” jako zywo przypomina mi dualizm pis vs. PO. A przecież tak w jednym, jak i w drugim przypadku there’s a life outside. Następca Leo niekoniecznie przecież musiałby się wywodzić z niesławnej PMSz. Dam sobie uciąć dowolną część ciała za to, że w razie czego znalazłoby się na pewno kilku zagranicznych trenerów, którzy nie zaczęliby równie szybko, co Beenhakker kopiować zachowań wypromowanych przez nikogo innego, jak choćby Engela i Janasa. A nawet i w Polsce przecież uczniowie Talagi to gatunek – na szczęscie – ginący.
    I jeszcze jedno. Wiem, że komentuję post sprzed ładnych kilku dni. Ale jakby red. Pol zechciał mi wytłumaczyć (może być po cichu, mejlem – albiceleste10@gazeta.pl – nikomu nie powiem) jaki Wyborcza ma interes w nachalnym promowaniu Beenhakkera, byłbym dozgonnie wdzięczny. Może coś zrozumiem i przestanę się czepiać.

Zostaw odpowiedź