Vlog sprzed wioski olimpijskiej: smuta bezmedalowa

Długie godziny spędziłem przed wioską olimpijską czekając na pokonaną Otylię Jędrzejczak. Złota medalistka z Aten, ten nasz Otylek, który tak bardzo nas zachwycał, kiedy dominował w basenie, potem kiedy przeżywał rodzinną tragedię, podniósł się po niej, wrócił i wykazał niezwykłą determinację, żeby wystartować w Londynie, nie zdołał zakwalifikować się do finału na swym koronnym dystansie. Chciałem pogadać o jej ostatnim występie na igrzyskach, ale się nie doczekałem się. W końcu przeszedł Paweł Korzeniowski, który sam zajął rozczarowujące, siódme miejsce i powiedział, że Oti rozklejona i nie pogada.

Wejście do wioski, która wygląda jak nowoczesne blokowisko, to śmieszne miejsce. Przewalają się tabuny znanych i nieznanych sportowców. Od koszykarzy NBA po rosyjskiego judokę, Mansura Isajewa, który wracał nabuzowany i wyciągnął z kieszeni złoty medal. Fajnie było poczuć w rękach złoto, ciekawe ile jeszcze trzeba będzie czekać na polskie, do piątku, kiedy startują Konrad Czerniak, Tomek Majewski czy Julka Michalska? Czy do soboty, kiedy znów chwyci za broń – i to w swej ulubionej konkurencji – st. szeregowa Sylwia Bogacka

Natknąłem się też na polskiego badmintonistę, Adama Cwalinę, którego partner zerwał podczas meczu ścięgno Achillesa i wyznał nam, że wraca do Polskim, bo ma dość patrzenia na radosnych, podekscytowanych sportowców. Gorycz sportowca, który nie był w stanie spełnić swoich marzeń nie dlatego, że któryś z rywali okazał się lepszy… 

Przemknęli też polscy siatkarze, którzy mężnie znieśli porażkę z Bułgarią, przyznając, że nie mieli swego dnia, za to mecz fantastycznie wyszedł rywalom. Paweł Zagumny zastanawiał się, czy porażka nie była Polakom potrzebna po serii zwycięstw pod wodzą Andrei Anastasiego i czy nie pomoże w walce o medal, bo Polacy to naród, który nie lubi jak jest za dobrze, ale dobrze radzi sobie, gdy ma nóż na gardle. Krzysztof Ignaczak dodał, że już nie ma marginesu na wpadki czy słabsze dni. Trzeba wygrywać wszystko do końca, żeby wyjść z grupy na przyzwoitym miejscu, pozwalającym na walkę o medal. Sprawdzimy ich w czwartkowym meczu z Argentyną…

Pozostaje czekać. Na Julkę, Tomka, Sylwię, chłopaków Anastasiego, a może na parę siatkarzy plażowych, zwanych Fijałkami od lidera, Grzegorza Fijałka, partnera Mariusza Prudla, którzy pokonali najlepszą parę na świecie, z USA, nie dając zasnąć premierowi Wielkiej Brytanii, Davidowi Cameronowi, w jego rezydencji na Downing Street10…

 

 

  



11 komentarzy

  1. pkk07

    1 sierpnia 2012 at 13:36

    Ogólnie jakoś tak nie teges nam ta olimpiada wychodzi ….nie byłem wielkim optymistą ale ,że będzie aż tak cieńko to nie sądziłem ….siatkarze dadzą rade ,myslę,że medal nadal jest w zasięgu -jutro zrobią Argentynę 3-0 .

  2. torontos

    1 sierpnia 2012 at 13:38

    Z Bułgarią to przegrali siatkarze, a nie koszykarze 😉

  3. pol_michal

    1 sierpnia 2012 at 13:55

    @torontos
    No wiem, błąd w ferworze… :/

  4. torontos

    1 sierpnia 2012 at 14:09

    @pol_michal
    Spoko, zdarza się nawet najlepszym 🙂

  5. torontos

    1 sierpnia 2012 at 14:10

    Swoją drogą to ze swojej strony dużo bym dał aby za kilka lat nasi koszykarze byli w takich „tarapatach” jak są teraz siatkarze.

  6. Gość: taki_ktos, abuh152.neoplus.adsl.tpnet.pl

    1 sierpnia 2012 at 14:31

    To na Igrzyskach grają polscy koszykarze?:D

  7. scv78

    1 sierpnia 2012 at 15:04

    Tyle się mówi o kryzysie w piłce nożnej, ale ja to bym od strzału wysłał zarząd komisaryczny do federacji:
    a) judo
    b) boksu (wiem, że ich nie ma. Właśnie dlatego)
    c) szermierki (albo i dwóch komisarzy, bo padaka jaką odstawiają pociotki Wołodyjowskiego woła o pomstę do nieba)
    d) pływania (Oti kochamy wszyscy, ale po tym co odstawiła w półfinale dochodzę do wniosku, ze trochę mniej, gdyż na rozklejanie się dobry czas jest po zawodach,a nie w połowie pierwszej długości basenu)
    e) niestety, coś się jeszcze znajdzie, obawiam się, że kolarstwo, wioślarstwo, zapasy i kajakarstwo (mam zamiar się mylić)

    Nie wiem, na co poszły pieniądze przekazane na przygotowania olimpijskie w tych dyscyplinach, ale myślę że takiej ilości zakąsek do dziś nie przejedli. I piszę tylko o absolutnych kompromitacjach (tenisa nie wymieniam – Radwańska po prostu zarabia w innych miejscach).
    Siatkarze ok, no i fajnie słucha się naszych żeglarzy, zwłaszcza Klepacka jest ok.

  8. ahhmniam.blogspot.com

    1 sierpnia 2012 at 17:19

    Kibicujemy naszym siatkarzom dlatego mam dobrą wiadomość dla wszystkich kierowców UBEZPIECZENIA DLA KIEROWCÓW OBLICZ SWOJĄ SKŁADKĘ szybko i wygodnie tracking.novem.pl/z/28826/CD12534

  9. aens

    1 sierpnia 2012 at 17:25

    ja tylko powiem tyle chinczykow jest okolo 100 wiecej od polakow… chiny juz maja z 45 medali poland 1 i po co te wakacje fundowac polisch team to nie wiem jak dla nich przezyciem byla sama ceremonia otwarcia a nie start w imrezie czysto sportowej!!!

  10. akisz1

    1 sierpnia 2012 at 20:05

    Michał żebyś się nie przeliczył z medalem dla Majewskiego, nie mówię, że nie ma szans, ale będzie o to bardzo trudno. Pewniaczką do medalu jest na pewno Anita Włodarczyk liczę na siatkarzy, Małachowskiego – chociaż trudno tu prognozować, Czerniaka może jeszcze ktoś z wioslarstwa

  11. 1makubczak

    2 sierpnia 2012 at 22:51

    Siatkarze to dla mnie pewny medal i nie wierzę, żeby im się nie udało. Pamiętam, jak kilka lat temu, gdy grali np. z Brazylią to zawsze przed meczami bałem się o nich. Teraz gdy mają grać z kimś, kto coś znaczy, jestem szczęśliwym, że jestem polakiem, gdyż wiem, iż nie zawiodą.
    Tomasz Majewski to taka bomba cykająca i ciężko mi zawsze dobrze przepowiedzieć, na którym miejscu stanie. Anita Włodarczyk bardzo fajnie wygląda i tutaj złoto, kto wie…
    Jest jeszcze bardzo dużo szans na medal i mam nadzieję, że te 10 medali, to uzbierają.

Zostaw odpowiedź