Moja flaga zostaje na maszcie!

Jak każdy jestem potwornie rozczarowany odpadnięciem Polski z Euro 2012. Może – jak prawie każdy – bo już zaczął się festiwal hejterów, którym niepowodzenie reprezentacji Polski na Euro 2012 jest na rękę, a to dlatego, że wietrzą w tym nadzieję na kapitał polityczny, a nóż sympatia do premiera w narodzie spadnie etc. Innych po prostu cieszy ich jak komuś coś nie wyjdzie, cieszą się z okazji dokopania nielubianemu trenerowi, napędza ich schadenfreude, bądź uważają, że klęska coś załatwi – coś się zmieni w PZPN, w kadrze przestaną grać farbowane lisy, bo w niczym nie pomogły itp. Ja korzyści z porażki nie widzę żadnych. Żal mi własnych zawiedzionych nadziei na historyczny awans, żal kibiców, którzy jako jedyny nie dali plamy na tych mistrzostwach i zasługują na medal także zachowaniem po odpadnięciu Polaków. Zobaczcie tylko te filmiki wideo, pierwszy jeszcze ze stadionu w pierwszych chwilach po ostatnim gwizdku (nasi kibice klaskali pokonanym, a czeski sektor skandował „Polska! Polska!”) i z warszawskiej Strefy Kibica, gdzie kibice dziękowali zawodnikom za mnóstwo pozytywnych emocji, za co ci odwdzięczyli się podziękowania i autografami.

nagrane moim HTC One X

Bardzo mi szkoda piłkarzy. Oni mają świadomość, że przerżnęli turniej życia, że z Czechami zawiedli w najważniejszym meczu w karierze. Jak i my mają poczucie zmarnowanej historycznej szansy, jakiej już nie dostaniemy, bo nikt nie da nam już więcej w prezencie takiej imprezy, a wraz z nią rozstawienia z pierwszego koszyka i nigdy już rywale nie będą tak łatwi do pokonania jak słaba – jak się to okazało – Rosja, Grecja i Czechy. W słabszej grupie już pewnie nie zagramy nigdy, o ile w ogóle gdzieś prędko awansujemy. Skoro drużyna Franciszka Smudy nie potrafiła pokonać żadnego z finalistów Euro 2012  – ani w meczach towarzyskich ani na samym turnieju – ciężko być w tym momencie optymistą w perspektywie eliminacyjnych pojedynków z Anglią, Ukrainą i Czarnogórą w walce o mundial w Brazylii…

nagrane moim HTC One X

Chcieli, próbowali, zagrali jak umieli. Kuba Błaszczykowski przyznał mi dzień po meczu, że najbardziej banalnym powodem niepowodzenia było to, że mieli zbyt małe umiejętności. Co z tego, że u nas grała „trójka z Borussii” – znaleźli się lepsi, ich trenerzy znaleźli sposób na nasz tercet. Łukasz Piszczek prawie na turnieju nie zaistniał, poza pierwszą połówką z Grecją. Co też sam mi przyznał, mówiąc, że to nie był jego turniej. Ma bolesną świadomość, że zawalił. Inna rzecz, że tercet z Borussii perfekcyjnie spisuje się tylko w systemie Borussii. To nie przypadek, że w reprezentacji Niemiec gra tylko jeden przedstawiciel mistrza Niemiec. Bezradność Piszczka nie wzięła się z tego, że grę w kadrze olewa. Po prostu jesteśmy słabi. Gdyby nie wilcze prawo organizatora mistrzostw Europy pewnie wcale nie załapalibyśmy się na imprezę. Widocznie ta grupa wznosząc się na wyżyny była w stanie tylko i aż nie odpaść po dwóch pierwszych meczach, ale walczyć o awans do ostatnich minut.

Są eksperci, którzy nazywają nasz występ na kompromitacją (mówią tak zresztą od meczu z Grecją). Chciałbym poznać ich hierarchię wartości. Czym więc była w tej skali porażka w dwóch pierwszych meczach na mundialu w Korei w 2002 roku i 0:6 w bramkach? Warto zapytać jednego z odpowiedzialnych za tamten występ, Tomasza Hajto, który dziś wypomina Smudzie, że przez trzy lata pracy zarobił 850 tysięcy złotych. Chciałby, że zwrócił forsę do kasy? Jeśli drużyna Smudy skompromitowała się na Euro 2012, to czym była porażka z Ekwadorem i rozwianie złudzeń na awans już po pierwszym meczu mundialu w 2006?

 

nagrane moim HTC One X

Smuda przegrał więc odchodzi. Nie był bezbłędny, ale ja go krzyżować nie będę. Wcale nie twierdzę, że nic się nie stało, Polacy, ale czy rzeczywiście można było ugrać dużo więcej czy to tylko nasze chciejstwo? Czy ktoś z ręką na sercu zadeklaruje, że jakikolwiek zawodnik pominięty przez Smudę zmieniłby obraz gry na Euro 2012? Kto niby, Artur Boruc, Sławomir Peszko, Michał Żewłakow? Też mi ich zabrakło, ale nie wierzę, żeby cokolwiek zmienili. Czy ktokolwiek z ręką na sercu zadeklaruje, że gdyby Smuda wystawiał innych piłkarzy z powołanych, coś by to zmieniło? Kamil Grosicki od pierwszych minut? Adrian Mierzejewski dużo wcześniej? Też mnie dziwiły oba wejścia Pawła Brożka (i niema trzecie z Grecją), ale czy Artur Sobiech, który wydawał się po zgrupowaniu w Lienz pierwszym zastępcą Roberta Lewandowskiego, cokolwiek by przesądził? Albo czołowi strzelcy Ekstraklasy Arkadiusza Piech i Maciej Jankowski, których Smuda pominął? Mnie najbardziej w tych ostatnich, umierających minutach najbardziej brakowało na boisku… doświadczenia i instynktu Tomka Frankowskiego.

Okej, też mnie dziwi, że przez cały okres pracy Smudy kadra ćwiczyła ofensywną grę z wysokim pressingiem, a jak przyszło co do czego graliśmy trzema defensywnymi pomocnikami i tak zremisowaliśmy zwycięsko w najlepszym meczu z Rosją. Czy ktoś z ręką na sercu zadeklaruje, że jakikolwiek polski trener popełniłby mniej błędów niż Smuda, wybrał lepszych chłopaków, lepiej ustawił i zmotywował? Zatrudnił lepszego psychologa, lepszych trenerów fitness?

Pozostaje gdybanie. Gdybyśmy strzelili Grekom gola na 2:0… Albo Czechom w okresie burzy i naporu pierwszych 20 minut zanim oklapliśmy… Ponieważ jednak tak już mam, że zawsze widzę szklankę do połowy pełną, oprócz poczucia zawodu mam też w sobie radość, że przynajmniej na tym jednym turnieju wraz z milionami polskich kibiców mogłem żywić nadzieje do ostatnich minut ostatniego meczu grupowego. Dali nam sporo emocji, sporo momentów pozytywnych wzruszeń. Za mało, ale euforii po golu Lewego w meczu otwarcia nie zapomnę nigdy! Podobnie jak wyrównującego gola Kuby z Rosją. Czułem wówczas dumę. Gole Olisadebe i Żewłaka w Korei, Bosackiego w Niemczech czy Rogera w Austrii ani nie były tak piękne, ani tak ważne.

Poza tym dla mnie Euro 2012 jeszcze się nie skończyło. Na razie zostawiam flagę na samochodzie i cieszę się z każdej, jakie widzę po drodze…



nagrane moim HTC One X



60 komentarzy

  1. Gość: dexmark, 31-128-25-26.ip.xcore.pl

    17 czerwca 2012 at 20:59

    To nie artykuł w Twoim stylu, gdzie ta nutka ironii ? 🙂 Bardzo dobrze napisałeś, bez wymądrzania się jak zwykle to robisz 😛
    Od dawna byłem tego samego zdania, że ta kadra była najlepszą opcją z możliwych. Co by dał Żewłakow, Piech, Jankowski czy Mila? Ostatnia trójka nie powąchałaby nawet murawy. Skład był najsilniejszy wydawałoby się spośród dotychczasowych turniejów, ale wciąż za słaby by nawiązać jakąkolwiek walkę z rywalami. Dzisiaj w TV analizowali wzdłuż i wszerz przyczyny porażki i przypomnieli sobie, że od klęski Engela w 2002 roku minęło już 10 lat ! I są jakieś zmiany? Tylko na gadaniu się kończy….
    Co do Hajty to on już zapomniał jak piłkarzem był, dość przeciętnym ale medialnym, wyżelowanym tak jak dziś w studiach telewizyjnych. Człowiek, który licencję trenera zrobił w kilka miesięcy, podczas gdy inni przechodzą przez niższe szczeble polskich lig.
    Dość dziwne, że Smuda nie przetestował ustawienia z trójką defensywnych w środku i bez typowego lewego skrzydłowego. Ale gdzie to niby miał zrobić? Z Andorą się bronić miał?
    Zostawiasz flagę na furmance? A ja się zastanawiałem kiedy one znikną, pewnie przy najbliższej porażce. Dzisiaj ich jakby już mniej na szosach…Szkoda tej porażki, obserwowałem mega zainteresowanie turniejem w Polsce, bycie Polakiem zaczynało być modne i napawało dumą. Pomyśleć jak wiele się zmieniło od bojkotu PZPN, gdzie ludzie na mecze w proteście nie przychodzili. Wielka szkoda, taka szansa nie powtórzy się już nigdy. Mój ojciec widział sukcesy naszych prawdziwych Orłów, ja liczyłem przynajmniej na to, że będę pamiętał jak to u nas Euro było i wyszliśmy z grupy…

  2. Gość: , host-89-229-59-252.elk.mm.pl

    17 czerwca 2012 at 21:18

    Za Engela i Janasa potrafilismy WYWALCZYC sobie sami awans i przynajmniej wygrac jeden mecz na mistrzostwach!

  3. pol_michal

    17 czerwca 2012 at 21:21

    @host-89-229-59-252
    To nie wina Smudy i chłopaków, że zagrali na Euro bez eliminacji. Dzięki za takie zwycięstwa jak w 2002 i 2006, w meczach o pieteruszkę bez spinki. Porównaj sobie oglądalność z obecnymi 14 i 15,5 milionami wierzących kibiców

  4. delapena-23

    17 czerwca 2012 at 21:57

    Slusznie, panie Michal. Zwyciestwa w meczach”o pietruszke” nijak sie maja do 2 remisow i podtrzymywaniu emocji do konca na tym euro. Chocby dlatego ze skonczylismy tylko 2pkt za zwyciezca grupy a nie 4 czy 6 jak w 2002 i 2006

  5. Gość: Giefa, 89-67-155-160.dynamic.chello.pl

    17 czerwca 2012 at 21:59

    Brawo, prawdziwy kibic jest wierny w trudnej chwili.

    Jedno ale Michale 😉 Wydaje mi się że Smuda na każdego rywala dobrze ustawiał zespół, bo za każdym razem na początku meczu ciśneliśmy lub jak w meczu z Rosjanami wytrzymaliśmy cały mecz w formie.
    Ale reagowanie na wydarzenia na boisku było niemal skandaliczne. Kultowe już „bez zmian”, albo ostatnie minuty z Czechami, gdy gramy tylko jednym ofensywnym pomocnikiem w środku i nie możemy dostarczyć piłki do napastników.
    Dla mnie to złe reakcje na wydarzenia były problemem, co sądzisz??
    Pozdrawiam

  6. r3n

    17 czerwca 2012 at 22:04

    Smuda stworzył drużyne nie na euro tylko na przyszłość, a w ostatnich latach na turnieje były tworzone zespoły tylko na turniej, potem zmiana trenera i wymiana połowy zawodników – teraz mamy kadre na eliminacje i mistrzostwa w 2014 i pewnie wielu zawodników zostanie na eliminacje i moze na turniej w 2016 – dobrze, że wział (mimo ze nie zagrali) kaminskiego, wolskiego – oni w naturalny sposob zajmą miejsce wasyla i pewnie ludo…
    kadre mamy młodą, zal mi smudy bo pewnie go wywala i nie bedzie mógł dalej tworzyc zespołu… licze, że błysną formą wolski, kaminiski, możdzeń, swierczok, zyro – może borysiuk – bo ta sa piłkarze na pozycje, któych akurat nam brakuje

    tylko ich zgrywać i bedzie dobrze

  7. Gość: rodak, 031011205040.warszawa.vectranet.pl

    17 czerwca 2012 at 22:08

    Polecam tekst Stanowskiego na Weszło. Celny chociaż nie za bardzo kopiący Smudę i PZPN jak na ten portal. W każdym razie: zawód występem Polaków jest. Ja w przeciwieństwie do ciebie uważam, że pozytywów nie ma żadnych. NIe czuję też żadnej dumy. Ostatnie miejsce w grupie śmiechu, beznadziejne przygotowanie kondycyjne, zero schematów, beznadziejne stałe fragmenty. Brak playmakera (śmiechu warty Obraniak), Błaszczykowski, który dwie godziny po porażce gada o problemach z biletami dla rodziny.

    Zgadzam się z jednym: trudno zarzucić Smudzie, że nie powołał kogoś lepszego, bo nie ma innych piłkarzy, którzy mogliby diametralnie zmienić grę reprezentacji. Ale na pewno można czepiać się brak reakcji na to, co dzieje się na boisku (wytykany brak zmian, albo zmiany kompletnie niezrozumiałe, jak ta ostatniej minucie spotkania z Rosją). Może też denerwować takie a nie inne ustawienie wyjściowe, zawsze defensywne, jakby na alibii, żeby tylko nie przegrać, żeby tylko nam nie wwalili 4 goli jak w 2002. Z tym brakiem lepszych zmienników to jedno zastrzeżenie: nie rozumiem, czym wielkim zaskarbili sobie sympatię drewniani zawodnicy pokroju Boenischa, Matuszczyka, Murawskiego czy Brożka. To jest temat rzeka, więc tylko pytam bardziej Ciebie, niż Smudę: naprawdę jet OK powoływanie zawodnikow zbyt słabych by w klubach siedzieć na ławie? Zbyt słabych na drugą Bundesligę? Twój wpis wyraża lekko (?) ukryte poczucie wyższosci wobec tych wszystkich Kowalczyków, Hajtów, Stanowskich itp., którzy wytykali, często w bezczelnej i wulgarnej formie, kolejne braki, afery i aferki w kadrze, którzy ostrzegali przed niewiadomego pochodzenia ekspertem od przygotowania kondycyjnego. Niby patrzysz na nich z wyższością, a mieli rację. Wytykali błędy, wyśmiewali pomysły i decyzje, ktore nie zdały w końcu egzaminu na Euro. A gdzie byli dziennikarze Wyborczej, sport.pl. gdy narodziła się i umarła afera z Klubem Kibica? Gdzie były rzetelne analizy po meczu towarzyskim z Niemcami? Dziennikarze, celebryci, „eksperci” woleli czarować kibiców, mówić jak ongi Tajner, że „forma chłopców idzie w góre”. Zastanawiam sie tylko, czy wszyscy byli tacy ślepi, czy też przed Euro woleli żyć dobrze z PZPN.

    Niepoukładane to, nie do końca przemyślane, więc wybacz. Ale mam nerwy tak na Smudę, jak i na Was – dziennikarzy i ekspertów.

  8. Gość: tarapatoni, 91.237.136.14*

    17 czerwca 2012 at 22:11

    „zremisowalismy zwycięsko” z Rosją? to dostaniemy jeszcze 3 pkt za ten remis? co takiego wygraliśmy tym remisem? pewność siebie tej drużyny? bullshit, remis to remis i dopóki dziennikarze i kibice będą się ekscytować takimi zwycięskimi remisami, dopóki nasze wymagania wobec kadry sportu narodowego w niemałym przecież kraju będą tak śmiesznie niskie, dopóty nic się nie zmieni, będziemy okresowo podniecać się incydentami i regularnie zawodzić w momentach kluczowych – rany boskie ludzie przed chwilą jeden z drugim dostawaliście orgazmu po meczu z Rosją a teraz niby Czesi byli nie do przejścia? Grecy w pierwszym meczu byli nie do przejścia? Grając u siebie? Dla tej niby najsilniejszej reprezentacji od wielu lat? moglibyście uzgodnić te wasze (dzienikarskie) wersje bo czytać was to tak jak oglądać tą kadrę Smudy – oczy bolą

  9. Gość: goal, staticline58616.toya.net.pl

    17 czerwca 2012 at 22:24

    Nie chodzi tu dywagacje kto zatrudniłby lepszych trenerów fitness, albo lepszych speców od przygotowania fizycznego – to też jest ważne, ale moim zdaniem klucz jest inny.
    To co się podobało w grze reprezentacji to zdecydowanie gra pressingiem, potrafiliśmy naciskać na rywala i zmuszać go do błędu, czyli robić to, czego nam brakowało przez ostatnie lata. Tylko że co z tego, skoro po odebraniu rywalowi piłki nie było sposobu żeby wbić ją do bramki, bo Lewandowski zostawał z przodu sam i żeby rozegrać piłkę musiał poczekać na skrzydła, a zanim przybiegli skrzydłowi rywal zdążył już zorganizować obronę…
    Kluczem, moim zdaniem, były błędy taktyczne. Jak można na mecz, który trzeba wygrać, wyjść z trzema (!!) defensywnymi pomocnikami i jednym napastnikiem? Jak można wpuszczać na boisko w decydujących momentach Brożka, który nie grał w meczu o jakąkolwiek stawkę od lat!
    Z piasku bicza nie ukręcisz, ale trzeba sobie jasno powiedzieć – Smuda miał do dyspozycji najlepszą kadrę od lat i wzorowo zmarnotrawił ten potencjał swoim brakiem odwagi w podejmowaniu radykalnych decyzji kiedy było tego potrzeba.
    Zgrywał twardziela, wmawiał nam że ma wszystko pod kontrolą, a kiedy przyszło do podejmowania decyzji, chociażby kiedy trzeba było zdecydować o obsadzie bramki na Czechy, to wykręcał się Jackiem Kaźmierskim.
    Moim zdaniem powinien to być koniec Smudy w reprezentacji. To piłkarze dali nam te emocje, radość po bramkach i oczekiwanie na kolejny mecz. Smuda miał swój czas, czas na testy i sprawdziany – przez ten czas stworzył jeden wariant gry na każdą okazję, a to za mało.

  10. milennn

    17 czerwca 2012 at 22:31

    Michał, dobrze napisane, szczególnie te uwagi odnośnie Hajty.
    Były emocje, 2 ładne gole i Przemek Tytoń – to zapamiętam; wczoraj była trauma, dzisiaj jest nowy dzień, trzeba myśleć już o jesieni i eliminacjach.

    A w polskie piłce nic się nie zmieni, dopóki nie zmieni sie: system szkolenia, leśne dziady na stołkach, kibolstwo na stadionach (wracałam wczoraj ze strefy kibica w krk, wmieszało się wśród nas bydło, które wietrzyło swoją szansę w naszym rozczarowaniu i zaczęło śpiewać znane piosenki o legii, pzpnie itd, zaczeły się kłotnie, by sie zamknęli „bo jest euro, i nikt nie chce się kłócić”, bydło oczywiscie tego nie zrozumiało :/ Mieszkam tu 5 lat, a nadal mnie głupota ludzka, chamstwo i agresja takich osób zaskakuje…)

  11. Gość: snake, host-89-228-130-197.gorzow.mm.pl

    17 czerwca 2012 at 22:32

    Przestań Michał bo cała ta drużyna z Dyzmą na czele się ośmieszyła.Zagrali katastrofalnie słabo a ta ekipa to była klasyczna prowizorka made by dyzma.A ten pajac jeszcze skosił ponad 800 tys zł za 2 remisy z drużynami 3 sortu w Europie.Ten człowiek nie zrobił nic żeby tej drużynie pomóc a przygotowanie fizyczne to jakiś dramat.W 2 połowie cała drużyna przebiegła raptem 30 km.Każdy z nich średnio zrobił 3 km w 45 min.Kpina i brak ambicji.

  12. Gość: oko, user-31-175-234-9.play-internet.pl

    17 czerwca 2012 at 22:39

    chcialbym poruszyc 2 tematy.

    reprezentacja. tak jak pan michal uwazam ze zabranie na turniej lub nie zabranie pewnych zawodnikow niewiele by zmienilo. poszedlbym dalej. czy uwazacie ze gdyby trenerem nie byl smuta tylko jakis bardzo dobry zaraniczny trener… czy cos by to zmienilo jesli chodzi o wyniki? pewnie zabralby innych pewnie ustawilby ich inaczej mial inna taktyke…ale czy wyszlibysmy z grupy? nie. zal mi smudy… smiac mi sie chce jak czytam ze wystawial sklad zbyt defensywny… z obroncami takimi jakich mamy wystawic bardziej ofensywna 11-stke byloby jak strzleic sobie w kolano. i moim zdaniem na kazdy zarzut do trenera spokojnie mozna znalezc riposte. podstawy w naszej pilce sie nie zmienily: szkolenie jakie jest takie bylo, kadry mlodziezowe bez zmian, mysl trenerska, zwiazki, korupcja, uklady, pilkarz enie grajacy w klubach… a teraz beda pisac z ejakby zmienil wczesniej gorickiego to kto wie co by bylo… a moze zapamietajmy ze w 1 meczu z grecja mielismy na prawde duzo szczescia w postaci decyzji sedziego…

    dziennikarze media fachowcy. jestem milo zaskoczony artykulem panie michale jest stonowany i stara sie pan realnie spojrzec na sytuacje. nie chce juz kopac lezacego i przypominac ze mial pan duzy udzial w robieniu ze szczesnego bramkarza klasy swiatowej. ale nie zapomne sytuacji gdzie pana kolega pan blonski? powiedzial ze polska w meczu z grecja jest faworytem… spadlem wtedy z krzesla i obudzilem sie 2 dni pozniej… pare miesiecy temu…wszystko bylo jasne…nie mam obroncow i poza 3-5 pilkarzami nie mamy dobrych zawodnikow… i niespodzianka bedzie wyjscie z grupy… przez te apre miesiecy zagralismy TOWARZYSKO i meczena kolana nie rzucily… nagle pare dni przed meczem otwarcia slysze od pana blonskiego ze jestesmy faworytami…cos mnie ominelo przez te kilka miesiecy? co do nagonki na specow z polsatu kowalczykow borkow itd… moim zdaniem mieli na pewno trzezwiejsze spojrzenie na cala sytuacje niz np panowie z n wyborczej itp… a co najgorsz emieli racje… hajto…ok moze troche zbyt arogancko sie wypowiada…ale pameitam eliminacje za czasow engela… hajto i poslka zapewnili mi wiele niezapomnianych chwil…jest bylym reprezentantem…ma prawo troche pozrzedzic… mielismy najlatwiejsza grupe…bylismy gospodarzami….nie wyszlismy…zajelismy ost miejsce nie wygralismy meczu…jakie pozytywy?!

  13. michal3michal3

    17 czerwca 2012 at 22:44

    Guardiola na trenera reprezentacji… zobaczymy ile jest wart poza Barceloną! 😀

  14. kris0007

    17 czerwca 2012 at 23:07

    Smuda dostał wszystko. Ponad 30 meczów na przygotowanie kadry na turniej. Gówno prawda, że nie grali w meczach o pkt. Korea przed 2002 też nie grała, a 4 m-ce zajęła. Portugalia też przed 2004 grała towarzyskie. Oprócz tego bodajże 10 graczy grało już pod Janasem i Benhakerem w meczach o pkt (przynajmniej 1 mecz) więc wiedzą co to presja reprezentacyjna. Do tego na kadrę pojechali: mistrzowie Niemiec, Belgii, zdobywcy medali ligi angielskiej, holenderskiej, polskiej, tureckiej + zdobywcy Pucharu Polski i Holandii. Wielu graczy w tym sezonie zagrało w LM i LE. Zarzucam Smudzie, że zabrał zawodników, którzy nie grali w swoich klubach z różnych powodów: Boenisch, Matuszczyk, Perquis, Brożek, Sobiech, Fabiański (dobrze, że nie pojechał ostatecznie). Zarzucam mu, że nie zabrał lepszych zawodników: Boruca, Żewłakowa, C.Wilka, Peszki, Jankowskiego i Piecha. Po co też brał młodzież? Kamiński i Wolski nie zagrali nawet minuty, a czy w ogóle byli przewidziani do wejścia? I co robi Wasyl na środku? Przecież to prawy obrońca. Czy para Żewłakow – Perquis nie byłaby lepsza? Dlaczego nie pojechała para Jankowski – Piech? Przecież oni mają granie z klubu i w razie kontuzji Lewego w systemie 4:4:2 mogliby wiele dymu narobić z przodu. Dlaczego z Grecją nie grali na lewej Wawrzyniak – Rybus? Przecież mają wieloletnie zgranie z legły…
    – Zarzucam Smudzie brak jaj.
    – A PZPN zarzucam to, że pozwolił na zasrane aferki z orzełkiem, z wyjazdami do Korei, meczami z Białorusią w Niemczech oraz niepotrzebnymi lotami na mecze do USA, Kanady. Zarzucam śmieszny mecz z kadrą B Argentyny i niepotrzebny wyjazd na PKT 2010 oraz śmieszne mecze w krajowych składach przeciwko BiH i Mołdawii.

  15. Gość: Kuba Rajtar, abmn222.neoplus.adsl.tpnet.pl

    17 czerwca 2012 at 23:11

    A jak Pan i Wy oceniacie nasze szanse na Mundial w Brazylii ? Mamy mocną grupę ,ale kto wie , może akurat uda nam się wygrać coś i wyjść z II miejsca …Boję się tylko jakiegoś 0-5 z Anglią i kompromitacji

    Kto po Smudzie ? Ja jakoś nie moge znaleźć żadnego trenera. Może Lenczyk,który mówił ,że marzył kiedyś o pracy w kadrze więc kto wie 🙂

  16. gawin76

    17 czerwca 2012 at 23:13

    Akurat personalia to bez wątpienia najmniej istotny z błędów Smudy, o ile w ogóle można kwestię powołań postrzegać w kategoriach błędu.

    Znacznie bardziej interesująca jest kwestia przygotowania taktycznego, a zwłaszcza fizycznego do tej imprezy.

    Piłkarzy nie jest mi żal i wydaje mi się, że nikomu nie powinno być ich żal. Już widzę jak przed kolejną wielką imprezą wychodzi przygotowywany w pocie czoła przez wiele tygodni dodatek ‚GW’, w nim błąd na błędzie, a redaktor Pol publicznie tłumaczy korektę, że to uroczy ludzie, rozumieją co się stało i generalnie bardzo mu ich szkoda 😉

    Niestety jak się hurtem partaczy kolejne sytuacje pod bramką przeciwnika, a potem podaje mu skórę pod nogi to nie ugra się nic, nawet gdyby trenerem był Mourinho, prezesem Abramowicz, a kibice Irlandczykami. Smuda ma swoje za uszami, ale… nie on jeden.

  17. silnikov

    17 czerwca 2012 at 23:14

    Czy to jest takie trudne? Czy niemożliwym jest aby trzymać tak cudowny sport jak piłka nożna, z dala od śmierdzącej polityki?

    POLSKA !!!

    Chciałem poczytać o patriotycznych postawach itd., ale już w pierwszym zdaniu musiało być coś o polityce… nie ważne o której opcji – wszyscy są siebie warci.

  18. pol_michal

    17 czerwca 2012 at 23:18

    @r3n
    Zadaniem Smudy nie było stworzyć drużyny na przyszłość, tylko na tu i teraz, na wyjście z grupy. Mam nadzieję, że to że zabrał paru młodych zawodników, którzy nie powąchali murawy, nie sprawi, że będzie sobie przypisywał ich późniejsze sukcesy…

  19. pol_michal

    17 czerwca 2012 at 23:22

    @milennn
    Właśnie! Zapomniałem jeszcze o emocjach związanych z Przemkiem Tytoniem!
    Co do PZPN, to jest teoria, która mówi, że po zakończeniu Euro co poniektórzy porządnie się wezmą za co poniektórych działaczy i może za jakiś czas będzie można zaczynać od zera…

  20. pol_michal

    17 czerwca 2012 at 23:35

    @rodak
    Po pierwsze nie mam poczucia wyższości w stosunku do nikogo. Akurat Krzyśka Stanowskiego nie stawiałbym jednym w szeregu z Hajtą i Kowalczykiem (ten ostatni wydał z siebie na blogu właściwie przerażająco wulgarne beknięcie, niegodne naszych komentarzy ani cytowania) tylko dlatego, że pisze krytycznie o Smudzie i kadrze. Napisał merytoryczny tekst, z którym w wielu kwestiach się zgadzam, choć nie z tym, że mieliśmy śmieszną grupę. Dla Polski, 62. drużyny w rankingu FIFA żadna grupa nie byłaby śmieszna. Owszem, to była grupa dająca nadzieję na wyjście, żadne Mission:Immposible jak np ukraińska, w której pewnie nie zdobylibyśmy punktu i przegrali wszystkie mecze jeszcze w szatni. Jakimi piłkarzami mielibyśmy niby wyjść z grupy? Oczywiście czytając pomeczowe mądrości Hajty jestem przekonany, że on nie tylko wyszedłby z grupy, ale jeszcze puknął w ćwierćfinale Niemcy, tym większa szkoda, że wziął się za trenerkę tak późno…

  21. Gość: xyz, unregister124193223077.c193.msk.pl

    17 czerwca 2012 at 23:46

    ,,W słabszej grupie już pewnie nie zagramy nigdy, o ile w ogóle gdzieś prędko awansujemy.”

    Niestety Platini wymyślił nową, absurdalną formułę Mistrzostw Europy z 24 uczestnikami (na 53 członków UEFA). Więc Polska pewnie awansuje i znów będzie pompowanie balona…
    A Błaszczykowski po meczu, zamiast uderzyć się w pierś to zaczął zrzucać winę na Latę, upominać się o kasę z premii i VIPowskie bilety dla rodziny. Żenada.

    Zachwyty nad trójką z Dortmundu? W Lidze Mistrzów zajęli ostatnie miejsce w grupie. To o czymś świadczy.

  22. Gość: Mario best, fixed-cust.27.62.202.213.quicknet.ch

    17 czerwca 2012 at 23:49

    No mam nadzieje,ze zrobia porzadek w tej stajni Augiasza w koncu,najwyzsza pora i niewazne sa konsekwencje,miara sie przebrala.
    Smuda sie spalil psychicznie i trwal w tym swoim Matrixie do samego konca. Nie dosc,ze uparty jak osiol to jeszcze nawet nie potrafi sie ubrac jak inni trenerzy,dresiarz jeden……Ja tez sadze,ze najwieksza wina po stronie trenera.
    Adios Franz i niedlugo Lato sie tez skonczy…….-)

  23. Gość: RadekR, adfg7.neoplus.adsl.tpnet.pl

    17 czerwca 2012 at 23:53

    Panie Michale, jak dla mnie, to strasznie Pana boli, że na przykład Kowalczyk, Hajto, Stanowski mieli rację.

  24. pol_michal

    18 czerwca 2012 at 00:12

    @oko
    Nadal uważam, że Szczęsny to bramkarz klasy światowej. 100% w bramce Arsenalu w sezonie EPL mówi za siebie, ale także i liczne interwencje. Dwa błędy na Euro 2012 tego nie zmienią, Petr Cech na Eruo 2008 popełnił gorsze,a nikt mu wielkości nie odbierał. Zdarza się (choć szkoda, że akurat w tym momencie – WS miał być naszą skałą jak w meczu z Niemcami)

    @RadekR
    Dlaczego miałoby mnie boleć, że ktoś ma rację? Stan w wielu punktach ma rację, choć zwalenie wszystkiego na Smudę przeraźliwe łatwe. W czym ma mieć rację Kowal? W bluzgu: ‚Smuda, wyp…!’ To także łatwiutkie ale byłego niegodne reprezentanta Polski. Zrobiono mu krzywdę, publikując ten bluzg…

  25. pol_michal

    18 czerwca 2012 at 00:15

    @xyz
    Przyznaj jednak, ze pewne zachwyty nad trójką facetów, którzy wspólnie mieli udział przy 80% goli mistrza Niemiec i zdobywcy Pucharu Niemiec były dozwolone…

  26. Gość: oko, user-31-175-234-9.play-internet.pl

    18 czerwca 2012 at 00:23

    panie michale patrzymy na to z 2 przeciwnych stron… 😉 dla mnie wystep szczesnego z grecja nic nie zmienil… jest to utalentowany bramkarz prawie klasy europejskiej… przed euro balem sie wlasnie jakis „popisow” no i moizm zdaniem nie uniosl spotkania ani mistrzostw… statystyki bramkarzy premiership nie sa dla szczesnego za przychylne chodzi mi o skutecznosc interwencji wykopow podan itp itd… co do cecha… nie rozumiem porownannia….cech broni na wysokim poziomie latami…kazdy popelnia bledy… w porownaniu do czeskiego bramkarza szczesny dopiero raczkuje…i tkwi sedno naszej polskiej mentalnosci: wystarczy mecz dwa albo kilka zebysmy jzu obwolali kogos gwiazda… skoro po tak krotkim okresie wychwalalismy szczesnego i kazda doslownie akzda udana interwencje… no to tak samo za kazdego babol krytykujmy z tkaim samym impetem ;p jelsi pobroni na wysokim poziomie 2 sezony trzy wtedy mozna mowic o wielkiej klasie… poki co mozna sie podniecac i dobrymi interwencjami jak i wpadkami

  27. dante1002

    18 czerwca 2012 at 00:29

    Mecze gramy u siebie, gramy bez eliminacji, mamy ponoć najmocniejszą od dawien dawna kadrę i co najistotniejsze losujemy grupę śmiechu z Czechami i Grekami. Jak można było to zepsuć?! Wczoraj pękł ten balon dmuchany przez 3 lata. Kapitalna selekcja, genialna analiza taktyczna, idealne przygotowanie zespołu. Wielki Smuda z którego robiono w mediach zbawcę narodu wraz ze swoim sztabem trenerskim i całą tą reprezentacją PZPN-u, która stała się po części burdelem dla zagranicznych ochłapów spierdolili milionom Polaków święto, które nigdy już się nie powtórzy. Poza dobrą jedną połówką z Grecją i Rosją nie pokazaliśmy nic wartego i godnego uwagi na tym turnieju. I tylko tych wszystkich kibiców szkoda, który naiwnie wierzyli, że może wreszcie teraz nadejdzie ten moment, że wybijemy się ponad przeciętność. Nic z tych rzeczy. Kompromitacja! PZPN powinien wysłać kwiaty do Niemiec z podziękowaniami za to, że nauczyli Lewandowskiego i Błaszczykowskiego czegoś, bo w przeciwnym razie to chyba gola byśmy nawet nie byli w stanie zdobyć.

  28. Gość: Mario best, fixed-cust.27.62.202.213.quicknet.ch

    18 czerwca 2012 at 00:34

    Sorry Michal ale zeby Nieszczesny zostal bramkarzem klasy swiatowej to musi jeszcze wiele i to wiele sie uczyc i trenowac. Za mlody jest i jak na moj gust wciaz zbyt malo osiagnal. Poza tym strasznie struga z siebie gwiazde medialna i jaki on niby pewny siebie( jakos tej pewnosci nie widzialem w meczu z Grecja). W mojej opini ustepuje on zarowno Tytoniowi a co dopiero Borucowi……w kadrze powinien byc nr 3 i sie uczyc wciaz i przygladac i wiecej pokory w zyciu sie tez przyda.

  29. lou_cyphre

    18 czerwca 2012 at 04:08

    zachowujac wszelkie kryteria sportowego obiektywizmu to jest kompromitacja. na zadnym poprzednim turnieju nie mielismy tak slabych przeciwnikow. czesi personalnie poza cechem i rosickim nie mieli od nas lepszych pilkarzy. to byli tacy sami rzemieslnicy jak nasi. w pozostalych turniejach zawsze mozna bylo szukac jakichs usprawiedliwien. w korei bylismy oszolomieni turniejem samym w sobie, szybkie dwa ciosy od korei prowadzonej przez hiddinka i totalny nockdown. potem portugalia, ktora po prostu byla obiektywnie lepsza. w niemczech podobna do ciezaru gatunkowego porazka z ekwadorem, ale przynajmniej nie bylismy gospodarzem a atmosfera w szatni nie byla zbyt dobra, jak to bylo teraz. w austrii poza gospodarzami przeciwnicy byli poza zasiegiem. nawet zwyciestwo z austria nic by nam nie dalo. smuda wszystko zepsul i powinno sie po nim teraz jechac jak po szmacie. zeby oczyscic atmosfere i przebic ten balon. ale rozumiem, ze tylko nieliczni maja jaja, zeby takie rzeczy wprost powiedziec, wiekszosc dziennikarzy woli sie wdzieczyc i lizac tylki, byleby tylko moc pokrecic sie wokol reprezentacji, zostac zaproszonym to telewizji oraz dostac akredytacje. szkoda, ze w naszym kraju woli sie lizusow i respektuje tylko towarzystwo wzajemnej adoracji.

  30. tacx

    18 czerwca 2012 at 06:53

    A czego niby się spodziewaliście? jesteśy gospodarzami ale ostatni gospodarz jaki wyszedł z grupy na wielkim turnieju to były Niemcy w 2006r. naprawdę nie przeceniajmy gospodarskiej siły bo futbol stał się coraz mniej zależny od fali poparcia płynącej z trybun.
    Borussia to głównie auslanderzy więc jak Loew ma opierać kadrę na nich? Od lat to Bayern stanowił o sile Niemiec tak było i będzie amen. Odpada w ten sposób wiele problemów. jeden z nich to klecenie drużyny z zawodników którzy widzą sie kilka razy w roku i podczas tych spotkań dziwny pan mówi im co mają robic, jak grać i wymaga aby się rozumieli widząc sie czasem pierwszy raz w zyciu. To absurd po prostu. Dzięki temu też przepada dziś w turnieju Holandia która piłkarzy ma ale grajacych w całej Europie i nie tylko. nie maja takich problemów Hiszpanie którzy jak wiadomo opierają się na sile barcelony i Realu. A skąd niby w Polsce mieliby być dobrzy piłkarze i reprezentacja skoro polska liga ani nie prezentuje nawet średniego poziomu ani nie produkuje co gorsza młodych piłkarzy? Strach pomyślec co by było gdyby mieli grać w kadrze tylko niefarbowani Polacy. Co z programem Engela który miał być rewolucją w szkoleniu młodzieży ? Gdzie ta młodzież jest po 10 latach od Korei? Jak na razie Engel nie tylko nie wykształcił piłkarzy ale i nie potrafił zrobić nic aby kolejne repreentacje nie powielały tych samych błędów w przygotowaniach fizycznych. przecież niemcy oglądając polskie występy mieli niezłą polewkę widząc to wszystko a komentatorzy ARD półgębkiem uśmiechali się widząc Boenischa w kadrze który zagrał bodaj 2 mecze w Bundeslidze po kontuzji.
    Problemem polskiej piłki jest wszystko co z nią związane – łącznie z wysokimi oczekiwaniami kibiców. Casus Grecji AD2004 zdarza sie chyba raz na 30 lat i polega na swoistym mariażu dobrze złożonej ekipy i zbiegu pozytywnych okoliczności. Trudno o takie podejrzewać polaków w tym turnieju widząc jak w pierwszym meczu zagrali 2 poł. Poza tym … jeśłi w każdym meczu nie wykorzystuje ie 90% sytuacji baramkowych to o cym tu mówić. Lewandowski spóźnił sie o 10 cm w meczu z grecją i byłaby bramka. Niecelne strzały z 16m itd… To trzeba prynajmniej w swiatło bramki skierować a jak wali się 2 m od bramki to do kogo pretensje?
    A co do Smudy to to dobrze że był i jeszcze lepiej że już go nie ma. Zawsze byłem zdania że do reprezentacyjnej piłki najlepiej nadaje się trener niemiecki bo reprezentacyjna piłka to przede wszystkim organizacja pracy z ludźmi a nie wymyślanie taktycznych cuda wianków na wodzie. Tylko który trener z Niemiec przyjdzie tu pracować widząc co Smuda zrobił z Piszczkiem a Lato z biletami. A na marginesie to żal się robi jak widzie się jak karierą kierowali dawni gwiazdorzy niemieckiej piłki a jak skończyli ich polscy koledzy z 74r. W życiu niekoniecznie trzeba być bogatym – trzeba być przynajmniej przyzwoitym człowiekiem a szkoda że większość Orłów Gorskiego poczucie przyzwoitości zamieniło na kilka srebrników.

  31. Gość: Piter, 176.115.241.1*

    18 czerwca 2012 at 08:09

    Panie Michale – statystyki nie kłamią. Nie ma nic! Smuda i piłkarze mieli wszystko, a nam nic nie dali! Niech piłkarze wezmą przykład z siatkarzy, wczoraj pokonali Brazylię, a jak wiadomo Brazylia w siatkówce to odpowiednik Hiszpanii w piłce. I wygrali swoją grupę. Da się!!!!

  32. shuygiven

    18 czerwca 2012 at 09:21

    Michał czuję się deko wyruchany. Pewnie nawet bardziej. Od 7.09 ( o mundial gramy) znów będę wierzył w złote góry. Teraz muszę się wyprostować. FUCK

    Michał jak się pozbierać szybciej?

    spacejam.blox.pl/2012/06/Jak-zyc.html

  33. kewiz

    18 czerwca 2012 at 10:09

    taktyka – dla naszego selekcjonera okazała się tylko zlepkiem słów: tak, tyka, dobrze tyka

  34. worek-11

    18 czerwca 2012 at 10:41

    Wina trenera jest ewidentna, chciałbym się tutaj odnieść do postawy piłkarzy. Z jednej strony: ogromna cześć i chwała im za mecz z Rosją,- zostawili na stadionie pot, krew i wypluli płuca. Z drugiej zaś…. w meczu z Czechami nie byli gorsi od przeciwników. Po prostu przeszli koło meczu. Nie wiem: nie wytrzymali presji? Byli wypompowani po poprzednim spotkaniu? O ten mecz mam żal: nie widziałem tutaj gryzienia murawy, wypluwania płuc, zdrowie wg. mnie zostało w szatni a nie na murawie. Ogromna szkoda bo tak szczęśliwych ludzi na ulicach Warszawy i Wrocławia nie widziałem już dawno. Wystarczyło tak niewiele… A trochę zbaczając z tematu, mam dylemat. Nie wiem komu teraz kibicować. Zawsze lubiłem naszych południowych braci ale w tym turnieju nie porywają… Dania odpadnie… Aż boję się napisać ale chyba będę kibicował Niemcom. No chyba, że Czesi odprawią ich w ćwierćfinale.

  35. darek638

    18 czerwca 2012 at 11:04

    Pan Michał przedstawił ogląd „Krajobrazu po bitwie” bliski mojej ocenie. Dla mnie Smuda to zdecydowanie najlepszy na polskim rynku trener. Beznadziejny medialnie, chociaż też się uczy. Nie walczył o Szczęsnego bo było to nieracjonalne. Naród i dziennikarze chcieli Tytonia, proszę jest Tytoń. Natomiast Smuda ma doskonałego nosa do selekcji jak mało kto widzi niedostatki. Kto pamięta jak miesiąc temu Smuda bił na alarm, że przygotowanie fizyczne naszych jest beznadziejne. Przycisnął na ten element i podniósł się rwetes wśród zawodników i dziennikarzy, zamęczy kadrę, popełni błędy poprzedników. No i jak było? Petycja kapitana w imieniu drużyny z poparciem mediów.
    Zmniejszamy natężenie! Co się okazało na Euro, czego nam głównie zabrakło?!
    Siły nam zabrakło. Z wyjątkiem meczu z Rosją na tle słabych przecież przeciwników fizycznie wypadliśmy beznadziejnie. Pressnig jedynie przez 20 minut dalej obrona jak w piłce ręcznej czyli na własnej połowie. Jestem przekonany, że te 20 minut z Grecją i Czechami to był pomysł Smudy. Skoro wie, że nie wytrzymamy otwartej gry z żadnym przeciwnikiem, trzeba szukać gola w pierwszych minutach i grać z kontry. Czyja to wina, że Polacy nie mieli siły? Smudy? Bez poprawy tego elementu nie mamy co szukać. Jak widziałem walczących na całym boisku do ostatniej minuty przy wyniku 0:4 piłkarzy Irlandii mam dwie refleksje: po pierwsze mieliśmy wielkie szczęście, że dostaliśmy „gospodarską grupę”. Po drugie spokojnie popatrzmy ile nas dzieli od europejskiego średniaka jakim jest Irlandia. A nasi… o biletach. Lato mówi, że dał naszym po 30 biletów. Jeśli nawet skłamał i zawyżył tę liczbę o 15-ście. To ile nasi chłopcy chcieli biletów dostać, żeby mieli spokojną głowę w czasie gry?! Reasumując chciałbym żeby Smuda został bo on czuje ten sport, jest nieefektowny ale realistyczny. Kto pamięta co mówił Smuda wbrew opinii publicznej przed meczami z Grecją i Rosją „remis nie byłby zły”. Nie pompował beznadziejnie naszego chciejstwa. Taki jest prosty ale uczciwy.
    Jemu wierzę. Teraz bedzie powszechna licytacja kto mu efektowniej dokopie przed chwilą słyszałem w TOKfm, że „poczciwy” Michał Listkiewicz już przebiera nóżkami bo ma wrócić na fotel Prezesa, dokłada Smudzie zgodnie z oczekiwaniami społeczeństwa. Myśli, że to się spodoba. Nie mówienie prawdy to powszechna choroba która w dużym stopniu paraliżuje rozwój w wielu dziedzinach. Nikt nie chce prawdy, złych wiadomości odwaga nie w cenie.

  36. tacx

    18 czerwca 2012 at 11:10

    Jak tak sobie czytam kogo to się proponuje na trenera reprezentacji to mnie krew zalewa. Probierz, Skorża, Fornalik… Baniaka jeszcze brakuje. Skończy sie jak zawsze. Wybiorą figuranta byle ten figurant nie skarżył się na to co sie w PZPN dzieje. Smuda słowem się nie zająknął przez lata. Teraz jeszcze zamiast podać się do dymisji czeka a wygasniecie kontraktu pobierając przez ten czas kolejne apanaże. jest to po prostu kpina.
    Ludziom marzy sie Capello czy Hitzfeld. Kto z takim nazwiskiem przyjdzie trenować 63 drużynę w rankignu? kto przyjdzie tu użerać się z kręciną czy apostelem? Kto przyjdzie tu skoro panuje taki bajzel organizacyjny i taki a nie inny jest potencjał polskiej piłki? Szanse są na to zerowe a ze bliższa koszula ciału to treneremzrobia Skorżę, człowieka który dokonuje rzeczy niezwykłych, tylko szkoda że niezwykłych w negatywnym zaczeniu. Ale dla pZPN ważne jest aby był swój, żeby kasa nie poszła do obcego luda, żeby obcy nie bruździł, żeby nie wytykał palcem słomy w butach i bałaganu… więc zostanie jak jest.
    Nowak to kandydatura na wyrost – bez doswiadczenia w duzym futbolu. kaperczak ostatni raz wielki futbol dotknął 10 czy 12 lat temu i się nie rozwija. To trener na wylocie kariery. Z zagranicznych bardzo podoba mi sie Morten Olsen i jego sposób organizacji zespołu złożonego wcale z nienajlepszych zawodników. ale cóz.. Pomarzyć mozna. A jak będzie każdy wie.

  37. bnowy

    18 czerwca 2012 at 11:25

    Byłem na stadionie i muszę przyznać, że Czesi dużo lepiej od nas dopingowali swój zespół. Zachowanie Czechów w tamten dzień było niesamowite:
    – przed meczem szacunek dla nas
    – w trakcie meczu niesamowity doping
    – po meczu fajne zachowanie w stosunku do nas.
    Więcej opisałem u siebie:
    barteknowak.blox.pl/2012/06/Czesi-wygrali-takze-na-trybunach.html

    Dzięki Michał za to wideo – mimo, że byłem blisko nich, nie byłem pewny, czy śpiewają „Polska” – w takim szoku jeszcze byłem..

  38. wiktorek.pl

    18 czerwca 2012 at 11:54

    Panie Michale kompletnie nie zgadzam się z niektórymi spostrzeżeniami, otóż:
    1. „Może – jak prawie każdy – bo już zaczął się festiwal hejterów” – Nie wiem czy zauważyłeś ale bardzo wiele osób, którzy krytykują teraz Smudę robiło to także przed i w czasie trwania turnieju, więc to po części nietrafny zarzut, że zaczął się festiwal hejterów. Jeśli ktoś od początku to robił to teraz może jedynie mieć satysfakcję, że miał rację. I mają pełne prawo krytykować. Oczywiście są tacy, którzy lizali się po fiutach ze Smudą a teraz już go krytykują jak np. Kucharski. Fakt jest taki, że jak przed turniejem ktoś krytykował i na jaw wychodziły różne dziwne rzeczy to było to zamiatane pod dywan, choćby przez wiecznie, głupkowato uśmiechniętego Rząse. Natomiast teraz jak to zwykle bywa wszyscy wylewają na siebie pomyje.

    2. „(…) gdzie kibice dziękowali zawodnikom za mnóstwo pozytywnych emocji, za co ci odwdzięczyli się podziękowania i autografami.” – nie rozumiem dlaczego kibice dziękują Polakom za tak nędzny występ. Bo się starali? Czy tak buduje się mentalność zwycięzcy, bo ktoś się starał? W takim razie dlaczego nie dziękujecie drogowcom, że nie zdążyli z autostradami na euro, przeciez do cholery, oni się starali! Piłkarze są u nas wiecznie głaskani przez kibiców i potem tak się odwdzięczają. Cel był jasny- wyjście z grupy. Nie żądamy mistrzostwa świata, nie żądamy finału tylko od 20 lat żałosnego wyjścia z grupy, to brzmi prawie jak jałmużna a mimo to nie wygrywamy ani jednego meczu a głupi naród skanduje „dziękujemy”. Poza tym czy ci piłkarze na pewno się tak starali? Druga polowa z Czechami miała zdecydować o być albo nie być, spodziewałem się „walki na noże”, tymczasem nasze orły przebiegły w tej połówce 30km, gdzie średnia turniejowa wynosi 55km. Żałosne, ale dziękujcie im dalej, może kiedyś się obudzicie. Pewnie odpowiesz, że Polacy dziękują za emocje, za to, że mogli wspierać kadrę na stadionach i w strefach kibica, za tą wspaniałą atmosferę, ale ludzie obudźcie sie przecież to nie zawodnicy załatwili nam ten turniej tylko PZPN. Chcecie dziękować za atmosferę to podziękujcie sobie i właśnie PZPN-owi.

    3. „Jeśli drużyna Smudy skompromitowała się na Euro 2012, to czym była porażka z Ekwadorem i rozwianie złudzeń na awans już po pierwszym meczu mundialu w 2006?”
    a) Porównywanie tego zepołu z drużynami, które musiały walczyć w eliminacjach by w ogóle na turniej pojechać jest niesmaczne. Przypominam, że np. za Beenhakkera pokonaliśmy Portugalię w grupie z ktorą dzisiaj, nie mieli byśmy większych szans i pewnie w ogóle byśmy się na turniej nie załapali. Zresztą jak chcesz porównań to ci je podam. Za Beenhakkera: Polska – Czechy 2:1; Polska – Grecja 2:0; Rosja – Polska 2:2. Nie to żebym lubił Leo, ale fakty są właśnie takie.
    b) Największa głupota w tym turnieju jest taka, że wszyscy powtarzają, że ostatni mecz za Smudy nie był o honor. Patrząc matematycznie przypominam, że na Euro 2008 tez nie był bo jakieś szanse na awans były. A w tym roku wyniki ułożyły sie dla nas na tyle dobrze, że nawet gdybyśmy przegrali dwa pierwsze mecze to też mielibyśmy szanse na awans wygrywając z Czechami. Oczywiście dobzre rozumiem, że remis z Rosją dodał nam skrzydeł i inne tego typu argumenty, dlatego napisał, że matematycznie rzecz biorąc.

    4. No i tylko co do tych flag. Ja też oczywiście swoją zostawiam, natomiast gorszej sektorówki w życiu nie widziałem. Ludzie nawet rozwinąć jej nie potrafili. Ale niestety takto jest jak się wywala ze stadionów kibiców klubowych a dzień przed meczem zaprasza się gniazdowych by poprowadzili doping i dzwoni po związkach kibicowskich by pomogli z sektorówką.
    Pozdrawiam:)

  39. Gość: andreev, 078088045072.garwolin.vectranet.pl

    18 czerwca 2012 at 12:05

    To nie wina piłkarzy że mieli najbardziej nieudacznego trenera ze wszystkich drużyn walczących na Euro 2012.

  40. Gość: van Breukelen, aju141.neoplus.adsl.tpnet.pl

    18 czerwca 2012 at 12:20

    Panie Michale, ma pan dostęp do tzw. środowiska, zapewne już można usłyszeć pierwsze głosy na temat przyszłości selekcjonera reprezentacji. Jak pan uważa: co dalej będzie? A właściwie: kto dalej będzie? Ktoś nowy? Czy rzeczywiście groźba wyboru Probierza albo Skorży jest realna? Jak realne jest pozostanie Franza? Silne lobby śląskie może przeforsować Fornalika? Czy należy już na wstępie wykluczyć zakontraktowanie przez PZPN trenera z zagranicy? Wybory jesienią, Lato by zostać na stanowisku będzie musiał wsłuchiwać się w głos Terenu, ale właśnie: czego chce Teren? A może los Lato jest już zdecydowany i żaden wybór go nie uratuje i będzie mógł podjąć decyzję bez presji środowiska? Co wówczas? Dużo pytań, a tak mało odpowiedzi!

    Sam nie wiem czego (kogo) ja bym chciał, wiem kogo bym nie chciał. A pan?

  41. antropoid

    18 czerwca 2012 at 13:16

    „Okej, też mnie dziwi, że przez cały okres pracy Smudy kadra ćwiczyła ofensywną grę z wysokim pressingiem, a jak przyszło co do czego graliśmy trzema defensywnymi pomocnikami…”

    Niestety, widocznie dopiero przed samym turniejem do Smudy dotarło, że towarzyskie gierki, to jednak nie to samo, co granie na poważnie i strach go obleciał. Wcześniej na trzeźwe rozumowanie brakło miejsca – u trenera i działaczy zbyt wielki był groteskowy entuzjazm po towarzyskich remisach, np. z grającymi na pół gwizdka Niemcami, kiedy to mdło się robiło od peanów, jaką to już mamy wspaniałą drużynę, zdolną grać jak równy z równym z najlepszymi…

    „…tak zremisowaliśmy zwycięsko w najlepszym meczu z Rosją.”

    Określenie spłodzone po meczu z Rosją jest równie entuzjastyczne, co idiotyczne. Zwycięskie remisy to były w 73, 82 i 85. Po zawalonym, meczu z Grecją wyszarpany punkcik w starciu z więdnącą „sborną” dawał tylko poczucie, że po raz pierwszy od bardzo dawna mamy jeszcze o co grać na turnieju. Niby dużo, ale też dużo za mało…

  42. Gość: Arcatera, metroeth-nat73.217.146.194.generacja.pl

    18 czerwca 2012 at 14:03

    Nie należę do ludzi zawistnych i daleko mi do oceniania innych, znających się na piłce daleko bardziej niż ja ale smuci mnie fakt, że nie tylko odpadliśmy ale i współczujemy i jesteśmy dumni z naszych zawodników. Nie wiem skąd takie podejście, sympatii mam bardzo dużo do naszych ale nie zgadzam się z postawą chociażby Pana Pola, że piłkarze dali z siebie wszystko. Nie, nie dali i było to widać na boisku. Dają z siebie wszystko Irlandczycy, dla których nie ma przegranych piłek i biegnie się za każdą nawet jak się z góry wie, że wyjdzie na aut albo wpadnie w ręce bramkarza. Irlandczycy mogą być dumni ze swoich piłkarza, my nie. Niedosyt pozostaje ale nie dlatego, że wierzyłem bezgranicznie w nasz awans i się nie udało tylko dlatego, że nie daliśmy z siebie wszystkiego co mieliśmy. Moje wrażenie jest takie, że przeszliśmy obok naszych meczy nie za bardzo wiedząc co mamy grać. Oczywiście wina trenera, zła taktyka itd ale biegać raczej nikt naszym nie zakazał. Zwykłej podwórkowej chęci bycia lepszym od gościa, który ma piłkę, potrzeby zabrania mu jej za wszelką cenę, ambicji i sportowej wściekłości, że ktoś śmie u nas, na naszym terenie i przed naszą publicznością próbować nas ograć.

  43. scv78

    18 czerwca 2012 at 15:01

    Czytam sobie, czytam i dochodzę do wniosku że zbyt cięzko pracuję, gdyż musiał mi umknąć szczegół w postaci przynajmniej 5 medali (wszystkich barw) na 5 ostatnich mistrzostwach europy i jakaś absolutna dominacja na mistrzostwach świata przez ostatnich 30 lat.
    Błędy smudy i drużyny? Owszem, były. W końcu nie wyszliśmy z grupy. Tylko co z tego, skoro ta banda w końcu dała nam wszystkim nadzieję na to, że coś się zmieniło? I faktycznie zmieniło się – bo owszem, odpadliśmy, ale po raz pierwszy w XXI wieku odpadliśmy po walce, w taki sposób, że po kwadransie pierwszego meczu nadsze odpadnięcie nie było rzeczą oczywistą, w sposób który budzi żal, a nie ulgę, jak to miało miejsce na 3 ostatnich imprezach.

    Jasne, obrodziło tutaj panami „Aniemówiłem” i panami „Jawiedziałemżetakbędzie!”, ale ja i tak jestem wdzięczny i trenerowi i drużynie za to, że dała mi trochę radości w miejscu, w którym dotychczas odczuwałem wyłącznie niesmak. pewnie że mogło być lepiej, ale w końcu nie było źle.
    Ps. A wszystkim bzdurzącym o kompromitacji proponuję sprawdzić znaczenie tego słowa. I ewentualnie zaaplikować sobie rapaholin.

  44. wiktorek.pl

    18 czerwca 2012 at 15:22

    @scv78
    Ale wiesz, określ się tak dokładnie, za co dziękujesz trenerowi i drużynie, bo nie za bardzo rozumiem za co. W którym miejscu dała ci radość ta drużyna? Rozumiem, że jak Lewandowski i Błaszczykowski strzelali gole (wtedy również odczuwałem dziką radość) ale jednak 2 powody do radości to chyba trochę mało jak na 270 minut nie? Roger też dał nam radośc 4 lata temu, więc nie wiem w czym lepsi są ci zawodnicy od tamtych, z boisk Austrii.

  45. scv78

    18 czerwca 2012 at 15:57

    Wiktorek, …napisałem m.in. (…)i tak jestem wdzięczny i trenerowi i drużynie za to, że dała mi trochę radości w miejscu, w którym dotychczas odczuwałem wyłącznie niesmak(…)”. Którego słowa nie rozumiesz?

  46. Gość: Arcatera, metroeth-nat73.217.146.194.generacja.pl

    18 czerwca 2012 at 16:19

    Ja sobie zażyję ten rapaholin bo chyba jestem otępiały od urodzenia i nie widziałem czegoś co inni rodacy zauważyli. Nasza piłka jeszcze długo zostanie taka jaka jest skoro kryterium sukcesu polskiej kadry jest granie trzeciego meczu o wszystko a nie jak zwykle drugiego. Najsłabsza grupa, mecze rozgrywane u siebie oraz ogłuszający doping jaki zgotowali patałachom nasi kibice zobowiązuje przecież tylko do tego żeby zdobyć dwa punkty i z honorem pożegnać się z mistrzostwami. Gratulacje. Dobrze, że nasi siatkarze tak nie myślą bo w ogóle nie byłoby co oglądać w polskim wykonaniu zespołowym. Zresztą nasi kopacze może powinni udać się na korepetycje do naszych siatkarzy jak się nie poddawać mimo tylu porażek (myślę o meczach z Brazylią) i jak z uporem dążyć do poziomu, który pozwoli sukces osiągnąć. Bądźcie dalej dumni i sprawcie, że nasze piłkarzyki jak zwykle przejdą nad porażką do porządku dziennego, pomyślą stało się cóż mogliśmy zrobić i dalej będą żyć w przeświadczeniu o swojej potędze

  47. scv78

    18 czerwca 2012 at 18:03

    arcatera
    smacznego w takim razie i miłego posiedzenia.
    A gdy już będzie po, to zechciej zrozumieć, że cieszy mnie (w braku innych powodów do radości) świadomość, że tym razem to tylko niuanse dające się zrównoważyć zwłykłym łutem szczęścia decydowały, że kolejność była właśnie taka. Równie dobrze mogła być zupełnie odwrotna – przy tak wyrównanej grupie było to możliwe. Ale ty wolisz oczywiście widzieć sześć błota stóp i dziewięć sążni wody. I nie zawracaj głowy jakiąś regionalną dyscypliną sportu – z tą piłką przebijaną nad siatką to myślałem, że jest pingpong, ale nie – w pingponga grają tylko chińczycy i na boisku może być ich góra czterech. Przez ograniczenia liczbowe w chinach to bardzo elitarny sport.

  48. Gość: Arcatera, metroeth-nat73.217.146.194.generacja.pl

    18 czerwca 2012 at 18:29

    scv78
    Trzeba było od razu napisać „z braku innych powodów do radości” to bym zrozumiał co masz na myśli. Mało ważne zdanie wg Ciebie a zmienia kontekst wypowiedzi. Ja również z braku innych możliwości cieszyłem się, że ostatni mecz coś zmieni i w napięciu oglądałem, mając nadzieję na końcowy sukces. I z tego się cieszę i tego mi nikt nie zabierze. Nie cieszę się natomiast, że po ostatnim gwizdku ostatniego meczu, meczu o wszystko nie daliśmy z siebie tego wszystkiego. i tu mnie boli, nie mogę być dumny z kogoś kto wyglądał w tym meczu jakby go olał, nie umiejętności się tu spodziewałem a’la Ronaldo tylko walki o każdy metr, centymetr boiska. I tego nie dostałem. Jakbym w taki sposób podchodził do swoich obowiązków służbowych jak nasi panowie, którzy chcąc nie chcąc nie dość, że byli w pracy to jeszcze reprezentowali 40 milionowy naród, to bym dostał papier z podziękowaniami i wskazano by mi drzwi wyjściowe. Nie mam zamiaru narzekać i nie narzekam bo i na co ale być dumnym z tego co pokazaliśmy?? Na pewno nie

  49. matik155

    18 czerwca 2012 at 19:40

    Panie Michale,
    dopingował Pan trochę czy siedział cicho?

  50. Gość: powerxd, 207.25.199.109.static.rdi.pl

    18 czerwca 2012 at 21:08

    Odpadli faworyci grupy. Rosja. I My. Niestety to jest piłka ktoś musi odpaść. Padło na nas i tyle. Musimy ponieś gorycz porażki jak Niemcy na mundialu 2006. Graliśmy dobrze przez pierwsze dwa spotkania pomimo tej dramaturgi z Gracjankami ale to już przeszłość. Reprezentacja naprawdę próbowała grać futbol. I na pewno nie można im tego zarzucić.
    Smuda to nie błąd. Powinien zostać naprawdę cenie tego człowieka. Zrobił wszystko co do niego należało. Powołał tych piłkarzy. Przygotował. Włożył całe serce do tego. Brakowało mi może Żewłakowa i Peszki ale cóż…

    Chciałbym aby ten trener poprowadził naszą kadrę do mistrzostw świata w 2014 roku. Polski człowiek zna się na piłce. Nie może to być zagraniczny bo wtedy nic nie osiągniemy. Ten ktos musi obserwować wszystkich w polskim futbolu.
    Pan Lato To naprawdę „cham” i jeszcze raz „cham”. Grał świetnie, odnosił sukcesy a teraz co z niego wyrosło. Nie wiem chyba nic bo w głowie tylko pustka.
    Całe PZPN to porażka. To wszystko przez nich. Tylko w ryju dobrzy a słabi na boisku.

    Narzekacie na kibiców. Zauważcie że to tylko zjednoczyło Polskę. Nas wszystkich. Jesteśmy jednością. I nie powinniśmy narzekać ani krytykować. Polacy zachowali się świetnie. Jak przystało. To jest piękne. Święto piłki nożnej zmobilizowało wszystkich.

    To nam pomogło. Dodatkowy kopniak dla naszego kraju. Szkoda że to się skończyło w ostatnim meczu

    Nie wiem dlaczego ale druga połowa to była porażką. Mieliśmy pecha. Trzeba przyznać. Piłka trafiała pod nogi przeciwnika jak na złość. Pech. Pech. Jeszcze ten deszcz w pierwszej połowie. Nie wiem co się wydarzyło w szatni. Ale Czechów zmobilizował wynik z Warszawy. Nas nie do końca. Odtworzyliśmy się za bardzo na boisku. Piłka nie istniała w naszym wykonaniu. Zamarła. Szkoda. Za mało graczy wybiegało do bramki. Jak tu strzelić bramkę jak w akcji ofensywnej jest 3 piłkarzy. kontra świetna obrona Czech. Nie ma szans. Trzeba ryzykować. Szkoda że to się skończyło.

    Musimy gorycz porażki ponieś…

    Jestem dumny z tego że jestem Polakiem. Bo naprawdę umiemy się zachować dobrze na takich imprezach. Jest mi może wstyd za ludzi którzy rozpętali bijatyke podczas marszu Rosjanów. ALe to już przeszłość

    Trzeba wierzyć że za kilkadziesiąt lat odbudujemy futbol. Wiara. Wiara i tylko wiara.
    Nie możemy żyć w stareotypach „Nic się nie stało. Polacy nic się nie stało” bo to już jest żałosne. Musimy wierzy.ć po prostu czy to takie trudne.

    Mnie też boli ta porażka. Ale patrzę optymistycznie i nadzieja zawszę będzie do końca moich dni.

  51. wiktorek.pl

    18 czerwca 2012 at 21:20

    @powerxd
    Przepraszam, ale w czym zawinił PZPN, że nie wyszliśmy z grupy? Wiadomo, mam zdanie na temat tej organizacji takie, jakie każdy statystyczny Polak, ale to co napisałeś to nazwałbym oszołomstwem. Sprecyzuj proszę, w czym zawinili Lato i jego spółka? Kadra miała fantastyczne warunki, 12 mln złotych na przygotowania. Cudowne wakacje w Turcji, profesjonalne zgrupowanie w Austrii, wszystko tak jak chcieli i kiedy chcieli. Nawet towarzystwo rodzin mieli. Pytam się więc jaka jest wina PZPN-u w tym, że nasi piłkarze nie dali rady? Chyba tylko w tym, że Lato nie wyszedł sam na boisko, na pewno bardzo by pomógł, ale nie sądzisz, że wiek nie jest czymś na co Grześ ma wpływ?

  52. Gość: powerxd, 207.25.199.109.static.rdi.pl

    18 czerwca 2012 at 21:27

    Moze to ostre słowa, za bardzo mnie poniosło. Nie miałem na myśli na pewno tego że „Polska nie wyszła z grupy” przez nich. Bo piłkarze mieli pokazać co mają w portkach a nie pokazali.

    Lato mam nadzieję że pokaże i się da do dymisji. Bo mam go dość. Leci tylko na hajs i to ma w głowie a nie piłkę. Kiedyś moze tak ale przyszłość pokazała że się bardzo zmienił.

  53. Gość: dziabarakus, dqf100.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 czerwca 2012 at 02:57

    piszemy nuż a nie nóż
    w tym kontekście co pan napisał

  54. Gość: irman, nat-heila.prnet.pl

    19 czerwca 2012 at 09:20

    Tym razem bajdurzenie o za małych umiejętnościach nie przejdzie. Owszem, gdybyśmy mieli taką grupę jak Ukraińcy, nikt nie rwałby włosów z głowy po braku odpadnięciu już w grupie. Było jednak inaczej. Małe umiejętności? A jakie mają Czesi? Bramkarz to gwiazda ok ale to tylko bramkarz. Oprócz tego wiecznie kontuzjowany Rosicky, którego w zasadzie nie ma na tym turnieju. Reszta to zawodnicy z przeciętnych klubów niemieckich, tureckich, francuskich. Bardzo wielu z coraz bardziej przeciętnej ligi czeskiej. Że wystarczyło na naszych? Owszem ale na pewno potencjałem piłkarskim nas nie przewyższają. Podobnie zresztą Grecy. Rosjanie zresztą również okazali się najbardziej przereklamowaną drużyną na Euro. W takich okolicznościach jakie były brak awansu i ostatnie miejsce w grupie są kompromitacją za którą odpowiadają nieudolny trener, który nie wyrobił psychicznie na tym turnieju oraz pozbawieni charakteru piłkarze.

  55. shadowking

    19 czerwca 2012 at 10:18

    tak całkiem na marginesie i żeby trochę zburzyć mit o dobrej atmosferze w naszej reprezentacji (mowa o relacjach pomiędzy zawodnikami) – radzę powęszyć przy okazji, dlaczego trener zmienił pierwotną decyzję o tym, kto zagra w bramce w meczu z czechami – bo decyzja o grze tytonia nie była decyzją smudy, tylko …

  56. Gość: Arcatera, aebv143.neoplus.adsl.tpnet.pl

    19 czerwca 2012 at 10:25

    Ja proponuje w kwestii dumy odświeżyć sobie wczorajszy mecz Chorwatów i zobaczyć na własne oczy definicję słowa zaangażowanie. Oczywiście chorwaccy piłkarze mają większy potencjał niż nasi ale i przeciwnika mieli lekko lepszego od Czechów. Proponuję także zobaczyć na własne oczy jak zachowuję się trener i jakie robi zmiany będąc świadomym konieczności wygranej. Myślę, że wyczucie czasu trenera Bilica jest także trochę inne niż Smudy. Koniec jałowej dyskusji, dziękuję

  57. gladysh1

    19 czerwca 2012 at 20:07

    Kto zastąpi Smudę?

    Skorża, Lenczyk, czy może Nowak?

    zmiloscidolegii.blox.pl/2012/06/Skorca-Lenczyk-a-moce-Nowak.html

  58. Gość: Arcatera, metroeth-nat73.217.146.194.generacja.pl

    19 czerwca 2012 at 22:42

    Napisałem wczoraj, że już koniec jałowej dyskusji jednakże w trakcie oglądania dzisiejszego meczu Anglia-Ukraina zostałem uświadomiony, że to nasi grupowi rywale w eliminacjach MŚ 2014 w Brazylii. Kurczę, nie wiem czy nasi powinni wychodzić na boisko

  59. tacx

    20 czerwca 2012 at 08:58

    Anglia jest tak naprawdę przecietną drużną. Niestety dla nas i Ukraińców siła takich drużyn polega na tym że taka anglia czy niemcy moga przespac 1 połowę a potem zrobić dwa podania w kierunku bramki z których jedno nie dojdzie w ogole a drugie skończy się bramką. Kluczem w tych mistrzostwach jest po prostu skuteczność ktora w druzynach Polski i Ukrainy była dramatycznie słaba. Skoro Lewandowski nie wykorzystuje takich sytuacji jak te z meczu z Grecją to cóż… słonia prędzej by nauczył tańczyc niz Polak wyjdzie z grupy.

  60. Gość: , user-164-127-92-62.play-internet.pl

    20 czerwca 2012 at 19:00

    Panie Michale, a co z Panem z Panem Bońkiem na prezesa PZPN?idealna osoba!

Zostaw odpowiedź