Czas żeby Boruc wrócił do kadry!

Dobrze się stało, że selekcjoner Waldemar Fornalik powołał na towarzyskie spotkanie z Irlandią 6 lutego w Dublinie Sebastiana Boenischa. Lewa strona obrony to wciąż bolączka. Boenisch wypadł z kadry po Euro 2012, długo szukał klubu po wygaśnięciu kontraktu z Werderem. Na początku lutego sensacyjnie przygarnął go liczący się w walce o tytuł Bayer Leverkusen. Przed przerwą zimową zdążył zagrać dwa mecze i połówkę trzeciego. W pierwszej noworocznej kolejce w miniony weekend zdobył gola w spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt (3:1) i zagrał tak dobrze, że jedenastki kolejki „Kickera”, który grę Polaka ocenił na świetne 2,5 (średnia ocena za cztery mecze w barwach Bayeru – całkiem niezłe 3,17). Niemieccy dziennikarze z Rhenische Post skomentowali jego grę następująco, że przeciwko Eintrachtowi pokazał wszystkie swoje silne strony: dobrą grę głową, waleczność, mocny strzał i umiejętność włączania się do akcji ofensywnych.

Jeśli Fornalikowi wystarczył ten jeden mecz, żeby zachwycić się Boenischem i po raz pierwszy w swej selekcjonerskiej karierze powołać do kadry, to dziwie się, że w podobnym stopniu nie zauroczył go Artur Boruc, który w poniedziałkowym spotkaniu z Evertonem rozegrał zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu na Wyspy. Obronił m.in. strzały Anichebe, Fellainiego, Naismitha i skazywani na spadek Święci z Southampton zachowali czyste konto z rewelacją sezonu. Boruc był bezbłędny: pewny na przedpolu, idealnie podawał, za co dostał od większości portali najlepsze noty w drużynie. Zupełnie inny zawodnik niż ten z meczu z Arsenalem 2 stycznia, pierwszym po długiej przerwie (spowodowanej incydentem bidonowym), w którym wypuszczał piłkę z rąk po dośrodkowaniach i podawał do rywali, że nawet fani Świętych na twitterze komentowali memowym go home Artur, you are drunk. Ale i tamto spotkanie Southampton udało się z jego pomocą zremisować 1:1. Widać było, że brakuje mu tylko ogrania. Podobnie jak Boenischowi, który za debiut w Bayerze zebrał najgorsze noty w zespole. W międzyczasie Święci zdołali też urwać punkty Chelsea, trenera Nigela Adkinsa zastąpił Mauricio Pochettino, ale bramkarz się nie zmienił i na zmianę się nie zanosi.

Mecz z Irlandią byłby idealną okazją do powrotu Boruca do kadry. Fornalik zdążył by sprawdzić jak funkcjonuje w grupie zanim zostanien (być może) na niego skazany przed kluczowymi meczami o punkty. Okej, Boruc wypadł z kadry nie bez powodu, swoje za uszami ma, jeśli chodzi o brak dyscypliny jest nawet recydywistą. Że u Franciszka Smudy nigdy nie zagra było dla mnie pewne i zrozumiałe, słowa o Dyzmie były po prostu nieprofesjonalne i niewybaczalne. Mimo wszystko jednak przewiny Boruca nie powinny skazywać go na banicje z kadry dożywotnio. Nie jest przecież u diabła jakimś Lance Armstrongiem! Myślę, że zwłaszcza w ostatnim roku dostał mocno od życia w kość, oglądać Euro 2012 w TV musiało być tak ambitnego faceta, bohatera dwóch poprzednich turniejach, strasznym bólem.

Fornalik udowodnił, że nie ma uprzedzeń, kieruje się w selekcji rozsądkiem, jest otwarty na każdego piłkarza, od Milika przez Wszołka po Boenischa. Dlaczego nie Boruc? Bo rywalizacja z Wojtkiem Szczęsnym o miejsce w bramce może być dla kadry destrukcyjna? Moim zdaniem jest konieczna. Mam wrażenie, że Przemek Tytoń dostał powołanie za zasługi, ale pod względem sportowym, po tak długim czasie niegrania, nie jest dla Wojtka rywalem. Polska to jednak nie Hiszpania, gdzie hierarchia bramkarzy jest ustalona od lat. Tam wszelako Iker Casillas ma znacznie większy status niż po prostu bramkarz. To KAPITAN, mistrzów świata i Europy, łączący ogień z wodą czyli piłkarzy Realu i Barcy. Żaden z naszych piłkołapów na razie taki statusu nie zasłużył. O wiele bardziej przyda nam się rywalizacja a’la Oliver Kahn Jens Lehmann. A hierarchia zostałaby ustalona dopiero na mundial w Brazylii…;-)

Was? Ja wracam do repry, a Artur nie?!

 

// Get the Poll Creator Pro widget and many other great free widgets at Widgetbox! Not seeing a widget? (More info)

25 komentarzy

  1. Gość: Adam Sławiński, 178-36-153-182.adsl.inetia.pl

    22 stycznia 2013 at 17:17

    Tytoń w PSV nie gra już od dłuższego czasu. Nie wiemy też czy zacznie grac przed arcyważnym spotkaniem z Ukrainą. Nie daj Boże kontuzji dostaje Szczęsny, i co teraz? Mamy nie grającego w klubie Przemka i …. no właśnie kogo? Boruc powinien dostać szansę w spotkaniu z Irlandią. Jest to mecz towarzyski, więc nic nie ryzykujemy. Ba, możemy tylko zyskać. Zyskać przede wszystkim odpowiedź na ważne pytanie: Czy Artur nadal prezentuje reprezentacyjny poziom?

  2. tomassino-1

    22 stycznia 2013 at 17:24

    Oj tam recydywista… 🙂 Chłop ma zwyczajnie jaja, chadza swoimi ścieżkami, ma własne zdanie i nie boi się walić prosto z mostu. A w naszym pięknym kraju, mlekiem i miodem płynącym, ludzie nie płynący z prądem są, delikatnie rzecz ujmując, nie za bardzo…lubiani.

    Owszem, czasem można było stonować nastrój wypowiedzi, opanować się ale litości – jeśli będziemy szukać harcerzyków to zgłośmy do FIFA reprezentację księży. Polskiemu futbolowi brakuje ludzi z tupetem (wykorzystywanym, w choć trochę inteligentny sposób), ludzi barwnych, niepokornych, takich „niegrzecznych chłopców”. Potrzeba kogoś kto ma zarówno bogate doświadczenie jak i zdolności do chwycenia kolegów „za mordę” i przywrócenia do pionu kiedy zachodzi potrzeba.

    Borucowi latka lecą, nie liczę na to, że wzniesie się i utrzyma podobny poziom jak kilka lat temu ale to wciąż solidny bramkarz. Z charakterem. Może tej reprezentacji jeszcze coś dać…

    ————————————————————————————————–

    Cały Ten Futbol http://www.sierzant.blox.pl

  3. Gość: Adam Sławiński, 178-36-153-182.adsl.inetia.pl

    22 stycznia 2013 at 17:35

    @ tomassino
    Brawo! Każda kadra potrzebuje ludzi „z jajami”. Nie mówię, że aktualnie takich nie mamy, bo przecież jest „Wasyl”, ale dlaczego nie więcej:) Zawodnicy z charyzmą mają to do siebie, że potrafią pociągnąć zespół w trudnych momentach. Boruc to ważna osoba w szatni. On mógłby pomóc kadrze nie tylko na boisku, ale też mentalnie.

    Podsumowując, Boruc jest kadrze potrzebny. Nie należy obawiać się jak rywalizacja wpłynie na Szczęsnego, czy Tytonia. Osoba Artura może ich tylko zmobilizować do większego wysiłku i lepszej gry.

  4. sithf

    22 stycznia 2013 at 17:40

    Dajmy mu trochę czasu. Dwa dobre mecze wiosny nie czynią.

  5. Gość: @sithf, adpm221.neoplus.adsl.tpnet.pl

    22 stycznia 2013 at 18:05

    No fakt, tak dwa dobre mecze wiosny nie czynią, ale to i tak chyba lepiej niż żaden w przypadku Tytonia?

  6. kapciowy_silva

    22 stycznia 2013 at 18:59

    #Adam Sławiński
    „Zyskać przede wszystkim odpowiedź na ważne pytanie: Czy Artur nadal prezentuje reprezentacyjny poziom? ”

    Bez jaj 🙂 Sparing kadry ma być tym testem?? Nie ma lepszej rekomendacji niż dobre występy w słabeuszu Premier League. Jak radzi sobie tam, to poradzi poziom niżej, w naszej kadrze.

  7. Gość: gp, 83-238-171-148.ip.netia.com.pl

    22 stycznia 2013 at 19:22

    Różnica między Boenischem a Borucem jest taka, że po pierwsze w Leverkusen trudniej załapać się do składu (tak samo w PSV), a po drugie lewych obrońców nie mamy, za to bramkarze są. Boruc na pewno nie jest żadną konkurencją dla Szczęsnego, a Tytoń nie gra nie dlatego, że jest słaby, tylko dlatego, że ma silnego rywala, a tymczasem w Southampton rywalizacja w bramce to walka o to, kto mniej razy w meczu zawali bramkę. Po jednym dobrym meczu powoływać Boruca? Żarty.

  8. wiktorek.pl

    22 stycznia 2013 at 19:40

    @gp
    Twój komentarz to jakies żarty. Przypomnę Ci, że Boenisch grał/gra, bo kontuzjowany był/ jest Kadlec (nie chce mi się sprawdzać jak jest teraz z jego zdrowiem. Więc argument, że w Bayerze ciężko się załąpać jest głupi. W PSV to samo. Tytoń walczy z Watermanem. A kim jest Waterman? Znałeś wcześniej, zanim wygryzł Przemka? Jakbyś nie wiedział to Watreman zaczął bronić, bo Advocaat nie miał wyboru wobec słabej postawy Tytonia, który puszczał wiele goli i postawił na nieznanego zbyt holendra, bo tylko jego miał. Gra zaskoczyła i PSV traci dużo mniej goli chociaż Waterman nic szczególnego nie broni. Wg ciebie an lewej obronie nei mamy nikogo a bramkzray mamy. To wymieniaj tych bramkarzy, czekam:)

  9. Gość: xaw, 89-76-101-10.dynamic.chello.pl

    22 stycznia 2013 at 19:49

    Boruc wcale nigdy nie był rewelacyjnym bramkarzem i nie widzę powodu, żeby powoływać akurat jego. To, że rozegrał jeden dobry mecz, a wcześniej kilka słabych, na pewno nie jest powodem do powołania. No ale oczywiście Pan, Panie Pol, bezkrytycznie patrzy na Boruca, nie po raz pierwszy zresztą.

  10. kapciowy_silva

    22 stycznia 2013 at 19:52

    #gp
    Rzeczywiście bardzo trudno załapać się do składu Leverkusen, można przez dwa lata nie grać, a pół roku szukać klubu :DD
    A rywal Tytonia to w ogóle prawdziwy Herkules bramki, no kto nie słyszał o Watermanie??? hehehe

  11. free.cvaniak

    22 stycznia 2013 at 19:53

    Pomysły WAS – dziennikarzy, kompletnie nie trzymają się kupy. Facet zagrał słownie 2 niezłe mecze, wczesniej 2 zawalił i nagle po wczorajszych 3 interwencjach już do kadry chcecie go dać. A prawda jest taka, że Boruc broni bo nie ma z kim przegrać rywalizacji, każdy wchodzący do bramki Świętych bramkach jest coraz to słabszy.
    A niedawno także Wy – dziennikarze zachwycaliście się T. Kuszczakiem, facet gra od początku sezonu dobre, niekiedy bardzo dobre mecze w Championship, chyba nie zawalił jeszcze ani jednego, no może oprócz ostatniej lekko kuriozalnej bramki w ostanim meczu, ale broni kilkukrotnie pewniej od Boruca, i poza tym gra co weekend.
    A warto byłoby się zastanowić co w kadrze robi Tytoń, bo równie dobrze mógłby tam grać Jurek Dudek, czy Adam Matysek – za zasługi, a ilość spotkań mają bardzo podobną…

  12. wiktorek.pl

    22 stycznia 2013 at 20:56

    @free.cvaniak
    Właśnie trochę sam sobie przeczysz. Boruc bronił dobrze już we Florencji także to nie ejst tak, że nagle wyskoczył nie wiadomo skąd. Masz tez trochę racji ale właśnie chodzi o to, że skoro Tytoń nie gra w ogóle, Kuszczak jednak gra na zapleczu PL, a Boruc w bardzo dobrze ostatnio grającym Southamptonie to czemu go nie spróbować? Mamy innych kandydatow?

  13. free.cvaniak

    22 stycznia 2013 at 21:13

    Z tym, że sam sobie przecze to fakt, źle napisałem. Chodziło mi o to, że tak samo na powołanie zasługuje Kuszczak jak Boruc, tzn według mnie Boruc mniej ale to prywatne odczucia i przekonania, po prostu nie widzę specjalnej różnicy między Borucem a Kuszczakiem, szczególnie różnicy na korzyść Boruca, a jakoś dziennikarze mówią tylko i wyłącznie o Arturze.

  14. Gość: Alvaro, 095160210213.bialapodlaska.vectranet.pl

    22 stycznia 2013 at 21:38

    No to się spełniło!

  15. Gość: nik, cpc19-mfld14-2-0-cust7.13-1.cable.virginmedia.com

    22 stycznia 2013 at 22:07

    Boruc specjalista od szmat w najwazniejszych momentach, w dodatku maniery pseudogwiazdeczki.

  16. Gość: nik, cpc19-mfld14-2-0-cust7.13-1.cable.virginmedia.com

    22 stycznia 2013 at 22:09

    A podobno Polska bramkarzami stoi haha

  17. Gość: kubapawlowski, 89-70-66-243.dynamic.chello.pl

    22 stycznia 2013 at 22:57

    Z Borucem w bramce mamy pewną powtórkę z zeszłych eliminacji do MŚ. Smutne, ale prawdziwe. 3 dobre interwencje w Premier League i Boruc w kadrze. Szkoda, że nikt nie wspomni o wszystkich babolach, które puścił. Współczuję tym, którzy go uważają za dobrego bramkarza.

  18. acckid

    22 stycznia 2013 at 23:36

    Panie Michale, proszę w następnej notce napisać, żebym w przeciągu paru miesięcy wygrał w totka… nie podejrzewałem takich mocy.

  19. jacekzytkiewicz

    22 stycznia 2013 at 23:58

    dc . exbino . eu nowość w polskim internecie! Opcje binarne to bezpieczne inwestycje w czasie rzeczywistym w waluty/akcje/surowce Prostsze niż forex i ciekawsze niż zakłady bukmacherskie. To przyszłość inwestycji w Internecie. Wejdź na dc . exbino . eu (usun spacje) i zarejestruj się juz teraz! Oferujemy darmowy bonus od pierwszej wpłaty.

  20. wersy2

    23 stycznia 2013 at 01:24

    Szczęsny nie pokazał jeszcze nic, co by stawiało go ponad Borucem. Trochę rywalizacji mu się na pewno przyda.

    Reszta jest milczeniem.

  21. pipes_pipes

    23 stycznia 2013 at 08:48

    Imo Boruc to najlepszy polski bramkarz, jakie widziałem. Wiem- młody jestem, ale pamiętam dobrze wyczyny Dudka w Liverpoolu oraz Boruca w LM i szkoda, że Artur nie trafił wtedy, gdy był na fali do lepszego klubu niż Celtic, to pewnie kariera ułożyłaby się inaczej. Szczęsny to przy Borucu żółtodziób, bo pomimo przyzwoitych umiejętności jest zbyt nadęty, jakby już wygrał w piłce wszystko… Na pewno teraz Artur jeszcze nie jest w takiej formie, jaką kiedyś prezentował i może do takiej nigdy nie wróci, ale przez tę całą nagonkę ze Smudą całkowicie straciłem jakąkolwiek sympatię do trenera, bo szukał on byle pretekstu, by wywalić graczy, którzy mają charyzmę i własne zdanie. Szczęsny póki co miał dobry mecz towarzyski z Niemcami w kadrze, Boruc ratował honor na Euro i MŚ. Tytoń to jednak nie ten poziom i po hurraoptymizmie, który opadł po zeszłorocznym turnieju trzeba zejść na ziemię i poważnie zaostrzyć konkurencję w bramce kadry.

  22. helguera

    23 stycznia 2013 at 11:17

    Pan Pol sie dziwi ze boruc nie zauroczyl Fornalika[okazalo sie ze tak]a ja sie panu dziwie że takie dyrdymaly pan wypisuje.Wiedzą pilkarska bije pan na glowe misze czy blonskiego alewidac chorobe macie [wy fanatycy legii z medialnmej warszawki]te sama.Boenischa powolal nie tylko za super mecz,ale takze za to ze to b.dobry obronca,ktory po kontuzji wywalczyl miejsce w dobrej druzynie,a wy pismacy sciskaliscie kciuki za jego niepowodzenie.No bo powodzenie Boenischa oznacza że wasz pupil przecietniak wawrzyniak straci miejsce w kadrze.Bramkarzy mamy za to dosyci to dobrych bramkarzyWarszawka medialna stara sie kreowac rzeczywistosc i zajmuje sie glownie wpadkami konkurentow boruca i podkreslaniem tego ze Artek cos tam wybronil.Robicie to cale lata wypisujac bzdury o klubach ktor to niby za artka mialyby placic 18 mln.Powinien pan panie Pol sie wstydzic za uczestnictwo w tej promocji przecietniaka,po ktorego każdym pobycie w reprezentacji ciagnie sie jakis smród.Widac że Fornalik ulegl fanatykom legi z mediow warszawskich,bo nigdy nie uwierze ze uwaza on Boruca za ewentualne wzmocnienie repr.Panie Pol widac że wywiady z miszą i jemu podobnymi,zaczadzonymi pseudofachowcami od kopanej bardzo panu szkodzi.Dzisiaj razem z nimi stapa pan po samym dnie.

  23. Gość: gp, 46-148-4-74.inet-siec.pl

    23 stycznia 2013 at 15:24

    Wiktorek: a o Kelvinie Daviesie wcześniej w Polsce ktoś słyszał? Waterman nazwiska może nie ma, ale jest młodym zdolnym bramkarzem, za to Davies ma 36 lat i dotąd nic nie osiągnął. Powołanie Boruca musi znaczyć, że ktoś ma kontuzję, albo Tytoń zmienia klub i może nie przyjechać na kadrę. Tytoń wielkiej kariery klubowej może nie robi, ale za to nie zawodzi w kadrze, a Boruc ani świata nie zwojował, ani w kadrze po Euro 2008 nic nie zrobił pozytywnego, a ma już 32 lata, a prowadzi się tak, ze lepiej już grał nie będzie. Na trzeciego bramkarza, owszem, może być, ale nic więcej.

  24. ciapulekowa

    23 stycznia 2013 at 17:07

    uv . . eu

  25. Gość: Lemon, 89.204.135.8*

    8 lutego 2013 at 16:14

    Boruc jest byl i bendzie dobry tyle razy co obronil nasza bramke od gooli

    Wy myslicie jak jakis bramkasz karnego obroni do jest dobry ; / hah

    Cieszy mnie to bardzo ze boruc po takim czasie wraca do reprezentacji !!!

Zostaw odpowiedź