Historyczny Mazurek na Narodowym!

Aż łezka się zakręciła… Tyle lat czekaliśmy na taki Stadion, przez duże „S”! Niesamowite uczucie usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego z 58 tysięcy gardeł (na Euro 2012 tylko polskich kibiców nie wejdzie). I nawet słynna piosenka o PZPN zabrzmiała tylko raz, przez maleńką chwilę i szybko zgasła. Prawdziwe święto! I jeszcze taki klasowy rywal… O! Wojtek właśnie ładnie wypiąstkował strzał Cristiano Ronaldo!

Sorry za jakość filmiku, ręka drżała, a też ściśnięci siedzimy jak śledzie.

38 komentarzy

  1. Gość: b, 87-205-196-239.adsl.inetia.pl

    29 lutego 2012 at 21:48

    Jak bym zrobił tak, że obowiązkowo przed meczem trzeba iść na naukę śpiewu hymn. Kibicie żałośnie śpiewają. Melodia ze 3sekundy słowa wyprzedzała.

  2. Gość: , drms-590dc3b3.pool.mediaways.net

    29 lutego 2012 at 21:55

    Boze, jaki obciach. Hymny jajowaly, Ronaldo lal ze smiechu, Smuda patrzyl zirytowany na glosniki, a tu ktos wyniosle momenty i historyczne mazurki wychwala. Jak w stolicy nie maja porzadnego odtwarzacza mp3 to chetnie pozycze. Obawiam sie, ze cale to Euro bedzie takie wyniosle i historyczne. Bedziemy klepali sie po ramionach ze lzami w oczach a reszta Europy bedzie miala ubaw z tego, ze najprostsze zadania nas przerastaja.

  3. Gość: starks, r9.ists.pl

    29 lutego 2012 at 23:23

    po pierwsze nie było kompletu 58 tys, po drugie Hymn Narodowy należy śpiewać:)!

  4. alienisko

    29 lutego 2012 at 23:35

    Nie wiem jak to wyglądało na żywo, ale przed TV, to ja się zniechęciłem po raz kolejny do oglądania kadry.

    Cytując za samym sobą ( andrzej.chrystyniak.pl/692/jednym-okiem-na-debiut-stadionu-narodowego/ )

    Tak patrzę od czasu do czasu na mecze naszej piłkarskiej reprezentacji i widzę, że od wprowadzenia Kart Kibica, to dopingu ta drużyna nie ma wcale. Dziś nam inauguruje Stadion Narodowy i takich kilka luźnych spostrzeżeń mnie naszło.

    Akustyka i odbiór dźwięku z trybun jest do bani. Ja chcę mecze na Śląskim!
    Wydawało mi się, że nie ma tam być bieżni lekkoatletycznej, więc dlaczego te trybuny tak daleko?
    Szczęsnego przebrali za smerfa.
    Rybus, to najlepsze, co się trafiło w polskim futbolu w ostatnim czasie.
    Osobne brawa dla TVP. Od 20 lat te same plansze przedstawiające składy. Jeżeli obcokrajowcy też je oglądają, to pewnie myślą, że u nas taka technologia, że jeszcze Internetu w domach nie ma.

    Nie mówiąc o totalnym braku emocji.

  5. Gość: kyka, pn146-240.polanka.net.pl

    29 lutego 2012 at 23:39

    zgadzam sie.. liczylem ze doping bd mega glosny i nieuttepliwy taki ktory doda skrzydel zawodnikom.. a bylo wiecej gwizdow i gluchej ciszy az zle sie to ogladalo. i co do tych akrt mam takie samo zdanie.. wystarczy wspomniec meczy na slaskim.. tyle w temacie

  6. michasiuu

    29 lutego 2012 at 23:50

    A mi się w ogóle nie podobało zachowanie kibiców przy zmianie Ronaldo, te gwizdy pokazały poziom widowni o hymnie nie wspominając. Wrócę do zmiany , człowiek z kulturą grał schodząc nawet bił brawo dla kibiców a co w zamian ? Szkoda że do szatni Realu Ronaldo nie przywiezie wrażeń z pięknego stadiony z najlepszym dopingiem… tylko piękny stadion z hmmm oszczędzę słów na trybunach! Pozdrawiam

  7. t.hejan

    29 lutego 2012 at 23:59

    Mi też się zakręciła łezka w oku. Irkowi możemy podziękować za 0:0, niestety. Mamy piękny stadion, atmosfera naprawdę fajna chociaż zabrakło śpiewów więcej, troche zorganizowanego dopingu by się przydało. Niepotrzebne gwizdy przy zmianie Ronaldo. Szczęsny niezawodny. Perquis, Obraniak, polskie BVB żyje. Mierzej dobra zmiana. Gramy coś. Moim zdaniem będzie dobrze. Dziękuję, dobranoc 😉

  8. futbolbim

    1 marca 2012 at 00:11

    Smuda znów bredzi, doping był tragiczny, podobnie jak gra. Po meczu Klub PZPN – Portugalia – tutaj:
    futbolbim.blogspot.com/2012/03/stadion-i-dugo-dugo-nic-klub-pzpn.html

  9. Gość: legion, 87-205-252-68.adsl.inetia.pl

    1 marca 2012 at 00:12

    Jeździliście po kibolach w mediach , śmialiście się z ultrasów to macie doping pikników . Kiedyś było tak że gdy mecz odbywał się w Warszawie to doping był prowadzony przez lidera ultrasów Legii ( w Krakowie przez ich gniazdowego etc.) . Obecnie kibice klubowi w tym ja stwierdzili że jak nas tak postrzegają w mediach jako bandytów to FUCK EURO , sami sobie śpiewajcie dlatego teraz dziwienie się że nie ma odpowiedniego dopingu jest śmieszne ..

  10. Gość: starks, r9.ists.pl

    1 marca 2012 at 00:25

    zgadzam się „legion”, w szczególności „podziękować” za antykibicowskie teksty należy temu Panowi z 14 sekundy filmiku.

  11. Gość: , ip-109-196-240-126.static.system77.pl

    1 marca 2012 at 00:48

    Legion, biedaczek się obraził…Taki duży kibolek, a taka maruda, no no…Mamusia kupi lizaczka.

  12. Gość: legion, 87-205-252-68.adsl.inetia.pl

    1 marca 2012 at 01:01

    ip nie obraziłem się tylko odpowiadam tym którzy się dziwią skąd nagle taka zmiana postawy Polskich kibiców. A co do lizaczków to lubie chupa chupsy czy jakoś tak także dam ci 5 zł polecisz do sklepu i mi kupisz (jak nie sięgniesz po tego lizaczka to poproś kasjerkę ), reszta dla ciebie !!

  13. Gość: lupo, dynamic-78-8-122-49.ssp.dialog.net.pl

    1 marca 2012 at 01:25

    Michał,gdzie taka GWIAZDA jak TY siedziała??? Krótko…Jeleń na mecz-test przed Euro -tragedia + zażenowanie,nie z jego winy oczywiście,ale Juskowiak po 3 dniach treningu też by gorzej nie wypadł,Brak napastników – nie ma Lewego i co? d….a?!w/w,Brozek i to wszystko?na Euro też będziemy mieli tylko Lewandowskiego?a jak będzie kontuzjowany,to co wtedy? gdyby Smolarek nie zmarnował talentu w pogoni za kasą,a nie za formą,byłby dziś naturalnym zastępcą Lewego,ale wielu także nie dostało prawdziwej szansy na pokazanie się w kadrze,bo Smuda wolał i woli nadal zremisować,niż zaryzykować i wygrać,bo wy,tzw.dziennikarze,po każdej przegranej mielibyście swoje 5 smutnych minut…W dzisiejszych czasach śp.Pan Górski i Pan Piechniczek nie mieli by szans na sukces,bo co redakcja,to w każdej Ferguson,Mourinho lub jeszcze lepsi!Napatrzycie się na LM,gdzie w najlepszych 8 zespołach tych rozgrywek gra 160-ciu jednych z najlepszych piłkarzy z całego świata,a potem chcecie,aby taka reprezentacja jak polska,grała wam to samo…W dzisiejszym meczu z Portugalią ten strach Smudy przed wami i przed wykreowanymi przez was tabunami pseudo-znawców piłkarskich,był jeszcze raz widoczny…Zmiany jakich dokonywał i minuty meczu,w których to robił,podporządkowane były jednemu celowi,NIE PRZEGRAĆ! Gdyby chciał sprawdzić rezerwowych,zmiany przeprowadził by w przerwie,lub najpóźniej do 60 minuty…Gdyby to był ten Franz z polskiej ligi…Tym razem winy nie ponoszą z wami cykliści!

  14. autor_widmo

    1 marca 2012 at 02:41

    Polak maruda i mu nie dogodzisz.

  15. matik155

    1 marca 2012 at 03:03

    Ja byłem na meczu.
    Doping momentami mega głośny, ale ogólnie doping ma poziomie. I tak było lepiej niż z Niemcami w Gdansku czy Włochami we Wrocławiu. A jeszcze patrzac na to, ze Portugalczycy przez bardzo długi czas utrzymywali się przy piłce i mecz był troche nudnawy to doping wypadl przyzwoicie…

  16. dante1002

    1 marca 2012 at 03:39

    Szkoda, że nie przegraliśmy.

  17. Gość: EL Pipita, gno101.internetdsl.tpnet.pl

    1 marca 2012 at 08:22

    jakby to Patryk Małecki powiedział zabrakło tylko kiełbasek do tych wieśniackich gwizdów! na szczęście Ronaldo gra w normalnym kraju i do Polski nie musi często przyjeżdżać! a raczej przylatywać swoim odrzutowcem bo w przeciwieństwie do wielu polaczków stać go za swoją ciężko zarobioną kase a ich to boli jak widać xD ale będzie obciach na euro, nie przypadkowo śmieją się z wielu polaczków za granicą…HM!

  18. Gość: Hans, netpanel-87-246-194-14.umcs.akademiki.lublin.pl

    1 marca 2012 at 09:12

    Na stadionie nie było biało-czerwonych byli czerwoni tzn. BURACTWO. Kiepskie kibicowanie i żałosne zachowanie po zejściu Ronaldo, dlaczego WY dziennikarze milczycie ??

    Panie Michale ??

  19. Gość: dilo, akn170.internetdsl.tpnet.pl

    1 marca 2012 at 10:59

    dokładnie. zastanawiające jest to milczenie dziennikarzy. Przecież te gwizdy były ŻAŁOSNE. Doping słabiutki, ale to potrafię zrozumieć – brak zorganizowanej akcji. Ale po co te gwizdy?? Wstyd po prostu totalny!!!

  20. glowas12345

    1 marca 2012 at 11:09

    Gwizdy bardzo brzydkie, Ronaldo może nie zagrał rewelacyjnego meczu, ale tez nie był tak słaby by go wygwizdać, nie wiem czy ktoś może oczekiwał gry z jego strony na 100% przecież sezon dla niego wchodzi w decydującą fazę i ewentualna kontuzja nie byłaby mile widziana. Dlatego chciał pokazać sie z dobrej strony ale tez asekurować 🙂

    A co do oprawy, pamiętając hymn z MS2002, wczoraj podczas hymnu zacząłem odruchowo Górniak szukać na ekranie, żeby nei robić obciachu, następnym razme po prostu wyłączyć ten spieszący sie podkład, a sami kibice jak zaśpiewają na pewno będzie w rytmie, bo to nie ich wina tylko akustyki i fizyki rozchodzenia sie fal dzwiekowych.

  21. antropoid

    1 marca 2012 at 11:40

    Z tym hymnem, to raczej wyszły jaja, kibice nie nadążali za podkładem. Jesteśmy chyba jedynym krajem, który ma tyle wersji jednego hymnu. Albo tempo jest rozwlekłe jak flaki z olejem, albo przyspieszone, jakby orkiestrze kończył się tlen.

    A doping być może zależał od rangi meczu, bo np. na ostatnich turniejach mistrzowskich Polacy narzekać nie mogli.

  22. antropoid

    1 marca 2012 at 11:45

    Gość: EL Pipita, gno101.internetdsl.tpnet.pl
    „…jakby to Patryk Małecki powiedział zabrakło tylko kiełbasek do tych wieśniackich gwizdów! na szczęście Ronaldo gra w normalnym kraju i do Polski nie musi często przyjeżdżać! ”
    ——————-

    Ty chyba telewizji w domu nie masz, albo dostępu do odpowiednich kanałów, bo inaczej wiedziałbyś, jak go „fetują” w Anglii – poza Old Trafford, albo w Hiszpanii – poza Bernabeu. Zresztą nawet kibice Realu zgotowali mu koncert gwizdów po kolejnej porażce z Barceloną.

  23. dr_dedoverde

    1 marca 2012 at 12:35

    @antropoid
    No właśnie. Kibice Realu – oni powód mieli. Ronaldo grał też w Anglii dla MU więc go tam niezbyt lubią, czyli mają naciągany powód do gwizdów. Co jednak Crisitano zrobił Polakom, żeby go od razu wygwizdywać?
    Taka moda, buractwo nie umie dopingować to jeszcze taką szopkę odwala.
    Tak wygląda doping pikników. Wkupili się w jakiś Klub Kibica i myślą, że to jakiś exclusive a tymczasem to tylko dojenie z nich kasy.
    Zresztą hymnu zaśpiewać nie potrafią to czego tu oczekiwać więcej.

  24. karas.1983

    1 marca 2012 at 12:40

    Z taką grą nie mamy czego szukać na EURO… Tam drużyny nie będą spacerować jak Portugalczycy wczoraj…

    Na dzień dzisiejszy żadnych szans na wyjście z grupy. Chyba, że trenerowi znowu pomogą niebiosa, tak jak podczas pracy w Widzewie czy Lechu. Bo umiejętnościami i taktyką to my nic nie ugramy. Trio z Borussi może nie wystarczyć. Boję się również o Wojtka Sczęsnego… Tak na mój gust to zbyt młody jest… Może zawalić nam mecz na EURO, może nie wytrzymać presji. I zbyt sztuczny, na siłę stara się małpować tatusia.

    Idealnym bramkarzem na taki Turniej jest Boruc. Doświadczony, ograny, z całym bagażem życiowych i piłkarskich doświadczeń. Czy tylko ja uważam, że ten zawodnik jest wprost stworzony do gry w wielkich Turniejach? Czy tylko ja pamiętam MŚ 2006 i EURO 2008? Nie! Podobnie uważa zdecydowana większość polskich kibiców, niestety inaczej myśli Smuda i jego pomagierzy.

    A byłbym zapomniał. Nieźle zaprezentowali się wczoraj Wasyl z Perquisem na środku. Może to jest właśnie nasz duet stoperów na EURO? Boże uchowaj przed Arkadiuszem Pechowym Głowackim.

    Co do dopingu to się nie wypowiem, gdyż niestety obowiązki zawodowe nie pozwoliły mi być na stadionie. A ocenianie dopingu sprzed telewizora jest zwyczajnie niepoważne.

    Już tylko 99 dni tak?

  25. Gość: matt, 81-219-86-213.adsl.inetia.pl

    1 marca 2012 at 13:00

    DO „Gość: b, 87-205-196-239.adsl.inetia.pl”

    Miales w szkole fizyke? Pewnie nie, bo gdybys mial to bys sie dowiedzial, ze dzwiek rozchdozi sie z predkoscia okolo 340m/s. Jesli trybuny sa od siebie oddalone o conajmniej 100m to trudno jest zsynchronizowac spiew, bo slyszysz przeciwna trybune po okolo 1/3s. Rowniez dzwiek z glosnikow dochodzi z rozna predkoscia do roznych trybun. Zmierz sobie czas opoznienia spiewu i na pewno nie sa to 3s a ponizej 1 sekundy. Idz na kurs fizyki.

  26. Gość: Matt Saarmoon, 178-36-92-108.adsl.inetia.pl

    1 marca 2012 at 13:10

    Dzień dobry Panie Michale. Odważyłem się na Pańskim blogu podzielić się moimi przemyśleniami w dwuczęściowym, przydługim wywodzie, ale proszę o cierpliwość podczas lektury.

    część pierwsza

    Na sto dni przed EURO 2012 towarzyskim meczem piłkarskiej reprezentacji Polski z ekipą Portugalii miała miejsce inauguracja Stadionu Narodowego w Warszawie. To był ostatni poważny sprawdzian reprezentacji przed rozpoczynającymi się 8 czerwca mistrzostwami. Próba generalna okazała się po raz kolejny ciężką orką i wypadła bezbramkowo.

    Można było odnieść wrażenie, że Portugalczycy grają tak, aby najmniej się zmęczyć. Widać było, że mają wielkie możliwości i gdyby tylko chcieli zagrać na poważnie to bez trudu strzeliliby Polakom kilka goli. Ich przewaga w posiadaniu piłki przed przerwą była miażdżąca. Gdyby spojrzeć na grę naszej drużyny w środę i podczas rozegranego we wrześniu meczu z Niemcami to widać niestety regres. Podczas tamtego meczu w Gdańsku Polacy konstruowali o wiele ciekawsze akcje. Tam także zremisowaliśmy, tylko że 2:2.

    Franciszek Smuda przed meczem Polska-Portugalia liczył na spokój. I tak się stało. Było spokojnie, jak na wojnie: Tam pir…nie, tam pier…nie i …dalej spokojnie. Portugalia zaczęła tak: w bramce Patrício, obrona Joo Pereira, Pepe, Bruno Alves, Coentro; w pomocy Veloso, Meireles, Moutinho i atak stanowili Nani, Ronaldo, Almeida.

    Z Ireneuszem Jeleniem w ataku i Rybusem w pomocy rozpoczął mecz na Narodowym Smuda. Skład uzupełnili Szczęsny, Piszczek, Wasilewski, Perquis, Wawrzyniak , Błaszczykowski, Dudka, Polanski i Obraniak. Kadra Smudy to konfiguracja gwiazd i nieco mniej wyraźnych ciał, która wciąż nie stanowi jasnego zbioru. To raczej grupa jakby wciąż przypadkowa. Nasi reprezentanci niewątpliwie umieją grać w piłkę, posiadają dość stabilne podstawy warsztatu, jednak wciąż im brakuje wspólnej dla wszystkich melodii, w rytm której będą dążyć od zwycięstwa do zwycięstwa.

    Nie ma się co oszukiwać. Polska drużyna zagrała bez stylu, polotu i z brakiem organizacji w środku pola. Strata goniła stratę. Nie byli w stanie momentami utrzymać się przy piłce dłużej niż kilka sekund, ilość celnych podań wołała o pomstę do nieba. Jeśli chodzi o formacje defensywną to pochwalić można by jedynie stoperów, którzy w przeciągu 90. minut przyzwoicie wywiązywali się ze swoich zadań taktycznych. Pomoc do dupy. Ireneusz Jeleń biegał osamotniony z przodu, a jak już dostał przypadkową piłkę to ją zmarnował.

    W ataku nie mieliśmy kim postraszyć Portugalczyków, bo mięsień w ligowym spotkaniu Bundesligi naciągnął Robert Lewandowski, a wśród jego zmienników od biedy aż piszczy. Trzymanie wczoraj na boisku Jelenia było jak mobbing ze strony Smudy – do gry kombinacyjnej się nie nadaje, podawał niecelnie na trzy metry, spartaczył nawet wtedy, gdy o strzelenie gola poprosił go gapowaty rywal. Może inaczej by to mogło wyglądać gdyby szansę na wytęp dostał Paweł Brożek, bo za plecami Lewandowskiego zieje nieskończona czarna dziura.

    Portugalia nie narzuciła wcale wysokiego tempa gry. Gdyby Cristiano Ronaldo z Nanim częściej strzelali niż podawali, to Wojciech Szczęsny mógłby kilkakrotnie wyjmować piłkę z siatki. Widać było wyraźnie, że kluczowi gracze Portugalii oszczędzali się jak mogli, żeby nie odnieść kontuzji i nie stracić dużo sił. Grający na pełnym luzie podopieczni Paulo Bento, niespecjalnie się wysilali, biegając niezbyt intensywnie, za to mijając naszych piłkarzy, którzy stali niczym pachołki. Wokół nich krążyła piłka, a raz po raz przed utratą gola ratował Szczęsny. Portugalczycy „kroczyli” po boisku jak ptactwo za radłem w poszukiwaniu co lepszych kąsków. Polacy sprawiali wrażenie chłopa, dla którego ciężka orka to obowiązek za to po zachodzie słońca może pójść do chałupy i spokojnie walnąć się na wyro w poczuciu rzetelnie wykonanej pańszczyzny

  27. Gość: Matt Saarmoon, 178-36-92-108.adsl.inetia.pl

    1 marca 2012 at 13:19

    Portugalia przyjechała na piknik, ale na tle tej wakacyjnej Portugalii Polska wypadła tylko DOSTATECZNIE. Ani specjalnie dobrze, ani tragicznie, ani kolorowo, a mam wrażenie, że nawet szaro. Nie mogliśmy się odsłonić podsumował po meczu zachowanie kolegów, kapitan naszej drużyny Jakub Błaszczykowski – Dobry mecz w naszym wykonaniu z bardzo dobrym przeciwnikiem. Szczególnie cieszy, że wreszcie niemal bezbłędnie funkcjonowała defensywa. Pokazaliśmy, że potrafimy zagrać „na zero” z tyłu.

    I tylko z ostatnim zdaniem gracza Borussii skłonny jestem się zgodzić. Pracę defensywy chwalił sobie też Szczęsny, który nie tylko świetnie się zachowywał się między słupkami, ale skutecznie dyrygował naszymi obrońcami. – Gdybym powiedział, że mogliśmy wygrać, to chyba bym nieco przesadził, ale uważam, że byliśmy bliżej zwycięstwa niż rywale. W obronie zagraliśmy, na tle takiego przeciwnika, rewelacyjnie, a Damien Perquis wręcz po profesorsku.

    Remis z Portugalią nie skrzywdził naszego zespołu, ale i nie przyniósł jasnej odpowiedzi na pytanie w którym miejscu znajduje się na mniej niż sto dni przed EURO 2012 nasza kadra. Na murawie Stadionu Narodowego okazało się, że nie tacy Portugalczycy straszni jak ich malowano. Na nowo oddanym obiekcie nie było magii i futbolowych fajerwerków. Smuda obronił swoją osobę przed huraganem krytyki, bo kadra, którą poprowadził na kontrowersyjnej w ostatnim czasie dla wszystkich Polaków nowej, efektownej arenie nie przegrał. Były momenty niezorganizowania, braku decydujących zagrań, ale zalążków choćby pomysłu na grę nie można piłkarzom odmówić.

    Mecz nie zaostrzył znacząco moich oczekiwań jeśli chodzi o dalszy rozwój reprezentacji Polski.

  28. antropoid

    1 marca 2012 at 13:39

    @dr_dedoverde
    „No właśnie. Kibice Realu – oni powód mieli. Ronaldo grał też w Anglii dla MU więc go tam niezbyt lubią, czyli mają naciągany powód do gwizdów. Co jednak Crisitano zrobił Polakom, żeby go od razu wygwizdywać?”

    Wygwizdywanie własnego zawodnika, to wcale nie jest mniejsze buractwo od tego wczorajszego. A Polakom – poza golem w Lizbonie – CR nie zrobił nic, ale jest on z tych gwiazdorów, których nie lubi się na stadionach świata – taki image (poza tym wielu kibiców w Polsce identyfikuje się z konfliktem Barcelona – Real, albo MU – inne kluby w Anglii). Nie on pierwszy i nie ostatni w świecie sportu. Ja tylko chciałem wykazać, że tzw. buractwo dotyczy nie tylko Polski.

    „Zresztą hymnu zaśpiewać nie potrafią to czego tu oczekiwać więcej.”

    Zaśpiewać przynajmniej I zwrotkę i refren to raczej potrafią, tylko jak im się zasuwa przyspieszoną, nie nadającą się do chóralnego odśpiewania wersję, mają prawo mieć problem.

  29. Gość: EL Pipita, gno101.internetdsl.tpnet.pl

    1 marca 2012 at 14:38

    zacytuje kibica Barcy: „Taths1, 3 godziny temu: Eee… żyjecie przeszłością, Cristiano to solidny zawodnik, tylko sęk w tym że kiedyś był młody i głupi w przeciwieństwie do Leo. Aha trzeba tez pamiętać że jest z Portugalii 🙂 Pamiętam jak ostatnio na GD w czasie zamieszek CR7 z Puyolem sobie stali i rozmawiali, nie chce go bronic ale chłop się zmienił. ” KIBIC BARCY!!! i ja tez nie przypominam sobie żeby lał się po pysku z grajkami Barcy, już prędzej na Pepe powinni gwizdać bo zachował się jak dureń gdy stanął na dłoń Messiego! gdy Ronaldo schodził z boiska to klaskał i do głowy mu nie przyszło żeby pokazać np gest Kozakiewicza a mógłby bo te hejty i ludzie z trybun mogą mu buty pastować jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie i on miał gdzieś ten mecz!!! CSKA przyjeżdża na SB i porównajcie jego grę z wczorajszego meczu i tego przyszłego z CSKA! jeśli myślicie że on wczoraj grał na 100% to powodzenia xD on nie grał nawet na 50%! zobaczył co się stało z Coentrao (jak łatwo można złapać kontuzje w meczu o nic) to sobie odpuścił! trzeba być widocznie ślepym żeby tego nie widzieć i gwizdać jeszcze na niego, no ale kompleksy gdzieś trzeba leczyć

  30. t.hejan

    1 marca 2012 at 14:53

    @dante1002
    „”Szkoda, że nie przegraliśmy.””

    Idź podaj sobie rękę z Tomaszewskim może Cie weźmie na pole do zbierania buraków.

    @Hans
    „”Na stadionie nie było biało-czerwonych byli czerwoni tzn. BURACTWO. Kiepskie kibicowanie i żałosne zachowanie po zejściu Ronaldo, dlaczego WY dziennikarze milczycie ?? ””

    Może kibicowanie nie było tak zorganizowane i rozśpiewane, ale nazywając tysiące kibiców buractwem nieźle przesadzasz. Poza tym możliwe, że technicznie relacja nie była w stanie przekazać tego nam widzom przed telewizorem.

    @karas.1983
    „”Z taką grą nie mamy czego szukać na EURO… Tam drużyny nie będą spacerować jak Portugalczycy wczoraj… „”

    Jak byłby wynik 1:0 albo 0:1 napisałbyś to samo. Śmiechu warte, zamiast się cieszyć, że sobie nie dali skopać du*y to płaczesz jak reszta hejterów. A na spacerek wyjdź jak wygramy z Grecją inauguracyjny 😉

    @””Idealnym bramkarzem na taki Turniej jest Boruc””

    Widać, że oglądasz telewizję i dajesz się faszerować medialnym żarciem. Jakbyś miał chociaż trochę swojego zdania napisałbyś, że Szczęsny pokazał klase wczoraj. Boruc jest światowej klasy bramkarzem i każdy o tym wie, ale na focha Smudy raczej nie znajdziesz czary mary więc po co takie komentarze. Szczęsny da rade.

    BTW.
    Zawsze byłem za Borucem i życzę mu jak najlepiej. Chciałbym żeby grał w kadrze, ale na Smude nie ma rady więc cieszę się, że Wojtek gra na oczekiwanym poziomie.

  31. rafal.p232

    1 marca 2012 at 15:52

    Nadal uważa Pan że Boruc jest niezbędny?
    A może należy dać spokój trenerowi i uwierzyć w Szczęsnego!

  32. Gość: macko, dhn93.neoplus.adsl.tpnet.pl

    1 marca 2012 at 17:01

    wez sobie czlowieku kup jakis dobry telefon.

  33. shefali

    1 marca 2012 at 17:05

    Powtórzę, ale: ci kibice na europejskim poziomie wygwizdali Ronaldo w trakcie meczu. Czy to naprawdę był ten „europejski poziom”? Rozumiem, gdyby np. Ronaldo strzelił nam gola. Albo gdyby się jakoś niemiło zachowywał. Ale nie przypominam sobie, żeby cokolwiek godnego potępienia zrobił. To ja już chyba naprawdę wolę bardziej „piknikowych” kibiców siatkówki, którzy potrafią doceniać wybitnych graczy i nagrodzić ich brawami. Przynajmniej później są oni (kibice) cenieni przez wszystkich.

  34. Gość: turkish, 46.227.246.2*

    1 marca 2012 at 18:36

    Na temat organizacji i działań Stewardów nie będę się wypowiadał ponieważ spotkanie obejrzałem w TV (drugą połowę bez głosu ale to za chwilę) – jedynie komentarze różnych osób dają obraz prawdziwy, bez propagandy wszechobecnej w mediach.
    STADION – piękny, nowoczesny, naprawdę jest powód do dumy
    WEJŚCIE, ORGANIZACJA – opinie różne, ale w większości ludzie brnęli po kostki w błocie, chyba, że ktoś wchodził wejściem VIP – jednym słowem jak bydło. 2 bramki z 5 otwarte – nie znam powodu, to nie skomentuje. Mam tylko nadzieję, ze to coś innego niż głupota
    MECZ – ciężko było zmęczyć to widowisko(?) do końca. Portugalia zagrała bo musiała, udawała, że się stara, że rajdy polskich wirtuozów sprawiają im ogromne problemy. Można patrzeć przez różowe okulary, zaklinać rzeczywistość, lecz w przypadku gry o stawkę dostalibyśmy tyle bramek ile wynosi różnica klas obu drużyn. Dobra – ktoś powie, że pod koniec szło lepiej (nie liczę sytuacji Jelenia, bo chyba już nigdy w życiu Nelson mu takiej piły nie wystawi) – owszem , jednak pamiętajmy, że zeszli wszyscy najlepsi z boiska, a reszta była myślami zupełnie gdzie indziej. Kibice – kulturalni, wyższa klasa – oni przyszli obejrzeć stadion – nie mecz. Tym przypadkowym ludziom pewnie komentarz Szpakowskiego by nie przeszkadzał – to kolejna wisienka na tym pięknym, przesłodzonym torcie. Błędy rzeczowe, kolesiostwo i jeszcze Szaranowicz, który wmawia mi, że ja Szpakowskiego powinienem kochać za to, że się myli. Powiem tak; gdybym w pracy kompromitował się równie skutecznie co TVP to bym wyleciał z hukiem szybciej, niż Szpakowski dowie się z kim Jeleń walczy o miejsce w ataku Lille. Niestety głos to nie wszystko. Niestety jak skrupulatnie wyliczył tygodnik kibica będziemy skazani na dziennikarską impotencję w TVP również na EURO – choć podobno Laskowski przybędzie z odsieczą – ale przecież sam wszystkiego nie skomentuje.
    REPREZENTACJA PZPN – dno … poza Szczęsnym, choć i tak uważam , że Boruc powinien być nr 1, szkoda, że Lewandowski nie zagrał i módlmy się wszyscy, by nic do Euro mu się nie przytrafiło, bo sam Szczęsny też sobie nie poradzi … a reszta? same NO NAME, bez wyrazu, dominująca barwa i odczucia : szarość
    KIBICE i DOPING – kulturalna śmietanka kibiców w Stolycy ; mam pytanie : co takiego zrobił C. Ronaldo, że pożegnano go gwizdami ? i co to ma wspólnego z kulturą ? Prowokował kogoś? zaczepiał? czy wystarczy, że jest perfekcyjnym sportowcem, przystojnym i obrzydliwie bogatym Panem swojego życia – by wywołać u przeciętnego Kowalskiego ogromną złość i nienawiść. Tak, tak .. my Polacy kochamy mieszać z błotem i nienawidzić ludzi , którzy osiągnęli sukces (chyba że grają w barcelonie), ściągnąć kogoś w dół na swój poziom – o tak … byle nie trzeba było równać do góry!

  35. Gość: hahahahahhaa, aky72.neoplus.adsl.tpnet.pl

    1 marca 2012 at 21:58

    %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
    http://www.youtube.com/watch?v=1fsT6gBfNx0&feature=youtu.be

    tak faktycznie super doping na meczu był 🙂
    %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%

  36. Gość: , acnn182.neoplus.adsl.tpnet.pl

    2 marca 2012 at 01:24

    „Szkoda, że nikt nie potrafi dostrzec tego, w jaki sposób traktowani są kibice pokonujący cały kraj na mecz, by wesprzeć drużynę. W Krakowie do 28. minuty spotkania ochrona, która z resztą łamała prawo nie posiadając identyfikatorów i mając zakryte kominiarkami twarze, przez celowo spowalniane działanie, wpuściła nieco ponad 200 osób z 358 będących na liście i oczekujących na wejście. W 28. minucie meczu osobom znajdującym się przed stadionem ochrona zamknęła bramę, przemieściła się na obiekt i z nieukrywaną radością stwierdziła, że nikogo więcej nie wpuści. Wobec tego około 100 osób posiadających bilety i będących na liście wyjazdowej zostało zamkniętych w klatce. Przebywali w niej od godziny 14 do godziny 22. W klatce znajdowali się kibice, którzy pokonali podróż na mecz, a w zamian tego spędzili około 8 godzin w następujących warunkach: w klatce, w błocie po kostki, na deszczu, bez zadaszenia, bez możliwości zajęcia miejsca siedzącego, bez dostępu do toalet, bez dostępu do wody, jedzenia. Bez możliwości opuszczenia klatki jak dla bydła. Tak w tym kraju, organizującym Euro2012, traktuje się kibiców.”

  37. shuygiven

    2 marca 2012 at 05:30

    Polactwo znów ma używanie. Banda malkontentów. Było nieźle i są perspektywy na sukces.

    Kamil wróć do kadry spacejam.blox.pl/2012/03/W-czym-na-Euro.html

  38. gusztav_sebes

    2 marca 2012 at 12:31

    Poza tym nie wiem jak mamy coś ugrać na EURO jak Robert Lewandowski tak gwiazdorzy; dość, że zaczął grać w reklamach to jeszcze pisze scenariusze do serialu „Świat według Kiepskich”. Trudno będzie mu to pogodzić z zawodem piłkarza.

Zostaw odpowiedź