Okulary Sir Aleksa

Pomnik Sir Aleksa Fergusona odsłonięty w piątek przed Old Trafford co raz mniej mnie zachwyca. Bez rozmachu, bez jakiegoś charakterystycznego gestu, emocji na twarzy, przede wszystkim razi brak – nie suszarki, tablicy z czasem, czy gumy, ale… okularów, w których prześledził z ławki większość meczów w swej 26-letniej karierze w MU. Można wręcz wskazać dokładną datę, kiedy ostatni raz prowadził drużynę podczas meczu bez okularów. Było to 9 kwietnia 1997 roku w półfinale Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund na Old Trafford. Dlatego właśnie wtedy, wyczaił i opisał w biografii trenera „Futbol, cholera jasna!” Patrick Barclay. Otóż obaj rozmawiali o tym, dlaczego Ferguson podczas meczu nigdy nie robi żadnych notatek, w przeciwieństwie do większości trenerów XXI wieku, jak choćby José Mourinho. „Mam wspaniałą pamięć i na niej się opieram” – wyjaśnił skromnie Sir Alex, dodając że rozmowa w przerwie jest kluczowa, potrafi odmienić losy meczu, ważne jest więc, żeby to co ma do przekazania było dokładne i precyzyjne.

W 7. minucie spotkania gola dla mistrzów Niemiec zdobył Lars Ricken, a w przerwie Ferguson obwinił o stratę bramki kiepsko interweniującego Petera Schmeichela. Duńczyk bronił się, że nie miał najmniejszych szans, ponieważ był rykoszet, czym dodatkowo rozsierdził trenera. „Nie było żadnego cholernego rykoszetu!” grzmiał Ferguson. „Był. Piłka odbiła się od mojej nogi” wtrącił się Gary Pallister

To przypomniało 55-letniemu trenerowi, że lekarz przepisał mu okulary wiele lat wcześniej, ale on nigdy ich nie nosił. Zrozumiał, że najwyższy czas zaakceptować wadę wzroku i jej zaradzić. „Trenerowi nie wolno pomylić się w ocenie w przerwie” mówi. I zdradza, że zastanawiał się nawet nad zamontowaniem w szatni ekranu telewizyjnego, żeby móc szybko przeanalizować i omówić z piłkarzami powtórki. Ale po rozmowie z ówczesnym asystentem, Carlosem Queirozem zrezygnował z tego pomysłu. „W przerwie jest tylko 15 minut na poprawę sytuacji na boisku, gdybym ten czas poświęcał na wytykanie poszczególnym zawodnikom, co zrobili źle, zaniedbałbym wszystkich pozostałych i nie pomógł im. Trener musi umieć rozmawiać ze wszystkimi na raz. Poza tym powiedzmy, że np. Gary Neville popełniłby jakiś kardynalny błąd – nie jest dobrze, żeby w przerwie wszyscy gapili się na to, ani dla niego, ani dla nich” przekonuje Ferguson.

Zaraz, zaraz, ale gdzie w takim razie miejsce na sławetną suszarkę? Czyżby dopiero po meczu?

Najwyraźniej tak, bo jak przekonuje Ferguson, przed wyruszeniem do walki, czy na mecz czy na drugą połowę, ostatniego słowa zawsze niosą pozytywne przesłanie: prośbę o danie z siebie wszystkiego, uczciwy wysiłek, pamięć o tym, że są częścią Manchesteru United. „I nigdy nie poddaję pod wątpliwość ich umiejętności. Wręcz przeciwnie, raczej przesadzam w ich podkreślaniu. Na tym poziomie nie wolno być negatywnym” mówi.

„Kiedy zmierzam z ławki na przerwę do szatni wzdłuż linii bocznej, układam w myślach pierwsze słowa do zawodników. Po siedmiu, ośmiu minutach przemowy robię przerwę i rozmowę z drużyną przejmuje mój asystent. Ja w tym czasie myślę już o ostatnich słowach do zawodników przed wyjściem z szatni. Zwykle jest to podsumowanie tego co zostało powiedziane i przypomnienie założeń na drugą połowę. Dlatego, że bez względu na wynik zawsze jest jakaś droga. A najbliższe 45 minut to ostatnia szansa, żeby dotrzeć do wytyczonego celu. To za ten okres trener i zawodnicy zostaną poddani ocenie” opowiada Sir Alex.

Co ciekawe, w kwestii powtórek wideo w przerwie zupełnie inne podejście prezentuje ktoś, kogo bez wątpienia możemy nazawać trener XXI Juergen Klopp, który po przyjściu do Borussii kazał w szatni zamontować plazmę. Podczas meczu jego człowiek nagrywa spotkanie z trybuny – nie jest to przekaz telewizyjny, bo realizatorowi może coś umknąć – a Klopp notuje minuty akcji, do których chce się odnieść. Spędziłem mecz Borussia – Bayern obok takiego człowieka. Muszę zapytać przy okazji chłopaków z Borussii jak jest na wyjazdach, gdy w szatniach nie ma plazmy. Odtwarza akcje na laptopie czy daje spokój?

No dobra, ale wracając do pomnika na Old Trafford, gdzie, u diabła, podziały się okulary sir Alexa?!

8 komentarzy

  1. Gość: nik, cpc11-mfld14-2-0-cust39.13-1.cable.virginmedia.com

    24 listopada 2012 at 12:51

    Okulary tez HTC?

  2. Gość: fergie lover, ajx68.neoplus.adsl.tpnet.pl

    24 listopada 2012 at 13:53

    Panie Pol, czy ma zamiar Pan pisac tylko o Alexie i MU? W calym listopadzie ani jednego postu na inny temat…moze czas zmienic nazwe bloga na „I love Alex” ?

  3. silnikov

    24 listopada 2012 at 14:52

    Sam jestem fanem Man Utd, ale rozumiem pana, który wypowiedział się powyżej. Rzeczywiście, monotematyczność może być irytująca. Wcześniej denerwowało mnie pisanie tylko i wyłącznie o Barcelonie, Barcelonie i czasem o Realu, ale świat to nie tylko te dwie potęgi z Hiszpanii i czerwony Manchester.

    Dlatego postuluję, aby nie ograniczać swoich horyzontów tylko i wyłącznie do tych najsilniejszych klubów. Na prawdę, ludzie chcieliby poczytać o czymś nowym i rozszerzyć swoją wiedzę o piłce nożnej. Pisanie w kółko Macieja o geniuszach na prawdę się nudzi odbiorcom. Przynajmniej ja tak mam (co nie oznacza, że nie lubię poczytać o Utd, a fani Barcelony o swojej drużynie – tyle, że można to zrobić na forach i polskich stronach w całości poświęconym tym klubom).

  4. Gość: ptr, c161-139.icpnet.pl

    24 listopada 2012 at 15:11

    zgadzam się z kolegą silikonovem, również jestem fanem MU i kiedy chce się czegoś dowiedzieć o klubie to wchodze na „nasze strony” jednak uważam, że nie jest niczym złym poświęcić jeden dzień dla tak zasłużonego trenera nie tylko dla MU ale dla calego pilkarskiego swiata, poniewaz trudno o wiekszy autorytet w swiecie trenerskim

  5. Gość: maciek, 201.cebit.com.pl

    24 listopada 2012 at 17:15

    Sir George Engel odchodzi z PZPN. Jest to rownie wybitny trener. Moze warto grudzien poswiecic prezentacji jego sylwetki? Mozna sie oprzec na ksiazce „Futbol na TAK”
    :))

  6. Gość: ppiotrekk, acil107.neoplus.adsl.tpnet.pl

    24 listopada 2012 at 21:46

    Ferguson istniał „przed okularami”. Może autor pomnika odnosił się do tego okresu? Mi i tak zawsze Ferguson będzie się kojarzył z charakterystycznym sposobem żucia gumy. Aż się czasem bałem, że mu proteza wyskoczy 🙂

  7. trunek25

    24 listopada 2012 at 22:28

    przemądrzały stec, i nudny pol, panowiem cos ciekawego prosiłbym, naprawdę docenię

  8. Gość: bywalec, ip4da660d9.direct-adsl.nl

    24 listopada 2012 at 22:54

    Ciągłe notki o MU wiążą sie z tzw kryptoreklamą książki, w której ma swoje udzialy autor tekstu. Tyle że takie nachalne lansowanie jest baardzo irytujace

Zostaw odpowiedź