Kluby – kibice: dialog bez pałki

Na Uniwersytecie Warszawskim dobiegła końca konferencja naukowa ‚Football: Politics in Global Game’, poświęcona globalnemu wymiarowi najpopularniejszej dyscypliny sportowej świata, która tak wszyscy kochamy. Z tej okazji polecam dwie rozmowy, jakie przeprowadziłem w kuluarach. Po pierwsze z Dr Sewerynem Dmowskim, pomysłodawcą i współorganizatorem konferencji, który opowiada dlaczego ktoś wreszcie postawił naukowo zająć się piłką nożną. Oraz o wykładzie jednego z panelistów, profesora Richarda Giulianottiego z University of Loughborough pt. The Sociological Aspects of Global Football, który mówił o trwających procesach globalizacji i glokalizacji futbolu.

Inny uczestnik konferencji, Dr Dominik Antonowicz z Instytutu Socjologii, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu opowiedział z kolei o swoich badaniach nad kibicami w Holandii, gdzie prowadził pogłębione wywiady z ultrasami i pracownikami klubu Twente Enschede, których wnioski wydały mi się niezwykle ciekawe zwłaszcza w kontekście ostrych konfliktów w Polsce między kibicami a władzami klubów. Okazuje się, że tam relacje między obiema stronami różnią się niepomiernie. Inny jest też stosunek np. do incydentów ‘antysemisckich’, użyłem cudzysłowu właśnie z powodów kulturowych

– W Holandii przede wszystkim stawia się na dialog. Częsty, nawet w perspektywie tygodniowej. Część odpowiedzialności za to, co dzieje się na trybunach jest oddana kibicom. Dialog nie jest łatwy, ale dominuje poczucie, że to co łączy obie strony jest bardziej wartościowe niż wzajemna niechęć obie strony. I nie jest to dialog za pomocą pałki. W razie incydentu – czy to antysemickich piosenek śpiewanych o Ajaksie Amsterdam czy odpalonych rac – najpierw odbywa się rozmowa, policja wzywana jest w ostateczności, bo ona tylko zaognia sytuację – opowiada dr Antonowicz.

Wkrótce, jak tylko dostane mejla od dr Antonowicza, podzielę się z Wami dokonaną przez niego arcyciekawą klasyfikacją gatunków kibiców…

1 Comment

  1. tomassino-1

    30 listopada 2012 at 15:35

    Wypowiedź dr Antonowicza tylko pogłębiła moje odczucia co do tego, jak relacje i współpraca na linii klub – kibice jest w Polsce tak prymitywna. U nas rządzi samowolka i wrodzona wzajemna niechęć, posuwająca ten problem do granic absurdu. Razi to zwłaszcza na tle innych nacji, gdzie częstszym gestem jest podanie ręki a nie podstawianie nogi. Smutne to…

    Prędzej uwierzę, że przyszły mistrz Polski zagra w Lidze Mistrzów niż w to, że zainteresowane strony zaczną żywo czerpać wzorce, choćby z przytoczonej Holandii.

    No i niecierpliwie czekam na tę klasyfikację kibiców dr Antonowicza 🙂

    ————————————————————————————————————-

    Cały Ten Futbol http://www.sierzant.blox.pl

Zostaw odpowiedź