Co wolno Borucowi, nie wypada prezydentowi

 

Porażka – zwłaszcza gdy niespodziewana, z outsiderem albo odwiecznym rywalem – to moment, kiedy najbardziej widać klasę sportowca. Ale i polityka.

Oto mamy właśnie dwa spektakularne przykłady kiedy wielki polski sportowiec i wielki polski polityk nie umie znieść porażki z godnością, pozwala, żeby górę wzięła w nim frustracja.

Artur Boruc nie chciał podać ręki piłkarzom Rangers po przegranych derbach Glasgow 0:3 – jednym z czterech najważniejszych meczów w sezonie dla Celtiku. A prezydent Lech Kaczyński nie ma zamiaru pogratulować wygranej w wyborach Donaldowi Tuskowi, który za chwilę zostanie premierem i stworzy rząd. Ba, po wyborach w ogóle jeszcze nie zabrał głosu, nie pochwalił choćby znakomitej frekwencji. Chyba jako prezydent powinien chyba być dumny z obywatelskiej postawy narodu, który ławą ruszył do urn. Nawet jeśli odebrał władzę PiS.

 

Boruc tłumaczy odmowę gratulacji rywalom, że podczas meczu faulowali go i prowokowali. Mniej więc to samo mówi za brata-prezydenta, ustępujący premier Jarosław Kaczyński. Powiedział: 'To nie jest tak, że prezydent państwa to jest osoba, która nie reaguje na to w jaki sposób się do niej odnosi. Jeśli ktoś głosi kult Huberta H. to niech nie liczy na gratulacje. W zamian za niebywałe chamstwo gratulacji nikt nikomu nie składa. Jeżeli Donald Tusk sobie przypomni, że jest w Polsce głowa państwa i musi się do niej odnosić z właściwym szacunkiem, to wtedy może liczyć na to, że będzie i w drugą stronę odpowiednio traktowany. Oczywiście przedtem musi przeprosić.

Zarzut o kulcie Huberta H. (to ten pijany lump co bluznął na głowę państwa i miał za to proces) jest uroczy. Czyżby Tusk spotykał się z nim, zaprosił na lunch, proponował funkcję w rządzie? Chamstwo w kampanii? Najmocniejsze słowa usłyszałem w wieczór wyborczy, kiedy premier wyjaśnił, że za porażkę PiS odpowiada wspólny front, stworzony przez  zabójców księdza Jerzego Popiełuszki, 'Gazetę Wyborczą i Tuska…

To też trochę tak jakby Rafael Benitez powiedział, że nie pogratuluje AC Milan wygranej w finale Ligi Mistrzów, dopóki Carlo Ancelotti nie przeprosi go za faule jego piłkarzy i zagranie ręką Inzaghiego. Jakby Gerrard i Carragher nie kopali po nogach…

Ale w sumie lepsze takie argumenty niż zwalanie braku gratulacji na kolejny ciężki atak dysfunkcji dyspeptycznej (przez który w swoim czasie prezydent nie pojechał na szczyt do Weimaru). Boruc też najpierw ściemniał, że bolały go palce, dlatego nie podał ręki. Ale potem przynajmniej wyrąbał prawdę, że po prostu nie lubi tych z Rangersów to co ma im gratulować. Premier woli ściemniać. A przecież gratulacje dla wygranego nie są żadną oznaką sympatii dla niego, ale szacunku. Również dla siebie samego. 'Okej, tym razem wygrałeś. jesteśmy rywalami, ale nie śmiertelnymi wrogami, bo chodzi tu o co innego'.

Przy czym nie wymagam takiej postawy od Boruca. Owszem, chciałbym, żeby zachowywał sie jak wielki sportowiec, nabrał dystansu, szacunku. Ale w końcu jest piłkarzem. Wolno mu ulegać emocjom, zwłaszcza tuż po meczu. Ale nie komuś, kto powinien być mężem stanu.

27 komentarzy

  1. trzeci_nick

    25 października 2007 at 14:16

    Z drugiej strony (za strony prezydenta), tytułowe powiedzenie można odwrócić. Wtedy wyjdzie coś na kształt – co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie.

    Lech Kaczyński jest taki trochę nasz krajowy Jose Mourinho :)). Dla takich też się musi znaleźć miejsce w przestrzeni publicznej.

    Chociaż gdyby porównać branżowo, to nasz prezio z dolnego zdjęcia trochę przypozował na Breżniewa :)))

  2. trzeci_nick

    25 października 2007 at 14:16

    Z drugiej strony (za strony prezydenta), tytułowe powiedzenie można odwrócić. Wtedy wyjdzie coś na kształt – co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie.

    Lech Kaczyński jest taki trochę nasz krajowy Jose Mourinho :)). Dla takich też się musi znaleźć miejsce w przestrzeni publicznej.

    Chociaż gdyby porównać branżowo, to nasz prezio z dolnego zdjęcia trochę przypozował na Breżniewa :)))

  3. trzeci_nick

    25 października 2007 at 14:16

    Z drugiej strony (za strony prezydenta), tytułowe powiedzenie można odwrócić. Wtedy wyjdzie coś na kształt – co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie.

    Lech Kaczyński jest taki trochę nasz krajowy Jose Mourinho :)). Dla takich też się musi znaleźć miejsce w przestrzeni publicznej.

    Chociaż gdyby porównać branżowo, to nasz prezio z dolnego zdjęcia trochę przypozował na Breżniewa :)))

  4. trzeci_nick

    25 października 2007 at 14:16

    Z drugiej strony (za strony prezydenta), tytułowe powiedzenie można odwrócić. Wtedy wyjdzie coś na kształt – co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie.

    Lech Kaczyński jest taki trochę nasz krajowy Jose Mourinho :)). Dla takich też się musi znaleźć miejsce w przestrzeni publicznej.

    Chociaż gdyby porównać branżowo, to nasz prezio z dolnego zdjęcia trochę przypozował na Breżniewa :)))

  5. Gość: , fgn106.internetdsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 14:38

    piękny tekst. odpowiada mainstreamowej linii. Kaczka zła i niedobra, tylko po co,przecież społeczeństwo już dojrzało i odrzuciło kaczyzm i teraz to będzie już II Irlandia (Japonia);-)

  6. Gość: , fgn106.internetdsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 14:38

    piękny tekst. odpowiada mainstreamowej linii. Kaczka zła i niedobra, tylko po co,przecież społeczeństwo już dojrzało i odrzuciło kaczyzm i teraz to będzie już II Irlandia (Japonia);-)

  7. Gość: , fgn106.internetdsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 14:38

    piękny tekst. odpowiada mainstreamowej linii. Kaczka zła i niedobra, tylko po co,przecież społeczeństwo już dojrzało i odrzuciło kaczyzm i teraz to będzie już II Irlandia (Japonia);-)

  8. Gość: , fgn106.internetdsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 14:38

    piękny tekst. odpowiada mainstreamowej linii. Kaczka zła i niedobra, tylko po co,przecież społeczeństwo już dojrzało i odrzuciło kaczyzm i teraz to będzie już II Irlandia (Japonia);-)

  9. pol_michal

    25 października 2007 at 15:32

    @ fgn106
    Nie, że zła kaczka. Ale, że mała. To boli. Ciebie nie, uważasz, że okej, czy że nie warto o tym wspominać?

    @ trzeci_nick

    ‚Lech Kaczyński jest taki trochę nasz krajowy Jose Mourinho’ – błagam! Wystarczającą przesadą było nazywanie polskim Mourinho Czesława Michniewicza, przeciwko któremu grali właśni piłkarze (no jeden Arboleda chce odchodzić z klubu jak Drogba czy Lampard)

  10. pol_michal

    25 października 2007 at 15:32

    @ fgn106
    Nie, że zła kaczka. Ale, że mała. To boli. Ciebie nie, uważasz, że okej, czy że nie warto o tym wspominać?

    @ trzeci_nick

    ‚Lech Kaczyński jest taki trochę nasz krajowy Jose Mourinho’ – błagam! Wystarczającą przesadą było nazywanie polskim Mourinho Czesława Michniewicza, przeciwko któremu grali właśni piłkarze (no jeden Arboleda chce odchodzić z klubu jak Drogba czy Lampard)

  11. pol_michal

    25 października 2007 at 15:32

    @ fgn106
    Nie, że zła kaczka. Ale, że mała. To boli. Ciebie nie, uważasz, że okej, czy że nie warto o tym wspominać?

    @ trzeci_nick

    ‚Lech Kaczyński jest taki trochę nasz krajowy Jose Mourinho’ – błagam! Wystarczającą przesadą było nazywanie polskim Mourinho Czesława Michniewicza, przeciwko któremu grali właśni piłkarze (no jeden Arboleda chce odchodzić z klubu jak Drogba czy Lampard)

  12. pol_michal

    25 października 2007 at 15:32

    @ fgn106
    Nie, że zła kaczka. Ale, że mała. To boli. Ciebie nie, uważasz, że okej, czy że nie warto o tym wspominać?

    @ trzeci_nick

    ‚Lech Kaczyński jest taki trochę nasz krajowy Jose Mourinho’ – błagam! Wystarczającą przesadą było nazywanie polskim Mourinho Czesława Michniewicza, przeciwko któremu grali właśni piłkarze (no jeden Arboleda chce odchodzić z klubu jak Drogba czy Lampard)

  13. Gość: Markus, 212.191.66.25*

    25 października 2007 at 16:52

    Dobra paralela. Moim zdaniem uścisk dłoni rywalowi z boiska sie należy, i po raz pierwszy uważam,że czepianie sie Boruca nie jest pozbawione racji. Różnica między przeciwnikiem/rywalem/konkurentem a wrogiem polega właśnie na tym,że wroga sie nie dowartościowuje gestami szacunku. Czy inni gracze Old Firm tez nie plamią sie takim gestem (pytanie do autora bloga)? Czy to Boruc stał sie już takim celtycko-katolickim „Holie Goalie”, tak sobie wdrukował ten konflikt (faktycznie budujący tożsamość,ale chyba jednak bardziej Glasgowczyków niż dotychczasowych najemnych, było nie było piłkarzy), że postrzega ten konflikt jako wojnę, którą jednoosobowo będzie toczył i zaogniał?
    A fakt, że prezydent i premier w tych kategoriach rozpatrują sytuację na polskiej scenie politycznej jest dość tragiczny. Ostatnie zachowania świadczą najdobitniej o ich domniemanej przez wielu „wybitności”, „patriotyzmie”, etc.

  14. Gość: Markus, 212.191.66.25*

    25 października 2007 at 16:52

    Dobra paralela. Moim zdaniem uścisk dłoni rywalowi z boiska sie należy, i po raz pierwszy uważam,że czepianie sie Boruca nie jest pozbawione racji. Różnica między przeciwnikiem/rywalem/konkurentem a wrogiem polega właśnie na tym,że wroga sie nie dowartościowuje gestami szacunku. Czy inni gracze Old Firm tez nie plamią sie takim gestem (pytanie do autora bloga)? Czy to Boruc stał sie już takim celtycko-katolickim „Holie Goalie”, tak sobie wdrukował ten konflikt (faktycznie budujący tożsamość,ale chyba jednak bardziej Glasgowczyków niż dotychczasowych najemnych, było nie było piłkarzy), że postrzega ten konflikt jako wojnę, którą jednoosobowo będzie toczył i zaogniał?
    A fakt, że prezydent i premier w tych kategoriach rozpatrują sytuację na polskiej scenie politycznej jest dość tragiczny. Ostatnie zachowania świadczą najdobitniej o ich domniemanej przez wielu „wybitności”, „patriotyzmie”, etc.

  15. Gość: Markus, 212.191.66.25*

    25 października 2007 at 16:52

    Dobra paralela. Moim zdaniem uścisk dłoni rywalowi z boiska sie należy, i po raz pierwszy uważam,że czepianie sie Boruca nie jest pozbawione racji. Różnica między przeciwnikiem/rywalem/konkurentem a wrogiem polega właśnie na tym,że wroga sie nie dowartościowuje gestami szacunku. Czy inni gracze Old Firm tez nie plamią sie takim gestem (pytanie do autora bloga)? Czy to Boruc stał sie już takim celtycko-katolickim „Holie Goalie”, tak sobie wdrukował ten konflikt (faktycznie budujący tożsamość,ale chyba jednak bardziej Glasgowczyków niż dotychczasowych najemnych, było nie było piłkarzy), że postrzega ten konflikt jako wojnę, którą jednoosobowo będzie toczył i zaogniał?
    A fakt, że prezydent i premier w tych kategoriach rozpatrują sytuację na polskiej scenie politycznej jest dość tragiczny. Ostatnie zachowania świadczą najdobitniej o ich domniemanej przez wielu „wybitności”, „patriotyzmie”, etc.

  16. Gość: Markus, 212.191.66.25*

    25 października 2007 at 16:52

    Dobra paralela. Moim zdaniem uścisk dłoni rywalowi z boiska sie należy, i po raz pierwszy uważam,że czepianie sie Boruca nie jest pozbawione racji. Różnica między przeciwnikiem/rywalem/konkurentem a wrogiem polega właśnie na tym,że wroga sie nie dowartościowuje gestami szacunku. Czy inni gracze Old Firm tez nie plamią sie takim gestem (pytanie do autora bloga)? Czy to Boruc stał sie już takim celtycko-katolickim „Holie Goalie”, tak sobie wdrukował ten konflikt (faktycznie budujący tożsamość,ale chyba jednak bardziej Glasgowczyków niż dotychczasowych najemnych, było nie było piłkarzy), że postrzega ten konflikt jako wojnę, którą jednoosobowo będzie toczył i zaogniał?
    A fakt, że prezydent i premier w tych kategoriach rozpatrują sytuację na polskiej scenie politycznej jest dość tragiczny. Ostatnie zachowania świadczą najdobitniej o ich domniemanej przez wielu „wybitności”, „patriotyzmie”, etc.

  17. Gość: , adqm94.neoplus.adsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 18:43

    pijanego Kwaśniewskiego obrazić nie wolno, ale prezydrnta naszego kraju można znieważać. Wstyd panie Tusk!

  18. Gość: , adqm94.neoplus.adsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 18:43

    pijanego Kwaśniewskiego obrazić nie wolno, ale prezydrnta naszego kraju można znieważać. Wstyd panie Tusk!

  19. Gość: , adqm94.neoplus.adsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 18:43

    pijanego Kwaśniewskiego obrazić nie wolno, ale prezydrnta naszego kraju można znieważać. Wstyd panie Tusk!

  20. Gość: , adqm94.neoplus.adsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 18:43

    pijanego Kwaśniewskiego obrazić nie wolno, ale prezydrnta naszego kraju można znieważać. Wstyd panie Tusk!

  21. Gość: , drn66.neoplus.adsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 22:56

    @ adqm94
    Niby w jakich sposób tusk obraził prezydent, bo ja sobie jakoś nie przypominam choć wybory i to co po nich śledzę dosyć uważnie,
    @ ktokolwiek
    czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego to że Boruc się przeżegnał obraża protestantów, przeciez to też chrześcijanie, znak krzyża nie powinien (ich) chyba obrażać

  22. Gość: , drn66.neoplus.adsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 22:56

    @ adqm94
    Niby w jakich sposób tusk obraził prezydent, bo ja sobie jakoś nie przypominam choć wybory i to co po nich śledzę dosyć uważnie,
    @ ktokolwiek
    czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego to że Boruc się przeżegnał obraża protestantów, przeciez to też chrześcijanie, znak krzyża nie powinien (ich) chyba obrażać

  23. Gość: , drn66.neoplus.adsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 22:56

    @ adqm94
    Niby w jakich sposób tusk obraził prezydent, bo ja sobie jakoś nie przypominam choć wybory i to co po nich śledzę dosyć uważnie,
    @ ktokolwiek
    czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego to że Boruc się przeżegnał obraża protestantów, przeciez to też chrześcijanie, znak krzyża nie powinien (ich) chyba obrażać

  24. Gość: , drn66.neoplus.adsl.tpnet.pl

    25 października 2007 at 22:56

    @ adqm94
    Niby w jakich sposób tusk obraził prezydent, bo ja sobie jakoś nie przypominam choć wybory i to co po nich śledzę dosyć uważnie,
    @ ktokolwiek
    czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego to że Boruc się przeżegnał obraża protestantów, przeciez to też chrześcijanie, znak krzyża nie powinien (ich) chyba obrażać

  25. trzeci_nick

    26 października 2007 at 06:25

    Dlaczego nie iść dalej? Proszę bardzo. Arboleda – jedyny lojalny i sprawiedliwy – to taki cjemny Ziobro polskiej kopanej.

  26. trzeci_nick

    26 października 2007 at 06:25

    Dlaczego nie iść dalej? Proszę bardzo. Arboleda – jedyny lojalny i sprawiedliwy – to taki cjemny Ziobro polskiej kopanej.

  27. trzeci_nick

    26 października 2007 at 06:25

    Dlaczego nie iść dalej? Proszę bardzo. Arboleda – jedyny lojalny i sprawiedliwy – to taki cjemny Ziobro polskiej kopanej.

  28. trzeci_nick

    26 października 2007 at 06:25

    Dlaczego nie iść dalej? Proszę bardzo. Arboleda – jedyny lojalny i sprawiedliwy – to taki cjemny Ziobro polskiej kopanej.

  29. bianchini

    26 października 2007 at 08:48

    boruc = kaczynski, polski katolik, prwy i sprawiedliwy, sam przeciw szatanom 🙂

  30. bianchini

    26 października 2007 at 08:48

    boruc = kaczynski, polski katolik, prwy i sprawiedliwy, sam przeciw szatanom 🙂

  31. bianchini

    26 października 2007 at 08:48

    boruc = kaczynski, polski katolik, prwy i sprawiedliwy, sam przeciw szatanom 🙂

  32. bianchini

    26 października 2007 at 08:48

    boruc = kaczynski, polski katolik, prwy i sprawiedliwy, sam przeciw szatanom 🙂

  33. Gość: Mateusz, ye238.internetdsl.tpnet.pl

    27 października 2007 at 23:30

    Drogi Panie Michale!

    Uwielbiam czytać Pana teksty, słuchać wypowiedzi i analiz, bo zna się Pan na tej robocie i w dobie wszędobylskich „pseudoekspertów” naprawdę wyróżnia się Pan na ich tle. Chciałem jednakże prosić, żeby Pan trochę ograniczył się z tym ciągłym zachwalaniem Tuska i całej PO, bo to jest już, mówiąc łagodnie, nużące).
    Przez to traci Pan w oczach wielu swoich czytelników, bo zaręczam, że nie wszyscy są wyznawcami Platformy.
    Ja wiem, że w GW panuje trend i moda na dokopywanie Kaczyńskim. Ale miałem nadzieję, że po cichu się będzie Pan od tego odcinał i nie da się zwariować. Niestety widzę, że się pomyliłem.
    Czemu nie porównuje Pan „Boruca Nie Podawacza Ręki” do Lecha Wałęsy, który zamiast ręki chciał podawać „nogie”? Może dlatego, że jest szanownym tatusiem Wielkiego Posła Na Sejm, Jarusia Wałęsy z PO?
    Pozdrawiam i proszę napisać na kogo Pan stawia – Wisła czy Legia? 🙂

  34. Gość: Mateusz, ye238.internetdsl.tpnet.pl

    27 października 2007 at 23:30

    Drogi Panie Michale!

    Uwielbiam czytać Pana teksty, słuchać wypowiedzi i analiz, bo zna się Pan na tej robocie i w dobie wszędobylskich „pseudoekspertów” naprawdę wyróżnia się Pan na ich tle. Chciałem jednakże prosić, żeby Pan trochę ograniczył się z tym ciągłym zachwalaniem Tuska i całej PO, bo to jest już, mówiąc łagodnie, nużące).
    Przez to traci Pan w oczach wielu swoich czytelników, bo zaręczam, że nie wszyscy są wyznawcami Platformy.
    Ja wiem, że w GW panuje trend i moda na dokopywanie Kaczyńskim. Ale miałem nadzieję, że po cichu się będzie Pan od tego odcinał i nie da się zwariować. Niestety widzę, że się pomyliłem.
    Czemu nie porównuje Pan „Boruca Nie Podawacza Ręki” do Lecha Wałęsy, który zamiast ręki chciał podawać „nogie”? Może dlatego, że jest szanownym tatusiem Wielkiego Posła Na Sejm, Jarusia Wałęsy z PO?
    Pozdrawiam i proszę napisać na kogo Pan stawia – Wisła czy Legia? 🙂

  35. Gość: Mateusz, ye238.internetdsl.tpnet.pl

    27 października 2007 at 23:30

    Drogi Panie Michale!

    Uwielbiam czytać Pana teksty, słuchać wypowiedzi i analiz, bo zna się Pan na tej robocie i w dobie wszędobylskich „pseudoekspertów” naprawdę wyróżnia się Pan na ich tle. Chciałem jednakże prosić, żeby Pan trochę ograniczył się z tym ciągłym zachwalaniem Tuska i całej PO, bo to jest już, mówiąc łagodnie, nużące).
    Przez to traci Pan w oczach wielu swoich czytelników, bo zaręczam, że nie wszyscy są wyznawcami Platformy.
    Ja wiem, że w GW panuje trend i moda na dokopywanie Kaczyńskim. Ale miałem nadzieję, że po cichu się będzie Pan od tego odcinał i nie da się zwariować. Niestety widzę, że się pomyliłem.
    Czemu nie porównuje Pan „Boruca Nie Podawacza Ręki” do Lecha Wałęsy, który zamiast ręki chciał podawać „nogie”? Może dlatego, że jest szanownym tatusiem Wielkiego Posła Na Sejm, Jarusia Wałęsy z PO?
    Pozdrawiam i proszę napisać na kogo Pan stawia – Wisła czy Legia? 🙂

  36. Gość: Mateusz, ye238.internetdsl.tpnet.pl

    27 października 2007 at 23:30

    Drogi Panie Michale!

    Uwielbiam czytać Pana teksty, słuchać wypowiedzi i analiz, bo zna się Pan na tej robocie i w dobie wszędobylskich „pseudoekspertów” naprawdę wyróżnia się Pan na ich tle. Chciałem jednakże prosić, żeby Pan trochę ograniczył się z tym ciągłym zachwalaniem Tuska i całej PO, bo to jest już, mówiąc łagodnie, nużące).
    Przez to traci Pan w oczach wielu swoich czytelników, bo zaręczam, że nie wszyscy są wyznawcami Platformy.
    Ja wiem, że w GW panuje trend i moda na dokopywanie Kaczyńskim. Ale miałem nadzieję, że po cichu się będzie Pan od tego odcinał i nie da się zwariować. Niestety widzę, że się pomyliłem.
    Czemu nie porównuje Pan „Boruca Nie Podawacza Ręki” do Lecha Wałęsy, który zamiast ręki chciał podawać „nogie”? Może dlatego, że jest szanownym tatusiem Wielkiego Posła Na Sejm, Jarusia Wałęsy z PO?
    Pozdrawiam i proszę napisać na kogo Pan stawia – Wisła czy Legia? 🙂

Zostaw odpowiedź