Boruc idzie na wojnę ze Smudą

Maciej Terlecki, z którym obejrzeliśmy zajawkę wywiadu (całość obejrzę dopiero dzisiaj), a który pracował ze Smudą w Widzewie, słysząc to opowiedział o zwyczaju Franza, by w grudniu na koniec rundy zapraszać piłkarzy bez żon, na tzw. ochlaj i wyżerkę. W zamkniętym ośrodku czy hotelu stawiał pieczonego świniaka i skrzynkę wódki i zachęcał: w trakcie sezonu musicie być wstrzemięźliwi, zero alkoholu, ale teraz możecie sobie poluzować. I piłkarze luzowali sobie, nawet bardzo, co Smuda obserwował dokładnie sącząc przez cały wieczór jeden kieliszek. A potem podczas styczniowych przygotowań miał świetne argumenty przeciwko tym, którzy mu nie pasowali lub czymś podpadli: ty pijusie, jak trzeba było to wypiłeś tyle i tyle. Tak mu się skojarzyła obecna sytuacja.

Co prawda Smuda już nas nauczył, że to, iż kogoś dziś zawiesza, z kimś żegna się nieodwołalnie czy przesądza, że ktoś tam nie pasuje mu do koncepcji wcale nie oznacza, że jutro go nie powoła. Przez pierwszy rok jego pracy z kadrą mieliśmy przykłady obrażanych-by-za-chwilę-zostali-powołani czy to Ebiego Smolarka czy Andrzeja Niedzielna. Do kadry wraca właśnie Sławomir Peszko, zawieszony na krótko za pijaństwo podczas zgrupowania i obrażenie asystenta Smudy, Jacka Zielińskiego. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że w przypadku Boruca i Żewłakowa trener wykorzystuje pretekst, by pozbyć się z drużyny niechcianych zawodników, krnąbrnych, znających swoją wartość i nie zapatrzonych ślepo w autorytet selekcjonera. Ba, robiących sobie z tego autorytetu jaja. Krytykowałem Boruca za incydent lwowski, daleki jestem od tego by wstawiać się za pijącymi zawodnikami, jest jednak kilka ALE.

Po pierwsze nie było jakiegoś wielkiego INCYDENTU na pokładzie Air France. Boruc z Żewłakowem popijali wino z plastikowych buteleczek. Wg moich źródeł w pewnym momencie przeszli na tył samolotu do aneksu, w którym czeka się na wejście do toalet. Tam z winem w ręku głośno się zachowywali, wybuchali śmiechem, gdzieś pojawiła się informacja, że zaczepiali stewardessy. Reprezentanci Polski nie stworzyli „zagrożenia w powietrzu”, kapitan nie musiał przymusowo lądować, żeby uspokoić awanturników, linie lotnicze ani żaden z pasażerów nie wniosły żadnych oskarżeń. Wręcz przeciwnie, nikt niczego nie zauważył. Oprócz podminowanego Smudy (być niekorzystnymi rezultatami z USA i Ekwadorem, a być może jaskrawym strojem Żewłakowa, który paradował w koszulce Michaela Jordana z Chicago Bull i przekrzywionej po trapersku czapeczce). Dość, że w pewnym momencie rzucił do piłkarzy, żeby siadali i nie robili wiochy, a po wylądowaniu zapowiedział im, że więcej u niego nie zagrają. Jak mówią ci, którzy współpracowali ze Smudą, on już tak ma, że jak jest wkurzony, musi kogoś opieprzyć i mu przechodzi.

Boruc przyznaje w wywiadzie, że mając świadomość, że jest w kadrze podpadziochem, zachował się nierozsądnie. Z drugiej jednak strony jak zwykle w tej kadrze nie wiadomo było kiedy właściwie skończyło się zgrupowanie, część kadrowiczów twierdzi, że w Montrealu i wszyscy wracali do Europy nie jako drużyna narodowa ale jako osoby prywatne. Stąd m.in brak na nich reprezentacyjnych garniturów i kuriozalny występ Żewłakowa przed kamerami na Okęciu w stroju Jordana. Swoją drogą brak jasnego przekazu kiedy drużyna jest drużyną, co komu wolno, wskazówki trenera w rodzaju, że picie wina z plastikowych kubeczków jest okej, a chodzenie po samolocie z buteleczką w ręku już nie, przypomina jakiś wyjazd klasowy na wycieczkę do stolicy, a nie reprezentacji Polski zagranicę.

Nie wiem, a chciałbym wiedzieć czy Smuda nie chce Boruca w drużynie, bo nie lubi piłkarzy o wyrazistych charakterach, mocnych. Niechętny był mu przecież od zawsze, obrażał go i lekceważył kiedy spotkali się w Legii. Łatwiej mu zrezygnować z Boruca, bo do świetnej formy wreszcie dochodzi Łukasz Fabiański, na horyzoncie co raz wyraźniej rysuje się kariera Wojtka Szczęsnego? Przeszkadza mu, że Boruc popija i pali? Też bym wolał, żeby tego nie robił. Ale z drugiej strony czy ta kadra może sobie pozwolić na rezygnowanie z jednego z nielicznych piłkarzy na europejskim poziomie, piłkarza o tak potrzebnej tej drużynie charyzmie? Który swoją postawą na MŚ w 2006 i Euro 2008 pokazał jak ważną postacią potrafi być dla drużyny na wielkich turniejach. W każdym występie w kadrze Smudy był najlepszym zawodnikiem na boisku. Czy można uznać, że Boruc wypracował sobie dotychczasową postawą pewną pozycję i pewne przywileje?

Martwi to wszystko także dlatego, że co raz mniej widzę w kadrze takich piłkarzy, którzy na Euro 2012 wybiegną dać się pokroić za Smudę i jego koncepcje. Dobrzy piłkarze w składzie to za mało, żeby odnieść sukces, trener potrzebuje takich, którzy za niego zginą. Niestety obawiam się, że obecnie obserwujemy proces ginięcia resztek auorytetu selekcjonera.

Wracając do Boruca, jedyną szansą na grę na Euro 2012 dadzą mu świetne występy w klubie (Fiorentinie czy jakimkolwiek innym), po których Smuda po prostu nie będzie mógł go nie powołać. Wówczas Boruca powołają mu do kadry media i kibice. Na razie Artur, jak sam przyznaje w wywiadzie, zj… wszystko na co tyle lat pracował.

 

REKRUTUJ! Przyłącz się do kampanii „The Recruiter” i weź udział w wyścigu o nowiutkie Porsche 911 Carrera! Znakomite nagrody do wygrania co tydzień i co miesiąc przez cały czas trwania konkursu.

 

48 komentarzy

  1. martiness

    2 listopada 2010 at 10:58

    Franek to choleryk.
    Powtózę to po raz kolejny, ale takimi zagrywkami, strzela sobie Smuda w stopę boleśnie, bo rozważając sprawę logicznie: wracasz samolotem ze zgrupowania, rozprężenie, żarty, wygłupy, zamawiasz sobie wino na pokładzie – bo można je sobie zamówić – i gadasz z kumplami.

    I jest afera, bo za głośno się śmiejesz, bo udajesz Jordana, bo ZNOWU pijesz..
    Przecież to jest żałosne.

    I nie dziwię się Borucowi, że ma dość bo ten wywiad z nim to pewnie próba powiedzenia głośno: „Do k**wy nędzy, nie róbcie z nas idiotów, wypiliśmy lampkę wina na pokładzie samolotu, o co chodzi?!!!!”

    Jest coś takiego jak team managament – umiejętność pracy z ludźmi, dyrygowania grupą gdzie jednostki mają nieraz sprzeczne, kolidujące charaktery.
    Franek o dziwo – bo w końcu pełni funkcję, która by tego wymagała – sztuki TM nie posiadł.

  2. franc85

    2 listopada 2010 at 11:04

    Mnie w ogole nie interesuje czy oni pili to wino z malych buteleczek czy ogromnych baniiakow,wazne ze pili.
    Czy polski pilkarz jest na tyle ograniczony umyslowo ,ze nie potrafi przestrzegac 1 zakazu?Przeciez Smuda nie broni im chlania w tygodniu czy po meczu klubowym,a tylko na zgrupowaniu,czy to dla naszych ‚profesjonalistow’ zbyt wiele ,zwlaszcza po aferze z z Iwanskim i Peszko.
    Jak dla mnie ta kadra moze skladac sie z 11 zawodnikow z polskim paszportem ,byle wyeliminowac takie patologie.Zero profesjonalizmu ,szacunku do kibicow i przestrzegania wewnetrznego regulaminu i jeszcze ktos chce ich bronic?

  3. martiness

    2 listopada 2010 at 11:09

    @Franc85
    Oni byli już PO zgrupowaniu.
    Andrzej strejlau opowiadał o tym mówiąc, że ma trochę pretensji do Żewłakowa, że jako kapitan zespołu nie zapanował nad sytuacją, bo mimo, ze Franz POWIEDZIAŁ PIŁKARZOM JUŻ W STANACH, że dziękuję, zgrupowanie zakończone, to Żewłaków powinien pilnować by w spokoju wrócili do Polski.

    Cytuje Strejlau’a z Cafe Futbol.
    Dla mnie to dość osobliwa logika

  4. Gość: oko, 46.112.109.18*

    2 listopada 2010 at 11:33

    Trzeba było zagrać w pięknym stylu i wygrać te towarzyskie mecze, wtedy nikt łącznie ze Smudą o to wino by się nie czepiał. Atmosfera w kadrze jest nieciekawa, mogli wytrzymać i zacząć pić po odbytym locie. Boruc i Żewłakowa to nie juniorzy powinni sami wyczuć co wypada a co nie. I dalej nie znamy konkretów… a moze robili obore? zaczepiali ludzi…zachowywali się jak panowie pod spożywczym? Mam wierzyć że tak nie było bo Boruc tak powiedzial? I nikt inny nie ma odwagi powiedzieć więcej?

    Boruc nie jest na poziomie europejskim… gdyby był grałbym w jakimś klubie w pierwszym składzie… tak czy siak wole dalej Boruca od Fabiańskiego który i tak zaraz „pęknie” i zrobi kuriozalny błąd…

  5. mix001

    2 listopada 2010 at 11:44

    Franek nie jest miękkim chujem robiony, ranking FIFA go wkurwia, nie chce mu się rozmawiać o drużynach z buszu. Za to może opowiedzieć kavala o Smolarku albo o Borucu, czyli kobiecie w ciąży. Na razie dajcie mu pracować w końcu Matuszczyk i Bandrowski są jak Xavi i Iniesta, a Lewandowski jak młody Cruyff. A jak komuś Smuda nie pasuje, niech zatrudni turystę z Antarktydy……weszlo.com

    niech go zabierze wiór komorowski do kancelarii albo wajda do filmu.

  6. gary76

    2 listopada 2010 at 12:11

    @oko
    póki co nie pamiętam zawalonej bramki Fabiana w kadrze, za to od ręki mogę wymienić min. 5 zawalonych przez Boruca. Na te kilka baboli Fabiana, też z łatwością znajdę drugie tyle Boruca z Celticu,nawet jeśli pominę w tej wyliczance ostatni sezon. Co nie znaczy, że tegoż Boruca nie cenię wyżej. Ale denerwuje mnie przylepianie gęby gościowi.

    Co do Smudy to facet nie ma po prostu sznytu. Przecież to z góry było widać, że powołania dla Boruca, Ebiego, czy dla Niedzielana były po to, żeby zamknąć usta mediom. Teraz się szczęśliwie złożyło, że Boruc podpadł, Niedzielan złapał kontuzję, może teraz zgubi skuteczność, tylko Ebi zdołał się chyba wyratować, bo już miał być zdjęty, a tu pechowo strzelił gola.

  7. szatanmaly

    2 listopada 2010 at 12:13

    A myślicie że oni za swoje kupili sobie bilety? Nie, bo byli na zgrupowaniu i to Reprezentacja Polski kupiła im bilety i oni w samolocie byli jako reprezentanci Polski. Godne pożałowania takie zachowanie i to jeszcze kapitana. Zero profesjonalizmu i aż się dziwię że ktoś może ich bronić. Mam wrażenie że to jest bardziej preteks do ataku na Smudę niż obrona piłkarzy. Ale po co? Mało argumentów ze spotkań reprezentacji do ataków na Smudę?

  8. Gość: mi5cha, dne77.neoplus.adsl.tpnet.pl

    2 listopada 2010 at 12:27

    Picie na zgropowaniach to jest troche temat zastępczy, to nie ulega wątpliwości. Z drugiej jednak strony ci ludzie reprezentują swój kraj, reprezentują nas. Można mieć pretensje o to, ze zachowują się jak szczeniaki. Rozumiem jeszcze, że robiliby to najmłodsi stażem. Rybus zaprosiłby na wino Małeckiego czy jakoś tak. Swoją drogą skreślenie tego drugiego przez Smudę to też spory błąd. Jednak ta ostatnia „afera” dotyczy dwóch zawodników z chyba największym stażem w obecnej kadrze. Od nich trzeba wymagać troche więcej, jezeli chodzi o zachowanie. Trzeba miec o to do nich pretensje, bo to niepoważne, nieprofesjonalne i po ludzku… irytujace. Inna sprawa, że Boruc i Żewłakow to dość „niewygodni” w tej chwili piłkarze dla Smudy. Boruc we Fiorentinie nie gra i raczej w najblizszej przysżłości grał nie będzie. Fabiański, Tytoń, Szczęsny, o Kuszczaku z wiadomych przyczyn nie wspominam, czają się za plecami. Smuda zapewne boi się powiedzieć wprost komuś takiemu jak Boruc, że go ponownie odstawia. Podobnie jest z Zewlakowem. Ten już swoje lata ma, spisuje się coraz gorzej, zawala bramki i pewnym jest, że za 1,5 roku lepszy już nie będzie. Ciężko mieć do Smudy pretensje o to, że tych zawodników odsuwa, bo umówmy się, to odsunięcie jest dosyć logiczne. Jednak styl i sposób w jaki to robi jest żenujący.

    Wspomniany Peszko na pewno do kadry wróci. Nie możemy sobie pozwolić na wyłączenie z kadry takiego zawodnika i Smuda doskonale o tym wie. Peszko, nawet jeśli nie będzie grał w pierwszym składzie, to jako zmiennik bedzie nieoceniony. Podobnie jest ze wspomnianym Małeckim. Chłopak, choć pyskaty i krnąbrny, to jednak ma spore umiejętności i co najważniejsze wielkie serce do gry, czego brakuje co drugiemu, który przyjezdza na kadrę.

    Do Smudy trudno miec jakieś wielkie i… nowe pretensje. Przecież on od zawsze taki był i sami go wybraliśmy. Człowiek w gorącej wodzie kąpany, tu coś palnie, tu coś głupiego zrobi, ale w swojej trenerskiej karierze popełniał także wiele sportowych błędów. Widziały gały co brały.

  9. Gość: xbox360, d62-110.icpnet.pl

    2 listopada 2010 at 12:32

    no brawo,gary76,super to wymysliles. szkoda tylko,ze nie bierzesz pod uwage,ze fabianski w takim arsenalu zagral 10 razy mniej spotkan,niz boruc w celticu.porownywalna ilosc bledow obu panow nie moze byc w tym momencie zadnym argumentem.

    zreszta w reprezentacji tez fabian ma o wiele mniej wystepow,wiec to jak pisanie,ze valdes robil w zeszlym sezonie mniej bledow od casillasa,gdzie ten drugi mial do wybronienia (powiedzmy) 300 strzalow,a ten pierwszy (powiedzmy) 75 ,bo barca gra swoje mecze w zasadzie na polowie przeciwnika. i pisze to jaki kibic barcelony 🙂

    poza tym,boruc wiekszosc wpadek zaliczyl w nienajlepszym dla niego momencie jego kariery. teraz bedac w formie,jest bramkarzem o 2 klasy lepszym od fabianskiego,ktory zagral pierwsze 2 przyzwoite mecze pod rzad od ilus sezonow. o dziwo,nie wrzucil sobie pilki przy zadnym dosrodkowaniu! no tyle,ze boruc jest numerem 2 we fiorentinie,takze raczej ciezko powiedziec cos wiecej o jego obecnej dyspozycji na podstawie wystepow „od czasu do czasu”.

  10. Gość: ślązak, aetl248.neoplus.adsl.tpnet.pl

    2 listopada 2010 at 12:59

    @gary76
    A pamiętasz zeby Fabianski „wygrał” kadrze jakiś mecz? Bo Boruc na pewno kilka nam wygrał.
    O Fabianskim było głośno tylko jak spektkularnie wpuszczał (moze poza ostatnimi 3 meczami w Arsenalu). Boruc w Celtiku stał się legendą. Nie ma co porównywać kilka meczy Fabiańskiego w Arsenalu z kilkoma sezonami Boruca w Celtiku.

    Co do powołania Smolarka zeby zamnkanc usta mediom też się nie zgodzę. To raczej media dziwiły się, że po 80 min. gry w „ekstraklasie” Smolarek dostał powołanie do reprezentacji.
    Podobnie z powołaniem dla Boruca. Nikt się nie spodziewał, że dostanie powołanie po tym jak stał się rezerwowym we Florentinie.

  11. Gość: mi5cha, dne77.neoplus.adsl.tpnet.pl

    2 listopada 2010 at 13:32

    Boruc mając 25 lat poszedł do Celticu, Fabiański w tej chwili ma 25 lat i gra w Arsenalu i po ostatnich występach ma szanse być nr 1. Wątpię czy w wieku 25 lat Boruc był lepszym bramkarzem niż Fabiański jest teraz. Klasy Arsenalu i Celticu, oraz ligi szkockiej i angielskiej nawet nie chce porównywać. Boruc wygrał czy zremisował dla nas kilka spotkań, ALE… przegrał także… To bardzo dobry zawodnik i kilka razy ratował nam tyłek, ale nie znaczy to, ze nie można go azstąpić Fabiańskim czy Tytoniem, zwłaszcza jeśli nie będzie grał w klubie…

  12. albiceleste10

    2 listopada 2010 at 14:01

    Dla mnie cała ta wojenka jest cokolwiek żenująca. I to wielostronnie. Bo tak:

    a. trener

    Zaraz po selekcjonerskiej nominacji dla Smudy mówiło się powszechnie, że Franz może sobie nie poradzić, bo – co dla niego niekorzystne – nie będzie presji. A przecież wiadomo było, że ta presja będzie. W kraju takim, jak Polska, jest tylu selekcjonerów, ilu obywateli zainteresowanym futbolem. Każdy z nas ma swoje pomysły na kadrę, rzadko pokrywające się z ideami urzędującego narodowego, często kompletnie z nimi sprzeczne. Co więcej, ten wyjątkowy okres, gdy nie gramy w eliminacjach, sprzyja krytykantom, bo nie zawiera żadnego twardego punktu odniesienia.
    Tymczasem wszystko wskazuje na to, że Smuda – niestety! – w ten brak presji uwierzył i teraz jest nieprzyjemnie zaskoczony. Zagubiony nawet. Z tego zagubienia biorą się głupie zagrywki, niezrozumiała szamotanina etc. Jednakowoż o ile można te błędy zrozumieć, nie wolno ich łatwo wybaczać. Facet na jednym z najbardziej eksponowanych stanowisk w tym kraju po prostu musi umieć się odnajdywać w najprzeróżniejszych, często trudnych sytuacjach. Musi też zdawać sobie sprawę, że chowanie się za głupimi, piętrzonymi naprędce regulaminami tylko i wyłącznie szkodzi. Tak jemu samemu, jak i całej reprezentacji. Ale…

    b. piłkarze

    … też nie dzieci. W tekście ciekawe zestawienie ze szkolną wycieczką do stolicy. Fakt, pamiętam z czasów (wczesno)licealnych, że wszystkie klasowe wyjazdy, bez względu na program, służyły głównie temu, aby się co nieco pointegrować za pomocą różnych środków odurzających. Tyle, że np. ja uczestnicząc w takich „integracjach” miałem lat 16-17 i ryzykowałem jedynie tym, że się moje profesorstwo deczko zirytuje. W najostateczniejszej ostateczności mogli mnie wychrzanić ze szkoły (ale to już musiałbym zdrowo nawywijać). Wielkie mi halo.
    Tymczasem piłkarze reprezentacji Polski to ludzie – podobno – dojrzali, którzy z głupoty swych lat nastych zdążyli się już dawno wykaraskać, mają rodziny, dzieci i w ogóle. A przede wszystkim, w razie wpadki ryzykują ogólnokrajowym obciachem i zabagnieniem swej sytuacji zawodowej. Owszem, regulaminy Smudy może i są głupie. Owszem, wciągnięcie rozsądnych ilości alkoholu nie musi być szkodliwe, czasem wręcz na różne sprawy pomaga. Ale od ludzi dorosłych, podobno profesjonalistów, można chyba wymagać, że z tym alkoholem wstrzymają się do faktycznego zakończenia zgrupowania i nie będą się wymawiać żenującymi opowiastkami o tym, że owo dobiegło końca gdzieś-tam-wcześniej, prawda? Wreszcie:

    c. media

    Ja rozumiem (a przynajmniej się staram), że historyjki o chlaniu i inne groszowe sensacje doskonale się sprzedają. Oczekiwałbym jednak, że zwłaszcza te poważniejsze – lub aspirujące do takiego miana – tytuły nie polecą na łatwy hajs jak rozpalony nastolatek na uniesioną kieckę. Srodze się w tych oczekiwaniach zawodzę.
    Jakiś czas temu we Lwowie, zamiast pytać selekcjonera o przyczyny fatalnej postawy Biało-Czerwonych wszyscy skupili się na tym, ile i z kim wyżłopali Boruc i Dudka. Analogicznie rzecz się miała ostatnio po wyczynach Peszki i Iwańskiego. Teraz dzieje się dokładnie to samo. Po co? Czy naprawdę każde medium w tym kraju musi równać do – że się tak posłużę cytatem z klasyka – pierdolonego poziomu dna wyznaczanego przez Fakt i SE?

  13. ppiotrekk1990

    2 listopada 2010 at 14:42

    Jana Tomaszewskiego nie trawie i nie rozumiem, ale w jednym z nim sie zgodze: „tego Pana nie wolno zwolnic, jego trzeba wypier…ć dyscyplinarnie!!”
    Smuda nie nadaje sie, zeby prowadzic zajecia chlopakow na orliku, a co tu mowic o kadrze. Mam nadzieje, ze Grzegorz Lato pojdzie po rozum do glowy i do konca roku rozpedzi to towarzystwo.
    A tak na marginesie to wszystko przez.. polskich kibicow. Kto chcial zatrudnienia Smudy?? Napewno nie Lato. Lato zagral pod publiczke. Chcieliscie Smudy?? To go macie. Lato jest akurat w tej kwestii czysciutki jak lza. Nikt mu nic nie moze zarzucic.

    Boruc mimo iz legionista, mimo iz czasem nie potrafi sie zachowac, to jako sportowiec jest chyba najlepszym obecnie polskim bramkarzem i rezygnowanie z niego jest smieszne. Podobnie jak zachowanie Zewłakowa. Pilkarze powinni wrocic w garniturach reprezentacji i dopiero na Okeciu pozegnac sie ladnie z wszystimi i robic co im sie zywnie podoba.
    Wracali przeciez do Polski na koszt PZPN a nie na wlasny koszt, wiec jakie z nich osoby prywatne byly?? Jesli zgrupowanie zakonczylo sie juz w USA, to Smuda powinien zostawic ich na lotnisku, podziekowac i powiedziec: radzcie sobie sami.

  14. Gość: , dne77.neoplus.adsl.tpnet.pl

    2 listopada 2010 at 15:30

    Piotruś, mówisz o Grzegorzu Lato? Tym Grzegorzu Lato? Proszę Cię, Dzień Zaduszny, nie żartujmy… A rezygnacja z Boruca wcale nie jest śmieszna. Gdyby się tak bardziej zastanowić, to nawet nie jest ona dla nas żadnym poważnym problemem. Owszem mit polskiej szkoły bramkarzy został już dawno obalony, ale z tą pozycją naprawde nie ma problemu. Kuszczak nie jest gorszy, Fabiański w równowadze psychicznej również, jest Tytoń, Wojtek Szczesny…

  15. magiczny33

    2 listopada 2010 at 15:39

    Witam!

    Pełna zgoda z autorem i przedmówcami, każdy ma po trochu racjii.
    Niestety mam nieodparte wrażenie że Smuda sam podgrzewa atmosferę i daje dziennikarzom temat do rozważań , żeby nie mieli czasu go krytykować!
    Ten facet autorytet stracił dawno , a jeśli powoła Peszkę ( jeszcze to zrozumiem od biedy), ale Iwańskiego to będzie szczyt bezmyślności:(

    Co do „afery winowej” śmieszy mnie ta sytuacja co wypili parę małpek i tragedia narodowa? Wszyscy balują tylko Franz łapie tych którzy mu nie leżą!
    Żewłakow tak czy siak nie ma prawa być w 23 składzie na Euro gra w podrzędnym tureckim klubie a w kadrze miota się z piłką! Z Borucem niestety jest problem to bramkarz bardzo bardzo potrzebny . ok Fabian gra pytanie ile jeszcze? Jeśli do 2012 to oczywistym jest że musi być numerem 1 ! Tytoń ok ale góra na bramkarza numer 3 i… no właśnie kto numerem 2 kto ma wywierać presję na Fabiańskim tylko BORUC jeśli odejdzie na wypożyczenie i zacznie grać! Ten facet w bramce sieje postrach i pamitajmy, jakby nie on Euro 2008 i MS 2006 mogly byc mega klapa a nie tylko klapa!

    Jestem z natury optymistą , ale chyba się wypala ta nadzieja we mnie jak można powiedzieć że Błaszczykowski będzie kapitanem na Euro? To wypalenie tego chłopaka i zarzewie konfliktów! Jak można mówić , że ma już w głowie 11 na Euro ? I co Wojtkowiak , Iwański i Peszko w niej są????
    Sytuacja jest katastrofalna i jedyny kto mówi teraz prawdę to „ten rudy” jak nazywa go Franz czyli Boniek cytuje : „Franz uważaj bo będziesz grał sam na Euro”
    I ma rację skończmy te żenujące dyskusje o piciu jeśli wróci Peszko lub Iwańśki do kadry choćby za rok i choćby grali niesamowicie to Franz traci resztki autorytetu dla mnie , dla kibiców i przede wszystkim dl kadrowiczów!
    Jedyna rada mnie kibica trenerze weźmy przykład z Fabio Capelo metoda chirurgicznych cięć Terry romans- Terry traci opaskę , ale nie lata i nie opowiada Capello dziennikarzom co mu powiedział gdzie i jak tylko załatwia to w ciszy w 4 oczy!!!!!

    Śmiejemy się , że Perqis czy Kościelny nam nie potrzebni bo nie mówią po Polsku , ale kto z Was mnie powie ,że nie będą gryżć trawy na Euro 2012 widziałem 2 mecze Boenischa w kadrze , widzę jak gra Ludo czy grał Roger jeżdżą w każdym meczu tyłkami! Ok może chcą się wypromować do lepszego klubu mam to w d… wolę ich z orłem na piersi niż Peszko czy Iwańskiego !!!!!

    Na koniec : Arboleda i Perqis na hip hop do kadry i więcej szans dla Radka Majewskiego chłopak z serduchem( wiem lubi wypić) , ale to jak go traktuje Smuda to żenada! Co do Boruca wszystko leży w jego rękach Panie Michale zgoda zmieniając klub i grając regularnie sam Smudzie wjedzie do kadry na Euro nr 2 na dziś murowany kto wie co Fabian wymodzi , facet ma talent i Wengera po swojej stronie na teraz numer 1 bez dyskusji.

    Pozdrawiam z chęcią wysłucham jak ktoś się nie zgadza:)
    Ja szanuję każde zdanie nawet te które mnie wkurzają jak zdania Smudy:)

  16. pjaxz

    2 listopada 2010 at 15:53

    Smuda OUT! Czasu jest za mało, widać że gościa przerosła funkcja. Obecnie jesteśmy w takiej samej d*pie jak byliśmy rok temu. Szkoda czasu, ten wywiad to tylko przelanie czary goryczy, za dużo się już tego nazbierało

  17. albiceleste10

    2 listopada 2010 at 16:09

    @ Magiczny33:

    To ja tak a propos tego, z czym się w Twojej wypowiedzi nie zgadzam:

    1.Smuda traci autorytet nie poprzez powoływanie Peszki mimo zapewnień o „dożywotniej” banicji, a poprzez wymyślanie coraz to durniejszych przepisów. Fakt jest prosty i niezmienny od lat. Istnieje zaledwie garstka (stale się kurcząca!) piłkarzy uprawnionych do gry w reprezentacji Polski i zarazem prezentująca jako-taki kontynentalny poziom. Wykluczanie kogokolwiek z tej garstki na własne życzenie jest po prostu błędem. Osobiście powtarzam to od lat: nie jesteśmy Brazylią. Nie jesteśmy Argentyną, Hiszpanią, ani Francją. Nawet Czechami nie jesteśmy. I zwyczajnie nas nie stać na to, by tego, czy innego gracza pozostawiać poza kadrą z tak bzdurnego powodu, jak jakiś „brak chemii”, „niepasowanie do koncepcji”, „ekscesy alkoholowe” czy co tam jeszcze.
    Jeśli Smuda nie potrafi zapanować nad grupą, to przykro to pisać, ale powinien się podać do dymisji. Osobiście wciąż wierzę, że jednak potrafi, tylko się trochę zapomniał.

    2. W tej garstce, o której pisałem w pkcie 1, zachodzą nieustanne zmiany. To właśnie jest, wg. mnie, najpoważniejszy problem polskich piłkarzy. Nie to, że nie potrafią. Potrafią, tylko za rzadko, raz od wielkiego dzwonu. Gdyby Błaszczykowski błysnął fenomenalnym zagraniem nie raz na pięć prób, a dwa razy na trzy próby, byłby wymieniany jednym tchem z czołowymi skrzydłowymi Europy. Gdyby Boruc nie przeplatał miesięcy mizerii kapitalnymi seriami, a odwrotnie, naprawdę stałby na tej samej półce, co Buffon i Casillas. Etc., etc. W związku z tym, pisanie o tym, że ktoś tam jest na dziś pewniakiem w kadrze, pozbawione jest większego sensu. Ot, taki Fabiański. Jasne, ostatnio miał parę udanych występów. Ale za półtora roku – gdy tak naprawdę powinny się ważyć losy powołań na Euro – może znów być Flappyhandskim, smutnym ławkowiczem.
    Z tego samego powodu należałoby wrzucić kolejny kamyk do selekcjonerskiego ogródka. Po co to całe pieprzenie o tym, że selekcja potrwa tyle to, a tyle? Przecież wiosną 2012 połowa obecnych kadrowiczów może się kompletnie do niczego nie nadawać. Z kolei inni – być może zupełnie nam dziś nieznani – mogą prezentować rewelacyjną formę. I co, brać tych pierwszych kosztem tych drugich? Nonsens.
    OK, ja wiem, że to jest Smuda, człowiek, który – przy wszystkich swych zaletach – często najpierw mówi, a dopiero potem (ewentualnie) myśli. Ale właśnie takie farmazony robią smród wokół kadry. I fajnie by było, gdyby selekcjoner czasem ugryzł się w język.

  18. Gość: gp, 83-238-171-148.ip.netia.com.pl

    2 listopada 2010 at 16:26

    Boruc się skończył, nie bez powodu siedzi w Fiorentinie na ławie. Mamy Fabiańskiego, Kuszczaka, Szczęsnego, nie ma co się tym kolesiem przejmować. A Smudzie to należy współczuć, miota sie chłop, ale jak popatrzeć z czym ma do czynienia, to trudno się dziwić…

  19. keleb22

    2 listopada 2010 at 16:40

    Trener Smuda nie tyle podgrzewa atmosferę, co wydaje się, że już się zagrzał i zagotował na dobre. Ma chyba problem z byciem autorytetem w kadrze wśród piłkarzy. Oni sami starają się w trakcie meczów, ale impulsem jest chyba tylko chęć wystąpienia na Euro we własnym kraju. Ciągle zmieniający zdanie Smuda jest gorszy niż stanowczy i głupio uparty.

    bicycleshot.blox.pl

  20. Gość: ms, pioma.pioma.mail.pl

    2 listopada 2010 at 16:58

    Ktoś kto zostawia żonę w ciąży dla kochanki jest dla mnie śmieciem i śmieciem już pozostanie… Tyle o panu B.

  21. magiczny33

    2 listopada 2010 at 17:48

    @ ms, pioma.pioma.mail.pl :
    Nie wiem czy masz 70 lat I staż małżeński ponad 40 lat , że tak wyrażasz się o kimś !
    Ja też tego nie popieram , ale mnie nie obchodzi z kim on sypia i co pije przed snem mnie interesuje co robi w czasie zgrupowania ! Z tego powinniśmy ich rozliczać! Łatwo każdego wyzywać nie znając jego sytuacji!

    @ albiceleste10 :
    Cieszę się, że się nie zgadzasz bo to znaczy , że nie jestem wszystko wiedzącym
    Niestety ja nie zgadzam się z Tobą ,tak nie jesteśmy Brazylią , Argentyną i nigdy nie będziemy ! Obserwujesz co zrobił Blanc z kadrą Francji przewietrzył aż miło i co jakieś mega gwiazdy grają ??? Średni piłkarze ze średnich klubów! Nie przekonasz mnie, że w 40 milionowym kraju nie znajdziemy chłopaka o umiejętnościach 10 razy większych od Peszki, ale co ważne z serduchem? Chcesz by w meczu otwarcia np. z Niemcami grał na kacu Peszko z Iwańskim , czy wolisz Perqisa i Radka Majewskiego lub Tomka Cywke z Derby gryzących trawę ? Peszko i Iwański nie mówią:” przepraszam, popełniłem błąd tylko śmieją się w twarz Tobie i mnie” !!! Dla mnie orzełek na sercu to nie kara ale ZASZCZYT! On umie zapanować, tylko niech nie pieprzy za przeproszeniem do Boruca : Chcesz wypie. Butelkę whisky przyjdź zrób to na moich oczach , ten facet zwariował chyba ! Powiem Tobie tak: szanuję Twoje zdanie , ale kładę głowę, że Boruc mówi słowo w słowo prawdę!
    Krytykujesz mnie , że mówię o Fabiańskim numer 1 kogo byś dziś wystawił na mecz otwarcia Tytonia, Szczęsnego???? Ja Łukasza, bo gra w czołowym klubie świata ! Zaskoczę Cię gdyby Boruc teraz nie grzał ławy , a grał w podzrzędnym klubie włoskiej Serie A na wypożyczeniu to nawet po tej winnej aferze grałby u mnie kosztem Fabiańskiego dlatego że ma jaja!
    Z selekcją pełna zgoda co jak mu wyskoczy chłopak z formą to powie : „sorry koniec selekcji był rok temu??”, ale muszą grac piłkarze tacy jak Boenisch – nawet rezerwowy Werderu a nie pseudo wynalazek Mierzejewski ! Nie ma co się obrażać ,że nie mówi po Polsku, ja nie chce się wstydzić na Euro 2012 , że grają Ci co ładnie śpiewają hymn maja grac najlepsi w danej chwili według Smudy i Ci którzy zagwarantują że pójdą za nim w ogień!
    Pozdrawiam 🙂

  22. Gość: Pan Płemieł, aepm66.neoplus.adsl.tpnet.pl

    2 listopada 2010 at 18:27

    Moim zdaniem jedyną osoba władną rozwiązać ten problem( szczególnie TEN problem ) jest pan palikot.Zna sprawe od podszewki i wie jak ważne jest aby trzeżwi byli najważniejsi ludzie w panstwie(prezydent czy bramkarz reprezentacji). Będzie mu nawet łatwiej bo przecież borubar i smuda to jego byli koledzy partyjni. A na następne zgrupowanie niechaj reprezentacja leci na drzwiach od stodoły osobiście wystruganych przez gajowego to i pijanstwa i o zaczepianiu stewardess też zapomną nasze kopiące moczymordy.

  23. dziaam

    2 listopada 2010 at 19:39

    @magiczny33
    Nie przekonasz mnie, że w 40 milionowym kraju nie znajdziemy chłopaka o umiejętnościach 10 razy większych od Peszki

    Oczywiście, że znajdziemy. Niestety, większość robi kariery na kolei i w kopalniach, a ja mam w czasie Euro inne plany, już zaklepane. Także sorry, musisz jakoś przetrawić Peszkę.

  24. Gość: Lechu, host-89-228-88-166.olsztyn.mm.pl

    2 listopada 2010 at 21:47

    Panowie, gdzie można znaleźć pełen wywiad, nie tylko urywki?

    Dacie jakieś link, czy będzie jutro na nsport cały? Jeśli tak, to o której?

  25. albiceleste10

    2 listopada 2010 at 22:19

    @ Magiczny33:

    Blanc z kadrą Francji przewietrzył aż miło i co jakieś mega gwiazdy grają ??? Średni piłkarze ze średnich klubów!

    Hmmm… coś mi się zdaje, że gdybyśmy mieli choć nastu takich „średnich piłkarzy” z takich „średnich klubów”, jak obecni reprezentanci Francji, to moglibyśmy śmiało pozwolić Peszce i Iwańskiemu alkoholizować się do woli, bo ani jeden, ani drugi nawet nie powąchałby koszulki z orłem.

    w 40 milionowym kraju nie znajdziemy chłopaka o umiejętnościach 10 razy większych od Peszki, ale co ważne z serduchem?

    A znajdziemy? Nazwiska poproszę.

    Chcesz by w meczu otwarcia np. z Niemcami grał na kacu Peszko z Iwańskim , czy wolisz Perqisa i Radka Majewskiego lub Tomka Cywke z Derby gryzących trawę ?

    Chcę, żeby w meczu otwarcia zagrali ci, którzy akurat w tym momencie najbardziej będą się do tego nadawać. Jeśli będą to skacowani Peszko z Iwańskim – przecierpię. Wścieknę się za to, jeśli po raz kolejny na wielkiej imprezie zagrają nie ci, co akurat najbardziej będą się nadawać, „bo cośtam”.
    T.s.d., strasznie to skacowanie Peszki demonizujesz. Ja mam wrażenie, że chłopakowi nawet dobrze by zrobiło, gdyby sobie golnął na uspokojenie przed meczem.

    On umie zapanować

    Skąd wiesz? Bo ja wiem, że umiał. Do tego, że nadal umie, niestety nie jestem przekonany.

    Krytykujesz mnie , że mówię o Fabiańskim numer 1 kogo byś dziś wystawił na mecz otwarcia Tytonia, Szczęsnego????

    To nie tak. Dziś nawet bym tego Fabiańskiego rozważył (z oporami, jego bezjajeczność nieodmiennie mnie przeraża). Ale za półtora roku? Kto wie? Może Boruc znajdzie klub, gdzie będzie grał? Może to samo zrobi Kuszczak? Może przez ten czas fantastyczną karierę zrobi Sandomierski? Może – choć dziś to oczywiście czysta fantazja – Iker Casillas się połamie, a Jerzy Dudek w 17 meczach Realu z rzędu nie puści gola? Wiesz? Ja nie wiem. I dlatego wyrokowanie, że ten, czy ów ma pewne miejsce w składzie, wydaje mi się bezpodstawne.

    muszą grac piłkarze tacy jak Boenisch – nawet rezerwowy Werderu a nie pseudo wynalazek Mierzejewski ! Nie ma co się obrażać ,że nie mówi po Polsku, ja nie chce się wstydzić na Euro 2012 , że grają Ci co ładnie śpiewają hymn maja grac najlepsi w danej chwili według Smudy i Ci którzy zagwarantują że pójdą za nim w ogień!

    Wiesz, ja tam lubię Boenischa. Ciekawy grajek, jak na nasze warunki nawet bardzo ciekawy. Ale średnio chce mi się wierzyć, że on dla kogokolwiek związanego z polską kadrą, czy w ogóle z Polską, pójdzie w ogień. To samo Perquis. To samo ew. Kościelny, czy Acquafresca. I nie chodzi o to, że chłopaki słabo hymn śpiewają. Po prostu dla nich reprezentacja Polski to opcja b. A nie wydaje mi się, aby ktokolwiek chciał się przesadnie dla opcji b poświęcać. Co oczywiście nie znaczy, że wierzę w stuprocentowe zaangażowanie „prawdziwych” Polaków.

    Też pozdrawiam:)

  26. ppiotrekk1990

    2 listopada 2010 at 22:45

    @dne77
    Lato nie chcial zatrudnic Smudy ale nie mial wyjscia. Byc znienawidzonym przez kilka milionow kibicow i nagle zrobic im na zlosc i zatrudnic kogos innwgo niz Smuda byloby dla Grzesia samobojstwem.
    Oczywiscie i tak Lato jest jednym z lesnych dziadkow i nie nadaje sie na ta funkcje, ale jesli chodzi o trenera to nic mu osobiscie nie wolno zarzucic.

    @ Albiceleste

    Smuda nie moze tracic autorytetu. Nie mozna tracic czegos czego sie nie ma.

    @ Magiczny
    Jesli uwazasz, ze Lass Diarra czy Karim Benzema to sredni pilkarze ze sredniego klubu, to Cie musze rozczarowac. Real Madryt to najlepszy zespol XX wieku, najwiecej razy wygral LM i obecnie jest liderem hiszpanskiej La Liga. Takie dokonania chyba nie pasja do sredniego klubu 😉

  27. mr277886

    3 listopada 2010 at 00:30

    Nigdy nie byłem zwolennikiem zatrudnienia Smudy w charakterze szkoleniowca, jak dla mnie zawsze był idealnym trenerem klubowym, natomiast nie przejawiał cech , dzięki którym mógłby zająć stanowisko reprezentacyjne. Dlaczego Smuda odnosił sukcesy na arenie ligowej(albo jeśli nie odnosił, to budził bardzo pozytywne odczucia) ?Wydaje mi się, że CODZIENNE obcowanie z drużyną, poznawanie jej od podszewki, traktowanie piłkarzy z dużą bliskością, generalnie umiejętnośc zrobienia z niej sprawnie działającej maszyny , przy czym materiał ludzki miał przez cały czas taki sam. Wydaje mi się , że efektowny styl gry ekip Smudy wynikał bardziej ze zgrania ( nie tylko na boisku,ale poza nim) niż indywidualnych umiejętności piłkarzy.

    Tymczasem w reprezentacji tego nie ma- Smuda , po pierwsze, ma do czynienia z piłkarzami rzadko, a po drugie, niektórzy są na tyle doświadczeni, że są w stanie się mu „bezczelnie” narzucac . Jak widac, umiejętności ujarzmienia tego typu zachowań nie posiadł- u jego poprzedników afery alkoholowe /obyczajowe były tłumione w zarodku.
    Jak wyjaśnic to, że drużyna , której suma umiejętności jest większa od klubu ekstraklasy, nie tylko nie gra efetkownie, ale gra obrzydliwie? ( na pewno brzydziej od ekipy Janasa czy Engela) Wydaje mi się, że jest to spowodowane właśnie tym, żę Franz jest typowym trenerem klubowym , a specyficzny charakter kadry go przerasta

    Smuda miota się między tym , czy przyjąc taktykę „ustalamy skłąd na euro już teraz i zgrywamy ekipę” czy jednak patrzeć na rozwój sytuacji, ale z kolei kosztem zgrania – zdaje sobie sprawę, że każda z tych ścieżek poddana będzie krytyce i wydaje mi się, że z jego wahań może wynikac łagodzenie kar ( ” kurczę, miałem w sumie oprzec na nim taktykę” ) a z drugiej strony początkowe ich wymierzanie ( ” i tak przez następny rok znajdą się lepsi”)

  28. Gość: Damian, evh62.neoplus.adsl.tpnet.pl

    3 listopada 2010 at 01:48

    Czy bedzie zapodana powtorka tego wywiadu ? np dzisiaj? czy jutro? bo nie moglem we wtorek obejrzec..

  29. pol_michal

    3 listopada 2010 at 10:06

    @Damian
    Powtórka wywiadu dziś o 19.30 w nSporcie
    A o 19.00 – odpowiedź Smudy (z tego co słyszałem, przyjął strategię zejścia z linii ognia, jego cała ta sprawa nie dotyczy)
    A o 20.00 prawdziwy futbol, czyli studio Ligi Mistrzów;)

  30. darek638

    3 listopada 2010 at 11:24

    Wywiad jest cały czas na pierwszej stronie Onetu. Liczę, że wielbiciele Boruca znajdą półgodziny, żeby go posłuchać. Kto nie jest pod jego urokiem niech nie marnuje czasu.
    Idol zaprezentował żenujący poziom zwykłego warszawskiego Drecha ze wszystkimi atrybutami przeklinaniem, grożeniem(jak mu ktoś coś powie…to leje w mordę bo tak został wychowany?!), obrażaniem się a w ogóle to Smuda go prześladuje. Gospodarz Bloga wyraźnie ma słabość do pijących alkohol i ja to rozumiem tylko czy musi o tym pisać?

  31. Gość: Malish, host-80-54-112-34.static.tkt-net.pl

    3 listopada 2010 at 12:55

    hahhaah to ladnie sie franz urzadzil, Frey doznal kontuzji, Boruc bedzie gral w lidze, a Franz go nie powola? albo znowu bedzie musial cofnac swoja nieodwracalna decyzjie albo nie wiem…ale bedzie plul sopbie w brode….jesli oczywiscie Boruc bedzie bronil na wysokim poziomie ale mysle ze z taka motywacja jak teraz ma bedzie naprawde mogl sie pokazac… az mnie ciekawi co powie Smuda.
    jednak nie mam Nki juz…moze ktos wrzuci te wywiady na youtubea?;d

  32. Gość: ślązak, aetq141.neoplus.adsl.tpnet.pl

    3 listopada 2010 at 13:00
  33. pol_michal

    3 listopada 2010 at 13:25

    @darek638
    Na mój szacun Boruc zasłużył sobie tym, że udzielił tego szczerego wywiadu, mimo iż jest nr 2 w Fiorentinie bez szans na 1 i jego pozycja w kadrze jest żadna. Nie mógł wiedzieć, że Frey odniesie kontuzje. A mimo to nie milczał, nie podlizywał się, że może trener przebaczy, może mu się odwidzi, może powoła rezerwowego…
    Knajacki język to inna sprawa, ale takim samym posługuje się Franz, niestety ostatnio także w oficjalnych wywiadach (vide robienie miękkim ch… w ‚Polsce The Times’).

    @Malish
    Jeśli Boruc będzie dobrze grał w Fiorentinie, to do kadry, czy chce tego Smuda czy nie, powołamy go MY – Wy, ja, społeczeństwo powoła;)

    @Malish
    Jeśli Boruc będzie dobrze grał w Fiorentinie, to do kadry, czy chce tego Smuda czy nie, powołamy go MY – Wy, ja, społeczeństwo powoła;)

  34. Gość: Malish, host-80-54-112-34.static.tkt-net.pl

    3 listopada 2010 at 13:41

    no i fajnie, obejrzalem sobie wywiad bardzo fajny, chociaz troche dziwnie zrobiony, te szumy przey kamerze na Boruca i kompletna cisza przy Sergiuszu, przez czesc wywiadu zastanawialem sie czy to nie byl jednak wywiad na odleglosc ale nie wazne…
    no oczywiscie Smuda nie bedzie mial wyboru. bardzo licze na Boruca, i rowniez na Smude.
    mam nadzieje ze Boruc jest na tyle slinym czlowiekiem ze da sobie z tym rade, juz nie raz dawal sobie rade w trudnych sytulacjach. porownuje jego sytulacje do Rooneya. kryzys w zyciu prywatnym, to wydaje sie byc za Borucem, chociaz nigdy nie wiadomo co w nim siedzi, sprzeczka w klubie/rep. .
    Rooneya uwazalem za jednego z silniejszych psychicznie pilkarzy, a okazalo sie ze bardzo latwo jest zlapac dola z ktorego ciezko sie wygrzebac.
    nie moge sie doczekac meczu fiorentiny 🙂

  35. antropoid

    3 listopada 2010 at 14:26

    Piłkarze – głupole, bo po 1 – występy kadry i jej zgrupowania są zawsze na pierwszym miejscu jeśli chodzi o zainteresowanie mediów i kibiców, a alkohol to temat coraz bardziej drażliwy, więc mogliby sobie darować takie jawne popijawy na pokładzie samolotu, po 2 – fatalnie świadczy to o mentalności tych zawodników, skoro w wieku trzydziestu – trzydziestu paru lat wciąż zachowują się niczym nastoletni gówniarze – traktujący zgrupowania jak doskonałą okazję do urwania się z domu spod kurateli rodziców. Po 3 – bo nie chce im się pomyśleć, że takimi wyskokami przynoszą wstyd nie tylko sobie, ale i swoim rodzinom.
    Szczególnie idiotyczne jest postępowanie Boruca, który już miał z tego powodu przekopy, a mimo to dalej robi to samo.

    Inna sprawa to trener, który nie ma u piłkarzy autorytetu, na co zresztą solidnie zapracował i dalej pracuje – pozwalając sobą sterować związkowym pasibrzuchom, a przede wszystkim głupimi, nieprzemyślanymi wypowiedziami, oraz podejmowaniem na pokaz radykalnych, „nieodwołalnych” decyzji, z których zaraz potem się wycofuje.

  36. magiczny33

    3 listopada 2010 at 17:06

    @ ppiotrekk1990

    Zaskoczę Cię pewnie niezmiernie ale jestem od paru ładnych lat BARDZO WIERNYM kibicem Realu Madryt ! Wyobraź też sobie że te 2 gwiazdeczki siedzą w klubie który kocham na głebokiej ławce rezerwowych co więcej uważam ich za pierwszych do odstrzału! Nie podnieca mnie że Benzema zrobił 2 asysty ostatnio bo on ma strzelać bramki a nie plątać się po boisku! Lass to gość dobry do As Monaco , a nie klubu najlepszego na świecie ( TU PEŁNA ZGODA) !

    @ dziaam

    Nie miałem na myśli Ciebie 🙂

    Tylko takich chłopaków jak :

    Kamil Grosicki, Patryk Małecki, Tomasz Cywka , Radek Majewski , Jacek Kiełb,
    Kucharczyk z Legi Warszawa i wielu innych , każdy z nich jest dla mnie lepszy na dziś od Peszki i Iwańskiego ! A dwaj pierwsi wielokrotnie potrafili powiedzieć zrobiłem źle jak Grosicki o uzależnieniu od hazardu czy Małecki za wypowiedzi , a tak kochani przez WAS PEszko i Iwański śmieją się przed kamerą POLAKOM w twarz!!!

    @ albiceleste10

    „T.s.d., strasznie to skacowanie Peszki demonizujesz. Ja mam wrażenie, że chłopakowi nawet dobrze by zrobiło, gdyby sobie golnął na uspokojenie przed meczem. ”

    Ja niczego nie demonizuje ale nie usłyszałem od nich przepraszam tylko wypowiedzi że inni też pili a oni biedaczki spacerowali po korytarzu!

    „To nie tak. Dziś nawet bym tego Fabiańskiego rozważył (z oporami, jego bezjajeczność nieodmiennie mnie przeraża). Ale za półtora roku? Kto wie? Może Boruc znajdzie klub, gdzie będzie grał? Może to samo zrobi Kuszczak? Może przez ten czas fantastyczną karierę zrobi Sandomierski? ”

    Pełna zgoda Boruc już jest dziś numerem 1 na pół roku przunajmniej , Tytoń naprawdę przyzwoity bramkarz , a Szczęsny nawet jakby grał w 2 lidze angielskiej zasługuje na powołanie ! Tylko ja mówię o sytuacji na dziś tu i teraz tylko Fabian i Boruc się liczą ale ten „chory” Franz już zamyka drogę Borucowi pytanie za co za 2 małpki czy za to że powiedziła prawdę o kulisach szatni?????

    „Po prostu dla nich reprezentacja Polski to opcja b. A nie wydaje mi się, aby ktokolwiek chciał się przesadnie dla opcji b poświęcać. Co oczywiście nie znaczy, że wierzę w stuprocentowe zaangażowanie „prawdziwych” Polaków”

    Tu się bardzo mylisz Boenisch grając na 50 procent jest najlepszym lewym obrońcą dla NAS na dziś ! Perqis da bramkarzowi 10 razy większą pewność niż staruszek Żewłakow czy miotający się o własne nogi Glik!
    Ja też chciałbym 11 POLAKÓW z krwi i kości ale wolę pół składu mówiącego po angielsku , ale zanjącego takie słowa jak : taktyka, pressing, nie odpuszczanie na centymetr. Obejrzyj sobie 2 połowę meczu POLSKA- Niemcy na Euro 2008 wchodzi Roger( według Ciebie mający kadrę za opcję B) i ośmiesza obrońców jak Lahm przechodzi nawet po 3 ale… no właśnie nie ma komu dograć piłki 🙁
    Tacy zawodnicy ja Perqis , Smolarek , Roger, Arboleda byli wychowywani w INNYM ŚWIECIE piłkarskim i grzejąc w ławę mieliby na Euro lepszą wytrzymałość niż Peszko , Iwański itp.

    POZdrawiam 🙂

  37. Gość: jay, otwoh002-intercars.inetia.pl

    4 listopada 2010 at 11:58

    I co Smuda odpowiedział? Wczoraj zapomniałem, a dziś jeszcze jakoś nikt o tym nie napisał.

  38. Gość: vandamme, dga150.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 listopada 2010 at 23:45

    Jak pracownik skończy zmiane w fabryce i idzie sie przebrac to nie ma prawa do chwili opuszczenia zakładu pic alkoholu,wiec Boruc niech nie gada głupot,bo nie leciał swoim samolotem za swoja kasę.Każde konkretne pytanie kwitował „nieważne”zamiast odpowiadać.Kim on jest,ze odstawiał popisy przy młodszych reprezentantach?Smuda miał udawac przy „młodych”,że nie ma sprawy,bo szarża pozwala Borubarowi chlać na pokładzie?Chociaż resztki honoru powinny go powstrzymać przed wyżalaniem sie w mediach na trenera.Niech zapieprza na maksa,nie tyka alkoholu w poblizu trenera i wtedy jak bedzie niedoceniony to moża sie odzywac.Za stare zasługi dostaje sie medal i idzie na emeryturę-a nie powołanie do kady.Wiadać,że Borubar nigdy nie poracował jak wiekszośc ludzi,bo chyba buja w obłokach jak mysli,ze w zakładach pracy nikt nikogo nie wyzywa,nie „szkoli” i ustala swoich zasad-jak jest w kadrze-to ma słuchac trenera ktokolwiek by nim nie był.Terleckiego słyszałem w nSport,ale zal chłopaka,bo żadnej kariery nie zrobił i jako ekspert tez jej nie zrobi,bo plecie bzdury,a o Jagodzie-wszechwiedzącym lepiej nawet nie wspominać.A do p.Pola mam prosbę-niech Pan p.Michale nie broni Borubara ,bo rozumiem,że w takim razie trzeba zmienić trenera,bo nie pozwala „starej gwardii” pić i sie panoszyć?Smuda błądzi,ale z takim materiałem piłkarskim nic zrobić na ten czas nie szło,wiec raczej pomagajcie mu(dziennikarze)w poszukiwaniach,bo sądzi Pan,ze ktos nowy cos osiągnie.Pomimo rozczarowania tym,co do tej pory popieram Smude i kibicuje mu.

  39. Gość: vandamme, dga150.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4 listopada 2010 at 23:55

    Jak pracownik skończy zmiane w fabryce i idzie sie przebrac to nie ma prawa do chwili opuszczenia zakładu pic alkoholu,wiec Boruc niech nie gada głupot,bo nie leciał swoim samolotem za swoja kasę.Każde konkretne pytanie kwitował „nieważne”zamiast odpowiadać.Kim on jest,ze odstawiał popisy przy młodszych reprezentantach?Smuda miał udawac przy „młodych”,że nie ma sprawy,bo szarża pozwala Borubarowi chlać na pokładzie?Chociaż resztki honoru powinny go powstrzymać przed wyżalaniem sie w mediach na trenera.Niech zapieprza na maksa,nie tyka alkoholu w poblizu trenera i wtedy jak bedzie niedoceniony to moża sie odzywac.Za stare zasługi dostaje sie medal i idzie na emeryturę-a nie powołanie do kady.Wiadać,że Borubar nigdy nie poracował jak wiekszośc ludzi,bo chyba buja w obłokach jak mysli,ze w zakładach pracy nikt nikogo nie wyzywa,nie „szkoli” i ustala swoich zasad-jak jest w kadrze-to ma słuchac trenera ktokolwiek by nim nie był.Terleckiego słyszałem w nSport,ale zal chłopaka,bo żadnej kariery nie zrobił i jako ekspert tez jej nie zrobi,bo plecie bzdury,a o Jagodzie-wszechwiedzącym lepiej nawet nie wspominać.A do p.Pola mam prosbę-niech Pan p.Michale nie broni Borubara ,bo rozumiem,że w takim razie trzeba zmienić trenera,bo nie pozwala „starej gwardii” pić i sie panoszyć?Smuda błądzi,ale z takim materiałem piłkarskim nic zrobić na ten czas nie szło,wiec raczej pomagajcie mu(dziennikarze)w poszukiwaniach,bo sądzi Pan,ze ktos nowy cos osiągnie.Pomimo rozczarowania tym,co do tej pory popieram Smude i kibicuje mu.

  40. dziaam

    5 listopada 2010 at 11:07

    @magiczny33
    Kamil Grosicki, Patryk Małecki, Tomasz Cywka , Radek Majewski , Jacek Kiełb,
    Kucharczyk

    Pisałeś o jakichś tajemniczych piłkarzach o umiejętnościach 10 razy większych od Peszki, a wymieniłeś kopaczy o poziomie do Peszki bardzo zbliżonym. To jest dzisiejszy kwiat piłkarstwa polskiego, czy Ci się to podoba, czy nie.
    Można się spierać, czy Peszko, czy Małecki, ale różnice między nimi są tak minimalne, że Twój komentarz staje się bezsensowny.
    Aha. Nie zgadzam się z poglądem, że jak już nie możemy mieć dobrej polskiej reprezentacji, to miejmy chociaż dobrą. Wolę słabą, ale polską.

  41. Gość: vandamme, dfe11.neoplus.adsl.tpnet.pl

    5 listopada 2010 at 13:24

    Jeszcze tylko dodam,ze sam fakt,że Boruc jest obecnie najlepszym bramkarzem w
    Polsce(bo tez tak uwazam)nie upowaznia go do przejmowania sterów i zarządzania reprezentacją.Nie tacy jak on byli za picie odsuwania(Ronaldinho miedzy innymi przez swoje wyskoki i libacje wyleciał z kadry)a kim jest nasz Boruc?Gdyby faktycznie był takim The Best jak nam sie wydaje to nie wylądowałby w Fiorentinie(15 miejsce w lidze włoskiej),ale chociaz w jakims klubie dolnej części tabeli ligi angielskiej.Sam sie zastanawiam dlaczego nikt nie chciał na wyspach naszego „wielkiego Boruca”?A moze tylko nam sie wydaje,że jest wielki i dzieki nam uwierzył w to i sam Boruc?
    W kazdym bądź razie jeżeli chodzi o klasę zawodnika to do Dudka Borucowi daleko. Jurek miał prawo robic takie ustawione konferencjo-wywiady i psioczyć na Beniteza(wygrał mu LM i poszedł w odstawkę),ale tego nie zrobił…bo Dudek to profesjonalista,a nie mazgaj.Panie Michale jaką odwagą niby niby wykazał sie Boruc lecąc ze skargą na Smudę?On wie,ze jest załatwiony dla kadry na amen i jedyne co mu pozostało to dyskredytować trenera.Jak Capello odstawił Beckhama od kady Realu to ten drugi tak naginał na treningach,ze swoja postawa zmusił trenera do postawienia na niego ponownie i poprowadził Real do mistrzostwa.Capello doceniając to zabrał Becksa nawet na mundial pomimo kotuzji,aby jako przykład profesjonalisty był z druzyną.Beckham nie płakał w mediach na Capello tylko zasuwał.Takich przykłądów jest wiele i w porównaniu z tym profesjonalistami Boruc to dziecko z piaskownicy.

  42. Gość: jechane, ip122-204.efuzja.net.pl

    8 listopada 2010 at 16:38

    Kiedyś miałem okazję poznać bliżej Jana Urbana, to b yło w Pamplonie kiedy tam grał w Osasunie. Gadaliśmy sobie o piłce, o polskiej lidze i tym co różni tę naszą ligę od tamtej. Zasadniczo wtedy różniło wg Janka, to że po pierwsze na treningach bawiono się z piłką i uczono się jak nad nią panować a nie boiegano po górach kilkanascie kilometrów dziennie. Ale druga różniac to było to, że tam nikt nie pił nawet piwa, przed i po meczu, a to co opowiadał o zwyczajach w Polsce i np na zgrupowaniach wielkiego wtedy Gornika, przypadkach znanych ligowych zawodników naprawde zdolnych…Profesjonaliści się szanują, dlatego ni piją, nie palą…mieli to w kontraktach. Boruc i kumple sie nie szanują bo nie są profesjonalistami., szukajkmy w kadrze takich co przynajmniej chcą być

  43. Gość: koczerwa, h82-143-162-44-static.e-wro.net.pl

    8 listopada 2010 at 21:48

    Panie Michale. Oglądałem Pana 8.11.2010 w nSport w „Poniedziałkowym programie piłkarskim”. Dziwię się, że bierze Pan w nim udział. Przecież traktują tam Pana jak chłopca do bicia, gdy nie zgadza się Pan z nimi. A już ten p. Ryczel, ten niekompetentny sprawozdawczyk sportowy, robiacy za gwiazdora, nie potrafi ukryć swego uwielbienia dla Boruca, który skandalicznie zachowywał się w czasie powrotu z kadrą z Ameryki. Cała ta ekipa z nSport uważa się za super ekspertów, ustalają już skład, traktując każdego trenera jak kogoś zbędnego. Niech sie Pan z nimi nie identyfikuje. Nie są tego warci. Niech ma Pan swój honor.

  44. Gość: vandamme, dgg116.neoplus.adsl.tpnet.pl

    9 listopada 2010 at 13:38

    Zgadzam sie z przedmówcą-Panie Michale szkoda nerwów na takich malkontentów jak tzw.ekspercie w PMP.Brawo za wczorajszy program.Pokazal im Pan,ze mozna mieć swoje zdanie-szczególnie Ryczelowi,który w swojej naiwności nawet nie potrafi ukryż kolesiostwa z Borucem.Zreszta Jagoda-Wszechwiedząca sam powiedział,ze dzieki temu pseudo-wywiadowi o nSport jest głosno-wiec będą go w jakims sensie bronic.Niech Pan nadal trzyma swoje zdanie i nie da sie zaszczuć.

  45. Gość: Kozi, 093105167166.elblag.vectranet.pl

    9 listopada 2010 at 17:01

    Witam. panie Michale…jak słysze pana np..we wczorajszym wydaniu o 20 na N sport….to z całym szacunkiem…mało sie pan zna na piłce…naprawde…To widac bardzo czesto w tych programach..To co robi Smuda ostanio to jaks paranoja….a to jakies dziwne powołanie np..Salomona…to Teraz Brozka….I Mysle,ze takich zawodnikow jak Boruc sie nie odstawia…Pan cos Tydzien temu mowił,ze jest fabianski…gra dobrze….o toz jestem kibicem legii..i mam szacunek do Łukasza…ale 4 mecze juz pana przekonały,ze ma grac?? Wogle ale to wogle pan sie nie zna….i N sport robi bład pana zatrudniajac…akurat Boruc powinismy go całowac..by chciał grac w kadrze…bo to jedyny dobvry i pewny punkt….ale ….Pozdrawiam

  46. jesse100

    3 grudnia 2010 at 16:13

    Boruc to pała ,jak te dwa cichochłopki geje z m jak m co innego można sie spodziewać po chłopakach z siedlec hehe

  47. Gość: , 095160027223.swiebodzin.vectranet.pl

    26 stycznia 2011 at 04:05

    artur dasz rade wal to tam gdzie ciebie nie chcą wstydu zaoszczędzisz

Zostaw odpowiedź