Fornalik musi odejść?

– Dlaczego mam się podać do dymisji? Stawiam na młodych zawodników, wprowadzam ich do zespołu. o, co się dzieje, nie zniechęca mnie do pracy, tylko mobilizuje. To, że nie wygraliśmy, nie znaczy, że nie mieliśmy pomysłu. Brakło odrobiny umiejętności i zimnej głowy pod bramką rywala. Mamy mocarstwowe ambicje, stawiamy się na równi z Anglią czy Niemcami, a nimi nie jesteśmy. Nie wyszło nam Euro, musimy zmieniać drużynę i ja to robię – bronił się po klęsce z Mołdawią trener Waldemar Fornalik, pytany czy rozważą zakończenie misji, skoro nasze szanse awansu na mundial w Brazylii stały się matematyczno-iluzoryczne. Bo co to za szanse, skoro zakładają one konieczność wygrania w Kijowie z Ukrainą, która właśnie wygrała na wyjeździe 3:0 z Czarnogórą (paradoksalnie Polska remisując z Mołdawią odrobiła punkt straty do liderów – Czarnogórców) i z Anglią na Wembley. Na czym opierać wiarę w zwycięstwa skoro właśnie straciliśmy punkty z drużyną zajmującą 134. miejsce w rankingu FIFA, w której nie ma ani jednego rozpoznawalnego piłkarza (poza pamiętanym przez kibiców Cracovii Suworowem i od teraz Sidorenką, który będzie nam się śnił jak Łotysz Laizans)? Wygrana z taką drużyną to nie żadne mocarstwowe ambicje, ale zwykła konieczność, obowiązek każdego trenera.

Ma rację Fornalik i nie ma. To nie jego wina, że w dobrej pierwszej połowie jego piłkarze nie potrafili wykorzystać szans, które sobie stworzyli. Czy miał za Polańskiego dograć piłkę Lewandowskiemu zamiast strzelać? Czy miał za Rybusa przerzucić piłkę nad bramkarzem zamiast strzelać prosto w niego? Biało-czerwoni stworzyli wystarczająco dużo okazji by zabić mecz i schodzić na przerwę z prowadzeniem 3:0. Cóż więcej mógł zrobić trener? Lepiej zestawić obronę, która popełniała rażące błędy? Nie wystawić Komorowskiego? Wydawało się, że stawiając na pozostającego poza rytmem meczowym Salamona popełnia szaleństwo, tymczasem zawodnik Milanu okazał się jednym z najlepszych Polaków. Z drugiej strony to co stało się po przerwie obciąża trenera bardzo. W drugiej połowie na boisko wyszły dwie równorzędne drużyny. Składająca się z noname’ów Mołdawia w niczym nie odbiegała od reprezentacji Polski, w której grało dwóch uczestników finału Ligi Mistrzów, w tym napastnik z 10 gola w prestiżowych rozgrywkach i szansą na Złotą Piłkę (może nie jesteśmy potęgą na miarę Anglii, ale jej piłkarzy zabrakło już w półfinale). Po przerwie z boiska zniknęli i Lewandowski i Kuba. Wróciło stare, najgorsza niemoc Polaków z Lewym rozgrywającym i walczącym o piłkę zamiast wykańczającym podania. Pomysłu na grę nie było nawet krzty.

Jeszcze przed końcem meczu twitter rozgrzał się żądaniami dymisji Fornalika i marzeń na temat jego następcy, co raz bardziej szalonych. Jeden proponował, żeby zawrócić z emerytury Juppa Heynckesa, inny wskazywał, że szczęśliwie bez pracy jest Marcelo Bielsa. Spekulacje szybko przeciął najpierw Fornalik, deklarując, że do dymisji podawać się nie zamierza, a potem prezes PZPN, który zapewnił, że selekcjoner pozostanie na stanowisku aż do końca eliminacji, tym bardziej, że wciąż nie sa one przegrane.

Nie ma wątpliwości, że jeśli Fornalik rzeczywiście zostanie do końca eliminacji to ani dnia dłużej. Do walki o Euro 2016 we Francji musi nas poprowadzić silny, charyzmatyczny, trenerski autorytet z zagranicy, ktoś jak wczesny Leo Beenhakker z czasów meczów z Portugalią i Belgią, który olśnił naszych piłkarzy i wykrzesał z nich więcej niż im się wydawało, że mają. W przeciwnym razie nie ma co marzyć o awansie na mistrzostwa Europy najprawdopodobniej  z czwartego koszyka. I jestem pewien, że Boniek kogoś takiego znajdzie, kierując się dobrem reprezentacji i swoim własnym, bo jako prezes chciałby mieć na koncie i reprezentacyjny sukces. A już na pewno nie kolejną kompromitację, jaką byłby brak awansu do rozszerzonego do 24 drużyn turnieju.

Dlaczego więc czekać z dymisją aż do października? Czy to nie marnotrawstwo czasu, który nowy szkoleniowiec mógłby wykorzystać na poznanie piłkarzy i budowę drużyny? Zwłaszcza, że sezon właśnie się skończył, zapewne łatwiej teraz o namówienie trenera niż późną jesienią. Wówczas staniemy przed wyborem wśród kilku akurat dostępnych w tym momencie. Teraz jest sporo czasu na rozejrzenie się i właściwy wybór. Wbrew słowom selekcjonera o budowie nowej drużyny po Euro 2012 nie ma poczucia, że jest lepiej choćby o centymetr niż w meczu z Czechami, Grecją czy Rosją. Cały czas mamy tylko przebłyski i siły tylko na 30 minut dobrej gry. Co z tego, że trener nie waha się wprowadzać młodych zawodników, skoro przelatują oni przez kadrę jak meteory (Milik czy Wszołek) lub nie odgrywają w niej wielkiej roli (Zieliński i Bereszyński). Nie mam poczucia, że gra z meczu na mecz staje się lepsza, bardziej zgrana i rozumna. Wręcz przeciwnie. Czekam na twarde decyzje Bońka, zwłaszcza, że będzie miał przy nich mocne wsparcie kibiców, dziennikarzy i (co wynika z prywatnych rozmów) również samych piłkarzy, choć w ich przypadku najlepiej byłoby gdyby siedzieli cicho…


39 komentarzy

  1. grafitowy88

    8 czerwca 2013 at 01:20

    Według mnie niepotrzebnie staramy się tworzyć taktykę pod Lewandowskiego. Zmienić należałoby ustawienie zespołu? może 4-4-2. Lewandowski w tym meczu grał z głową, starał się podawać tym, którzy byli w lepszej sytuacji. Być może inny napastnik w takich sytuacjach okazał się zbawienny.

  2. wolvenus

    8 czerwca 2013 at 03:01

    Problemem u nas z 4-4-2 jest to, że oprócz Lewego nie mamy kim grać na tym drugim Napastniku. No bo kim? Za granicą nie mamy już za bardzo nikogo, w Ekstra(tfu, tfu)klasie w top strzelcach z Polaków jedyne co to chyba jeszcze Korzym się nadaje, bo Saganowski i Ślusarski już trochę nie te lata, a Kosecki nie jest nominalnym strikerem. A i tak to trochę taka paraolimpiada, szczególnie jak się ogląda to na żywo na polskich boiskach.

  3. Gość: Lordam, 178235033164.elblag.vectranet.pl

    8 czerwca 2013 at 08:02

    To co najbardziej mi się podobało w Leo to fakt że nie mówił ” Kogo mam wystawić? ” jak Smuda , albo ” Nie jesteśmy Niemcami” ale mówił „Macie taki potencjał że możecie być jak Niemcy” tak samo było z pojedyńczymi piłkarzami którzy gryźli trawę bo trener twierdził że akurat ten gość na którego postawił będzie piłkarzem światowej klasy, a oni mu wierzyli , i mimo że generalnie takiej kariery nie zrobili to w meczach reprezentacji grali świetnie.
    W Polsce jak zwykle jakośtobędziactwo i szara rzeczywistość.
    Personalnie mamy najlepszy skład od co najmniej dwóch dekad a jakoś nikt nie potrafi tego zlepić do kupy, pomijając fakt że mamy olbrzymie dziury np. na lewej obronie gdzie wawrzyniak to jest punkt który po prostu jest, lewe skrzydło też nie funkcjonuje bo ani Rybus nie wrócił do formy z zeszłęgo sezonu ani Grosicki też nie może się wstrzelić, Mierzejewski ma tyle głupich strat ( z tego co pamiętam to po jego zagraniu piętą do przeciwnika straciliśmy gola) a tak mało kreacji że aż głowa boli, a to co robił po raz kolejny Kosecki to mnie po prostu krew zalewała.
    Lewandowski, Kuba, Salamon, Krychowiak, Zieliński(świetnie po raz kolejny wszedł w mecz, widać że ten koleś ma umiejętności kreacyjne i szybko myśli) oraz polański w 1 połowie i jakoś to wyglądało, reszta tragedia.

  4. Gość: Dede, internet.krosoft.pl

    8 czerwca 2013 at 08:08

    Ukraina wygrała z Czarnogórą 4:0, a nie 3:0 Panie Michale.

  5. Gość: Adam, 77-254-3-146.adsl.inetia.pl

    8 czerwca 2013 at 08:57

    Może czas zadać sobie pytania dlaczego europejska piłka w ostatnim czasie tak nam odjechała . Może warto zastanowić się co zrobił Klopp z naszymi zawodnikami że tak dzisiaj grają . Dlaczego w Europie stawia się na nowoczesne systemy treningowe jak Life Kinetik i Kinsport .Dlaczego trening psychiki piłkarzy jest w naszym kraju totalnie zaniedbywany . No i w końca dlaczego nasza ekstraklasa jest taka słaba przecież to barometr potencjału kadry .

  6. abw12300

    8 czerwca 2013 at 09:17

    A ja bym tylko chciał przypomnieć wypowiedź Pana prezesa Bońka z jego pierwszej konferencji prasowej po objęciu funkcji prezesa PZPN, która dotyczyła stanowiska selekcjonera naszej Reprezentacji. Oto ona:….. zawsze i wszędzie Fornalik ze mną będzie.

  7. scv78

    8 czerwca 2013 at 09:18

    Byłem zwolennikiem Fornalika, błądziłem. Z oczywistych powodów nie gratuluję, ale toi ty miałeś rację;)

  8. Gość: ostry1111, adil115.neoplus.adsl.tpnet.pl

    8 czerwca 2013 at 09:46

    Tylko ustawienie 5-3-2 z dwoma skrzydłowymi (atakującymi) obrońcami (Piszczek i Boenisch) i trzema środkowymi obroncami (np. Jędrzejczyk, Perquis i Salamon). Takim systemem z powodzeniem gra kilka klubów we Włoszech, m.in. Napoli. I jakie efekty? Bardzo dobre. Tylko na takie odważne rzeczy potrzeba trenera, takiego jakim był Leo. To on powodował, że polski piłkarz stawał się z przeciętnego zawodnika, kimś naprawdę solidnym. Tylko wtedy nie pozwolono Leo popracować, teraz zmienia się PZPN, czas na zmiany w kadrze, bo na koniec eliminacji staniemy się zlepką zrzucających na siebie wzajemne winy. Pora na budowę kadry z prawdziwym trenerem, prawdziwą taktyką, prawdziwym zaangażowaniem, a nie liczeniem „…a nóż widelec coś wpadnie”. Koniec przypadków!!! czas najwyższy na ZMIANY. W końcu należy się nam jakaś normalna, ustabilizowana kadra, która w każdym meczu gra o zwycięstwo, a nie o wszystko!!! MY POLACY zasługujemy na taką…

  9. stackwaddy

    8 czerwca 2013 at 10:09

    Selekcjonerem powinien zostać ktoś, kto wniesie trochę luzu i elementu zabawy. Ktoś nad wyraz sympatyczny. Idealny wydaje się być Stanislav Levy 🙂

  10. Gość: patryk, serv1.womczest.edu.pl

    8 czerwca 2013 at 10:12

    Panie Michale,

    jedyny (i owszem ciężkiego kalibru ale najsensowniejszy) problem z reprrezentacją to mentalność zawodników. Wszyscy (od Bońka po dziennikarzy) znają tą mentalność. To mentalność o podłożu finansowym. Albo zaczniemy reprezentantom płacić bajońskie sumy za wygrane mecze, albo przestańmy się dławić ich słabą dyspozycją meczową.
    Beznadziejnie głupi argument?
    Skąd. Jakie są zarobki kadrowicza?
    Proszę zrobić porównanie z zachodnimi kadrami. Jeśli startowe wynosi kilka tysięcy złotych, to kogo to ma podniecać?
    Za sam mecz piłkarz powinien dostać co najmniej 15 tysięcy złotych.
    Natomiast centrum motywacji powinny być bardzo grube premie za wygrane mecze i specjalna premia dla najlepszego strzelca. Ta druga miałaby silnie drażniące działanie na Lewego, a nie ukrywajmy, o kasie to on teraz myśli każdą częścią ciała 🙂
    Jeśłi zawodnik widzi taką marchewkę, która obiecuje mu np. milion złotych za strzelenie 10 bramek w meczach eliminacyjnych, to chyba zmienia mu się optyka snajpera, co nie.
    Jeśli zawodnicy wiedzą, że za każdy wygrany mecz dostaną solidne pieniądze, to chyba zaczną reprezentować profesjonalizm w meczach kadry.
    Jeśli za awans przewidziana jest naprawdę dobra premia (np. 2 miliony PLN do podziału), to każdy zawodnik wie, że warto awansować.
    Od tego mamy sponsorów, by zbudować taki silnik finansowy, który pociągnie moywację do góry.

  11. Gość: jednobolec, 178235168102.warszawa.vectranet.pl

    8 czerwca 2013 at 10:29

    a mi sie marzy zagraniczny trener, autorytet futbolu,w którego nasi kopacze beda zapatrzenia jak w świety obrazek cos typu Leo.Jak PZPN zaoszczedzil juz tyle kasy to niech rzucą talara na nowego swiatowej klasy trenera.Nie oszukujmy sie polscy trenerzy sie nie nadają.

  12. Gość: DK, 94-40-96-195.tktelekom.pl

    8 czerwca 2013 at 11:38

    Fornalik jest po prostu za słaby. Smuda też był. Leo czy wcześniejsi trenerzy nie mieli do dyspozycji takich piłkarzy. Co więcej dysponowali średniej klasy kopaczami, którzy grzali ławę w europejskich średniakach. I co? I po ich porażkach żal był jakoś mniejszy a i wrażenie jakieś takie było lepsze. Ktoś to musi poukładać i to szybko. Po co trzymać Fornalika aż do końca eliminacji skoro i tak o nic już nie gramy? Niech nowy coach buduje swoją kadrę nawet za cenę eliminacyjnych punktów. I niech ktoś określi jasny cel reprezentantom.
    futbolowy.blogspot.com/2013/06/modawia-polska-11.html

  13. Gość: radek, user-94-254-209-185.play-internet.pl

    8 czerwca 2013 at 11:42

    Panie Michale a zauwazyl Pan reakcje na dobra gre mlodych Zielinskiego i Bereszynskiego? Kilka akcji i nagle albo ktos.zaczal sie niepotrzebnie popisywac jak Mierzej z Lichtenstainem krzyzakiem za bramke, albo Blaszczykowski wczoraj niepodajacy do Zielinskiego aby ten mlokos przypadkiem nie zrobil akcji bramkowej i sie nie okazal lepszy niz zblazowane.gwiazdy kadry. Wewnatrz reprezentacji nie jest.dobrze jesli zawodnicy
    Mysla tylko o wlasnym nosie i kilku fajnych akcjach do hightlightow zamiast o dobrze kadry

  14. Gość: radek, user-94-254-209-185.play-internet.pl

    8 czerwca 2013 at 11:47

    Swoja droga jak to jest ze w.pierwszej lidze czy polskiej czy angielskiej zawodnicy moga w doliczonym czasie.pojsc.na.calosc i wsadzic bramke bylo.ostatnio kilka przykladow. A w kadrze tylko czekamy na ostatni gwizdek bez zadnego.zaangazowania bez checi i jeszcze tylko kilka trudnych wywiadow i jazda na wakacje.

  15. Gość: zenada, 88-105-28-182.dynamic.dsl.as9105.com

    8 czerwca 2013 at 12:05

    Polacy graja tylko jedna polowe. W drugiej zarowno w meczu z Ukraina jak i wczoraj tylko czekali na ostatni gwizdek. Fornalik nie potrafi ich zmotywowac w przerwach . Ale zeby tak nam smutno nie bylo – zaspiewajmy nasza narodowa piesn – NIC SIE NIE STALO ,POLACY NIC SIE NIE STALO !!! HAHAHAHA

  16. Gość: jc, 83.2.229.18*

    8 czerwca 2013 at 12:33

    @m. p o l,
    zastanawiam sie czy my ogladalismy wczoraj to samo spotkanie ?przeciez kosecki , sobiech ,salamon, zielinski sa mlodzi lub bardzo mlodzi!moze sobie nieudacznik boniek robic trenerem reprezentacji kogo chce , z taka druzyna nic nie osiagniemy , nawet obawiam sie ze inny trener zdezerterowal by jak benhaker w polowie eliminacji przed r p a !!!!zmiana trenera , dajmy fornalikowi swobode w doborze zawodnikow , to moze wtedy cos , bo opieranie sie na trio dortmund i zawodnikach legii od 4 lat daje nam porazki i baty od co lepszej druzyny !!!!
    pozdrawiam,
    jeb….zibi

  17. Gość: huberto, abka88.neoplus.adsl.tpnet.pl

    8 czerwca 2013 at 13:39

    To ciężka decyzja wbrew pozorom.

    Z jednej strony jak jest każdy widzi. Mundial w Brazylii obejrzymy sobie co najwyżej w TVP i nie ma tu o czym dyskutować. Bo niby jak drużyna, która nie jest w stanie poradzić sobie z Mołdawią ma nagle wygrać z Anglią na Wembley? A jeśli jeszcze ktośtam mówi, że chłopaki nie ogarnęli presji to obawiam się, że na takiej imprezie jak MŚ co najmniej połowa składu niechybnie zeszłaby na zawał.

    On the other hand, czy te 11 meczów za Fornalika to wystarczająca liczba, żeby coś zbudować? I tak i nie. Tak – pokazał to chociażby Beenhakker. Nie – bo powiedzmy, że w pewnych wypadkach potrzeba czasu by coś zafunkcjonowało. A pamiętajmy, że nie jesteśmy Niemcami czy Hiszpanią i nie mamy corocznego napływu młodych, zdolnych i utalentowanych, którzy praktycznie z miejsca mogą wejść do składu i doskonale będą wiedzieć o co w tej zabawie chodzi. Tak dobrze niestety nie ma.

    Jedno jest pewne. Od dziś należy zacząć operację Francja 2016. Pytanie powinno brzmieć: Czy WF jest tym, który może osiągnąć awans czy nie. A jeśli nie to kto? Gwarancji i tak nie mamy żadnej. Jak mówiłem – ciężka decyzja. Smutny fakt dla WF jest taki, że jeden niezły mecz z Anglią to „trochę” za mało.

    I jeśli już trzeba będzie wybrać nowego selekcjonera to wolałbym, żeby nie robili tego dziennikarze, albo co gorsza – kibice. Chyba każdy pamięta jak to się skończyło rok temu, a jestem pewien, że PZPN pod kierownictwem ZB jest w stanie dokonać mądrego wyboru.

  18. wersy2

    8 czerwca 2013 at 13:48

    Tu nie ma co gadać, tu trzeba dzwonić!

    Jakaś fartownie zdobyta bramka w końcówke tylko zaciemniłaby prawdziwy obraz pracy Fornalika, który jest taki, że kadra przez rok nie zrobiła żadnego postępu. Nie chodzi tu tylko o brak wyników, ale przede wszystkim o to, że nie widać ani śladu jakiejś myśli, jakiegoś stylu.

    Dlatego uważam Bielsę za ciekawe rozwiązanie. Wyników nie gwarantuje nikt, ale to jest człowiek, który bez wątpienia ma POMYSŁ na grę i autorytet, a od tego należałoby wyjść.
    Podoba mi się także pomysł z van Bastenem – może i nie jest to trener wybitny, ale na pewno tchnąłby w kadrę nowego ducha, no i ma jeszcze światu coś do udowodnienia, nie tak jak późny Leo.

    W całej rozciągłości zgadzam się ze stwierdzeniem, że trenera koniecznie należy wybrać teraz, kiedy właśnie skończył się sezon i do wyjęcia są nawet ci, którzy mają pracę w klubach, a nowy selekcjoner będzie miał bardzo dużo czasu, żeby poukładać kadrę po swojemu przed kolejnymi eliminacjami.

    Wbrew wypowiedziom Bońkanie wierzę, by prezes dawał przyzwolenie na wielomiesięczny marazm w i wokół reprezentacji, który będzie dla PZPNu zabójczy, natomiast rolą dziennikarzy jest przekonanie go, że właśnie odważnych akcji opinia publiczna oczekuje;)

    @patryk

    To jakiś zupełny idiotyzm, nie możemy i nie powinniśmy licytować się finansowo z czołówką Bundesligi czy Terekiem Grozny. To przeciwskuteczne.
    Natomiast pieniądze trzeba oczywiście wydać na klasowego trenera i tutaj nie ma co dzielić grosza, bo 40 milionowy naród powinno być stać na największe nazwiska.
    Byłbym natomiast skłonny postulować, by ewentualny polski szkoleniowiec (nie na dziś, bo teraz nie mamy odpowiedniego kandydata, ale niewykluczone, że za kilka lat Rumak, Podoliński czy Dorna rozwiną się na tyle, by móc brać ich pod uwagę) otrzymywał pensję rzędu ~15 tysięcy złotych + ewentualne, już poważniejsze, premie za osiągnięte sukcesy.

    Dlaczego? Trener swoją pracę z kadrą powinien traktować nie jak odcinanie kuponów, ale jako najwyższy honor i szansę zdobycia renomy, którą możnaby później zdyskontować w pracy z klubem. Jeśliby ktoś się bał porażki/liczył na łatwą kasę to tym lepiej, jeśli odpadnie w przedbiegach. Łatwiej byłoby też selekcjonerowi powiedzieć sobie stop i zejść ze sceny, gdy przyjdzie na to czas, zamiast uparcie trzymać się stołka.
    A czy Fornalik za 15k+premie pracowałby gorzej niż za 150k? Wątpię.

    Skoro już jesteśmy przy finansach, to należy wspomnieć o tym, że SKANDALICZNIE zachowuje się TVP i sponsor kadry. Sponsor ma prawo do band reklamowych, spotów w przerwie itp., ale komentator telewizji PUBLICZNEJ ma się do ciężkiej cholery zająć komentowaniem, a nie promowaniem sponsora, pod żadnym pozorem nie można też dopuszczać do wielokrotnego ZASŁANIANIA meczu REPREZENTACJI ekranową reklamą sponsora, który niby to ją „wspiera”. Naprawdę, trzymajmy się pewnych standardów, bo niedługo mecze będą przerywane wstawkami reklamowymi, bo właściwie po co marnować ten czas, kiedy piłka nie jest w grze lub jest rozgrywana między obrońcami? Takie rzeczy już dzieją się w Ameryce, pora powiedzieć STOP.

    Pomijam już fakt, że rzygać mi się chce widząc reklamy biedronki, o których aż bije taniością, dziadostwem, januszostwem i diskopolową potańcówą w wiejskiej remizie, ale to już widać kwestia gustu. Problem w tym, że ten dziadowski, odpustowy styl najwyraźniej udziela się kadrze:/

  19. Gość: , cpt102.neoplus.adsl.tpnet.pl

    8 czerwca 2013 at 13:58
  20. Gość: misioki, 095160160061.klodzko.vectranet.pl

    8 czerwca 2013 at 14:29

    Czy naprawdę, aż tyle trzeba mieć umiejętności, aby pokonać Mołdawię?

  21. Gość: melton spenser, 195.150.156.17*

    8 czerwca 2013 at 17:39

    Fornalika powiesić oczywiście,PZPN rozpędzic na cztery wiatry,Bońka wtrącić do lochów,Obraniakowi wysłać telegram z przeprosinami a kadrę oddać jakiemuś bezrobotnemu emerytowi ze znanym 30 lat temu nazwiskiem – Tele Santana żyje jeszcze ?

  22. Gość: Jinx, 87-206-150-149.dynamic.chello.pl

    8 czerwca 2013 at 20:48

    Tel Santana da Silva (ur. 26 lipca 1933 w Itabirito, zm. 21 kwietnia 2006 w Belo Horizonte)

  23. albiceleste10

    8 czerwca 2013 at 21:08

    @ Michał:

    A co konkretnie miałoby przynieść zwolnienie Fornalika? A raczej zatrudnienie jego następcy, bo – jak obaj zapewne wiemy – zwolnić to ta prosta część planu, znacznie trudniej jest sensownie zatrudnić. Heynckes? Bielsa? Taaak. A były już w tej bajce smoki? Może pójdźmy dalej: mam jednego kolegę, który poczęstowany haszem rozpowiada wszem i wobec – i sam święcie w to wierzy! – że umie wskrzeszać zmarłych. Zróbmy więc ogólnonarodową zrzutę na jakąś grudę, niech se typ buchnie ze dwa razy i a nuż-widelec podniesie nam z grobu jakiegoś Helenio Herrerę? Albo Walerego Łobanowskiego? A może wspomnianego wyżej Santanę. Trener-zombie, jak to zombie, jeść nie musi, więc pensji mu wypłacać nie potrzeba. A z wdzięczności za przywrócenie do grona żywych niechybnie zaprowadziłby naszych dzielnych chopców nie tylko na brazylijskie boiska, ale i pewnikiem do złota.

    A teraz zejdźmy na ziemię. Spośród (żywych) zagranicznych szkoleniowców możemy trafić albo na zdziadziałego tetryka a la Beenhakker, albo wynalazek w stylu Bakero. Jakieś argumenty za tym, że to lepsze od Fornalika? OK, można by poszukać wśród rodzimych, albo pół-rodzimych (Nowak, Warzycha) kandydatów. Ale tu też jakby sucho. I wychodzi na to, że wywalenie W.F. przyniesie zaledwie jeden widoczny skutek: jeszcze bardziej utwierdzi naszych, pożal się Boże, gwiazdorków w przekonaniu, że mogą się w narodowych barwach opierdaczać skolka ugodna, a klapsy polecą i tak na tyłek kogoś innego.

    Żeby nie było: ja nie twierdzę, że jest dobrze. Wręcz przeciwnie. Tyle, że zmiany należałoby zacząć od pezetpeenowskiej wierchuszki. Lato, co by o nim nie mówić, przynajmniej nie wtykał nosa w robotę selekcjonera. A dalej pod pręgierzem winni stanąć nasi superkopacze. No przepraszam, ale drużyna złożona z piłkarzy z Bundesligi, Serie A, ligi rosyjskiej, czy tureckiej ma psi obowiązek wciągnąć taką Mołdawię nosem. Nawet, gdyby prowadził ją któryś z nas. I to przy całym szacunku dla Mołdawian i mojej niegasnącej osobistej sympatii dla Alexa Suworowa.

    Kończąc: moim zdaniem Fornalik powinien odejść tylko w jednym jedynym przypadku: jeśli Boniek ma w rękawie jakiegoś asa, renomowanego zagranicznego szkoleniowca, któremu będzie stuprocentowo ufał i w razie potrzeby osłaniał go w mediach nawet za cenę straty ich poparcia. Wtedy faktycznie – Króla Waldka należy zgilotynować absolutnie niezwłocznie. Tyle, że gdyby taki as isntiał, dawno byśmy o tym wiedzieli, prawda?

  24. lecho_himself

    8 czerwca 2013 at 22:17

    Skoro Grecy byli w stanie zatrudnić Rehaggela, a my Leo, to nie wierzę, że przyzwoity (nie mówię, że z ekstraligi) szkoleniowiec skuszony dobrą kasą nie chciałby spróbować. Zwłaszcza biorąc pod uwagę osobę Bońka i naszych piłkarzy, z których naprawdę można coś ciekawego ulepić.

  25. wersy2

    8 czerwca 2013 at 22:22

    @albiceleste

    A co konkretnie miałoby przynieść zostawienie Fornalika? Marazm, stracony czas, konflikty, odwrócenie się kibiców i sponosorów…

    Dlaczego nie miałyby nas objąć wielkie nazwiska? Ok, akurat Bielsa nigdy nie pracował poza środowiskiem hiszpańskojęzycznym, a Heynckes może zostać na emeryturze, ale Steevens, van Basten, to na pewno osoby, które dałyby reprezentacji świeże tchnienie.

  26. albiceleste10

    9 czerwca 2013 at 02:27

    @ Lecho:

    a) Grecy w momencie przyjścia Rehhagela to byla jednak deko inna półka, niż my obecnie. Sporo rozpoznawalnych piłkarzy, w miarę silna liga, nic, tylko brać.

    b) Leo. No tak. Na Leo bis to na pewno mamy szansę. Uchowaj Boże.

    c) Osoba Bońka jest akurat jedną z głównych przyczyn, dla których przyzwoity zagraniczny trener raczej do nas nie przyjdzie. Bo skoro jest naprawdę przyzwoity, to zrobi sobie przyzwoity research i ani chybi wyjdzie mu, że ryży pan prezes zdecydowanie zbyt ochoczo pcha paluchy w nie swoje kompetencje i bardzo wyraźnie chciałby być i prezesem, i selekcjonerem (a przecież już był i koncertowo spier-ten-tego), i dyrektorem sportowym, i Hanna Gronkiewicz-Waltz co jeszcze.

    @ Wersy2:

    A co konkretnie miałoby przynieść zostawienie Fornalika? Marazm, stracony czas, konflikty, odwrócenie się kibiców i sponosorów…

    Spokój. Nie marazm, a spokój właśnie. Tak naprawdę to Fornalik (czy ktokolwiek inny na jego miejscu) powinien był dostać kontrakt na minimum cztery lata z zadaniem przygotowania kadry do ME’16 (MŚ’14 w charakterze ew. bonusu) i zapewnieniem, że choćby się waliło i paliło, to i tak co najmniej do zakończenia eliminacji francuskiego Euro ma robotę. OK, stało się inaczej, ale wciąż jest czas naprawić ten błąd.

    Powtarzam pytanie: co ma dać dymisja W.F.? Utwierdzenie rozleniwionych gwiazdorków w przeświadczeniu o własnej nietykalności? Cóż, daliśmy ciała z Mołdawią, wcześniej z Ukrainą, czy Anglią, i ch… tam. Wywalą trenera, zaraz przyjdzie nowy i gawiedź się będzie cieszyć. Przez jakieś pół roku. A potem a piat’ to samo. I tak w koło Macieju. To jest działanie w stylu prezesa Wojciechowskiego.

    Steevens? Uwierzę, jak zobaczę. Moim zdaniem, gdyby faktycznie było coś na rzeczy, facet już dawno prowadziłby naszą kadrę. Van Basten? Piłkarz niewątpliwie genialny. Ale trener? Skąd on niby miałby wziąć to mityczne ‚tchnienie świeżości’?

    Proponuję po raz kolejny: zejdźmy na ziemię. Reprezentacja Polski to nie jest tłusty kąsek, na który łakomią się największe tuzy światowej trenerki. Czy nawet te trochę mniejsze. Przeciwnie, to taka furmanka, na której raczej trudno gdzieś daleko zajechać, łatwo za to spaprać sobie reputację zdolnego woźnicy.

    Konflikty i odwrócenie się kibiców – tak tytułem epilogu – to nie jest wina Fornalika, tylko w dużej mierze kibiców właśnie. Jeszcze raz: mamy kilku, dosłownie kilku piłkarzy średniej europejskiej klasy plus trzech ponadto, ale im akurat poprzewracało się gdzie nie trzeba. Nie oczekujmy, że przyjdzie jakiś zbawca i za dotknięciem różdżki zmieni tę grupkę w podbijaczy świata. Jeśli będziemy drzeć się po każdym przegranym sparringu, czy nawet utopionych eliminacjach i żądać nie wiedzieć jakich rewolucji, jedyne, co osiągniemy, to trwanie w tej samej idiotycznej cyklofrenii.

  27. Gość: asp, 89-77-24-209.dynamic.chello.pl

    9 czerwca 2013 at 08:39

    pozwolę sobie w tym temacie zacytować Pana Jana Tomaszewskiego: Fornalik powinien być natychmiast dyscyplinarnie wyp****** z kadry. Jak można było zatrudnić na selekcjonera, mizernego trenerzyne który nie wystawił nigdy swojego trenerskiego nosa ponad ekstraklasę ? ! Jaki on może mieć autorytet w szatni. Zapewne wygląda to tak: Lewy grasz na szpicy nie cofasz się, Kuba ty po prawej cały czas schodzisz do końca i dośrodkowujesz na Lewego – a chłopaki mówią dobra dobra i robią swoje, bo kim, że dla finalistów ligi mistrzów jest jakiś tam Fornalik. Natychmiast należy znaleść fachowca, który nie będzie mi opowiadał bzdur i wzorem Anastaziego będzie budował coś, dzięki czemu nie będziemy się wstydzić za reprezentacje. Następnym razem jak przegrają z Ukrainą to zejdą na kolanach z boiska ale dumni że zrobili wszystko, a z Mołdawią już nigdy nie stracą gola. Opowiadanie bzdur przez trenera, że zagraliśmy dobrze tylko szczęścia brakło to są jakieś piłkarskie jaja. Zagraliśmy koszmarnie, a mimo to, mamy takie nazwiska w składzie, że powinno być 3-0 i wtedy można by powiedzieć, że szczęścia brakowało. Jeżeli nowy trener nie zacznie budowy już teraz, to o euro 2016 też możemy zapomnieć, nawet jak sam Murinho będzie naszych prowadził. Im szybciej przyjdzie facet z jajami i pokaże, że kadą rządzić ma trener a nie 3 typków z BVB tym lepiej, im szybciej posadzi ich na ławie w jakimś meczu tym szybciej zrozumieją czym jest kadra i kim są dla niej. A Pan Boniek niech weźmie sobie wykupi bilet do Francji i pojedzie przeprosić Obraniaka, bo to jedyny od dwóch lat piłkarz naszej kadry, do którego niemam żadnych pretensji i wyszło że niema go na chwilę obecną kim zastąpić.

  28. wersy2

    9 czerwca 2013 at 16:21

    Nadal ni w ząb nie rozumiem, co miałoby dać zostawienie Fornalika. Spokój? Ale komu?
    Kibice i media nadal będą bić w kadrę, bo pomimo ogólnego zniechęcenia piłka ręczna nie zastąpi nagle nożnej na miejscu sportu narodowego, Lewandowski będzie dalej wbijał gole w Lidze Mistrzów i raz po raz będą powtarzały się pytania „A dlaczego nie z Armenią?” i wszystko będzie, całkiem słusznie, rykoszetem uderzało w Bońka. I po co nam to?

    Nie jestem zwolennikiem wywalania trenera po każdym nieudanym meczu, trener ma prawo by popracować trochę dłużej i spokojniej, ale jeśli po roku nie ma ŻADNYCH efektów ani perspektyw, to nie ma co tępo isć w ślepy zaułek. W imię czego tracić czas?

    Ja oczekuję przynajmniej tego, co było za Janasa: z ekipami lepszymi od naszej kadra walczyła (Anglia, Niemcy), z tymi w naszym zasięgu wygrywała, a frajerów jak Azerbejdżan rozjeżdżała po 8:0. Za Benhakeera reprezentacja, w której zamiast Lewandowskiego grał Rasiak wygrała grupę z Finlandią, Serbią, Belgią i Portugalią więc proszę mi tu nie pitolić, że mamy za wysokie oczekiwania licząc na trzy punkty z Mołdawią.

    Fornalik out!

  29. albiceleste10

    9 czerwca 2013 at 18:26

    @ Wersy2:

    Spokój? Ale komu?

    No, trenerowi przecież. I kadrze samej w sobie. Czym się kończy praca pod presją nieustannych sufitowych oczekiwań, widzieliśmy podczas Euro. Może tak dla odmiany spróbujmy z mniejszą napinką?

    Kibice i media nadal będą bić w kadrę, bo pomimo ogólnego zniechęcenia piłka ręczna nie zastąpi nagle nożnej na miejscu sportu narodowego

    Tak, to właśnie nastąpi za najdalej pół roku, jeśli teraz zmieni się selekcjoner. Bo media na fali jakiegoś obłąkańczego optymizmu, ‚magii nazwiska’ i podobnych fantasmagorii wcisną tzw. opinii publicznej, że są jeszcze jakieś szanse na Brazylię. A gdy te szanse zostaną pogrzebane, trener – tan, czy inny – zwyczajowo posłuży za koziołka. No i jeszcze podniosą się głosy, że do eliminacji ME’16 trochę zostało, że to dobry czas na zmiany. I tak w kółko.

  30. zamorano102

    9 czerwca 2013 at 19:48

    @ Czym się kończy praca pod presją nieustannych sufitowych oczekiwań, widzieliśmy podczas Euro.

    Wygrana z tamtą Grecją, tamtymi Czechami i powalczenie z tamtą Rosją, przy takim a nie innym składzie to „sufitowe” oczekiwania? Zaklinasz rzeczywistość. Takie „leo, leo” a rebours. Smuda (plus Szczęsny z Wasylem co łatwo im zapomniano) coś bardzo zawalił w pierwszym meczu z Grecją(pamiętam taką naszą polemikę jak dostał kadrę, gdzie moja teza to było: czas trenerów – naturszczyków, motywatorów się kończy; Ty twierdziłeś, że nie#aniemówiłem), nie wiem czy formę startową na ten mecz (druga połowa), czy prowadzenie zespołu w drugiej połowie, ale zawalił. Do dziś nie udało się tego poskładać mam wrażenie. Insza inszość, że od momentu kiedy zespół wziął Smuda właśnie to ten zespół jest koszmarnie nieskuteczny. Do „fornalikowego” dziś. Również w tych meczach, gdzie jednak sporo stwarzamy sytuacji, czy to z przeciętniakami czy silnymi zespołami.Sorry, wygranie tej grupy na Euro u siebie to żaden sufit.

  31. Gość: , cmu49.neoplus.adsl.tpnet.pl

    9 czerwca 2013 at 22:08

    Jestem młodym blogerem który potrzebuję waszej pomocy;)
    Lajkujcie, udostępniajcie
    talk4football.blogspot.com/

  32. Gość: Ginola, unregister124193223077.c193.msk.pl

    10 czerwca 2013 at 16:38

    Belgia wygrała z Serbią, Szkocja wygrała z Chorwacją, Malta wygrała z Armenią, Austria wygrała z mocną Szwecją, Węgry remisują z Turcją, Luksemburg remisuje z Azerbejdżanem, Liechtenstein remisuje ze Słowacją, Finlandia wygrywa z Białorusią.

    Ta kolejka spotkań pokazała jak wiele krajów podnosi poziom w piłce. I nasuwa się prosty wniosek – w zasięgu reprezentacji Polski są najwyżej San Marino i Andora.

  33. cfc_pride_of_london

    10 czerwca 2013 at 17:39

    Jako potencjalnego następce Fornalika wymienia się Huuba Stevensa. Pan Boniek mówi w wywiadzie, że nie zastanawiałby się ani chwili, gdyby miał pewność, że to pomoże. Nie wiem nad czym się tu zastanawiać, może to duże uproszczenie i zabrzmi jak z ust kompletnego laika, ale czy może nie pomóc? Czy znajdzie się ktoś, kto oglądał mecz z Mołdawią i powie mi, że Ci piłkarze są w stanie zagrać gorzej? Myślę, że nie.

    Oczywiście to nie tylko selekcjoner jest winien. Mamy mało piłkarzy na europejskim poziomie, a tym, którzy wyprzedzili pozostałych o kilka długości zwyczajnie uderzyła do głowy woda sodowa. Mimo wszystko, moim zdaniem potrzebny jest trener z zagranicy, który będzie miał odpowiedni autorytet. Nie jesteśmy europejską potęgą, na większość pozycji nie mamy nawet zmienników, niemniej jednak lwia część kadrowiczów grywa na co dzień w solidnych europejskich klubach na poziomie, z którym trener Fornalik w swojej karierze nie miał jeszcze do czynienia.

    Przyjęliśmy nowego selekcjonera ciepło. Po fatalnych eliminacjach do Mundialu w RPA i wcale nie lepszym Euro 2012 nikt nie oczekiwał awansu. Remisy na gorącym terenie z Czarnogórą i Stadionie Narodowym z Anglią, której urywamy punkty raz na 30 lat uznano za zwycięstwa. Jednak wiosną zostało wszystko zaprzepaszczone. Wiadomo było, ze Ukraina to trudny rywal, że chyba od nas trochę mocniejszy jako monolit, bez gwiazd pokroju Lewandowskiego, ale z bardziej wyrównaną kadrą. Nikt jednak nie przypuszczał, że Ukraińcy rozpykają nas przed naszą publicznością w 10 minut. Nikomu się też nie mieściło w głowie, że z wyścigu do Brazylii odpadniemy meczem z Mołdawią…

  34. zawil2707

    10 czerwca 2013 at 21:56

    widziałem dziś materiał video, bodajże na onecie, gdzie Robert Lewandowski bronił Fornalika mówiąc, że to piłkarze, a nie trener gra na boisku. zastanawia mnie jakie dziś byłoby podejście kibiców, mediów, gdyby Polacy wygrali mecz z Mołdawią kilku bramkową przewagą… trener oczywiście na boisku nie gra, ale to on dobiera zawodników, którzy walczą na boisku.
    nie ma się co oszukiwać, eliminacje są przegrane, lecz szukając pozytywów można wykorzystać najbliższe mecze z naprawdę dobrymi rywalami jako spotkania przygotowujące do eliminacji euro 2016, lecz już z nowym trenerem, który już teraz miałby czas na zbudowanie ekipy, która do końca będzie walczyć o awans, a nie po sześciu meczach będzie miała 9 punktów na koncie.

    Zapraszam do siebie na bloga, kilka słów odnośnie najnowszych transferów Manchesteru City damianzawil.blox.pl/2013/06/Byle-kogo-byle-drogo.html

  35. kibic666

    10 czerwca 2013 at 23:55

    czy to nie jest tak, że kadrowicz podnosi swoją cenę rynkową?
    jestem pewien,ze mamy wielu(a 11 to na 100%) genialnych piłkarzy tyle, że nie mają dobrego menagera.
    a co do Lewego to ponoć zostaje w bvb. pamiętam takiego pana Grzegorza Piechnęę vel Kiełbasa-jemu też wyszedł jeden sezon.
    drodzy rodacy ochłońcie i pomyślcie.czemu nie strzelamy bramek?
    kierowca kieruje, strażak gasi, dzi…. daje a napastnik strzela tyle.
    obolały z żalu Kibic BiałoCzerwony z czarną strzałą w sercu…

  36. lokatyterminowe

    13 czerwca 2013 at 01:24

    Ja bym dała mu jeszcze szansę – niech spróbuje dokończyć swoją misję. Dać mu max rok – jak dalej będzie źle, to zesłąć do łagrów!

  37. Gość: Ivonka, 178-37-225-77.adsl.inetia.pl

    24 czerwca 2013 at 13:41

    nie tylko ustawienie jest do zmiany, taktyka, styl i fizyczne przeszkolenie, jak to mój wfista mówił, że jak chcecie grać w piłkę, to trzeba za nią pobiegać najpierw, kładł piłkę do koszyka i jeździł rowerem a my za nim biegiem, od tego powinni zacząć na moje

Zostaw odpowiedź