Dida, wstrętny symulancie!

 

 

Celtic za dopuszczenie do wtargnięcia kibola na boisko niech idzie do piekła. Surowa kara im się należy – finansowa czy zakaz gry na własnym stadionie do końca tej edycji Ligi Mistrzów – na jedno wyjdzie. Stratami niech obciążą sprawcę zamieszania, jak tego durnego Duńczyka, który chciał bić sędziego w meczu Dania – Szwecja. Tamten ma do spłacenia parę milionów euro i wie, że będzie nędzarzem do końca życia…

 

Ale i Dida nie uniknie kary za to co zrobił. Nie wiem czy zareaguje UEFA, ale do końca kariery nie opuści go nasza infamia. Świat nie lubi wrednych symulantów. Obraz jak przykłada do głowy torebkę z lodem i niemal nieprzytomny opuszcza boisko na noszach na zawsze przyćmi szały radości Brazylijczyka po kolejnych triumfach w Lidze Mistrzów, czy mistrzostwie świata w Yokohamie w 2002 (chociaż bronił tam Marcos).

Tak jak nie umiemy (ja przynajmniej) przywołać żadnego zagrania Diego Simeone oprócz symulowanego faulu w meczu Argentyna – Anglia w 1998, po którym sędzia wyrzucił z boiska Davida Beckhama.

 

Co Didzie strzeliło do głowy tak sobie popsuć tak piękną karierę? Taka ściema i to w czasach 30 profesjonalnych kamer wokół boiska i 100 tysięcy amatorskich w komórkach kibiców? Na co liczył? Na walkowera dla Celtiku. Czy awans z grupy obrońców trofeum po takim przekręcie urządzałby go? A może myślał, że urządzałby prezesa Silvio Berlusconiego, który w swoim czasie spędzał swój Milan z murawy Stade Velodrome, wykorzystując okazję, że na chwilę zgasło światło. Nawet Berlusconi – w końcu magnat telewizyjny – nauczył się czegoś od tamtego czasu. Dziś przyznaje, że żądanie walkowera byłoby absurdem. Wtóruje mu Carlo Ancelotti.

 

Może Dida wiedział, że zagrał słabo, że zawinił przy obu golach i to był impuls, żeby w ten sposób pomóc drużynie? Jak niegdyś wielki bokser, który przegrywając w knajpianej burdzie chwyta ze stołu butelkę, tłucze i zaczyna walczyć 'tulipanem'…

Czym by się nie kierował, Dida okrył się hańbą. I nie sądzę, żeby zdążył ją zmazać przed końcem kariery. Nie wiele mu czasu zostało. Ma 34 lata. To jego ostatnie sezony…

 

 

135 komentarzy

  1. Gość: Hristoff, 62.29.170.3*

    4 października 2007 at 15:09

    A Messiego będzie Pan pamiętał za piękne bramki i zagrania? Czy raczej za tę jedną strzeloną ręką? Do której się zresztą nie potrafił przyznać, mimo ewidentnych dowodów w postaci zdjęć. A C.Ronaldo za cudowne dryblingi czy za wielokrotne nurkowanie? Im jakoś uchodzi to na sucho, ale ja szczególnie bezczelność Messiego będę mu pamiętał zawsze.

  2. Gość: Hristoff, 62.29.170.3*

    4 października 2007 at 15:09

    A Messiego będzie Pan pamiętał za piękne bramki i zagrania? Czy raczej za tę jedną strzeloną ręką? Do której się zresztą nie potrafił przyznać, mimo ewidentnych dowodów w postaci zdjęć. A C.Ronaldo za cudowne dryblingi czy za wielokrotne nurkowanie? Im jakoś uchodzi to na sucho, ale ja szczególnie bezczelność Messiego będę mu pamiętał zawsze.

  3. Gość: Hristoff, 62.29.170.3*

    4 października 2007 at 15:09

    A Messiego będzie Pan pamiętał za piękne bramki i zagrania? Czy raczej za tę jedną strzeloną ręką? Do której się zresztą nie potrafił przyznać, mimo ewidentnych dowodów w postaci zdjęć. A C.Ronaldo za cudowne dryblingi czy za wielokrotne nurkowanie? Im jakoś uchodzi to na sucho, ale ja szczególnie bezczelność Messiego będę mu pamiętał zawsze.

  4. Gość: Hristoff, 62.29.170.3*

    4 października 2007 at 15:09

    A Messiego będzie Pan pamiętał za piękne bramki i zagrania? Czy raczej za tę jedną strzeloną ręką? Do której się zresztą nie potrafił przyznać, mimo ewidentnych dowodów w postaci zdjęć. A C.Ronaldo za cudowne dryblingi czy za wielokrotne nurkowanie? Im jakoś uchodzi to na sucho, ale ja szczególnie bezczelność Messiego będę mu pamiętał zawsze.

  5. pol_michal

    4 października 2007 at 15:21

    Nurków nie znoszę podobnie jak symulantów i nigdy nie polubię C.Ronaldo czy Arjena Robbena, którzy przecież mają umiejętności, żeby przesądzić losy meczu bez chamówy.

    Bramki ręką to jednak lżejsza kategoria. Od czasu tej Diego Maradony przeciwko Anglii mają inny status. Są jak to mowią Anglicy ‚part of the game’. Choć nikt nie lubi jak to robi Inzaghi…

    Ale Dida przebrał wszelką miarę…

  6. pol_michal

    4 października 2007 at 15:21

    Nurków nie znoszę podobnie jak symulantów i nigdy nie polubię C.Ronaldo czy Arjena Robbena, którzy przecież mają umiejętności, żeby przesądzić losy meczu bez chamówy.

    Bramki ręką to jednak lżejsza kategoria. Od czasu tej Diego Maradony przeciwko Anglii mają inny status. Są jak to mowią Anglicy ‚part of the game’. Choć nikt nie lubi jak to robi Inzaghi…

    Ale Dida przebrał wszelką miarę…

  7. pol_michal

    4 października 2007 at 15:21

    Nurków nie znoszę podobnie jak symulantów i nigdy nie polubię C.Ronaldo czy Arjena Robbena, którzy przecież mają umiejętności, żeby przesądzić losy meczu bez chamówy.

    Bramki ręką to jednak lżejsza kategoria. Od czasu tej Diego Maradony przeciwko Anglii mają inny status. Są jak to mowią Anglicy ‚part of the game’. Choć nikt nie lubi jak to robi Inzaghi…

    Ale Dida przebrał wszelką miarę…

  8. pol_michal

    4 października 2007 at 15:21

    Nurków nie znoszę podobnie jak symulantów i nigdy nie polubię C.Ronaldo czy Arjena Robbena, którzy przecież mają umiejętności, żeby przesądzić losy meczu bez chamówy.

    Bramki ręką to jednak lżejsza kategoria. Od czasu tej Diego Maradony przeciwko Anglii mają inny status. Są jak to mowią Anglicy ‚part of the game’. Choć nikt nie lubi jak to robi Inzaghi…

    Ale Dida przebrał wszelką miarę…

  9. m.marcola

    4 października 2007 at 15:25

    Panie Michale,

    dziękuję za obszerną odpowiedź. A co studiów dziennikarskich – wszyscy mi odradzają. W takim razie muszę pomyśleć o czymś innym – ma Pan może jakieś sugestie?

    Teksty chętnie – nawet bardzo – prześlę. Proszę o podanie maila, jeśli jest taka możliwość oczywiście:)

    Pozdrawiam,

    Mateusz Marcola

    Wklejam jeszcze raz, bo chyba nie zauważył Pan tego w newsie pod innym wątkiem:)

    A mi się przymoniał Rivaldo, który na MŚ 2002 został leciutko kopnięty piłką w bodajże klatkę piersiową, złapał się za twarz, symulował i zrobił z siebie idiotę.

  10. m.marcola

    4 października 2007 at 15:25

    Panie Michale,

    dziękuję za obszerną odpowiedź. A co studiów dziennikarskich – wszyscy mi odradzają. W takim razie muszę pomyśleć o czymś innym – ma Pan może jakieś sugestie?

    Teksty chętnie – nawet bardzo – prześlę. Proszę o podanie maila, jeśli jest taka możliwość oczywiście:)

    Pozdrawiam,

    Mateusz Marcola

    Wklejam jeszcze raz, bo chyba nie zauważył Pan tego w newsie pod innym wątkiem:)

    A mi się przymoniał Rivaldo, który na MŚ 2002 został leciutko kopnięty piłką w bodajże klatkę piersiową, złapał się za twarz, symulował i zrobił z siebie idiotę.

  11. m.marcola

    4 października 2007 at 15:25

    Panie Michale,

    dziękuję za obszerną odpowiedź. A co studiów dziennikarskich – wszyscy mi odradzają. W takim razie muszę pomyśleć o czymś innym – ma Pan może jakieś sugestie?

    Teksty chętnie – nawet bardzo – prześlę. Proszę o podanie maila, jeśli jest taka możliwość oczywiście:)

    Pozdrawiam,

    Mateusz Marcola

    Wklejam jeszcze raz, bo chyba nie zauważył Pan tego w newsie pod innym wątkiem:)

    A mi się przymoniał Rivaldo, który na MŚ 2002 został leciutko kopnięty piłką w bodajże klatkę piersiową, złapał się za twarz, symulował i zrobił z siebie idiotę.

  12. m.marcola

    4 października 2007 at 15:25

    Panie Michale,

    dziękuję za obszerną odpowiedź. A co studiów dziennikarskich – wszyscy mi odradzają. W takim razie muszę pomyśleć o czymś innym – ma Pan może jakieś sugestie?

    Teksty chętnie – nawet bardzo – prześlę. Proszę o podanie maila, jeśli jest taka możliwość oczywiście:)

    Pozdrawiam,

    Mateusz Marcola

    Wklejam jeszcze raz, bo chyba nie zauważył Pan tego w newsie pod innym wątkiem:)

    A mi się przymoniał Rivaldo, który na MŚ 2002 został leciutko kopnięty piłką w bodajże klatkę piersiową, złapał się za twarz, symulował i zrobił z siebie idiotę.

  13. Gość: KrS1, fhh242.internetdsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 16:01

    Zachowanie Didy było zupełnie żałosne, ale to bierze się m.in. z tego, że UEFA zamiast z nurkami walczyć nie robi absolutnie nic. Taki Inzaghi za lata przewracania się od byle podmuchu powinien ponieść solidną karę. Podobnie Drogba, któremu się praktycznie nie gwiżdże fauli w Premier League, albo Deco. Za symulowanie powinno się karać, jak za niesportowe zachowanie, którym w istocie rzeczy jest i być może za jakiś czas widzielibyśmy to sporo rzadziej.

  14. Gość: KrS1, fhh242.internetdsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 16:01

    Zachowanie Didy było zupełnie żałosne, ale to bierze się m.in. z tego, że UEFA zamiast z nurkami walczyć nie robi absolutnie nic. Taki Inzaghi za lata przewracania się od byle podmuchu powinien ponieść solidną karę. Podobnie Drogba, któremu się praktycznie nie gwiżdże fauli w Premier League, albo Deco. Za symulowanie powinno się karać, jak za niesportowe zachowanie, którym w istocie rzeczy jest i być może za jakiś czas widzielibyśmy to sporo rzadziej.

  15. Gość: KrS1, fhh242.internetdsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 16:01

    Zachowanie Didy było zupełnie żałosne, ale to bierze się m.in. z tego, że UEFA zamiast z nurkami walczyć nie robi absolutnie nic. Taki Inzaghi za lata przewracania się od byle podmuchu powinien ponieść solidną karę. Podobnie Drogba, któremu się praktycznie nie gwiżdże fauli w Premier League, albo Deco. Za symulowanie powinno się karać, jak za niesportowe zachowanie, którym w istocie rzeczy jest i być może za jakiś czas widzielibyśmy to sporo rzadziej.

  16. Gość: KrS1, fhh242.internetdsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 16:01

    Zachowanie Didy było zupełnie żałosne, ale to bierze się m.in. z tego, że UEFA zamiast z nurkami walczyć nie robi absolutnie nic. Taki Inzaghi za lata przewracania się od byle podmuchu powinien ponieść solidną karę. Podobnie Drogba, któremu się praktycznie nie gwiżdże fauli w Premier League, albo Deco. Za symulowanie powinno się karać, jak za niesportowe zachowanie, którym w istocie rzeczy jest i być może za jakiś czas widzielibyśmy to sporo rzadziej.

  17. Gość: zet, chello087206223193.chello.pl

    4 października 2007 at 16:59

    Co? Bramki ręką to lżejsza kategoria? Pan chyba oszalał! Właśnie w porównaniu do bramek strzelanych ręką wyczyny takie jak np. ten Didy w zasadzie niewiele znaczą – nawet jak będzie walkower dla Milanu (czego bym nie chciał) to bardziej z powodu idiotyzmu tego dzieciaka niż aktorskich umiejętności brazylijskiego bramkarza. A gol strzelony ręką to WYPACZENIE wyniku. Jeszcze jako tako obronić można „ręke Boga” Maradonny bo tam przez lata się zastanawiano, czy faktycznie strzelił ręką, czy nie – ale już ten gol Messiego to była ewidentnty wałek, który trwale odbije się na jego wizerunku.

  18. Gość: zet, chello087206223193.chello.pl

    4 października 2007 at 16:59

    Co? Bramki ręką to lżejsza kategoria? Pan chyba oszalał! Właśnie w porównaniu do bramek strzelanych ręką wyczyny takie jak np. ten Didy w zasadzie niewiele znaczą – nawet jak będzie walkower dla Milanu (czego bym nie chciał) to bardziej z powodu idiotyzmu tego dzieciaka niż aktorskich umiejętności brazylijskiego bramkarza. A gol strzelony ręką to WYPACZENIE wyniku. Jeszcze jako tako obronić można „ręke Boga” Maradonny bo tam przez lata się zastanawiano, czy faktycznie strzelił ręką, czy nie – ale już ten gol Messiego to była ewidentnty wałek, który trwale odbije się na jego wizerunku.

  19. Gość: zet, chello087206223193.chello.pl

    4 października 2007 at 16:59

    Co? Bramki ręką to lżejsza kategoria? Pan chyba oszalał! Właśnie w porównaniu do bramek strzelanych ręką wyczyny takie jak np. ten Didy w zasadzie niewiele znaczą – nawet jak będzie walkower dla Milanu (czego bym nie chciał) to bardziej z powodu idiotyzmu tego dzieciaka niż aktorskich umiejętności brazylijskiego bramkarza. A gol strzelony ręką to WYPACZENIE wyniku. Jeszcze jako tako obronić można „ręke Boga” Maradonny bo tam przez lata się zastanawiano, czy faktycznie strzelił ręką, czy nie – ale już ten gol Messiego to była ewidentnty wałek, który trwale odbije się na jego wizerunku.

  20. Gość: zet, chello087206223193.chello.pl

    4 października 2007 at 16:59

    Co? Bramki ręką to lżejsza kategoria? Pan chyba oszalał! Właśnie w porównaniu do bramek strzelanych ręką wyczyny takie jak np. ten Didy w zasadzie niewiele znaczą – nawet jak będzie walkower dla Milanu (czego bym nie chciał) to bardziej z powodu idiotyzmu tego dzieciaka niż aktorskich umiejętności brazylijskiego bramkarza. A gol strzelony ręką to WYPACZENIE wyniku. Jeszcze jako tako obronić można „ręke Boga” Maradonny bo tam przez lata się zastanawiano, czy faktycznie strzelił ręką, czy nie – ale już ten gol Messiego to była ewidentnty wałek, który trwale odbije się na jego wizerunku.

  21. pol_michal

    4 października 2007 at 17:51

    @zet i @KrS1
    Nie jestem za legalizacją goli zdobywanych ręką. Wręcz przeciwnie, kazałbym je ucinać. Ale zdarzają się bardzo rzadko i nie są aż taką zmorą jak powszechne ‚nurkowanie’. Powinny być pietnowane i karane kartkami.
    Wina Didy wydaje mi się większa, bo próbując wymóc walkowera naraża Celtic nie tylko na porażkę ale i stratę milionów euro…

  22. pol_michal

    4 października 2007 at 17:51

    @zet i @KrS1
    Nie jestem za legalizacją goli zdobywanych ręką. Wręcz przeciwnie, kazałbym je ucinać. Ale zdarzają się bardzo rzadko i nie są aż taką zmorą jak powszechne ‚nurkowanie’. Powinny być pietnowane i karane kartkami.
    Wina Didy wydaje mi się większa, bo próbując wymóc walkowera naraża Celtic nie tylko na porażkę ale i stratę milionów euro…

  23. pol_michal

    4 października 2007 at 17:51

    @zet i @KrS1
    Nie jestem za legalizacją goli zdobywanych ręką. Wręcz przeciwnie, kazałbym je ucinać. Ale zdarzają się bardzo rzadko i nie są aż taką zmorą jak powszechne ‚nurkowanie’. Powinny być pietnowane i karane kartkami.
    Wina Didy wydaje mi się większa, bo próbując wymóc walkowera naraża Celtic nie tylko na porażkę ale i stratę milionów euro…

  24. pol_michal

    4 października 2007 at 17:51

    @zet i @KrS1
    Nie jestem za legalizacją goli zdobywanych ręką. Wręcz przeciwnie, kazałbym je ucinać. Ale zdarzają się bardzo rzadko i nie są aż taką zmorą jak powszechne ‚nurkowanie’. Powinny być pietnowane i karane kartkami.
    Wina Didy wydaje mi się większa, bo próbując wymóc walkowera naraża Celtic nie tylko na porażkę ale i stratę milionów euro…

  25. Gość: outtacontrol, 213.155.170.18*

    4 października 2007 at 17:56

    Niech Pan wezmie pod uwage to ,ze ten kibis mogl miec noz albo brzytwe i wtedy byscie wszyscy pisali jaki to Dida jest poszkodowany (pozwole sobie przymomniec jak mowiliscie o kibicach Interu ,kiedy raca wybuchla pod nogami bramkarza Milanu). Moze dzieki temu co zrobil Dida ,ktorys z pilkarzy uniknie w przyszlosci oaleczenia albo smierci przez kretyna ,ktory bedzie sie cieszyl z wygranej swojej druzyny.Moim zdaniem wystarczy skrytykowac Dide a nie go ponizac.

  26. Gość: outtacontrol, 213.155.170.18*

    4 października 2007 at 17:56

    Niech Pan wezmie pod uwage to ,ze ten kibis mogl miec noz albo brzytwe i wtedy byscie wszyscy pisali jaki to Dida jest poszkodowany (pozwole sobie przymomniec jak mowiliscie o kibicach Interu ,kiedy raca wybuchla pod nogami bramkarza Milanu). Moze dzieki temu co zrobil Dida ,ktorys z pilkarzy uniknie w przyszlosci oaleczenia albo smierci przez kretyna ,ktory bedzie sie cieszyl z wygranej swojej druzyny.Moim zdaniem wystarczy skrytykowac Dide a nie go ponizac.

  27. Gość: outtacontrol, 213.155.170.18*

    4 października 2007 at 17:56

    Niech Pan wezmie pod uwage to ,ze ten kibis mogl miec noz albo brzytwe i wtedy byscie wszyscy pisali jaki to Dida jest poszkodowany (pozwole sobie przymomniec jak mowiliscie o kibicach Interu ,kiedy raca wybuchla pod nogami bramkarza Milanu). Moze dzieki temu co zrobil Dida ,ktorys z pilkarzy uniknie w przyszlosci oaleczenia albo smierci przez kretyna ,ktory bedzie sie cieszyl z wygranej swojej druzyny.Moim zdaniem wystarczy skrytykowac Dide a nie go ponizac.

  28. Gość: outtacontrol, 213.155.170.18*

    4 października 2007 at 17:56

    Niech Pan wezmie pod uwage to ,ze ten kibis mogl miec noz albo brzytwe i wtedy byscie wszyscy pisali jaki to Dida jest poszkodowany (pozwole sobie przymomniec jak mowiliscie o kibicach Interu ,kiedy raca wybuchla pod nogami bramkarza Milanu). Moze dzieki temu co zrobil Dida ,ktorys z pilkarzy uniknie w przyszlosci oaleczenia albo smierci przez kretyna ,ktory bedzie sie cieszyl z wygranej swojej druzyny.Moim zdaniem wystarczy skrytykowac Dide a nie go ponizac.

  29. pol_michal

    4 października 2007 at 18:00

    @m.marcola

    generalnie polecam studia rozszerzające horyzonty, humanistyczne, może jakąś filologię? nie tylko po to, żebyś miał o czym pisać, do czego się odwoływać. ale jeśli w pewnym momencie stracisz ochotę być dziennikarzem zawsze możesz robić coś innego.
    ja np. studiowałem historię sztuki i filologie klasyczną, co bardzo sobie chwalę. wprawdzie akurat w pracy ta wiedza nie wiele mi się przydaje, ale nie dalej jak we wtorek w studio Nsport wykryłem, że herb AS Roma jest odwrócony z złą stronę, ponieważ Wilczyca kapitolińska, która karmi Remusa i Romulusa powinna być patrzeć na zachód. Mała rzecz, a cieszy 😉

    moj mejl: michal.pol@agora.pl

  30. pol_michal

    4 października 2007 at 18:00

    @m.marcola

    generalnie polecam studia rozszerzające horyzonty, humanistyczne, może jakąś filologię? nie tylko po to, żebyś miał o czym pisać, do czego się odwoływać. ale jeśli w pewnym momencie stracisz ochotę być dziennikarzem zawsze możesz robić coś innego.
    ja np. studiowałem historię sztuki i filologie klasyczną, co bardzo sobie chwalę. wprawdzie akurat w pracy ta wiedza nie wiele mi się przydaje, ale nie dalej jak we wtorek w studio Nsport wykryłem, że herb AS Roma jest odwrócony z złą stronę, ponieważ Wilczyca kapitolińska, która karmi Remusa i Romulusa powinna być patrzeć na zachód. Mała rzecz, a cieszy 😉

    moj mejl: michal.pol@agora.pl

  31. pol_michal

    4 października 2007 at 18:00

    @m.marcola

    generalnie polecam studia rozszerzające horyzonty, humanistyczne, może jakąś filologię? nie tylko po to, żebyś miał o czym pisać, do czego się odwoływać. ale jeśli w pewnym momencie stracisz ochotę być dziennikarzem zawsze możesz robić coś innego.
    ja np. studiowałem historię sztuki i filologie klasyczną, co bardzo sobie chwalę. wprawdzie akurat w pracy ta wiedza nie wiele mi się przydaje, ale nie dalej jak we wtorek w studio Nsport wykryłem, że herb AS Roma jest odwrócony z złą stronę, ponieważ Wilczyca kapitolińska, która karmi Remusa i Romulusa powinna być patrzeć na zachód. Mała rzecz, a cieszy 😉

    moj mejl: michal.pol@agora.pl

  32. pol_michal

    4 października 2007 at 18:00

    @m.marcola

    generalnie polecam studia rozszerzające horyzonty, humanistyczne, może jakąś filologię? nie tylko po to, żebyś miał o czym pisać, do czego się odwoływać. ale jeśli w pewnym momencie stracisz ochotę być dziennikarzem zawsze możesz robić coś innego.
    ja np. studiowałem historię sztuki i filologie klasyczną, co bardzo sobie chwalę. wprawdzie akurat w pracy ta wiedza nie wiele mi się przydaje, ale nie dalej jak we wtorek w studio Nsport wykryłem, że herb AS Roma jest odwrócony z złą stronę, ponieważ Wilczyca kapitolińska, która karmi Remusa i Romulusa powinna być patrzeć na zachód. Mała rzecz, a cieszy 😉

    moj mejl: michal.pol@agora.pl

  33. pol_michal

    4 października 2007 at 18:05

    @outtacontrol
    Nikt nie probuje poniżać Didy. Wytykamy mu tylko, że odegrał teatr i to na oczach całego świata.
    Za wtargnięcie kibola Celtic i tak poniesie karę. Ale ten kolo chyba chciał tylko uściskać Dide z radości, że przepuścił tę drugą bramkę, ale w końcu się przstraszył. Nie miał noża ani żyletki, więc nie możemy udawać, że miał. Nie zrobił Didzie żadnej krzywdy, choć jego wtargnięcie było naganne.
    Gdyby osławiony Misiek rzucił w Dino Baggio platikowym kubkiem, a nie nożem nie wolno byłoby go skazać na dwa lata więzienia…

  34. pol_michal

    4 października 2007 at 18:05

    @outtacontrol
    Nikt nie probuje poniżać Didy. Wytykamy mu tylko, że odegrał teatr i to na oczach całego świata.
    Za wtargnięcie kibola Celtic i tak poniesie karę. Ale ten kolo chyba chciał tylko uściskać Dide z radości, że przepuścił tę drugą bramkę, ale w końcu się przstraszył. Nie miał noża ani żyletki, więc nie możemy udawać, że miał. Nie zrobił Didzie żadnej krzywdy, choć jego wtargnięcie było naganne.
    Gdyby osławiony Misiek rzucił w Dino Baggio platikowym kubkiem, a nie nożem nie wolno byłoby go skazać na dwa lata więzienia…

  35. pol_michal

    4 października 2007 at 18:05

    @outtacontrol
    Nikt nie probuje poniżać Didy. Wytykamy mu tylko, że odegrał teatr i to na oczach całego świata.
    Za wtargnięcie kibola Celtic i tak poniesie karę. Ale ten kolo chyba chciał tylko uściskać Dide z radości, że przepuścił tę drugą bramkę, ale w końcu się przstraszył. Nie miał noża ani żyletki, więc nie możemy udawać, że miał. Nie zrobił Didzie żadnej krzywdy, choć jego wtargnięcie było naganne.
    Gdyby osławiony Misiek rzucił w Dino Baggio platikowym kubkiem, a nie nożem nie wolno byłoby go skazać na dwa lata więzienia…

  36. pol_michal

    4 października 2007 at 18:05

    @outtacontrol
    Nikt nie probuje poniżać Didy. Wytykamy mu tylko, że odegrał teatr i to na oczach całego świata.
    Za wtargnięcie kibola Celtic i tak poniesie karę. Ale ten kolo chyba chciał tylko uściskać Dide z radości, że przepuścił tę drugą bramkę, ale w końcu się przstraszył. Nie miał noża ani żyletki, więc nie możemy udawać, że miał. Nie zrobił Didzie żadnej krzywdy, choć jego wtargnięcie było naganne.
    Gdyby osławiony Misiek rzucił w Dino Baggio platikowym kubkiem, a nie nożem nie wolno byłoby go skazać na dwa lata więzienia…

  37. Gość: jarek, proxy.lcs.net.pl

    4 października 2007 at 18:25

    ” Nie wiem czy zareaguje UEFA, ale do końca kariery nie opuści go nasza infamia. Świat nie lubi wrednych symulantów.”

    Świat zapomni.
    W 2002 po grupowym meczu Brazylii z Turcją wszyscy mówili tak samo o Rivaldo. Też umierał uderzony piłką, a rywal dostał czerwoną kartkę. Wszyscy wróżyli haniebny koniec kariery, a wystarczyło kilka goli, mistrzostwo świata i nikt o tym nie wspominał.

    Oby z Didą było inaczej, ale wątpię.

  38. Gość: jarek, proxy.lcs.net.pl

    4 października 2007 at 18:25

    ” Nie wiem czy zareaguje UEFA, ale do końca kariery nie opuści go nasza infamia. Świat nie lubi wrednych symulantów.”

    Świat zapomni.
    W 2002 po grupowym meczu Brazylii z Turcją wszyscy mówili tak samo o Rivaldo. Też umierał uderzony piłką, a rywal dostał czerwoną kartkę. Wszyscy wróżyli haniebny koniec kariery, a wystarczyło kilka goli, mistrzostwo świata i nikt o tym nie wspominał.

    Oby z Didą było inaczej, ale wątpię.

  39. Gość: jarek, proxy.lcs.net.pl

    4 października 2007 at 18:25

    ” Nie wiem czy zareaguje UEFA, ale do końca kariery nie opuści go nasza infamia. Świat nie lubi wrednych symulantów.”

    Świat zapomni.
    W 2002 po grupowym meczu Brazylii z Turcją wszyscy mówili tak samo o Rivaldo. Też umierał uderzony piłką, a rywal dostał czerwoną kartkę. Wszyscy wróżyli haniebny koniec kariery, a wystarczyło kilka goli, mistrzostwo świata i nikt o tym nie wspominał.

    Oby z Didą było inaczej, ale wątpię.

  40. Gość: jarek, proxy.lcs.net.pl

    4 października 2007 at 18:25

    ” Nie wiem czy zareaguje UEFA, ale do końca kariery nie opuści go nasza infamia. Świat nie lubi wrednych symulantów.”

    Świat zapomni.
    W 2002 po grupowym meczu Brazylii z Turcją wszyscy mówili tak samo o Rivaldo. Też umierał uderzony piłką, a rywal dostał czerwoną kartkę. Wszyscy wróżyli haniebny koniec kariery, a wystarczyło kilka goli, mistrzostwo świata i nikt o tym nie wspominał.

    Oby z Didą było inaczej, ale wątpię.

  41. piotr_kaminski

    4 października 2007 at 18:26

    Czytając te komentarze dochodzę do wniosku, iż wszystko jest absolutnie względne ( pierwszy był wielki Albert ). Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę? Dida zagrał słabo? – chciał pomóc drużynie? Kilka lat temu oglądałem taki wspaniały filmik jak zawodnicy włoskiej drużyna SERIE A są uczeni na treningu symulować, udawać oraz zwijać sie z bólu przy byle jakim ‚podmuchu’. Dida po prostu skorzystał z okazji – może się uda i w tylko sobie znany sposób ‚aktorsko’ upadł na murawę. Tak chciał pomóc przede wszystkim sobie, słaby występ – i przy okazji załatwić fatalnie, bez ikry grającym kolegom walkower. Przy tak dużych nakładach na zwycięstwo w tych prestiżowych rozgrywkach, każda drużyna czepi sie choćby najnikczemniejszego kantu, by ograć przeciwnika. Podłożą świnię by wygrać. Są wyjątki, są piłkarze, którzy będą walczyć do upadłego – ale walka ‚za wszelką cenę’ była jest i będzie – tak w życiu jak i na boisku. Trochę to pesymistyczne, ale co by było wtedy, gdyby Dida ‚aktorsko’ upadł zaraz po uderzeniu w sposób perfekcyjny? Gdyby miliony przed telewizorami nabrało się na jego ‚grę…

  42. piotr_kaminski

    4 października 2007 at 18:26

    Czytając te komentarze dochodzę do wniosku, iż wszystko jest absolutnie względne ( pierwszy był wielki Albert ). Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę? Dida zagrał słabo? – chciał pomóc drużynie? Kilka lat temu oglądałem taki wspaniały filmik jak zawodnicy włoskiej drużyna SERIE A są uczeni na treningu symulować, udawać oraz zwijać sie z bólu przy byle jakim ‚podmuchu’. Dida po prostu skorzystał z okazji – może się uda i w tylko sobie znany sposób ‚aktorsko’ upadł na murawę. Tak chciał pomóc przede wszystkim sobie, słaby występ – i przy okazji załatwić fatalnie, bez ikry grającym kolegom walkower. Przy tak dużych nakładach na zwycięstwo w tych prestiżowych rozgrywkach, każda drużyna czepi sie choćby najnikczemniejszego kantu, by ograć przeciwnika. Podłożą świnię by wygrać. Są wyjątki, są piłkarze, którzy będą walczyć do upadłego – ale walka ‚za wszelką cenę’ była jest i będzie – tak w życiu jak i na boisku. Trochę to pesymistyczne, ale co by było wtedy, gdyby Dida ‚aktorsko’ upadł zaraz po uderzeniu w sposób perfekcyjny? Gdyby miliony przed telewizorami nabrało się na jego ‚grę…

  43. piotr_kaminski

    4 października 2007 at 18:26

    Czytając te komentarze dochodzę do wniosku, iż wszystko jest absolutnie względne ( pierwszy był wielki Albert ). Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę? Dida zagrał słabo? – chciał pomóc drużynie? Kilka lat temu oglądałem taki wspaniały filmik jak zawodnicy włoskiej drużyna SERIE A są uczeni na treningu symulować, udawać oraz zwijać sie z bólu przy byle jakim ‚podmuchu’. Dida po prostu skorzystał z okazji – może się uda i w tylko sobie znany sposób ‚aktorsko’ upadł na murawę. Tak chciał pomóc przede wszystkim sobie, słaby występ – i przy okazji załatwić fatalnie, bez ikry grającym kolegom walkower. Przy tak dużych nakładach na zwycięstwo w tych prestiżowych rozgrywkach, każda drużyna czepi sie choćby najnikczemniejszego kantu, by ograć przeciwnika. Podłożą świnię by wygrać. Są wyjątki, są piłkarze, którzy będą walczyć do upadłego – ale walka ‚za wszelką cenę’ była jest i będzie – tak w życiu jak i na boisku. Trochę to pesymistyczne, ale co by było wtedy, gdyby Dida ‚aktorsko’ upadł zaraz po uderzeniu w sposób perfekcyjny? Gdyby miliony przed telewizorami nabrało się na jego ‚grę…

  44. piotr_kaminski

    4 października 2007 at 18:26

    Czytając te komentarze dochodzę do wniosku, iż wszystko jest absolutnie względne ( pierwszy był wielki Albert ). Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę? Dida zagrał słabo? – chciał pomóc drużynie? Kilka lat temu oglądałem taki wspaniały filmik jak zawodnicy włoskiej drużyna SERIE A są uczeni na treningu symulować, udawać oraz zwijać sie z bólu przy byle jakim ‚podmuchu’. Dida po prostu skorzystał z okazji – może się uda i w tylko sobie znany sposób ‚aktorsko’ upadł na murawę. Tak chciał pomóc przede wszystkim sobie, słaby występ – i przy okazji załatwić fatalnie, bez ikry grającym kolegom walkower. Przy tak dużych nakładach na zwycięstwo w tych prestiżowych rozgrywkach, każda drużyna czepi sie choćby najnikczemniejszego kantu, by ograć przeciwnika. Podłożą świnię by wygrać. Są wyjątki, są piłkarze, którzy będą walczyć do upadłego – ale walka ‚za wszelką cenę’ była jest i będzie – tak w życiu jak i na boisku. Trochę to pesymistyczne, ale co by było wtedy, gdyby Dida ‚aktorsko’ upadł zaraz po uderzeniu w sposób perfekcyjny? Gdyby miliony przed telewizorami nabrało się na jego ‚grę…

  45. Gość: outtacontrol, 213.155.170.18*

    4 października 2007 at 18:36

    Dziękuję ,że podjął Pan mój temat. Z informacji na portalach internetowych wynika ,ze „kibic” Celtów został aresztowany ,dostał też dożywotni zakaz stadionowy. Wynika z tego ,że takie dotknięcie można traktować jako naruszenie nietykalności cielesnej. Moim zdaniem piłkarzy należy piętnować za ewidentne symulowanie faulu a każde wtargniecie kibica na płytę boiska i kontakt z piłkarzem czy sędzią to po prostu kodeks karny. Jeżeli będziemy w jakiś sposób usprawiedliwiać ( mimo przekonania o potrzebie ukarania ) osoby naruszające ten prosty zakaz to rezultat będzie taki ,że nikt nie zgodzi się na to ,aby w Polsce zlikwidować płoty i druty kolczaste oddzielające trybuny/kibiców od boiska/piłkarzy a mi osobiście to bardzo przeszkadza.

  46. Gość: outtacontrol, 213.155.170.18*

    4 października 2007 at 18:36

    Dziękuję ,że podjął Pan mój temat. Z informacji na portalach internetowych wynika ,ze „kibic” Celtów został aresztowany ,dostał też dożywotni zakaz stadionowy. Wynika z tego ,że takie dotknięcie można traktować jako naruszenie nietykalności cielesnej. Moim zdaniem piłkarzy należy piętnować za ewidentne symulowanie faulu a każde wtargniecie kibica na płytę boiska i kontakt z piłkarzem czy sędzią to po prostu kodeks karny. Jeżeli będziemy w jakiś sposób usprawiedliwiać ( mimo przekonania o potrzebie ukarania ) osoby naruszające ten prosty zakaz to rezultat będzie taki ,że nikt nie zgodzi się na to ,aby w Polsce zlikwidować płoty i druty kolczaste oddzielające trybuny/kibiców od boiska/piłkarzy a mi osobiście to bardzo przeszkadza.

  47. Gość: outtacontrol, 213.155.170.18*

    4 października 2007 at 18:36

    Dziękuję ,że podjął Pan mój temat. Z informacji na portalach internetowych wynika ,ze „kibic” Celtów został aresztowany ,dostał też dożywotni zakaz stadionowy. Wynika z tego ,że takie dotknięcie można traktować jako naruszenie nietykalności cielesnej. Moim zdaniem piłkarzy należy piętnować za ewidentne symulowanie faulu a każde wtargniecie kibica na płytę boiska i kontakt z piłkarzem czy sędzią to po prostu kodeks karny. Jeżeli będziemy w jakiś sposób usprawiedliwiać ( mimo przekonania o potrzebie ukarania ) osoby naruszające ten prosty zakaz to rezultat będzie taki ,że nikt nie zgodzi się na to ,aby w Polsce zlikwidować płoty i druty kolczaste oddzielające trybuny/kibiców od boiska/piłkarzy a mi osobiście to bardzo przeszkadza.

  48. Gość: outtacontrol, 213.155.170.18*

    4 października 2007 at 18:36

    Dziękuję ,że podjął Pan mój temat. Z informacji na portalach internetowych wynika ,ze „kibic” Celtów został aresztowany ,dostał też dożywotni zakaz stadionowy. Wynika z tego ,że takie dotknięcie można traktować jako naruszenie nietykalności cielesnej. Moim zdaniem piłkarzy należy piętnować za ewidentne symulowanie faulu a każde wtargniecie kibica na płytę boiska i kontakt z piłkarzem czy sędzią to po prostu kodeks karny. Jeżeli będziemy w jakiś sposób usprawiedliwiać ( mimo przekonania o potrzebie ukarania ) osoby naruszające ten prosty zakaz to rezultat będzie taki ,że nikt nie zgodzi się na to ,aby w Polsce zlikwidować płoty i druty kolczaste oddzielające trybuny/kibiców od boiska/piłkarzy a mi osobiście to bardzo przeszkadza.

  49. Gość: ARTURPE, public-gprs40250.centertel.pl

    4 października 2007 at 19:16

    Obawiam się, że filmik o symulujących graczach Serie A był li tylko reklamą. Niemniej symulacja w sporcie jest wypaczaniem wyniku. Z resztą podobnie jak doping, tylko – i tu pojawi się drobne „ale” – przeprowadzana metodami naturalnymi 😉 Przecież Dida wie doskonale, że patrzy na niego cały świat (chyba że podczas meczowej euforii się o tym zapomina), podejmuje jednak próbę oszustwa. Dlaczego? Bo podobnych przykładów ma przynajmniej kilka w każdym meczu. Oczywiście, nie są aż tak widoczne, to być może kwestia stylu, lecz każdy wślizg, każdy aut, każde dotknięcie piłki barkiem, to sytuacja, którą przeciwnik stara się wykorzystać na swoją korzyść. Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy po aucie nikt nie podnosił ręki do góry, sygnalizując że piłka należy się jego drużynie? Teraz robi to każdy – bo stało się to niemal odruchem Pawłowa. Być może tutaj mieliśmy do czynienia z podobnym zachowaniem?

    pozdrawiam

  50. Gość: ARTURPE, public-gprs40250.centertel.pl

    4 października 2007 at 19:16

    Obawiam się, że filmik o symulujących graczach Serie A był li tylko reklamą. Niemniej symulacja w sporcie jest wypaczaniem wyniku. Z resztą podobnie jak doping, tylko – i tu pojawi się drobne „ale” – przeprowadzana metodami naturalnymi 😉 Przecież Dida wie doskonale, że patrzy na niego cały świat (chyba że podczas meczowej euforii się o tym zapomina), podejmuje jednak próbę oszustwa. Dlaczego? Bo podobnych przykładów ma przynajmniej kilka w każdym meczu. Oczywiście, nie są aż tak widoczne, to być może kwestia stylu, lecz każdy wślizg, każdy aut, każde dotknięcie piłki barkiem, to sytuacja, którą przeciwnik stara się wykorzystać na swoją korzyść. Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy po aucie nikt nie podnosił ręki do góry, sygnalizując że piłka należy się jego drużynie? Teraz robi to każdy – bo stało się to niemal odruchem Pawłowa. Być może tutaj mieliśmy do czynienia z podobnym zachowaniem?

    pozdrawiam

  51. Gość: ARTURPE, public-gprs40250.centertel.pl

    4 października 2007 at 19:16

    Obawiam się, że filmik o symulujących graczach Serie A był li tylko reklamą. Niemniej symulacja w sporcie jest wypaczaniem wyniku. Z resztą podobnie jak doping, tylko – i tu pojawi się drobne „ale” – przeprowadzana metodami naturalnymi 😉 Przecież Dida wie doskonale, że patrzy na niego cały świat (chyba że podczas meczowej euforii się o tym zapomina), podejmuje jednak próbę oszustwa. Dlaczego? Bo podobnych przykładów ma przynajmniej kilka w każdym meczu. Oczywiście, nie są aż tak widoczne, to być może kwestia stylu, lecz każdy wślizg, każdy aut, każde dotknięcie piłki barkiem, to sytuacja, którą przeciwnik stara się wykorzystać na swoją korzyść. Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy po aucie nikt nie podnosił ręki do góry, sygnalizując że piłka należy się jego drużynie? Teraz robi to każdy – bo stało się to niemal odruchem Pawłowa. Być może tutaj mieliśmy do czynienia z podobnym zachowaniem?

    pozdrawiam

  52. Gość: ARTURPE, public-gprs40250.centertel.pl

    4 października 2007 at 19:16

    Obawiam się, że filmik o symulujących graczach Serie A był li tylko reklamą. Niemniej symulacja w sporcie jest wypaczaniem wyniku. Z resztą podobnie jak doping, tylko – i tu pojawi się drobne „ale” – przeprowadzana metodami naturalnymi 😉 Przecież Dida wie doskonale, że patrzy na niego cały świat (chyba że podczas meczowej euforii się o tym zapomina), podejmuje jednak próbę oszustwa. Dlaczego? Bo podobnych przykładów ma przynajmniej kilka w każdym meczu. Oczywiście, nie są aż tak widoczne, to być może kwestia stylu, lecz każdy wślizg, każdy aut, każde dotknięcie piłki barkiem, to sytuacja, którą przeciwnik stara się wykorzystać na swoją korzyść. Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy po aucie nikt nie podnosił ręki do góry, sygnalizując że piłka należy się jego drużynie? Teraz robi to każdy – bo stało się to niemal odruchem Pawłowa. Być może tutaj mieliśmy do czynienia z podobnym zachowaniem?

    pozdrawiam

  53. forn8

    4 października 2007 at 19:37

    Piotr_Kaminski ten „wspanialy filmik” to byla reklama jednej z angielskich gazeta (The Sun ? ), a nie prawdziwy trening wloskiej druzyny.

    To ze wlosi i portugalczycy maja symulanctwo we krwi to inna spraw. Ale w czasach kiedy Thierry Henry najpierw mowi, ze nie bedzie symulowal bo nie jest kobieta, a potem osmiesza sie w meczach z PSV i (bodajze, nie pamietam sorry) Reading- a do tego jeszcze reklamuje firme Nike, mowiac o honorze i grze na ulich gdzie „nie schowasz sie za gwizdkiem sedziego”, czego sie spodziewac?

  54. forn8

    4 października 2007 at 19:37

    Piotr_Kaminski ten „wspanialy filmik” to byla reklama jednej z angielskich gazeta (The Sun ? ), a nie prawdziwy trening wloskiej druzyny.

    To ze wlosi i portugalczycy maja symulanctwo we krwi to inna spraw. Ale w czasach kiedy Thierry Henry najpierw mowi, ze nie bedzie symulowal bo nie jest kobieta, a potem osmiesza sie w meczach z PSV i (bodajze, nie pamietam sorry) Reading- a do tego jeszcze reklamuje firme Nike, mowiac o honorze i grze na ulich gdzie „nie schowasz sie za gwizdkiem sedziego”, czego sie spodziewac?

  55. forn8

    4 października 2007 at 19:37

    Piotr_Kaminski ten „wspanialy filmik” to byla reklama jednej z angielskich gazeta (The Sun ? ), a nie prawdziwy trening wloskiej druzyny.

    To ze wlosi i portugalczycy maja symulanctwo we krwi to inna spraw. Ale w czasach kiedy Thierry Henry najpierw mowi, ze nie bedzie symulowal bo nie jest kobieta, a potem osmiesza sie w meczach z PSV i (bodajze, nie pamietam sorry) Reading- a do tego jeszcze reklamuje firme Nike, mowiac o honorze i grze na ulich gdzie „nie schowasz sie za gwizdkiem sedziego”, czego sie spodziewac?

  56. forn8

    4 października 2007 at 19:37

    Piotr_Kaminski ten „wspanialy filmik” to byla reklama jednej z angielskich gazeta (The Sun ? ), a nie prawdziwy trening wloskiej druzyny.

    To ze wlosi i portugalczycy maja symulanctwo we krwi to inna spraw. Ale w czasach kiedy Thierry Henry najpierw mowi, ze nie bedzie symulowal bo nie jest kobieta, a potem osmiesza sie w meczach z PSV i (bodajze, nie pamietam sorry) Reading- a do tego jeszcze reklamuje firme Nike, mowiac o honorze i grze na ulich gdzie „nie schowasz sie za gwizdkiem sedziego”, czego sie spodziewac?

  57. pol_michal

    4 października 2007 at 19:49

    Ten filmik – zaraz go wrzuce – byl reklamowka dodatku ‚Guardiana’ na Euro 2004. Swietny.

    Co do Rivaldo, to jednak do dzis mu pamietamy tamtego Turka, o czym swiadcza Wasze wpisy. A i FIFA ukarala go wtedy grzywna 11 tys. franków, co oczywiscie dla takiego milionera bylo splunieciem. Niemniej jego pozniejsza kariera byla juz powolnym ‚zjazdem do bazy’ – w Milanie rozpacz i odejscie do Brazylii – dzis dogorywa w AEK.

    To smutne, ze i Thierry Henry – nie tylko z PSV, ale przede wszystkim z Portugalia na MS. Najwyrazniej nie ma swietych. Nawet Steven Gerrard ‚nurkowal’ ostatnio w meczu z Andorra!

  58. pol_michal

    4 października 2007 at 19:49

    Ten filmik – zaraz go wrzuce – byl reklamowka dodatku ‚Guardiana’ na Euro 2004. Swietny.

    Co do Rivaldo, to jednak do dzis mu pamietamy tamtego Turka, o czym swiadcza Wasze wpisy. A i FIFA ukarala go wtedy grzywna 11 tys. franków, co oczywiscie dla takiego milionera bylo splunieciem. Niemniej jego pozniejsza kariera byla juz powolnym ‚zjazdem do bazy’ – w Milanie rozpacz i odejscie do Brazylii – dzis dogorywa w AEK.

    To smutne, ze i Thierry Henry – nie tylko z PSV, ale przede wszystkim z Portugalia na MS. Najwyrazniej nie ma swietych. Nawet Steven Gerrard ‚nurkowal’ ostatnio w meczu z Andorra!

  59. pol_michal

    4 października 2007 at 19:49

    Ten filmik – zaraz go wrzuce – byl reklamowka dodatku ‚Guardiana’ na Euro 2004. Swietny.

    Co do Rivaldo, to jednak do dzis mu pamietamy tamtego Turka, o czym swiadcza Wasze wpisy. A i FIFA ukarala go wtedy grzywna 11 tys. franków, co oczywiscie dla takiego milionera bylo splunieciem. Niemniej jego pozniejsza kariera byla juz powolnym ‚zjazdem do bazy’ – w Milanie rozpacz i odejscie do Brazylii – dzis dogorywa w AEK.

    To smutne, ze i Thierry Henry – nie tylko z PSV, ale przede wszystkim z Portugalia na MS. Najwyrazniej nie ma swietych. Nawet Steven Gerrard ‚nurkowal’ ostatnio w meczu z Andorra!

  60. pol_michal

    4 października 2007 at 19:49

    Ten filmik – zaraz go wrzuce – byl reklamowka dodatku ‚Guardiana’ na Euro 2004. Swietny.

    Co do Rivaldo, to jednak do dzis mu pamietamy tamtego Turka, o czym swiadcza Wasze wpisy. A i FIFA ukarala go wtedy grzywna 11 tys. franków, co oczywiscie dla takiego milionera bylo splunieciem. Niemniej jego pozniejsza kariera byla juz powolnym ‚zjazdem do bazy’ – w Milanie rozpacz i odejscie do Brazylii – dzis dogorywa w AEK.

    To smutne, ze i Thierry Henry – nie tylko z PSV, ale przede wszystkim z Portugalia na MS. Najwyrazniej nie ma swietych. Nawet Steven Gerrard ‚nurkowal’ ostatnio w meczu z Andorra!

  61. forn8

    4 października 2007 at 20:05

    E tam, Carvalho wtedy faulował ! Sam się przyznał :P.

    A jak ktoś powie, że Puyol nie faulował Henrego ma w pape :P.

  62. forn8

    4 października 2007 at 20:05

    E tam, Carvalho wtedy faulował ! Sam się przyznał :P.

    A jak ktoś powie, że Puyol nie faulował Henrego ma w pape :P.

  63. forn8

    4 października 2007 at 20:05

    E tam, Carvalho wtedy faulował ! Sam się przyznał :P.

    A jak ktoś powie, że Puyol nie faulował Henrego ma w pape :P.

  64. forn8

    4 października 2007 at 20:05

    E tam, Carvalho wtedy faulował ! Sam się przyznał :P.

    A jak ktoś powie, że Puyol nie faulował Henrego ma w pape :P.

  65. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:28

    Dida to pajac jak mogł się tak upokorzyć przed tyloma ludzmi… głupi czy co?! Taki stary a taki głupkowaty… nie no głupi. POZDRO DLA MADZI:)

  66. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:28

    Dida to pajac jak mogł się tak upokorzyć przed tyloma ludzmi… głupi czy co?! Taki stary a taki głupkowaty… nie no głupi. POZDRO DLA MADZI:)

  67. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:28

    Dida to pajac jak mogł się tak upokorzyć przed tyloma ludzmi… głupi czy co?! Taki stary a taki głupkowaty… nie no głupi. POZDRO DLA MADZI:)

  68. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:28

    Dida to pajac jak mogł się tak upokorzyć przed tyloma ludzmi… głupi czy co?! Taki stary a taki głupkowaty… nie no głupi. POZDRO DLA MADZI:)

  69. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:30

    Madzia is the best!!!!!!!!!

  70. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:30

    Madzia is the best!!!!!!!!!

  71. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:30

    Madzia is the best!!!!!!!!!

  72. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:30

    Madzia is the best!!!!!!!!!

  73. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:31

    Dida ty ciamajdo!!!!!!!!!1

  74. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:31

    Dida ty ciamajdo!!!!!!!!!1

  75. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:31

    Dida ty ciamajdo!!!!!!!!!1

  76. Gość: Tyson, abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:31

    Dida ty ciamajdo!!!!!!!!!1

  77. Gość: Madzia, 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:36

    To było tak:
    Dida został uderzony, co go zresztą rozzłościło tak bardzo ze zapomniał o natychmiastowym upadku. Podczas biegu usłyszał jak trener krzyczy: DIDA!! przecież to ta scena w której powinieneś upaść, dida tylko jęknął: ups, no tak.

    Dida się okropnie upokorzył przed całą Europą…wstrętny symulant!!! POZDRO DLA TYSONA;)

  78. Gość: Madzia, 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:36

    To było tak:
    Dida został uderzony, co go zresztą rozzłościło tak bardzo ze zapomniał o natychmiastowym upadku. Podczas biegu usłyszał jak trener krzyczy: DIDA!! przecież to ta scena w której powinieneś upaść, dida tylko jęknął: ups, no tak.

    Dida się okropnie upokorzył przed całą Europą…wstrętny symulant!!! POZDRO DLA TYSONA;)

  79. Gość: Madzia, 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:36

    To było tak:
    Dida został uderzony, co go zresztą rozzłościło tak bardzo ze zapomniał o natychmiastowym upadku. Podczas biegu usłyszał jak trener krzyczy: DIDA!! przecież to ta scena w której powinieneś upaść, dida tylko jęknął: ups, no tak.

    Dida się okropnie upokorzył przed całą Europą…wstrętny symulant!!! POZDRO DLA TYSONA;)

  80. Gość: Madzia, 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:36

    To było tak:
    Dida został uderzony, co go zresztą rozzłościło tak bardzo ze zapomniał o natychmiastowym upadku. Podczas biegu usłyszał jak trener krzyczy: DIDA!! przecież to ta scena w której powinieneś upaść, dida tylko jęknął: ups, no tak.

    Dida się okropnie upokorzył przed całą Europą…wstrętny symulant!!! POZDRO DLA TYSONA;)

  81. Gość: , abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:38

    Symulację powinno się karać surowo!!! bo to niszczy piłą nożną! co w tym pięknego że się zasymuluje karnego? fakt trzeba pojąć umiejętności aktorskie ale to co to ma być SPORT czy SZKOŁA AKTORSKA… Jak Dida się nie spełnił jak był mały w aktorstwie to niech teraz nie próbuje tego powturzyć bo mu to nie wychodzi!!!

  82. Gość: , abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:38

    Symulację powinno się karać surowo!!! bo to niszczy piłą nożną! co w tym pięknego że się zasymuluje karnego? fakt trzeba pojąć umiejętności aktorskie ale to co to ma być SPORT czy SZKOŁA AKTORSKA… Jak Dida się nie spełnił jak był mały w aktorstwie to niech teraz nie próbuje tego powturzyć bo mu to nie wychodzi!!!

  83. Gość: , abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:38

    Symulację powinno się karać surowo!!! bo to niszczy piłą nożną! co w tym pięknego że się zasymuluje karnego? fakt trzeba pojąć umiejętności aktorskie ale to co to ma być SPORT czy SZKOŁA AKTORSKA… Jak Dida się nie spełnił jak był mały w aktorstwie to niech teraz nie próbuje tego powturzyć bo mu to nie wychodzi!!!

  84. Gość: , abjw188.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 października 2007 at 20:38

    Symulację powinno się karać surowo!!! bo to niszczy piłą nożną! co w tym pięknego że się zasymuluje karnego? fakt trzeba pojąć umiejętności aktorskie ale to co to ma być SPORT czy SZKOŁA AKTORSKA… Jak Dida się nie spełnił jak był mały w aktorstwie to niech teraz nie próbuje tego powturzyć bo mu to nie wychodzi!!!

  85. Gość: doom, host-81-190-217-254.wroclaw.mm.pl

    4 października 2007 at 20:44

    Faceta który wbiegł na boisko nie ma co bronić, choć moim zdaniem chciał wykonać jakiś śmieszny gest w ramach podziękowania zamiast go uderzyć. Niestety debile wszędzie się znajdą (wbiegnięcie na boisko w Szkocji czy Anglii to nie sztuka ale nikt tego nie robi bo wiedzą jakie są kary)i facet został ukarany. Dida wykazał się jednak wyjątkowo bo on nie chciał żeby jego zespół strzelił gola lub przeciwnik grał w osłabieniu tylko liczył na walkowera… Symulowanie trzeba karać i to ostro (a mówie to jako dożywotni kibic MU i symulanta Ronaldo). Dziwię się, że we Włoszech nie ma jeszcze specjalnych kar za takie numery bo ich ligi przez ciągłe popisy aktorkie nie da się już oglądać.
    ps. najbardziej jedak cieszyć powinien się sędzia bo przez bramkę na 2-1 i cały ten cyrk nikt nie pamięta o karnym z kapelusza.

  86. Gość: doom, host-81-190-217-254.wroclaw.mm.pl

    4 października 2007 at 20:44

    Faceta który wbiegł na boisko nie ma co bronić, choć moim zdaniem chciał wykonać jakiś śmieszny gest w ramach podziękowania zamiast go uderzyć. Niestety debile wszędzie się znajdą (wbiegnięcie na boisko w Szkocji czy Anglii to nie sztuka ale nikt tego nie robi bo wiedzą jakie są kary)i facet został ukarany. Dida wykazał się jednak wyjątkowo bo on nie chciał żeby jego zespół strzelił gola lub przeciwnik grał w osłabieniu tylko liczył na walkowera… Symulowanie trzeba karać i to ostro (a mówie to jako dożywotni kibic MU i symulanta Ronaldo). Dziwię się, że we Włoszech nie ma jeszcze specjalnych kar za takie numery bo ich ligi przez ciągłe popisy aktorkie nie da się już oglądać.
    ps. najbardziej jedak cieszyć powinien się sędzia bo przez bramkę na 2-1 i cały ten cyrk nikt nie pamięta o karnym z kapelusza.

  87. Gość: doom, host-81-190-217-254.wroclaw.mm.pl

    4 października 2007 at 20:44

    Faceta który wbiegł na boisko nie ma co bronić, choć moim zdaniem chciał wykonać jakiś śmieszny gest w ramach podziękowania zamiast go uderzyć. Niestety debile wszędzie się znajdą (wbiegnięcie na boisko w Szkocji czy Anglii to nie sztuka ale nikt tego nie robi bo wiedzą jakie są kary)i facet został ukarany. Dida wykazał się jednak wyjątkowo bo on nie chciał żeby jego zespół strzelił gola lub przeciwnik grał w osłabieniu tylko liczył na walkowera… Symulowanie trzeba karać i to ostro (a mówie to jako dożywotni kibic MU i symulanta Ronaldo). Dziwię się, że we Włoszech nie ma jeszcze specjalnych kar za takie numery bo ich ligi przez ciągłe popisy aktorkie nie da się już oglądać.
    ps. najbardziej jedak cieszyć powinien się sędzia bo przez bramkę na 2-1 i cały ten cyrk nikt nie pamięta o karnym z kapelusza.

  88. Gość: doom, host-81-190-217-254.wroclaw.mm.pl

    4 października 2007 at 20:44

    Faceta który wbiegł na boisko nie ma co bronić, choć moim zdaniem chciał wykonać jakiś śmieszny gest w ramach podziękowania zamiast go uderzyć. Niestety debile wszędzie się znajdą (wbiegnięcie na boisko w Szkocji czy Anglii to nie sztuka ale nikt tego nie robi bo wiedzą jakie są kary)i facet został ukarany. Dida wykazał się jednak wyjątkowo bo on nie chciał żeby jego zespół strzelił gola lub przeciwnik grał w osłabieniu tylko liczył na walkowera… Symulowanie trzeba karać i to ostro (a mówie to jako dożywotni kibic MU i symulanta Ronaldo). Dziwię się, że we Włoszech nie ma jeszcze specjalnych kar za takie numery bo ich ligi przez ciągłe popisy aktorkie nie da się już oglądać.
    ps. najbardziej jedak cieszyć powinien się sędzia bo przez bramkę na 2-1 i cały ten cyrk nikt nie pamięta o karnym z kapelusza.

  89. Gość: Madzia:), 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:49

    This was so:
    Dida was hit, what it angered him so very anyway from he forgot about the immediate fall. During the run he heard as the coach shouts: DIDA !! this is so but this the scene in which you should fall, dida only groaned: ups, just.

    Dida humbled oneself before whole Europe terribly…the disgusting malingerer !!! THE GREETING FOR TYSONA 😉

    Translated especially for TYSONA:)

  90. Gość: Madzia:), 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:49

    This was so:
    Dida was hit, what it angered him so very anyway from he forgot about the immediate fall. During the run he heard as the coach shouts: DIDA !! this is so but this the scene in which you should fall, dida only groaned: ups, just.

    Dida humbled oneself before whole Europe terribly…the disgusting malingerer !!! THE GREETING FOR TYSONA 😉

    Translated especially for TYSONA:)

  91. Gość: Madzia:), 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:49

    This was so:
    Dida was hit, what it angered him so very anyway from he forgot about the immediate fall. During the run he heard as the coach shouts: DIDA !! this is so but this the scene in which you should fall, dida only groaned: ups, just.

    Dida humbled oneself before whole Europe terribly…the disgusting malingerer !!! THE GREETING FOR TYSONA 😉

    Translated especially for TYSONA:)

  92. Gość: Madzia:), 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:49

    This was so:
    Dida was hit, what it angered him so very anyway from he forgot about the immediate fall. During the run he heard as the coach shouts: DIDA !! this is so but this the scene in which you should fall, dida only groaned: ups, just.

    Dida humbled oneself before whole Europe terribly…the disgusting malingerer !!! THE GREETING FOR TYSONA 😉

    Translated especially for TYSONA:)

  93. Gość: Madzia, 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:52

    Dida nie ma zdolności aktorskich:)

  94. Gość: Madzia, 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:52

    Dida nie ma zdolności aktorskich:)

  95. Gość: Madzia, 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:52

    Dida nie ma zdolności aktorskich:)

  96. Gość: Madzia, 80.48.192.8*

    4 października 2007 at 20:52

    Dida nie ma zdolności aktorskich:)

  97. Gość: , 82.160.22.6*

    4 października 2007 at 21:48

    „Niech Pan wezmie pod uwage to ,ze ten kibis mogl miec noz albo brzytwe i wtedy byscie wszyscy pisali jaki to Dida jest poszkodowany (pozwole sobie przymomniec jak mowiliscie o kibicach Interu ,kiedy raca wybuchla pod nogami bramkarza Milanu). Moze dzieki temu co zrobil Dida ,ktorys z pilkarzy uniknie w przyszlosci oaleczenia albo smierci przez kretyna ,ktory bedzie sie cieszyl z wygranej swojej druzyny.Moim zdaniem wystarczy skrytykowac Dide a nie go ponizac.”

    Szczerze powiedziawszy, powinniśmy brać pod uwagę także to, że ten kibic mógł na stadion wjechać czołgiem i przejechać nim po murawie tak, że z Didy jeśli nie nic, na pewno niewiele by zostało..;) A tak poważnie, to z nożami na stadiony chadzał jedynie niejaki Misiek na Wisłę. Pamiętacie?
    Dida sam siebie poniżył swoim zachowaniem. Sam sobie odebrał miano wielkiego sportowca.
    Dobrze by się stało, gdyby Milan w jakiś sposób ukarał Didę.

  98. Gość: , 82.160.22.6*

    4 października 2007 at 21:48

    „Niech Pan wezmie pod uwage to ,ze ten kibis mogl miec noz albo brzytwe i wtedy byscie wszyscy pisali jaki to Dida jest poszkodowany (pozwole sobie przymomniec jak mowiliscie o kibicach Interu ,kiedy raca wybuchla pod nogami bramkarza Milanu). Moze dzieki temu co zrobil Dida ,ktorys z pilkarzy uniknie w przyszlosci oaleczenia albo smierci przez kretyna ,ktory bedzie sie cieszyl z wygranej swojej druzyny.Moim zdaniem wystarczy skrytykowac Dide a nie go ponizac.”

    Szczerze powiedziawszy, powinniśmy brać pod uwagę także to, że ten kibic mógł na stadion wjechać czołgiem i przejechać nim po murawie tak, że z Didy jeśli nie nic, na pewno niewiele by zostało..;) A tak poważnie, to z nożami na stadiony chadzał jedynie niejaki Misiek na Wisłę. Pamiętacie?
    Dida sam siebie poniżył swoim zachowaniem. Sam sobie odebrał miano wielkiego sportowca.
    Dobrze by się stało, gdyby Milan w jakiś sposób ukarał Didę.

  99. Gość: , 82.160.22.6*

    4 października 2007 at 21:48

    „Niech Pan wezmie pod uwage to ,ze ten kibis mogl miec noz albo brzytwe i wtedy byscie wszyscy pisali jaki to Dida jest poszkodowany (pozwole sobie przymomniec jak mowiliscie o kibicach Interu ,kiedy raca wybuchla pod nogami bramkarza Milanu). Moze dzieki temu co zrobil Dida ,ktorys z pilkarzy uniknie w przyszlosci oaleczenia albo smierci przez kretyna ,ktory bedzie sie cieszyl z wygranej swojej druzyny.Moim zdaniem wystarczy skrytykowac Dide a nie go ponizac.”

    Szczerze powiedziawszy, powinniśmy brać pod uwagę także to, że ten kibic mógł na stadion wjechać czołgiem i przejechać nim po murawie tak, że z Didy jeśli nie nic, na pewno niewiele by zostało..;) A tak poważnie, to z nożami na stadiony chadzał jedynie niejaki Misiek na Wisłę. Pamiętacie?
    Dida sam siebie poniżył swoim zachowaniem. Sam sobie odebrał miano wielkiego sportowca.
    Dobrze by się stało, gdyby Milan w jakiś sposób ukarał Didę.

  100. Gość: , 82.160.22.6*

    4 października 2007 at 21:48

    „Niech Pan wezmie pod uwage to ,ze ten kibis mogl miec noz albo brzytwe i wtedy byscie wszyscy pisali jaki to Dida jest poszkodowany (pozwole sobie przymomniec jak mowiliscie o kibicach Interu ,kiedy raca wybuchla pod nogami bramkarza Milanu). Moze dzieki temu co zrobil Dida ,ktorys z pilkarzy uniknie w przyszlosci oaleczenia albo smierci przez kretyna ,ktory bedzie sie cieszyl z wygranej swojej druzyny.Moim zdaniem wystarczy skrytykowac Dide a nie go ponizac.”

    Szczerze powiedziawszy, powinniśmy brać pod uwagę także to, że ten kibic mógł na stadion wjechać czołgiem i przejechać nim po murawie tak, że z Didy jeśli nie nic, na pewno niewiele by zostało..;) A tak poważnie, to z nożami na stadiony chadzał jedynie niejaki Misiek na Wisłę. Pamiętacie?
    Dida sam siebie poniżył swoim zachowaniem. Sam sobie odebrał miano wielkiego sportowca.
    Dobrze by się stało, gdyby Milan w jakiś sposób ukarał Didę.

  101. andriy77

    4 października 2007 at 22:43

    Panie Michale. Bardzo dobrze argumentuje Pan swoje racje. Proszę jednak pamiętać, że celem każdego zawodnika jest zwycięstwo i dążenie do niego. Dlatego w sensie biznesowym czy firmowym możemy Didę określić jako pracownika pewnej firmy, który poprzez swoje zachowanie usiłuje przynieść swojej firmie zysk. Czy to źle? Samo zachowanie (etyka, moralność, honor) może nam się nie podobać. Ale proszę się otrząsnąć. Czasy piłkarskich romansów i romantyków minęły bezpowrotnie. Żyjemy w czasach, w których liczy się zysk i zwycięstwo. Zresztą bardzo dobrze, że takich doczekaliśmy. Bardzo proszę zwrócić uwagę na inną sprawę, odrzucając dobro czy zło. Mamy przyczynę i skutek. Przyczyną przewrócenia się zawodnika na murawie było bezprawne wbiegnięcie i bezprawne dotknięcie go przez napastnika z trybun. Czy Dida przewróciłby się gdyby ktoś go nie dotknął? Nie. Przecież nikt z władz klubu AC Milan nie żąda walkowera (choć mógłby). Znaczy nie został wytoczony akt oskarżenia, którego nie wybroniłby żaden adwokat. Całą przyczyną zamieszania jest kibic, a nie bramkarz Milanu. Proszę to zrozumieć i dać spokój człowiekowi, który tylko zrobił to co do niego należało. Nie pochwalam tego zachowania, ale patrząc w czysto biznesowy sposób było to najbardziej przytomne zachowanie. Liczą się fakty. A fakty są takie: kibic Celticu wbiegł na plac gry przeznaczony tylko i wyłącznie do zawodów piłkarskich, w których uczestniczy 22 zawodników i 3 arbitrów; po tym doszło do kontaktu fizycznego kibica Celticu z zawodnikiem Milanu; inicjatorem był kibic Celticu. Wiem, że to się fajnie pisze o „nurkach” i o braku moralności wśród piłkarzy, ale prawda jest taka, że liczy się zwycięstwo. Tylko zwycięstwo. Pozdrawiam.

  102. andriy77

    4 października 2007 at 22:43

    Panie Michale. Bardzo dobrze argumentuje Pan swoje racje. Proszę jednak pamiętać, że celem każdego zawodnika jest zwycięstwo i dążenie do niego. Dlatego w sensie biznesowym czy firmowym możemy Didę określić jako pracownika pewnej firmy, który poprzez swoje zachowanie usiłuje przynieść swojej firmie zysk. Czy to źle? Samo zachowanie (etyka, moralność, honor) może nam się nie podobać. Ale proszę się otrząsnąć. Czasy piłkarskich romansów i romantyków minęły bezpowrotnie. Żyjemy w czasach, w których liczy się zysk i zwycięstwo. Zresztą bardzo dobrze, że takich doczekaliśmy. Bardzo proszę zwrócić uwagę na inną sprawę, odrzucając dobro czy zło. Mamy przyczynę i skutek. Przyczyną przewrócenia się zawodnika na murawie było bezprawne wbiegnięcie i bezprawne dotknięcie go przez napastnika z trybun. Czy Dida przewróciłby się gdyby ktoś go nie dotknął? Nie. Przecież nikt z władz klubu AC Milan nie żąda walkowera (choć mógłby). Znaczy nie został wytoczony akt oskarżenia, którego nie wybroniłby żaden adwokat. Całą przyczyną zamieszania jest kibic, a nie bramkarz Milanu. Proszę to zrozumieć i dać spokój człowiekowi, który tylko zrobił to co do niego należało. Nie pochwalam tego zachowania, ale patrząc w czysto biznesowy sposób było to najbardziej przytomne zachowanie. Liczą się fakty. A fakty są takie: kibic Celticu wbiegł na plac gry przeznaczony tylko i wyłącznie do zawodów piłkarskich, w których uczestniczy 22 zawodników i 3 arbitrów; po tym doszło do kontaktu fizycznego kibica Celticu z zawodnikiem Milanu; inicjatorem był kibic Celticu. Wiem, że to się fajnie pisze o „nurkach” i o braku moralności wśród piłkarzy, ale prawda jest taka, że liczy się zwycięstwo. Tylko zwycięstwo. Pozdrawiam.

  103. andriy77

    4 października 2007 at 22:43

    Panie Michale. Bardzo dobrze argumentuje Pan swoje racje. Proszę jednak pamiętać, że celem każdego zawodnika jest zwycięstwo i dążenie do niego. Dlatego w sensie biznesowym czy firmowym możemy Didę określić jako pracownika pewnej firmy, który poprzez swoje zachowanie usiłuje przynieść swojej firmie zysk. Czy to źle? Samo zachowanie (etyka, moralność, honor) może nam się nie podobać. Ale proszę się otrząsnąć. Czasy piłkarskich romansów i romantyków minęły bezpowrotnie. Żyjemy w czasach, w których liczy się zysk i zwycięstwo. Zresztą bardzo dobrze, że takich doczekaliśmy. Bardzo proszę zwrócić uwagę na inną sprawę, odrzucając dobro czy zło. Mamy przyczynę i skutek. Przyczyną przewrócenia się zawodnika na murawie było bezprawne wbiegnięcie i bezprawne dotknięcie go przez napastnika z trybun. Czy Dida przewróciłby się gdyby ktoś go nie dotknął? Nie. Przecież nikt z władz klubu AC Milan nie żąda walkowera (choć mógłby). Znaczy nie został wytoczony akt oskarżenia, którego nie wybroniłby żaden adwokat. Całą przyczyną zamieszania jest kibic, a nie bramkarz Milanu. Proszę to zrozumieć i dać spokój człowiekowi, który tylko zrobił to co do niego należało. Nie pochwalam tego zachowania, ale patrząc w czysto biznesowy sposób było to najbardziej przytomne zachowanie. Liczą się fakty. A fakty są takie: kibic Celticu wbiegł na plac gry przeznaczony tylko i wyłącznie do zawodów piłkarskich, w których uczestniczy 22 zawodników i 3 arbitrów; po tym doszło do kontaktu fizycznego kibica Celticu z zawodnikiem Milanu; inicjatorem był kibic Celticu. Wiem, że to się fajnie pisze o „nurkach” i o braku moralności wśród piłkarzy, ale prawda jest taka, że liczy się zwycięstwo. Tylko zwycięstwo. Pozdrawiam.

  104. andriy77

    4 października 2007 at 22:43

    Panie Michale. Bardzo dobrze argumentuje Pan swoje racje. Proszę jednak pamiętać, że celem każdego zawodnika jest zwycięstwo i dążenie do niego. Dlatego w sensie biznesowym czy firmowym możemy Didę określić jako pracownika pewnej firmy, który poprzez swoje zachowanie usiłuje przynieść swojej firmie zysk. Czy to źle? Samo zachowanie (etyka, moralność, honor) może nam się nie podobać. Ale proszę się otrząsnąć. Czasy piłkarskich romansów i romantyków minęły bezpowrotnie. Żyjemy w czasach, w których liczy się zysk i zwycięstwo. Zresztą bardzo dobrze, że takich doczekaliśmy. Bardzo proszę zwrócić uwagę na inną sprawę, odrzucając dobro czy zło. Mamy przyczynę i skutek. Przyczyną przewrócenia się zawodnika na murawie było bezprawne wbiegnięcie i bezprawne dotknięcie go przez napastnika z trybun. Czy Dida przewróciłby się gdyby ktoś go nie dotknął? Nie. Przecież nikt z władz klubu AC Milan nie żąda walkowera (choć mógłby). Znaczy nie został wytoczony akt oskarżenia, którego nie wybroniłby żaden adwokat. Całą przyczyną zamieszania jest kibic, a nie bramkarz Milanu. Proszę to zrozumieć i dać spokój człowiekowi, który tylko zrobił to co do niego należało. Nie pochwalam tego zachowania, ale patrząc w czysto biznesowy sposób było to najbardziej przytomne zachowanie. Liczą się fakty. A fakty są takie: kibic Celticu wbiegł na plac gry przeznaczony tylko i wyłącznie do zawodów piłkarskich, w których uczestniczy 22 zawodników i 3 arbitrów; po tym doszło do kontaktu fizycznego kibica Celticu z zawodnikiem Milanu; inicjatorem był kibic Celticu. Wiem, że to się fajnie pisze o „nurkach” i o braku moralności wśród piłkarzy, ale prawda jest taka, że liczy się zwycięstwo. Tylko zwycięstwo. Pozdrawiam.

  105. Gość: krifto, host12-193-110-229.limes.com.pl

    4 października 2007 at 23:16

    A ja Panu nie zapomnę defetystycznego artykułu „Pięć powodów, dla których Polska nie wygra z Portugalią”. Wstyd !

  106. Gość: krifto, host12-193-110-229.limes.com.pl

    4 października 2007 at 23:16

    A ja Panu nie zapomnę defetystycznego artykułu „Pięć powodów, dla których Polska nie wygra z Portugalią”. Wstyd !

  107. Gość: krifto, host12-193-110-229.limes.com.pl

    4 października 2007 at 23:16

    A ja Panu nie zapomnę defetystycznego artykułu „Pięć powodów, dla których Polska nie wygra z Portugalią”. Wstyd !

  108. Gość: krifto, host12-193-110-229.limes.com.pl

    4 października 2007 at 23:16

    A ja Panu nie zapomnę defetystycznego artykułu „Pięć powodów, dla których Polska nie wygra z Portugalią”. Wstyd !

  109. pol_michal

    4 października 2007 at 23:21

    @andriy77
    Ciekawy ten biznesowy punkt widzenia, w którym Dida jako lojalny pracownik poprzez swoje zachowanie usiłuje przynieść swojej firmie zysk. Nie udało się, co gorsza Dida kompromitując siebie i klub zniechęcił do niego z pewnością jakąś część fanów. W związku z czym mniej koszulek Milanu sprzeda się w październiuku w Chinach i na Tajwanie. Nie będę rozwijał ‚efektu motyla’ bo doszedłbym do chińsikch prządek, które stracą pracę…
    Zgadzam się, że zyjemy w czasach, w których sukces liczy sie przede wszystkim. Dlatego Mourinho prowokował Barcelonę przed meczami w LM, zaszczuł sedziego Friska itp. Zaczyna to byc normą. Ale gdzieś są granice, które i Portugalczyk przekroczył.
    Zgoda, że jest zasada: przyczyn-skutek. Ale Dida mógł się ograniczyc do popukania się po głowie na widok kibica.
    ‚Tylko zwycięstwo. Tylko zwycięstwo’. No ale gdzies tam jeszcze jest fair play i co raz rzadsze gesty a’la Michael Owen, który przekonuje sędziego, że nie był faulowany w polu karnym, a skoro zmuszają do do wykonania jedenastki świadomie ją przstrzela…

  110. pol_michal

    4 października 2007 at 23:21

    @andriy77
    Ciekawy ten biznesowy punkt widzenia, w którym Dida jako lojalny pracownik poprzez swoje zachowanie usiłuje przynieść swojej firmie zysk. Nie udało się, co gorsza Dida kompromitując siebie i klub zniechęcił do niego z pewnością jakąś część fanów. W związku z czym mniej koszulek Milanu sprzeda się w październiuku w Chinach i na Tajwanie. Nie będę rozwijał ‚efektu motyla’ bo doszedłbym do chińsikch prządek, które stracą pracę…
    Zgadzam się, że zyjemy w czasach, w których sukces liczy sie przede wszystkim. Dlatego Mourinho prowokował Barcelonę przed meczami w LM, zaszczuł sedziego Friska itp. Zaczyna to byc normą. Ale gdzieś są granice, które i Portugalczyk przekroczył.
    Zgoda, że jest zasada: przyczyn-skutek. Ale Dida mógł się ograniczyc do popukania się po głowie na widok kibica.
    ‚Tylko zwycięstwo. Tylko zwycięstwo’. No ale gdzies tam jeszcze jest fair play i co raz rzadsze gesty a’la Michael Owen, który przekonuje sędziego, że nie był faulowany w polu karnym, a skoro zmuszają do do wykonania jedenastki świadomie ją przstrzela…

  111. pol_michal

    4 października 2007 at 23:21

    @andriy77
    Ciekawy ten biznesowy punkt widzenia, w którym Dida jako lojalny pracownik poprzez swoje zachowanie usiłuje przynieść swojej firmie zysk. Nie udało się, co gorsza Dida kompromitując siebie i klub zniechęcił do niego z pewnością jakąś część fanów. W związku z czym mniej koszulek Milanu sprzeda się w październiuku w Chinach i na Tajwanie. Nie będę rozwijał ‚efektu motyla’ bo doszedłbym do chińsikch prządek, które stracą pracę…
    Zgadzam się, że zyjemy w czasach, w których sukces liczy sie przede wszystkim. Dlatego Mourinho prowokował Barcelonę przed meczami w LM, zaszczuł sedziego Friska itp. Zaczyna to byc normą. Ale gdzieś są granice, które i Portugalczyk przekroczył.
    Zgoda, że jest zasada: przyczyn-skutek. Ale Dida mógł się ograniczyc do popukania się po głowie na widok kibica.
    ‚Tylko zwycięstwo. Tylko zwycięstwo’. No ale gdzies tam jeszcze jest fair play i co raz rzadsze gesty a’la Michael Owen, który przekonuje sędziego, że nie był faulowany w polu karnym, a skoro zmuszają do do wykonania jedenastki świadomie ją przstrzela…

  112. pol_michal

    4 października 2007 at 23:21

    @andriy77
    Ciekawy ten biznesowy punkt widzenia, w którym Dida jako lojalny pracownik poprzez swoje zachowanie usiłuje przynieść swojej firmie zysk. Nie udało się, co gorsza Dida kompromitując siebie i klub zniechęcił do niego z pewnością jakąś część fanów. W związku z czym mniej koszulek Milanu sprzeda się w październiuku w Chinach i na Tajwanie. Nie będę rozwijał ‚efektu motyla’ bo doszedłbym do chińsikch prządek, które stracą pracę…
    Zgadzam się, że zyjemy w czasach, w których sukces liczy sie przede wszystkim. Dlatego Mourinho prowokował Barcelonę przed meczami w LM, zaszczuł sedziego Friska itp. Zaczyna to byc normą. Ale gdzieś są granice, które i Portugalczyk przekroczył.
    Zgoda, że jest zasada: przyczyn-skutek. Ale Dida mógł się ograniczyc do popukania się po głowie na widok kibica.
    ‚Tylko zwycięstwo. Tylko zwycięstwo’. No ale gdzies tam jeszcze jest fair play i co raz rzadsze gesty a’la Michael Owen, który przekonuje sędziego, że nie był faulowany w polu karnym, a skoro zmuszają do do wykonania jedenastki świadomie ją przstrzela…

  113. pol_michal

    4 października 2007 at 23:30

    @krifto
    Nie wypieram się ale i nie wstydzę. Przepraszam ale od ślepego kibicowania to jestescie Wy :p Ja jestem dziennikarzem i muszę zachować rozsądek i trzeźwą ocenę. Było co najmniej 5 powodów, dla których nie mogliśmy wygrać z Portugalią. I nie wygraliśmy, a cudowny gol Krzynówka pozwolił nam zremisować. Ale za postawę na boisku byłem dumny z chłopaków jak wszyscy. Ale jeśli kiedyś pójdziemy na prawdziwą wojnę z Portugalią, obiecuję napisać odezwę do narodu ku pokrzepieniu serc!

  114. pol_michal

    4 października 2007 at 23:30

    @krifto
    Nie wypieram się ale i nie wstydzę. Przepraszam ale od ślepego kibicowania to jestescie Wy :p Ja jestem dziennikarzem i muszę zachować rozsądek i trzeźwą ocenę. Było co najmniej 5 powodów, dla których nie mogliśmy wygrać z Portugalią. I nie wygraliśmy, a cudowny gol Krzynówka pozwolił nam zremisować. Ale za postawę na boisku byłem dumny z chłopaków jak wszyscy. Ale jeśli kiedyś pójdziemy na prawdziwą wojnę z Portugalią, obiecuję napisać odezwę do narodu ku pokrzepieniu serc!

  115. pol_michal

    4 października 2007 at 23:30

    @krifto
    Nie wypieram się ale i nie wstydzę. Przepraszam ale od ślepego kibicowania to jestescie Wy :p Ja jestem dziennikarzem i muszę zachować rozsądek i trzeźwą ocenę. Było co najmniej 5 powodów, dla których nie mogliśmy wygrać z Portugalią. I nie wygraliśmy, a cudowny gol Krzynówka pozwolił nam zremisować. Ale za postawę na boisku byłem dumny z chłopaków jak wszyscy. Ale jeśli kiedyś pójdziemy na prawdziwą wojnę z Portugalią, obiecuję napisać odezwę do narodu ku pokrzepieniu serc!

  116. pol_michal

    4 października 2007 at 23:30

    @krifto
    Nie wypieram się ale i nie wstydzę. Przepraszam ale od ślepego kibicowania to jestescie Wy :p Ja jestem dziennikarzem i muszę zachować rozsądek i trzeźwą ocenę. Było co najmniej 5 powodów, dla których nie mogliśmy wygrać z Portugalią. I nie wygraliśmy, a cudowny gol Krzynówka pozwolił nam zremisować. Ale za postawę na boisku byłem dumny z chłopaków jak wszyscy. Ale jeśli kiedyś pójdziemy na prawdziwą wojnę z Portugalią, obiecuję napisać odezwę do narodu ku pokrzepieniu serc!

  117. pol_michal

    4 października 2007 at 23:33

    @Madzia
    Special thanks for your translation (in the name of all english speaking viewers of this blog 😉

  118. pol_michal

    4 października 2007 at 23:33

    @Madzia
    Special thanks for your translation (in the name of all english speaking viewers of this blog 😉

  119. pol_michal

    4 października 2007 at 23:33

    @Madzia
    Special thanks for your translation (in the name of all english speaking viewers of this blog 😉

  120. pol_michal

    4 października 2007 at 23:33

    @Madzia
    Special thanks for your translation (in the name of all english speaking viewers of this blog 😉

  121. Gość: , 91-90-57-65.sttb.pl

    5 października 2007 at 00:39

    ja chciałem tylko powiedzieć, że „nie wiele” zwykło się pisać razem.

  122. Gość: , 91-90-57-65.sttb.pl

    5 października 2007 at 00:39

    ja chciałem tylko powiedzieć, że „nie wiele” zwykło się pisać razem.

  123. Gość: , 91-90-57-65.sttb.pl

    5 października 2007 at 00:39

    ja chciałem tylko powiedzieć, że „nie wiele” zwykło się pisać razem.

  124. Gość: , 91-90-57-65.sttb.pl

    5 października 2007 at 00:39

    ja chciałem tylko powiedzieć, że „nie wiele” zwykło się pisać razem.

  125. Gość: pablo, 79-65-139-5.dynamic.dsl.as9105.com

    5 października 2007 at 03:42

    Jeżeli ktoś pisze o kwestiach biznesowych w sporcie to ja bardzo dziękuję za taki sport. Wiadomo, że sportem rządzi teraz kasa, ale w przypadku Didy to ja wcale się nie dziwię, że klub się odciął od tego teatru – to zwykła kompromitacja klubu i jeżeli UEFA przyzna walkowera to będzie czysta głupota.
    Problemem wszystkich dyscyplin sportowych są oszustwa i dal tego jestem za wprowadzeniem powtórek dla sędziów. Może przeciwnicy tłumaczą że spowolni to mecz, ale to tylko z początkiem wprowadzenia przepisu i do momentu pierwszych kar dla aktorów – jak będą mieć świadomość że ktoś ich obserwuje to się zastanowią nad nurkowaniem, a co za tym idzie nie trzeba będzie tak często sięgać do kamer w obawie przed karą za symulanctwo.
    Powtórki były by też dobre dla sędziów – nikt by nie jechał po nich za wypaczanie wyników – szczególnie polskiej lidze by się to przydało.

  126. Gość: pablo, 79-65-139-5.dynamic.dsl.as9105.com

    5 października 2007 at 03:42

    Jeżeli ktoś pisze o kwestiach biznesowych w sporcie to ja bardzo dziękuję za taki sport. Wiadomo, że sportem rządzi teraz kasa, ale w przypadku Didy to ja wcale się nie dziwię, że klub się odciął od tego teatru – to zwykła kompromitacja klubu i jeżeli UEFA przyzna walkowera to będzie czysta głupota.
    Problemem wszystkich dyscyplin sportowych są oszustwa i dal tego jestem za wprowadzeniem powtórek dla sędziów. Może przeciwnicy tłumaczą że spowolni to mecz, ale to tylko z początkiem wprowadzenia przepisu i do momentu pierwszych kar dla aktorów – jak będą mieć świadomość że ktoś ich obserwuje to się zastanowią nad nurkowaniem, a co za tym idzie nie trzeba będzie tak często sięgać do kamer w obawie przed karą za symulanctwo.
    Powtórki były by też dobre dla sędziów – nikt by nie jechał po nich za wypaczanie wyników – szczególnie polskiej lidze by się to przydało.

  127. Gość: pablo, 79-65-139-5.dynamic.dsl.as9105.com

    5 października 2007 at 03:42

    Jeżeli ktoś pisze o kwestiach biznesowych w sporcie to ja bardzo dziękuję za taki sport. Wiadomo, że sportem rządzi teraz kasa, ale w przypadku Didy to ja wcale się nie dziwię, że klub się odciął od tego teatru – to zwykła kompromitacja klubu i jeżeli UEFA przyzna walkowera to będzie czysta głupota.
    Problemem wszystkich dyscyplin sportowych są oszustwa i dal tego jestem za wprowadzeniem powtórek dla sędziów. Może przeciwnicy tłumaczą że spowolni to mecz, ale to tylko z początkiem wprowadzenia przepisu i do momentu pierwszych kar dla aktorów – jak będą mieć świadomość że ktoś ich obserwuje to się zastanowią nad nurkowaniem, a co za tym idzie nie trzeba będzie tak często sięgać do kamer w obawie przed karą za symulanctwo.
    Powtórki były by też dobre dla sędziów – nikt by nie jechał po nich za wypaczanie wyników – szczególnie polskiej lidze by się to przydało.

  128. Gość: pablo, 79-65-139-5.dynamic.dsl.as9105.com

    5 października 2007 at 03:42

    Jeżeli ktoś pisze o kwestiach biznesowych w sporcie to ja bardzo dziękuję za taki sport. Wiadomo, że sportem rządzi teraz kasa, ale w przypadku Didy to ja wcale się nie dziwię, że klub się odciął od tego teatru – to zwykła kompromitacja klubu i jeżeli UEFA przyzna walkowera to będzie czysta głupota.
    Problemem wszystkich dyscyplin sportowych są oszustwa i dal tego jestem za wprowadzeniem powtórek dla sędziów. Może przeciwnicy tłumaczą że spowolni to mecz, ale to tylko z początkiem wprowadzenia przepisu i do momentu pierwszych kar dla aktorów – jak będą mieć świadomość że ktoś ich obserwuje to się zastanowią nad nurkowaniem, a co za tym idzie nie trzeba będzie tak często sięgać do kamer w obawie przed karą za symulanctwo.
    Powtórki były by też dobre dla sędziów – nikt by nie jechał po nich za wypaczanie wyników – szczególnie polskiej lidze by się to przydało.

  129. Gość: pablo, 79-65-139-5.dynamic.dsl.as9105.com

    5 października 2007 at 03:48

    i jeszcze jedno: jeżeli powtórki wideo można wykorzystywać w hokeju gdzie wszystko porusza się trochę szybciej to tym bardziej powinno to być zastosowane w piłce nożnej, co wyeliminowało by aktorstwo – to jest moje zdanie.

  130. Gość: pablo, 79-65-139-5.dynamic.dsl.as9105.com

    5 października 2007 at 03:48

    i jeszcze jedno: jeżeli powtórki wideo można wykorzystywać w hokeju gdzie wszystko porusza się trochę szybciej to tym bardziej powinno to być zastosowane w piłce nożnej, co wyeliminowało by aktorstwo – to jest moje zdanie.

  131. Gość: pablo, 79-65-139-5.dynamic.dsl.as9105.com

    5 października 2007 at 03:48

    i jeszcze jedno: jeżeli powtórki wideo można wykorzystywać w hokeju gdzie wszystko porusza się trochę szybciej to tym bardziej powinno to być zastosowane w piłce nożnej, co wyeliminowało by aktorstwo – to jest moje zdanie.

  132. Gość: pablo, 79-65-139-5.dynamic.dsl.as9105.com

    5 października 2007 at 03:48

    i jeszcze jedno: jeżeli powtórki wideo można wykorzystywać w hokeju gdzie wszystko porusza się trochę szybciej to tym bardziej powinno to być zastosowane w piłce nożnej, co wyeliminowało by aktorstwo – to jest moje zdanie.

  133. Gość: jinky_johnstone, nat-mia.aster.pl

    5 października 2007 at 04:24

    Futbol to nie big brother! Zdecydowane nie dla takich zmian. Twoje oba argumenty nie trafione. Po pierwsze kary dyscylinarne sa przeciez nakladane na aktorow po meczu. Jestem pewien ze nie omina tez Dzidy. Po drugie jak sam zauwazyles krazek chodzi szybciej niz pilka i wlasnie dlatego w hokeju sedziowie wspomagaja sie technika. Dwie rozne dyscypliny, inna specyfika i niech tak zostanie. Zreszta ludzkie oblicze sedziego pilkarskiego to part of the game. Dlaczego kojarzysz Grahama Polla (nie mylic z Michalem) za tysiac slusznie podyktowanych karnych czy za 3 zolte kartki na MŚ? Ile tematow do dyskusji bys stracil gdyby za sedziowanie wziely sie roboty?

  134. Gość: jinky_johnstone, nat-mia.aster.pl

    5 października 2007 at 04:24

    Futbol to nie big brother! Zdecydowane nie dla takich zmian. Twoje oba argumenty nie trafione. Po pierwsze kary dyscylinarne sa przeciez nakladane na aktorow po meczu. Jestem pewien ze nie omina tez Dzidy. Po drugie jak sam zauwazyles krazek chodzi szybciej niz pilka i wlasnie dlatego w hokeju sedziowie wspomagaja sie technika. Dwie rozne dyscypliny, inna specyfika i niech tak zostanie. Zreszta ludzkie oblicze sedziego pilkarskiego to part of the game. Dlaczego kojarzysz Grahama Polla (nie mylic z Michalem) za tysiac slusznie podyktowanych karnych czy za 3 zolte kartki na MŚ? Ile tematow do dyskusji bys stracil gdyby za sedziowanie wziely sie roboty?

  135. Gość: jinky_johnstone, nat-mia.aster.pl

    5 października 2007 at 04:24

    Futbol to nie big brother! Zdecydowane nie dla takich zmian. Twoje oba argumenty nie trafione. Po pierwsze kary dyscylinarne sa przeciez nakladane na aktorow po meczu. Jestem pewien ze nie omina tez Dzidy. Po drugie jak sam zauwazyles krazek chodzi szybciej niz pilka i wlasnie dlatego w hokeju sedziowie wspomagaja sie technika. Dwie rozne dyscypliny, inna specyfika i niech tak zostanie. Zreszta ludzkie oblicze sedziego pilkarskiego to part of the game. Dlaczego kojarzysz Grahama Polla (nie mylic z Michalem) za tysiac slusznie podyktowanych karnych czy za 3 zolte kartki na MŚ? Ile tematow do dyskusji bys stracil gdyby za sedziowanie wziely sie roboty?

  136. Gość: jinky_johnstone, nat-mia.aster.pl

    5 października 2007 at 04:24

    Futbol to nie big brother! Zdecydowane nie dla takich zmian. Twoje oba argumenty nie trafione. Po pierwsze kary dyscylinarne sa przeciez nakladane na aktorow po meczu. Jestem pewien ze nie omina tez Dzidy. Po drugie jak sam zauwazyles krazek chodzi szybciej niz pilka i wlasnie dlatego w hokeju sedziowie wspomagaja sie technika. Dwie rozne dyscypliny, inna specyfika i niech tak zostanie. Zreszta ludzkie oblicze sedziego pilkarskiego to part of the game. Dlaczego kojarzysz Grahama Polla (nie mylic z Michalem) za tysiac slusznie podyktowanych karnych czy za 3 zolte kartki na MŚ? Ile tematow do dyskusji bys stracil gdyby za sedziowanie wziely sie roboty?

  137. pol_michal

    5 października 2007 at 07:32

    Zgadzam się z jinky_johnstone co do powtórek wideo. Jeśli je wprowadzimy stworzymy potwora. To już nie będzie piłka nożna ale inna dyscyplina. CO akcja jak w NBA wszysy stop i łby do góry na telebim co się wydarzyło. A mecze będą trwały po 120 minut – na szczęście telewizje to zastopują.

    Co do błędów sędziowskich – zgadzam się, że są part of the game – o ile nie są wsparte działaniami a’la Fryzjer. W każdym razie z dziennikarskiego punktu widzenia są błogosławieństwem, bo jest o czym spekulować. Przed ostatnim mundialem spotkałem Hansa Tilkovskiego – bramkarza reprezentacji Niemiec w finale na Wembley w 1966. On cały czas żyje tym golem Geoffa Hursta i tylko o nim gada. Jak i miliony Anglików i Niemców. Coś pięknego…

  138. pol_michal

    5 października 2007 at 07:32

    Zgadzam się z jinky_johnstone co do powtórek wideo. Jeśli je wprowadzimy stworzymy potwora. To już nie będzie piłka nożna ale inna dyscyplina. CO akcja jak w NBA wszysy stop i łby do góry na telebim co się wydarzyło. A mecze będą trwały po 120 minut – na szczęście telewizje to zastopują.

    Co do błędów sędziowskich – zgadzam się, że są part of the game – o ile nie są wsparte działaniami a’la Fryzjer. W każdym razie z dziennikarskiego punktu widzenia są błogosławieństwem, bo jest o czym spekulować. Przed ostatnim mundialem spotkałem Hansa Tilkovskiego – bramkarza reprezentacji Niemiec w finale na Wembley w 1966. On cały czas żyje tym golem Geoffa Hursta i tylko o nim gada. Jak i miliony Anglików i Niemców. Coś pięknego…

  139. pol_michal

    5 października 2007 at 07:32

    Zgadzam się z jinky_johnstone co do powtórek wideo. Jeśli je wprowadzimy stworzymy potwora. To już nie będzie piłka nożna ale inna dyscyplina. CO akcja jak w NBA wszysy stop i łby do góry na telebim co się wydarzyło. A mecze będą trwały po 120 minut – na szczęście telewizje to zastopują.

    Co do błędów sędziowskich – zgadzam się, że są part of the game – o ile nie są wsparte działaniami a’la Fryzjer. W każdym razie z dziennikarskiego punktu widzenia są błogosławieństwem, bo jest o czym spekulować. Przed ostatnim mundialem spotkałem Hansa Tilkovskiego – bramkarza reprezentacji Niemiec w finale na Wembley w 1966. On cały czas żyje tym golem Geoffa Hursta i tylko o nim gada. Jak i miliony Anglików i Niemców. Coś pięknego…

  140. pol_michal

    5 października 2007 at 07:32

    Zgadzam się z jinky_johnstone co do powtórek wideo. Jeśli je wprowadzimy stworzymy potwora. To już nie będzie piłka nożna ale inna dyscyplina. CO akcja jak w NBA wszysy stop i łby do góry na telebim co się wydarzyło. A mecze będą trwały po 120 minut – na szczęście telewizje to zastopują.

    Co do błędów sędziowskich – zgadzam się, że są part of the game – o ile nie są wsparte działaniami a’la Fryzjer. W każdym razie z dziennikarskiego punktu widzenia są błogosławieństwem, bo jest o czym spekulować. Przed ostatnim mundialem spotkałem Hansa Tilkovskiego – bramkarza reprezentacji Niemiec w finale na Wembley w 1966. On cały czas żyje tym golem Geoffa Hursta i tylko o nim gada. Jak i miliony Anglików i Niemców. Coś pięknego…

  141. Gość: sd, akd18.internetdsl.tpnet.pl

    5 października 2007 at 08:21

    Co ty tu wkrecasz o Messim czlowieku!Nawet przez moment nie porownuj kogokolwiek do tego co zrobil DIDA-koles moze sie równac tylko z Rivaldo na MS.Dida skonczyl sie po tym epizodzie bez powrotnie teraz miliony ludzi beda widzialy w nim smiesznego pajacyka i to tyle….

  142. Gość: sd, akd18.internetdsl.tpnet.pl

    5 października 2007 at 08:21

    Co ty tu wkrecasz o Messim czlowieku!Nawet przez moment nie porownuj kogokolwiek do tego co zrobil DIDA-koles moze sie równac tylko z Rivaldo na MS.Dida skonczyl sie po tym epizodzie bez powrotnie teraz miliony ludzi beda widzialy w nim smiesznego pajacyka i to tyle….

  143. Gość: sd, akd18.internetdsl.tpnet.pl

    5 października 2007 at 08:21

    Co ty tu wkrecasz o Messim czlowieku!Nawet przez moment nie porownuj kogokolwiek do tego co zrobil DIDA-koles moze sie równac tylko z Rivaldo na MS.Dida skonczyl sie po tym epizodzie bez powrotnie teraz miliony ludzi beda widzialy w nim smiesznego pajacyka i to tyle….

  144. Gość: sd, akd18.internetdsl.tpnet.pl

    5 października 2007 at 08:21

    Co ty tu wkrecasz o Messim czlowieku!Nawet przez moment nie porownuj kogokolwiek do tego co zrobil DIDA-koles moze sie równac tylko z Rivaldo na MS.Dida skonczyl sie po tym epizodzie bez powrotnie teraz miliony ludzi beda widzialy w nim smiesznego pajacyka i to tyle….

  145. Gość: , bwo111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    5 października 2007 at 08:50

    To nie prawda że romantyków i prawdziwych piłkarzy( nie symulantów)już nie ma. Ktoś wspomniał o Michaela Owena ja wspomnę Del wymienię Alexa Del Piero. I zapraszam na trening mojego chrześniaka rocznik 2002. Oni naprawdę grają fair i dla piłki nożnej a nie dla firmy!! Pozdrawiam

  146. Gość: , bwo111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    5 października 2007 at 08:50

    To nie prawda że romantyków i prawdziwych piłkarzy( nie symulantów)już nie ma. Ktoś wspomniał o Michaela Owena ja wspomnę Del wymienię Alexa Del Piero. I zapraszam na trening mojego chrześniaka rocznik 2002. Oni naprawdę grają fair i dla piłki nożnej a nie dla firmy!! Pozdrawiam

  147. Gość: , bwo111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    5 października 2007 at 08:50

    To nie prawda że romantyków i prawdziwych piłkarzy( nie symulantów)już nie ma. Ktoś wspomniał o Michaela Owena ja wspomnę Del wymienię Alexa Del Piero. I zapraszam na trening mojego chrześniaka rocznik 2002. Oni naprawdę grają fair i dla piłki nożnej a nie dla firmy!! Pozdrawiam

  148. Gość: , bwo111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    5 października 2007 at 08:50

    To nie prawda że romantyków i prawdziwych piłkarzy( nie symulantów)już nie ma. Ktoś wspomniał o Michaela Owena ja wspomnę Del wymienię Alexa Del Piero. I zapraszam na trening mojego chrześniaka rocznik 2002. Oni naprawdę grają fair i dla piłki nożnej a nie dla firmy!! Pozdrawiam

  149. Gość: SOBI, mx1.asus.com

    5 października 2007 at 13:09

    Witam

    Tak dokładnie to po prawdzie nie widać co tam się stało więc odsądzanie Didy od czci i wiary jest mocno nie na miejscu. Po pierwsze z powodów Biznesowych o których wspomniano wyżej a po drugie bo tak naprawdę nie wiadomo co tam się stało. Czy byliśmy w stanie zobaczyć np papierosa w dłoni Szkota którym Dida mógł zostać oparzony i stąd jego reakcja? Moim zdaniem nie. Więc tak do końca nic nie zostanie stwierdzone na pewno przynajmniej dopóki sam Dida się w tym temacie nie wypowie.

    A teraz w troszkę innym temacie. Ferowanie wyroków przychodzi nam w tym temacie nad wyraz łatwo. Ten faulował, ten udawał itp. itd. Tyle że oni w ten sposób zarabiają na życie. Tak jak faul jest elementem gry tak jego unikanie również i jest to niezbędny element ich pracy. Nurkowanie to nie tylko wymuszanie karnego po przegranym pojedynku w polu karnym. To również przewracanie się po np wślizgu gdy nie było kontaktu itp. Jeśli się dostaje naście kopnięć w meczu i paręstet w sezonie to naprawdę odruchem niemal bezwarunkowym jest ich unikanie. Owszem czasem wygląda to dziwnie czasem śmiesznie ale zawodnicy kładą się nie tylko po to by faule wymuszać. Często robią to by uniknąć kontuzji itp. Jeśli np Shuster (i wszyscy inni) każe faulować i ma za złe to że tego nie zrobiono Messiemu w pamiętnej akcji w Pucharze Hiszpanii nie dziwmy się potem
    że piłkarze będą się kłaść przy najmniejszym kontakcie. Akcja – Reakcja.

    I jeszcze na koniec inna dygresja. Kolejny raz fajnie i łatwo feruje się wyroki w sprawie wspomnianego kibica Dani. Ale cóż wielkiego zrobił ten człowiek. Zrobił komuś krzywdę? Pobił kogoś, a nawet jeśli to jest na to paragraf w kodeksie karnym. Jak ma się to do kary x ml. euro? A przecież kara ma być współmierna do winy… Ta o ile stanie/stała się faktem nie ma z tym nic wspólnego. I nie przemawia do mnie teoria o stratach organizatora jako że to ten ostatni musi zapewniać ochronę taką by takie sytuacje miejsca nie miały i również on ponosi winę (w tym wypadku karą dla niego a nie dla kibica jest zamknięcie obiektu na x spotkań i związane z tym straty) Nie umniejszam tu winy samego kibica. Winny jest oczywiście. Zakaz stadionowy proszę bardzo, kara finansowa współmierna do czynu również, nie zaś coś co do końca życia będzie dla niego obciążeniem.

  150. Gość: SOBI, mx1.asus.com

    5 października 2007 at 13:09

    Witam

    Tak dokładnie to po prawdzie nie widać co tam się stało więc odsądzanie Didy od czci i wiary jest mocno nie na miejscu. Po pierwsze z powodów Biznesowych o których wspomniano wyżej a po drugie bo tak naprawdę nie wiadomo co tam się stało. Czy byliśmy w stanie zobaczyć np papierosa w dłoni Szkota którym Dida mógł zostać oparzony i stąd jego reakcja? Moim zdaniem nie. Więc tak do końca nic nie zostanie stwierdzone na pewno przynajmniej dopóki sam Dida się w tym temacie nie wypowie.

    A teraz w troszkę innym temacie. Ferowanie wyroków przychodzi nam w tym temacie nad wyraz łatwo. Ten faulował, ten udawał itp. itd. Tyle że oni w ten sposób zarabiają na życie. Tak jak faul jest elementem gry tak jego unikanie również i jest to niezbędny element ich pracy. Nurkowanie to nie tylko wymuszanie karnego po przegranym pojedynku w polu karnym. To również przewracanie się po np wślizgu gdy nie było kontaktu itp. Jeśli się dostaje naście kopnięć w meczu i paręstet w sezonie to naprawdę odruchem niemal bezwarunkowym jest ich unikanie. Owszem czasem wygląda to dziwnie czasem śmiesznie ale zawodnicy kładą się nie tylko po to by faule wymuszać. Często robią to by uniknąć kontuzji itp. Jeśli np Shuster (i wszyscy inni) każe faulować i ma za złe to że tego nie zrobiono Messiemu w pamiętnej akcji w Pucharze Hiszpanii nie dziwmy się potem
    że piłkarze będą się kłaść przy najmniejszym kontakcie. Akcja – Reakcja.

    I jeszcze na koniec inna dygresja. Kolejny raz fajnie i łatwo feruje się wyroki w sprawie wspomnianego kibica Dani. Ale cóż wielkiego zrobił ten człowiek. Zrobił komuś krzywdę? Pobił kogoś, a nawet jeśli to jest na to paragraf w kodeksie karnym. Jak ma się to do kary x ml. euro? A przecież kara ma być współmierna do winy… Ta o ile stanie/stała się faktem nie ma z tym nic wspólnego. I nie przemawia do mnie teoria o stratach organizatora jako że to ten ostatni musi zapewniać ochronę taką by takie sytuacje miejsca nie miały i również on ponosi winę (w tym wypadku karą dla niego a nie dla kibica jest zamknięcie obiektu na x spotkań i związane z tym straty) Nie umniejszam tu winy samego kibica. Winny jest oczywiście. Zakaz stadionowy proszę bardzo, kara finansowa współmierna do czynu również, nie zaś coś co do końca życia będzie dla niego obciążeniem.

  151. Gość: SOBI, mx1.asus.com

    5 października 2007 at 13:09

    Witam

    Tak dokładnie to po prawdzie nie widać co tam się stało więc odsądzanie Didy od czci i wiary jest mocno nie na miejscu. Po pierwsze z powodów Biznesowych o których wspomniano wyżej a po drugie bo tak naprawdę nie wiadomo co tam się stało. Czy byliśmy w stanie zobaczyć np papierosa w dłoni Szkota którym Dida mógł zostać oparzony i stąd jego reakcja? Moim zdaniem nie. Więc tak do końca nic nie zostanie stwierdzone na pewno przynajmniej dopóki sam Dida się w tym temacie nie wypowie.

    A teraz w troszkę innym temacie. Ferowanie wyroków przychodzi nam w tym temacie nad wyraz łatwo. Ten faulował, ten udawał itp. itd. Tyle że oni w ten sposób zarabiają na życie. Tak jak faul jest elementem gry tak jego unikanie również i jest to niezbędny element ich pracy. Nurkowanie to nie tylko wymuszanie karnego po przegranym pojedynku w polu karnym. To również przewracanie się po np wślizgu gdy nie było kontaktu itp. Jeśli się dostaje naście kopnięć w meczu i paręstet w sezonie to naprawdę odruchem niemal bezwarunkowym jest ich unikanie. Owszem czasem wygląda to dziwnie czasem śmiesznie ale zawodnicy kładą się nie tylko po to by faule wymuszać. Często robią to by uniknąć kontuzji itp. Jeśli np Shuster (i wszyscy inni) każe faulować i ma za złe to że tego nie zrobiono Messiemu w pamiętnej akcji w Pucharze Hiszpanii nie dziwmy się potem
    że piłkarze będą się kłaść przy najmniejszym kontakcie. Akcja – Reakcja.

    I jeszcze na koniec inna dygresja. Kolejny raz fajnie i łatwo feruje się wyroki w sprawie wspomnianego kibica Dani. Ale cóż wielkiego zrobił ten człowiek. Zrobił komuś krzywdę? Pobił kogoś, a nawet jeśli to jest na to paragraf w kodeksie karnym. Jak ma się to do kary x ml. euro? A przecież kara ma być współmierna do winy… Ta o ile stanie/stała się faktem nie ma z tym nic wspólnego. I nie przemawia do mnie teoria o stratach organizatora jako że to ten ostatni musi zapewniać ochronę taką by takie sytuacje miejsca nie miały i również on ponosi winę (w tym wypadku karą dla niego a nie dla kibica jest zamknięcie obiektu na x spotkań i związane z tym straty) Nie umniejszam tu winy samego kibica. Winny jest oczywiście. Zakaz stadionowy proszę bardzo, kara finansowa współmierna do czynu również, nie zaś coś co do końca życia będzie dla niego obciążeniem.

  152. Gość: SOBI, mx1.asus.com

    5 października 2007 at 13:09

    Witam

    Tak dokładnie to po prawdzie nie widać co tam się stało więc odsądzanie Didy od czci i wiary jest mocno nie na miejscu. Po pierwsze z powodów Biznesowych o których wspomniano wyżej a po drugie bo tak naprawdę nie wiadomo co tam się stało. Czy byliśmy w stanie zobaczyć np papierosa w dłoni Szkota którym Dida mógł zostać oparzony i stąd jego reakcja? Moim zdaniem nie. Więc tak do końca nic nie zostanie stwierdzone na pewno przynajmniej dopóki sam Dida się w tym temacie nie wypowie.

    A teraz w troszkę innym temacie. Ferowanie wyroków przychodzi nam w tym temacie nad wyraz łatwo. Ten faulował, ten udawał itp. itd. Tyle że oni w ten sposób zarabiają na życie. Tak jak faul jest elementem gry tak jego unikanie również i jest to niezbędny element ich pracy. Nurkowanie to nie tylko wymuszanie karnego po przegranym pojedynku w polu karnym. To również przewracanie się po np wślizgu gdy nie było kontaktu itp. Jeśli się dostaje naście kopnięć w meczu i paręstet w sezonie to naprawdę odruchem niemal bezwarunkowym jest ich unikanie. Owszem czasem wygląda to dziwnie czasem śmiesznie ale zawodnicy kładą się nie tylko po to by faule wymuszać. Często robią to by uniknąć kontuzji itp. Jeśli np Shuster (i wszyscy inni) każe faulować i ma za złe to że tego nie zrobiono Messiemu w pamiętnej akcji w Pucharze Hiszpanii nie dziwmy się potem
    że piłkarze będą się kłaść przy najmniejszym kontakcie. Akcja – Reakcja.

    I jeszcze na koniec inna dygresja. Kolejny raz fajnie i łatwo feruje się wyroki w sprawie wspomnianego kibica Dani. Ale cóż wielkiego zrobił ten człowiek. Zrobił komuś krzywdę? Pobił kogoś, a nawet jeśli to jest na to paragraf w kodeksie karnym. Jak ma się to do kary x ml. euro? A przecież kara ma być współmierna do winy… Ta o ile stanie/stała się faktem nie ma z tym nic wspólnego. I nie przemawia do mnie teoria o stratach organizatora jako że to ten ostatni musi zapewniać ochronę taką by takie sytuacje miejsca nie miały i również on ponosi winę (w tym wypadku karą dla niego a nie dla kibica jest zamknięcie obiektu na x spotkań i związane z tym straty) Nie umniejszam tu winy samego kibica. Winny jest oczywiście. Zakaz stadionowy proszę bardzo, kara finansowa współmierna do czynu również, nie zaś coś co do końca życia będzie dla niego obciążeniem.

  153. Gość: , mnich.koba.pl

    5 października 2007 at 13:36

    mi sie wydaje jednak ze ma Pan, Panie Pol jakies wielkie uprzedzenie do wloskiej pilki. Gdy pana czytam to mam wrazenie, ze boli Pana to, ze Milan jest mistrzem Europy (i wywalczyl go bez pomocy sedziow i bez, jak to Pan mowi „nurkowania” Inzaghiego, ale dzieki jego sprytowi)i to ze Italia jest Mistrzem Swiata. Zawsze byly nurkowania, sa i beda. Dla mnie to czy ktos strzela gola reka czy nurkuje w polu karnym to jest to samo. Jestem przeciw temu. Ale to wszystko to jest wlasnie jak to pan napisal „part of the game”. W pilce noznej oprocz umiejetnosci trzeba tez byc cwanym zeby wygrywac.

  154. Gość: , mnich.koba.pl

    5 października 2007 at 13:36

    mi sie wydaje jednak ze ma Pan, Panie Pol jakies wielkie uprzedzenie do wloskiej pilki. Gdy pana czytam to mam wrazenie, ze boli Pana to, ze Milan jest mistrzem Europy (i wywalczyl go bez pomocy sedziow i bez, jak to Pan mowi „nurkowania” Inzaghiego, ale dzieki jego sprytowi)i to ze Italia jest Mistrzem Swiata. Zawsze byly nurkowania, sa i beda. Dla mnie to czy ktos strzela gola reka czy nurkuje w polu karnym to jest to samo. Jestem przeciw temu. Ale to wszystko to jest wlasnie jak to pan napisal „part of the game”. W pilce noznej oprocz umiejetnosci trzeba tez byc cwanym zeby wygrywac.

  155. Gość: , mnich.koba.pl

    5 października 2007 at 13:36

    mi sie wydaje jednak ze ma Pan, Panie Pol jakies wielkie uprzedzenie do wloskiej pilki. Gdy pana czytam to mam wrazenie, ze boli Pana to, ze Milan jest mistrzem Europy (i wywalczyl go bez pomocy sedziow i bez, jak to Pan mowi „nurkowania” Inzaghiego, ale dzieki jego sprytowi)i to ze Italia jest Mistrzem Swiata. Zawsze byly nurkowania, sa i beda. Dla mnie to czy ktos strzela gola reka czy nurkuje w polu karnym to jest to samo. Jestem przeciw temu. Ale to wszystko to jest wlasnie jak to pan napisal „part of the game”. W pilce noznej oprocz umiejetnosci trzeba tez byc cwanym zeby wygrywac.

  156. Gość: , mnich.koba.pl

    5 października 2007 at 13:36

    mi sie wydaje jednak ze ma Pan, Panie Pol jakies wielkie uprzedzenie do wloskiej pilki. Gdy pana czytam to mam wrazenie, ze boli Pana to, ze Milan jest mistrzem Europy (i wywalczyl go bez pomocy sedziow i bez, jak to Pan mowi „nurkowania” Inzaghiego, ale dzieki jego sprytowi)i to ze Italia jest Mistrzem Swiata. Zawsze byly nurkowania, sa i beda. Dla mnie to czy ktos strzela gola reka czy nurkuje w polu karnym to jest to samo. Jestem przeciw temu. Ale to wszystko to jest wlasnie jak to pan napisal „part of the game”. W pilce noznej oprocz umiejetnosci trzeba tez byc cwanym zeby wygrywac.

  157. pol_michal

    5 października 2007 at 14:16

    @ mnich
    Nie mnichu, nie mam żadnych uprzedzeń, nie boli mnie ani mistrzostwo świata Włochów (nie było na tamtym turnieju lepszej drużyny, choć Argentyna tak ładnie się zapowiadała…) ani LM dla Milanu (w półfinale i finale byli wielcy) ani nawet mistrzostwo Europy dla Greków. Owszem w finale mundialu kibicowałem Francuzom, ale tylko żeby być po czyjejś stronie, a dwa wydawało mi się fajne, że w razie wygranej Zidane zasiądzie w panteonie obok Maradony i Pele. Akceptuję zwycięzcę kim by nie był. Jestem dziennikarzem. Moim zadaniem jest opisać jak zwycięzca to zrobił, że wygrał i dlaczego.

    @SOBI

    Kara dla duńskiego kibola co wbiegł w meczu ze Szwecją jest współmierna do winy. Duńska federacja na przeniesieniu pozostałych meczów eliminacji Euro 2008 z Kopenhagi na inny, mniejszy stadion 200 km od stolicy straciła konkretne pieniądze. Wyliczyła dokładnie ile i jest dla mnie logiczne, zwłaszcza u Skandynawów, luteran, że obciążą nim winowajcę. Podobnie powinni zrobić właściciele Celtiku, jeśli będą musieli np. wynająć Old Trafford czy St James’s Park albo grać cztery mecze bez widzów. Idealny odstraszacz na przyszłość dla podobnych świrów…

  158. pol_michal

    5 października 2007 at 14:16

    @ mnich
    Nie mnichu, nie mam żadnych uprzedzeń, nie boli mnie ani mistrzostwo świata Włochów (nie było na tamtym turnieju lepszej drużyny, choć Argentyna tak ładnie się zapowiadała…) ani LM dla Milanu (w półfinale i finale byli wielcy) ani nawet mistrzostwo Europy dla Greków. Owszem w finale mundialu kibicowałem Francuzom, ale tylko żeby być po czyjejś stronie, a dwa wydawało mi się fajne, że w razie wygranej Zidane zasiądzie w panteonie obok Maradony i Pele. Akceptuję zwycięzcę kim by nie był. Jestem dziennikarzem. Moim zadaniem jest opisać jak zwycięzca to zrobił, że wygrał i dlaczego.

    @SOBI

    Kara dla duńskiego kibola co wbiegł w meczu ze Szwecją jest współmierna do winy. Duńska federacja na przeniesieniu pozostałych meczów eliminacji Euro 2008 z Kopenhagi na inny, mniejszy stadion 200 km od stolicy straciła konkretne pieniądze. Wyliczyła dokładnie ile i jest dla mnie logiczne, zwłaszcza u Skandynawów, luteran, że obciążą nim winowajcę. Podobnie powinni zrobić właściciele Celtiku, jeśli będą musieli np. wynająć Old Trafford czy St James’s Park albo grać cztery mecze bez widzów. Idealny odstraszacz na przyszłość dla podobnych świrów…

  159. pol_michal

    5 października 2007 at 14:16

    @ mnich
    Nie mnichu, nie mam żadnych uprzedzeń, nie boli mnie ani mistrzostwo świata Włochów (nie było na tamtym turnieju lepszej drużyny, choć Argentyna tak ładnie się zapowiadała…) ani LM dla Milanu (w półfinale i finale byli wielcy) ani nawet mistrzostwo Europy dla Greków. Owszem w finale mundialu kibicowałem Francuzom, ale tylko żeby być po czyjejś stronie, a dwa wydawało mi się fajne, że w razie wygranej Zidane zasiądzie w panteonie obok Maradony i Pele. Akceptuję zwycięzcę kim by nie był. Jestem dziennikarzem. Moim zadaniem jest opisać jak zwycięzca to zrobił, że wygrał i dlaczego.

    @SOBI

    Kara dla duńskiego kibola co wbiegł w meczu ze Szwecją jest współmierna do winy. Duńska federacja na przeniesieniu pozostałych meczów eliminacji Euro 2008 z Kopenhagi na inny, mniejszy stadion 200 km od stolicy straciła konkretne pieniądze. Wyliczyła dokładnie ile i jest dla mnie logiczne, zwłaszcza u Skandynawów, luteran, że obciążą nim winowajcę. Podobnie powinni zrobić właściciele Celtiku, jeśli będą musieli np. wynająć Old Trafford czy St James’s Park albo grać cztery mecze bez widzów. Idealny odstraszacz na przyszłość dla podobnych świrów…

  160. pol_michal

    5 października 2007 at 14:16

    @ mnich
    Nie mnichu, nie mam żadnych uprzedzeń, nie boli mnie ani mistrzostwo świata Włochów (nie było na tamtym turnieju lepszej drużyny, choć Argentyna tak ładnie się zapowiadała…) ani LM dla Milanu (w półfinale i finale byli wielcy) ani nawet mistrzostwo Europy dla Greków. Owszem w finale mundialu kibicowałem Francuzom, ale tylko żeby być po czyjejś stronie, a dwa wydawało mi się fajne, że w razie wygranej Zidane zasiądzie w panteonie obok Maradony i Pele. Akceptuję zwycięzcę kim by nie był. Jestem dziennikarzem. Moim zadaniem jest opisać jak zwycięzca to zrobił, że wygrał i dlaczego.

    @SOBI

    Kara dla duńskiego kibola co wbiegł w meczu ze Szwecją jest współmierna do winy. Duńska federacja na przeniesieniu pozostałych meczów eliminacji Euro 2008 z Kopenhagi na inny, mniejszy stadion 200 km od stolicy straciła konkretne pieniądze. Wyliczyła dokładnie ile i jest dla mnie logiczne, zwłaszcza u Skandynawów, luteran, że obciążą nim winowajcę. Podobnie powinni zrobić właściciele Celtiku, jeśli będą musieli np. wynająć Old Trafford czy St James’s Park albo grać cztery mecze bez widzów. Idealny odstraszacz na przyszłość dla podobnych świrów…

  161. Gość: Skimal, 156.22.54.194.sta.emit.pl

    5 października 2007 at 14:29

    Gdzieś kiedyś usłyszałem- „Tam gdzie zaczyna się piłka nożna, tam kończy się sport”. Smutne to, ale piłkarze (w znakomitej większości) nie wiedzą co to honor, a wszystkie te stwierdzenia jakim to twardym i męskim sportem jest futbol wydają się śmieszne. Kopanie się po kostkach, symulowanie, bicie się łokciami, szarpanie, czasem nawet plucie, nadużywanie gestu Garrinchy (zazwyczaj zawodnicy drużyny prowadzącej zwijają się z bólu niemal przy każdym faulu czy kontakcie), kłótnie z sędziami itd. Według mnie zabija to piękno tego sportu, a zachowania takie jak to Didy tylko odstraszają od piłki takich malkontentów jak ja. Stwierdzenie, że świętych nie ma nie usprawiedliwia Didy tylko źle świadczy o całym środowisku.

  162. Gość: Skimal, 156.22.54.194.sta.emit.pl

    5 października 2007 at 14:29

    Gdzieś kiedyś usłyszałem- „Tam gdzie zaczyna się piłka nożna, tam kończy się sport”. Smutne to, ale piłkarze (w znakomitej większości) nie wiedzą co to honor, a wszystkie te stwierdzenia jakim to twardym i męskim sportem jest futbol wydają się śmieszne. Kopanie się po kostkach, symulowanie, bicie się łokciami, szarpanie, czasem nawet plucie, nadużywanie gestu Garrinchy (zazwyczaj zawodnicy drużyny prowadzącej zwijają się z bólu niemal przy każdym faulu czy kontakcie), kłótnie z sędziami itd. Według mnie zabija to piękno tego sportu, a zachowania takie jak to Didy tylko odstraszają od piłki takich malkontentów jak ja. Stwierdzenie, że świętych nie ma nie usprawiedliwia Didy tylko źle świadczy o całym środowisku.

  163. Gość: Skimal, 156.22.54.194.sta.emit.pl

    5 października 2007 at 14:29

    Gdzieś kiedyś usłyszałem- „Tam gdzie zaczyna się piłka nożna, tam kończy się sport”. Smutne to, ale piłkarze (w znakomitej większości) nie wiedzą co to honor, a wszystkie te stwierdzenia jakim to twardym i męskim sportem jest futbol wydają się śmieszne. Kopanie się po kostkach, symulowanie, bicie się łokciami, szarpanie, czasem nawet plucie, nadużywanie gestu Garrinchy (zazwyczaj zawodnicy drużyny prowadzącej zwijają się z bólu niemal przy każdym faulu czy kontakcie), kłótnie z sędziami itd. Według mnie zabija to piękno tego sportu, a zachowania takie jak to Didy tylko odstraszają od piłki takich malkontentów jak ja. Stwierdzenie, że świętych nie ma nie usprawiedliwia Didy tylko źle świadczy o całym środowisku.

  164. Gość: Skimal, 156.22.54.194.sta.emit.pl

    5 października 2007 at 14:29

    Gdzieś kiedyś usłyszałem- „Tam gdzie zaczyna się piłka nożna, tam kończy się sport”. Smutne to, ale piłkarze (w znakomitej większości) nie wiedzą co to honor, a wszystkie te stwierdzenia jakim to twardym i męskim sportem jest futbol wydają się śmieszne. Kopanie się po kostkach, symulowanie, bicie się łokciami, szarpanie, czasem nawet plucie, nadużywanie gestu Garrinchy (zazwyczaj zawodnicy drużyny prowadzącej zwijają się z bólu niemal przy każdym faulu czy kontakcie), kłótnie z sędziami itd. Według mnie zabija to piękno tego sportu, a zachowania takie jak to Didy tylko odstraszają od piłki takich malkontentów jak ja. Stwierdzenie, że świętych nie ma nie usprawiedliwia Didy tylko źle świadczy o całym środowisku.

  165. Gość: Jakubo, 217.70.51.15*

    5 października 2007 at 14:43

    Tak misiu inni sportowcy sa czysci jak łza, zwłaszcza widac to w kolarstwie oraz lekkoatletyce gdzie cpają tak, ze im nosy puchna. Rzeczywiscie ni ma to jak honor.

  166. Gość: Jakubo, 217.70.51.15*

    5 października 2007 at 14:43

    Tak misiu inni sportowcy sa czysci jak łza, zwłaszcza widac to w kolarstwie oraz lekkoatletyce gdzie cpają tak, ze im nosy puchna. Rzeczywiscie ni ma to jak honor.

  167. Gość: Jakubo, 217.70.51.15*

    5 października 2007 at 14:43

    Tak misiu inni sportowcy sa czysci jak łza, zwłaszcza widac to w kolarstwie oraz lekkoatletyce gdzie cpają tak, ze im nosy puchna. Rzeczywiscie ni ma to jak honor.

  168. Gość: Jakubo, 217.70.51.15*

    5 października 2007 at 14:43

    Tak misiu inni sportowcy sa czysci jak łza, zwłaszcza widac to w kolarstwie oraz lekkoatletyce gdzie cpają tak, ze im nosy puchna. Rzeczywiscie ni ma to jak honor.

  169. Gość: Sobi, mx1.asus.com

    5 października 2007 at 16:37

    Co więc jest karą dla federacji czy ogólnie organizatora za niedopełnienie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa? Bo przecież nie tylko ten kibol jest tu winny. Gdzie była ochrona i czy było jej wystarczająca liczba? Przecież ochrona w wielu wypadkach potrafiła zatrzymać takiego delikwenta jeszcze przed murawą? Oni nie są winni? A jeśli są winni na co wskazuje to że UEFA to ich, a nie tego kibola wskazuje jako winnych tej sytuacji zabierając im prawo do rozgrywania meczów przy udziale publiczności (bo zapewnić bezpieczeństwa nie potrafią) to oni za to ze swojej strony muszą ponieść konsekwencje. Jeśli pieniądze zostaną im zwrócone to poza problemem braku wsparcia innych kibiców (odpowiedzialność zbiorowa?) nie poniesie ta federacja żadnej kary za swoje niedopatrzenia.

    Skoro organizator nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa ponosi straty. To dość proste i zupełnie niezależne od tego jakie kary grożą za zrobienie takiej akcji.

    Ciekawi mnie mocno czy i jak się sprawa przeciwko temu Duńczykowi skończy/skończyła. O ile oczywiście została ona fizycznie założona.

  170. Gość: Sobi, mx1.asus.com

    5 października 2007 at 16:37

    Co więc jest karą dla federacji czy ogólnie organizatora za niedopełnienie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa? Bo przecież nie tylko ten kibol jest tu winny. Gdzie była ochrona i czy było jej wystarczająca liczba? Przecież ochrona w wielu wypadkach potrafiła zatrzymać takiego delikwenta jeszcze przed murawą? Oni nie są winni? A jeśli są winni na co wskazuje to że UEFA to ich, a nie tego kibola wskazuje jako winnych tej sytuacji zabierając im prawo do rozgrywania meczów przy udziale publiczności (bo zapewnić bezpieczeństwa nie potrafią) to oni za to ze swojej strony muszą ponieść konsekwencje. Jeśli pieniądze zostaną im zwrócone to poza problemem braku wsparcia innych kibiców (odpowiedzialność zbiorowa?) nie poniesie ta federacja żadnej kary za swoje niedopatrzenia.

    Skoro organizator nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa ponosi straty. To dość proste i zupełnie niezależne od tego jakie kary grożą za zrobienie takiej akcji.

    Ciekawi mnie mocno czy i jak się sprawa przeciwko temu Duńczykowi skończy/skończyła. O ile oczywiście została ona fizycznie założona.

  171. Gość: Sobi, mx1.asus.com

    5 października 2007 at 16:37

    Co więc jest karą dla federacji czy ogólnie organizatora za niedopełnienie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa? Bo przecież nie tylko ten kibol jest tu winny. Gdzie była ochrona i czy było jej wystarczająca liczba? Przecież ochrona w wielu wypadkach potrafiła zatrzymać takiego delikwenta jeszcze przed murawą? Oni nie są winni? A jeśli są winni na co wskazuje to że UEFA to ich, a nie tego kibola wskazuje jako winnych tej sytuacji zabierając im prawo do rozgrywania meczów przy udziale publiczności (bo zapewnić bezpieczeństwa nie potrafią) to oni za to ze swojej strony muszą ponieść konsekwencje. Jeśli pieniądze zostaną im zwrócone to poza problemem braku wsparcia innych kibiców (odpowiedzialność zbiorowa?) nie poniesie ta federacja żadnej kary za swoje niedopatrzenia.

    Skoro organizator nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa ponosi straty. To dość proste i zupełnie niezależne od tego jakie kary grożą za zrobienie takiej akcji.

    Ciekawi mnie mocno czy i jak się sprawa przeciwko temu Duńczykowi skończy/skończyła. O ile oczywiście została ona fizycznie założona.

  172. Gość: Sobi, mx1.asus.com

    5 października 2007 at 16:37

    Co więc jest karą dla federacji czy ogólnie organizatora za niedopełnienie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa? Bo przecież nie tylko ten kibol jest tu winny. Gdzie była ochrona i czy było jej wystarczająca liczba? Przecież ochrona w wielu wypadkach potrafiła zatrzymać takiego delikwenta jeszcze przed murawą? Oni nie są winni? A jeśli są winni na co wskazuje to że UEFA to ich, a nie tego kibola wskazuje jako winnych tej sytuacji zabierając im prawo do rozgrywania meczów przy udziale publiczności (bo zapewnić bezpieczeństwa nie potrafią) to oni za to ze swojej strony muszą ponieść konsekwencje. Jeśli pieniądze zostaną im zwrócone to poza problemem braku wsparcia innych kibiców (odpowiedzialność zbiorowa?) nie poniesie ta federacja żadnej kary za swoje niedopatrzenia.

    Skoro organizator nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa ponosi straty. To dość proste i zupełnie niezależne od tego jakie kary grożą za zrobienie takiej akcji.

    Ciekawi mnie mocno czy i jak się sprawa przeciwko temu Duńczykowi skończy/skończyła. O ile oczywiście została ona fizycznie założona.

  173. szmike

    6 października 2007 at 08:35

    Zachowanie Didy było śmieszne, żałosne i niepotrzebne, tym bardziej że wtargnięcie kibica na boisko, niezależnie czy ów zatańczy czy zaatakuje piłkarza, tak czy siak kończy się karą od UEFA.

    Co do tego nieszczęsnego Duńczyka, uważam że karanie go milionowymi sumami i rujnowanie do końca życia jest karą niesprawiedliwą i niewspółmierną do przewinienia. Grzywna zgoda, zakaz stadionowy jak najbardziej, ale wyrzucenie faceta pod most za głupawy wybryk gdzie nikogo w sumie nie skrzywdził to przesada. Ukarać należy firmę ochroniarską za niedopełnienie obowiązków i ewentualnie ją pozywać cywilnie o odszkodowanie, jeśli umowa z nią zawarta na to pozwala.
    Inaczej mamy absurdalną sytuację, gdzie wynajmujemy kogoś do ochrony, ten nie wywiązuje się ze swojego obowiązku i umywa ręce. W ten sposób można wcale nie mieć żadnych ochroniarzy.

    Przy okazji, jestem przeciwny karaniu np. Legii za wyczyny chamów w Wilnie. Co klub ma do tego nijak nie rozumiem. Czy gwiazdy estrady muszą odpowiadać za zachowania swoich fanów podczas koncertów??

  174. szmike

    6 października 2007 at 08:35

    Zachowanie Didy było śmieszne, żałosne i niepotrzebne, tym bardziej że wtargnięcie kibica na boisko, niezależnie czy ów zatańczy czy zaatakuje piłkarza, tak czy siak kończy się karą od UEFA.

    Co do tego nieszczęsnego Duńczyka, uważam że karanie go milionowymi sumami i rujnowanie do końca życia jest karą niesprawiedliwą i niewspółmierną do przewinienia. Grzywna zgoda, zakaz stadionowy jak najbardziej, ale wyrzucenie faceta pod most za głupawy wybryk gdzie nikogo w sumie nie skrzywdził to przesada. Ukarać należy firmę ochroniarską za niedopełnienie obowiązków i ewentualnie ją pozywać cywilnie o odszkodowanie, jeśli umowa z nią zawarta na to pozwala.
    Inaczej mamy absurdalną sytuację, gdzie wynajmujemy kogoś do ochrony, ten nie wywiązuje się ze swojego obowiązku i umywa ręce. W ten sposób można wcale nie mieć żadnych ochroniarzy.

    Przy okazji, jestem przeciwny karaniu np. Legii za wyczyny chamów w Wilnie. Co klub ma do tego nijak nie rozumiem. Czy gwiazdy estrady muszą odpowiadać za zachowania swoich fanów podczas koncertów??

  175. szmike

    6 października 2007 at 08:35

    Zachowanie Didy było śmieszne, żałosne i niepotrzebne, tym bardziej że wtargnięcie kibica na boisko, niezależnie czy ów zatańczy czy zaatakuje piłkarza, tak czy siak kończy się karą od UEFA.

    Co do tego nieszczęsnego Duńczyka, uważam że karanie go milionowymi sumami i rujnowanie do końca życia jest karą niesprawiedliwą i niewspółmierną do przewinienia. Grzywna zgoda, zakaz stadionowy jak najbardziej, ale wyrzucenie faceta pod most za głupawy wybryk gdzie nikogo w sumie nie skrzywdził to przesada. Ukarać należy firmę ochroniarską za niedopełnienie obowiązków i ewentualnie ją pozywać cywilnie o odszkodowanie, jeśli umowa z nią zawarta na to pozwala.
    Inaczej mamy absurdalną sytuację, gdzie wynajmujemy kogoś do ochrony, ten nie wywiązuje się ze swojego obowiązku i umywa ręce. W ten sposób można wcale nie mieć żadnych ochroniarzy.

    Przy okazji, jestem przeciwny karaniu np. Legii za wyczyny chamów w Wilnie. Co klub ma do tego nijak nie rozumiem. Czy gwiazdy estrady muszą odpowiadać za zachowania swoich fanów podczas koncertów??

  176. szmike

    6 października 2007 at 08:35

    Zachowanie Didy było śmieszne, żałosne i niepotrzebne, tym bardziej że wtargnięcie kibica na boisko, niezależnie czy ów zatańczy czy zaatakuje piłkarza, tak czy siak kończy się karą od UEFA.

    Co do tego nieszczęsnego Duńczyka, uważam że karanie go milionowymi sumami i rujnowanie do końca życia jest karą niesprawiedliwą i niewspółmierną do przewinienia. Grzywna zgoda, zakaz stadionowy jak najbardziej, ale wyrzucenie faceta pod most za głupawy wybryk gdzie nikogo w sumie nie skrzywdził to przesada. Ukarać należy firmę ochroniarską za niedopełnienie obowiązków i ewentualnie ją pozywać cywilnie o odszkodowanie, jeśli umowa z nią zawarta na to pozwala.
    Inaczej mamy absurdalną sytuację, gdzie wynajmujemy kogoś do ochrony, ten nie wywiązuje się ze swojego obowiązku i umywa ręce. W ten sposób można wcale nie mieć żadnych ochroniarzy.

    Przy okazji, jestem przeciwny karaniu np. Legii za wyczyny chamów w Wilnie. Co klub ma do tego nijak nie rozumiem. Czy gwiazdy estrady muszą odpowiadać za zachowania swoich fanów podczas koncertów??

  177. Gość: damian6761, gw.bajtnet.lca.pl

    11 sierpnia 2008 at 21:08

    Dida to symulant i każdy to wie a ten ,,gość” na murawie ledwo go dodtnkną a on z murawy na noszach i z lodem przy twarzy rzeczywiście ochroniarze nie zrobili to co do nich należało

  178. Gość: damian6761, gw.bajtnet.lca.pl

    11 sierpnia 2008 at 21:08

    Dida to symulant i każdy to wie a ten ,,gość” na murawie ledwo go dodtnkną a on z murawy na noszach i z lodem przy twarzy rzeczywiście ochroniarze nie zrobili to co do nich należało

  179. Gość: damian6761, gw.bajtnet.lca.pl

    11 sierpnia 2008 at 21:08

    Dida to symulant i każdy to wie a ten ,,gość” na murawie ledwo go dodtnkną a on z murawy na noszach i z lodem przy twarzy rzeczywiście ochroniarze nie zrobili to co do nich należało

  180. Gość: damian6761, gw.bajtnet.lca.pl

    11 sierpnia 2008 at 21:08

    Dida to symulant i każdy to wie a ten ,,gość” na murawie ledwo go dodtnkną a on z murawy na noszach i z lodem przy twarzy rzeczywiście ochroniarze nie zrobili to co do nich należało

Zostaw odpowiedź