Polacy, odwrót spod Moskwy!

 

Choć wiele wskazuje, że na linii stosunków Polski z Rosją nastąpi ocieplenie: premier Tusk zapowiedział, że my nie będziemy blokować ich negocjacji o przyjęcie do OECD, może więc prezydent Putin w geście przyjaźni nakaże zniesienie embarga na polskie mięso. Nie chciałbym tylko, żeby 'eksport mięsa' objął kolejnych polskich piłkarzy. Liga rosyjska bowiem Polakom nie służy, z wzajemnością zresztą.

 

Do odwrotu szykują się właśnie Damian Gorawski i Wojciech Kowaleski, by ratować mocno podupadłą karierę. Gorawskiemu kontrakt z FK Moskwa wygasa lada moment i jeśli nie trafi do Ipswich to wyląduje w Legii. Kowaleskiemu kontrakt ze Spartakiem wygasa w styczniu i oby i jemu udało się zbiec za Bug (choć niekoniecznie zaraz do Korony, Polscy bramkarze mają przecież w Europie świetną renomę). Sprawa nie jest łatwa, Kowalewski – niedawno jeszcze kapitan drużyny – pozostaje w konflikcie z władzami klubu i złośliwie trzymany jest na ławce od roku.

Słyszę, że władze Spartaka odgrażają się, że jak nie zechcą go puścić, to przedłużą bez jego zgody kontrakt o dwa lata, bo mają taką możliwość. Brzmi to dla mnie jak granda i niewolnictwo, i pewnie można by wygrać jakiś arbitraż w UEFA. Tylko, że miną kolejne lata, sezony, przejdzie Euro 2008 (a kto powiedział, że jeśliby Kowalewski nie znalazł pracy – powiedzmy – w Getafe i bronił przez wiosnę jak natchniony, Leo Beenhakker nie zabrałby go ze sobą na turniej?)

 

Gdyby to było możliwe, odwrót spod Moskwy nakazałbym natychmiast Dawidowi Janczykowi. On bowiem w przeciwieństwie do Gorawskiego czy Kowalewskiego jest naszą nadzieją na przyszłość. Najlepszy polski napastnik na MŚ U-20 jest na liście rezerwowych Beenhakkera. Jeśli nie na Euro 2008, jego gra przydałaby się w eliminacjach 2010. To jednak co zobaczyłem podczas jego występu we wtorkowym meczu CSKA z PSV Eindhoven (a grał pełne 90 minut pod nieobecność Wagnera Love i Jo) załamało mnie. Jego talent utkwił w miejscu. Czyli na etapie futbolu juniorskiego. Dawid nie rozwinął się ani trochę.

 

Przede wszystkim fatalnie się ustawiał, tak, że rzadko dostawał piłkę. Kiedy już jednak znajdował się z piłką przed bramką zachowywał się najgorzej jak mógł. Po juniorsku, strzelał od razu, bez przygotowania, albo wikłał w zwody. W jedynym sam na sam z Gomesem wybrał najgorszą możliwość: strzał w świetnie ustawionego bramkarza. Tłumaczy go presja, konieczność wykorzystania za wszelką cenę z rzadka dawnej szansy. Widać jednak, że nie ma szans wygrać rywalizacji o miejsce w pierwszym składzie. Zmarnieje…

 

Kiedy odchodził do CSKA cieszłem się, bo Liga Mistrzów itd. Liga rosyjska to jednak miejsce dla ukształtowanych zawodników, bo młody Janczyk niczego się tam nie nauczy. Nie ma od kogo ani przez kogo. Szkoda, że nie poszedł jednak do Atletico Madryt. Pewnie, że nie wywalczyłby sobie miejsca w pierwszym składzie z Sergio Aguero, Diego Forlanem czy Mistą. Ale przynajmniej w rezerwach miałby szansę czegoś się nauczyć, rozwinąć. Szkoda. Ciężko będzie mu uciec z Moskwy, bo kosztował całkiem spore pieniądze.

 

51 komentarzy

  1. matisitnik

    29 listopada 2007 at 12:29

    Janczyk grał jako jedyny wysunięty napastnik. Bardzo trudna pozycja i widać, że póki co fatalnie się na niej spisuje. Tylko teraz czyja to jest wina? Dlaczego idzie mu tak słabo, skoro gra w dobrym klubie z takimi piłkarzami jak Love czy Jo. Może się od nich wiele nauczyć a jednak tego nie robi. Nie za bardzo wiem jak szukać tu wyjaśnienia. Nie pasuje mu styl gry tego zespołu?

    A co powiedzieć o Frankowskim, Żurawskim, Matusiaku? W Polsce gwiazdy a za granicą… Z czego to wynika?

  2. matisitnik

    29 listopada 2007 at 12:29

    Janczyk grał jako jedyny wysunięty napastnik. Bardzo trudna pozycja i widać, że póki co fatalnie się na niej spisuje. Tylko teraz czyja to jest wina? Dlaczego idzie mu tak słabo, skoro gra w dobrym klubie z takimi piłkarzami jak Love czy Jo. Może się od nich wiele nauczyć a jednak tego nie robi. Nie za bardzo wiem jak szukać tu wyjaśnienia. Nie pasuje mu styl gry tego zespołu?

    A co powiedzieć o Frankowskim, Żurawskim, Matusiaku? W Polsce gwiazdy a za granicą… Z czego to wynika?

  3. matisitnik

    29 listopada 2007 at 12:29

    Janczyk grał jako jedyny wysunięty napastnik. Bardzo trudna pozycja i widać, że póki co fatalnie się na niej spisuje. Tylko teraz czyja to jest wina? Dlaczego idzie mu tak słabo, skoro gra w dobrym klubie z takimi piłkarzami jak Love czy Jo. Może się od nich wiele nauczyć a jednak tego nie robi. Nie za bardzo wiem jak szukać tu wyjaśnienia. Nie pasuje mu styl gry tego zespołu?

    A co powiedzieć o Frankowskim, Żurawskim, Matusiaku? W Polsce gwiazdy a za granicą… Z czego to wynika?

  4. matisitnik

    29 listopada 2007 at 12:29

    Janczyk grał jako jedyny wysunięty napastnik. Bardzo trudna pozycja i widać, że póki co fatalnie się na niej spisuje. Tylko teraz czyja to jest wina? Dlaczego idzie mu tak słabo, skoro gra w dobrym klubie z takimi piłkarzami jak Love czy Jo. Może się od nich wiele nauczyć a jednak tego nie robi. Nie za bardzo wiem jak szukać tu wyjaśnienia. Nie pasuje mu styl gry tego zespołu?

    A co powiedzieć o Frankowskim, Żurawskim, Matusiaku? W Polsce gwiazdy a za granicą… Z czego to wynika?

  5. pol_michal

    29 listopada 2007 at 12:39

    Od Love czy Jo nie wiele się nauczył, bo jak? Z samego popatrywania na treninagch? Wiadomo, że ‚brazylijska mafia’ jak w każdym klubie, trzyma się razem. W CSKA jeszcze z Dudu, Carvalho, Eduardo, Ramon… On tam jest sam jak palec, zdany tylko na siebie. W Bordeaux jak kupowali 17-letniego Grzegorza Krychowiaka to uznali, że to taki talent, że dla jego rozwoju i komfortu pscyhicznego warto dokupić jeszcze jednego polskiego juniora (zapomniałem nazwiska)…

  6. pol_michal

    29 listopada 2007 at 12:39

    Od Love czy Jo nie wiele się nauczył, bo jak? Z samego popatrywania na treninagch? Wiadomo, że ‚brazylijska mafia’ jak w każdym klubie, trzyma się razem. W CSKA jeszcze z Dudu, Carvalho, Eduardo, Ramon… On tam jest sam jak palec, zdany tylko na siebie. W Bordeaux jak kupowali 17-letniego Grzegorza Krychowiaka to uznali, że to taki talent, że dla jego rozwoju i komfortu pscyhicznego warto dokupić jeszcze jednego polskiego juniora (zapomniałem nazwiska)…

  7. pol_michal

    29 listopada 2007 at 12:39

    Od Love czy Jo nie wiele się nauczył, bo jak? Z samego popatrywania na treninagch? Wiadomo, że ‚brazylijska mafia’ jak w każdym klubie, trzyma się razem. W CSKA jeszcze z Dudu, Carvalho, Eduardo, Ramon… On tam jest sam jak palec, zdany tylko na siebie. W Bordeaux jak kupowali 17-letniego Grzegorza Krychowiaka to uznali, że to taki talent, że dla jego rozwoju i komfortu pscyhicznego warto dokupić jeszcze jednego polskiego juniora (zapomniałem nazwiska)…

  8. pol_michal

    29 listopada 2007 at 12:39

    Od Love czy Jo nie wiele się nauczył, bo jak? Z samego popatrywania na treninagch? Wiadomo, że ‚brazylijska mafia’ jak w każdym klubie, trzyma się razem. W CSKA jeszcze z Dudu, Carvalho, Eduardo, Ramon… On tam jest sam jak palec, zdany tylko na siebie. W Bordeaux jak kupowali 17-letniego Grzegorza Krychowiaka to uznali, że to taki talent, że dla jego rozwoju i komfortu pscyhicznego warto dokupić jeszcze jednego polskiego juniora (zapomniałem nazwiska)…

  9. matisitnik

    29 listopada 2007 at 12:54

    Zapomniałem o tym, że w niektórych klubach tworzą się zamknięte grupy. Za bardzo żyje tym czego doznałem w juniorach-pomoc od seniorów, zawsze byli gotowi nauczyć mnie czegoś nowego.

    A Żurawski? On grał regularnie i nagle trach! Kontuzja i nie może się przebić. Co jest tego przyczyną?

  10. matisitnik

    29 listopada 2007 at 12:54

    Zapomniałem o tym, że w niektórych klubach tworzą się zamknięte grupy. Za bardzo żyje tym czego doznałem w juniorach-pomoc od seniorów, zawsze byli gotowi nauczyć mnie czegoś nowego.

    A Żurawski? On grał regularnie i nagle trach! Kontuzja i nie może się przebić. Co jest tego przyczyną?

  11. matisitnik

    29 listopada 2007 at 12:54

    Zapomniałem o tym, że w niektórych klubach tworzą się zamknięte grupy. Za bardzo żyje tym czego doznałem w juniorach-pomoc od seniorów, zawsze byli gotowi nauczyć mnie czegoś nowego.

    A Żurawski? On grał regularnie i nagle trach! Kontuzja i nie może się przebić. Co jest tego przyczyną?

  12. matisitnik

    29 listopada 2007 at 12:54

    Zapomniałem o tym, że w niektórych klubach tworzą się zamknięte grupy. Za bardzo żyje tym czego doznałem w juniorach-pomoc od seniorów, zawsze byli gotowi nauczyć mnie czegoś nowego.

    A Żurawski? On grał regularnie i nagle trach! Kontuzja i nie może się przebić. Co jest tego przyczyną?

  13. Gość: Flameseeker, 193.151.50.*

    29 listopada 2007 at 13:17

    Zurawski to nie w Rosji !
    Seniorzy rzadko pomagaja juniorom. Czasem sie zdarzy, ze jakis bedzie dla kogos mentorem… ale to naprawde rzadko.O brazylijczykach nie wspomne! Wiekszosc z nich ma zbyt duze mniemanie o sobie i ( jak to ujal Michał Pol ) wszyscy trzymaja sie razem. Zreszta tak jest bardzo czesto, jesli zawodnicy pochodza z jednego kraju.Osobiscie uwazam, ze Janczyk powiniene przejsc do jakiegos Niemieckiego lub Hiszpanskiego klubu. W Hiszpanii moglby spokojnie sie ograc, bo w Atletico pewnie gralby w 2 skladzie lub ( co bardziej prawdopodobne ) zostalby wypozyczony do jakiegos klubu z nizszej ligii, gdzie na 90% bylby numerem 1.
    Pamiętacie przypadek „Kiełbasy” ?

  14. Gość: Flameseeker, 193.151.50.*

    29 listopada 2007 at 13:17

    Zurawski to nie w Rosji !
    Seniorzy rzadko pomagaja juniorom. Czasem sie zdarzy, ze jakis bedzie dla kogos mentorem… ale to naprawde rzadko.O brazylijczykach nie wspomne! Wiekszosc z nich ma zbyt duze mniemanie o sobie i ( jak to ujal Michał Pol ) wszyscy trzymaja sie razem. Zreszta tak jest bardzo czesto, jesli zawodnicy pochodza z jednego kraju.Osobiscie uwazam, ze Janczyk powiniene przejsc do jakiegos Niemieckiego lub Hiszpanskiego klubu. W Hiszpanii moglby spokojnie sie ograc, bo w Atletico pewnie gralby w 2 skladzie lub ( co bardziej prawdopodobne ) zostalby wypozyczony do jakiegos klubu z nizszej ligii, gdzie na 90% bylby numerem 1.
    Pamiętacie przypadek „Kiełbasy” ?

  15. Gość: Flameseeker, 193.151.50.*

    29 listopada 2007 at 13:17

    Zurawski to nie w Rosji !
    Seniorzy rzadko pomagaja juniorom. Czasem sie zdarzy, ze jakis bedzie dla kogos mentorem… ale to naprawde rzadko.O brazylijczykach nie wspomne! Wiekszosc z nich ma zbyt duze mniemanie o sobie i ( jak to ujal Michał Pol ) wszyscy trzymaja sie razem. Zreszta tak jest bardzo czesto, jesli zawodnicy pochodza z jednego kraju.Osobiscie uwazam, ze Janczyk powiniene przejsc do jakiegos Niemieckiego lub Hiszpanskiego klubu. W Hiszpanii moglby spokojnie sie ograc, bo w Atletico pewnie gralby w 2 skladzie lub ( co bardziej prawdopodobne ) zostalby wypozyczony do jakiegos klubu z nizszej ligii, gdzie na 90% bylby numerem 1.
    Pamiętacie przypadek „Kiełbasy” ?

  16. Gość: Flameseeker, 193.151.50.*

    29 listopada 2007 at 13:17

    Zurawski to nie w Rosji !
    Seniorzy rzadko pomagaja juniorom. Czasem sie zdarzy, ze jakis bedzie dla kogos mentorem… ale to naprawde rzadko.O brazylijczykach nie wspomne! Wiekszosc z nich ma zbyt duze mniemanie o sobie i ( jak to ujal Michał Pol ) wszyscy trzymaja sie razem. Zreszta tak jest bardzo czesto, jesli zawodnicy pochodza z jednego kraju.Osobiscie uwazam, ze Janczyk powiniene przejsc do jakiegos Niemieckiego lub Hiszpanskiego klubu. W Hiszpanii moglby spokojnie sie ograc, bo w Atletico pewnie gralby w 2 skladzie lub ( co bardziej prawdopodobne ) zostalby wypozyczony do jakiegos klubu z nizszej ligii, gdzie na 90% bylby numerem 1.
    Pamiętacie przypadek „Kiełbasy” ?

  17. sailorripley1

    29 listopada 2007 at 15:33

    do autora
    chodziło Ci chyba o Mateusza Rajfura…
    pozdrawiam

  18. sailorripley1

    29 listopada 2007 at 15:33

    do autora
    chodziło Ci chyba o Mateusza Rajfura…
    pozdrawiam

  19. sailorripley1

    29 listopada 2007 at 15:33

    do autora
    chodziło Ci chyba o Mateusza Rajfura…
    pozdrawiam

  20. sailorripley1

    29 listopada 2007 at 15:33

    do autora
    chodziło Ci chyba o Mateusza Rajfura…
    pozdrawiam

  21. seba-rz

    29 listopada 2007 at 18:41

    Tylko to tak jest, jak menadżer decyduje gdzie ma jechać zawodnik. A wiadomo, menadżer myśli tylko o kasie tu i teraz, bo za jakiś czas to może być ktoś inny na jego miejscu. Jeśli Janczyk grałby w Legii to większy postęp by zrobił niż na ławce CSKA. W ogóle jak patrzę jak kierują tymi swoimi karierami zawodnicy to można ręce załamać.
    Pisze się dużo, że np. Żurawski za późno wyjechał, a ja myślę że jakby wcześniej wyjechał to by się szybciej skończył.
    A co do Janczyka to nie przesadzajmy – 20 lat to na zachodzie piłkarze decydują o obliczu drużyny.

  22. seba-rz

    29 listopada 2007 at 18:41

    Tylko to tak jest, jak menadżer decyduje gdzie ma jechać zawodnik. A wiadomo, menadżer myśli tylko o kasie tu i teraz, bo za jakiś czas to może być ktoś inny na jego miejscu. Jeśli Janczyk grałby w Legii to większy postęp by zrobił niż na ławce CSKA. W ogóle jak patrzę jak kierują tymi swoimi karierami zawodnicy to można ręce załamać.
    Pisze się dużo, że np. Żurawski za późno wyjechał, a ja myślę że jakby wcześniej wyjechał to by się szybciej skończył.
    A co do Janczyka to nie przesadzajmy – 20 lat to na zachodzie piłkarze decydują o obliczu drużyny.

  23. seba-rz

    29 listopada 2007 at 18:41

    Tylko to tak jest, jak menadżer decyduje gdzie ma jechać zawodnik. A wiadomo, menadżer myśli tylko o kasie tu i teraz, bo za jakiś czas to może być ktoś inny na jego miejscu. Jeśli Janczyk grałby w Legii to większy postęp by zrobił niż na ławce CSKA. W ogóle jak patrzę jak kierują tymi swoimi karierami zawodnicy to można ręce załamać.
    Pisze się dużo, że np. Żurawski za późno wyjechał, a ja myślę że jakby wcześniej wyjechał to by się szybciej skończył.
    A co do Janczyka to nie przesadzajmy – 20 lat to na zachodzie piłkarze decydują o obliczu drużyny.

  24. seba-rz

    29 listopada 2007 at 18:41

    Tylko to tak jest, jak menadżer decyduje gdzie ma jechać zawodnik. A wiadomo, menadżer myśli tylko o kasie tu i teraz, bo za jakiś czas to może być ktoś inny na jego miejscu. Jeśli Janczyk grałby w Legii to większy postęp by zrobił niż na ławce CSKA. W ogóle jak patrzę jak kierują tymi swoimi karierami zawodnicy to można ręce załamać.
    Pisze się dużo, że np. Żurawski za późno wyjechał, a ja myślę że jakby wcześniej wyjechał to by się szybciej skończył.
    A co do Janczyka to nie przesadzajmy – 20 lat to na zachodzie piłkarze decydują o obliczu drużyny.

  25. matisitnik

    29 listopada 2007 at 18:45

    Seba-wszystko rozumiem. Ale piłkarz to zawód. Jakbyś miał do wyboru pomiędzy 100.000zł rocznie w Polsce a 1.000.000 euro rocznie to co byś wybrał? Dalej interesowałby Cię rozwój? Łatwo się mówi, ale niestety pieniądze rządzą.

  26. matisitnik

    29 listopada 2007 at 18:45

    Seba-wszystko rozumiem. Ale piłkarz to zawód. Jakbyś miał do wyboru pomiędzy 100.000zł rocznie w Polsce a 1.000.000 euro rocznie to co byś wybrał? Dalej interesowałby Cię rozwój? Łatwo się mówi, ale niestety pieniądze rządzą.

  27. matisitnik

    29 listopada 2007 at 18:45

    Seba-wszystko rozumiem. Ale piłkarz to zawód. Jakbyś miał do wyboru pomiędzy 100.000zł rocznie w Polsce a 1.000.000 euro rocznie to co byś wybrał? Dalej interesowałby Cię rozwój? Łatwo się mówi, ale niestety pieniądze rządzą.

  28. matisitnik

    29 listopada 2007 at 18:45

    Seba-wszystko rozumiem. Ale piłkarz to zawód. Jakbyś miał do wyboru pomiędzy 100.000zł rocznie w Polsce a 1.000.000 euro rocznie to co byś wybrał? Dalej interesowałby Cię rozwój? Łatwo się mówi, ale niestety pieniądze rządzą.

  29. matisitnik

    29 listopada 2007 at 18:46

    Oczywiście 1.000.000 euro rocznie za granicą.

  30. matisitnik

    29 listopada 2007 at 18:46

    Oczywiście 1.000.000 euro rocznie za granicą.

  31. matisitnik

    29 listopada 2007 at 18:46

    Oczywiście 1.000.000 euro rocznie za granicą.

  32. matisitnik

    29 listopada 2007 at 18:46

    Oczywiście 1.000.000 euro rocznie za granicą.

  33. seba-rz

    29 listopada 2007 at 20:56

    @matisitnik
    Tylko nie wiem kto więcej zarobił czy Żurawski, grając w Wiśle i przechodząc za dobre pieniądze do dobrego klubu, czy Niedzielan? albo Karwan – nie wiem czy pamiętacie, przecież kiedyś było dwóch piłkarzy w lidze wartych zainteresowania Żurawski i Karwan. Albo czy Kosowski zarobił znowu aż takie pieniądze. Sam Hajto mówił, że za samo siedzenie na ławce to też się kokosów nie zbije w Bundeslidze.

  34. seba-rz

    29 listopada 2007 at 20:56

    @matisitnik
    Tylko nie wiem kto więcej zarobił czy Żurawski, grając w Wiśle i przechodząc za dobre pieniądze do dobrego klubu, czy Niedzielan? albo Karwan – nie wiem czy pamiętacie, przecież kiedyś było dwóch piłkarzy w lidze wartych zainteresowania Żurawski i Karwan. Albo czy Kosowski zarobił znowu aż takie pieniądze. Sam Hajto mówił, że za samo siedzenie na ławce to też się kokosów nie zbije w Bundeslidze.

  35. seba-rz

    29 listopada 2007 at 20:56

    @matisitnik
    Tylko nie wiem kto więcej zarobił czy Żurawski, grając w Wiśle i przechodząc za dobre pieniądze do dobrego klubu, czy Niedzielan? albo Karwan – nie wiem czy pamiętacie, przecież kiedyś było dwóch piłkarzy w lidze wartych zainteresowania Żurawski i Karwan. Albo czy Kosowski zarobił znowu aż takie pieniądze. Sam Hajto mówił, że za samo siedzenie na ławce to też się kokosów nie zbije w Bundeslidze.

  36. seba-rz

    29 listopada 2007 at 20:56

    @matisitnik
    Tylko nie wiem kto więcej zarobił czy Żurawski, grając w Wiśle i przechodząc za dobre pieniądze do dobrego klubu, czy Niedzielan? albo Karwan – nie wiem czy pamiętacie, przecież kiedyś było dwóch piłkarzy w lidze wartych zainteresowania Żurawski i Karwan. Albo czy Kosowski zarobił znowu aż takie pieniądze. Sam Hajto mówił, że za samo siedzenie na ławce to też się kokosów nie zbije w Bundeslidze.

  37. Gość: tess, szilo.media4.pl

    29 listopada 2007 at 22:40

    nie za bardzo w rosyji udalo sie tez piechnie gdzie po przychodzil bedac w dobrej formie a wrocil juz zmarnowany, cieniutko idzie jopowi bo on ostatnio bardziej nie gra niz gra a po grze w reprezentacji widac ze jednak jest troche lepszy jak na fk moskwa , on tez powinien jak najszybciej sie ewakuowac bo stac go na gre chociazby w takim anderlechcie czy austrii wieden… swoja droga z polskimi pilkarzami w kadrze naprawde niedobrze skoro graja glwonie zaowdnicy ktorzy w swoich i tak nie najlepszych klubach nie graja za duzo…

  38. Gość: tess, szilo.media4.pl

    29 listopada 2007 at 22:40

    nie za bardzo w rosyji udalo sie tez piechnie gdzie po przychodzil bedac w dobrej formie a wrocil juz zmarnowany, cieniutko idzie jopowi bo on ostatnio bardziej nie gra niz gra a po grze w reprezentacji widac ze jednak jest troche lepszy jak na fk moskwa , on tez powinien jak najszybciej sie ewakuowac bo stac go na gre chociazby w takim anderlechcie czy austrii wieden… swoja droga z polskimi pilkarzami w kadrze naprawde niedobrze skoro graja glwonie zaowdnicy ktorzy w swoich i tak nie najlepszych klubach nie graja za duzo…

  39. Gość: tess, szilo.media4.pl

    29 listopada 2007 at 22:40

    nie za bardzo w rosyji udalo sie tez piechnie gdzie po przychodzil bedac w dobrej formie a wrocil juz zmarnowany, cieniutko idzie jopowi bo on ostatnio bardziej nie gra niz gra a po grze w reprezentacji widac ze jednak jest troche lepszy jak na fk moskwa , on tez powinien jak najszybciej sie ewakuowac bo stac go na gre chociazby w takim anderlechcie czy austrii wieden… swoja droga z polskimi pilkarzami w kadrze naprawde niedobrze skoro graja glwonie zaowdnicy ktorzy w swoich i tak nie najlepszych klubach nie graja za duzo…

  40. Gość: tess, szilo.media4.pl

    29 listopada 2007 at 22:40

    nie za bardzo w rosyji udalo sie tez piechnie gdzie po przychodzil bedac w dobrej formie a wrocil juz zmarnowany, cieniutko idzie jopowi bo on ostatnio bardziej nie gra niz gra a po grze w reprezentacji widac ze jednak jest troche lepszy jak na fk moskwa , on tez powinien jak najszybciej sie ewakuowac bo stac go na gre chociazby w takim anderlechcie czy austrii wieden… swoja droga z polskimi pilkarzami w kadrze naprawde niedobrze skoro graja glwonie zaowdnicy ktorzy w swoich i tak nie najlepszych klubach nie graja za duzo…

  41. Gość: Mariusz, aayw86.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 listopada 2007 at 22:50

    Zróbmy kawal Wlochom ….Przeslij to dalej po sieci. Na wloskiej stronie prestizowej gazety LaGazzetta dello Sport jest ankieta, którego kraju Wlosi boja sie najbardziej na Euro 2008. Rano Polska miala 0,9 % i byla na końcu!Glosujcie na Polske, niech sie Wlosi zdziwia! http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp

  42. Gość: Mariusz, aayw86.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 listopada 2007 at 22:50

    Zróbmy kawal Wlochom ….Przeslij to dalej po sieci. Na wloskiej stronie prestizowej gazety LaGazzetta dello Sport jest ankieta, którego kraju Wlosi boja sie najbardziej na Euro 2008. Rano Polska miala 0,9 % i byla na końcu!Glosujcie na Polske, niech sie Wlosi zdziwia! http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp

  43. Gość: Mariusz, aayw86.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 listopada 2007 at 22:50

    Zróbmy kawal Wlochom ….Przeslij to dalej po sieci. Na wloskiej stronie prestizowej gazety LaGazzetta dello Sport jest ankieta, którego kraju Wlosi boja sie najbardziej na Euro 2008. Rano Polska miala 0,9 % i byla na końcu!Glosujcie na Polske, niech sie Wlosi zdziwia! http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp

  44. Gość: Mariusz, aayw86.neoplus.adsl.tpnet.pl

    29 listopada 2007 at 22:50

    Zróbmy kawal Wlochom ….Przeslij to dalej po sieci. Na wloskiej stronie prestizowej gazety LaGazzetta dello Sport jest ankieta, którego kraju Wlosi boja sie najbardziej na Euro 2008. Rano Polska miala 0,9 % i byla na końcu!Glosujcie na Polske, niech sie Wlosi zdziwia! http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp

  45. rkdeey

    29 listopada 2007 at 23:49

    Liga rosyjska faktycznie łatwa nie jest. Niestety nie wszystko zależy od piłkarzy. O ile Gorawski powinien się wyrwać, skoro kontrakt za chwilę wygasa, to taki Janczyk już tak łatwo mieć nie będzie. Za dużo kosztował, żeby ЦСКА tak łatwo z niego zrezygnowało.

    Pozwolę sobie na mały offtop – zazwyczaj nie oglądam meczów na żywo, ale będąc jakiś czas w Rosji zdarzyło mi się oglądać w akcji Локомотив w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz w Pucharze Intertoto Зенит – BTW, pierwszy tytuł od 23 lat z Dickiem Advocaatem na ławce trenerskiej. Znów ci Holendrzy 😉

  46. rkdeey

    29 listopada 2007 at 23:49

    Liga rosyjska faktycznie łatwa nie jest. Niestety nie wszystko zależy od piłkarzy. O ile Gorawski powinien się wyrwać, skoro kontrakt za chwilę wygasa, to taki Janczyk już tak łatwo mieć nie będzie. Za dużo kosztował, żeby ЦСКА tak łatwo z niego zrezygnowało.

    Pozwolę sobie na mały offtop – zazwyczaj nie oglądam meczów na żywo, ale będąc jakiś czas w Rosji zdarzyło mi się oglądać w akcji Локомотив w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz w Pucharze Intertoto Зенит – BTW, pierwszy tytuł od 23 lat z Dickiem Advocaatem na ławce trenerskiej. Znów ci Holendrzy 😉

  47. rkdeey

    29 listopada 2007 at 23:49

    Liga rosyjska faktycznie łatwa nie jest. Niestety nie wszystko zależy od piłkarzy. O ile Gorawski powinien się wyrwać, skoro kontrakt za chwilę wygasa, to taki Janczyk już tak łatwo mieć nie będzie. Za dużo kosztował, żeby ЦСКА tak łatwo z niego zrezygnowało.

    Pozwolę sobie na mały offtop – zazwyczaj nie oglądam meczów na żywo, ale będąc jakiś czas w Rosji zdarzyło mi się oglądać w akcji Локомотив w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz w Pucharze Intertoto Зенит – BTW, pierwszy tytuł od 23 lat z Dickiem Advocaatem na ławce trenerskiej. Znów ci Holendrzy 😉

  48. rkdeey

    29 listopada 2007 at 23:49

    Liga rosyjska faktycznie łatwa nie jest. Niestety nie wszystko zależy od piłkarzy. O ile Gorawski powinien się wyrwać, skoro kontrakt za chwilę wygasa, to taki Janczyk już tak łatwo mieć nie będzie. Za dużo kosztował, żeby ЦСКА tak łatwo z niego zrezygnowało.

    Pozwolę sobie na mały offtop – zazwyczaj nie oglądam meczów na żywo, ale będąc jakiś czas w Rosji zdarzyło mi się oglądać w akcji Локомотив w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz w Pucharze Intertoto Зенит – BTW, pierwszy tytuł od 23 lat z Dickiem Advocaatem na ławce trenerskiej. Znów ci Holendrzy 😉

  49. janiduch

    30 listopada 2007 at 01:00

    Powiem tak- żeby się rozwinąć trzeba grać, same treningi nie wystarczą nawet w najlepszej drużynie świata. Owszem możne wynieść z takich treningów wiele , podpatrując największe gwiazdy, ale to nie zastąpi meczu. A szczególnie tyczy się to młodych zawodników takich jak Janczyk. Chłopak ma talent, jest szybki, ma strzał, technikę, ale gdy nie gra w CSKA traci pewność siebie i stoi w miejscu. Podzielam pogląd, że musi jak najszybciej uciec z Moskwy. Czemu on w ogóle przeszedł do CSKA? Rozumiem pieniądze itp, ale czemu nie myśli się o swoim rozwoju w wieku 20 lat?

  50. janiduch

    30 listopada 2007 at 01:00

    Powiem tak- żeby się rozwinąć trzeba grać, same treningi nie wystarczą nawet w najlepszej drużynie świata. Owszem możne wynieść z takich treningów wiele , podpatrując największe gwiazdy, ale to nie zastąpi meczu. A szczególnie tyczy się to młodych zawodników takich jak Janczyk. Chłopak ma talent, jest szybki, ma strzał, technikę, ale gdy nie gra w CSKA traci pewność siebie i stoi w miejscu. Podzielam pogląd, że musi jak najszybciej uciec z Moskwy. Czemu on w ogóle przeszedł do CSKA? Rozumiem pieniądze itp, ale czemu nie myśli się o swoim rozwoju w wieku 20 lat?

  51. janiduch

    30 listopada 2007 at 01:00

    Powiem tak- żeby się rozwinąć trzeba grać, same treningi nie wystarczą nawet w najlepszej drużynie świata. Owszem możne wynieść z takich treningów wiele , podpatrując największe gwiazdy, ale to nie zastąpi meczu. A szczególnie tyczy się to młodych zawodników takich jak Janczyk. Chłopak ma talent, jest szybki, ma strzał, technikę, ale gdy nie gra w CSKA traci pewność siebie i stoi w miejscu. Podzielam pogląd, że musi jak najszybciej uciec z Moskwy. Czemu on w ogóle przeszedł do CSKA? Rozumiem pieniądze itp, ale czemu nie myśli się o swoim rozwoju w wieku 20 lat?

  52. janiduch

    30 listopada 2007 at 01:00

    Powiem tak- żeby się rozwinąć trzeba grać, same treningi nie wystarczą nawet w najlepszej drużynie świata. Owszem możne wynieść z takich treningów wiele , podpatrując największe gwiazdy, ale to nie zastąpi meczu. A szczególnie tyczy się to młodych zawodników takich jak Janczyk. Chłopak ma talent, jest szybki, ma strzał, technikę, ale gdy nie gra w CSKA traci pewność siebie i stoi w miejscu. Podzielam pogląd, że musi jak najszybciej uciec z Moskwy. Czemu on w ogóle przeszedł do CSKA? Rozumiem pieniądze itp, ale czemu nie myśli się o swoim rozwoju w wieku 20 lat?

  53. Gość: tess, szilo.media4.pl

    30 listopada 2007 at 01:36

    ten 2 w bordeaux to nie przpadkiem mateusz rajfur ?

  54. Gość: tess, szilo.media4.pl

    30 listopada 2007 at 01:36

    ten 2 w bordeaux to nie przpadkiem mateusz rajfur ?

  55. Gość: tess, szilo.media4.pl

    30 listopada 2007 at 01:36

    ten 2 w bordeaux to nie przpadkiem mateusz rajfur ?

  56. Gość: tess, szilo.media4.pl

    30 listopada 2007 at 01:36

    ten 2 w bordeaux to nie przpadkiem mateusz rajfur ?

  57. yavoro

    30 listopada 2007 at 12:56

    To dobry temat: „pieniądze, a kariera”. Czy rzeczywiście jest tak, że chciwość zaślepia i niszczy co poniektórych zawodników, w szczególności polskich, zaściankowych w świecie futbolu? Wielkie kluby oferują spełnienie marzeń o grze na najwyższej półce rozgrywek, ale już przeciętny gracz w Football Managera połapie się jakie są realia: dobro tych klubów nie zawsze łączy sie z dobrem indywidualnym zawodników. Zawsze będą tacy co będą zapychać dziury w składzie na wypadek jakiś kontuzji tych lepszych zawodników, a skoro klub ma pieniądze to wyda je także na zapchajdziurę. Z drugiej strony zawodnika kuszą ogromne pieniądze, w porównaniu do tych co do tej pory zarabiał. Na sprzedaży piłkarza zarabiają kluby, menedżerowie jest więc mnóstwo powodów, żeby wmówić mu, że taki wyjazd jest najlepszym rozwiązaniem.
    Piszę o tym z goryczą, bo wszyscy jesteśmy świadkami jak zachód (i wschód niszczą nasze rodzime, ledwo co wyrosłe talenty jak Matusiak, czy Janczyk, albo ukształtowanych piłkarzy jak Żurawski (żałosne jak wygląda gra Maćka w porównaniu z tą sprzed roku!) lub Dudek. Za tego ostatniego nigdy nie wybaczę Benitezowi, że zniewolił i zmusił do poddaństwa naszego goolkeepera, który w pewnym momencie zrozumiał, że lepsze jest siedzenie na ławie w markowym klubie, niż gra w tym mniejszej rangi (z perspektywy historii: wstyd!). Z przyjemnością zobaczę jak Liverpool odpada w Lidze Mistrzów!…
    A panowie piłkarze dopiero teraz się połapali, że mogą zostać bohaterami i na gwałt szukają gry, widząc, że nawet polska liga nie ubliża reprezentantowi…

  58. yavoro

    30 listopada 2007 at 12:56

    To dobry temat: „pieniądze, a kariera”. Czy rzeczywiście jest tak, że chciwość zaślepia i niszczy co poniektórych zawodników, w szczególności polskich, zaściankowych w świecie futbolu? Wielkie kluby oferują spełnienie marzeń o grze na najwyższej półce rozgrywek, ale już przeciętny gracz w Football Managera połapie się jakie są realia: dobro tych klubów nie zawsze łączy sie z dobrem indywidualnym zawodników. Zawsze będą tacy co będą zapychać dziury w składzie na wypadek jakiś kontuzji tych lepszych zawodników, a skoro klub ma pieniądze to wyda je także na zapchajdziurę. Z drugiej strony zawodnika kuszą ogromne pieniądze, w porównaniu do tych co do tej pory zarabiał. Na sprzedaży piłkarza zarabiają kluby, menedżerowie jest więc mnóstwo powodów, żeby wmówić mu, że taki wyjazd jest najlepszym rozwiązaniem.
    Piszę o tym z goryczą, bo wszyscy jesteśmy świadkami jak zachód (i wschód niszczą nasze rodzime, ledwo co wyrosłe talenty jak Matusiak, czy Janczyk, albo ukształtowanych piłkarzy jak Żurawski (żałosne jak wygląda gra Maćka w porównaniu z tą sprzed roku!) lub Dudek. Za tego ostatniego nigdy nie wybaczę Benitezowi, że zniewolił i zmusił do poddaństwa naszego goolkeepera, który w pewnym momencie zrozumiał, że lepsze jest siedzenie na ławie w markowym klubie, niż gra w tym mniejszej rangi (z perspektywy historii: wstyd!). Z przyjemnością zobaczę jak Liverpool odpada w Lidze Mistrzów!…
    A panowie piłkarze dopiero teraz się połapali, że mogą zostać bohaterami i na gwałt szukają gry, widząc, że nawet polska liga nie ubliża reprezentantowi…

  59. yavoro

    30 listopada 2007 at 12:56

    To dobry temat: „pieniądze, a kariera”. Czy rzeczywiście jest tak, że chciwość zaślepia i niszczy co poniektórych zawodników, w szczególności polskich, zaściankowych w świecie futbolu? Wielkie kluby oferują spełnienie marzeń o grze na najwyższej półce rozgrywek, ale już przeciętny gracz w Football Managera połapie się jakie są realia: dobro tych klubów nie zawsze łączy sie z dobrem indywidualnym zawodników. Zawsze będą tacy co będą zapychać dziury w składzie na wypadek jakiś kontuzji tych lepszych zawodników, a skoro klub ma pieniądze to wyda je także na zapchajdziurę. Z drugiej strony zawodnika kuszą ogromne pieniądze, w porównaniu do tych co do tej pory zarabiał. Na sprzedaży piłkarza zarabiają kluby, menedżerowie jest więc mnóstwo powodów, żeby wmówić mu, że taki wyjazd jest najlepszym rozwiązaniem.
    Piszę o tym z goryczą, bo wszyscy jesteśmy świadkami jak zachód (i wschód niszczą nasze rodzime, ledwo co wyrosłe talenty jak Matusiak, czy Janczyk, albo ukształtowanych piłkarzy jak Żurawski (żałosne jak wygląda gra Maćka w porównaniu z tą sprzed roku!) lub Dudek. Za tego ostatniego nigdy nie wybaczę Benitezowi, że zniewolił i zmusił do poddaństwa naszego goolkeepera, który w pewnym momencie zrozumiał, że lepsze jest siedzenie na ławie w markowym klubie, niż gra w tym mniejszej rangi (z perspektywy historii: wstyd!). Z przyjemnością zobaczę jak Liverpool odpada w Lidze Mistrzów!…
    A panowie piłkarze dopiero teraz się połapali, że mogą zostać bohaterami i na gwałt szukają gry, widząc, że nawet polska liga nie ubliża reprezentantowi…

  60. yavoro

    30 listopada 2007 at 12:56

    To dobry temat: „pieniądze, a kariera”. Czy rzeczywiście jest tak, że chciwość zaślepia i niszczy co poniektórych zawodników, w szczególności polskich, zaściankowych w świecie futbolu? Wielkie kluby oferują spełnienie marzeń o grze na najwyższej półce rozgrywek, ale już przeciętny gracz w Football Managera połapie się jakie są realia: dobro tych klubów nie zawsze łączy sie z dobrem indywidualnym zawodników. Zawsze będą tacy co będą zapychać dziury w składzie na wypadek jakiś kontuzji tych lepszych zawodników, a skoro klub ma pieniądze to wyda je także na zapchajdziurę. Z drugiej strony zawodnika kuszą ogromne pieniądze, w porównaniu do tych co do tej pory zarabiał. Na sprzedaży piłkarza zarabiają kluby, menedżerowie jest więc mnóstwo powodów, żeby wmówić mu, że taki wyjazd jest najlepszym rozwiązaniem.
    Piszę o tym z goryczą, bo wszyscy jesteśmy świadkami jak zachód (i wschód niszczą nasze rodzime, ledwo co wyrosłe talenty jak Matusiak, czy Janczyk, albo ukształtowanych piłkarzy jak Żurawski (żałosne jak wygląda gra Maćka w porównaniu z tą sprzed roku!) lub Dudek. Za tego ostatniego nigdy nie wybaczę Benitezowi, że zniewolił i zmusił do poddaństwa naszego goolkeepera, który w pewnym momencie zrozumiał, że lepsze jest siedzenie na ławie w markowym klubie, niż gra w tym mniejszej rangi (z perspektywy historii: wstyd!). Z przyjemnością zobaczę jak Liverpool odpada w Lidze Mistrzów!…
    A panowie piłkarze dopiero teraz się połapali, że mogą zostać bohaterami i na gwałt szukają gry, widząc, że nawet polska liga nie ubliża reprezentantowi…

  61. airborell

    3 grudnia 2007 at 09:16

    Janczyk poszedł do CSKA, bo dla Legii oferta z CSKA była interesem życia. Przecież Janczyk nie wyróżniał się nawet w naszej marnej lidze – skąd w ogóle przypuszczenie, że gdyby grał w Legii, rozwinąłby się bardziej?

  62. airborell

    3 grudnia 2007 at 09:16

    Janczyk poszedł do CSKA, bo dla Legii oferta z CSKA była interesem życia. Przecież Janczyk nie wyróżniał się nawet w naszej marnej lidze – skąd w ogóle przypuszczenie, że gdyby grał w Legii, rozwinąłby się bardziej?

  63. airborell

    3 grudnia 2007 at 09:16

    Janczyk poszedł do CSKA, bo dla Legii oferta z CSKA była interesem życia. Przecież Janczyk nie wyróżniał się nawet w naszej marnej lidze – skąd w ogóle przypuszczenie, że gdyby grał w Legii, rozwinąłby się bardziej?

  64. airborell

    3 grudnia 2007 at 09:16

    Janczyk poszedł do CSKA, bo dla Legii oferta z CSKA była interesem życia. Przecież Janczyk nie wyróżniał się nawet w naszej marnej lidze – skąd w ogóle przypuszczenie, że gdyby grał w Legii, rozwinąłby się bardziej?

  65. Gość: Tigr, outsider.abg.com.pl

    27 lutego 2008 at 16:16

    Przypadkiem wygooglalem ten wpis i choc minelo juz pare miesiecy, chce jednak skomentowac.
    CSKA od kilku lat kupuje młodych zawodników, „gwiazdeczki”, i stara sie zrobic z nich prawdziwe gwiazdy. I jak dotąd z niezłym skutkiem. Popatrzmy na przykłady:
    Daniel Carvalho – kupiony na początku 2004 roku po tym jak był gwiazdą młodzieżowej reprezentacji Brazylii na MŚ 2003 (podobnie zresztą jak kupiony rok później Dudu) – czyli na takiej samej imprezie jak Dawid rok temu. Nie przeszedł z drużyną pełnego cyklu predsezonowego, więc na początku wchodził z ławki. Potem miał kontuzje, leczył sie pare miesięcy, wrócił, zagrał parę meczy i znów wyleciał na miesiąc. W nastepnym zaś roku został najważniejszym zawodnikiem drużyny, miał kluczową rolę w wygraniu Pucharu UEFA, został jako pierwszy obcokrajowiec najlepszym piłkarzem Rosji.
    Vagner Love – kupiony w lipcu 2004, najlepszy strzelec Palmeirasu w sezonie 2003. Mówiło sie o jego potencjale już wtedy, ale to w CSKA on wyrósł na zawodnika, który regularnie gra w reprezentacji Brazylii. Zmężniał, wydoroslał, gra drużynowo, nie tylko strzela bramki ale też asystuje, ostatni rok był chyba najlepszym w jego karierze. A plotki o konflikcie z trenerem to bujda.
    Jo – kupiony pod koniec roku 2005 (podpisal kontrakt jeszcze we wrzesniu, bedac kontuzjowanym, do druzyny przyjechal juz w 2006 roku). Czytalem opinie o nim fanow Corinthians – że mało strzela bramek, marnuje sytuacje – generalnie nie przejmowali sie zbytnio tym ze odszedl z druzyny. W pierwszych 14 meczach za CSKA strzelil 19 bramek. Potem bylo troche gorzej, ale nie zostal najlepszym strzelcem ligi tylko dlatego ze 1/3 meczy opuscil z powodu kontuzji. W tym sezonie tez regularnie strzelal, a jego niemal blizniacze bramki Interowi to, nie tylko moim zdaniem, klasa światowa. Valencia była gotowa wyłożyć za niego 15 milionów euro w ostatnim okienku transferowym, ale kluby się nie dogadały.

    Może inne przykłady nie są aż tak imponujące, ale Jurij Żyrkow, Milos Krasić, Chidi Odiah, Dudu – oni wszyscy przyszli do CSKA młodymi, przyszłościowymi zawodnikami, a po jakimś czasie trafiali do reprezentacji swoich krajów.

    Oczywiście Dawidowi jest trochę trudniej, bo on musi rozwinąc się ponad swoich konkurentów, ale, moim zdaniem, mało jest klubów na świecie, które potrafia lepiej rozwijać młodych zawodników. I chyba do żadnego z nich Dawida nie zapraszano.

    I nie ma sensu porównywać CSKA z innymi rosyjskimi klubami, i wnioskować o przyszłości Janczyka z tego co Polacy osiągali w FC Moskwa albo Spartaku. To jest zupełnie inne podejście, i zupełnie inne kierownictwo…

  66. Gość: Tigr, outsider.abg.com.pl

    27 lutego 2008 at 16:16

    Przypadkiem wygooglalem ten wpis i choc minelo juz pare miesiecy, chce jednak skomentowac.
    CSKA od kilku lat kupuje młodych zawodników, „gwiazdeczki”, i stara sie zrobic z nich prawdziwe gwiazdy. I jak dotąd z niezłym skutkiem. Popatrzmy na przykłady:
    Daniel Carvalho – kupiony na początku 2004 roku po tym jak był gwiazdą młodzieżowej reprezentacji Brazylii na MŚ 2003 (podobnie zresztą jak kupiony rok później Dudu) – czyli na takiej samej imprezie jak Dawid rok temu. Nie przeszedł z drużyną pełnego cyklu predsezonowego, więc na początku wchodził z ławki. Potem miał kontuzje, leczył sie pare miesięcy, wrócił, zagrał parę meczy i znów wyleciał na miesiąc. W nastepnym zaś roku został najważniejszym zawodnikiem drużyny, miał kluczową rolę w wygraniu Pucharu UEFA, został jako pierwszy obcokrajowiec najlepszym piłkarzem Rosji.
    Vagner Love – kupiony w lipcu 2004, najlepszy strzelec Palmeirasu w sezonie 2003. Mówiło sie o jego potencjale już wtedy, ale to w CSKA on wyrósł na zawodnika, który regularnie gra w reprezentacji Brazylii. Zmężniał, wydoroslał, gra drużynowo, nie tylko strzela bramki ale też asystuje, ostatni rok był chyba najlepszym w jego karierze. A plotki o konflikcie z trenerem to bujda.
    Jo – kupiony pod koniec roku 2005 (podpisal kontrakt jeszcze we wrzesniu, bedac kontuzjowanym, do druzyny przyjechal juz w 2006 roku). Czytalem opinie o nim fanow Corinthians – że mało strzela bramek, marnuje sytuacje – generalnie nie przejmowali sie zbytnio tym ze odszedl z druzyny. W pierwszych 14 meczach za CSKA strzelil 19 bramek. Potem bylo troche gorzej, ale nie zostal najlepszym strzelcem ligi tylko dlatego ze 1/3 meczy opuscil z powodu kontuzji. W tym sezonie tez regularnie strzelal, a jego niemal blizniacze bramki Interowi to, nie tylko moim zdaniem, klasa światowa. Valencia była gotowa wyłożyć za niego 15 milionów euro w ostatnim okienku transferowym, ale kluby się nie dogadały.

    Może inne przykłady nie są aż tak imponujące, ale Jurij Żyrkow, Milos Krasić, Chidi Odiah, Dudu – oni wszyscy przyszli do CSKA młodymi, przyszłościowymi zawodnikami, a po jakimś czasie trafiali do reprezentacji swoich krajów.

    Oczywiście Dawidowi jest trochę trudniej, bo on musi rozwinąc się ponad swoich konkurentów, ale, moim zdaniem, mało jest klubów na świecie, które potrafia lepiej rozwijać młodych zawodników. I chyba do żadnego z nich Dawida nie zapraszano.

    I nie ma sensu porównywać CSKA z innymi rosyjskimi klubami, i wnioskować o przyszłości Janczyka z tego co Polacy osiągali w FC Moskwa albo Spartaku. To jest zupełnie inne podejście, i zupełnie inne kierownictwo…

  67. Gość: Tigr, outsider.abg.com.pl

    27 lutego 2008 at 16:16

    Przypadkiem wygooglalem ten wpis i choc minelo juz pare miesiecy, chce jednak skomentowac.
    CSKA od kilku lat kupuje młodych zawodników, „gwiazdeczki”, i stara sie zrobic z nich prawdziwe gwiazdy. I jak dotąd z niezłym skutkiem. Popatrzmy na przykłady:
    Daniel Carvalho – kupiony na początku 2004 roku po tym jak był gwiazdą młodzieżowej reprezentacji Brazylii na MŚ 2003 (podobnie zresztą jak kupiony rok później Dudu) – czyli na takiej samej imprezie jak Dawid rok temu. Nie przeszedł z drużyną pełnego cyklu predsezonowego, więc na początku wchodził z ławki. Potem miał kontuzje, leczył sie pare miesięcy, wrócił, zagrał parę meczy i znów wyleciał na miesiąc. W nastepnym zaś roku został najważniejszym zawodnikiem drużyny, miał kluczową rolę w wygraniu Pucharu UEFA, został jako pierwszy obcokrajowiec najlepszym piłkarzem Rosji.
    Vagner Love – kupiony w lipcu 2004, najlepszy strzelec Palmeirasu w sezonie 2003. Mówiło sie o jego potencjale już wtedy, ale to w CSKA on wyrósł na zawodnika, który regularnie gra w reprezentacji Brazylii. Zmężniał, wydoroslał, gra drużynowo, nie tylko strzela bramki ale też asystuje, ostatni rok był chyba najlepszym w jego karierze. A plotki o konflikcie z trenerem to bujda.
    Jo – kupiony pod koniec roku 2005 (podpisal kontrakt jeszcze we wrzesniu, bedac kontuzjowanym, do druzyny przyjechal juz w 2006 roku). Czytalem opinie o nim fanow Corinthians – że mało strzela bramek, marnuje sytuacje – generalnie nie przejmowali sie zbytnio tym ze odszedl z druzyny. W pierwszych 14 meczach za CSKA strzelil 19 bramek. Potem bylo troche gorzej, ale nie zostal najlepszym strzelcem ligi tylko dlatego ze 1/3 meczy opuscil z powodu kontuzji. W tym sezonie tez regularnie strzelal, a jego niemal blizniacze bramki Interowi to, nie tylko moim zdaniem, klasa światowa. Valencia była gotowa wyłożyć za niego 15 milionów euro w ostatnim okienku transferowym, ale kluby się nie dogadały.

    Może inne przykłady nie są aż tak imponujące, ale Jurij Żyrkow, Milos Krasić, Chidi Odiah, Dudu – oni wszyscy przyszli do CSKA młodymi, przyszłościowymi zawodnikami, a po jakimś czasie trafiali do reprezentacji swoich krajów.

    Oczywiście Dawidowi jest trochę trudniej, bo on musi rozwinąc się ponad swoich konkurentów, ale, moim zdaniem, mało jest klubów na świecie, które potrafia lepiej rozwijać młodych zawodników. I chyba do żadnego z nich Dawida nie zapraszano.

    I nie ma sensu porównywać CSKA z innymi rosyjskimi klubami, i wnioskować o przyszłości Janczyka z tego co Polacy osiągali w FC Moskwa albo Spartaku. To jest zupełnie inne podejście, i zupełnie inne kierownictwo…

  68. Gość: Tigr, outsider.abg.com.pl

    27 lutego 2008 at 16:16

    Przypadkiem wygooglalem ten wpis i choc minelo juz pare miesiecy, chce jednak skomentowac.
    CSKA od kilku lat kupuje młodych zawodników, „gwiazdeczki”, i stara sie zrobic z nich prawdziwe gwiazdy. I jak dotąd z niezłym skutkiem. Popatrzmy na przykłady:
    Daniel Carvalho – kupiony na początku 2004 roku po tym jak był gwiazdą młodzieżowej reprezentacji Brazylii na MŚ 2003 (podobnie zresztą jak kupiony rok później Dudu) – czyli na takiej samej imprezie jak Dawid rok temu. Nie przeszedł z drużyną pełnego cyklu predsezonowego, więc na początku wchodził z ławki. Potem miał kontuzje, leczył sie pare miesięcy, wrócił, zagrał parę meczy i znów wyleciał na miesiąc. W nastepnym zaś roku został najważniejszym zawodnikiem drużyny, miał kluczową rolę w wygraniu Pucharu UEFA, został jako pierwszy obcokrajowiec najlepszym piłkarzem Rosji.
    Vagner Love – kupiony w lipcu 2004, najlepszy strzelec Palmeirasu w sezonie 2003. Mówiło sie o jego potencjale już wtedy, ale to w CSKA on wyrósł na zawodnika, który regularnie gra w reprezentacji Brazylii. Zmężniał, wydoroslał, gra drużynowo, nie tylko strzela bramki ale też asystuje, ostatni rok był chyba najlepszym w jego karierze. A plotki o konflikcie z trenerem to bujda.
    Jo – kupiony pod koniec roku 2005 (podpisal kontrakt jeszcze we wrzesniu, bedac kontuzjowanym, do druzyny przyjechal juz w 2006 roku). Czytalem opinie o nim fanow Corinthians – że mało strzela bramek, marnuje sytuacje – generalnie nie przejmowali sie zbytnio tym ze odszedl z druzyny. W pierwszych 14 meczach za CSKA strzelil 19 bramek. Potem bylo troche gorzej, ale nie zostal najlepszym strzelcem ligi tylko dlatego ze 1/3 meczy opuscil z powodu kontuzji. W tym sezonie tez regularnie strzelal, a jego niemal blizniacze bramki Interowi to, nie tylko moim zdaniem, klasa światowa. Valencia była gotowa wyłożyć za niego 15 milionów euro w ostatnim okienku transferowym, ale kluby się nie dogadały.

    Może inne przykłady nie są aż tak imponujące, ale Jurij Żyrkow, Milos Krasić, Chidi Odiah, Dudu – oni wszyscy przyszli do CSKA młodymi, przyszłościowymi zawodnikami, a po jakimś czasie trafiali do reprezentacji swoich krajów.

    Oczywiście Dawidowi jest trochę trudniej, bo on musi rozwinąc się ponad swoich konkurentów, ale, moim zdaniem, mało jest klubów na świecie, które potrafia lepiej rozwijać młodych zawodników. I chyba do żadnego z nich Dawida nie zapraszano.

    I nie ma sensu porównywać CSKA z innymi rosyjskimi klubami, i wnioskować o przyszłości Janczyka z tego co Polacy osiągali w FC Moskwa albo Spartaku. To jest zupełnie inne podejście, i zupełnie inne kierownictwo…

Zostaw odpowiedź