Dlaczego Boruc nie zagra w Newcastle

 

 

„Newcastle will replace Shay Given with Celtic keeper Artur Boruc” – oto tytył „Sunday Mirror”. Niedzielne wydanie „Daily Mirror” spekuluje, że jeśli Manchesteru City dopnie swego i kupi z Newcastle United bramkarza reprezentacji Irlandii Shay’a Givena za 12 mln funtów, jego następcą na St Jamese’s Park będzie Artur Boruc. Brzmi to o tyle prawdopodobnie, że MC bardzo potrzebuje bramkarza, a Given bardzo chce odejść z klubu. Trener Srok Joe Kinnear bardzo chciałby go zatrzymać, ale wie, że nie będzie w stanie. W zwiazku tym chce przynaajmniej wzamian równie dobnrtego bramkarza – Boruca. I to nawet jeśli miałby kosztować tyle ile sprzedany Irlandczyk, a jak wiadomo Celtic wycenił Polaka na 10 mln funtów. Pytanie brzmi czy Borucowi opłacałoby się przechodzić do Newcastle?

 

Niby prawdziwa Premier League to dla każdego piłkarza niebo w porównaniu ze Scotish Premier League, ale nie jestem do końca pewien czy w przypadku Holy Goalie. Po pierwsze Newcastle Utd to nie jest klub z „wielkiej czwórki”, regularnie grający w Lidze Mistrzów. Ani nawet taki, który dobija się do jej wrót, jak Aston Villa, gdzie byłby jakiś przytomny trener, który buduje drużynę od lat. W Newcastle panuje chaos i gra dość przypadkowa kadra, dowodzona przez przypadkowego trenera. Dopiero co po odejściu Kevina Keegana trwało tam polowanie na szkoleniowca i kilku znaczących odmówiło tam przejścia, nie widząc w najbliższym czasie perspektyw rozwoju. Nie ma chyba jednego piłkarza, który odmówiłby oferty z innego klubu. Rządzi szalony właściciel, którego wszyscy kibice mają dość. Mike Ashley oświadczył zresztą, że odejdzie o ile znajdzie się chętny kupić klub za 300 mln funtów. Przez moment zainteresowana była słynna Abu Dhabi United Group, która jednak weszła w Manchester City (gdyby wybrała inaczej, dziś pewnie zastanawialibyśmy się czy w barwach „Srokach” zagra nie Boruc, ale Gianluigi Buffon, a także Franck Ribery i Kaka…)

 

Odchodząc z Celtiku do Newcastle Boruc z pewnością straciłby Ligę Mistrzów. Ale za to zyskałby możliwość rywalizowania na co dzień z zawodnikami klasy Didiera Drogby i Franka Lamparda, Wayne Rooney’a i Cristiano Ronaldo, Emmanuela Adebayora i Robina van Persie czy Stevena Gerrarda i Fernando Torresa, a nawet Romana Pawliuczenki i Luki Modrića i Gabriela Agbonlahora i Ashley’a Younga zamiast anonimowymi kopaczami z Falkirk, Hibernian czy Gretny. Zamiast rzadkich występów w grupowej Champions League miałby swoje światła wielkiego meczu, spotkania o wielką stawkę, w których tak lubi błyszczeć, co tydzień. Co tydzień okazję do zostania bohaterem, który powstrzymał MU, Chelsea, Liverpool, Arsenalem… Z drugiej strony, dopiero co widziałem genialny występ Givena w meczu przeciwko Liverpooli, w którym Irlanczyk przypominał mi Ikera Casillasa w swym najlepszym okresie. Ale i tak The Reds wygrali 5:1…

 

 

Po za tym w Glasgow Boruc już jest ikoną. Tak wielką, że nie umniejsza jej przejściowy gorszy okres, jedna czy druga fatalna wpadka. W Newcastle musiałby zaczynać budowę image od zera. Na dzień dobry mierzyć się z legendą poprzednika. Nie będzie z tym łatwo, zwłaszcza, że nie znalazłby tu wroga na miarę Rangersów. Tyne-Wear Derby z Sunderlandem to jednak przy derbach Glasgow nasze-podwórko-przeciwko-waszemu. Sroki to legendarny klub, czterokrotny mistrz Anglii (z tym, że ostatni raz w 1927 roku). Ale przecież legenda Celtiku jest nie mniejsza, więc dla Boruca nie to żaden argument. Kibice Newcastle, zwani Toon Army należą do najlepszych na Wyspach, ale czy mogą się równać z kibicami The Bhoys? Atmosfera St James’es Park, choć świetna, przegrywa z Celtic Park. W dodatku Boruc na zmianie klubu wcale nie zyskałby jakoś szczególnie finansowo. Wg „Sunday Mirror” jednym z argumentów za zatrudnieniem Boruca byłoby to, że Polakowi nie trzeba by tyle płacić ile Givenowi, który zarabia 50 tysięcy funtów tygodniowo.

 

No i na koniec obecna forma bramkarza reprezentacji Polski, która – umówmy się – nie gwarantuje, że z miejsca stanie się bohaterem nowego klubu. Po szeregu przeróżnych niefortunnych zdarzeń do jakich doszło w życiu i karierze Boruca w ubiegłym roku, kolejna gwałtowna zmiana to ostatnia rzecz jak  jest mu teraz potrzebna. Dlatego moim zdaniem, jeśli Boruc rzeczywiście stanie przed decyzją, czy odchodzić do Newcastle Utd, to powie: no f*** way! Ale oczywiście mogę się mylić.

 

 

 

Ligi europejskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

42 komentarze

  1. Gość: karpik, host-n1-116-18.telpol.net.pl

    4 stycznia 2009 at 18:40

    Trudno powiedzieć co by było lepsze. Prawdopodobnie jest to jednak kolejna plotka. Gdyby Artur dostał jednak taką ofertę myślę, że by skorzystał. Nie można siedzieć połowy kariery w Szkocji i czekać na megaoferty, które nie nadchodzą. Zawsze przecież może później odejść z Newcastle do lepszego klubu, np do The Villans, gdzie broni nienajmłodszy przecież Friedel. Może to nie byłaby oferta marzeń dla Boruca, ale wg mnie krok naprzód. Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa.

    Ruben Baraja nurkiem mundialeiro.blogspot.com/2009/01/z-cyklu-get-penalty-or-dive-trying.html

  2. Gość: karpik, host-n1-116-18.telpol.net.pl

    4 stycznia 2009 at 18:40

    Trudno powiedzieć co by było lepsze. Prawdopodobnie jest to jednak kolejna plotka. Gdyby Artur dostał jednak taką ofertę myślę, że by skorzystał. Nie można siedzieć połowy kariery w Szkocji i czekać na megaoferty, które nie nadchodzą. Zawsze przecież może później odejść z Newcastle do lepszego klubu, np do The Villans, gdzie broni nienajmłodszy przecież Friedel. Może to nie byłaby oferta marzeń dla Boruca, ale wg mnie krok naprzód. Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa.

    Ruben Baraja nurkiem mundialeiro.blogspot.com/2009/01/z-cyklu-get-penalty-or-dive-trying.html

  3. czechzsochaczewa

    4 stycznia 2009 at 18:42

    Zdaje sobie sprawe ze dla Polakow Boruc nalezy do absolutnego topu – ale umowmy sie – w innych krajach przecietny fan niewiele o nim wie. Na gre w ,,wielkiej czworce” panie Pol on jest raczej za slaby i zaden z wielkich klubow nie potrzebuje w dodatku takiego glupka. Uwazam ze lepszy Newcastle niz Celtic, choc tam faktycznie nie bylby na poczatku gwiazda. Musialby sobie to miano wywalczyc i wg mnie mialby na to szanse. No ale jak na razie to gdzie go tu porownywac do Buffona(wiele lat w Juve), Cecha(wiele lat w Chelsea) czy Casillasa(Real). Celtic to zascianek Europy i 6 spotkan w sezonie w LM to za malo

  4. czechzsochaczewa

    4 stycznia 2009 at 18:42

    Zdaje sobie sprawe ze dla Polakow Boruc nalezy do absolutnego topu – ale umowmy sie – w innych krajach przecietny fan niewiele o nim wie. Na gre w ,,wielkiej czworce” panie Pol on jest raczej za slaby i zaden z wielkich klubow nie potrzebuje w dodatku takiego glupka. Uwazam ze lepszy Newcastle niz Celtic, choc tam faktycznie nie bylby na poczatku gwiazda. Musialby sobie to miano wywalczyc i wg mnie mialby na to szanse. No ale jak na razie to gdzie go tu porownywac do Buffona(wiele lat w Juve), Cecha(wiele lat w Chelsea) czy Casillasa(Real). Celtic to zascianek Europy i 6 spotkan w sezonie w LM to za malo

  5. piotrkl10

    4 stycznia 2009 at 18:43

    Bardzo ciekawy szereg argumentów Panie Michale.No cóż, sam uważam tak samo, bowiem Newcastle to nie jest chyba wymarzony klub Boruca, a Givena cenią tam jak prawdziwą gwiazdę skoro płacą mu 50 tysięcy funtów tygodniowo a Arturowi według moich informacji proponują „tylko” 25 tys…także jego okres aklimatyzacji byłby zapewne długi i ciężki.Tyle że zasadne jest pytanie czy kiedykolwiek Boruc będzie miał jeszcze okazję spektakularnego transferu do renomowanego klubu bowiem-powiedzmy sobie szczerze-swoimi wybrykami w ubiegłym roku skreślił się sam w notesach wielu znakomitych szkoleniowców.Ale… jakoś ciężko będzie się odzwyczaić od tej nerwówki z Old Firm Derby gdzie nasz rodzynek odgrywał znaczną rolę.Pozdrawiam

  6. piotrkl10

    4 stycznia 2009 at 18:43

    Bardzo ciekawy szereg argumentów Panie Michale.No cóż, sam uważam tak samo, bowiem Newcastle to nie jest chyba wymarzony klub Boruca, a Givena cenią tam jak prawdziwą gwiazdę skoro płacą mu 50 tysięcy funtów tygodniowo a Arturowi według moich informacji proponują „tylko” 25 tys…także jego okres aklimatyzacji byłby zapewne długi i ciężki.Tyle że zasadne jest pytanie czy kiedykolwiek Boruc będzie miał jeszcze okazję spektakularnego transferu do renomowanego klubu bowiem-powiedzmy sobie szczerze-swoimi wybrykami w ubiegłym roku skreślił się sam w notesach wielu znakomitych szkoleniowców.Ale… jakoś ciężko będzie się odzwyczaić od tej nerwówki z Old Firm Derby gdzie nasz rodzynek odgrywał znaczną rolę.Pozdrawiam

  7. czechzsochaczewa

    4 stycznia 2009 at 18:43

    ach sorki – zapomnialem jeszcze o meczach z Rangersami

  8. czechzsochaczewa

    4 stycznia 2009 at 18:43

    ach sorki – zapomnialem jeszcze o meczach z Rangersami

  9. bomberinho

    4 stycznia 2009 at 18:44

    Jeśli ManCity potrzebuje klasowego bramkarza to po co ma brać Givena? Może lepiej by było, gdyby chcieli… Boruca. A tak serio to szalony właściciel ManCity jeśli swoje plany wcieli w życie i do zespołu przyjdą naprawde gwiazdy, np. Podolski (bo nie wierzę w to, że Kaka, Buffon czy Casillas) oraz jakiś dobry trener który to wszystko złoży w całość to ten zespół może być w stanie nawiązać równorzędną walkę z „wielką czwórką”. Jednak to wszystko to tylko gdybanie, ale swoją drogą transfer polskiego bramkarza do Newcastle uważam za pomysł chybiony i mam nadzieję, że to tylko dziennikarskie plotki, bo dla Artura byłby to krok wstecz w jego karierze, gdyż stać go na znacznie lepszy klub i nawet swoją drogą ciekawy jestem na ile prawdziwe jest to, że naszym bramkarzem zainteresowany jest Bayern. Sądzę, że transfer do klubu z Monachium byłby o niebo lepszym rozwiązaniem.

  10. bomberinho

    4 stycznia 2009 at 18:44

    Jeśli ManCity potrzebuje klasowego bramkarza to po co ma brać Givena? Może lepiej by było, gdyby chcieli… Boruca. A tak serio to szalony właściciel ManCity jeśli swoje plany wcieli w życie i do zespołu przyjdą naprawde gwiazdy, np. Podolski (bo nie wierzę w to, że Kaka, Buffon czy Casillas) oraz jakiś dobry trener który to wszystko złoży w całość to ten zespół może być w stanie nawiązać równorzędną walkę z „wielką czwórką”. Jednak to wszystko to tylko gdybanie, ale swoją drogą transfer polskiego bramkarza do Newcastle uważam za pomysł chybiony i mam nadzieję, że to tylko dziennikarskie plotki, bo dla Artura byłby to krok wstecz w jego karierze, gdyż stać go na znacznie lepszy klub i nawet swoją drogą ciekawy jestem na ile prawdziwe jest to, że naszym bramkarzem zainteresowany jest Bayern. Sądzę, że transfer do klubu z Monachium byłby o niebo lepszym rozwiązaniem.

  11. Gość: shortee, 94.232.150.3*

    4 stycznia 2009 at 19:18

    mozna dodac jeszcze tylko jedną rzecz, mianowicie, w szkockiej lidze, w której z pewnoscia Boruc jest zywa ikona, nie ma w wielu meczach zbyt wiele pracy, natomiast w angielskiej nie narzekałby na luzne mecze. kazdy mecz w angielskiej lidze toczy sie szybko, wiec Boruc w dobrej w formie bardzo szybko mógłby stac sie gwiazda, lecz w słabej równie szybko mógłby całkowicie zniknąć. Artur, nie przechodz do srok. pozdrawiam Cie Michale, i zycze wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

  12. Gość: shortee, 94.232.150.3*

    4 stycznia 2009 at 19:18

    mozna dodac jeszcze tylko jedną rzecz, mianowicie, w szkockiej lidze, w której z pewnoscia Boruc jest zywa ikona, nie ma w wielu meczach zbyt wiele pracy, natomiast w angielskiej nie narzekałby na luzne mecze. kazdy mecz w angielskiej lidze toczy sie szybko, wiec Boruc w dobrej w formie bardzo szybko mógłby stac sie gwiazda, lecz w słabej równie szybko mógłby całkowicie zniknąć. Artur, nie przechodz do srok. pozdrawiam Cie Michale, i zycze wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

  13. aduh

    4 stycznia 2009 at 19:38

    Artur sam podkreśla ( zobacz wywiad dla nSport na http://www.nfutbol.pl ), że jeżeli miałby zmienić klub, to tylko na taki, który występuje w europejskich pucharach. Boruca nie interesuje gra w przeciętnym zespole ligi angielskiej. Newcastle w obecnym sezonie spisuje się bardzo słabo, „Sroki” dzielą tylko dwa punkty od strefy spadkowej w Premier League…

    Boruc dla nSport: Nadal chcę zmienić klub
    http://www.nfutbol.pl/news/boruc-dla-nsport-nadal-chce-zmienic-klub,650

  14. aduh

    4 stycznia 2009 at 19:38

    Artur sam podkreśla ( zobacz wywiad dla nSport na http://www.nfutbol.pl ), że jeżeli miałby zmienić klub, to tylko na taki, który występuje w europejskich pucharach. Boruca nie interesuje gra w przeciętnym zespole ligi angielskiej. Newcastle w obecnym sezonie spisuje się bardzo słabo, „Sroki” dzielą tylko dwa punkty od strefy spadkowej w Premier League…

    Boruc dla nSport: Nadal chcę zmienić klub
    http://www.nfutbol.pl/news/boruc-dla-nsport-nadal-chce-zmienic-klub,650

  15. michal790

    4 stycznia 2009 at 19:45

    @ czechzsochaczewa
    nie zgodzę się, ż Boruc jest w innych krajach piłkarzem słabo znanym. kapitalna gra w najważniejszej imprezie międzynarodowej ubiegłego roku z pewnością uczyniła go postacią rozpoznawalną na całym kontynencie.
    Więc transfer do lepszej ligi powinien być naturalną tego konsekwencją. działacze Srok nie zaryzykują wiele, naprawdę ciężko jest dziś o dobrego, ale niezbyt drogiego bramkarza. Albo postawią na Boruca, albo przyjdzie im postawić na nieupierzonego młokosa w bramce lub fachowca gorszej klasy, bo Boruc już wielokrotnie udowodnił że należy do ścisłej światowej elity golkiperów.
    czas naprawdę zaistnieć i oderwać się od szkockiej ligi, bo to naprawdę jest liga drugiej kategorii w Europie. a i jeszcze pozostaje pytanie, czy Shay Given ( notabene świetny fachowiec) to nie jest chwilowy kaprysik bogatego szejka.. w gruncie rzeczy, teraz od Boruca zależy,czy wiosnę spędzi w lepszej lidze, czy będzie dalej walczył z Hibernianami czy Falkirkami…

  16. michal790

    4 stycznia 2009 at 19:45

    @ czechzsochaczewa
    nie zgodzę się, ż Boruc jest w innych krajach piłkarzem słabo znanym. kapitalna gra w najważniejszej imprezie międzynarodowej ubiegłego roku z pewnością uczyniła go postacią rozpoznawalną na całym kontynencie.
    Więc transfer do lepszej ligi powinien być naturalną tego konsekwencją. działacze Srok nie zaryzykują wiele, naprawdę ciężko jest dziś o dobrego, ale niezbyt drogiego bramkarza. Albo postawią na Boruca, albo przyjdzie im postawić na nieupierzonego młokosa w bramce lub fachowca gorszej klasy, bo Boruc już wielokrotnie udowodnił że należy do ścisłej światowej elity golkiperów.
    czas naprawdę zaistnieć i oderwać się od szkockiej ligi, bo to naprawdę jest liga drugiej kategorii w Europie. a i jeszcze pozostaje pytanie, czy Shay Given ( notabene świetny fachowiec) to nie jest chwilowy kaprysik bogatego szejka.. w gruncie rzeczy, teraz od Boruca zależy,czy wiosnę spędzi w lepszej lidze, czy będzie dalej walczył z Hibernianami czy Falkirkami…

  17. kenas85

    4 stycznia 2009 at 20:15

    Jak na przejście do Premier League to Newcastle byłoby niezłym klubem….. ale nie w tym momencie. „Sroki” są w chaosie tak jak wyżej zostało napisane. Ashley chce sprzedac klub, choć ostatnio niby się z tego pomysłu wycofał, jednak kilka newsów niżej od sprawy Boruca jest temat, ze kupnem Newcastle interesuje sie jakaś amerykańska grupa budowlana. Jednak załóżmy, że jakimś cudem Boruc trafi do Srok to po sezonie kiedy/jeśli się sprawdzi to moze trafić do klubu, który gra w pucharach. Musiałby podjąć ryzyko czy dalej grać w Celticu czy zaryzykować i przejść do Newcastle tam pokazac w mocnej lidze na co go stać i czekać na ofertę z lepszego klubu. Jednak mimo wszystko średni klub angielski jest lepszym miejscem do promocji niż najlepsze kluby szkockie. W Anglii jednak na codzień by rywalizował w silnej lidze i wtedy by wyszło czy rzeczywiście Boruc może się przydać najlepszym klubom bo jednak te 6 meczów w LM to za mało.

  18. kenas85

    4 stycznia 2009 at 20:15

    Jak na przejście do Premier League to Newcastle byłoby niezłym klubem….. ale nie w tym momencie. „Sroki” są w chaosie tak jak wyżej zostało napisane. Ashley chce sprzedac klub, choć ostatnio niby się z tego pomysłu wycofał, jednak kilka newsów niżej od sprawy Boruca jest temat, ze kupnem Newcastle interesuje sie jakaś amerykańska grupa budowlana. Jednak załóżmy, że jakimś cudem Boruc trafi do Srok to po sezonie kiedy/jeśli się sprawdzi to moze trafić do klubu, który gra w pucharach. Musiałby podjąć ryzyko czy dalej grać w Celticu czy zaryzykować i przejść do Newcastle tam pokazac w mocnej lidze na co go stać i czekać na ofertę z lepszego klubu. Jednak mimo wszystko średni klub angielski jest lepszym miejscem do promocji niż najlepsze kluby szkockie. W Anglii jednak na codzień by rywalizował w silnej lidze i wtedy by wyszło czy rzeczywiście Boruc może się przydać najlepszym klubom bo jednak te 6 meczów w LM to za mało.

  19. mr_wtyczka

    4 stycznia 2009 at 23:30

    Znowu się zaczyna „sprzedawanie” Boruca przez dziennikarzy do różnych klubów.
    To już nawet nie jest śmieszne, tylko żałosne.
    Panie Michale bardzo Pana lubię i cenię, ale szkoda czasu na takie dywagacje, bo Boruc nigdzie nie przejdzie. Mam przypomnieć do ilu klubów został „sprzedany” w ciągu ostatnich 2-3 lat? 🙂

    Pozdrawiam

  20. mr_wtyczka

    4 stycznia 2009 at 23:30

    Znowu się zaczyna „sprzedawanie” Boruca przez dziennikarzy do różnych klubów.
    To już nawet nie jest śmieszne, tylko żałosne.
    Panie Michale bardzo Pana lubię i cenię, ale szkoda czasu na takie dywagacje, bo Boruc nigdzie nie przejdzie. Mam przypomnieć do ilu klubów został „sprzedany” w ciągu ostatnich 2-3 lat? 🙂

    Pozdrawiam

  21. Gość: dev, api82.internetdsl.tpnet.pl

    4 stycznia 2009 at 23:50

    Panie Autorze, lubie panskie wypowiedzi, ale wypada czytac je przed publikacja i poprawiac bledy.

  22. Gość: dev, api82.internetdsl.tpnet.pl

    4 stycznia 2009 at 23:50

    Panie Autorze, lubie panskie wypowiedzi, ale wypada czytac je przed publikacja i poprawiac bledy.

  23. Gość: , xdsl-1121.wroclaw.dialog.net.pl

    5 stycznia 2009 at 00:05

    Proszę Panie Michale o wyłączenie tej muzyki – jeśli ktoś chce sobie posłuchać to zawsze może włączyć.

  24. Gość: , xdsl-1121.wroclaw.dialog.net.pl

    5 stycznia 2009 at 00:05

    Proszę Panie Michale o wyłączenie tej muzyki – jeśli ktoś chce sobie posłuchać to zawsze może włączyć.

  25. Gość: Syn_S, aow211.internetdsl.tpnet.pl

    5 stycznia 2009 at 00:16

    Lepiej idź majster na korepetycje z j. polskiego
    Żenada

  26. Gość: Syn_S, aow211.internetdsl.tpnet.pl

    5 stycznia 2009 at 00:16

    Lepiej idź majster na korepetycje z j. polskiego
    Żenada

  27. albiceleste10

    5 stycznia 2009 at 01:14

    Nie wiem na ile informacja o zainteresowaniu Srok jest wiarygodna. Załóżmy, że bardzo. W takim wypadku cokolwiek by Boruc nie zrobił, podejmuje pewne ryzyko.
    Opcja 1: rzuca Barcode’om „NFW!” i wciąż tkwi jak paczek w maśle na Parkhead czekając na ofertę wielkiego klubu. Fajnie, tylko że to jest takie „czekaj tatka latka”. Po tych kilku sezonach Boruca w Glasgow widać chyba jak na dłoni, że sześć meczów w LM plus cztery derbowe gry z Rangersami plus ew. garść niezłych występów w kadrze (niechby i na Euro) to ciut przymało dla naprawdę tuzowatej drużyny, żeby go ściągnąć. Co więcej, szanse na wielki transfer z roku na rok raczej maleją, niż rosną. AB po pierwsze młodszy się nie robi, po drugie ewidentnie traci motywację (a nigdy jej w nadmiarze nie posiadał) do obijania się po Falkirkach tudzież innych Invernessach. A co za tym idzie, traci też formę i argumenty do przekonywania wielkich klubów. W efekcie chłopak może do końca poważnej kariery pozostać w Celticu, co w jakiś sposób oznaczałoby, że jednak troszkę tę karierę zmarnował.

    Opcja 2: zamiast „NFW!” Boruc rzuca „sure, for f**k sake!” i ląduje na Tyneside. Jasne, NUFC to na dzień dzisiejszy klub pewnie i stabilnie dryfujący w stronę degradacji, rządzony przez prezesa, który miota się jak autystyczne (no offence!) dziecko w bardzo gęstej mgle. Ryzyko jest oczywiste. W sezonie 9/10 Boruc może grywać nie w Champions League, a w Championship. Ale perspektywy zysku także są dość klarowne. Boruc dostałby pół roku – a może więcej w przypadku uchronienia klubu przed spadkiem – na pokazanie swej klasy. I istnieje pokaźna szansa na to, że po tym pół roku, czy tam kiedy dyrektor sportowy/manager jakiegoś giganta – niekoniecznie angielskiego! – pomyślałby hmmm… facet tydzień w tydzień – albo i częściej – staje oko w oko z Rooneyami, Tevezami, Adebayorami i resztą. I daje radę! Znaczy, że naprawdę jest dobry. Bierzemy go!.
    OK, obierając tę drogę Boruc postawiłby sam siebie w sytuacji „wóz, albo przewóz”. Na pewno też stanąłby przed arcytrudnym wyzwaniem. Musiałby w końcu rozegrać bodaj najlepszą rundę – a może i więcej – w karierze. Tyle tylko, że bez tego ta kariera może mu w dość smutny sposób zwiędnąć.

    pees.
    Nie zgodzę się za cholerę, że Magpies mają gorszych fanów, niż Bhoys. Co to, to nie. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że NUFC jako jeden z baaardzo niewielu wyspiarskich klubów nie musiałby się przed nikim kłaniać w kwestii kibicowskiej.

  28. albiceleste10

    5 stycznia 2009 at 01:14

    Nie wiem na ile informacja o zainteresowaniu Srok jest wiarygodna. Załóżmy, że bardzo. W takim wypadku cokolwiek by Boruc nie zrobił, podejmuje pewne ryzyko.
    Opcja 1: rzuca Barcode’om „NFW!” i wciąż tkwi jak paczek w maśle na Parkhead czekając na ofertę wielkiego klubu. Fajnie, tylko że to jest takie „czekaj tatka latka”. Po tych kilku sezonach Boruca w Glasgow widać chyba jak na dłoni, że sześć meczów w LM plus cztery derbowe gry z Rangersami plus ew. garść niezłych występów w kadrze (niechby i na Euro) to ciut przymało dla naprawdę tuzowatej drużyny, żeby go ściągnąć. Co więcej, szanse na wielki transfer z roku na rok raczej maleją, niż rosną. AB po pierwsze młodszy się nie robi, po drugie ewidentnie traci motywację (a nigdy jej w nadmiarze nie posiadał) do obijania się po Falkirkach tudzież innych Invernessach. A co za tym idzie, traci też formę i argumenty do przekonywania wielkich klubów. W efekcie chłopak może do końca poważnej kariery pozostać w Celticu, co w jakiś sposób oznaczałoby, że jednak troszkę tę karierę zmarnował.

    Opcja 2: zamiast „NFW!” Boruc rzuca „sure, for f**k sake!” i ląduje na Tyneside. Jasne, NUFC to na dzień dzisiejszy klub pewnie i stabilnie dryfujący w stronę degradacji, rządzony przez prezesa, który miota się jak autystyczne (no offence!) dziecko w bardzo gęstej mgle. Ryzyko jest oczywiste. W sezonie 9/10 Boruc może grywać nie w Champions League, a w Championship. Ale perspektywy zysku także są dość klarowne. Boruc dostałby pół roku – a może więcej w przypadku uchronienia klubu przed spadkiem – na pokazanie swej klasy. I istnieje pokaźna szansa na to, że po tym pół roku, czy tam kiedy dyrektor sportowy/manager jakiegoś giganta – niekoniecznie angielskiego! – pomyślałby hmmm… facet tydzień w tydzień – albo i częściej – staje oko w oko z Rooneyami, Tevezami, Adebayorami i resztą. I daje radę! Znaczy, że naprawdę jest dobry. Bierzemy go!.
    OK, obierając tę drogę Boruc postawiłby sam siebie w sytuacji „wóz, albo przewóz”. Na pewno też stanąłby przed arcytrudnym wyzwaniem. Musiałby w końcu rozegrać bodaj najlepszą rundę – a może i więcej – w karierze. Tyle tylko, że bez tego ta kariera może mu w dość smutny sposób zwiędnąć.

    pees.
    Nie zgodzę się za cholerę, że Magpies mają gorszych fanów, niż Bhoys. Co to, to nie. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że NUFC jako jeden z baaardzo niewielu wyspiarskich klubów nie musiałby się przed nikim kłaniać w kwestii kibicowskiej.

  29. martiness

    5 stycznia 2009 at 01:30

    Jesli jakis bloger a piszę takie texty na swoim blogu, to nie ma w tym nic zlego, wolność wypowiedzi rzecz święta.
    Gorzej jeśli taki text podpięty jest pod główną stroną największą serwisu sportowego w Polsce.

    To żenujący tekst Michale, pełen plotek, wypowiedzi „od czapy”, jakiegoś pisania z chmur, byle notka poszła..
    Pięknie zresztą skwitowałeś rzecz sam.
    Po szumnym tytule „Dlaczego nic nie wyjedzie z transferu Boruca do „Srok”, zakończenie „artykułu” powala…

    „Dlatego moim zdaniem, jeśli Boruc rzeczywiście stanie przed decyzją, czy odchodzić do Newcastle Utd, to powie: no f*** way! Ale oczywiście mogę się mylić.”

    Czyli może wyjdzie.
    A może nie wyjdzie.
    Albo wyjdzie.
    Ale tak naprawdę to nie wiem, ale przeczytałem to w daily mirror czyli brytyjskim super expresie, to się chociaż pochwalę, niech ludzie wiedzą..

    Masakra Panie Michał..
    Masakra.

    Uprzejmię proszę czytać texty przed publikacją.
    To bardzo pomaga.

    A by skończyć ze złośliwostkami..na ilu meczach Celticu i Newcastle United gościł Michał Pol by wypowiadać się o atmosferze panującej na trybunach?

  30. martiness

    5 stycznia 2009 at 01:30

    Jesli jakis bloger a piszę takie texty na swoim blogu, to nie ma w tym nic zlego, wolność wypowiedzi rzecz święta.
    Gorzej jeśli taki text podpięty jest pod główną stroną największą serwisu sportowego w Polsce.

    To żenujący tekst Michale, pełen plotek, wypowiedzi „od czapy”, jakiegoś pisania z chmur, byle notka poszła..
    Pięknie zresztą skwitowałeś rzecz sam.
    Po szumnym tytule „Dlaczego nic nie wyjedzie z transferu Boruca do „Srok”, zakończenie „artykułu” powala…

    „Dlatego moim zdaniem, jeśli Boruc rzeczywiście stanie przed decyzją, czy odchodzić do Newcastle Utd, to powie: no f*** way! Ale oczywiście mogę się mylić.”

    Czyli może wyjdzie.
    A może nie wyjdzie.
    Albo wyjdzie.
    Ale tak naprawdę to nie wiem, ale przeczytałem to w daily mirror czyli brytyjskim super expresie, to się chociaż pochwalę, niech ludzie wiedzą..

    Masakra Panie Michał..
    Masakra.

    Uprzejmię proszę czytać texty przed publikacją.
    To bardzo pomaga.

    A by skończyć ze złośliwostkami..na ilu meczach Celticu i Newcastle United gościł Michał Pol by wypowiadać się o atmosferze panującej na trybunach?

  31. Gość: Lider, chello089077130048.chello.pl

    5 stycznia 2009 at 08:44

    Powinien odejść bo:

    1. To co zauważyłeś, miałby okazję co tydzień grać z najlepszymi. Nie oszukujmy się Celtic przegrał w tym roku w grupie z Alborgiem. Prawdziwy sezon skończył się dla Boruca dawno.

    2. Brakuje mu wyzwań. Zostanie bramkarzem z 8 tytuami w Szkocji i co? Legendą marnej ligi, w której grają 2 kluby marzące zresztą o przeniesieniu się Premier League. Wtedy mit Boruca będzie można sobie wsadzić w kieszeń.

    3. Musi udowodnić, że rzeczywiście jest klasowym bramkarzem, a to w Celticu niemożliwe. My chętnie wpychamy go między Buffona i Ikera, ale nie oszukujmy się, bo poza tą dwójką jest długa lista światowej klasy bramkarzy, wśród nich Boruc.

    4. Jest wyzwanie Newcastle marzy o akcesie do czołówki, ale wciąż nieudolnie. Zastąpienie Givena i danie nowej jakości. Złapanie obrony za pysk (oby nie znów dosłownie). Taki charakter potrzebuje zmiany, bo te wszystkie kryzysy wynikają z wypalenia i frustracji.

    5. Bayern, Arsenal, Milan itp. Jak tylko ktoś powie że szuka klasowego bramkarza pojawia się polski dziennikarz i wpycha Boruca oknem. Niech przejdzie bo się niedobrze robi od tych spekulacji.

    Nie powinien iść do Magpies:

    1. Niestety ale to nie jest klub z czołówki i Boruc może nie dotrwać na boisku do czasów gdy będzie. Europejskie puchary w TV.

    2. Jeśli przejdzie za 10 milionów to już sie nie wydostanie. Będą chcieli na nim zarobić, a jeżeli nie będzie najlepszym bramkarzem ligi (i to wyraźnie lepszym od reszty) nikt za niego nei da olbrzymiej kwoty.

    3. W Anglii utarło się powiedzenie, że Newcastle to szkocki klub, wszędzie mają daleko, Artek przyzwyczaił się do życia na północy, ale powinien dążyć do Manchasteru lub Londynu.

    PS. Dziwi mnie, że w kontekście przejścia Buffona do Man City (bzdura absolutna) nie ma jeszcze w Polsce plotek, że Artur do Juve.

  32. Gość: Lider, chello089077130048.chello.pl

    5 stycznia 2009 at 08:44

    Powinien odejść bo:

    1. To co zauważyłeś, miałby okazję co tydzień grać z najlepszymi. Nie oszukujmy się Celtic przegrał w tym roku w grupie z Alborgiem. Prawdziwy sezon skończył się dla Boruca dawno.

    2. Brakuje mu wyzwań. Zostanie bramkarzem z 8 tytuami w Szkocji i co? Legendą marnej ligi, w której grają 2 kluby marzące zresztą o przeniesieniu się Premier League. Wtedy mit Boruca będzie można sobie wsadzić w kieszeń.

    3. Musi udowodnić, że rzeczywiście jest klasowym bramkarzem, a to w Celticu niemożliwe. My chętnie wpychamy go między Buffona i Ikera, ale nie oszukujmy się, bo poza tą dwójką jest długa lista światowej klasy bramkarzy, wśród nich Boruc.

    4. Jest wyzwanie Newcastle marzy o akcesie do czołówki, ale wciąż nieudolnie. Zastąpienie Givena i danie nowej jakości. Złapanie obrony za pysk (oby nie znów dosłownie). Taki charakter potrzebuje zmiany, bo te wszystkie kryzysy wynikają z wypalenia i frustracji.

    5. Bayern, Arsenal, Milan itp. Jak tylko ktoś powie że szuka klasowego bramkarza pojawia się polski dziennikarz i wpycha Boruca oknem. Niech przejdzie bo się niedobrze robi od tych spekulacji.

    Nie powinien iść do Magpies:

    1. Niestety ale to nie jest klub z czołówki i Boruc może nie dotrwać na boisku do czasów gdy będzie. Europejskie puchary w TV.

    2. Jeśli przejdzie za 10 milionów to już sie nie wydostanie. Będą chcieli na nim zarobić, a jeżeli nie będzie najlepszym bramkarzem ligi (i to wyraźnie lepszym od reszty) nikt za niego nei da olbrzymiej kwoty.

    3. W Anglii utarło się powiedzenie, że Newcastle to szkocki klub, wszędzie mają daleko, Artek przyzwyczaił się do życia na północy, ale powinien dążyć do Manchasteru lub Londynu.

    PS. Dziwi mnie, że w kontekście przejścia Buffona do Man City (bzdura absolutna) nie ma jeszcze w Polsce plotek, że Artur do Juve.

  33. haszyszak

    5 stycznia 2009 at 08:53

    Macie pretensje, że Michał wziął pod lupę temat transferu AB do Newcastle, bo to może być tylko pijany sen angielskiego pseudodziennikarza, ale wydaje mi się, że to temat dosyć istotny i nie dlatego , że mowa o Newcastle,a dlatego, że kwestia odejścia Artura wciąż, się przewija a rozwiązania nie widać. Artur wygląda na zadowolonego z tego co ma w Celticu, ale dla sportowca zadowolenie to 1 stopień w kierunku dna i niestety w ostatnim czasie było to widać… Zgodzę się, że taki klub jak NUFC to dla Artura mógłby być jak trampolina, ale też mógłby w nim wsiąknąć tak samo jak w Celticu. Jemu decydować czy przejść do takiego klubu, czy czekać na ofertę z wielkiego klubu ( tylko czy się doczeka grając w Celticu ), a może definitywnie zostać na Celtic Park , żeby za parę lat siedzieć w barze z cygarem w ustach i odcinać kupony od swojej legendy? Mi osobiście byłoby żal patrzeć na to jak Artur przestaje się rozwijać bo uważam ( zapewne jak wszyscy na forum ), że stać go na to by bronić bramki wielkiej europejskiej firmy.

  34. haszyszak

    5 stycznia 2009 at 08:53

    Macie pretensje, że Michał wziął pod lupę temat transferu AB do Newcastle, bo to może być tylko pijany sen angielskiego pseudodziennikarza, ale wydaje mi się, że to temat dosyć istotny i nie dlatego , że mowa o Newcastle,a dlatego, że kwestia odejścia Artura wciąż, się przewija a rozwiązania nie widać. Artur wygląda na zadowolonego z tego co ma w Celticu, ale dla sportowca zadowolenie to 1 stopień w kierunku dna i niestety w ostatnim czasie było to widać… Zgodzę się, że taki klub jak NUFC to dla Artura mógłby być jak trampolina, ale też mógłby w nim wsiąknąć tak samo jak w Celticu. Jemu decydować czy przejść do takiego klubu, czy czekać na ofertę z wielkiego klubu ( tylko czy się doczeka grając w Celticu ), a może definitywnie zostać na Celtic Park , żeby za parę lat siedzieć w barze z cygarem w ustach i odcinać kupony od swojej legendy? Mi osobiście byłoby żal patrzeć na to jak Artur przestaje się rozwijać bo uważam ( zapewne jak wszyscy na forum ), że stać go na to by bronić bramki wielkiej europejskiej firmy.

  35. Gość: MATI, host-217-172-247-252.lodz.mm.pl

    5 stycznia 2009 at 15:37

    Według mnie jak Artur przejdzie do Newcastle będzie to krok w tył w jego karierze. Chodź jestem fanem Srok, nie chcę aby na przeszedł.

  36. Gość: MATI, host-217-172-247-252.lodz.mm.pl

    5 stycznia 2009 at 15:37

    Według mnie jak Artur przejdzie do Newcastle będzie to krok w tył w jego karierze. Chodź jestem fanem Srok, nie chcę aby na przeszedł.

  37. badzi

    5 stycznia 2009 at 16:32

    Mam nieodparte wrażenie, że zmiana otoczenia mogłaby podziałać ozdrowieńczo na Boruca – gdyby musiał trochę się postarać w nowym klubie może w każdym meczu pokazywałby to, co w Celticu trzymał zwykle na Ligę Mistrzów. Swoją drogą chciałbym, żeby polscy piłkarze mieli tylko takie rozterki transferowe. Przykład Bieniuka pokazuje, że zwykle zamiana polega na zamianie słabego na słabe.

  38. badzi

    5 stycznia 2009 at 16:32

    Mam nieodparte wrażenie, że zmiana otoczenia mogłaby podziałać ozdrowieńczo na Boruca – gdyby musiał trochę się postarać w nowym klubie może w każdym meczu pokazywałby to, co w Celticu trzymał zwykle na Ligę Mistrzów. Swoją drogą chciałbym, żeby polscy piłkarze mieli tylko takie rozterki transferowe. Przykład Bieniuka pokazuje, że zwykle zamiana polega na zamianie słabego na słabe.

  39. Gość: werqwr, dsj155.neoplus.adsl.tpnet.pl

    5 stycznia 2009 at 21:41

    Panie Michale!! Czy ta muzyczka nie moze byc zrobiona tak, ze gdy ktos chce jej posluchac to sobie ja poprostu sam wlacza?

  40. Gość: werqwr, dsj155.neoplus.adsl.tpnet.pl

    5 stycznia 2009 at 21:41

    Panie Michale!! Czy ta muzyczka nie moze byc zrobiona tak, ze gdy ktos chce jej posluchac to sobie ja poprostu sam wlacza?

  41. Gość: Lider, chello089077130048.chello.pl

    7 stycznia 2009 at 14:50

    mozesz ja sam wylaczyc:) Chociaz faktycznie ja nie lubie jak mi wskakuje nagle jakiś dźwięk i zakłóca np. własną muzykę.

  42. Gość: Lider, chello089077130048.chello.pl

    7 stycznia 2009 at 14:50

    mozesz ja sam wylaczyc:) Chociaz faktycznie ja nie lubie jak mi wskakuje nagle jakiś dźwięk i zakłóca np. własną muzykę.

Zostaw odpowiedź