Balotelli nie taki wariat

 

Nie jestem tego pewien na 100 procent, ale wygląda mi to na pierwszy historii wywiad gwiazdy muzyki z gwiazdą futbolu. Noel Gallagher brytyjski gitarzysta, były członek Oasis, brat wokalisty Liama Gallaghera i wielki fan Manchesteru City zrobił dla BBC wywiad z Mario Balotellim. Bardzo ciekawy i smutny zarazem, bowiem enfant terrible światowego futbolu rozwiewa sporo mitów i legend na swój temat, które tak nas bawiły i dodawały reprezentantowi Włoch szaleńczego uroku. Najwyraźniej jednak sporo z nich zostało bądź wykreowanych, bądź maksymalnie podkręconych przez brytyjskie brukowce i SuperMario jest jednak nieco mniejszym wariatem niż sądziliśmy 😉

Czy to prawda, że dałeś bezdomnemu tysiąc funtów po wygranej w kasynie? – pyta Noel.

– Nigdy! – odpowiada Mario.

Czy to prawda, że kiedy jakiś chłopiec poprosił cię na treningu o autograf, zapytałeś, czemu nie jest w szkole, a dowiedziawszy się, że jest obiektem szykan ze strony kolegów, odwiozłeś go do szkoły i obsztorcowałeś dyrektora?

– Niee, ja tylko zapytałem tego chłopca, czemu nie jest w szkole – odpowiada Mario, a ja przypominam sobie, że miałem niemal łzy w oczach, czytając tamtą historię…

Na szczęście niektóre smaczne historie tylko w drobnych (mniej lub bardziej) szczegółach nie pokrywają się z prawdą.

Czy to prawda, że kiedy mama wysłała cię do supermarketu po deskę do prasowania, wróciłeś na nowym quadzie, z torem wyścigowym dla samochodzików Scalectrix pod pachą i jeszcze stołem do ping ponga?

– To prawda, tylko zamiast stołu do ping ponga kupiłem wtedy trampolinę.

Czy to prawda, że z okazji Bożego Narodzenia rzuciłeś w kościele na tacę tysiąc funtów?

– Dałem sporo kasy, ale to nie był tysiąc.

Czy to prawda, że wparowałeś do pubu w Wythenshawe i postawiłeś wszystkim kolejkę?

– Nie.

Czy to prawda, że tankując na stacji zapłaciłeś za paliwo wszystkim, którzy akurat tam byli?

– Nie, to nie prawda.

Czy to prawda, że jeździłeś w Święta po Manchesterze przebrany za Świętego Mikołaja i rozdawałeś ludziom pieniądze?

– Nie.

Noel pyta też m.in. o słynny pożar, wywołany odpaleniem fajerwerków w domu i o koszulkę Why always me? nie zapytał o to, czego Mario słuchał na ipodzie, siedząc na ławce podczas meczu. Może Oasis albo Noel Gallagher’s High Flying Birds? Z innych ciekawszych spostrzeżeń Balotellego: – Gdyby nie on, nie byłoby mnie tutaj – to o Roberto Mancinim. A o Jose Mourinho: – Jest świetnym trenerem, ale nie rozumiał mnie. Powiedział mi, że nikt nigdy mnie nie zrozumie, ale mnie się wydaje, że tylko on nie potrafił mnie zrozumieć, więc problem tkwi w nim.

I szczere wyznanie na koniec: – Mam dopiero 21 lat, czyli jestem jeszcze młody. Ale czuję, że mam więcej w głowie niż jeszcze przed rokiem. Choć zdaję sobie sprawę, że ktoś kto spojrzy na mnie z boku i nie zna mnie, może pomyśleć, że jestem idiotą.

Duże fragmenty wywiadu do obejrzenia tutaj Fajnie być Noel Gallagherem. Przy wejściu do klubu przybija piątkę Sergio Aguero i wspomina szaloną bibkę z jego teściem, na boisko treningowe prowadzi go sam Patrick Vieira

11 komentarzy

  1. rossi-4

    10 marca 2012 at 19:35

    Szkoda, że jeszcze nie zapytał się go o to, czy wie w końcu, kto to jest Jack Wilshere 🙂 Dla mnie to zawsze był arogant i burak. Samozwańczy najlepszy piłkarz globu, tjaaa..

  2. Gość: midzu, 150-239-251-94.net.stream.pl

    10 marca 2012 at 22:14

    Kibice często zapominają w swojej nienawiści, że kompletni idioci nie dochodzą do takie poziomu w żadnej dziedzinie. Balotelli musi coś mieć w tej głowie poukładane skoro było go stać na tyle lat ciężkich treningów dzień w dzień i zostanie tak wybitnym sportowcem, tego nie da się zrobić po prostu biegając za piłką, bo nie ma się nic lepszego do roboty. Nie mówię, że jest intelektualistą, ale jakiś charakter ma.

  3. Gość: duskhorizon, 193.111.144.16*

    11 marca 2012 at 03:11

    Jak to fajnie?

    W życiu Sergio Aguero bym piątki nie przybił, brzydzę się tym pajacem, radze poczytać co nieco na temat jego zachowania i wybryków.
    Ballotelli kolejny kretyn.

    Ogólnie czekam na artykuł pod tytułem, jak wielką porażką dla angielskiej piłki jest to że drużyna kupiona za pieniądze bogatego szejka, złożona głownie z ludzi pazernych, bez ambicji, problemowych, po prostu piłkarskich kurtyzan, z marnym trenerem, dzieli i rządzi w tej lidze. Gdzie te głodne kawałki o powolnym budowaniu drużyny, o filozofii futbolu, o misternej taktyce? Okazuje się że można wsadzić je między bajki, wystarczy wydać x mln funtów.

  4. dante1002

    11 marca 2012 at 04:03

    A znasz go osobiście Pol, że oceniasz? Co za brak profesjonalizmu. Bajkopisarz…

  5. Gość: milanista82, 31.61.58.20*

    11 marca 2012 at 09:40

    balotelli to młody,niepokorny ale świetny i perspektywiczny zawodnik.jest trudny w prowadzeniu i musi czuć pręgierz nad sobą bo inaczej jego kariera mogła by pójść w złą stronę.ale to właśnie tacy zawodnicy tworzą historie futbolu.moim zdaniem supermario ma zadatki na jednego z najlepszych napastników na świecie.i reprezentacja włoch i city lub jakikolwiek klub w którym by grał będą mieć z niego mega pożytek.jeśli italia zajdzie daleko na euro to może być królem strzelców.

  6. Gość: lalek, 87-207-198-148.dynamic.chello.pl

    11 marca 2012 at 10:18

    @duskhorizon
    „Ogólnie czekam na artykuł pod tytułem, jak wielką porażką dla angielskiej piłki jest to że drużyna kupiona za pieniądze bogatego szejka, złożona głownie z ludzi pazernych, bez ambicji, problemowych, po prostu piłkarskich kurtyzan, z marnym trenerem, dzieli i rządzi w tej lidze. Gdzie te głodne kawałki o powolnym budowaniu drużyny, o filozofii futbolu, o misternej taktyce? Okazuje się że można wsadzić je między bajki, wystarczy wydać x mln funtów.”

    Ale bzdury opowiadasz, że głowa boli. Manchester City ma po prostu większy budżet niż inne kluby w Premiership. Jak rozumiem wg niektórych ociera się to o profanację, że Citizens mogą być mocniejsi od swojego rywala zza miedzy, który dominował przez ładnych parenaście lat.
    Piłkarze z Manu City mają taką samą ambicję jak inni grający w lidze i taką samą pazerność na pieniądze. Nie różnią się pod tym względem od innych piłkarzy.
    Manu City swoją grę rzeczywiście nie opiera na misternej taktyce, ale wskaż mi chociaż jeden klub w Premiership, w którym jest inaczej.

  7. Gość: mfn, host-46-175-40-173.wtvk.pl

    11 marca 2012 at 11:53

    nie aż taki wariat, ale wciąż wariat 🙂

  8. martiness

    11 marca 2012 at 11:54

    Czy to prawda.. czy to prawda… czy to prawda..
    Fantastyczny wywiad.

  9. zcuba

    11 marca 2012 at 14:16

    Ech, w szczytowej fazie popularności Oasis Gallagherowie, jak plotkowano, przymierzali się do kupna MC. Prawdopodobnie mogli sobie na to pozwolić. Po wydaniu trzeciego krążka w 1997 mieli na koncie ponad 20 mln sprzedanych płyt a klub zmierzał do Division Two. Zważywszy na charakter braci Gallagherów plotki rozpaliły nie tylko wyobraźnię fanów Oasis i MC. Ale chyba nawet fani Blur i MU nie życzyli City aż tak złych właścicieli…

  10. kwestorek

    11 marca 2012 at 20:07

    link nie działa, mógłby Pan poprawić?

  11. istorian

    12 marca 2012 at 14:28

    Oglądałem wczoraj Swansea – City; Balotelli to albo symulant, którego sędzia powinien wyrzucić za serię aktorskich upadków; to panienka nie piłkarz

Zostaw odpowiedź