Zagrajmy z Irlandią!

Czy Waldemar Fornalik zostanie nowym trenerem reprezentacji Polski czy też szkoleniowiec nam się nie zmieni? Podobno cały czas trwa o to spór w PZPN, frakcje walczą ze sobą, padają argumenty. Stawka jest przeogromna. Jaki tam znowu awans do mistrzostw świata w Brazylii, piszę przecież, że stawka jest naprawdę duża. Gra idzie o kolejne wybory w PZPN, tu nie można popełnić błędu, opowiedzieć się po złej stronie! Zostawmy jednak te walki buldogów pod pzpn’owskim dywanem, bo oto na dole, wśród kibiców zrodziła się godna inicjatywa, którą w pełni wspieram i posyłam dalej.

Jak powszechnie wiadomo i drużyny, które przyjechały do Polski na Euro 2012 i ich kibice są zachwyceni przyjęciem z jakim się spotkali, pięknem polskich miast, ale przede wszystkim sympatią, otwartością i życzliwością Polaków. Miłe gesty wdzięczności czynili w Opalenicy Portugalczycy, Niemcy nie kogą się nachwalić pobytu w Gdańsku, a Hiszpanie w Gniewinie. Najbardziej swoją radość, mimo niepowodzenia drużyny, manifestowali Irlandczycy, których zachowaniem są też zachwyceni Polacy. Na stronie You Boys In Green, największego forum internetowego irlandzkich kibiców powstał wątek „Thank you Poland”, a jego autor określa wizytę w Polsce jako „podróż życia”. Komentujący chwalą nas i za organizację Euro, piękna polskich miast i sympatię z jaką się spotkali. Irlandczycy deklarują, że chcą tu jak najszybciej wrócić. 

Umożliwmy im to! Jest nawet konkretny plan. W Poznaniu ukonstytuowała się grupa, urzeczona spontanicznością i otwartością, z jakimi Irlandczycy dopingowali swoich piłkarzy w Strefie Kibica, która dla przypieczętowania przyjaźni polsko-irlandzkiej prze do rozegrania towarzyskiego meczu między obiema reprezentacjami. Założyli na Facebooku grupę Poland – Ireland after Euro 2012, lets make a friendly match, która dobija właśnie do 20 tys. fanów! Tu o pomyśle mówi pomysłodawca, Przemysław Marciniak, pomysł popierają Tomasz Zimoch i ja, moją skromną osobą:)

Co prawda rzecznik PZPN, Agnieszka Olejkowska nie mówi ‘nie’ ale raczej nie w 2012 tylko 2013 i nie w Poznaniu ale w Dublinie, ale przy odrobinie lobbingu… Z terminów FIFA na razie Polska i Irlandia mają zaklepany ten sierpniowy (my gramy z Estonią, oni z Serbią) ale 14 listopada termin jest wolny. Po to w końcu zorganizowaliśmy ten turniej, żeby nas pokochano na świecie! Żeby nas odkryto, żeby odrzucono krzywdzące stereotypy, jak te, które rozpowszechnił Sol Campbell, żeby się nami zachwycono i chciano tu przejeżdżać jak najczęściej. Udało się, więc po co to my pchamy się do Irlandii? Niech Irlandia przyjedzie do nas! Po co wybudowaliśmy za ciężki pieniądz te cudowne stadiony? Zapełniajmy je cudownymi kibicami, jak ci irlandzcy, którzy śpiewali swoim chłopakom hymn Fields of Athenry po porażce z Hiszpanią. Ja chcę posłuchać tego jeszcze raz i na żywo, nawet jeśli akurat nie padnie wynik 4:0…

Nie wiem kim będzie nowy trener, ale żądam od niego gotowości towarzyskiej gry z Irlandią w najszybszym możliwym terminie! Bo jak tu nie kochać tych Ajryszy… 😉

12 komentarzy

  1. indianin_guarani

    26 czerwca 2012 at 20:43

    nie da się być przeciwko, poprostu nie da:)

  2. Gość: ppiotrekk, acik114.neoplus.adsl.tpnet.pl

    26 czerwca 2012 at 21:10

    A podobno Polak Węgier dwa bratanki. 😀

  3. Gość: nik, cpc11-mfld14-2-0-cust39.13-1.cable.virginmedia.com

    26 czerwca 2012 at 21:52

    Pewnie jednak Fornalik, pomysl z kosmosu.

  4. Gość: snake, host-89-228-130-197.gorzow.mm.pl

    26 czerwca 2012 at 23:27

    Pol ty przestań pierdzielić o pierdołach tylko napisz w końcu że Dyzma to szmata.Bądź prawdziwym dziennikarzem a nie pieskiem który robi co mu każą.Szkoda mi ciebie …

  5. scv78

    27 czerwca 2012 at 08:29

    Michale, koledzy i koleżanki kibice, kibole, hejterzy i inni, pomocy!
    Pizza z czym (lub jak podana) mogłaby symbolizować Portugalię w razie ich awansu do finału? Ze względów ekonomiczno-estetycznych wykluczam sardynki, omółki, oczliki, mątwy i krewetki. Propozycję proszę składać na
    escefau.blox.pl/2012/06/O-tym-ze-polowka-jest-lepsza-od-cwiartki.html
    propozycję zwycięską jestem skłonny nagrodzić Plackiem, trunkiem (do odbioru w lokalu niestety) i ewentualnie konwersacją.
    Ps. Chromolić Irlandię – gdyby awansowali do finału, to placka ulepiłbym z owczego sera, wasabi i podałbym do tego drink piwny o nazwie zielonej, zwanego pieszczotliwie „Ludwikiem”, a że odpadli, to jak we wstępie ps:)

  6. Gość: wojtek509, abeo239.neoplus.adsl.tpnet.pl

    27 czerwca 2012 at 08:48

    Dlaczego Dublin?

    PZPN w porozumieniu ze Sport Five (i TVP) corocznie określa ilość spotkań jakie rozegra reprezentacja… jednym z elementów porozumienia jest ilość spotkań rozegranych w Polsce i „na wyjeździe” dlatego większe szanse są na rozegranie spotkania w Irlandii….!

  7. Gość: Gościu, 82.139.146.19*

    27 czerwca 2012 at 12:15

    Ta, pomysł fajny ale na Boga nie w listopadzie! Mają dobre wrażenia z ostatniego pobytu, w miarę słonecznie i nawet czasami ciepło. Przyjadą w listopadzie a tu polski listopad i ciemno i zimno i pada…Miasta na pewno nie żyją tak jak w lato… wspomnienie polski może się trochę zmienić…

  8. pablito93

    27 czerwca 2012 at 17:10

    Wydaje mi się że ten mecz dał by odpowiedż, kto miał najsłabszą drużynę i najlepszych kibiców na Euro 2012.

  9. Gość: , 109.77.86.6*

    27 czerwca 2012 at 17:17

    Nie zgadzam się!!!!!!!

    Irlandczycy to banda ignoranckich gnojków.

    Pab

  10. Gość: _chief_, 46.7.136.23*

    27 czerwca 2012 at 18:55

    Jak nie kochac „Ajryszy”? Wystarczy pomieszkac troche w Irlandii…

  11. Gość: Union Jack, 184.95.55.1*

    28 czerwca 2012 at 23:43

    Paradoks – więcej Irlandczyków mieszka w Stanach niż w ojczyźnie 😉

    Za co mamy kochać Irlandyczków? Za IRA, które było sponsorowane zza oceanu? Za neutralność podczas wojny i wypięcie się na tragedię Europy?

    Dajcie już spokój z tymi kibicami. To nie mistrzostwa cheerleaderek.

Zostaw odpowiedź