Przywieźmy z Belgradu… remis!

I dla polskiego kibica i dla dziennikarza sportowego to sytuacja zupełnie nowa. Kunktatorstwo. Lepiej zagrać z Serbią o zwycięstwo (ułańska fantazja każe zawsze grać o zwycięstwo!). Czy może lepiej 'wywalczyć' remis (o porażce nie wypada wspominać), bo to da nam lepszy koszyk podczas losowania grup Euro 2008.

Jak daleko sięgam pamięcią ostatnie mecze Polska grała albo o wszystko (i trzeba było wygrywać) albo o już tylko o honor (i też trzeba było wygrywać. Tymczasem wśród najlepszych drużyn świata kunktatorstwo to nic nowego: Niemcy na MŚ w 1982, Anglicy na mundialu w Japonii i Korei, Francuzi, którzy wystawili drugi skład podczas Euro 2000 w ostatnim meczu grupowym z Holandią i wiele innych.  

 

Podobnie jak Rafał Stec uważam, że idealny byłby dla nas koszyk czwarty z Hiszpanią, Francją i Turcją. Trafimy do niego jeśli nie pokonamy w środę Serbii.

Koszyki wyglądały by wówczas tak: Koszyk 1: Austria, Szwajcaria, Grecja, Holandia;Koszyk 2: Chorwacja, Niemcy, Włochy, Czechy;Koszyk 3: Anglia, Portugalia, Szwecja, Rumunia;Koszyk 4: Polska, Hiszpania, Francja, Turcja. 

W razie wygranej z Serbią zamieniamy się miejscami w koszyku z Rumunią i trafiamy do koszyka z Anglią, Portugalią i Szwecją. Wówczas w przy łucie szczęścia moglibyśmy znaleźć się w arcysłabej grupie: Austria, Chorwcacja, Polska, Turcja, ale tak to nam dobiorą w Erze, a nie podczas losowania Euro 2008 w Luzernie, gdzie podgrzane kulki odpowiednio wymieszają faworytów z outsiderami (oczywiście żartuję z tymi podgrzanymi kulkami, ale czasami człowiek ma wrażenie, że ślepy los tak by nie trafił. Zauważcie, że Niemcy podczas mundialu u siebie marzyli o wylosowaniu z naszego koszyka Polski i ją dostali, Ekwador i Kostarykę też bardzo chcieli zresztą ).

 

O tym czemu za wszelką cenę chciałbym uniknąć w grupie Hiszpanii i Francji pisałem już wcześniej. Teraz napisze o wymarzonej grupie, która tylko w jednym punkcie różni się od grupy wymarzonej przez Rafała. Wolałbym Anglię niż Portugalię.

 

Portugale pokazali w Lizbonie, że już otrząsnęli się po porażce w Chorzowie. Remis 2:2 (nie dokońca zasłużóny) zapewnił nam geniusz Jacka Krzynówka. To se może ne vracić w Austrii i Szwajcarii, zwłaszcza, że będą dyszeć żądzą zemsty, udowodnienia, a zwłaszcza Luis Felipe Scolari, który mimo wpadek z tych eliminacji pozostaje dla mnie jednym z najlepszych trenerów świata. Portugalia to drużyna z niesamowitym doświadczeniem turniejowym: półfinał mistrzostw świata, finalista Euro 2004. Nieeee, z Portugalami już swoje zagraliśmy.

 

Co innego Angole. Pokażcie mi nację, która nie chciałaby znaleźć się w grupie z Anglią. Ich wielcy zawodnicy jak Steven Gerrard, Frank Lampard czy Wayne Rooney, który tak bardzo nie potrafią współpracować ze sobą w kadrze, znów będą najbardziej wymęczonymi zawodnikami turnieju. Kto wie ile angielskich drużyn zajdzie do półfinału Ligi Mistrzów (a jak cztery?!). Szybko już nie będą mieli gorszego i mniej charyzmatycznego trenera niż Steve McClaren. Ani gorszego bramkarza niż Paul Robinson (królem w ich bramce byłby każdy z naszej brytyjskiej trójcy: Boruc, Kuszczak i Fabiański).

 

Wierzę, że Euro 2008 to byłby ten moment, w którym polski futbol wreszcie znów zatriumfowałby nad angielskim!

 

78 komentarzy

  1. numerstartowy

    19 listopada 2007 at 12:02

    Michał pls chociaż Wy nie kombinujcie. Zawsze grajmy o zwycięstwo. Kunktatorstwo nie ma sensu.

    PS moja grupa: Holandia, Czechy, Portugalia Polska 🙂

  2. numerstartowy

    19 listopada 2007 at 12:02

    Michał pls chociaż Wy nie kombinujcie. Zawsze grajmy o zwycięstwo. Kunktatorstwo nie ma sensu.

    PS moja grupa: Holandia, Czechy, Portugalia Polska 🙂

  3. numerstartowy

    19 listopada 2007 at 12:02

    Michał pls chociaż Wy nie kombinujcie. Zawsze grajmy o zwycięstwo. Kunktatorstwo nie ma sensu.

    PS moja grupa: Holandia, Czechy, Portugalia Polska 🙂

  4. numerstartowy

    19 listopada 2007 at 12:02

    Michał pls chociaż Wy nie kombinujcie. Zawsze grajmy o zwycięstwo. Kunktatorstwo nie ma sensu.

    PS moja grupa: Holandia, Czechy, Portugalia Polska 🙂

  5. matisitnik

    19 listopada 2007 at 12:21

    Tyle, że nie za bardzo będzie komu strzelać bramek w Belgradzie. Bo nie zagra Smolarek, Krzynówek, Błaszczykowski i Żurawski. Do tego dochodzi kalkulacja i wychodzi nam nasz cel-remis. Zobaczymy co pokaże Kuszczak.

  6. matisitnik

    19 listopada 2007 at 12:21

    Tyle, że nie za bardzo będzie komu strzelać bramek w Belgradzie. Bo nie zagra Smolarek, Krzynówek, Błaszczykowski i Żurawski. Do tego dochodzi kalkulacja i wychodzi nam nasz cel-remis. Zobaczymy co pokaże Kuszczak.

  7. matisitnik

    19 listopada 2007 at 12:21

    Tyle, że nie za bardzo będzie komu strzelać bramek w Belgradzie. Bo nie zagra Smolarek, Krzynówek, Błaszczykowski i Żurawski. Do tego dochodzi kalkulacja i wychodzi nam nasz cel-remis. Zobaczymy co pokaże Kuszczak.

  8. matisitnik

    19 listopada 2007 at 12:21

    Tyle, że nie za bardzo będzie komu strzelać bramek w Belgradzie. Bo nie zagra Smolarek, Krzynówek, Błaszczykowski i Żurawski. Do tego dochodzi kalkulacja i wychodzi nam nasz cel-remis. Zobaczymy co pokaże Kuszczak.

  9. Gość: adam, cfh19.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 listopada 2007 at 12:38

    „Kto wie ile angielskich drużyn zajdzie do półfinału Ligi Mistrzów (a jak cztery?!)”
    Michał, jeszcze nie wytrzeźwiałeś!?
    Skończ wreszcie z tym promowaniem Angoli. Teraz są ciekawsze tematy.
    Rozumiemy, że się zakochałeś, ale pamiętaj, to miłość bez wzajemności.
    Oni mają Cię w…

  10. Gość: adam, cfh19.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 listopada 2007 at 12:38

    „Kto wie ile angielskich drużyn zajdzie do półfinału Ligi Mistrzów (a jak cztery?!)”
    Michał, jeszcze nie wytrzeźwiałeś!?
    Skończ wreszcie z tym promowaniem Angoli. Teraz są ciekawsze tematy.
    Rozumiemy, że się zakochałeś, ale pamiętaj, to miłość bez wzajemności.
    Oni mają Cię w…

  11. Gość: adam, cfh19.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 listopada 2007 at 12:38

    „Kto wie ile angielskich drużyn zajdzie do półfinału Ligi Mistrzów (a jak cztery?!)”
    Michał, jeszcze nie wytrzeźwiałeś!?
    Skończ wreszcie z tym promowaniem Angoli. Teraz są ciekawsze tematy.
    Rozumiemy, że się zakochałeś, ale pamiętaj, to miłość bez wzajemności.
    Oni mają Cię w…

  12. Gość: adam, cfh19.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 listopada 2007 at 12:38

    „Kto wie ile angielskich drużyn zajdzie do półfinału Ligi Mistrzów (a jak cztery?!)”
    Michał, jeszcze nie wytrzeźwiałeś!?
    Skończ wreszcie z tym promowaniem Angoli. Teraz są ciekawsze tematy.
    Rozumiemy, że się zakochałeś, ale pamiętaj, to miłość bez wzajemności.
    Oni mają Cię w…

  13. bnowy

    19 listopada 2007 at 12:49

    Nie zgadzam się!
    Nie możemy kombinować.. I co z tego, że kombinowali kiedyś tam Niemcy czy Anglicy. To nie o to chodzi!

    Choć boję się o wynik w Belgradzie (zaczynając od śniegu, po rozprężenie graczy), to wolałbym po stokroć wygraną z Serbią i grupę: Holandia, Włochy, Polska, Hiszpania, niż remis czy porażkę i grupę: Austria, Chorwacja, Portugalia, Polska.

    Co złego w tym, że możemy się spotkać z najsilniejszymi?
    To tylko lepiej!

    Tylko jedno przemawia do mnie za koszykiem 4. Możliwość gry przeciwko Anglii (skoro oni tacy słabi, możemy nie zagrać z nimi w dalszej fazie).
    Jestem z pokolenia, które pamięta 1:2 na Wembley i 0:2 w Zabrzu (el.MŚ 98) czy 1:3 i 0:0 (el.ME 2000). Może przyszedł wreszcie czas na zwycięstwo 🙂

  14. bnowy

    19 listopada 2007 at 12:49

    Nie zgadzam się!
    Nie możemy kombinować.. I co z tego, że kombinowali kiedyś tam Niemcy czy Anglicy. To nie o to chodzi!

    Choć boję się o wynik w Belgradzie (zaczynając od śniegu, po rozprężenie graczy), to wolałbym po stokroć wygraną z Serbią i grupę: Holandia, Włochy, Polska, Hiszpania, niż remis czy porażkę i grupę: Austria, Chorwacja, Portugalia, Polska.

    Co złego w tym, że możemy się spotkać z najsilniejszymi?
    To tylko lepiej!

    Tylko jedno przemawia do mnie za koszykiem 4. Możliwość gry przeciwko Anglii (skoro oni tacy słabi, możemy nie zagrać z nimi w dalszej fazie).
    Jestem z pokolenia, które pamięta 1:2 na Wembley i 0:2 w Zabrzu (el.MŚ 98) czy 1:3 i 0:0 (el.ME 2000). Może przyszedł wreszcie czas na zwycięstwo 🙂

  15. bnowy

    19 listopada 2007 at 12:49

    Nie zgadzam się!
    Nie możemy kombinować.. I co z tego, że kombinowali kiedyś tam Niemcy czy Anglicy. To nie o to chodzi!

    Choć boję się o wynik w Belgradzie (zaczynając od śniegu, po rozprężenie graczy), to wolałbym po stokroć wygraną z Serbią i grupę: Holandia, Włochy, Polska, Hiszpania, niż remis czy porażkę i grupę: Austria, Chorwacja, Portugalia, Polska.

    Co złego w tym, że możemy się spotkać z najsilniejszymi?
    To tylko lepiej!

    Tylko jedno przemawia do mnie za koszykiem 4. Możliwość gry przeciwko Anglii (skoro oni tacy słabi, możemy nie zagrać z nimi w dalszej fazie).
    Jestem z pokolenia, które pamięta 1:2 na Wembley i 0:2 w Zabrzu (el.MŚ 98) czy 1:3 i 0:0 (el.ME 2000). Może przyszedł wreszcie czas na zwycięstwo 🙂

  16. bnowy

    19 listopada 2007 at 12:49

    Nie zgadzam się!
    Nie możemy kombinować.. I co z tego, że kombinowali kiedyś tam Niemcy czy Anglicy. To nie o to chodzi!

    Choć boję się o wynik w Belgradzie (zaczynając od śniegu, po rozprężenie graczy), to wolałbym po stokroć wygraną z Serbią i grupę: Holandia, Włochy, Polska, Hiszpania, niż remis czy porażkę i grupę: Austria, Chorwacja, Portugalia, Polska.

    Co złego w tym, że możemy się spotkać z najsilniejszymi?
    To tylko lepiej!

    Tylko jedno przemawia do mnie za koszykiem 4. Możliwość gry przeciwko Anglii (skoro oni tacy słabi, możemy nie zagrać z nimi w dalszej fazie).
    Jestem z pokolenia, które pamięta 1:2 na Wembley i 0:2 w Zabrzu (el.MŚ 98) czy 1:3 i 0:0 (el.ME 2000). Może przyszedł wreszcie czas na zwycięstwo 🙂

  17. seba-rz

    19 listopada 2007 at 13:02

    Widzę, ze nie tylko mnie razi miłość polskich dziennikarzy do ligi angielskiej. Jak to ładnie można wytłumaczyć słabą postawę Anglii – ligę mają mocną. Pewnie to reprezentanci Anglii, grający w Arsenalu się przemęczą 🙂
    A co do Polski to ważne, żeby nie przegrać i tyle. Będzie to okazja na pokazanie się innych zawodników.

  18. seba-rz

    19 listopada 2007 at 13:02

    Widzę, ze nie tylko mnie razi miłość polskich dziennikarzy do ligi angielskiej. Jak to ładnie można wytłumaczyć słabą postawę Anglii – ligę mają mocną. Pewnie to reprezentanci Anglii, grający w Arsenalu się przemęczą 🙂
    A co do Polski to ważne, żeby nie przegrać i tyle. Będzie to okazja na pokazanie się innych zawodników.

  19. seba-rz

    19 listopada 2007 at 13:02

    Widzę, ze nie tylko mnie razi miłość polskich dziennikarzy do ligi angielskiej. Jak to ładnie można wytłumaczyć słabą postawę Anglii – ligę mają mocną. Pewnie to reprezentanci Anglii, grający w Arsenalu się przemęczą 🙂
    A co do Polski to ważne, żeby nie przegrać i tyle. Będzie to okazja na pokazanie się innych zawodników.

  20. seba-rz

    19 listopada 2007 at 13:02

    Widzę, ze nie tylko mnie razi miłość polskich dziennikarzy do ligi angielskiej. Jak to ładnie można wytłumaczyć słabą postawę Anglii – ligę mają mocną. Pewnie to reprezentanci Anglii, grający w Arsenalu się przemęczą 🙂
    A co do Polski to ważne, żeby nie przegrać i tyle. Będzie to okazja na pokazanie się innych zawodników.

  21. pol_michal

    19 listopada 2007 at 13:19

    @ seba-rz i adam

    No ale z tą miłością do angielskiej piłki chyba aż tak nie porzesadzam, skoro piszę, że właśnie jest idealna, niepowtarzalna okazja, żeby walnąć Angoli na Euro 2008. Swoje upokorzenia przeżyłem i na Wembley i na Old Trafford (no i dwa razy w Chorzowie).

    @ reszta
    Panowie, ale skoro do Belgradu nie polecieli Smolarek, Krzynówek, Błaszczykowski, Żurawski i Boruc czyli kręgosłup tej kadry i zęby trzonowe w jednym, to oznacza, że Leo też nie upiera się aż tak bardzo żeby wygrać ten mecz za wszelką cenę.

    Lista nieobecnych daje mi bardzo do myślenia…

  22. pol_michal

    19 listopada 2007 at 13:19

    @ seba-rz i adam

    No ale z tą miłością do angielskiej piłki chyba aż tak nie porzesadzam, skoro piszę, że właśnie jest idealna, niepowtarzalna okazja, żeby walnąć Angoli na Euro 2008. Swoje upokorzenia przeżyłem i na Wembley i na Old Trafford (no i dwa razy w Chorzowie).

    @ reszta
    Panowie, ale skoro do Belgradu nie polecieli Smolarek, Krzynówek, Błaszczykowski, Żurawski i Boruc czyli kręgosłup tej kadry i zęby trzonowe w jednym, to oznacza, że Leo też nie upiera się aż tak bardzo żeby wygrać ten mecz za wszelką cenę.

    Lista nieobecnych daje mi bardzo do myślenia…

  23. pol_michal

    19 listopada 2007 at 13:19

    @ seba-rz i adam

    No ale z tą miłością do angielskiej piłki chyba aż tak nie porzesadzam, skoro piszę, że właśnie jest idealna, niepowtarzalna okazja, żeby walnąć Angoli na Euro 2008. Swoje upokorzenia przeżyłem i na Wembley i na Old Trafford (no i dwa razy w Chorzowie).

    @ reszta
    Panowie, ale skoro do Belgradu nie polecieli Smolarek, Krzynówek, Błaszczykowski, Żurawski i Boruc czyli kręgosłup tej kadry i zęby trzonowe w jednym, to oznacza, że Leo też nie upiera się aż tak bardzo żeby wygrać ten mecz za wszelką cenę.

    Lista nieobecnych daje mi bardzo do myślenia…

  24. pol_michal

    19 listopada 2007 at 13:19

    @ seba-rz i adam

    No ale z tą miłością do angielskiej piłki chyba aż tak nie porzesadzam, skoro piszę, że właśnie jest idealna, niepowtarzalna okazja, żeby walnąć Angoli na Euro 2008. Swoje upokorzenia przeżyłem i na Wembley i na Old Trafford (no i dwa razy w Chorzowie).

    @ reszta
    Panowie, ale skoro do Belgradu nie polecieli Smolarek, Krzynówek, Błaszczykowski, Żurawski i Boruc czyli kręgosłup tej kadry i zęby trzonowe w jednym, to oznacza, że Leo też nie upiera się aż tak bardzo żeby wygrać ten mecz za wszelką cenę.

    Lista nieobecnych daje mi bardzo do myślenia…

  25. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:34

    słaba pamięć, oj słaba… o co graliśmy na Old Trafford za Janasa?

    No właśnie, no właśnie… Panowie Dziennikarze, ja wiem że Leo jest boski, a z g… bata nie ukręcisz (przepraszam), takich mamy piłkarzy, ale chciałbym by na niego patrzono jak na Janasa. Nie, nie jak na Engela, bo tu bardzo długo było miło, aż zbyt miło, ale właśnie jak na Janasa.

    Janas miał swoje fobie, no nie? Frankowski, Rasiak, Mila… Benhakker nie ma? dziś Łobodziński, wcześniej Jeleń, Iwański… Albo pytanie: czy dziś nasza reprezentacja gra lepiej niż rok temu? Nie, nie chodzi o mecz z Portugalią, ale już z Belgią w Brukseli i ostatni – jak najbardziej. Ja nie widzę…

    Holendra jednak trzeba chronić. Bo Lato, Listkiewicz, braki techniczne naszych piłkarzy. To i siamto. U Holendra to nie upór, a trenerski nos i ogromna wiedza. Jak powie by nie powoływać mu piłkarzy przez gazetę należy wycofać się rakiem i przeprosić. Gdy to samo mówili Engel i Janas, to pierwszy był bufonem, a drugi kretynem. Jans siedział w leśniczówce i wysyłał Skorżę, Leo wysyła Kaczmarka…

    Nie mam zbyt wielkich oczekiwań przed EURO 08. Mogą przegrać 3x po 0:3, byleby pokazali że nie zmarnowali tych 6 miesięcy. A to w największym stopniu jest zależne jednak od Leo. I żeby nie było – też „czuję” że Holender to wyższa półka od wymienionych powyżej, ale czy to znaczy ze należy padać przed nim na kolana?

    PS Wysłanie Boruca i spółki do domu dobrze rokuje na przyszłość.

  26. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:34

    słaba pamięć, oj słaba… o co graliśmy na Old Trafford za Janasa?

    No właśnie, no właśnie… Panowie Dziennikarze, ja wiem że Leo jest boski, a z g… bata nie ukręcisz (przepraszam), takich mamy piłkarzy, ale chciałbym by na niego patrzono jak na Janasa. Nie, nie jak na Engela, bo tu bardzo długo było miło, aż zbyt miło, ale właśnie jak na Janasa.

    Janas miał swoje fobie, no nie? Frankowski, Rasiak, Mila… Benhakker nie ma? dziś Łobodziński, wcześniej Jeleń, Iwański… Albo pytanie: czy dziś nasza reprezentacja gra lepiej niż rok temu? Nie, nie chodzi o mecz z Portugalią, ale już z Belgią w Brukseli i ostatni – jak najbardziej. Ja nie widzę…

    Holendra jednak trzeba chronić. Bo Lato, Listkiewicz, braki techniczne naszych piłkarzy. To i siamto. U Holendra to nie upór, a trenerski nos i ogromna wiedza. Jak powie by nie powoływać mu piłkarzy przez gazetę należy wycofać się rakiem i przeprosić. Gdy to samo mówili Engel i Janas, to pierwszy był bufonem, a drugi kretynem. Jans siedział w leśniczówce i wysyłał Skorżę, Leo wysyła Kaczmarka…

    Nie mam zbyt wielkich oczekiwań przed EURO 08. Mogą przegrać 3x po 0:3, byleby pokazali że nie zmarnowali tych 6 miesięcy. A to w największym stopniu jest zależne jednak od Leo. I żeby nie było – też „czuję” że Holender to wyższa półka od wymienionych powyżej, ale czy to znaczy ze należy padać przed nim na kolana?

    PS Wysłanie Boruca i spółki do domu dobrze rokuje na przyszłość.

  27. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:34

    słaba pamięć, oj słaba… o co graliśmy na Old Trafford za Janasa?

    No właśnie, no właśnie… Panowie Dziennikarze, ja wiem że Leo jest boski, a z g… bata nie ukręcisz (przepraszam), takich mamy piłkarzy, ale chciałbym by na niego patrzono jak na Janasa. Nie, nie jak na Engela, bo tu bardzo długo było miło, aż zbyt miło, ale właśnie jak na Janasa.

    Janas miał swoje fobie, no nie? Frankowski, Rasiak, Mila… Benhakker nie ma? dziś Łobodziński, wcześniej Jeleń, Iwański… Albo pytanie: czy dziś nasza reprezentacja gra lepiej niż rok temu? Nie, nie chodzi o mecz z Portugalią, ale już z Belgią w Brukseli i ostatni – jak najbardziej. Ja nie widzę…

    Holendra jednak trzeba chronić. Bo Lato, Listkiewicz, braki techniczne naszych piłkarzy. To i siamto. U Holendra to nie upór, a trenerski nos i ogromna wiedza. Jak powie by nie powoływać mu piłkarzy przez gazetę należy wycofać się rakiem i przeprosić. Gdy to samo mówili Engel i Janas, to pierwszy był bufonem, a drugi kretynem. Jans siedział w leśniczówce i wysyłał Skorżę, Leo wysyła Kaczmarka…

    Nie mam zbyt wielkich oczekiwań przed EURO 08. Mogą przegrać 3x po 0:3, byleby pokazali że nie zmarnowali tych 6 miesięcy. A to w największym stopniu jest zależne jednak od Leo. I żeby nie było – też „czuję” że Holender to wyższa półka od wymienionych powyżej, ale czy to znaczy ze należy padać przed nim na kolana?

    PS Wysłanie Boruca i spółki do domu dobrze rokuje na przyszłość.

  28. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:34

    słaba pamięć, oj słaba… o co graliśmy na Old Trafford za Janasa?

    No właśnie, no właśnie… Panowie Dziennikarze, ja wiem że Leo jest boski, a z g… bata nie ukręcisz (przepraszam), takich mamy piłkarzy, ale chciałbym by na niego patrzono jak na Janasa. Nie, nie jak na Engela, bo tu bardzo długo było miło, aż zbyt miło, ale właśnie jak na Janasa.

    Janas miał swoje fobie, no nie? Frankowski, Rasiak, Mila… Benhakker nie ma? dziś Łobodziński, wcześniej Jeleń, Iwański… Albo pytanie: czy dziś nasza reprezentacja gra lepiej niż rok temu? Nie, nie chodzi o mecz z Portugalią, ale już z Belgią w Brukseli i ostatni – jak najbardziej. Ja nie widzę…

    Holendra jednak trzeba chronić. Bo Lato, Listkiewicz, braki techniczne naszych piłkarzy. To i siamto. U Holendra to nie upór, a trenerski nos i ogromna wiedza. Jak powie by nie powoływać mu piłkarzy przez gazetę należy wycofać się rakiem i przeprosić. Gdy to samo mówili Engel i Janas, to pierwszy był bufonem, a drugi kretynem. Jans siedział w leśniczówce i wysyłał Skorżę, Leo wysyła Kaczmarka…

    Nie mam zbyt wielkich oczekiwań przed EURO 08. Mogą przegrać 3x po 0:3, byleby pokazali że nie zmarnowali tych 6 miesięcy. A to w największym stopniu jest zależne jednak od Leo. I żeby nie było – też „czuję” że Holender to wyższa półka od wymienionych powyżej, ale czy to znaczy ze należy padać przed nim na kolana?

    PS Wysłanie Boruca i spółki do domu dobrze rokuje na przyszłość.

  29. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:41

    słaba pamięć, oj słaba… o co graliśmy na Old Trafford za Janasa?

    No właśnie, no właśnie… Panowie Dziennikarze, ja wiem że Leo jest boski, a z g… bata nie ukręcisz (przepraszam), takich mamy piłkarzy, ale chciałbym by na niego patrzono jak na Janasa. Nie, nie jak na Engela, bo tu bardzo długo było miło, aż zbyt miło, ale właśnie jak na Janasa.

    Janas miał swoje fobie, no nie? Frankowski, Rasiak, Mila… Benhakker nie ma? dziś Łobodziński, wcześniej Jeleń, Iwański… Albo pytanie: czy dziś nasza reprezentacja gra lepiej niż rok temu? Nie, nie chodzi o mecz z Portugalią, ale już z Belgią w Brukseli i ostatni – jak najbardziej. Ja nie widzę…

    Holendra jednak trzeba chronić. Bo Lato, Listkiewicz, braki techniczne naszych piłkarzy. To i siamto. U Holendra to nie upór, a trenerski nos i ogromna wiedza. Jak powie by nie powoływać mu piłkarzy przez gazetę należy wycofać się rakiem i przeprosić. Gdy to samo mówili Engel i Janas, to pierwszy był bufonem, a drugi kretynem. Jans siedział w leśniczówce i wysyłał Skorżę, Leo wysyła Kaczmarka…

    Nie mam zbyt wielkich oczekiwań przed EURO 08. Mogą przegrać 3x po 0:3, byleby pokazali że nie zmarnowali tych 6 miesięcy. A to w największym stopniu jest zależne jednak od Leo. I żeby nie było – też „czuję” że Holender to wyższa półka od wymienionych powyżej, ale czy to znaczy ze należy padać przed nim na kolana?

    PS Wysłanie Boruca i spółki do domu dobrze rokuje na przyszłość.

  30. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:41

    słaba pamięć, oj słaba… o co graliśmy na Old Trafford za Janasa?

    No właśnie, no właśnie… Panowie Dziennikarze, ja wiem że Leo jest boski, a z g… bata nie ukręcisz (przepraszam), takich mamy piłkarzy, ale chciałbym by na niego patrzono jak na Janasa. Nie, nie jak na Engela, bo tu bardzo długo było miło, aż zbyt miło, ale właśnie jak na Janasa.

    Janas miał swoje fobie, no nie? Frankowski, Rasiak, Mila… Benhakker nie ma? dziś Łobodziński, wcześniej Jeleń, Iwański… Albo pytanie: czy dziś nasza reprezentacja gra lepiej niż rok temu? Nie, nie chodzi o mecz z Portugalią, ale już z Belgią w Brukseli i ostatni – jak najbardziej. Ja nie widzę…

    Holendra jednak trzeba chronić. Bo Lato, Listkiewicz, braki techniczne naszych piłkarzy. To i siamto. U Holendra to nie upór, a trenerski nos i ogromna wiedza. Jak powie by nie powoływać mu piłkarzy przez gazetę należy wycofać się rakiem i przeprosić. Gdy to samo mówili Engel i Janas, to pierwszy był bufonem, a drugi kretynem. Jans siedział w leśniczówce i wysyłał Skorżę, Leo wysyła Kaczmarka…

    Nie mam zbyt wielkich oczekiwań przed EURO 08. Mogą przegrać 3x po 0:3, byleby pokazali że nie zmarnowali tych 6 miesięcy. A to w największym stopniu jest zależne jednak od Leo. I żeby nie było – też „czuję” że Holender to wyższa półka od wymienionych powyżej, ale czy to znaczy ze należy padać przed nim na kolana?

    PS Wysłanie Boruca i spółki do domu dobrze rokuje na przyszłość.

  31. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:41

    słaba pamięć, oj słaba… o co graliśmy na Old Trafford za Janasa?

    No właśnie, no właśnie… Panowie Dziennikarze, ja wiem że Leo jest boski, a z g… bata nie ukręcisz (przepraszam), takich mamy piłkarzy, ale chciałbym by na niego patrzono jak na Janasa. Nie, nie jak na Engela, bo tu bardzo długo było miło, aż zbyt miło, ale właśnie jak na Janasa.

    Janas miał swoje fobie, no nie? Frankowski, Rasiak, Mila… Benhakker nie ma? dziś Łobodziński, wcześniej Jeleń, Iwański… Albo pytanie: czy dziś nasza reprezentacja gra lepiej niż rok temu? Nie, nie chodzi o mecz z Portugalią, ale już z Belgią w Brukseli i ostatni – jak najbardziej. Ja nie widzę…

    Holendra jednak trzeba chronić. Bo Lato, Listkiewicz, braki techniczne naszych piłkarzy. To i siamto. U Holendra to nie upór, a trenerski nos i ogromna wiedza. Jak powie by nie powoływać mu piłkarzy przez gazetę należy wycofać się rakiem i przeprosić. Gdy to samo mówili Engel i Janas, to pierwszy był bufonem, a drugi kretynem. Jans siedział w leśniczówce i wysyłał Skorżę, Leo wysyła Kaczmarka…

    Nie mam zbyt wielkich oczekiwań przed EURO 08. Mogą przegrać 3x po 0:3, byleby pokazali że nie zmarnowali tych 6 miesięcy. A to w największym stopniu jest zależne jednak od Leo. I żeby nie było – też „czuję” że Holender to wyższa półka od wymienionych powyżej, ale czy to znaczy ze należy padać przed nim na kolana?

    PS Wysłanie Boruca i spółki do domu dobrze rokuje na przyszłość.

  32. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:41

    słaba pamięć, oj słaba… o co graliśmy na Old Trafford za Janasa?

    No właśnie, no właśnie… Panowie Dziennikarze, ja wiem że Leo jest boski, a z g… bata nie ukręcisz (przepraszam), takich mamy piłkarzy, ale chciałbym by na niego patrzono jak na Janasa. Nie, nie jak na Engela, bo tu bardzo długo było miło, aż zbyt miło, ale właśnie jak na Janasa.

    Janas miał swoje fobie, no nie? Frankowski, Rasiak, Mila… Benhakker nie ma? dziś Łobodziński, wcześniej Jeleń, Iwański… Albo pytanie: czy dziś nasza reprezentacja gra lepiej niż rok temu? Nie, nie chodzi o mecz z Portugalią, ale już z Belgią w Brukseli i ostatni – jak najbardziej. Ja nie widzę…

    Holendra jednak trzeba chronić. Bo Lato, Listkiewicz, braki techniczne naszych piłkarzy. To i siamto. U Holendra to nie upór, a trenerski nos i ogromna wiedza. Jak powie by nie powoływać mu piłkarzy przez gazetę należy wycofać się rakiem i przeprosić. Gdy to samo mówili Engel i Janas, to pierwszy był bufonem, a drugi kretynem. Jans siedział w leśniczówce i wysyłał Skorżę, Leo wysyła Kaczmarka…

    Nie mam zbyt wielkich oczekiwań przed EURO 08. Mogą przegrać 3x po 0:3, byleby pokazali że nie zmarnowali tych 6 miesięcy. A to w największym stopniu jest zależne jednak od Leo. I żeby nie było – też „czuję” że Holender to wyższa półka od wymienionych powyżej, ale czy to znaczy ze należy padać przed nim na kolana?

    PS Wysłanie Boruca i spółki do domu dobrze rokuje na przyszłość.

  33. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:43

    sorry za zdublowanie – net mi siadł w momencie wysyłania

  34. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:43

    sorry za zdublowanie – net mi siadł w momencie wysyłania

  35. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:43

    sorry za zdublowanie – net mi siadł w momencie wysyłania

  36. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 13:43

    sorry za zdublowanie – net mi siadł w momencie wysyłania

  37. matisitnik

    19 listopada 2007 at 13:56

    No tak. Fuera Leo!
    Sukcesy trenerskie -Paweł Janas

    * 1994 – mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Superpuchar Polski z Legią Warszawa
    * 1995 – mistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów z Legią Warszawa
    * 1996 – wicemistrzostwo Polski z Legią Warszawa
    * 1999 – awans do II rundy eliminacji Młodzieżowych Mistrzostw Europy z reprezentacją Polski U-21
    * 2005 – awans do Mistrzostw Świata 2006 z reprezentacją Polski

    Sukcesy szkoleniowe -Leo Beenhakker

    * mistrzostwo Holandii 1980 i 1990 z Ajaksem Amsterdam
    * mistrzostwo Holandii 1999 i Superpuchar Holandii 2000 z Feyenoordem Rotterdam
    * mistrzostwo Hiszpanii 1987, 1988 i 1989, Puchar Hiszpanii 1989 oraz trzykrotnie półfinał Pucharu Mistrzów z Realem Madryt
    * 1/8 finału Mundialu 1990 z reprezentacją Holandii
    * awans do Mundialu 1994 z reprezentacją Arabii Saudyjskiej
    * awans do Mundialu 2006 i start w tym turnieju (faza grupowa) z reprezentacją Trynidadu i Tobago
    * awans do Euro 2008 z reprezentacją Polski

    http://www.youtube.com/watch?v=-ssUh05tF1A

  38. matisitnik

    19 listopada 2007 at 13:56

    No tak. Fuera Leo!
    Sukcesy trenerskie -Paweł Janas

    * 1994 – mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Superpuchar Polski z Legią Warszawa
    * 1995 – mistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów z Legią Warszawa
    * 1996 – wicemistrzostwo Polski z Legią Warszawa
    * 1999 – awans do II rundy eliminacji Młodzieżowych Mistrzostw Europy z reprezentacją Polski U-21
    * 2005 – awans do Mistrzostw Świata 2006 z reprezentacją Polski

    Sukcesy szkoleniowe -Leo Beenhakker

    * mistrzostwo Holandii 1980 i 1990 z Ajaksem Amsterdam
    * mistrzostwo Holandii 1999 i Superpuchar Holandii 2000 z Feyenoordem Rotterdam
    * mistrzostwo Hiszpanii 1987, 1988 i 1989, Puchar Hiszpanii 1989 oraz trzykrotnie półfinał Pucharu Mistrzów z Realem Madryt
    * 1/8 finału Mundialu 1990 z reprezentacją Holandii
    * awans do Mundialu 1994 z reprezentacją Arabii Saudyjskiej
    * awans do Mundialu 2006 i start w tym turnieju (faza grupowa) z reprezentacją Trynidadu i Tobago
    * awans do Euro 2008 z reprezentacją Polski

    http://www.youtube.com/watch?v=-ssUh05tF1A

  39. matisitnik

    19 listopada 2007 at 13:56

    No tak. Fuera Leo!
    Sukcesy trenerskie -Paweł Janas

    * 1994 – mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Superpuchar Polski z Legią Warszawa
    * 1995 – mistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów z Legią Warszawa
    * 1996 – wicemistrzostwo Polski z Legią Warszawa
    * 1999 – awans do II rundy eliminacji Młodzieżowych Mistrzostw Europy z reprezentacją Polski U-21
    * 2005 – awans do Mistrzostw Świata 2006 z reprezentacją Polski

    Sukcesy szkoleniowe -Leo Beenhakker

    * mistrzostwo Holandii 1980 i 1990 z Ajaksem Amsterdam
    * mistrzostwo Holandii 1999 i Superpuchar Holandii 2000 z Feyenoordem Rotterdam
    * mistrzostwo Hiszpanii 1987, 1988 i 1989, Puchar Hiszpanii 1989 oraz trzykrotnie półfinał Pucharu Mistrzów z Realem Madryt
    * 1/8 finału Mundialu 1990 z reprezentacją Holandii
    * awans do Mundialu 1994 z reprezentacją Arabii Saudyjskiej
    * awans do Mundialu 2006 i start w tym turnieju (faza grupowa) z reprezentacją Trynidadu i Tobago
    * awans do Euro 2008 z reprezentacją Polski

    http://www.youtube.com/watch?v=-ssUh05tF1A

  40. matisitnik

    19 listopada 2007 at 13:56

    No tak. Fuera Leo!
    Sukcesy trenerskie -Paweł Janas

    * 1994 – mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Superpuchar Polski z Legią Warszawa
    * 1995 – mistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów z Legią Warszawa
    * 1996 – wicemistrzostwo Polski z Legią Warszawa
    * 1999 – awans do II rundy eliminacji Młodzieżowych Mistrzostw Europy z reprezentacją Polski U-21
    * 2005 – awans do Mistrzostw Świata 2006 z reprezentacją Polski

    Sukcesy szkoleniowe -Leo Beenhakker

    * mistrzostwo Holandii 1980 i 1990 z Ajaksem Amsterdam
    * mistrzostwo Holandii 1999 i Superpuchar Holandii 2000 z Feyenoordem Rotterdam
    * mistrzostwo Hiszpanii 1987, 1988 i 1989, Puchar Hiszpanii 1989 oraz trzykrotnie półfinał Pucharu Mistrzów z Realem Madryt
    * 1/8 finału Mundialu 1990 z reprezentacją Holandii
    * awans do Mundialu 1994 z reprezentacją Arabii Saudyjskiej
    * awans do Mundialu 2006 i start w tym turnieju (faza grupowa) z reprezentacją Trynidadu i Tobago
    * awans do Euro 2008 z reprezentacją Polski

    http://www.youtube.com/watch?v=-ssUh05tF1A

  41. w.wozniak

    19 listopada 2007 at 14:10

    Michał, wszystko pięknie ładnie, koszyk mi się podoba, a remis mnie usatysfakcjonuje. Tylko ja mam jedno marzenie. Po odpadnięciu Szkotów będę trzymał kciuki za druga nację, z którą jestem emocjonalnie związany, chociaż szanse, że Finowie zleją w Lizbonie Portugalczyków są raczej iluzoryczne (mniej więcej takie jak Grecji na wygranie ostatniego Euro). Ale dla Portugalii te elimiacje to droga przez mękę, więc może skończy się to dla niej jeszcze większym koszmarem? Może Kolkka będzie fińskim Krzynówkiem, a Forsell Smolarkiem?

  42. w.wozniak

    19 listopada 2007 at 14:10

    Michał, wszystko pięknie ładnie, koszyk mi się podoba, a remis mnie usatysfakcjonuje. Tylko ja mam jedno marzenie. Po odpadnięciu Szkotów będę trzymał kciuki za druga nację, z którą jestem emocjonalnie związany, chociaż szanse, że Finowie zleją w Lizbonie Portugalczyków są raczej iluzoryczne (mniej więcej takie jak Grecji na wygranie ostatniego Euro). Ale dla Portugalii te elimiacje to droga przez mękę, więc może skończy się to dla niej jeszcze większym koszmarem? Może Kolkka będzie fińskim Krzynówkiem, a Forsell Smolarkiem?

  43. w.wozniak

    19 listopada 2007 at 14:10

    Michał, wszystko pięknie ładnie, koszyk mi się podoba, a remis mnie usatysfakcjonuje. Tylko ja mam jedno marzenie. Po odpadnięciu Szkotów będę trzymał kciuki za druga nację, z którą jestem emocjonalnie związany, chociaż szanse, że Finowie zleją w Lizbonie Portugalczyków są raczej iluzoryczne (mniej więcej takie jak Grecji na wygranie ostatniego Euro). Ale dla Portugalii te elimiacje to droga przez mękę, więc może skończy się to dla niej jeszcze większym koszmarem? Może Kolkka będzie fińskim Krzynówkiem, a Forsell Smolarkiem?

  44. w.wozniak

    19 listopada 2007 at 14:10

    Michał, wszystko pięknie ładnie, koszyk mi się podoba, a remis mnie usatysfakcjonuje. Tylko ja mam jedno marzenie. Po odpadnięciu Szkotów będę trzymał kciuki za druga nację, z którą jestem emocjonalnie związany, chociaż szanse, że Finowie zleją w Lizbonie Portugalczyków są raczej iluzoryczne (mniej więcej takie jak Grecji na wygranie ostatniego Euro). Ale dla Portugalii te elimiacje to droga przez mękę, więc może skończy się to dla niej jeszcze większym koszmarem? Może Kolkka będzie fińskim Krzynówkiem, a Forsell Smolarkiem?

  45. incomitatus

    19 listopada 2007 at 14:24

    Mamy najlepszy dowod ze entuzjazm i euforia opanowaly dziennikarskie grono.
    „Jak daleko sięgam pamięcią ostatnie mecze Polska grała albo o wszystko (i trzeba było wygrywać) albo o już tylko o honor (i też trzeba było wygrywać.”

    Mhm, w kazdych eliminacjach ( przynajmniej do MS ) ktore ostatnio wygrywamy , ostatnie mecze gramy o przyslowiowa pietruszke , czy to z Anglia , czy to z Bialorusia i nawet baty od tej ostatniej nie przeszkodzily w pompowaniu balona przed Mistrzostwami Swiata .

    Inne uwagi podzielam , IV koszyk jest bardzo zacny , wszyscy beda sobie zyczyc wylosowania Polski z tego zestawu .

  46. incomitatus

    19 listopada 2007 at 14:24

    Mamy najlepszy dowod ze entuzjazm i euforia opanowaly dziennikarskie grono.
    „Jak daleko sięgam pamięcią ostatnie mecze Polska grała albo o wszystko (i trzeba było wygrywać) albo o już tylko o honor (i też trzeba było wygrywać.”

    Mhm, w kazdych eliminacjach ( przynajmniej do MS ) ktore ostatnio wygrywamy , ostatnie mecze gramy o przyslowiowa pietruszke , czy to z Anglia , czy to z Bialorusia i nawet baty od tej ostatniej nie przeszkodzily w pompowaniu balona przed Mistrzostwami Swiata .

    Inne uwagi podzielam , IV koszyk jest bardzo zacny , wszyscy beda sobie zyczyc wylosowania Polski z tego zestawu .

  47. incomitatus

    19 listopada 2007 at 14:24

    Mamy najlepszy dowod ze entuzjazm i euforia opanowaly dziennikarskie grono.
    „Jak daleko sięgam pamięcią ostatnie mecze Polska grała albo o wszystko (i trzeba było wygrywać) albo o już tylko o honor (i też trzeba było wygrywać.”

    Mhm, w kazdych eliminacjach ( przynajmniej do MS ) ktore ostatnio wygrywamy , ostatnie mecze gramy o przyslowiowa pietruszke , czy to z Anglia , czy to z Bialorusia i nawet baty od tej ostatniej nie przeszkodzily w pompowaniu balona przed Mistrzostwami Swiata .

    Inne uwagi podzielam , IV koszyk jest bardzo zacny , wszyscy beda sobie zyczyc wylosowania Polski z tego zestawu .

  48. incomitatus

    19 listopada 2007 at 14:24

    Mamy najlepszy dowod ze entuzjazm i euforia opanowaly dziennikarskie grono.
    „Jak daleko sięgam pamięcią ostatnie mecze Polska grała albo o wszystko (i trzeba było wygrywać) albo o już tylko o honor (i też trzeba było wygrywać.”

    Mhm, w kazdych eliminacjach ( przynajmniej do MS ) ktore ostatnio wygrywamy , ostatnie mecze gramy o przyslowiowa pietruszke , czy to z Anglia , czy to z Bialorusia i nawet baty od tej ostatniej nie przeszkodzily w pompowaniu balona przed Mistrzostwami Swiata .

    Inne uwagi podzielam , IV koszyk jest bardzo zacny , wszyscy beda sobie zyczyc wylosowania Polski z tego zestawu .

  49. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 14:34

    @matisitnik
    Zacne zestawienie, zacne. Jak to statystyka… Kto wygrał więcej meczów w finałach MŚ, Janas czy Beenhakker? I czego to dowodzi?

    @incomitatus
    rzeczywiście, umknęła mi końcówka el. MŚ 02

    Wygląda na to, że z postawionymi przeze mnie tezami już wczoraj polemizował redaktor Stec;)

  50. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 14:34

    @matisitnik
    Zacne zestawienie, zacne. Jak to statystyka… Kto wygrał więcej meczów w finałach MŚ, Janas czy Beenhakker? I czego to dowodzi?

    @incomitatus
    rzeczywiście, umknęła mi końcówka el. MŚ 02

    Wygląda na to, że z postawionymi przeze mnie tezami już wczoraj polemizował redaktor Stec;)

  51. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 14:34

    @matisitnik
    Zacne zestawienie, zacne. Jak to statystyka… Kto wygrał więcej meczów w finałach MŚ, Janas czy Beenhakker? I czego to dowodzi?

    @incomitatus
    rzeczywiście, umknęła mi końcówka el. MŚ 02

    Wygląda na to, że z postawionymi przeze mnie tezami już wczoraj polemizował redaktor Stec;)

  52. Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl

    19 listopada 2007 at 14:34

    @matisitnik
    Zacne zestawienie, zacne. Jak to statystyka… Kto wygrał więcej meczów w finałach MŚ, Janas czy Beenhakker? I czego to dowodzi?

    @incomitatus
    rzeczywiście, umknęła mi końcówka el. MŚ 02

    Wygląda na to, że z postawionymi przeze mnie tezami już wczoraj polemizował redaktor Stec;)

  53. Gość: piecyk, dro111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 listopada 2007 at 15:02

    Robinson to nie jest słaby bramkarz, owszem ma wpadki, ale ma też cudowne interwencje, a jeżeli ktoś wspomina wpadkę z Chorwacją i mówi, że gol padł z winy bramkarza, to nie zna się na piłce. Zanim Ferguson sprowadził Kuszczaka marzył o ściągnięciu Robinsona, wolał Anglika, a chyba najbardziej utytułowany trener na Wyspach zna się na swojej robocie? W Leeds Robinson grał fantastycznie, w LM kiedyś super się spisywał. On ma jakiś problem z głową, podpala się czy co – nie wiem. Nie można mówić, że Kuszczak jest lepszy, bo Kuszczak jest nikim. Zagrał może 50 meczów w życiu, w Herthcie chyba anwet nie zadebiutował, w WBA przez moment był trzecim bramkarzem, przegrywając rywal;izację ze słabiutkim Houltem. Dlaczego nikt nie wspomina, że gra katastrofalnie nogami (mecz Tottenham – WBA, gol Defoe), że jest arogantem (niedawno jego tata powiedział GW, że Tomek spisywał się przed sezonem o niebo lepiej od van der Sara – ciekawe, kto mu o tym powiedział…), nie ma silnej psychiki. Kiedy Robinson broni fenomenalnie to nikt nawet o tym nie wspomina, mniej mówi się też o tym, że obrona, w którą Daniel Leavy pompuje i pompuje szmalec, gra katastrofalnie, o takim Kaboulu Jol powiedział, że go w ogóle nie zamierzał kupować z Auxerre.

  54. Gość: piecyk, dro111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 listopada 2007 at 15:02

    Robinson to nie jest słaby bramkarz, owszem ma wpadki, ale ma też cudowne interwencje, a jeżeli ktoś wspomina wpadkę z Chorwacją i mówi, że gol padł z winy bramkarza, to nie zna się na piłce. Zanim Ferguson sprowadził Kuszczaka marzył o ściągnięciu Robinsona, wolał Anglika, a chyba najbardziej utytułowany trener na Wyspach zna się na swojej robocie? W Leeds Robinson grał fantastycznie, w LM kiedyś super się spisywał. On ma jakiś problem z głową, podpala się czy co – nie wiem. Nie można mówić, że Kuszczak jest lepszy, bo Kuszczak jest nikim. Zagrał może 50 meczów w życiu, w Herthcie chyba anwet nie zadebiutował, w WBA przez moment był trzecim bramkarzem, przegrywając rywal;izację ze słabiutkim Houltem. Dlaczego nikt nie wspomina, że gra katastrofalnie nogami (mecz Tottenham – WBA, gol Defoe), że jest arogantem (niedawno jego tata powiedział GW, że Tomek spisywał się przed sezonem o niebo lepiej od van der Sara – ciekawe, kto mu o tym powiedział…), nie ma silnej psychiki. Kiedy Robinson broni fenomenalnie to nikt nawet o tym nie wspomina, mniej mówi się też o tym, że obrona, w którą Daniel Leavy pompuje i pompuje szmalec, gra katastrofalnie, o takim Kaboulu Jol powiedział, że go w ogóle nie zamierzał kupować z Auxerre.

  55. Gość: piecyk, dro111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 listopada 2007 at 15:02

    Robinson to nie jest słaby bramkarz, owszem ma wpadki, ale ma też cudowne interwencje, a jeżeli ktoś wspomina wpadkę z Chorwacją i mówi, że gol padł z winy bramkarza, to nie zna się na piłce. Zanim Ferguson sprowadził Kuszczaka marzył o ściągnięciu Robinsona, wolał Anglika, a chyba najbardziej utytułowany trener na Wyspach zna się na swojej robocie? W Leeds Robinson grał fantastycznie, w LM kiedyś super się spisywał. On ma jakiś problem z głową, podpala się czy co – nie wiem. Nie można mówić, że Kuszczak jest lepszy, bo Kuszczak jest nikim. Zagrał może 50 meczów w życiu, w Herthcie chyba anwet nie zadebiutował, w WBA przez moment był trzecim bramkarzem, przegrywając rywal;izację ze słabiutkim Houltem. Dlaczego nikt nie wspomina, że gra katastrofalnie nogami (mecz Tottenham – WBA, gol Defoe), że jest arogantem (niedawno jego tata powiedział GW, że Tomek spisywał się przed sezonem o niebo lepiej od van der Sara – ciekawe, kto mu o tym powiedział…), nie ma silnej psychiki. Kiedy Robinson broni fenomenalnie to nikt nawet o tym nie wspomina, mniej mówi się też o tym, że obrona, w którą Daniel Leavy pompuje i pompuje szmalec, gra katastrofalnie, o takim Kaboulu Jol powiedział, że go w ogóle nie zamierzał kupować z Auxerre.

  56. Gość: piecyk, dro111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 listopada 2007 at 15:02

    Robinson to nie jest słaby bramkarz, owszem ma wpadki, ale ma też cudowne interwencje, a jeżeli ktoś wspomina wpadkę z Chorwacją i mówi, że gol padł z winy bramkarza, to nie zna się na piłce. Zanim Ferguson sprowadził Kuszczaka marzył o ściągnięciu Robinsona, wolał Anglika, a chyba najbardziej utytułowany trener na Wyspach zna się na swojej robocie? W Leeds Robinson grał fantastycznie, w LM kiedyś super się spisywał. On ma jakiś problem z głową, podpala się czy co – nie wiem. Nie można mówić, że Kuszczak jest lepszy, bo Kuszczak jest nikim. Zagrał może 50 meczów w życiu, w Herthcie chyba anwet nie zadebiutował, w WBA przez moment był trzecim bramkarzem, przegrywając rywal;izację ze słabiutkim Houltem. Dlaczego nikt nie wspomina, że gra katastrofalnie nogami (mecz Tottenham – WBA, gol Defoe), że jest arogantem (niedawno jego tata powiedział GW, że Tomek spisywał się przed sezonem o niebo lepiej od van der Sara – ciekawe, kto mu o tym powiedział…), nie ma silnej psychiki. Kiedy Robinson broni fenomenalnie to nikt nawet o tym nie wspomina, mniej mówi się też o tym, że obrona, w którą Daniel Leavy pompuje i pompuje szmalec, gra katastrofalnie, o takim Kaboulu Jol powiedział, że go w ogóle nie zamierzał kupować z Auxerre.

  57. Gość: buczyw, hakone.magma-net.pl

    19 listopada 2007 at 20:48

    Jak znam czeski język to powinno się napisać „to se može nevrátit” 🙂

  58. Gość: buczyw, hakone.magma-net.pl

    19 listopada 2007 at 20:48

    Jak znam czeski język to powinno się napisać „to se može nevrátit” 🙂

  59. Gość: buczyw, hakone.magma-net.pl

    19 listopada 2007 at 20:48

    Jak znam czeski język to powinno się napisać „to se može nevrátit” 🙂

  60. Gość: buczyw, hakone.magma-net.pl

    19 listopada 2007 at 20:48

    Jak znam czeski język to powinno się napisać „to se može nevrátit” 🙂

  61. w.wozniak

    19 listopada 2007 at 23:13

    @piecyk, dro111.neoplus.adsl.tpnet.pl
    bardzo ciekawa analiza. Krytyka Kuszczaka nadmierna jednak, w WBA spisywał się bardzo dobrze, w MU gdy miał szanse przynajmniej poprawnie, a zarozumialstwo bywa popłacalne w tej branży, chociaż jest wkurzające.
    Ale wszystkie przywołane argumenty działają na rzecz Boruca, który meczów o stawkę ma za sobą multum, w odróżnieniu od Kuszczaka

  62. w.wozniak

    19 listopada 2007 at 23:13

    @piecyk, dro111.neoplus.adsl.tpnet.pl
    bardzo ciekawa analiza. Krytyka Kuszczaka nadmierna jednak, w WBA spisywał się bardzo dobrze, w MU gdy miał szanse przynajmniej poprawnie, a zarozumialstwo bywa popłacalne w tej branży, chociaż jest wkurzające.
    Ale wszystkie przywołane argumenty działają na rzecz Boruca, który meczów o stawkę ma za sobą multum, w odróżnieniu od Kuszczaka

  63. w.wozniak

    19 listopada 2007 at 23:13

    @piecyk, dro111.neoplus.adsl.tpnet.pl
    bardzo ciekawa analiza. Krytyka Kuszczaka nadmierna jednak, w WBA spisywał się bardzo dobrze, w MU gdy miał szanse przynajmniej poprawnie, a zarozumialstwo bywa popłacalne w tej branży, chociaż jest wkurzające.
    Ale wszystkie przywołane argumenty działają na rzecz Boruca, który meczów o stawkę ma za sobą multum, w odróżnieniu od Kuszczaka

  64. w.wozniak

    19 listopada 2007 at 23:13

    @piecyk, dro111.neoplus.adsl.tpnet.pl
    bardzo ciekawa analiza. Krytyka Kuszczaka nadmierna jednak, w WBA spisywał się bardzo dobrze, w MU gdy miał szanse przynajmniej poprawnie, a zarozumialstwo bywa popłacalne w tej branży, chociaż jest wkurzające.
    Ale wszystkie przywołane argumenty działają na rzecz Boruca, który meczów o stawkę ma za sobą multum, w odróżnieniu od Kuszczaka

  65. lukasziwanek

    19 listopada 2007 at 23:55

    Zgadzam się z piecykiem, że Robinson to naprawdę bardzo dobry bramkarz. Czemu nikt nie patrzy na to jak katastrofalne błędy popełnia obrona Kogutów? Wszyscy najeżdżają na Robinsona. Ubiegły sezon miał znakomity, wiele meczów Tottenhamowi wybronił. W tym sezonie jak na razie ma przed sobą słabiutką obroną. Tyle kasy wydać i żeby nie kupić przynajmniej jednego klasowego obrońcę po prostu wstyd. Ale zająłem się zupełnie innym tematem, Tottenham to temat na inną okazję.

    Trzeba przyznać, że faktycznie dziennikarzy ogarnęła euforia po awansie. W sumie ja się nie dziwię, bo też jestem ogromnie podekscytowany. Ale nie chcę kunktatorstwa. Chcę by grali o zwycięstwo z Serbią, są w stanie tego dokonać nawet bez Boruca, Krzynówka, Smolarka, Błaszczykowskiego i Żurawskiego. Leo będzie mógł sprawdzić tych, którzy mniej grali. I to może wyjść na dobre. Inni będą mogli przekonać selekcjonera, że też potrafią grać w piłkę. W potencjalnych rezerwowych spodziewam się dużej mobilizacji i liczę, że zagrają dobry mecz i pokonają Serbów. Dla mnie nie ważne czy trafimy na Hiszpanów, Szwedów czy Francuzów albo Anglików. Po prostu musimy grać zawsze o zwycięstwo. Takie kunktatorstwo już nie raz na dobre nam nie wyszło. Dlatego niech chłopcy wygrają z Serbią i pokażą, że nie obchodzą ich takie dziennikarskie spekulacje. Już wielokrotnie w historii okazywało się, że grupa śmierci okazywała się później grupą, z której dwie drużyny wychodziły bez problemów, zaś teoretycznie łatwa grupa okazywała się ciężką (akurat o tej drugiej okoliczności bardzo dobrze pamiętamy), więc przestańmy się bawić w spekulacje. Nigdy nie wiadomo czy jakaś grupa będzie grupą marzeń czy grupą śmierci. Wszystko weryfikuje boisko. Z naszej grupy eliminacyjnej zdaniem wielu znanych osobistości polskiej piłki nie mieliśmy prawa wyjść, a jednak na przekór im wyszliśmy, mamy się dobrze i Leo wbrew nim trzyma się dobrze, choć teraz zaczynają się podlizywać i gadać, jaki to z Leo dobry trener. Najbardziej mnie rozśmieszyło gadanie pana Grzegorza Lato, że to była łatwa grupa. Skwituję to tak: ten pan był bardzo dobrym piłkarzem, ale na szkoleniu ma zerowe pojęcie. Mam nadzieję, że nie zostanie w przyszłości prezesem PZPN, bo była by to katastrofa dla polskiej piłki nożnej.

  66. lukasziwanek

    19 listopada 2007 at 23:55

    Zgadzam się z piecykiem, że Robinson to naprawdę bardzo dobry bramkarz. Czemu nikt nie patrzy na to jak katastrofalne błędy popełnia obrona Kogutów? Wszyscy najeżdżają na Robinsona. Ubiegły sezon miał znakomity, wiele meczów Tottenhamowi wybronił. W tym sezonie jak na razie ma przed sobą słabiutką obroną. Tyle kasy wydać i żeby nie kupić przynajmniej jednego klasowego obrońcę po prostu wstyd. Ale zająłem się zupełnie innym tematem, Tottenham to temat na inną okazję.

    Trzeba przyznać, że faktycznie dziennikarzy ogarnęła euforia po awansie. W sumie ja się nie dziwię, bo też jestem ogromnie podekscytowany. Ale nie chcę kunktatorstwa. Chcę by grali o zwycięstwo z Serbią, są w stanie tego dokonać nawet bez Boruca, Krzynówka, Smolarka, Błaszczykowskiego i Żurawskiego. Leo będzie mógł sprawdzić tych, którzy mniej grali. I to może wyjść na dobre. Inni będą mogli przekonać selekcjonera, że też potrafią grać w piłkę. W potencjalnych rezerwowych spodziewam się dużej mobilizacji i liczę, że zagrają dobry mecz i pokonają Serbów. Dla mnie nie ważne czy trafimy na Hiszpanów, Szwedów czy Francuzów albo Anglików. Po prostu musimy grać zawsze o zwycięstwo. Takie kunktatorstwo już nie raz na dobre nam nie wyszło. Dlatego niech chłopcy wygrają z Serbią i pokażą, że nie obchodzą ich takie dziennikarskie spekulacje. Już wielokrotnie w historii okazywało się, że grupa śmierci okazywała się później grupą, z której dwie drużyny wychodziły bez problemów, zaś teoretycznie łatwa grupa okazywała się ciężką (akurat o tej drugiej okoliczności bardzo dobrze pamiętamy), więc przestańmy się bawić w spekulacje. Nigdy nie wiadomo czy jakaś grupa będzie grupą marzeń czy grupą śmierci. Wszystko weryfikuje boisko. Z naszej grupy eliminacyjnej zdaniem wielu znanych osobistości polskiej piłki nie mieliśmy prawa wyjść, a jednak na przekór im wyszliśmy, mamy się dobrze i Leo wbrew nim trzyma się dobrze, choć teraz zaczynają się podlizywać i gadać, jaki to z Leo dobry trener. Najbardziej mnie rozśmieszyło gadanie pana Grzegorza Lato, że to była łatwa grupa. Skwituję to tak: ten pan był bardzo dobrym piłkarzem, ale na szkoleniu ma zerowe pojęcie. Mam nadzieję, że nie zostanie w przyszłości prezesem PZPN, bo była by to katastrofa dla polskiej piłki nożnej.

  67. lukasziwanek

    19 listopada 2007 at 23:55

    Zgadzam się z piecykiem, że Robinson to naprawdę bardzo dobry bramkarz. Czemu nikt nie patrzy na to jak katastrofalne błędy popełnia obrona Kogutów? Wszyscy najeżdżają na Robinsona. Ubiegły sezon miał znakomity, wiele meczów Tottenhamowi wybronił. W tym sezonie jak na razie ma przed sobą słabiutką obroną. Tyle kasy wydać i żeby nie kupić przynajmniej jednego klasowego obrońcę po prostu wstyd. Ale zająłem się zupełnie innym tematem, Tottenham to temat na inną okazję.

    Trzeba przyznać, że faktycznie dziennikarzy ogarnęła euforia po awansie. W sumie ja się nie dziwię, bo też jestem ogromnie podekscytowany. Ale nie chcę kunktatorstwa. Chcę by grali o zwycięstwo z Serbią, są w stanie tego dokonać nawet bez Boruca, Krzynówka, Smolarka, Błaszczykowskiego i Żurawskiego. Leo będzie mógł sprawdzić tych, którzy mniej grali. I to może wyjść na dobre. Inni będą mogli przekonać selekcjonera, że też potrafią grać w piłkę. W potencjalnych rezerwowych spodziewam się dużej mobilizacji i liczę, że zagrają dobry mecz i pokonają Serbów. Dla mnie nie ważne czy trafimy na Hiszpanów, Szwedów czy Francuzów albo Anglików. Po prostu musimy grać zawsze o zwycięstwo. Takie kunktatorstwo już nie raz na dobre nam nie wyszło. Dlatego niech chłopcy wygrają z Serbią i pokażą, że nie obchodzą ich takie dziennikarskie spekulacje. Już wielokrotnie w historii okazywało się, że grupa śmierci okazywała się później grupą, z której dwie drużyny wychodziły bez problemów, zaś teoretycznie łatwa grupa okazywała się ciężką (akurat o tej drugiej okoliczności bardzo dobrze pamiętamy), więc przestańmy się bawić w spekulacje. Nigdy nie wiadomo czy jakaś grupa będzie grupą marzeń czy grupą śmierci. Wszystko weryfikuje boisko. Z naszej grupy eliminacyjnej zdaniem wielu znanych osobistości polskiej piłki nie mieliśmy prawa wyjść, a jednak na przekór im wyszliśmy, mamy się dobrze i Leo wbrew nim trzyma się dobrze, choć teraz zaczynają się podlizywać i gadać, jaki to z Leo dobry trener. Najbardziej mnie rozśmieszyło gadanie pana Grzegorza Lato, że to była łatwa grupa. Skwituję to tak: ten pan był bardzo dobrym piłkarzem, ale na szkoleniu ma zerowe pojęcie. Mam nadzieję, że nie zostanie w przyszłości prezesem PZPN, bo była by to katastrofa dla polskiej piłki nożnej.

  68. lukasziwanek

    19 listopada 2007 at 23:55

    Zgadzam się z piecykiem, że Robinson to naprawdę bardzo dobry bramkarz. Czemu nikt nie patrzy na to jak katastrofalne błędy popełnia obrona Kogutów? Wszyscy najeżdżają na Robinsona. Ubiegły sezon miał znakomity, wiele meczów Tottenhamowi wybronił. W tym sezonie jak na razie ma przed sobą słabiutką obroną. Tyle kasy wydać i żeby nie kupić przynajmniej jednego klasowego obrońcę po prostu wstyd. Ale zająłem się zupełnie innym tematem, Tottenham to temat na inną okazję.

    Trzeba przyznać, że faktycznie dziennikarzy ogarnęła euforia po awansie. W sumie ja się nie dziwię, bo też jestem ogromnie podekscytowany. Ale nie chcę kunktatorstwa. Chcę by grali o zwycięstwo z Serbią, są w stanie tego dokonać nawet bez Boruca, Krzynówka, Smolarka, Błaszczykowskiego i Żurawskiego. Leo będzie mógł sprawdzić tych, którzy mniej grali. I to może wyjść na dobre. Inni będą mogli przekonać selekcjonera, że też potrafią grać w piłkę. W potencjalnych rezerwowych spodziewam się dużej mobilizacji i liczę, że zagrają dobry mecz i pokonają Serbów. Dla mnie nie ważne czy trafimy na Hiszpanów, Szwedów czy Francuzów albo Anglików. Po prostu musimy grać zawsze o zwycięstwo. Takie kunktatorstwo już nie raz na dobre nam nie wyszło. Dlatego niech chłopcy wygrają z Serbią i pokażą, że nie obchodzą ich takie dziennikarskie spekulacje. Już wielokrotnie w historii okazywało się, że grupa śmierci okazywała się później grupą, z której dwie drużyny wychodziły bez problemów, zaś teoretycznie łatwa grupa okazywała się ciężką (akurat o tej drugiej okoliczności bardzo dobrze pamiętamy), więc przestańmy się bawić w spekulacje. Nigdy nie wiadomo czy jakaś grupa będzie grupą marzeń czy grupą śmierci. Wszystko weryfikuje boisko. Z naszej grupy eliminacyjnej zdaniem wielu znanych osobistości polskiej piłki nie mieliśmy prawa wyjść, a jednak na przekór im wyszliśmy, mamy się dobrze i Leo wbrew nim trzyma się dobrze, choć teraz zaczynają się podlizywać i gadać, jaki to z Leo dobry trener. Najbardziej mnie rozśmieszyło gadanie pana Grzegorza Lato, że to była łatwa grupa. Skwituję to tak: ten pan był bardzo dobrym piłkarzem, ale na szkoleniu ma zerowe pojęcie. Mam nadzieję, że nie zostanie w przyszłości prezesem PZPN, bo była by to katastrofa dla polskiej piłki nożnej.

  69. matisitnik

    20 listopada 2007 at 00:34

    Czy wy naprawdę żyjecie w jakiejś utopii? Sport w teorii powinien polegać na ciągłym parciu do zwycięstwa. Aczkolwiek jak wiadomo praktyka wygląda inaczej. Celem Polski jest wywiezienie z Belgradu punktu, który da nam teoretycznie szanse na lepsze rozlosowanie na Mistrzostwach Europy. Taki jest przywilej zwycięzców, że mogą kombinować tak, by „zarobić a się nie narobić”.

    Uważam, że w tym nie ma nic złego. Bo popatrzmy na tą sytuację w ten sposób:
    Mistrzostwa Europy, faza grupowa, mamy pierwsze miejsce po dwóch kolejkach. Jeżeli wygramy trzecie spotkanie grupowe to trafimy na Niemców, jeżeli przegramy to trafimy na Austrię.

    Wybaczcie ale jak wielkim idiotą trzeba być by pozbawiać się szans na awans do kolejnej rundy, przez nadmierną ambicje?

  70. matisitnik

    20 listopada 2007 at 00:34

    Czy wy naprawdę żyjecie w jakiejś utopii? Sport w teorii powinien polegać na ciągłym parciu do zwycięstwa. Aczkolwiek jak wiadomo praktyka wygląda inaczej. Celem Polski jest wywiezienie z Belgradu punktu, który da nam teoretycznie szanse na lepsze rozlosowanie na Mistrzostwach Europy. Taki jest przywilej zwycięzców, że mogą kombinować tak, by „zarobić a się nie narobić”.

    Uważam, że w tym nie ma nic złego. Bo popatrzmy na tą sytuację w ten sposób:
    Mistrzostwa Europy, faza grupowa, mamy pierwsze miejsce po dwóch kolejkach. Jeżeli wygramy trzecie spotkanie grupowe to trafimy na Niemców, jeżeli przegramy to trafimy na Austrię.

    Wybaczcie ale jak wielkim idiotą trzeba być by pozbawiać się szans na awans do kolejnej rundy, przez nadmierną ambicje?

  71. matisitnik

    20 listopada 2007 at 00:34

    Czy wy naprawdę żyjecie w jakiejś utopii? Sport w teorii powinien polegać na ciągłym parciu do zwycięstwa. Aczkolwiek jak wiadomo praktyka wygląda inaczej. Celem Polski jest wywiezienie z Belgradu punktu, który da nam teoretycznie szanse na lepsze rozlosowanie na Mistrzostwach Europy. Taki jest przywilej zwycięzców, że mogą kombinować tak, by „zarobić a się nie narobić”.

    Uważam, że w tym nie ma nic złego. Bo popatrzmy na tą sytuację w ten sposób:
    Mistrzostwa Europy, faza grupowa, mamy pierwsze miejsce po dwóch kolejkach. Jeżeli wygramy trzecie spotkanie grupowe to trafimy na Niemców, jeżeli przegramy to trafimy na Austrię.

    Wybaczcie ale jak wielkim idiotą trzeba być by pozbawiać się szans na awans do kolejnej rundy, przez nadmierną ambicje?

  72. matisitnik

    20 listopada 2007 at 00:34

    Czy wy naprawdę żyjecie w jakiejś utopii? Sport w teorii powinien polegać na ciągłym parciu do zwycięstwa. Aczkolwiek jak wiadomo praktyka wygląda inaczej. Celem Polski jest wywiezienie z Belgradu punktu, który da nam teoretycznie szanse na lepsze rozlosowanie na Mistrzostwach Europy. Taki jest przywilej zwycięzców, że mogą kombinować tak, by „zarobić a się nie narobić”.

    Uważam, że w tym nie ma nic złego. Bo popatrzmy na tą sytuację w ten sposób:
    Mistrzostwa Europy, faza grupowa, mamy pierwsze miejsce po dwóch kolejkach. Jeżeli wygramy trzecie spotkanie grupowe to trafimy na Niemców, jeżeli przegramy to trafimy na Austrię.

    Wybaczcie ale jak wielkim idiotą trzeba być by pozbawiać się szans na awans do kolejnej rundy, przez nadmierną ambicje?

  73. Gość: , host-ip228-134.crowley.pl

    20 listopada 2007 at 07:52

    Jak zagra Rasiak, to wiele dobrego nie wróże….Jest jakiś pechowy..(niestety)

  74. Gość: , host-ip228-134.crowley.pl

    20 listopada 2007 at 07:52

    Jak zagra Rasiak, to wiele dobrego nie wróże….Jest jakiś pechowy..(niestety)

  75. Gość: , host-ip228-134.crowley.pl

    20 listopada 2007 at 07:52

    Jak zagra Rasiak, to wiele dobrego nie wróże….Jest jakiś pechowy..(niestety)

  76. Gość: , host-ip228-134.crowley.pl

    20 listopada 2007 at 07:52

    Jak zagra Rasiak, to wiele dobrego nie wróże….Jest jakiś pechowy..(niestety)

  77. Gość: sz, chello089076087063.chello.pl

    20 listopada 2007 at 12:08

    Na włoskiej stronie prestiżowej gazety „La Gazzetta dello Sport” jest ankieta, którego kraju Włosi boją się najbardziej na Euro 2008. Rano Polska miała 0,9 % i była na końcu teraz ma ponad 73% i jest 1. Głosujcie na Polskę, niech się Włosi zdziwią.

    http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp

    Prześlij dalej

  78. Gość: sz, chello089076087063.chello.pl

    20 listopada 2007 at 12:08

    Na włoskiej stronie prestiżowej gazety „La Gazzetta dello Sport” jest ankieta, którego kraju Włosi boją się najbardziej na Euro 2008. Rano Polska miała 0,9 % i była na końcu teraz ma ponad 73% i jest 1. Głosujcie na Polskę, niech się Włosi zdziwią.

    http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp

    Prześlij dalej

  79. Gość: sz, chello089076087063.chello.pl

    20 listopada 2007 at 12:08

    Na włoskiej stronie prestiżowej gazety „La Gazzetta dello Sport” jest ankieta, którego kraju Włosi boją się najbardziej na Euro 2008. Rano Polska miała 0,9 % i była na końcu teraz ma ponad 73% i jest 1. Głosujcie na Polskę, niech się Włosi zdziwią.

    http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp

    Prześlij dalej

  80. Gość: sz, chello089076087063.chello.pl

    20 listopada 2007 at 12:08

    Na włoskiej stronie prestiżowej gazety „La Gazzetta dello Sport” jest ankieta, którego kraju Włosi boją się najbardziej na Euro 2008. Rano Polska miała 0,9 % i była na końcu teraz ma ponad 73% i jest 1. Głosujcie na Polskę, niech się Włosi zdziwią.

    http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp

    Prześlij dalej

  81. janiduch

    20 listopada 2007 at 14:48

    Leo zostawił najlepszych i nie wziął ich do Serbii, ale to nie oznacza, że jedziemy tam na wycieczkę. Bo:
    1. Ci którzy tam pojechali na pewno będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Kosowski, Garguła, Matusiak, Rasiak – wszyscy teraz walczą o powołanie na ME! i dobrze o tym wiedzą więc powinni zagrać na 100%
    2. Jednak towarzyski mecz z Węgrami, który wypadł bardzo słabo to co innego niż gra o punkty i o prestiż. Jednak wygranie z Serbią będzie „czymś”. wystarczy spojrzeć gdzie grają ich najlepsi zawodnicy.
    Co do grupy na Euro, to też wolałbym Anglię niż Portugalię, ale nie dlatego, że ma słabego trenera czy bramkarza, ale dlatego, że z Anglią zawsze nam się trudniej grało, a pokonanie ich i to na ME byłoby bardzo, ale to bardzo przyjemne. Do tego wziąłbym Niemców i Austrię.
    Oj będzie się działo:D

  82. janiduch

    20 listopada 2007 at 14:48

    Leo zostawił najlepszych i nie wziął ich do Serbii, ale to nie oznacza, że jedziemy tam na wycieczkę. Bo:
    1. Ci którzy tam pojechali na pewno będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Kosowski, Garguła, Matusiak, Rasiak – wszyscy teraz walczą o powołanie na ME! i dobrze o tym wiedzą więc powinni zagrać na 100%
    2. Jednak towarzyski mecz z Węgrami, który wypadł bardzo słabo to co innego niż gra o punkty i o prestiż. Jednak wygranie z Serbią będzie „czymś”. wystarczy spojrzeć gdzie grają ich najlepsi zawodnicy.
    Co do grupy na Euro, to też wolałbym Anglię niż Portugalię, ale nie dlatego, że ma słabego trenera czy bramkarza, ale dlatego, że z Anglią zawsze nam się trudniej grało, a pokonanie ich i to na ME byłoby bardzo, ale to bardzo przyjemne. Do tego wziąłbym Niemców i Austrię.
    Oj będzie się działo:D

  83. janiduch

    20 listopada 2007 at 14:48

    Leo zostawił najlepszych i nie wziął ich do Serbii, ale to nie oznacza, że jedziemy tam na wycieczkę. Bo:
    1. Ci którzy tam pojechali na pewno będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Kosowski, Garguła, Matusiak, Rasiak – wszyscy teraz walczą o powołanie na ME! i dobrze o tym wiedzą więc powinni zagrać na 100%
    2. Jednak towarzyski mecz z Węgrami, który wypadł bardzo słabo to co innego niż gra o punkty i o prestiż. Jednak wygranie z Serbią będzie „czymś”. wystarczy spojrzeć gdzie grają ich najlepsi zawodnicy.
    Co do grupy na Euro, to też wolałbym Anglię niż Portugalię, ale nie dlatego, że ma słabego trenera czy bramkarza, ale dlatego, że z Anglią zawsze nam się trudniej grało, a pokonanie ich i to na ME byłoby bardzo, ale to bardzo przyjemne. Do tego wziąłbym Niemców i Austrię.
    Oj będzie się działo:D

  84. janiduch

    20 listopada 2007 at 14:48

    Leo zostawił najlepszych i nie wziął ich do Serbii, ale to nie oznacza, że jedziemy tam na wycieczkę. Bo:
    1. Ci którzy tam pojechali na pewno będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Kosowski, Garguła, Matusiak, Rasiak – wszyscy teraz walczą o powołanie na ME! i dobrze o tym wiedzą więc powinni zagrać na 100%
    2. Jednak towarzyski mecz z Węgrami, który wypadł bardzo słabo to co innego niż gra o punkty i o prestiż. Jednak wygranie z Serbią będzie „czymś”. wystarczy spojrzeć gdzie grają ich najlepsi zawodnicy.
    Co do grupy na Euro, to też wolałbym Anglię niż Portugalię, ale nie dlatego, że ma słabego trenera czy bramkarza, ale dlatego, że z Anglią zawsze nam się trudniej grało, a pokonanie ich i to na ME byłoby bardzo, ale to bardzo przyjemne. Do tego wziąłbym Niemców i Austrię.
    Oj będzie się działo:D

  85. Gość: zonk, chello089077175046.chello.pl

    20 listopada 2007 at 15:44

    Czy w tym całym kunktatorstwie ktoś z szanownych przedmówców zastanawiał się nad el. MŚ 2010? To też jest najpierw podział na koszyki, a potem losowanie grup el. Jeżeli przy podziale na koszyki brane są pod uwagę osiągnięcia z finałów MŚ i ME, to moje dywagacje mijają się z celem, ale jeśli nie są brane pod uwagę, to zastanawiam się czy wygrana z Serbią może sprawić, że wylądujemy w pierwszym koszyku przed el. MŚ 2010.

  86. Gość: zonk, chello089077175046.chello.pl

    20 listopada 2007 at 15:44

    Czy w tym całym kunktatorstwie ktoś z szanownych przedmówców zastanawiał się nad el. MŚ 2010? To też jest najpierw podział na koszyki, a potem losowanie grup el. Jeżeli przy podziale na koszyki brane są pod uwagę osiągnięcia z finałów MŚ i ME, to moje dywagacje mijają się z celem, ale jeśli nie są brane pod uwagę, to zastanawiam się czy wygrana z Serbią może sprawić, że wylądujemy w pierwszym koszyku przed el. MŚ 2010.

  87. Gość: zonk, chello089077175046.chello.pl

    20 listopada 2007 at 15:44

    Czy w tym całym kunktatorstwie ktoś z szanownych przedmówców zastanawiał się nad el. MŚ 2010? To też jest najpierw podział na koszyki, a potem losowanie grup el. Jeżeli przy podziale na koszyki brane są pod uwagę osiągnięcia z finałów MŚ i ME, to moje dywagacje mijają się z celem, ale jeśli nie są brane pod uwagę, to zastanawiam się czy wygrana z Serbią może sprawić, że wylądujemy w pierwszym koszyku przed el. MŚ 2010.

  88. Gość: zonk, chello089077175046.chello.pl

    20 listopada 2007 at 15:44

    Czy w tym całym kunktatorstwie ktoś z szanownych przedmówców zastanawiał się nad el. MŚ 2010? To też jest najpierw podział na koszyki, a potem losowanie grup el. Jeżeli przy podziale na koszyki brane są pod uwagę osiągnięcia z finałów MŚ i ME, to moje dywagacje mijają się z celem, ale jeśli nie są brane pod uwagę, to zastanawiam się czy wygrana z Serbią może sprawić, że wylądujemy w pierwszym koszyku przed el. MŚ 2010.

  89. alvaro_1987

    21 listopada 2007 at 13:04

    @Zonk

    Przy podziale el. MŚ 2010 jedynym wyznacznikiem podziału koszyków będzie ranking FIFA który zostanie opublikowany jutro 🙂

    pozdrawiam

  90. alvaro_1987

    21 listopada 2007 at 13:04

    @Zonk

    Przy podziale el. MŚ 2010 jedynym wyznacznikiem podziału koszyków będzie ranking FIFA który zostanie opublikowany jutro 🙂

    pozdrawiam

  91. alvaro_1987

    21 listopada 2007 at 13:04

    @Zonk

    Przy podziale el. MŚ 2010 jedynym wyznacznikiem podziału koszyków będzie ranking FIFA który zostanie opublikowany jutro 🙂

    pozdrawiam

  92. alvaro_1987

    21 listopada 2007 at 13:04

    @Zonk

    Przy podziale el. MŚ 2010 jedynym wyznacznikiem podziału koszyków będzie ranking FIFA który zostanie opublikowany jutro 🙂

    pozdrawiam

  93. Gość: jan_maliniak, 82-41-201-162.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk

    21 listopada 2007 at 17:02

    „To se może ne vracić”??? Matko jedina… Czepiam się może szczegółów, ale od takich szczegółów jak ta perełka zęby bolą.

  94. Gość: jan_maliniak, 82-41-201-162.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk

    21 listopada 2007 at 17:02

    „To se może ne vracić”??? Matko jedina… Czepiam się może szczegółów, ale od takich szczegółów jak ta perełka zęby bolą.

  95. Gość: jan_maliniak, 82-41-201-162.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk

    21 listopada 2007 at 17:02

    „To se może ne vracić”??? Matko jedina… Czepiam się może szczegółów, ale od takich szczegółów jak ta perełka zęby bolą.

  96. Gość: jan_maliniak, 82-41-201-162.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk

    21 listopada 2007 at 17:02

    „To se może ne vracić”??? Matko jedina… Czepiam się może szczegółów, ale od takich szczegółów jak ta perełka zęby bolą.

  97. Gość: , grzegorz.demon.nl

    21 listopada 2007 at 23:33

    wszystko fajnie tylko Anglia nie jedzie na Euro 🙂

  98. Gość: , grzegorz.demon.nl

    21 listopada 2007 at 23:33

    wszystko fajnie tylko Anglia nie jedzie na Euro 🙂

  99. Gość: , grzegorz.demon.nl

    21 listopada 2007 at 23:33

    wszystko fajnie tylko Anglia nie jedzie na Euro 🙂

  100. Gość: , grzegorz.demon.nl

    21 listopada 2007 at 23:33

    wszystko fajnie tylko Anglia nie jedzie na Euro 🙂