Piekło skreślonych, raj zostawionych

Nazwiska trzech zawodników skreślonych przez trenera Smudę z ostatecznej kadry na Euro 2012 jest tyleż ciekawa, co nieistotna, ponieważ gdyby Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk i Kamil Glik zostali zabrani na turniej, wątpliwe, żeby dostali okazję do gry choćby przez minutkę. Żal mi ich, spodziewam się, że muszą się czuć o wiele bardziej rozczarowani niż ci, którzy dostali się na listę rezerwowych jak Arek Piech albo zostali kompletnie pominięci jak Tomasz Kuszczak czy Artur Boruc. Bo byli na zgrupowaniu, liznęli już atmosfery wielkiego turnieju, zainteresowania mediów. Zostali wygnani z raju. Jodłowiec pogrzebał swoje szanse niezliczonymi błędami w meczu z Łotwą. Kiepsko będzie się czuł patrząc w TV, jak jego koledzy trenują na jego stadionie. Ma przynajmniej to szczęście w nieszczęściu, że prezes Polonii Warszawa, Józef Wojciechowski zarzucił pomysł ukarania piłkarzy za kiepski sezon treningami do końca czerwca. To dopiero byłoby piekło, zasuwać w ‘klubie kokosa’ gdy w tym samym czasie kadra toczy boje na Euro 2012.

Ostrzał Kucharczyka nie dziwi, bo najbardziej dziwił fakt, że w ogóle załapał się do 26 osobowej kadry, on a nie bramkostrzelni ligowcy Piech czy Jankowski. Może dlatego, że debiutował u Smudy i jesienią błyszczał w Ekstraklasie i europejskich pucharach? Wydaje się, że dzięki bramce z Łotwą status pierwszego zmiennika Roberta Lewandowskiego ma Artur Sobiech. Paweł Brożek zagrał fatalnie i z Łotwą i ze Słowacją, ale po pierwsze ma silne wsparcie silnych ludzi kadry, np. kapitana Kuby Błaszczykowskiego, i rzeczywiście jest z kadrą mocno związany. Ale w tej formie minut na Euro 2012 nie powinien dostać wiele.

Glik to kolejny skreślony środkowy obrońca. Od Smudy nie dostał żadnej szansy, żeby się pokazać, ale zbierał dobre recenzje z Włoch, Zbigniew Boniek mówił mi, że bardzo się rozwinął i dojrzał piłkarsko w Italii i że chwalił go mu trener Squadra Azzurra, Cesare Prandelli. Niby daleko w hierarchii w kadrze za Wasyle i Damienem Perquisem, pierwszych wchodzącym wydaje się młody Kamiński, kolejnym Grzegorz Wojtkowiak. W przypadku kontuzji, kartek, zawieszeń może trzeba będzie szyć, np. stawiając na środku Darka Dudkę. Co ciekawe – zwrócił na to uwagę na blogu Roman Kołtoń – urodzony w Jastrzębiu-Zdroju Glik ma również niemiecki paszport, w którym jego nazwisko pisze się Glueck (czyli… Szczęście). No ale w kadrze Szczęsny jest tylko jeden…

Skreślenie nieszczęsnego Glika, a zostawienie Adama Matuszczyka, który formą i całym sezonem nie zasłużył sobie na powołanie na Euro 2012 – parafrazując Leo Beenhakkera można powiedzieć, że jest daleki od tournament level, odczytujemy jako akt lojalności ze strony Smudy wobec piłkarzy z Niemiec, których namówił na grę dla Polski i nie chciał zostawić (chociaż akurat Matuszczyk zawsze chciał grać w biało-czerwonych barwach i nie zdobywał mistrzostwa Europy U-21 z reprezentacją Niemiec jak np. Sebastian Boenisch). Nie mogę sobie jednak wyobrazić sytuacji na Euro 2012, która zmusiłaby Smudę do wpuszczenia na boisko Matuszczyka w obecnej formie.

Niestety bowiem mecz ze Słowacją pokazał, że mamy nie 14 ale 11 dobrych piłkarzy i przepaść między nimi, a całą resztą. Brożek, Dudka, Matuszczyk, Adrian Mierzejewski, może nieco mniej Kamiński i Kamil Grosicki, to od razu osłabienie o jeden, dwa szczeble…

12 komentarzy

  1. lukaszcybul.wordpress.com

    27 maja 2012 at 10:43

    Panie Michale,

    nie tyle Matuszczyk, co Grzegorz Wojtkowiak to największa pomyłka w tej kadrze. Błędy Matuszczyka mogą bowiem naprawić obrońcy, błędów Wojtkowiaka nie zdąży naprawić już nikt. Mam nadzieję, że nie będzie miał on wiele okazji do gry na EURO.

    http://www.lukaszcybul.wordpress.com

  2. Gość: greenwaver, host-89-229-50-66.elk.mm.pl

    27 maja 2012 at 10:45

    Nie zgadzam się co do osoby Grosickiego,jest w formie i to widać chociażby po meczu z Łotwą,jest alternatywa dla Rybusa i Kuby,tylko się cieszyć.

  3. kupisz14

    27 maja 2012 at 11:46

    Przyznam że nie widziałem w tym sezonie żadnego meczu Glika w klubie ale przekonuje mnie jego mocna pozycja w zwycięscy Serie B. Od obrońców we Włoszech wymaga się dużo, oni przywiązują uwagę do tej formacji i jeśli ktoś tam gra w pierwszym składzie to musi być dobry. To dziwne że przy braku klasowych obrońców trener odchudza kadrę z kolejnych.

    Miałem taką cichą nadzieję że obaj z Kamińskim zagrają w ostatnim meczu w środku i zabłysną.

  4. Gość: mateusz, adnu54.neoplus.adsl.tpnet.pl

    27 maja 2012 at 12:11

    Uważam, że Glik jest 3 obrońcą w kadrze. Mocna pozycja w beniaminku Serie A. Wydaję mi się że w starciu z mocnym przeciwnikiem Glik mógłby zagrać defensywnego pomocnika i mieć podobne zadania jak Pepe w meczach z Barceloną kiedy grał przed linią obrony. Do tego ma dobre warunki fizyczne, a Smuda chce uczynić stałe fragmenty atutem tej drużyny.
    Co prawda Brożek gra słabo ale jest doświadczonym zawodnikiem, lisem pola karnego który coś tam dawał drużynie.
    Kucharczyk w meczach ligowych czasami grał tak słabo że nie dogrywał do końca pierwszej połowy.
    Jodłowiec jest za to za słabym zawodnikiem na reprezentację. Pomocników mamy lepszych, obrońców też którzy przynajmniej nie popełniają tyle błędów pod własną bramką. Chyba że liczymy Arka Głowackiego 😛
    Zamiast Fabiańskiego powinien być powołany Kuszczak. Można mówić, że Kuszczak rozegrał mało meczów tylko przez ostatnie 3 miesiące rozegrał więcej niż przez ostatnie 5 lat ale Sandomierski w tym samym czasie rozegrał mniej więcej tyle samo spotkań tyle że w Jagiellonii i w Ruchu Mazowieckie.
    I do tego Matuszczyk jest za słaby na Euro. W ostatnim sezonie rozegrał ledwie 8 spotkań w 2 Bundeslidze.
    We wczorajszym meczu podobał mi się Rybus, widać że w Tereku nie cofnął się w rozwoju. Grosik też może być takim jokerem wchodzącym w 70 minucie na pomęczonego przeciwnika razem z Wolskim

  5. Gość: nik, cpc11-mfld14-2-0-cust39.13-1.cable.virginmedia.com

    27 maja 2012 at 12:25

    Grosicki nadaje sie do pierwszego skladu!!

    Ciesze sie ze nie zostal powolany NIEszczesny czyli Glowacki.

  6. Gość: mp, host-188-122-2-42.finemedia.pl

    27 maja 2012 at 12:26

    kontuzja w pierwszym meczy Perkiza czy jak to się pisze – wywraca się na swój łokieć – co wtedy robi Cudak? Kogo daje na środek? Mam nadzieję, że to nie prawda i pomyśli o najgorszym tak jak nie pomyślał o bramkarzu – Sandomierski który nie mieści się w Genku vs Kuszczak ? Dramat tych mistrzostw polega na tym, że dostaniemy w każdym meczu po 3 -0 bo u Cudaka grają nazwiska a on sam gra na czuja.

  7. Gość: ppiotrekk, acip129.neoplus.adsl.tpnet.pl

    27 maja 2012 at 14:16

    Kamińskiego w tym sezonie pół ekstraklasy obracało jak podchmieloną panienkę na wiejskiej dyskotece. Pamiętam jego fatalną grę w spotkaniu z Bełchatowem w Poznaniu na początku rundy wiosennej, a im dalej w las (a konkretniej to w sezon) tym gorzej. W końcówce miał tyle szczęścia, że wreszcie linia pomocy Lecha zaczęła coś grać i z tyłu nie było już tak dużo roboty.

    Wojtkowiak jedyne co najlepiej potrafi zrobić to kopać się po czole. Jestem w stanie założyć się o butelkę Jacka Danielsa, że za rok będzie narzekał, że w 2 Bundeslidze nie miał szans na pokazanie się i musiał grzać ławę. No chyba że będą mu płacić tak dużo, że będzie tylko siedział na ławie i nawet się nie odezwie.

    Kucharczyk odpadł już na początku maja jak został powołany. Glik zasłużył przynajmniej na szansę zagrania z Łotwą lub ze Słowacją (tym bardziej, że Kamiński grał z Łotwą, więc mógł Glik zagrać ze Słowakami). Matuszczyka to powinni wszyscy kibice wygwizdać, bo będzie na EURO dzięki kolesiostwu, a nie pracy. Jodłowiec wolałby zagrać na pomocy (przypomnę, że Smuda jak ogłaszał 26 zawodników, to Jodłowca umiescil w pomocnikach), a nie z konieczności na stoperze. Ale na DP jest Murawski, Polanski, Dudka i oczywiscie koleżka Matuszczyk.

    Brożek i Sobiech nadaja sie co najwyzej do noszenia pilek na treningi.

  8. Gość: gp, 83-238-171-149.ip.netia.com.pl

    27 maja 2012 at 15:21

    W sumie to mamy 13 zawodników do gry. Za dużo tych turystów. No ale alternatyw za wielkich nie ma, no może Piech, Kaźmierczak czy Głowacki coś by wnieśli do drużyny jako zmiennicy, ale chyba niewiele by to zmieniło, najważniejsze, żeby nie było kontuzji i żeby pierwsza „11” złapała formę, wczoraj nawet nieźle to wyglądało jak jeszcze Lewandowski obudzi się z drzemki, to będzie ok.

  9. madbringer

    27 maja 2012 at 15:33

    Brożek to jakieś kompletne nieporozumienie, jak sobię pomyślę, że od tego gracza miałoby zależeć zdobywanie bramek przez naszą reprę, to mi się słabo robi. Szkoda Glika bo to jest naprawdę solidny obrońca, już tu i teraz. Co tam robi Matuszczyk to ciężko powiedzieć, w ogóle niektóre decyzje kadrowe Smudy nie trzymają się kupy. Gdzie Mila, na ten przykład? Piech?

    Cóż. Bardzo dobra pomoc, solidny środek obrony, maester Lewy na szpicy. Na grupę powinno wystarczyć. Chyba nigdy nie mieliśmy tak łatwo, i chyba nigdy już nie będziemy mieli tak łatwo. Gramy u siebie, w najsłabszej możliwej grupie, mamy drużynę w której gra kilku światowej klasy piłkarzy. Brak awansu to będzie katastrofa.

  10. kitano82

    27 maja 2012 at 15:46

    Przypominam, że definicja REZERWOWEGO oznacza że jest słabszy od tych co grają w pierwszej 11, więc o co chodzi?
    Poza tym bez przesady… poza trójką z Borusii i Szczęsnym nikt tu nie jest słabszy od nikogo o jedną czy dwie klasy.
    Dudka nie jest słabszy od Polańskiego, gra dłużej w te kadrze i to on przed nim był pewniakiem. Poza tym jest uniwersalny, może grać na boku obrony w środku lub w pomocy. Grosicki – Mierzejewski – Rybus to porównywalna klasa. Wojtkowiak i Wasilewski jako prawi obrońcy mają podobne pojęcie o grze na stoperze.
    Ale już się utarło i wszyscy dziennikarze klepią że mamy 11 piłkarzy a pozostali są słabsi o jedną czy dwie klasy…
    Prawda jest taka, że cała jedenastka nie odniesie kontuzji, a pojedyncze pozycje mogą być spokojnie uzupełnione przez rezerwowych.
    Przyznam , że Matuszczyk to porażka, brak Kuszczaka kosztem Sandomierskiego to grube przegięcie ( ale Kuszczak jest sam sobie winien- powinien kilka lat temu dać sobie spokój z ManU)

  11. Gość: philippo, gof11.internetdsl.tpnet.pl

    27 maja 2012 at 16:39

    Rozśmieszyło mnie pana pytanie na konferencji prasowej naszej kadry, do Lewandowskiego, o jego formę. Pytanie kuriozum. Nie dodał pan tylko o jaką formę chodzi, czy w Fifa 2012, czy może w golfa na xboxie. Jeżeli można było dostać jakąkolwiek sensowną odpowiedź na to pytanie, to jedynie w meczu, np wczorajszym. I nie jest to tak gładka i przyjemna formułka, jak ta na konferencji.

  12. rossi-4

    27 maja 2012 at 17:02

    Mocno zaskoczył Smuda. O ile skreślenie Kucharczyka i Jodłowca uważam za naturalne, to Glika powinien zostawić. Niektórzy lekceważą range tego wydarzenia, mówiąc, że dotyczy to zawodników bardzo dalekiego planu,którzy nie mają szans zagrać nawet minuty. A co w przypadku kontuzji jednego z dwóch środkowych obrońców? Ma zagrać niedoświadczony Kamiński, który wcale w polskiej lidze nie wymiatał, jak sugerują to niektóre media czy Wojtkowiak, który stoperem jest upośledzonym? Brożka będę bronił, Smuda go zna i ufa mu, a ten rzeczywiście w niemal każdym sparingu notował dobre wejścia. Wczoraj jego gra nie powinna być poddana ocenie, został rzucony na szpicę rozkołysanej drużyny, która nie była w stanie wyprowadzić normalnego ataku. Mam wrażenie, że zostawiając Matuszczyka ( katastrofalna forma), a odpalając Glika trener Smuda sam siebie okradł z cennego manewru awaryjnego. W razie kontuzji wiele będzie zależało od Dariusza Dudki, który będzie zmuszony łatać dziury na środku obrony i w pomocy.
    Czy tylko mnie martwi forma Boenischa? Komentatorzy wczoraj chwalili jego postawę, ja widzę tylko ociężałego obrońcę z ogromnymi brakami fizycznymi, którego Dzagojew czy Arszawin objadą jak japoński Shinkansen polskie InterRegio.

Zostaw odpowiedź