Przeprosiny przyjęte!


Zdjęcia Radosław Jóźwiak/Agencja Gazeta

Brawo dla chłopaków za to historyczne zwycięstwo z San Marino. Za tą walkę do końca i kilka naprawdę pięknych goli, a zwłaszcza ten ze zdjęcia Ebiego Smolarka. Jeśli chodzi o mnie to przeprosiny za blamaż z Irlandią Pn. i grę, że aż zęby bolą – przyjęte! Oby tylko te gole na coś się przydały w ostatecznym rozrachunku… Póki co dali przynajmniej sygnał niechętnym Leo Beenhakkerowi działaczom PZPN: "ręce precz od trenera…"

Choć patrząc na to jak nasi odreagowują traumę z Belfastu wdeptując w ziemię nieszczęsnych amatorów z San Marino naszło mnie skojarzenie z licealistą, który dostał lanie od kolegi z równoległej klasy, więc potem wyżył się na chłopczyku z podstawówki, którego zdybał na klatce schodowej… Ale co tam, liczy się wynik i styl tego lania. Przecież znów mogliśmy wygrać 1:0 po czyimś golu ręką.

Natomiast niezwykle ucieszył mnie quat-trick Ebiego, zwieńczony tym przepięknym uderzeniem z woleja. Choć nie uwierzę, że nie wymieniłby przynajmniej jednego z tych goli na bramkę w barwach Boltonu, pierwszego polskiego gola w Premier League od 16 lat. Bo może za nią poszłyby kolejne jak w Kielcach. We Wronkach Leo Beenhakker mówił nam, że Ebi się miota, jest w strasznej formie, bo jest typem piłkarza, który żeby być w formie musi grać raz w tygodniu (w przeciwieństwie np. do Jacka Krzynówka, który mimo grzania ławy w Wolfsburgu potrafił doprowadzić się na mecz kadry do optymalnej formy. Dobrze, że Ebiemu trafiło się San Marino. Należały mu się te gole i te owacje kibiców. Przypomniał i sobie i nam tego niesamowitego piłkarza z eliminacji Euro 2008. Oby mu tak zaostało… 




R you watchin, Gary Megson? No to jak watchin, to w sobotę Bolton gra z Middlesbrough…

Ligi europejskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

64 komentarze

  1. 11stka

    1 kwietnia 2009 at 23:19

    Naprawdę ktoś się czuje przeproszony demolką San Marino? Naprawdę komuś to poprawia nastrój i samopoczucie? Ktoś sądzi, że to daje podstawę do wiary w Wielką Polską Reprezentację? No chyba tylko jeśli w następnych eliminacjach dostaniemy Luksemburg, Wyspy Owcze, Lichtenstein. Z Cyprem i Watykanem już by nie było tak wesoło (ci drudzy mają plecy)… Czy my naprawdę musimy chełpić się zwycięstwami nad amatorami? Panowie, panie.. bez jaj…

    Ja chcę zapomnieć o tych 10 dniach przerwy od ligi, bo to co widziałem, to żal.. Co prawda nasza piłka klubowa to też chałtura, ale cóż.. jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. W weekend znowu będziemy się mogli ekscytować remisami. No ale skoro wraca ekstraklasa to każdemu się przyda coś ekstra – DOWIEDZ SIĘ JAK MOŻESZ UATRAKCYJNIĆ SOBIE POLSKĄ LIGOWĄ RZECZYWISTOŚĆ. SPRAWDŹ, TO NIC NIE KOSZTUJE

  2. 11stka

    1 kwietnia 2009 at 23:19

    Naprawdę ktoś się czuje przeproszony demolką San Marino? Naprawdę komuś to poprawia nastrój i samopoczucie? Ktoś sądzi, że to daje podstawę do wiary w Wielką Polską Reprezentację? No chyba tylko jeśli w następnych eliminacjach dostaniemy Luksemburg, Wyspy Owcze, Lichtenstein. Z Cyprem i Watykanem już by nie było tak wesoło (ci drudzy mają plecy)… Czy my naprawdę musimy chełpić się zwycięstwami nad amatorami? Panowie, panie.. bez jaj…

    Ja chcę zapomnieć o tych 10 dniach przerwy od ligi, bo to co widziałem, to żal.. Co prawda nasza piłka klubowa to też chałtura, ale cóż.. jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. W weekend znowu będziemy się mogli ekscytować remisami. No ale skoro wraca ekstraklasa to każdemu się przyda coś ekstra – DOWIEDZ SIĘ JAK MOŻESZ UATRAKCYJNIĆ SOBIE POLSKĄ LIGOWĄ RZECZYWISTOŚĆ. SPRAWDŹ, TO NIC NIE KOSZTUJE

  3. Gość: Tomek BR, 189.117.16.18*

    1 kwietnia 2009 at 23:25

    Mówi się i pisze „za TĘ walkę”.

  4. Gość: Tomek BR, 189.117.16.18*

    1 kwietnia 2009 at 23:25

    Mówi się i pisze „za TĘ walkę”.

  5. bnowy

    1 kwietnia 2009 at 23:39

    Mimo tego historycznego wyniku ciężko zapomnieć o fatalnej grze w Belfaście. Cieszy ilość bramek i akcje, po których padały, ale mnie najbardziej ucieszyła postawa kibiców. Od początku pełne wsparcie – dla zespołu, Boruca i Leo.
    Mimo ewidentnych błędów wszystkich(!) w meczu z Irlandią, takie wsparcie miało znaczenie. Po prostu Magia kibicowania

  6. bnowy

    1 kwietnia 2009 at 23:39

    Mimo tego historycznego wyniku ciężko zapomnieć o fatalnej grze w Belfaście. Cieszy ilość bramek i akcje, po których padały, ale mnie najbardziej ucieszyła postawa kibiców. Od początku pełne wsparcie – dla zespołu, Boruca i Leo.
    Mimo ewidentnych błędów wszystkich(!) w meczu z Irlandią, takie wsparcie miało znaczenie. Po prostu Magia kibicowania

  7. Gość: luca, toroon63-1177845977.sdsl.bell.ca

    2 kwietnia 2009 at 00:55

    Zgadzam sie z poprzednikami, ja tam przeprosin nie przyjalem, jeszcze nie teraz.
    10:0 z San Marino to nie chluba i nie zmazalo fatalnego samopoczucia po meczu w Belfascie. Tak naprawde testem beda nastepne mecze i zaangazowanie pilkarzy w tych spotkaniach. Czy beda w stanie podniesc sie z kolan, tak z kolan bo po meczu w Irlandii to lezeli na lopatkach. Jesli w nastepnych spotkaniach zostawia pluca na boisku i beda walczyc do upadlego to nawet jesli nie awansuja bede zadowolony. A na razie panowie do treningow!!!

  8. Gość: luca, toroon63-1177845977.sdsl.bell.ca

    2 kwietnia 2009 at 00:55

    Zgadzam sie z poprzednikami, ja tam przeprosin nie przyjalem, jeszcze nie teraz.
    10:0 z San Marino to nie chluba i nie zmazalo fatalnego samopoczucia po meczu w Belfascie. Tak naprawde testem beda nastepne mecze i zaangazowanie pilkarzy w tych spotkaniach. Czy beda w stanie podniesc sie z kolan, tak z kolan bo po meczu w Irlandii to lezeli na lopatkach. Jesli w nastepnych spotkaniach zostawia pluca na boisku i beda walczyc do upadlego to nawet jesli nie awansuja bede zadowolony. A na razie panowie do treningow!!!

  9. poodel_87

    2 kwietnia 2009 at 01:07

    @11stka
    Naprawdę nie musisz wylewać na każdym blogu swoich żali i, jakby od niechcenia, spamować przy okazji. Rzeczywiście, szkoda, że piłkarze nie wygrali 1:0 i nie przeprosili po meczu za to, że żyją…

  10. poodel_87

    2 kwietnia 2009 at 01:07

    @11stka
    Naprawdę nie musisz wylewać na każdym blogu swoich żali i, jakby od niechcenia, spamować przy okazji. Rzeczywiście, szkoda, że piłkarze nie wygrali 1:0 i nie przeprosili po meczu za to, że żyją…

  11. klopin

    2 kwietnia 2009 at 01:08

    bnowy:
    Magia kibicowania? Chyba popis buractwa. I nawet nie chodzi mi o to żałosne pojękiwanie „Leeeeeooooo”. Po prostu jeśli kibice Korony nie potrafią się powstrzymać przed prostackim bluzganiem na nielubiany przez siebie klub nawet na meczu kadry, to fatalnie o nich świadczy.

  12. klopin

    2 kwietnia 2009 at 01:08

    bnowy:
    Magia kibicowania? Chyba popis buractwa. I nawet nie chodzi mi o to żałosne pojękiwanie „Leeeeeooooo”. Po prostu jeśli kibice Korony nie potrafią się powstrzymać przed prostackim bluzganiem na nielubiany przez siebie klub nawet na meczu kadry, to fatalnie o nich świadczy.

  13. albiceleste10

    2 kwietnia 2009 at 01:56

    patrząc na to jak nasi odreagowują traumę z Belfastu wdeptując w ziemię nieszczęsnych amatorów z San Marino naszło mnie skojarzenie z licealistą, który dostał lanie od kolegi z równoległej klasy, więc potem wyżył się na chłopczyku z podstawówki, którego zdybał na klatce schodowej…

    O, to-to właśnie. Perfekcyjnie to ująłeś. W dodatku chłopczyk był dziś ewidentnie niedysponowany…

  14. albiceleste10

    2 kwietnia 2009 at 01:56

    patrząc na to jak nasi odreagowują traumę z Belfastu wdeptując w ziemię nieszczęsnych amatorów z San Marino naszło mnie skojarzenie z licealistą, który dostał lanie od kolegi z równoległej klasy, więc potem wyżył się na chłopczyku z podstawówki, którego zdybał na klatce schodowej…

    O, to-to właśnie. Perfekcyjnie to ująłeś. W dodatku chłopczyk był dziś ewidentnie niedysponowany…

  15. mmmmmlody

    2 kwietnia 2009 at 02:17

    Właśnie dlatego mnie ten mecz zdenerwował, bo wiedziałem, że zaraz znajdzie się cała masa ludzi (piłkarzy, dziennikarzy, kibiców), którzy będą czuć zadość uczynienie po katastrofie z Belfastu. Wystąpienie Żewłakowa w imieniu reprezentacji uważam za śmieszne ponieważ nie jestem w stanie się pogodzić z sytuacją, w której złe wrażenie po porażce z Irlandią Północną zaciera się pokonaniem San Marino. Moim zdaniem przemówienie piłkarzy powinno zawierać oprócz zapewnień o ciągłej wierze w awans, także obietnice udowodnienia, że im ciągle zależy już w najbliższym meczu eliminacji właśnie z Irlandią Północną 5 września br..
    Co się tyczy Leo Beenhakkera, to jeżeli nasi piłkarze twierdzą, że absolutnie nie zawinił przy sobotnim meczu, to nie pomógł też wczoraj. 3 punkty w tych dwóch meczach zdobylibyśmy nawet bez trenera.
    A jeżeli chodzi o wsparcie dla Artura Boruca, które powinniśmy okazywać jako kibice reprezentacji, to jest to zwykła hipokryzja w ustach tych, którzy dzisiaj chcą wspierać członka kadry, a swego czasu nie mieli nic przeciwko pozbyciu się z niej Tomka Kuszczaka. Nie mam zamiaru wspierać (nawet chociażby myślą) zawodnika, tylko dlatego, że ktoś inny go akurat lubi. Jeżeli ktoś jednak uważa, że wsparcie Arturowi należy się za to co dokonał w reprezentacji m.in. na Euro, to sięgnę pamięcią trochę mniej wstecz i przypomnę mecze ze Słowacją i z Irlandią Północną.

  16. mmmmmlody

    2 kwietnia 2009 at 02:17

    Właśnie dlatego mnie ten mecz zdenerwował, bo wiedziałem, że zaraz znajdzie się cała masa ludzi (piłkarzy, dziennikarzy, kibiców), którzy będą czuć zadość uczynienie po katastrofie z Belfastu. Wystąpienie Żewłakowa w imieniu reprezentacji uważam za śmieszne ponieważ nie jestem w stanie się pogodzić z sytuacją, w której złe wrażenie po porażce z Irlandią Północną zaciera się pokonaniem San Marino. Moim zdaniem przemówienie piłkarzy powinno zawierać oprócz zapewnień o ciągłej wierze w awans, także obietnice udowodnienia, że im ciągle zależy już w najbliższym meczu eliminacji właśnie z Irlandią Północną 5 września br..
    Co się tyczy Leo Beenhakkera, to jeżeli nasi piłkarze twierdzą, że absolutnie nie zawinił przy sobotnim meczu, to nie pomógł też wczoraj. 3 punkty w tych dwóch meczach zdobylibyśmy nawet bez trenera.
    A jeżeli chodzi o wsparcie dla Artura Boruca, które powinniśmy okazywać jako kibice reprezentacji, to jest to zwykła hipokryzja w ustach tych, którzy dzisiaj chcą wspierać członka kadry, a swego czasu nie mieli nic przeciwko pozbyciu się z niej Tomka Kuszczaka. Nie mam zamiaru wspierać (nawet chociażby myślą) zawodnika, tylko dlatego, że ktoś inny go akurat lubi. Jeżeli ktoś jednak uważa, że wsparcie Arturowi należy się za to co dokonał w reprezentacji m.in. na Euro, to sięgnę pamięcią trochę mniej wstecz i przypomnę mecze ze Słowacją i z Irlandią Północną.

  17. mati-redondo

    2 kwietnia 2009 at 07:35

    wolałbym po 1-0 w obu meczach, niz te 10 wczorajszego wieczoru.
    Jakie przeprosiny???
    Michał o czym Ty piszesz?
    Przeprosiliby bgyby wczoraj grali z Czechami i wygrali z 3-0 po pieknej grze.
    Jak możecie pisac że druzyna sie podniosła, pokazała jak sie gra itd? PRZECIEŻ TO BYŁO SAN MARINO!!!
    Mecz z amatorami ma byc przeprosinami??? Miejmy więcej szacunku dla siebie nawzajem….

  18. mati-redondo

    2 kwietnia 2009 at 07:35

    wolałbym po 1-0 w obu meczach, niz te 10 wczorajszego wieczoru.
    Jakie przeprosiny???
    Michał o czym Ty piszesz?
    Przeprosiliby bgyby wczoraj grali z Czechami i wygrali z 3-0 po pieknej grze.
    Jak możecie pisac że druzyna sie podniosła, pokazała jak sie gra itd? PRZECIEŻ TO BYŁO SAN MARINO!!!
    Mecz z amatorami ma byc przeprosinami??? Miejmy więcej szacunku dla siebie nawzajem….

  19. levkin

    2 kwietnia 2009 at 07:56

    Nie popadajmy w hurra optymizm San Marino to prawie tyczki.Oczywiście doceniam chęci chłopaków Leo,ale jednego nie mogę zrozumieć jak można w jednym meczu zagrać z pełną determinacją a w innym nie wykazać nawet jej śladowych ilości ?Przecież to grali ci sami ludzie zjednoczeni tą samą ideą co w meczu z Irlandią.Myślałem że Polacy grają zawsze o zwycięstwo tym czasem jak widać o zwycięstwo grają tylko czasem…częściej na zwycięstwo czekają.

  20. levkin

    2 kwietnia 2009 at 07:56

    Nie popadajmy w hurra optymizm San Marino to prawie tyczki.Oczywiście doceniam chęci chłopaków Leo,ale jednego nie mogę zrozumieć jak można w jednym meczu zagrać z pełną determinacją a w innym nie wykazać nawet jej śladowych ilości ?Przecież to grali ci sami ludzie zjednoczeni tą samą ideą co w meczu z Irlandią.Myślałem że Polacy grają zawsze o zwycięstwo tym czasem jak widać o zwycięstwo grają tylko czasem…częściej na zwycięstwo czekają.

  21. ziomal101

    2 kwietnia 2009 at 09:27

    A propos pierwszego z komentarzy. Nie sądzę, żeby Liechtenstein był tak słaby, Luksemburg również (wygrał w el. ze Szwajcarią. Malta natomiast wygrała z Turcją w el. do me2008 niespełna 2 lata temu, więc nie wiadomo, na kogo lepiej trafiać.

  22. ziomal101

    2 kwietnia 2009 at 09:27

    A propos pierwszego z komentarzy. Nie sądzę, żeby Liechtenstein był tak słaby, Luksemburg również (wygrał w el. ze Szwajcarią. Malta natomiast wygrała z Turcją w el. do me2008 niespełna 2 lata temu, więc nie wiadomo, na kogo lepiej trafiać.

  23. Gość: iceman_top_gun, apn-77-113-23-136.gprs.plus.pl

    2 kwietnia 2009 at 09:27

    „Rozluźniony Leo, c’mon…”, „Ebi strzelił gola piersiami – Szpaku rządzi!;-) TVP jakie faje ujęcia wczoraj robiła, no po prostu kieleckie San Sioro🙂

    A nie mówiłem, że w Kielcach będzie starcie gigantów, czyli Smolarek vs Boguski vs R. Lewandowski vs Jeleń vs Marani vs M. Lewandowski vs Saganowski, kto strzeli więce goli. Nie mówiłem? – mówiłem. I strzelali. Oj, strzelali! Jak nie z przewrotki to piersiami , jak nie piersiami to łokciem. To się nazywa futbol totalny! A nie tam jakieś marne 2-1 Słowaków z Czechami…

  24. Gość: iceman_top_gun, apn-77-113-23-136.gprs.plus.pl

    2 kwietnia 2009 at 09:27

    „Rozluźniony Leo, c’mon…”, „Ebi strzelił gola piersiami – Szpaku rządzi!;-) TVP jakie faje ujęcia wczoraj robiła, no po prostu kieleckie San Sioro🙂

    A nie mówiłem, że w Kielcach będzie starcie gigantów, czyli Smolarek vs Boguski vs R. Lewandowski vs Jeleń vs Marani vs M. Lewandowski vs Saganowski, kto strzeli więce goli. Nie mówiłem? – mówiłem. I strzelali. Oj, strzelali! Jak nie z przewrotki to piersiami , jak nie piersiami to łokciem. To się nazywa futbol totalny! A nie tam jakieś marne 2-1 Słowaków z Czechami…

  25. pol_michal

    2 kwietnia 2009 at 10:06

    @all
    Ja nie mówię, że skoro walnęliśmy San Marino 10:0 to jesteśmy najlepsi na świecie, dawać Hiszpanię, a z Leo przedłużać kontrakt do 2014. Nie mówię też, że w Belfaście ‚nic się nie stało’, bo się stało.
    Natomiast wolą walki do końca, oglądaną chyba tylko w przypadku Niemców (13:0 z San Marino), jestem mile zaskoczony i usatysfakcjonowany. I przeproszony. Zauważcie, że Rosja wygrała z Liechtensteinem tylko 1:0…

    @albiceleste10
    no ale mogli dać spokój chłopczykowi po dwóch ‚karczychach’, a urządzili mu prawdziwą ‚ścieżkę zdrowia’ 😉

  26. pol_michal

    2 kwietnia 2009 at 10:06

    @all
    Ja nie mówię, że skoro walnęliśmy San Marino 10:0 to jesteśmy najlepsi na świecie, dawać Hiszpanię, a z Leo przedłużać kontrakt do 2014. Nie mówię też, że w Belfaście ‚nic się nie stało’, bo się stało.
    Natomiast wolą walki do końca, oglądaną chyba tylko w przypadku Niemców (13:0 z San Marino), jestem mile zaskoczony i usatysfakcjonowany. I przeproszony. Zauważcie, że Rosja wygrała z Liechtensteinem tylko 1:0…

    @albiceleste10
    no ale mogli dać spokój chłopczykowi po dwóch ‚karczychach’, a urządzili mu prawdziwą ‚ścieżkę zdrowia’ 😉

  27. Gość: F., inet-netcache2-o.oracle.com

    2 kwietnia 2009 at 10:19

    Skojarzenie z „licealistą” naszło mnie już w pierwszej połowie. Dostali „bęcki” od silniejszego, to się wyżyją na słabszym. Niby wiem, że to zawodowi sportowcy, a boisko to nie miejsce na sentymenty, ale z każdą kolejną bramką zamiast radości narastał pewien niesmak.
    Zapewnie inaczej bym to odbierał, gdyby w sobotę był inny wynik.

  28. Gość: F., inet-netcache2-o.oracle.com

    2 kwietnia 2009 at 10:19

    Skojarzenie z „licealistą” naszło mnie już w pierwszej połowie. Dostali „bęcki” od silniejszego, to się wyżyją na słabszym. Niby wiem, że to zawodowi sportowcy, a boisko to nie miejsce na sentymenty, ale z każdą kolejną bramką zamiast radości narastał pewien niesmak.
    Zapewnie inaczej bym to odbierał, gdyby w sobotę był inny wynik.

  29. rafal.5y

    2 kwietnia 2009 at 10:23

    Wygrana is wygrana. Ciekawe czy Megson śledzi poczynania swoich piłkarzy w reprezentacjach i czy przywiązuje do nich wagę…

    Michał! Sprawdź pocztę

  30. rafal.5y

    2 kwietnia 2009 at 10:23

    Wygrana is wygrana. Ciekawe czy Megson śledzi poczynania swoich piłkarzy w reprezentacjach i czy przywiązuje do nich wagę…

    Michał! Sprawdź pocztę

  31. mix001

    2 kwietnia 2009 at 11:13

    fajnie.10-0.milko bylo popatrzec.dobrze ze ebiuchna nstrzelil sobie kilka goli.(w momencie gdy strzelal chyba 3-ego szwagier krzyknal ze kwasnieski jest zydowskim agentem)

  32. mix001

    2 kwietnia 2009 at 11:13

    fajnie.10-0.milko bylo popatrzec.dobrze ze ebiuchna nstrzelil sobie kilka goli.(w momencie gdy strzelal chyba 3-ego szwagier krzyknal ze kwasnieski jest zydowskim agentem)

  33. haszyszak

    2 kwietnia 2009 at 11:52

    ta nasza grupa to w ogóle masakra jest, spójrzcie co się dzieje, przed eliminacjami każdy się zastanawiał czy pierwsze miejsce zajmie Polska, czy Czechy i to nas gubi! I nas i Czechów. Myśleliśmy, że eliminacje będą spacerkiem. a tu droga pod mgórę i to coraz bardziej stromą. Czesi są rozbici powoli przestają się liczyć. My mamy szanse , ale musimy wygrywać prawie wszystkie mecze i ewentualnie co najmniej zremisować z Czechami. choć tam też wypadałoby wygrać. Jeśli wygramy z Irlandią zrównamy się z nimi punktami, będziemy mięli jeden mecz mniej i wejdziemy na 2 miejsce w grupie. Potem koniecznością będzie zwycięstwo nad Słowacją i kolejne ze Słowenia, jeśli ten cel osiągniemy będziemy bardzo blisko awansu. Nie możemy przegrać w Czechach. jeśli tych założeń nie da się wykonać, niestety RPA nie będzie dla nas.

    Inna sprawa… podobała wam się gra naszych w ustawieniu 3-6-1? Dla mnie to jest ustawienie, nad którym warto byłoby popracować i częściej wprowadzać je w życie:D Zwłaszcza jak nie ma czego bronić, a trzeba wygrywać!

  34. haszyszak

    2 kwietnia 2009 at 11:52

    ta nasza grupa to w ogóle masakra jest, spójrzcie co się dzieje, przed eliminacjami każdy się zastanawiał czy pierwsze miejsce zajmie Polska, czy Czechy i to nas gubi! I nas i Czechów. Myśleliśmy, że eliminacje będą spacerkiem. a tu droga pod mgórę i to coraz bardziej stromą. Czesi są rozbici powoli przestają się liczyć. My mamy szanse , ale musimy wygrywać prawie wszystkie mecze i ewentualnie co najmniej zremisować z Czechami. choć tam też wypadałoby wygrać. Jeśli wygramy z Irlandią zrównamy się z nimi punktami, będziemy mięli jeden mecz mniej i wejdziemy na 2 miejsce w grupie. Potem koniecznością będzie zwycięstwo nad Słowacją i kolejne ze Słowenia, jeśli ten cel osiągniemy będziemy bardzo blisko awansu. Nie możemy przegrać w Czechach. jeśli tych założeń nie da się wykonać, niestety RPA nie będzie dla nas.

    Inna sprawa… podobała wam się gra naszych w ustawieniu 3-6-1? Dla mnie to jest ustawienie, nad którym warto byłoby popracować i częściej wprowadzać je w życie:D Zwłaszcza jak nie ma czego bronić, a trzeba wygrywać!

  35. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 11:53

    @mix001
    fajnie.10-0.milko bylo popatrzec.dobrze ze ebiuchna nstrzelil sobie kilka goli.(w momencie gdy strzelal chyba 3-ego szwagier krzyknal ze kwasnieski jest zydowskim agentem)

    NIE PRZESADZAJCIE !

  36. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 11:53

    @mix001
    fajnie.10-0.milko bylo popatrzec.dobrze ze ebiuchna nstrzelil sobie kilka goli.(w momencie gdy strzelal chyba 3-ego szwagier krzyknal ze kwasnieski jest zydowskim agentem)

    NIE PRZESADZAJCIE !

  37. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 11:56

    @mix001
    Mógł strzelić więcej:-)

  38. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 11:56

    @mix001
    Mógł strzelić więcej:-)

  39. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 12:05

    A tak w ogóle to TVP pokazując plansze z ustawieniem piłkarzy San Marino dla pełnej jasności powinna – przy każdym nazwisku – dołożyć jeszcze aktualny zawód każdego z graczy. O to mam do nich żal. Do TVP ma sie rozumieć.

  40. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 12:05

    A tak w ogóle to TVP pokazując plansze z ustawieniem piłkarzy San Marino dla pełnej jasności powinna – przy każdym nazwisku – dołożyć jeszcze aktualny zawód każdego z graczy. O to mam do nich żal. Do TVP ma sie rozumieć.

  41. Gość: maciek, her6.internetdsl.tpnet.pl

    2 kwietnia 2009 at 12:12

    co ciekawe, najcięższe będą mecze ze Słowacją u siebie i Słowenią na wyjeździe. Ja już na samym poczatku starałem się po cichutku mówić, że Słowacja to nasz największy rywal – ma obecnie lepszych piłkarzy niż Czechy, nic do stracenia i będą się liczyć. Mamy bardzo wyrównaną grupę i tylko się z tego cieszyć.

  42. Gość: maciek, her6.internetdsl.tpnet.pl

    2 kwietnia 2009 at 12:12

    co ciekawe, najcięższe będą mecze ze Słowacją u siebie i Słowenią na wyjeździe. Ja już na samym poczatku starałem się po cichutku mówić, że Słowacja to nasz największy rywal – ma obecnie lepszych piłkarzy niż Czechy, nic do stracenia i będą się liczyć. Mamy bardzo wyrównaną grupę i tylko się z tego cieszyć.

  43. kamil232mu

    2 kwietnia 2009 at 12:20

    Ha. Gdzie sa teraz ci wszyscy krytycy Leo? Holender odkupil tym meczem swoje winy pokazal klase i udowodnil ze jest wart kazdego wydawanego na niego eurocenta.
    Buda krzykacze! Jak najszybciej trzeba przedłużyć z nim kontrakt, bo jeszcze Belgowie nam go podkupią i co wtedy? Zapadnie u nas ciemność, już nigdy nawet z San Marino nie wygramy. Tak więc wszyscy na kolana i śpiewać Leooooooooooooooo, leeeeeeeeeeeeoooooooo, leeeeeeeeeeoooooo, bo inaczej pan Leo się obrazi i zostawi nas ciemnogród.

    „e Wronkach Leo Beenhakker mówił nam, że Ebi się miota, jest w strasznej formie, bo jest typem piłkarza, który żeby być w formie musi grać raz w tygodniu (w przeciwieństwie np. do Jacka Krzynówka, który mimo grzania ławy w Wolfsburgu potrafił doprowadzić się na mecz kadry do optymalnej formy. ”

    Zawsze czytam te angdotki co wam Leo naopowiadał i mi sie to kojarzy. Jak byłem na początku podstawówki to grał z nami w piłkę koleś ze starszych klas. Grał z nami dlatego, bo z jego rocznika nikt nie chciał z nim grać. I zawsze opowiadał, jaki to on nie jest co nie zrobił zajebiście, jak to nie poderwał dziewczyny etc. I my na początku myśleliśmy sobie jaki to fajny koleś, jaki zawalisty typ, jaki dorosły. Co się okazało, że typ grał z maluchami bo z rówieśników nikt już nie chciał z nim grać i słuchać jego bajek, a i my dzieci jak zaczęliśmy sprawdzać te jego opowieści to też przestaliśmy wierzyć.
    Wy jak te dzieci słuchacie tych bzdur Leo i w nie wierzycie nawet nie sprawdzając. GDZIE? KIEDY? niby Krzynówek grał dobrze jak siedział na ławce w Wolfsburgu? W którym meczu pytam się? Podczas którego zgrupowania niby Leo od razu doprowadził do formy? Facet od roku gra w reprezie piach totalny, a wy wypisujecie takie bzdury. To samo o Smolarku, facet strzelił kilka bramek amatorom z którymi pewnie moja ekipa by powalczyła i to ma być dowód na to, że Leo go doprowadził do formy w ciągu zgrupowania. No ja wysiadam 😀 Ja myślałem, ze te teksty o zagranicznym trenerze, który ma nas wyprowadzić z drewnianych chatek to żarty. Ale nie, wy naprawdę jesteście tak zakompleksienie, że wierzycie w każde słowo dziadka przyjmując to jak słowo objawione. I tylko dlatego, że to przecież Światowiec. 20 lat temu prowadizł Real, zwiedził pół świata- chcą go w Belgii no to przecież musi być genialny. A Wyniki? Kompromitacje ze Słowenią, Irlandią, Słowacją? E no to przecież mamy cienkich piłkarzy. A to, że z takimi średniakami Janas czy Engel wygrywali w cuglach, a piłkarzy na pewno nie mieli wtedy lepszych, to cóż przyfraciło im się. Jeszcze raz klekajmy na kolana byleby nas ciemnogród, ten światowiec nie opuścił.

  44. kamil232mu

    2 kwietnia 2009 at 12:20

    Ha. Gdzie sa teraz ci wszyscy krytycy Leo? Holender odkupil tym meczem swoje winy pokazal klase i udowodnil ze jest wart kazdego wydawanego na niego eurocenta.
    Buda krzykacze! Jak najszybciej trzeba przedłużyć z nim kontrakt, bo jeszcze Belgowie nam go podkupią i co wtedy? Zapadnie u nas ciemność, już nigdy nawet z San Marino nie wygramy. Tak więc wszyscy na kolana i śpiewać Leooooooooooooooo, leeeeeeeeeeeeoooooooo, leeeeeeeeeeoooooo, bo inaczej pan Leo się obrazi i zostawi nas ciemnogród.

    „e Wronkach Leo Beenhakker mówił nam, że Ebi się miota, jest w strasznej formie, bo jest typem piłkarza, który żeby być w formie musi grać raz w tygodniu (w przeciwieństwie np. do Jacka Krzynówka, który mimo grzania ławy w Wolfsburgu potrafił doprowadzić się na mecz kadry do optymalnej formy. ”

    Zawsze czytam te angdotki co wam Leo naopowiadał i mi sie to kojarzy. Jak byłem na początku podstawówki to grał z nami w piłkę koleś ze starszych klas. Grał z nami dlatego, bo z jego rocznika nikt nie chciał z nim grać. I zawsze opowiadał, jaki to on nie jest co nie zrobił zajebiście, jak to nie poderwał dziewczyny etc. I my na początku myśleliśmy sobie jaki to fajny koleś, jaki zawalisty typ, jaki dorosły. Co się okazało, że typ grał z maluchami bo z rówieśników nikt już nie chciał z nim grać i słuchać jego bajek, a i my dzieci jak zaczęliśmy sprawdzać te jego opowieści to też przestaliśmy wierzyć.
    Wy jak te dzieci słuchacie tych bzdur Leo i w nie wierzycie nawet nie sprawdzając. GDZIE? KIEDY? niby Krzynówek grał dobrze jak siedział na ławce w Wolfsburgu? W którym meczu pytam się? Podczas którego zgrupowania niby Leo od razu doprowadził do formy? Facet od roku gra w reprezie piach totalny, a wy wypisujecie takie bzdury. To samo o Smolarku, facet strzelił kilka bramek amatorom z którymi pewnie moja ekipa by powalczyła i to ma być dowód na to, że Leo go doprowadził do formy w ciągu zgrupowania. No ja wysiadam 😀 Ja myślałem, ze te teksty o zagranicznym trenerze, który ma nas wyprowadzić z drewnianych chatek to żarty. Ale nie, wy naprawdę jesteście tak zakompleksienie, że wierzycie w każde słowo dziadka przyjmując to jak słowo objawione. I tylko dlatego, że to przecież Światowiec. 20 lat temu prowadizł Real, zwiedził pół świata- chcą go w Belgii no to przecież musi być genialny. A Wyniki? Kompromitacje ze Słowenią, Irlandią, Słowacją? E no to przecież mamy cienkich piłkarzy. A to, że z takimi średniakami Janas czy Engel wygrywali w cuglach, a piłkarzy na pewno nie mieli wtedy lepszych, to cóż przyfraciło im się. Jeszcze raz klekajmy na kolana byleby nas ciemnogród, ten światowiec nie opuścił.

  45. Gość: qwerty, public11556.xdsl.centertel.pl

    2 kwietnia 2009 at 12:36

    Taa… wspaniali kibice. Około 40. minuta, a tu nagle „Wisła to stara k…”. Nie jestem kibicem Wisły, ale takie wjazdy na meczu reprezentacji to wieśniactwo pierwszej klasy. Niestety, mieszkam w woj. Świętokrzyskiem, w Kielcach z tego powodu bywam dosyć często i powiem wam, że choćby wybudować w tym mieście drugie Camp Nou, to wieśniactwo na trybunach zostanie. Taka mentalność…

  46. Gość: qwerty, public11556.xdsl.centertel.pl

    2 kwietnia 2009 at 12:36

    Taa… wspaniali kibice. Około 40. minuta, a tu nagle „Wisła to stara k…”. Nie jestem kibicem Wisły, ale takie wjazdy na meczu reprezentacji to wieśniactwo pierwszej klasy. Niestety, mieszkam w woj. Świętokrzyskiem, w Kielcach z tego powodu bywam dosyć często i powiem wam, że choćby wybudować w tym mieście drugie Camp Nou, to wieśniactwo na trybunach zostanie. Taka mentalność…

  47. haszyszak

    2 kwietnia 2009 at 12:41

    @qwerty

    „scyzoryk, scyzoryk tak na mnie wołają…” 😀

  48. haszyszak

    2 kwietnia 2009 at 12:41

    @qwerty

    „scyzoryk, scyzoryk tak na mnie wołają…” 😀

  49. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 12:45

    Hm, tak patrzę na te pierwsze zdjęcie i patrzę, i dochodze do wniosku, że chyba będę musiał nieco skorygować moją wcześniejszą wypowiedz dotyczącą przewrotki Smolarka na boczną przewrotkę Smolarka lub przewrotkę w płaszczyźnie ukośnej.
    Trudno to nazwać, a co dopiero strzelić….

    PS.Ale i tak najlepsze było to jak Roger podczas minuty ciszy kończył śpiewać hymn hihihi:-)

  50. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 12:45

    Hm, tak patrzę na te pierwsze zdjęcie i patrzę, i dochodze do wniosku, że chyba będę musiał nieco skorygować moją wcześniejszą wypowiedz dotyczącą przewrotki Smolarka na boczną przewrotkę Smolarka lub przewrotkę w płaszczyźnie ukośnej.
    Trudno to nazwać, a co dopiero strzelić….

    PS.Ale i tak najlepsze było to jak Roger podczas minuty ciszy kończył śpiewać hymn hihihi:-)

  51. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 13:43

    A tutaj Podolski walnął w twarz Ballacka 🙂

    Gdzie ty tam zauważyłeś, żeby Podolski walnął w twarz Ballaka? Poklepali się tylko po ramieniu i tyle. Ballack powiedział potem jeszcze, że Podolski urodził się w pięknym kraju i żeby natychmiast do niego wracał bo w Niemczech robi się coraz bardziej nieładnie. Na koniec Ballack pozdrowił matkę Podolskiego i całą jego rodzinę. I to wszystko.

  52. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 13:43

    A tutaj Podolski walnął w twarz Ballacka 🙂

    Gdzie ty tam zauważyłeś, żeby Podolski walnął w twarz Ballaka? Poklepali się tylko po ramieniu i tyle. Ballack powiedział potem jeszcze, że Podolski urodził się w pięknym kraju i żeby natychmiast do niego wracał bo w Niemczech robi się coraz bardziej nieładnie. Na koniec Ballack pozdrowił matkę Podolskiego i całą jego rodzinę. I to wszystko.

  53. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 13:51

    Myślę, że Michael zachował się bardzo szarmancko. Od dziś będzie moim wzorem do naśladowania. Swoją drogą bardzo lubie Niemców. Mam tam nawet rodzine.

  54. iceman_top_gun

    2 kwietnia 2009 at 13:51

    Myślę, że Michael zachował się bardzo szarmancko. Od dziś będzie moim wzorem do naśladowania. Swoją drogą bardzo lubie Niemców. Mam tam nawet rodzine.

  55. Gość: krzychu81, 211.174.broadband7.iol.cz

    2 kwietnia 2009 at 15:27

    A ja podobnie, jak autor tekstu, czuję się przeproszony!
    Ale polskiemu kibicowi to strasznie ciężko dogodzić! Przegrywamy 2:3, źle. Wygrywamy 10:0, też źle. Gdybyśmy ich pokonali tylko 2:0, też byłoby źle. Trzeba pamiętać, że po pierwsze jesteśmy tylko europejskim ŚREDNIAKIEM, a po drugie, już od kilku lat ciężko jest wygrywać nawet z tymi teoretycznie najsłabszymi reprezentacjami w Europie (przykłady tylko z tego tygodnia: Niemcy – Lichtenstein 4:0, Luksemburg – Rosja 0:1, Andorra – Chorwacja 0:2). Policzcie ile razy powiedzmy w ostatnich 10 latach ktoś wygrał ze San Marino 10:0 lub więcej? Będziecie zaskoczeni.

  56. Gość: krzychu81, 211.174.broadband7.iol.cz

    2 kwietnia 2009 at 15:27

    A ja podobnie, jak autor tekstu, czuję się przeproszony!
    Ale polskiemu kibicowi to strasznie ciężko dogodzić! Przegrywamy 2:3, źle. Wygrywamy 10:0, też źle. Gdybyśmy ich pokonali tylko 2:0, też byłoby źle. Trzeba pamiętać, że po pierwsze jesteśmy tylko europejskim ŚREDNIAKIEM, a po drugie, już od kilku lat ciężko jest wygrywać nawet z tymi teoretycznie najsłabszymi reprezentacjami w Europie (przykłady tylko z tego tygodnia: Niemcy – Lichtenstein 4:0, Luksemburg – Rosja 0:1, Andorra – Chorwacja 0:2). Policzcie ile razy powiedzmy w ostatnich 10 latach ktoś wygrał ze San Marino 10:0 lub więcej? Będziecie zaskoczeni.

  57. Gość: DSD, 144.92.198.9*

    2 kwietnia 2009 at 17:10

    Ekhem… to ja powiem tylko ze pare dni temu Pawel Czado napisal na swoim blogu ze Polska jest tak silna reprezentaacja ze kazdy brak awansu do ME czy MS powinien powodowac automatyczne zwolnienie trenera. Takiemu mocarstwu po prostu nie wypada zmazywac win trepowaniem San marino, nawet w rozmiarach dwucyfrowych 🙂

  58. Gość: DSD, 144.92.198.9*

    2 kwietnia 2009 at 17:10

    Ekhem… to ja powiem tylko ze pare dni temu Pawel Czado napisal na swoim blogu ze Polska jest tak silna reprezentaacja ze kazdy brak awansu do ME czy MS powinien powodowac automatyczne zwolnienie trenera. Takiemu mocarstwu po prostu nie wypada zmazywac win trepowaniem San marino, nawet w rozmiarach dwucyfrowych 🙂

  59. Gość: krzychu81, 211.174.broadband7.iol.cz

    2 kwietnia 2009 at 17:40

    DSD:
    No właśnie. Jeden fantasta coś nasmoli, inni fantaści to przeczytają i – co gorsza – uwierzą, a potem mamy taki lament i przecieranie oczu ze zdumienia, jak po meczu w Belfaście… Piłkarskim mocarstwem, to myśmy może i byli – kiedyś bardzo dawno, gdy zajęliśmy 3. miejsce na MŚ. Od lat jesteśmy przeciętną reprezentacją, co pokazują zarówno ranking FIFA, jak i UEFA. A udział na ostatnich MŚ czy ME nie ma zbyt wiele do rzeczy. Togo, Kostaryka, Łotwa – tym reprezentacjom też zdarzyło się dostać na takie turnieje, i co?

  60. Gość: krzychu81, 211.174.broadband7.iol.cz

    2 kwietnia 2009 at 17:40

    DSD:
    No właśnie. Jeden fantasta coś nasmoli, inni fantaści to przeczytają i – co gorsza – uwierzą, a potem mamy taki lament i przecieranie oczu ze zdumienia, jak po meczu w Belfaście… Piłkarskim mocarstwem, to myśmy może i byli – kiedyś bardzo dawno, gdy zajęliśmy 3. miejsce na MŚ. Od lat jesteśmy przeciętną reprezentacją, co pokazują zarówno ranking FIFA, jak i UEFA. A udział na ostatnich MŚ czy ME nie ma zbyt wiele do rzeczy. Togo, Kostaryka, Łotwa – tym reprezentacjom też zdarzyło się dostać na takie turnieje, i co?

  61. Gość: tomasz, 83-71-102-214-dynamic.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net

    2 kwietnia 2009 at 22:36

    zacznijmy od tego ze REPREZENTACJA nie musi byle kogo za nic przepraszać. Jak ” obrazeni” maja jakie probelm niech sie przerzuca na siatkowke

  62. Gość: tomasz, 83-71-102-214-dynamic.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net

    2 kwietnia 2009 at 22:36

    zacznijmy od tego ze REPREZENTACJA nie musi byle kogo za nic przepraszać. Jak ” obrazeni” maja jakie probelm niech sie przerzuca na siatkowke

Zostaw odpowiedź