Być tego wieczoru na Anfield…

 

 

 

Liverpool – Besiktas 8:0! Jaka szkoda, że mnie tam nie było. Raz w życiu zobaczyć taki mecz, gdzie tak wielkiej drużynie wychodzi po prostu WSZYSTKO. Móc wysłuchać na koniec 'You'll Never Walk Alone', który tego wieczora musiał przecież zabrzmieć szczególnie. Ludzie na trybunach mieli bowiem świadomość, że ten mecz przejdzie do historii.

 

 

Ja nie miałem nigdy tego szczęścia. Ile razy na własne uszy wysłuchiwałem na Anfield Road hymnu 'The Reds', zawsze śpiewano 'na pocieszenie'. Debiut Jerzego Dudka w 2001 z Aston Villą – 1:3. Największa wtopa Dudka, czyli 1:2 z Manchesterem United, po tym jak rękami zamiast piłki złapał powietrze po podaniu Carraghera… Jedyny wyjątek to mecz trzy dni później wygrana w Pucharze Ligi Angielskiej z Ipswich. Wówczas jednak kibice śpiewali hymn specjalnie dla Dudka, a piłkarze odsłonili nawet podkoszulki z takim napisem: 'Jurek, You'll Never Walk Alone'. To też było wyjątkowe, ale nie takie jak we wtorek po meczu z Besiktasem. 

 

Właściwie można się było spodziewać, że przyparty plecami do ściany Liverpool pokaże w tym meczu charakter. Gwarantowali to Gerrard, Carragher, Reina i reszta. Ale żeby aż 8:0? W dzisiejszych czasach gdy poziom się tak wyrównał? Gdy Rosenborg pokonuje na wyjeździe Valencie, a Rangersi Olympiquie Lyon. 8:0 z drużyną, która dwa tygodnie wcześniej zasłużenie pokonała Liverpool? Coś wyjątkowego.

Z drugiej strony utkwi mi w pamięci widok upokorzonych fanów Besiktasu, płaczących po meczu jak bobry. Przed spotkaniem dumnie wymachiwali biało-czerwonymi szalikami z napisem Liverpool – Besiktas i datą. Nie wierzę, żeby choć jeden taki szalik wrócił z właścicielem do Stambułu…

A najśmieszniejsze, że ten nawet taki wynik nie daje 'The Reds' gwarancji awansu do rundy pucharowej. Nawet jeśli w kolejnych meczach pokona i Porto i OM. A może… skoro niedawno UEFA nagięła własne przepisy pozwalając Liverpoolowi – obrońcy trofeum – zagrać w Lidze Mistrzów, mimo dopiero piątego miejsca w lidze, to teraz powinna wymyślić coś na wzór jakiejś 'dzikiej karty'. Bo czy 'The Reds' grający tak kosmiczny futbol nie zasługują na awans do 1/8 finału z urzędu? 😉

 

 

108 komentarzy

  1. janiduch

    7 listopada 2007 at 10:31

    bardzo dobry mecz Liverpoolu, ale włśnie, jest pewno „ale”. To był jeden mecz, trzy wcześniejsze był słabe, żeby nie powiedzieć beznadziejne. Czy są przesłanki żeby wierzyć w to, że The Reds awansują do kolejnej rundy? Są:
    1. Przecież to Liverpool. Ten sam, który ze stanu 0:3 do przerwy podniósł się i wygrał.
    2.Mają Gerrarda, który w chwilach krytycznych ciągnie ten zespół.
    3.I mają swoich kibiców, którzy „zmuszają” do wygrywania. Są naprawdę 12 zawodnikiem.

    ergo

    Liverpool awansuje dalej. A co dalej? Zobaczymy.

    a tutaj bramki z meczu

    ocobe.blox.pl/2007/11/Liverpool-czyli-jak-wygrac-80-w-Lidze-Mistrzow.html

  2. janiduch

    7 listopada 2007 at 10:31

    bardzo dobry mecz Liverpoolu, ale włśnie, jest pewno „ale”. To był jeden mecz, trzy wcześniejsze był słabe, żeby nie powiedzieć beznadziejne. Czy są przesłanki żeby wierzyć w to, że The Reds awansują do kolejnej rundy? Są:
    1. Przecież to Liverpool. Ten sam, który ze stanu 0:3 do przerwy podniósł się i wygrał.
    2.Mają Gerrarda, który w chwilach krytycznych ciągnie ten zespół.
    3.I mają swoich kibiców, którzy „zmuszają” do wygrywania. Są naprawdę 12 zawodnikiem.

    ergo

    Liverpool awansuje dalej. A co dalej? Zobaczymy.

    a tutaj bramki z meczu

    ocobe.blox.pl/2007/11/Liverpool-czyli-jak-wygrac-80-w-Lidze-Mistrzow.html

  3. janiduch

    7 listopada 2007 at 10:31

    bardzo dobry mecz Liverpoolu, ale włśnie, jest pewno „ale”. To był jeden mecz, trzy wcześniejsze był słabe, żeby nie powiedzieć beznadziejne. Czy są przesłanki żeby wierzyć w to, że The Reds awansują do kolejnej rundy? Są:
    1. Przecież to Liverpool. Ten sam, który ze stanu 0:3 do przerwy podniósł się i wygrał.
    2.Mają Gerrarda, który w chwilach krytycznych ciągnie ten zespół.
    3.I mają swoich kibiców, którzy „zmuszają” do wygrywania. Są naprawdę 12 zawodnikiem.

    ergo

    Liverpool awansuje dalej. A co dalej? Zobaczymy.

    a tutaj bramki z meczu

    ocobe.blox.pl/2007/11/Liverpool-czyli-jak-wygrac-80-w-Lidze-Mistrzow.html

  4. janiduch

    7 listopada 2007 at 10:31

    bardzo dobry mecz Liverpoolu, ale włśnie, jest pewno „ale”. To był jeden mecz, trzy wcześniejsze był słabe, żeby nie powiedzieć beznadziejne. Czy są przesłanki żeby wierzyć w to, że The Reds awansują do kolejnej rundy? Są:
    1. Przecież to Liverpool. Ten sam, który ze stanu 0:3 do przerwy podniósł się i wygrał.
    2.Mają Gerrarda, który w chwilach krytycznych ciągnie ten zespół.
    3.I mają swoich kibiców, którzy „zmuszają” do wygrywania. Są naprawdę 12 zawodnikiem.

    ergo

    Liverpool awansuje dalej. A co dalej? Zobaczymy.

    a tutaj bramki z meczu

    ocobe.blox.pl/2007/11/Liverpool-czyli-jak-wygrac-80-w-Lidze-Mistrzow.html

  5. pol_michal

    7 listopada 2007 at 10:52

    Dzięęęki za bramki!

    Można się obawiać, że wykorzystali już limit goli na tę edycję Ligi Mistrzów 😉
    Zwłaszcza, że do awansu potrzebują wygranej z Olympique Marsylia na Stade Velodrome, gdzie wcale kibicują nie gorzej niż na Anfield, którego wsparcia może im zabraknąc…

  6. pol_michal

    7 listopada 2007 at 10:52

    Dzięęęki za bramki!

    Można się obawiać, że wykorzystali już limit goli na tę edycję Ligi Mistrzów 😉
    Zwłaszcza, że do awansu potrzebują wygranej z Olympique Marsylia na Stade Velodrome, gdzie wcale kibicują nie gorzej niż na Anfield, którego wsparcia może im zabraknąc…

  7. pol_michal

    7 listopada 2007 at 10:52

    Dzięęęki za bramki!

    Można się obawiać, że wykorzystali już limit goli na tę edycję Ligi Mistrzów 😉
    Zwłaszcza, że do awansu potrzebują wygranej z Olympique Marsylia na Stade Velodrome, gdzie wcale kibicują nie gorzej niż na Anfield, którego wsparcia może im zabraknąc…

  8. pol_michal

    7 listopada 2007 at 10:52

    Dzięęęki za bramki!

    Można się obawiać, że wykorzystali już limit goli na tę edycję Ligi Mistrzów 😉
    Zwłaszcza, że do awansu potrzebują wygranej z Olympique Marsylia na Stade Velodrome, gdzie wcale kibicują nie gorzej niż na Anfield, którego wsparcia może im zabraknąc…

  9. janiduch

    7 listopada 2007 at 11:09

    Tak, jest czego się obawiać, ale kto jak nie Liverpool może tego dokonać?
    Dojdzie Torres więc może utrzymają formę strzelecką:D

  10. janiduch

    7 listopada 2007 at 11:09

    Tak, jest czego się obawiać, ale kto jak nie Liverpool może tego dokonać?
    Dojdzie Torres więc może utrzymają formę strzelecką:D

  11. janiduch

    7 listopada 2007 at 11:09

    Tak, jest czego się obawiać, ale kto jak nie Liverpool może tego dokonać?
    Dojdzie Torres więc może utrzymają formę strzelecką:D

  12. janiduch

    7 listopada 2007 at 11:09

    Tak, jest czego się obawiać, ale kto jak nie Liverpool może tego dokonać?
    Dojdzie Torres więc może utrzymają formę strzelecką:D

  13. janiduch

    7 listopada 2007 at 11:14

    A może Pan by napisał coś o sir Aleksie? Wczoraj obchodził 21-lecie pracy w ManU.

    Ja coś napisałem
    ocobe.blox.pl/2007/11/Jubileusz.html

    ale choć nie jestem fanem MAnU to myślę, że szacunek się należy takim postaciom jak Ferguson.

    Podrawiam

  14. janiduch

    7 listopada 2007 at 11:14

    A może Pan by napisał coś o sir Aleksie? Wczoraj obchodził 21-lecie pracy w ManU.

    Ja coś napisałem
    ocobe.blox.pl/2007/11/Jubileusz.html

    ale choć nie jestem fanem MAnU to myślę, że szacunek się należy takim postaciom jak Ferguson.

    Podrawiam

  15. janiduch

    7 listopada 2007 at 11:14

    A może Pan by napisał coś o sir Aleksie? Wczoraj obchodził 21-lecie pracy w ManU.

    Ja coś napisałem
    ocobe.blox.pl/2007/11/Jubileusz.html

    ale choć nie jestem fanem MAnU to myślę, że szacunek się należy takim postaciom jak Ferguson.

    Podrawiam

  16. janiduch

    7 listopada 2007 at 11:14

    A może Pan by napisał coś o sir Aleksie? Wczoraj obchodził 21-lecie pracy w ManU.

    Ja coś napisałem
    ocobe.blox.pl/2007/11/Jubileusz.html

    ale choć nie jestem fanem MAnU to myślę, że szacunek się należy takim postaciom jak Ferguson.

    Podrawiam

  17. Gość: zonk, chello084010229098.chello.pl

    7 listopada 2007 at 12:23

    Wygrana 1-0, czy 8-0 zawsze daje tylko 3 punkty, a tych akurat Liverpoolowi ostatnio brakuje. Wynik robi wrażenie, gra w tym meczu także, ale moim zdaniem całe to spotkanie odzwierciedla bramka Babela (ten nastrzelony lob). Takie szczęście w meczu, gdy wychodzi wszystko, bywa bardzo rzadkie. Dlatego powstrzymał bym się od określeń typu „kosmiczny futbol”. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dlatego poczekajmy z tymi laurami, aż THE REDS udowodnią w kolejnych meczach, że naprawdę na to zasługują. Pomimo nieco oziębłej opinii (poniekąd wywołanej zbytnim entuzjazmem w moim przekonaniu) gratuluję Liverpoolowi wygranej i tego, że wrócili do gry.

  18. Gość: zonk, chello084010229098.chello.pl

    7 listopada 2007 at 12:23

    Wygrana 1-0, czy 8-0 zawsze daje tylko 3 punkty, a tych akurat Liverpoolowi ostatnio brakuje. Wynik robi wrażenie, gra w tym meczu także, ale moim zdaniem całe to spotkanie odzwierciedla bramka Babela (ten nastrzelony lob). Takie szczęście w meczu, gdy wychodzi wszystko, bywa bardzo rzadkie. Dlatego powstrzymał bym się od określeń typu „kosmiczny futbol”. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dlatego poczekajmy z tymi laurami, aż THE REDS udowodnią w kolejnych meczach, że naprawdę na to zasługują. Pomimo nieco oziębłej opinii (poniekąd wywołanej zbytnim entuzjazmem w moim przekonaniu) gratuluję Liverpoolowi wygranej i tego, że wrócili do gry.

  19. Gość: zonk, chello084010229098.chello.pl

    7 listopada 2007 at 12:23

    Wygrana 1-0, czy 8-0 zawsze daje tylko 3 punkty, a tych akurat Liverpoolowi ostatnio brakuje. Wynik robi wrażenie, gra w tym meczu także, ale moim zdaniem całe to spotkanie odzwierciedla bramka Babela (ten nastrzelony lob). Takie szczęście w meczu, gdy wychodzi wszystko, bywa bardzo rzadkie. Dlatego powstrzymał bym się od określeń typu „kosmiczny futbol”. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dlatego poczekajmy z tymi laurami, aż THE REDS udowodnią w kolejnych meczach, że naprawdę na to zasługują. Pomimo nieco oziębłej opinii (poniekąd wywołanej zbytnim entuzjazmem w moim przekonaniu) gratuluję Liverpoolowi wygranej i tego, że wrócili do gry.

  20. Gość: zonk, chello084010229098.chello.pl

    7 listopada 2007 at 12:23

    Wygrana 1-0, czy 8-0 zawsze daje tylko 3 punkty, a tych akurat Liverpoolowi ostatnio brakuje. Wynik robi wrażenie, gra w tym meczu także, ale moim zdaniem całe to spotkanie odzwierciedla bramka Babela (ten nastrzelony lob). Takie szczęście w meczu, gdy wychodzi wszystko, bywa bardzo rzadkie. Dlatego powstrzymał bym się od określeń typu „kosmiczny futbol”. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dlatego poczekajmy z tymi laurami, aż THE REDS udowodnią w kolejnych meczach, że naprawdę na to zasługują. Pomimo nieco oziębłej opinii (poniekąd wywołanej zbytnim entuzjazmem w moim przekonaniu) gratuluję Liverpoolowi wygranej i tego, że wrócili do gry.

  21. matisitnik

    7 listopada 2007 at 13:11

    Po tym co ostatnio Liverpool pokazywał w Lidze Mistrzów to odpowiedź brzmi: nie!
    Nie wiem czy się im nie chciało, czy może formy brakowało, ale na pewno nie powinno być tak, że za jeden dobry mecz ktoś jest obligowany od razu do awansu.

    Na MŚ w 2002 roku Polska też świetnie zagrała z USA i co? I to, że szybko chłopaki wrócili bo pokonały ich mikro-procesorki…

    Aczkolwiek sam wynik robi wrażenie.

    Panie Michale może jakiś artykuł o naszym polskim „The special one”?. Wczoraj w studiu Ligi Mistrzów spotkał go pan, więc jest okazja do napisania ciekawego artykułu. Bo bez niego Orange Ekstraklasa jakaś nudna jest.

    No i jeszcze fenomen własnego boiska. W Szkocji Celtic, u nas Lech Poznań. Na wyjazdach zupełnie inne drużyny. Jak to wyjaśnić? Taki przepływ motywującej adrenaliny? Ale w końcu na wyjazdach też powinna być ona obecna, w końcu chce się przeciwnikowi coś udowodnić. Albo i nie…

  22. matisitnik

    7 listopada 2007 at 13:11

    Po tym co ostatnio Liverpool pokazywał w Lidze Mistrzów to odpowiedź brzmi: nie!
    Nie wiem czy się im nie chciało, czy może formy brakowało, ale na pewno nie powinno być tak, że za jeden dobry mecz ktoś jest obligowany od razu do awansu.

    Na MŚ w 2002 roku Polska też świetnie zagrała z USA i co? I to, że szybko chłopaki wrócili bo pokonały ich mikro-procesorki…

    Aczkolwiek sam wynik robi wrażenie.

    Panie Michale może jakiś artykuł o naszym polskim „The special one”?. Wczoraj w studiu Ligi Mistrzów spotkał go pan, więc jest okazja do napisania ciekawego artykułu. Bo bez niego Orange Ekstraklasa jakaś nudna jest.

    No i jeszcze fenomen własnego boiska. W Szkocji Celtic, u nas Lech Poznań. Na wyjazdach zupełnie inne drużyny. Jak to wyjaśnić? Taki przepływ motywującej adrenaliny? Ale w końcu na wyjazdach też powinna być ona obecna, w końcu chce się przeciwnikowi coś udowodnić. Albo i nie…

  23. matisitnik

    7 listopada 2007 at 13:11

    Po tym co ostatnio Liverpool pokazywał w Lidze Mistrzów to odpowiedź brzmi: nie!
    Nie wiem czy się im nie chciało, czy może formy brakowało, ale na pewno nie powinno być tak, że za jeden dobry mecz ktoś jest obligowany od razu do awansu.

    Na MŚ w 2002 roku Polska też świetnie zagrała z USA i co? I to, że szybko chłopaki wrócili bo pokonały ich mikro-procesorki…

    Aczkolwiek sam wynik robi wrażenie.

    Panie Michale może jakiś artykuł o naszym polskim „The special one”?. Wczoraj w studiu Ligi Mistrzów spotkał go pan, więc jest okazja do napisania ciekawego artykułu. Bo bez niego Orange Ekstraklasa jakaś nudna jest.

    No i jeszcze fenomen własnego boiska. W Szkocji Celtic, u nas Lech Poznań. Na wyjazdach zupełnie inne drużyny. Jak to wyjaśnić? Taki przepływ motywującej adrenaliny? Ale w końcu na wyjazdach też powinna być ona obecna, w końcu chce się przeciwnikowi coś udowodnić. Albo i nie…

  24. matisitnik

    7 listopada 2007 at 13:11

    Po tym co ostatnio Liverpool pokazywał w Lidze Mistrzów to odpowiedź brzmi: nie!
    Nie wiem czy się im nie chciało, czy może formy brakowało, ale na pewno nie powinno być tak, że za jeden dobry mecz ktoś jest obligowany od razu do awansu.

    Na MŚ w 2002 roku Polska też świetnie zagrała z USA i co? I to, że szybko chłopaki wrócili bo pokonały ich mikro-procesorki…

    Aczkolwiek sam wynik robi wrażenie.

    Panie Michale może jakiś artykuł o naszym polskim „The special one”?. Wczoraj w studiu Ligi Mistrzów spotkał go pan, więc jest okazja do napisania ciekawego artykułu. Bo bez niego Orange Ekstraklasa jakaś nudna jest.

    No i jeszcze fenomen własnego boiska. W Szkocji Celtic, u nas Lech Poznań. Na wyjazdach zupełnie inne drużyny. Jak to wyjaśnić? Taki przepływ motywującej adrenaliny? Ale w końcu na wyjazdach też powinna być ona obecna, w końcu chce się przeciwnikowi coś udowodnić. Albo i nie…

  25. matisitnik

    7 listopada 2007 at 13:15

    Tak czytam poprzednie komentarze i widzę, że powstaje swoista lista życzeń. Ciekawe czy któreś z nich się ziści. W końcu święta idą 😉

    euro2008.blox.pl/2007/11/Co-ty-tutaj-robisz.html

    Kolejny fenomen-czyli Rosenborg. Tego już w ogóle nie jestem w stanie wyjaśnić. W rodzimej lidze dopiero piąta pozycja a w Champions League druga… To wynika z lenistwa?!

  26. matisitnik

    7 listopada 2007 at 13:15

    Tak czytam poprzednie komentarze i widzę, że powstaje swoista lista życzeń. Ciekawe czy któreś z nich się ziści. W końcu święta idą 😉

    euro2008.blox.pl/2007/11/Co-ty-tutaj-robisz.html

    Kolejny fenomen-czyli Rosenborg. Tego już w ogóle nie jestem w stanie wyjaśnić. W rodzimej lidze dopiero piąta pozycja a w Champions League druga… To wynika z lenistwa?!

  27. matisitnik

    7 listopada 2007 at 13:15

    Tak czytam poprzednie komentarze i widzę, że powstaje swoista lista życzeń. Ciekawe czy któreś z nich się ziści. W końcu święta idą 😉

    euro2008.blox.pl/2007/11/Co-ty-tutaj-robisz.html

    Kolejny fenomen-czyli Rosenborg. Tego już w ogóle nie jestem w stanie wyjaśnić. W rodzimej lidze dopiero piąta pozycja a w Champions League druga… To wynika z lenistwa?!

  28. matisitnik

    7 listopada 2007 at 13:15

    Tak czytam poprzednie komentarze i widzę, że powstaje swoista lista życzeń. Ciekawe czy któreś z nich się ziści. W końcu święta idą 😉

    euro2008.blox.pl/2007/11/Co-ty-tutaj-robisz.html

    Kolejny fenomen-czyli Rosenborg. Tego już w ogóle nie jestem w stanie wyjaśnić. W rodzimej lidze dopiero piąta pozycja a w Champions League druga… To wynika z lenistwa?!

  29. maciejo1980

    7 listopada 2007 at 13:45

    „The Special One” – tak, na artykuł o polskim Mourinho czekam także ja ! 🙂

  30. maciejo1980

    7 listopada 2007 at 13:45

    „The Special One” – tak, na artykuł o polskim Mourinho czekam także ja ! 🙂

  31. maciejo1980

    7 listopada 2007 at 13:45

    „The Special One” – tak, na artykuł o polskim Mourinho czekam także ja ! 🙂

  32. maciejo1980

    7 listopada 2007 at 13:45

    „The Special One” – tak, na artykuł o polskim Mourinho czekam także ja ! 🙂

  33. numerstartowy

    7 listopada 2007 at 16:07

    A tak przy okazji to Liverpool będzie miał nowy stadion na 60tys osób z opcja na powiększenie o kolejne 15tys. Będzie w pobliżu Anfield. Decyzja podjęta teraz a ma być gotowy w sierpniu 2011- ciekawe w kontekście stadionu w Warszawie.

  34. numerstartowy

    7 listopada 2007 at 16:07

    A tak przy okazji to Liverpool będzie miał nowy stadion na 60tys osób z opcja na powiększenie o kolejne 15tys. Będzie w pobliżu Anfield. Decyzja podjęta teraz a ma być gotowy w sierpniu 2011- ciekawe w kontekście stadionu w Warszawie.

  35. numerstartowy

    7 listopada 2007 at 16:07

    A tak przy okazji to Liverpool będzie miał nowy stadion na 60tys osób z opcja na powiększenie o kolejne 15tys. Będzie w pobliżu Anfield. Decyzja podjęta teraz a ma być gotowy w sierpniu 2011- ciekawe w kontekście stadionu w Warszawie.

  36. numerstartowy

    7 listopada 2007 at 16:07

    A tak przy okazji to Liverpool będzie miał nowy stadion na 60tys osób z opcja na powiększenie o kolejne 15tys. Będzie w pobliżu Anfield. Decyzja podjęta teraz a ma być gotowy w sierpniu 2011- ciekawe w kontekście stadionu w Warszawie.

  37. pol_michal

    7 listopada 2007 at 16:17

    @ wszyscy

    Po pierwsze, jak już wielokrotnie pisałem, nie ma tu żadnych ‚Panów Michałów’. W Gazecie wszyscy jesteśmy ze sobą na ‚Ty’ nawet z Michnikiem, chcę, żeby tak samo było na moim blogu. Okej? Przecież my psy, tj chciałem powiedzieć my ludzie futbolu musimy się trzymać razem;)

    @janiduch
    O Sir Alexie zawsze chętnie, planowałem mu złożyć życzenia, ale nie miałem kiedy, a o nim nie mozna na odczep sie. A niesamowity Liverpool to był impuls. Szczęsliwie obejrzałem w Nsporcie cały mecz, choć w studio musieliśmy gadać o Celtik-Benfika

    @zonk
    Drugi taki mecz pewnie szybko sie nie zdarzy, choc niedawno Liverpool wygra 5:0 z Derby i też im wtedy wszystko wychodziło.

    @matisitnik
    Gdybyście mogli posłuchać Michniewicza po za anteną… Gdyby on na antenie mógł opowiadać te wszystkie przeciewkawe rzeczy, anegdoty którymi nas raczy jego akcje wzrosły by jeszcze bardziej. W ddoatku czasami spontanicznie chwyta kartke i nam rozrysowuje jakąś akcję, która go zafascynowała. O tym może zrobię jakiś wpis, bo sam uważam, że zmiast na urlopie ponien pracować w jakimś klubie OE z pożytkiem dla polskiej piłki.

    Ale nazywanie go polskim Mourinho krzywdzi go, a raczej ośmiesza, bo nieadekwatne jest kompletnie. Z wielu powodów, choćby lojalności wobec własnych zawodników, za brak której mam do Michniewicza duże pretensję.

    Co do reszty życzeń (koncert jakiś?;) to w pierwszej kolejności trzeba bedzie zająć się chyba Rosenborgiem, bo to co wyprtawia 5. drużyna Norwegii to sa dopiero ‚kosmiczne jaja’…

    pozdro all

  38. pol_michal

    7 listopada 2007 at 16:17

    @ wszyscy

    Po pierwsze, jak już wielokrotnie pisałem, nie ma tu żadnych ‚Panów Michałów’. W Gazecie wszyscy jesteśmy ze sobą na ‚Ty’ nawet z Michnikiem, chcę, żeby tak samo było na moim blogu. Okej? Przecież my psy, tj chciałem powiedzieć my ludzie futbolu musimy się trzymać razem;)

    @janiduch
    O Sir Alexie zawsze chętnie, planowałem mu złożyć życzenia, ale nie miałem kiedy, a o nim nie mozna na odczep sie. A niesamowity Liverpool to był impuls. Szczęsliwie obejrzałem w Nsporcie cały mecz, choć w studio musieliśmy gadać o Celtik-Benfika

    @zonk
    Drugi taki mecz pewnie szybko sie nie zdarzy, choc niedawno Liverpool wygra 5:0 z Derby i też im wtedy wszystko wychodziło.

    @matisitnik
    Gdybyście mogli posłuchać Michniewicza po za anteną… Gdyby on na antenie mógł opowiadać te wszystkie przeciewkawe rzeczy, anegdoty którymi nas raczy jego akcje wzrosły by jeszcze bardziej. W ddoatku czasami spontanicznie chwyta kartke i nam rozrysowuje jakąś akcję, która go zafascynowała. O tym może zrobię jakiś wpis, bo sam uważam, że zmiast na urlopie ponien pracować w jakimś klubie OE z pożytkiem dla polskiej piłki.

    Ale nazywanie go polskim Mourinho krzywdzi go, a raczej ośmiesza, bo nieadekwatne jest kompletnie. Z wielu powodów, choćby lojalności wobec własnych zawodników, za brak której mam do Michniewicza duże pretensję.

    Co do reszty życzeń (koncert jakiś?;) to w pierwszej kolejności trzeba bedzie zająć się chyba Rosenborgiem, bo to co wyprtawia 5. drużyna Norwegii to sa dopiero ‚kosmiczne jaja’…

    pozdro all

  39. pol_michal

    7 listopada 2007 at 16:17

    @ wszyscy

    Po pierwsze, jak już wielokrotnie pisałem, nie ma tu żadnych ‚Panów Michałów’. W Gazecie wszyscy jesteśmy ze sobą na ‚Ty’ nawet z Michnikiem, chcę, żeby tak samo było na moim blogu. Okej? Przecież my psy, tj chciałem powiedzieć my ludzie futbolu musimy się trzymać razem;)

    @janiduch
    O Sir Alexie zawsze chętnie, planowałem mu złożyć życzenia, ale nie miałem kiedy, a o nim nie mozna na odczep sie. A niesamowity Liverpool to był impuls. Szczęsliwie obejrzałem w Nsporcie cały mecz, choć w studio musieliśmy gadać o Celtik-Benfika

    @zonk
    Drugi taki mecz pewnie szybko sie nie zdarzy, choc niedawno Liverpool wygra 5:0 z Derby i też im wtedy wszystko wychodziło.

    @matisitnik
    Gdybyście mogli posłuchać Michniewicza po za anteną… Gdyby on na antenie mógł opowiadać te wszystkie przeciewkawe rzeczy, anegdoty którymi nas raczy jego akcje wzrosły by jeszcze bardziej. W ddoatku czasami spontanicznie chwyta kartke i nam rozrysowuje jakąś akcję, która go zafascynowała. O tym może zrobię jakiś wpis, bo sam uważam, że zmiast na urlopie ponien pracować w jakimś klubie OE z pożytkiem dla polskiej piłki.

    Ale nazywanie go polskim Mourinho krzywdzi go, a raczej ośmiesza, bo nieadekwatne jest kompletnie. Z wielu powodów, choćby lojalności wobec własnych zawodników, za brak której mam do Michniewicza duże pretensję.

    Co do reszty życzeń (koncert jakiś?;) to w pierwszej kolejności trzeba bedzie zająć się chyba Rosenborgiem, bo to co wyprtawia 5. drużyna Norwegii to sa dopiero ‚kosmiczne jaja’…

    pozdro all

  40. pol_michal

    7 listopada 2007 at 16:17

    @ wszyscy

    Po pierwsze, jak już wielokrotnie pisałem, nie ma tu żadnych ‚Panów Michałów’. W Gazecie wszyscy jesteśmy ze sobą na ‚Ty’ nawet z Michnikiem, chcę, żeby tak samo było na moim blogu. Okej? Przecież my psy, tj chciałem powiedzieć my ludzie futbolu musimy się trzymać razem;)

    @janiduch
    O Sir Alexie zawsze chętnie, planowałem mu złożyć życzenia, ale nie miałem kiedy, a o nim nie mozna na odczep sie. A niesamowity Liverpool to był impuls. Szczęsliwie obejrzałem w Nsporcie cały mecz, choć w studio musieliśmy gadać o Celtik-Benfika

    @zonk
    Drugi taki mecz pewnie szybko sie nie zdarzy, choc niedawno Liverpool wygra 5:0 z Derby i też im wtedy wszystko wychodziło.

    @matisitnik
    Gdybyście mogli posłuchać Michniewicza po za anteną… Gdyby on na antenie mógł opowiadać te wszystkie przeciewkawe rzeczy, anegdoty którymi nas raczy jego akcje wzrosły by jeszcze bardziej. W ddoatku czasami spontanicznie chwyta kartke i nam rozrysowuje jakąś akcję, która go zafascynowała. O tym może zrobię jakiś wpis, bo sam uważam, że zmiast na urlopie ponien pracować w jakimś klubie OE z pożytkiem dla polskiej piłki.

    Ale nazywanie go polskim Mourinho krzywdzi go, a raczej ośmiesza, bo nieadekwatne jest kompletnie. Z wielu powodów, choćby lojalności wobec własnych zawodników, za brak której mam do Michniewicza duże pretensję.

    Co do reszty życzeń (koncert jakiś?;) to w pierwszej kolejności trzeba bedzie zająć się chyba Rosenborgiem, bo to co wyprtawia 5. drużyna Norwegii to sa dopiero ‚kosmiczne jaja’…

    pozdro all

  41. Gość: , epo215.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 16:29

    nie, nie zasluguje, bo przegral u siebie z OM

  42. Gość: , epo215.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 16:29

    nie, nie zasluguje, bo przegral u siebie z OM

  43. Gość: , epo215.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 16:29

    nie, nie zasluguje, bo przegral u siebie z OM

  44. Gość: , epo215.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 16:29

    nie, nie zasluguje, bo przegral u siebie z OM

  45. Gość: stedz, ye238.internetdsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 16:35

    Niestety z racji tego, ze futbol w naszych czasach jest dobrem dla wybranych (nie wszystkich stac na dekodery) nie dane mi bylo obejrzec tego meczu. Szkoda…

  46. Gość: stedz, ye238.internetdsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 16:35

    Niestety z racji tego, ze futbol w naszych czasach jest dobrem dla wybranych (nie wszystkich stac na dekodery) nie dane mi bylo obejrzec tego meczu. Szkoda…

  47. Gość: stedz, ye238.internetdsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 16:35

    Niestety z racji tego, ze futbol w naszych czasach jest dobrem dla wybranych (nie wszystkich stac na dekodery) nie dane mi bylo obejrzec tego meczu. Szkoda…

  48. Gość: stedz, ye238.internetdsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 16:35

    Niestety z racji tego, ze futbol w naszych czasach jest dobrem dla wybranych (nie wszystkich stac na dekodery) nie dane mi bylo obejrzec tego meczu. Szkoda…

  49. matisitnik

    7 listopada 2007 at 16:55

    Michał 😉
    Na pewno nie chciałem obrazić pana Czesława Michniewicza, a raczej wyrazić szacunek do jego osoby porównując go do takiej osobistości jaką jest Jose Mourinho. Ale w sumie jak się przyjrzymy to faktem jest, że oni znacznie się od siebie różnią. To porównanie wynika z tego, że obydwaj szkoleniowcy byli wyróżniającymi się postaciami w swojej lidze.

    Ech, to są zalety bycia dziennikarzem-możliwość przejrzenia od podszewki znanych osobistości. Ileż radości sprawiała mi możliwość grania przeciwko juniorom Piasta Gliwice i przyglądaniu się treningom ich seniorów. A także rozmowy z nimi. Coś wspaniałego.

    Pozdrawiam i czekam na Rosenborg…

  50. matisitnik

    7 listopada 2007 at 16:55

    Michał 😉
    Na pewno nie chciałem obrazić pana Czesława Michniewicza, a raczej wyrazić szacunek do jego osoby porównując go do takiej osobistości jaką jest Jose Mourinho. Ale w sumie jak się przyjrzymy to faktem jest, że oni znacznie się od siebie różnią. To porównanie wynika z tego, że obydwaj szkoleniowcy byli wyróżniającymi się postaciami w swojej lidze.

    Ech, to są zalety bycia dziennikarzem-możliwość przejrzenia od podszewki znanych osobistości. Ileż radości sprawiała mi możliwość grania przeciwko juniorom Piasta Gliwice i przyglądaniu się treningom ich seniorów. A także rozmowy z nimi. Coś wspaniałego.

    Pozdrawiam i czekam na Rosenborg…

  51. matisitnik

    7 listopada 2007 at 16:55

    Michał 😉
    Na pewno nie chciałem obrazić pana Czesława Michniewicza, a raczej wyrazić szacunek do jego osoby porównując go do takiej osobistości jaką jest Jose Mourinho. Ale w sumie jak się przyjrzymy to faktem jest, że oni znacznie się od siebie różnią. To porównanie wynika z tego, że obydwaj szkoleniowcy byli wyróżniającymi się postaciami w swojej lidze.

    Ech, to są zalety bycia dziennikarzem-możliwość przejrzenia od podszewki znanych osobistości. Ileż radości sprawiała mi możliwość grania przeciwko juniorom Piasta Gliwice i przyglądaniu się treningom ich seniorów. A także rozmowy z nimi. Coś wspaniałego.

    Pozdrawiam i czekam na Rosenborg…

  52. matisitnik

    7 listopada 2007 at 16:55

    Michał 😉
    Na pewno nie chciałem obrazić pana Czesława Michniewicza, a raczej wyrazić szacunek do jego osoby porównując go do takiej osobistości jaką jest Jose Mourinho. Ale w sumie jak się przyjrzymy to faktem jest, że oni znacznie się od siebie różnią. To porównanie wynika z tego, że obydwaj szkoleniowcy byli wyróżniającymi się postaciami w swojej lidze.

    Ech, to są zalety bycia dziennikarzem-możliwość przejrzenia od podszewki znanych osobistości. Ileż radości sprawiała mi możliwość grania przeciwko juniorom Piasta Gliwice i przyglądaniu się treningom ich seniorów. A także rozmowy z nimi. Coś wspaniałego.

    Pozdrawiam i czekam na Rosenborg…

  53. bartoszewsky

    7 listopada 2007 at 17:26

    Krótko mówiąc: takie rzeczy tylko na Wyspach. Wczoraj 8 goli Liverpoolu, jakiś czas temu Arsenal wygrał ze Slavią 7:0, a MU w zeszłym sezonie z Romą 7:1…

  54. bartoszewsky

    7 listopada 2007 at 17:26

    Krótko mówiąc: takie rzeczy tylko na Wyspach. Wczoraj 8 goli Liverpoolu, jakiś czas temu Arsenal wygrał ze Slavią 7:0, a MU w zeszłym sezonie z Romą 7:1…

  55. bartoszewsky

    7 listopada 2007 at 17:26

    Krótko mówiąc: takie rzeczy tylko na Wyspach. Wczoraj 8 goli Liverpoolu, jakiś czas temu Arsenal wygrał ze Slavią 7:0, a MU w zeszłym sezonie z Romą 7:1…

  56. bartoszewsky

    7 listopada 2007 at 17:26

    Krótko mówiąc: takie rzeczy tylko na Wyspach. Wczoraj 8 goli Liverpoolu, jakiś czas temu Arsenal wygrał ze Slavią 7:0, a MU w zeszłym sezonie z Romą 7:1…

  57. Gość: galaktyczny, dym200.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 17:43

    Drogi Michale, skoro tak opiewasz zwycięstwo Liverpool’u to co powiesz o wyniku meczu Real Madryt – CF Valencia? Albo Real – Villareal? To były dopiero kosmiczne wyniki, zważywszy na klasę pokonanych przeciwników.
    A potrafisz sobie wyobrazić taki wynik w Gran Derby?

  58. Gość: galaktyczny, dym200.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 17:43

    Drogi Michale, skoro tak opiewasz zwycięstwo Liverpool’u to co powiesz o wyniku meczu Real Madryt – CF Valencia? Albo Real – Villareal? To były dopiero kosmiczne wyniki, zważywszy na klasę pokonanych przeciwników.
    A potrafisz sobie wyobrazić taki wynik w Gran Derby?

  59. Gość: galaktyczny, dym200.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 17:43

    Drogi Michale, skoro tak opiewasz zwycięstwo Liverpool’u to co powiesz o wyniku meczu Real Madryt – CF Valencia? Albo Real – Villareal? To były dopiero kosmiczne wyniki, zważywszy na klasę pokonanych przeciwników.
    A potrafisz sobie wyobrazić taki wynik w Gran Derby?

  60. Gość: galaktyczny, dym200.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 17:43

    Drogi Michale, skoro tak opiewasz zwycięstwo Liverpool’u to co powiesz o wyniku meczu Real Madryt – CF Valencia? Albo Real – Villareal? To były dopiero kosmiczne wyniki, zważywszy na klasę pokonanych przeciwników.
    A potrafisz sobie wyobrazić taki wynik w Gran Derby?

  61. Gość: wieczór, drg218.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 17:52

    mnie najbardziej żal jest Valencii, szkoda, że pewnie nie awansuje dalej.

    ale chciałbym poruszyć inną sprawę, mianowicie stosunek polskiej telewizji publicznej do arsenalu. jak wszyscy wiemy, grają, jak z nut, a transmisja z ich meczu, będzie pewnie tak, jak zawsze, czyli jak dojdą do półfinału.

  62. Gość: wieczór, drg218.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 17:52

    mnie najbardziej żal jest Valencii, szkoda, że pewnie nie awansuje dalej.

    ale chciałbym poruszyć inną sprawę, mianowicie stosunek polskiej telewizji publicznej do arsenalu. jak wszyscy wiemy, grają, jak z nut, a transmisja z ich meczu, będzie pewnie tak, jak zawsze, czyli jak dojdą do półfinału.

  63. Gość: wieczór, drg218.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 17:52

    mnie najbardziej żal jest Valencii, szkoda, że pewnie nie awansuje dalej.

    ale chciałbym poruszyć inną sprawę, mianowicie stosunek polskiej telewizji publicznej do arsenalu. jak wszyscy wiemy, grają, jak z nut, a transmisja z ich meczu, będzie pewnie tak, jak zawsze, czyli jak dojdą do półfinału.

  64. Gość: wieczór, drg218.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 17:52

    mnie najbardziej żal jest Valencii, szkoda, że pewnie nie awansuje dalej.

    ale chciałbym poruszyć inną sprawę, mianowicie stosunek polskiej telewizji publicznej do arsenalu. jak wszyscy wiemy, grają, jak z nut, a transmisja z ich meczu, będzie pewnie tak, jak zawsze, czyli jak dojdą do półfinału.

  65. Gość: , starfruit.iw3d.co.uk

    7 listopada 2007 at 18:20

    ‚A najśmieszniejsze, że ten nawet taki wynik nie daje ‚The Reds’ gwarancji awansu do rundy pucharowej. Nawet jeśli w kolejnych meczach pokona i Porto i OM.’

    6 punktow w dwoch meczach daje Liverpoolowi awans. Nie trzeba byc dziennikarzem GW, aby o tym wiedziec.

  66. Gość: , starfruit.iw3d.co.uk

    7 listopada 2007 at 18:20

    ‚A najśmieszniejsze, że ten nawet taki wynik nie daje ‚The Reds’ gwarancji awansu do rundy pucharowej. Nawet jeśli w kolejnych meczach pokona i Porto i OM.’

    6 punktow w dwoch meczach daje Liverpoolowi awans. Nie trzeba byc dziennikarzem GW, aby o tym wiedziec.

  67. Gość: , starfruit.iw3d.co.uk

    7 listopada 2007 at 18:20

    ‚A najśmieszniejsze, że ten nawet taki wynik nie daje ‚The Reds’ gwarancji awansu do rundy pucharowej. Nawet jeśli w kolejnych meczach pokona i Porto i OM.’

    6 punktow w dwoch meczach daje Liverpoolowi awans. Nie trzeba byc dziennikarzem GW, aby o tym wiedziec.

  68. Gość: , starfruit.iw3d.co.uk

    7 listopada 2007 at 18:20

    ‚A najśmieszniejsze, że ten nawet taki wynik nie daje ‚The Reds’ gwarancji awansu do rundy pucharowej. Nawet jeśli w kolejnych meczach pokona i Porto i OM.’

    6 punktow w dwoch meczach daje Liverpoolowi awans. Nie trzeba byc dziennikarzem GW, aby o tym wiedziec.

  69. Gość: broto, 213.249.154.10*

    7 listopada 2007 at 18:39

    jestem w anglii 8 miesiecy i nie mialem czasu do tej pory isc na zaden mecz ale zawsze myslalem o jednym liverpool besiktaas, czylem ze bedzie wyjatkowy, niestety nie moglem , teraz chce mi sie plakac 🙂

  70. Gość: broto, 213.249.154.10*

    7 listopada 2007 at 18:39

    jestem w anglii 8 miesiecy i nie mialem czasu do tej pory isc na zaden mecz ale zawsze myslalem o jednym liverpool besiktaas, czylem ze bedzie wyjatkowy, niestety nie moglem , teraz chce mi sie plakac 🙂

  71. Gość: broto, 213.249.154.10*

    7 listopada 2007 at 18:39

    jestem w anglii 8 miesiecy i nie mialem czasu do tej pory isc na zaden mecz ale zawsze myslalem o jednym liverpool besiktaas, czylem ze bedzie wyjatkowy, niestety nie moglem , teraz chce mi sie plakac 🙂

  72. Gość: broto, 213.249.154.10*

    7 listopada 2007 at 18:39

    jestem w anglii 8 miesiecy i nie mialem czasu do tej pory isc na zaden mecz ale zawsze myslalem o jednym liverpool besiktaas, czylem ze bedzie wyjatkowy, niestety nie moglem , teraz chce mi sie plakac 🙂

  73. matisitnik

    7 listopada 2007 at 18:54

    @ Galaktyczny
    1950/1951 FC Barcelona – Real Madryt 7:2

    1973/74 Real Madryt – FC Barcelona 0:5
    To jest sztuka Panie Królewski

    1932/1933 Real Madryt – FC Barcelona 8:2

  74. matisitnik

    7 listopada 2007 at 18:54

    @ Galaktyczny
    1950/1951 FC Barcelona – Real Madryt 7:2

    1973/74 Real Madryt – FC Barcelona 0:5
    To jest sztuka Panie Królewski

    1932/1933 Real Madryt – FC Barcelona 8:2

  75. matisitnik

    7 listopada 2007 at 18:54

    @ Galaktyczny
    1950/1951 FC Barcelona – Real Madryt 7:2

    1973/74 Real Madryt – FC Barcelona 0:5
    To jest sztuka Panie Królewski

    1932/1933 Real Madryt – FC Barcelona 8:2

  76. matisitnik

    7 listopada 2007 at 18:54

    @ Galaktyczny
    1950/1951 FC Barcelona – Real Madryt 7:2

    1973/74 Real Madryt – FC Barcelona 0:5
    To jest sztuka Panie Królewski

    1932/1933 Real Madryt – FC Barcelona 8:2

  77. matisitnik

    7 listopada 2007 at 18:58

    @ Galaktyczny
    Wygrane z Villareal i Valencia w takim stylu robią wrażenie, aczkolwiek spójrz na ilość bramek traconych przez te drużyny. Tragedia… Zresztą sytuacja Liverpool’u była inna…

  78. matisitnik

    7 listopada 2007 at 18:58

    @ Galaktyczny
    Wygrane z Villareal i Valencia w takim stylu robią wrażenie, aczkolwiek spójrz na ilość bramek traconych przez te drużyny. Tragedia… Zresztą sytuacja Liverpool’u była inna…

  79. matisitnik

    7 listopada 2007 at 18:58

    @ Galaktyczny
    Wygrane z Villareal i Valencia w takim stylu robią wrażenie, aczkolwiek spójrz na ilość bramek traconych przez te drużyny. Tragedia… Zresztą sytuacja Liverpool’u była inna…

  80. matisitnik

    7 listopada 2007 at 18:58

    @ Galaktyczny
    Wygrane z Villareal i Valencia w takim stylu robią wrażenie, aczkolwiek spójrz na ilość bramek traconych przez te drużyny. Tragedia… Zresztą sytuacja Liverpool’u była inna…

  81. andriy77

    7 listopada 2007 at 19:48

    Skoro nie ma „Panów”…
    Michał zamiast „dzikiej karty” może repasaże 😀 z drużyną, która na przykład miała najgorszy bilans ze wszystkich, które awansowały do 1/8 😉
    I np. warunek: Liverpool musi wygrać dwumecz przynajmniej różnicą 3 bramek 🙂

  82. andriy77

    7 listopada 2007 at 19:48

    Skoro nie ma „Panów”…
    Michał zamiast „dzikiej karty” może repasaże 😀 z drużyną, która na przykład miała najgorszy bilans ze wszystkich, które awansowały do 1/8 😉
    I np. warunek: Liverpool musi wygrać dwumecz przynajmniej różnicą 3 bramek 🙂

  83. andriy77

    7 listopada 2007 at 19:48

    Skoro nie ma „Panów”…
    Michał zamiast „dzikiej karty” może repasaże 😀 z drużyną, która na przykład miała najgorszy bilans ze wszystkich, które awansowały do 1/8 😉
    I np. warunek: Liverpool musi wygrać dwumecz przynajmniej różnicą 3 bramek 🙂

  84. andriy77

    7 listopada 2007 at 19:48

    Skoro nie ma „Panów”…
    Michał zamiast „dzikiej karty” może repasaże 😀 z drużyną, która na przykład miała najgorszy bilans ze wszystkich, które awansowały do 1/8 😉
    I np. warunek: Liverpool musi wygrać dwumecz przynajmniej różnicą 3 bramek 🙂

  85. Gość: pree, dmv78.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 20:55

    do fazy pucharowej wchodzi sie za regularnosc. a Liver niech lepiej nabierze sil na nastepna edycje, bo cos nie idzie – z kims grajacym na przyzwoitym pozomie takiego kosmosu chyba by nie pokazal, nie? nie bede plakal za Liverpoolem 😉

  86. Gość: pree, dmv78.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 20:55

    do fazy pucharowej wchodzi sie za regularnosc. a Liver niech lepiej nabierze sil na nastepna edycje, bo cos nie idzie – z kims grajacym na przyzwoitym pozomie takiego kosmosu chyba by nie pokazal, nie? nie bede plakal za Liverpoolem 😉

  87. Gość: pree, dmv78.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 20:55

    do fazy pucharowej wchodzi sie za regularnosc. a Liver niech lepiej nabierze sil na nastepna edycje, bo cos nie idzie – z kims grajacym na przyzwoitym pozomie takiego kosmosu chyba by nie pokazal, nie? nie bede plakal za Liverpoolem 😉

  88. Gość: pree, dmv78.neoplus.adsl.tpnet.pl

    7 listopada 2007 at 20:55

    do fazy pucharowej wchodzi sie za regularnosc. a Liver niech lepiej nabierze sil na nastepna edycje, bo cos nie idzie – z kims grajacym na przyzwoitym pozomie takiego kosmosu chyba by nie pokazal, nie? nie bede plakal za Liverpoolem 😉

  89. rkdeey

    7 listopada 2007 at 21:21

    Są wieczory, kiedy poważnie rozważam nabycie drogą kupna zestawu do odbioru n. Wczoraj był taki wieczór właśnie. Zobaczyć taki mecz to nie byle co, zgadzam się, że w dzisiejszej piłce takie wyniki hokejowe to rzadkość niespotykana. A teraz wracam do oglądania Sportingu i Romy 🙂

  90. rkdeey

    7 listopada 2007 at 21:21

    Są wieczory, kiedy poważnie rozważam nabycie drogą kupna zestawu do odbioru n. Wczoraj był taki wieczór właśnie. Zobaczyć taki mecz to nie byle co, zgadzam się, że w dzisiejszej piłce takie wyniki hokejowe to rzadkość niespotykana. A teraz wracam do oglądania Sportingu i Romy 🙂

  91. rkdeey

    7 listopada 2007 at 21:21

    Są wieczory, kiedy poważnie rozważam nabycie drogą kupna zestawu do odbioru n. Wczoraj był taki wieczór właśnie. Zobaczyć taki mecz to nie byle co, zgadzam się, że w dzisiejszej piłce takie wyniki hokejowe to rzadkość niespotykana. A teraz wracam do oglądania Sportingu i Romy 🙂

  92. rkdeey

    7 listopada 2007 at 21:21

    Są wieczory, kiedy poważnie rozważam nabycie drogą kupna zestawu do odbioru n. Wczoraj był taki wieczór właśnie. Zobaczyć taki mecz to nie byle co, zgadzam się, że w dzisiejszej piłce takie wyniki hokejowe to rzadkość niespotykana. A teraz wracam do oglądania Sportingu i Romy 🙂

  93. pol_michal

    7 listopada 2007 at 21:51

    @rkdeey
    a ja jednym okiem na Barca – Rangers, a drugim ManU – Dynamo, bo o nim gadamy w studio. O, na drugą połowę wychodzi Kuszczak, choć chyba się nie naptacuje, bo do przerwy United miało 73 procent possesion, a Dynamo zero celnych strzałów

    @galaktyczny
    Wyniku 8:0 w Gran Derby nie wyobrażam sobie w żadną stronę, ale osiem goli już czemu nie. Czyli np 4:4 albo 5:3 i nawet się nie zdziwię.

  94. pol_michal

    7 listopada 2007 at 21:51

    @rkdeey
    a ja jednym okiem na Barca – Rangers, a drugim ManU – Dynamo, bo o nim gadamy w studio. O, na drugą połowę wychodzi Kuszczak, choć chyba się nie naptacuje, bo do przerwy United miało 73 procent possesion, a Dynamo zero celnych strzałów

    @galaktyczny
    Wyniku 8:0 w Gran Derby nie wyobrażam sobie w żadną stronę, ale osiem goli już czemu nie. Czyli np 4:4 albo 5:3 i nawet się nie zdziwię.

  95. pol_michal

    7 listopada 2007 at 21:51

    @rkdeey
    a ja jednym okiem na Barca – Rangers, a drugim ManU – Dynamo, bo o nim gadamy w studio. O, na drugą połowę wychodzi Kuszczak, choć chyba się nie naptacuje, bo do przerwy United miało 73 procent possesion, a Dynamo zero celnych strzałów

    @galaktyczny
    Wyniku 8:0 w Gran Derby nie wyobrażam sobie w żadną stronę, ale osiem goli już czemu nie. Czyli np 4:4 albo 5:3 i nawet się nie zdziwię.

  96. pol_michal

    7 listopada 2007 at 21:51

    @rkdeey
    a ja jednym okiem na Barca – Rangers, a drugim ManU – Dynamo, bo o nim gadamy w studio. O, na drugą połowę wychodzi Kuszczak, choć chyba się nie naptacuje, bo do przerwy United miało 73 procent possesion, a Dynamo zero celnych strzałów

    @galaktyczny
    Wyniku 8:0 w Gran Derby nie wyobrażam sobie w żadną stronę, ale osiem goli już czemu nie. Czyli np 4:4 albo 5:3 i nawet się nie zdziwię.

  97. janiduch

    7 listopada 2007 at 23:11

    Barcelona i Ronaldinho zdała egzamin na 5. wygrana 2:0 i piękna gra, non stop przy piłce jak to Barca. Rangersi coś tam próbowali grać ale tylko w końcówce i przede wszystkim w obronie.
    tu bramki
    ocobe.blox.pl/2007/11/Barca-znowu-wielka.html

    Fajnie że Tomek Kuszczak zagrał, można powiedzieć, że Polska kolejka w LM na czyste konta: Boruc na zero, Kuszczak na zero i Żewłakow na zero. Brawo:D

    A może kiedyś ktoś by strzelił gola??:D

  98. janiduch

    7 listopada 2007 at 23:11

    Barcelona i Ronaldinho zdała egzamin na 5. wygrana 2:0 i piękna gra, non stop przy piłce jak to Barca. Rangersi coś tam próbowali grać ale tylko w końcówce i przede wszystkim w obronie.
    tu bramki
    ocobe.blox.pl/2007/11/Barca-znowu-wielka.html

    Fajnie że Tomek Kuszczak zagrał, można powiedzieć, że Polska kolejka w LM na czyste konta: Boruc na zero, Kuszczak na zero i Żewłakow na zero. Brawo:D

    A może kiedyś ktoś by strzelił gola??:D

  99. janiduch

    7 listopada 2007 at 23:11

    Barcelona i Ronaldinho zdała egzamin na 5. wygrana 2:0 i piękna gra, non stop przy piłce jak to Barca. Rangersi coś tam próbowali grać ale tylko w końcówce i przede wszystkim w obronie.
    tu bramki
    ocobe.blox.pl/2007/11/Barca-znowu-wielka.html

    Fajnie że Tomek Kuszczak zagrał, można powiedzieć, że Polska kolejka w LM na czyste konta: Boruc na zero, Kuszczak na zero i Żewłakow na zero. Brawo:D

    A może kiedyś ktoś by strzelił gola??:D

  100. janiduch

    7 listopada 2007 at 23:11

    Barcelona i Ronaldinho zdała egzamin na 5. wygrana 2:0 i piękna gra, non stop przy piłce jak to Barca. Rangersi coś tam próbowali grać ale tylko w końcówce i przede wszystkim w obronie.
    tu bramki
    ocobe.blox.pl/2007/11/Barca-znowu-wielka.html

    Fajnie że Tomek Kuszczak zagrał, można powiedzieć, że Polska kolejka w LM na czyste konta: Boruc na zero, Kuszczak na zero i Żewłakow na zero. Brawo:D

    A może kiedyś ktoś by strzelił gola??:D

  101. pol_michal

    7 listopada 2007 at 23:21

    Jak Ty to robisz, że masz te bramki tak szybko!!!
    A Kuszczak miał dwie interwencje klasy światowej i to bedąc kompletnie nierozgrzanym. Bravo, bravo!

  102. pol_michal

    7 listopada 2007 at 23:21

    Jak Ty to robisz, że masz te bramki tak szybko!!!
    A Kuszczak miał dwie interwencje klasy światowej i to bedąc kompletnie nierozgrzanym. Bravo, bravo!

  103. pol_michal

    7 listopada 2007 at 23:21

    Jak Ty to robisz, że masz te bramki tak szybko!!!
    A Kuszczak miał dwie interwencje klasy światowej i to bedąc kompletnie nierozgrzanym. Bravo, bravo!

  104. pol_michal

    7 listopada 2007 at 23:21

    Jak Ty to robisz, że masz te bramki tak szybko!!!
    A Kuszczak miał dwie interwencje klasy światowej i to bedąc kompletnie nierozgrzanym. Bravo, bravo!

  105. janiduch

    7 listopada 2007 at 23:27

    tajemnica:D

    Nie wiem jak sądzicie, ale Leo przed meczami na Euro 2008 (bo wierzę, że awansujemy) bedzie miał wielki ból głowy kogo wystawić w bramce Kuszczaka czy Boruca. Moim zdaniem Kuszczak jest bardziej odporny psychicznie, to zawodowiec w każdym calu (co pokazał dziś) a Artur póki nie zmieni ligi na silniejszą będzie dalej puszczał farfocle z cieniasami.

  106. janiduch

    7 listopada 2007 at 23:27

    tajemnica:D

    Nie wiem jak sądzicie, ale Leo przed meczami na Euro 2008 (bo wierzę, że awansujemy) bedzie miał wielki ból głowy kogo wystawić w bramce Kuszczaka czy Boruca. Moim zdaniem Kuszczak jest bardziej odporny psychicznie, to zawodowiec w każdym calu (co pokazał dziś) a Artur póki nie zmieni ligi na silniejszą będzie dalej puszczał farfocle z cieniasami.

  107. janiduch

    7 listopada 2007 at 23:27

    tajemnica:D

    Nie wiem jak sądzicie, ale Leo przed meczami na Euro 2008 (bo wierzę, że awansujemy) bedzie miał wielki ból głowy kogo wystawić w bramce Kuszczaka czy Boruca. Moim zdaniem Kuszczak jest bardziej odporny psychicznie, to zawodowiec w każdym calu (co pokazał dziś) a Artur póki nie zmieni ligi na silniejszą będzie dalej puszczał farfocle z cieniasami.

  108. janiduch

    7 listopada 2007 at 23:27

    tajemnica:D

    Nie wiem jak sądzicie, ale Leo przed meczami na Euro 2008 (bo wierzę, że awansujemy) bedzie miał wielki ból głowy kogo wystawić w bramce Kuszczaka czy Boruca. Moim zdaniem Kuszczak jest bardziej odporny psychicznie, to zawodowiec w każdym calu (co pokazał dziś) a Artur póki nie zmieni ligi na silniejszą będzie dalej puszczał farfocle z cieniasami.

  109. matisitnik

    7 listopada 2007 at 23:48

    Michał
    http://www.101greatgoals.com/
    I wszystko jasne 🙂

  110. matisitnik

    7 listopada 2007 at 23:48

    Michał
    http://www.101greatgoals.com/
    I wszystko jasne 🙂

  111. matisitnik

    7 listopada 2007 at 23:48

    Michał
    http://www.101greatgoals.com/
    I wszystko jasne 🙂

  112. matisitnik

    7 listopada 2007 at 23:48

    Michał
    http://www.101greatgoals.com/
    I wszystko jasne 🙂

  113. pol_michal

    8 listopada 2007 at 00:00

    @matisitnik
    wow!
    dzięęęęki, tego mi trzeba było!

  114. pol_michal

    8 listopada 2007 at 00:00

    @matisitnik
    wow!
    dzięęęęki, tego mi trzeba było!

  115. pol_michal

    8 listopada 2007 at 00:00

    @matisitnik
    wow!
    dzięęęęki, tego mi trzeba było!

  116. pol_michal

    8 listopada 2007 at 00:00

    @matisitnik
    wow!
    dzięęęęki, tego mi trzeba było!

  117. pol_michal

    8 listopada 2007 at 00:01

    @janiduch
    a w kwestii Boruc vs Kuszczak napisałem w oddzielnym wpisie, bo zbyt ciekawy temat

  118. pol_michal

    8 listopada 2007 at 00:01

    @janiduch
    a w kwestii Boruc vs Kuszczak napisałem w oddzielnym wpisie, bo zbyt ciekawy temat

  119. pol_michal

    8 listopada 2007 at 00:01

    @janiduch
    a w kwestii Boruc vs Kuszczak napisałem w oddzielnym wpisie, bo zbyt ciekawy temat

  120. pol_michal

    8 listopada 2007 at 00:01

    @janiduch
    a w kwestii Boruc vs Kuszczak napisałem w oddzielnym wpisie, bo zbyt ciekawy temat

  121. matisitnik

    8 listopada 2007 at 00:10

    Nie ma za co-5 złotych 😉

  122. matisitnik

    8 listopada 2007 at 00:10

    Nie ma za co-5 złotych 😉

  123. matisitnik

    8 listopada 2007 at 00:10

    Nie ma za co-5 złotych 😉

  124. matisitnik

    8 listopada 2007 at 00:10

    Nie ma za co-5 złotych 😉

  125. Gość: , 87-205-50-246.adsl.inetia.pl

    8 listopada 2007 at 09:06

    No no, nie wiedziałem, że tu tak ciekawe i konkretne dyskusje się prowadzi. Jestem pod wrażeniem.

    Pozdrawiam Wszystkich

  126. Gość: , 87-205-50-246.adsl.inetia.pl

    8 listopada 2007 at 09:06

    No no, nie wiedziałem, że tu tak ciekawe i konkretne dyskusje się prowadzi. Jestem pod wrażeniem.

    Pozdrawiam Wszystkich

  127. Gość: , 87-205-50-246.adsl.inetia.pl

    8 listopada 2007 at 09:06

    No no, nie wiedziałem, że tu tak ciekawe i konkretne dyskusje się prowadzi. Jestem pod wrażeniem.

    Pozdrawiam Wszystkich

  128. Gość: , 87-205-50-246.adsl.inetia.pl

    8 listopada 2007 at 09:06

    No no, nie wiedziałem, że tu tak ciekawe i konkretne dyskusje się prowadzi. Jestem pod wrażeniem.

    Pozdrawiam Wszystkich

  129. Gość: galaktyczny, dyx90.neoplus.adsl.tpnet.pl

    10 listopada 2007 at 00:13

    pol_michal
    Faktycznie remis 4:4 jest możliwy,no chyba że w FCB nie będzie grał Messi, wtedy remisu raczej na pewno nie będzie;)

    matisitnik
    Kto będzie górą tym razem już niebawem sie przekonamy… Panie Blaugrana

  130. Gość: galaktyczny, dyx90.neoplus.adsl.tpnet.pl

    10 listopada 2007 at 00:13

    pol_michal
    Faktycznie remis 4:4 jest możliwy,no chyba że w FCB nie będzie grał Messi, wtedy remisu raczej na pewno nie będzie;)

    matisitnik
    Kto będzie górą tym razem już niebawem sie przekonamy… Panie Blaugrana

  131. Gość: galaktyczny, dyx90.neoplus.adsl.tpnet.pl

    10 listopada 2007 at 00:13

    pol_michal
    Faktycznie remis 4:4 jest możliwy,no chyba że w FCB nie będzie grał Messi, wtedy remisu raczej na pewno nie będzie;)

    matisitnik
    Kto będzie górą tym razem już niebawem sie przekonamy… Panie Blaugrana

  132. Gość: galaktyczny, dyx90.neoplus.adsl.tpnet.pl

    10 listopada 2007 at 00:13

    pol_michal
    Faktycznie remis 4:4 jest możliwy,no chyba że w FCB nie będzie grał Messi, wtedy remisu raczej na pewno nie będzie;)

    matisitnik
    Kto będzie górą tym razem już niebawem sie przekonamy… Panie Blaugrana

  133. trzeci_nick

    13 listopada 2007 at 19:30

    Wbrew temu, o czym się mówi na temat taktyki stosowanej przez Beniteza, uważam, że stosowana przez niego taktyka częstych rotacji i zajeżdżaniu Gerrarda przynosi więcej szkody niż pożytku.

    Owszem, od czasu do czasu Liverpool grywa niezwykle skuteczny football, ale zdobycz punktowa w Lidze Mistrzów i pozycja w tabeli ligowej świadczą o tym, że coś szwankuje.

    Prawdopodobnie wiąże się to z dużym napięciem psychicznym niepewnych swojego miejsca w drużynie zawodników. W takim napięciu można wygrywać kilka meczyków w świetnym stylu, ba, można wygrać Mistrzostwa Świata, ale, niestety – nie Ligę. To jest po prostu nieekonomiczne na dłuższą metę.

  134. trzeci_nick

    13 listopada 2007 at 19:30

    Wbrew temu, o czym się mówi na temat taktyki stosowanej przez Beniteza, uważam, że stosowana przez niego taktyka częstych rotacji i zajeżdżaniu Gerrarda przynosi więcej szkody niż pożytku.

    Owszem, od czasu do czasu Liverpool grywa niezwykle skuteczny football, ale zdobycz punktowa w Lidze Mistrzów i pozycja w tabeli ligowej świadczą o tym, że coś szwankuje.

    Prawdopodobnie wiąże się to z dużym napięciem psychicznym niepewnych swojego miejsca w drużynie zawodników. W takim napięciu można wygrywać kilka meczyków w świetnym stylu, ba, można wygrać Mistrzostwa Świata, ale, niestety – nie Ligę. To jest po prostu nieekonomiczne na dłuższą metę.

  135. trzeci_nick

    13 listopada 2007 at 19:30

    Wbrew temu, o czym się mówi na temat taktyki stosowanej przez Beniteza, uważam, że stosowana przez niego taktyka częstych rotacji i zajeżdżaniu Gerrarda przynosi więcej szkody niż pożytku.

    Owszem, od czasu do czasu Liverpool grywa niezwykle skuteczny football, ale zdobycz punktowa w Lidze Mistrzów i pozycja w tabeli ligowej świadczą o tym, że coś szwankuje.

    Prawdopodobnie wiąże się to z dużym napięciem psychicznym niepewnych swojego miejsca w drużynie zawodników. W takim napięciu można wygrywać kilka meczyków w świetnym stylu, ba, można wygrać Mistrzostwa Świata, ale, niestety – nie Ligę. To jest po prostu nieekonomiczne na dłuższą metę.

  136. trzeci_nick

    13 listopada 2007 at 19:30

    Wbrew temu, o czym się mówi na temat taktyki stosowanej przez Beniteza, uważam, że stosowana przez niego taktyka częstych rotacji i zajeżdżaniu Gerrarda przynosi więcej szkody niż pożytku.

    Owszem, od czasu do czasu Liverpool grywa niezwykle skuteczny football, ale zdobycz punktowa w Lidze Mistrzów i pozycja w tabeli ligowej świadczą o tym, że coś szwankuje.

    Prawdopodobnie wiąże się to z dużym napięciem psychicznym niepewnych swojego miejsca w drużynie zawodników. W takim napięciu można wygrywać kilka meczyków w świetnym stylu, ba, można wygrać Mistrzostwa Świata, ale, niestety – nie Ligę. To jest po prostu nieekonomiczne na dłuższą metę.

  137. Gość: , dynamic-78-8-114-173.ssp.dialog.net.pl

    13 listopada 2007 at 19:45

    ja nie wiem czemu nie ma skrotow z meczo co to za stronka w ktorej brakuje takich waznych wiadomosci tylko by pisali ;/ ojeju co za downy i słów mi brak

  138. Gość: , dynamic-78-8-114-173.ssp.dialog.net.pl

    13 listopada 2007 at 19:45

    ja nie wiem czemu nie ma skrotow z meczo co to za stronka w ktorej brakuje takich waznych wiadomosci tylko by pisali ;/ ojeju co za downy i słów mi brak

  139. Gość: , dynamic-78-8-114-173.ssp.dialog.net.pl

    13 listopada 2007 at 19:45

    ja nie wiem czemu nie ma skrotow z meczo co to za stronka w ktorej brakuje takich waznych wiadomosci tylko by pisali ;/ ojeju co za downy i słów mi brak

  140. Gość: , dynamic-78-8-114-173.ssp.dialog.net.pl

    13 listopada 2007 at 19:45

    ja nie wiem czemu nie ma skrotow z meczo co to za stronka w ktorej brakuje takich waznych wiadomosci tylko by pisali ;/ ojeju co za downy i słów mi brak

  141. Gość: , dynamic-78-8-114-173.ssp.dialog.net.pl

    13 listopada 2007 at 19:46

    ja pierdziele co to jest !!!!!!!!!!!!!!!! kurde blade nie ma skrotow z meczu licerpool i te turki o ja nie moge co za pały !!!!!!!!!!

  142. Gość: , dynamic-78-8-114-173.ssp.dialog.net.pl

    13 listopada 2007 at 19:46

    ja pierdziele co to jest !!!!!!!!!!!!!!!! kurde blade nie ma skrotow z meczu licerpool i te turki o ja nie moge co za pały !!!!!!!!!!

  143. Gość: , dynamic-78-8-114-173.ssp.dialog.net.pl

    13 listopada 2007 at 19:46

    ja pierdziele co to jest !!!!!!!!!!!!!!!! kurde blade nie ma skrotow z meczu licerpool i te turki o ja nie moge co za pały !!!!!!!!!!

  144. Gość: , dynamic-78-8-114-173.ssp.dialog.net.pl

    13 listopada 2007 at 19:46

    ja pierdziele co to jest !!!!!!!!!!!!!!!! kurde blade nie ma skrotow z meczu licerpool i te turki o ja nie moge co za pały !!!!!!!!!!

Zostaw odpowiedź