Jeśli dziś wtorek, to Beenhakker trenuje Belgię

 

Była taka kretyńska komedia 'Jeśli dziś wtorek, to jesteśmy w Belgii' o amerykańskich turystach zwiedzających Europę, bodaj w 18 dni. W tym tygodniu redakcja 'Faktu' postanowiła zrobić turystę z Leo Beenhakkera. Dopiero co elektryzowali polskich kibiców wieścią, że Leo podkupią nam Anglicy na następcę Steve McClarena. O tym, że Beenhakker dawno już zapowiedział, że nigdy nie chciałby pracować na Wyspach, bo za bardzo ceni sobie prywatność, napisał na swoim blogu Michał Szadkowski

 

Dziś z kolei wysyłają Leo do Rosji. Okazuje się, że Anglia, owszem tak, ale Leo chcą nam podkupić także Rosjanie! Wprawdzie Rosjanie zamierzają przedłużyć kontrakt z Guusem Hiddinkiem, z którego pracy są zadowoleni, ale Holender… prawdopodobnie jest na liście kandydatów Football Association na następcę trenera reprezentacji Anglii Steve'a McClarena! Co więcej, po wycofaniu się z wyścigu o tę posadę Jose Mourinho to właśnie Holender byłby najbardziej pożądaną osobą na tym stanowisku.

Gdyby Hiddink dogadał się z Anglikami, Rosjanie złożą ofertę – i to lukratywną "naszemu" Leo Beenhakkerowi! – Guus przekonał nas do holenderskiej myśli trenerskiej. Gdyby odszedł, dobrze byłoby zatrudnić innego doświadczonego Holendra. Beenhakker to świetny kandydat, bo sprawdził się w słowiańskim kraju" – twierdzą dziennikarze "Sowietskiego Sportu". 

 

Rosjanie zachwycili się Beenhakkerem w sierpniu podczas meczu Rosja- Polska (2:2) w Moskwie. Leo potrafił w przerwie natchnąć swoich podopiecznych niesamowitym duchem walki, dzięki czemu nasi piłkarze nie tylko odrobili dwubramkową stratę, lecz nawet mogli zwyciężyć. Zarówno kibice, jak i działacze sbornej, obserwując grę polskiej reprezentacji w drugiej połowie, przecierali oczy ze zdumienia. Uważają Beenhakkera za wielkiego fachowca, który z pewnością byłby godnym następcą Hiddinka. 

 

 

Tak to się robi mniej więcej (zwracam uwagę, że jedynym źródłem są tu dziennikarze "Sowietskiego Sportu" ewentualnie kibice i działacze, którzy obserwując grę polskiej reprezentacji przecierali oczy ze zdumienia). Na szczęście 'Fakt' czuwa – tytuł artykułu: 'Rosjanie ręce precz od Beenhakkera!' W tej sytuacji jasne jest, że Rosjanie obejdą się smakiem i niech sobie zatrudnią Mourinho czy innego Beniteza, za którym żaden tabloid się nie wstawi.

 

Rodzi się pytanie dokąd 'Fakt' wyśle Beenhakkera w następną środę, żeby go później (dla nas, kibiców) odzyskać? Stawiam na Portugalię. Tam też z pewnością przecierali oczy ze zdumienia obserwując grę polskiej reprezentacji nawet w obu meczach eliminacji Euro 2008 i prawdopodobnie też mogą tam wkrótce potrzebować nowego trenera, co z pewnością potwierdzą dziennikarze ”O Jogo' czy nawet 'A Bola'.

 

Moja ulubiona jedynka 'Faktu'

12 komentarzy

  1. andriy77

    26 października 2007 at 18:20

    Panie Michale.
    Kiedyś też drażniły mnie komentarze Faktu, ale przecież wiadomo, że oni właśnie na to liczą. Na to, że ktoś to podchwyci i będzie wyjaśniał, dyskutował, krytykował. W gazetach tego typu chodzi jakikolwiek szum, o to by ciągle coś mówić „Fakt napisał to…”, „Fakt napisał tamto…”. Karą dla tego typu gazety jest obojętność i całkowity brak komentarza. Ci ludzie dobrze wiedzą, że piszą bzdury. Na tym właśnie polega ich praca. Nie ma sensu ich prostować, bo to walka z wiatrakami. Nie krytykuję tu Pana w żaden sposób. Stwierdzam jedynie FAKT 😉

  2. andriy77

    26 października 2007 at 18:20

    Panie Michale.
    Kiedyś też drażniły mnie komentarze Faktu, ale przecież wiadomo, że oni właśnie na to liczą. Na to, że ktoś to podchwyci i będzie wyjaśniał, dyskutował, krytykował. W gazetach tego typu chodzi jakikolwiek szum, o to by ciągle coś mówić „Fakt napisał to…”, „Fakt napisał tamto…”. Karą dla tego typu gazety jest obojętność i całkowity brak komentarza. Ci ludzie dobrze wiedzą, że piszą bzdury. Na tym właśnie polega ich praca. Nie ma sensu ich prostować, bo to walka z wiatrakami. Nie krytykuję tu Pana w żaden sposób. Stwierdzam jedynie FAKT 😉

  3. andriy77

    26 października 2007 at 18:20

    Panie Michale.
    Kiedyś też drażniły mnie komentarze Faktu, ale przecież wiadomo, że oni właśnie na to liczą. Na to, że ktoś to podchwyci i będzie wyjaśniał, dyskutował, krytykował. W gazetach tego typu chodzi jakikolwiek szum, o to by ciągle coś mówić „Fakt napisał to…”, „Fakt napisał tamto…”. Karą dla tego typu gazety jest obojętność i całkowity brak komentarza. Ci ludzie dobrze wiedzą, że piszą bzdury. Na tym właśnie polega ich praca. Nie ma sensu ich prostować, bo to walka z wiatrakami. Nie krytykuję tu Pana w żaden sposób. Stwierdzam jedynie FAKT 😉

  4. andriy77

    26 października 2007 at 18:20

    Panie Michale.
    Kiedyś też drażniły mnie komentarze Faktu, ale przecież wiadomo, że oni właśnie na to liczą. Na to, że ktoś to podchwyci i będzie wyjaśniał, dyskutował, krytykował. W gazetach tego typu chodzi jakikolwiek szum, o to by ciągle coś mówić „Fakt napisał to…”, „Fakt napisał tamto…”. Karą dla tego typu gazety jest obojętność i całkowity brak komentarza. Ci ludzie dobrze wiedzą, że piszą bzdury. Na tym właśnie polega ich praca. Nie ma sensu ich prostować, bo to walka z wiatrakami. Nie krytykuję tu Pana w żaden sposób. Stwierdzam jedynie FAKT 😉

  5. pol_michal

    26 października 2007 at 21:49

    @ andriy77
    wiem, wiem, masz świętą rację. Jedyny sposób. Więc w ‚Gazecie’ olewamy, a ja na blogu ten jeden raz… 😉

  6. pol_michal

    26 października 2007 at 21:49

    @ andriy77
    wiem, wiem, masz świętą rację. Jedyny sposób. Więc w ‚Gazecie’ olewamy, a ja na blogu ten jeden raz… 😉

  7. pol_michal

    26 października 2007 at 21:49

    @ andriy77
    wiem, wiem, masz świętą rację. Jedyny sposób. Więc w ‚Gazecie’ olewamy, a ja na blogu ten jeden raz… 😉

  8. pol_michal

    26 października 2007 at 21:49

    @ andriy77
    wiem, wiem, masz świętą rację. Jedyny sposób. Więc w ‚Gazecie’ olewamy, a ja na blogu ten jeden raz… 😉

  9. Gość: the_reds_oxon, 89.242.121.24*

    27 października 2007 at 17:58

    Pragnę nadmienić, że i tak w porównaniu do brytyjskich „The Sun” czy „Daily Mirror” to polskie (lub polskojęzyczne – jak kto woli :-)) brukowce nie są takie złe. Przebywam na Wyspach i nieraz przeglądam te substytuty papieru toaletowego. Tam każde, za przeproszeniem pierdnięcię Beniteza czy Fergusona jest analizowane na 2ch stronach, a fakt, że taki np.Lampard pojechał kiedyś obejrzeć mecz Barcy, to był chyba wiadomością dnia. No i już nie wspomnę o zdjęciach i nagłówkach dotyczących ś.p. księżnej Diany, które średnio co 2 dni są na pierwszej stronie. Ech.. 🙂

  10. Gość: the_reds_oxon, 89.242.121.24*

    27 października 2007 at 17:58

    Pragnę nadmienić, że i tak w porównaniu do brytyjskich „The Sun” czy „Daily Mirror” to polskie (lub polskojęzyczne – jak kto woli :-)) brukowce nie są takie złe. Przebywam na Wyspach i nieraz przeglądam te substytuty papieru toaletowego. Tam każde, za przeproszeniem pierdnięcię Beniteza czy Fergusona jest analizowane na 2ch stronach, a fakt, że taki np.Lampard pojechał kiedyś obejrzeć mecz Barcy, to był chyba wiadomością dnia. No i już nie wspomnę o zdjęciach i nagłówkach dotyczących ś.p. księżnej Diany, które średnio co 2 dni są na pierwszej stronie. Ech.. 🙂

  11. Gość: the_reds_oxon, 89.242.121.24*

    27 października 2007 at 17:58

    Pragnę nadmienić, że i tak w porównaniu do brytyjskich „The Sun” czy „Daily Mirror” to polskie (lub polskojęzyczne – jak kto woli :-)) brukowce nie są takie złe. Przebywam na Wyspach i nieraz przeglądam te substytuty papieru toaletowego. Tam każde, za przeproszeniem pierdnięcię Beniteza czy Fergusona jest analizowane na 2ch stronach, a fakt, że taki np.Lampard pojechał kiedyś obejrzeć mecz Barcy, to był chyba wiadomością dnia. No i już nie wspomnę o zdjęciach i nagłówkach dotyczących ś.p. księżnej Diany, które średnio co 2 dni są na pierwszej stronie. Ech.. 🙂

  12. Gość: the_reds_oxon, 89.242.121.24*

    27 października 2007 at 17:58

    Pragnę nadmienić, że i tak w porównaniu do brytyjskich „The Sun” czy „Daily Mirror” to polskie (lub polskojęzyczne – jak kto woli :-)) brukowce nie są takie złe. Przebywam na Wyspach i nieraz przeglądam te substytuty papieru toaletowego. Tam każde, za przeproszeniem pierdnięcię Beniteza czy Fergusona jest analizowane na 2ch stronach, a fakt, że taki np.Lampard pojechał kiedyś obejrzeć mecz Barcy, to był chyba wiadomością dnia. No i już nie wspomnę o zdjęciach i nagłówkach dotyczących ś.p. księżnej Diany, które średnio co 2 dni są na pierwszej stronie. Ech.. 🙂

  13. Gość: GooZe, drg125.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 listopada 2007 at 23:22

    Z pańskiej notki wynika, że Sowietskij Sport, to nazwa wyssana z palca, otóż chwila researchu za pomocą googla pokazuje, że jednak nie:

    http://www.profmedia.ru/engactivity/engpublish/

    Prof-Media began its development from the publishing business, when it took a controlling stake in Komsomolskaya Pravda in 1997. The Holding’s newspaper asset portfolio gradually expanded and in 2005 Komsomolskaya Pravda, Sovietsky Sport and Express newspapers were brought together in Komsomolskaya Pravda Publishing House – the biggest newspaper company in Russia by sales. Prof-Media sold the Publishing House in 2007 as part of a repositioning of the Holding.

  14. Gość: GooZe, drg125.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 listopada 2007 at 23:22

    Z pańskiej notki wynika, że Sowietskij Sport, to nazwa wyssana z palca, otóż chwila researchu za pomocą googla pokazuje, że jednak nie:

    http://www.profmedia.ru/engactivity/engpublish/

    Prof-Media began its development from the publishing business, when it took a controlling stake in Komsomolskaya Pravda in 1997. The Holding’s newspaper asset portfolio gradually expanded and in 2005 Komsomolskaya Pravda, Sovietsky Sport and Express newspapers were brought together in Komsomolskaya Pravda Publishing House – the biggest newspaper company in Russia by sales. Prof-Media sold the Publishing House in 2007 as part of a repositioning of the Holding.

  15. Gość: GooZe, drg125.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 listopada 2007 at 23:22

    Z pańskiej notki wynika, że Sowietskij Sport, to nazwa wyssana z palca, otóż chwila researchu za pomocą googla pokazuje, że jednak nie:

    http://www.profmedia.ru/engactivity/engpublish/

    Prof-Media began its development from the publishing business, when it took a controlling stake in Komsomolskaya Pravda in 1997. The Holding’s newspaper asset portfolio gradually expanded and in 2005 Komsomolskaya Pravda, Sovietsky Sport and Express newspapers were brought together in Komsomolskaya Pravda Publishing House – the biggest newspaper company in Russia by sales. Prof-Media sold the Publishing House in 2007 as part of a repositioning of the Holding.

  16. Gość: GooZe, drg125.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 listopada 2007 at 23:22

    Z pańskiej notki wynika, że Sowietskij Sport, to nazwa wyssana z palca, otóż chwila researchu za pomocą googla pokazuje, że jednak nie:

    http://www.profmedia.ru/engactivity/engpublish/

    Prof-Media began its development from the publishing business, when it took a controlling stake in Komsomolskaya Pravda in 1997. The Holding’s newspaper asset portfolio gradually expanded and in 2005 Komsomolskaya Pravda, Sovietsky Sport and Express newspapers were brought together in Komsomolskaya Pravda Publishing House – the biggest newspaper company in Russia by sales. Prof-Media sold the Publishing House in 2007 as part of a repositioning of the Holding.

Zostaw odpowiedź