Skaza Messiemu nie zaszkodzi

 

Leo Messi to oszust podatkowy! Wraz z ojcem nie zapłacili podatków od wszystkich zarobków w latach 2007-2009 i  w ten sposób orżnęli hiszpańskiego Fiskusa na 4 mln euro. Grozi za to kara od 2 do 6 lat więzienia i grzywna do sześciokrotności zdefraudowanej kwoty, czyli maksymalnie 25 mln euro! – grzmią od wczoraj wszystkie media. Wyobrażacie sobie, że Messi idzie na dwa lata do pudła, albo na więcej? Ja nie bardzo, i nie tylko dlatego, że ewentualny proces sądowy odbędzie się w Gavie, dzielnicy Barcelony, w której mieszka piłkarz;) Ale pospekulujmy: już widzę jak adwokat Leo zwraca się do ławy przysięgłych z pytaniem: jak można mieć pretensje do Messiego o to, że kiwa? Przecież to jego druga natura! Myślicie, że i tak przyznano by mu Złote Piłki? Może cała sprawa została zmontowana po to, żeby wreszcie powstrzymać Argentyńczyka, skoro nikt nie umiał tego zrobić na boisku. Dorwali go jak Ala Capone – nie mogli inaczej to zwinęli go za podatki – zażartował na Twitterze Paweł Wilkowicz.


Żarty, żartami, ale sprawa jest poważna. Podatki rzecz święta. Nie jestem on nich specem, powiedziałbym, że wręcz przeciwnie. Ostatnio sam byłem wzywany do Urzędu Skarbowego, żeby coś tam skorygować (tak się złożyło, że było to dzień po porażce Barcelony z Bayernem 0:4 i dłużej niż swoje pomyłki wyjaśniałem co się stało z Dumą Katalonii – synek jednej z pań nie poszedł do szkoły, bo dostał gorączki, a jakiś pan przejechał windą swoje piętro, bo tak się zaangażował w rozważania przyczyn kryzysu Barcy – uznałem, że żyjemy w szczęśliwym kraju skoro takie problemy najbardziej wszystkich zajmują). Rozumiem jednak, że urzędnicy skarbowi z Barcelony (bo nie z centrali z Madrytu;) nie rozpętaliby ogólnoświatowej burzy, gdyby wyniki śledztwa nie były wystarczająco mocne. Ponoć ojciec Leo od 2005 roku zakładał w rajach podatkowych w Belize i Urugwaju fikcyjne firmy, którym sprzedawał na 10 lat prawa do wizerunku wówczas jeszcze nieletniego syna. W sprzedaży praw do wizerunku pośredniczyły zaś agencje ze Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. W ten sposób papa Messi unikał zapłaty co rok od 1 do 1,5 mln euro.

Skaza jest skazą i ciężko będzie sprawić, żeby świat o niej zapomniał. Zwłaszcza, że dotąd Messi jawił się jako typ anty-gwiazdora, z którym nie wiązały się żadne afery, obyczajowe czy inne. Co nie znaczy, że owa skaza w jakikolwiek sposób wpłynie na jego popularność i status najlepszego piłkarza świata. Hejterzy, których miał będą może trochę głośniej hejtować, ale zakochane w Argentyńczyku dzieciaki z całego świata z pewnością nie zaczną palić jego koszulek, bo czegoś tam nie dopełnił. Nie wierze też by odwrócili się od niego sponsorzy (nie zastrzelił żony jak Oscar Pistorius, nie pobił jej i nie zdradzał jak Tiger Woods). Podatki? O wiele większe problemy z nimi (i nie tylko) nigdy nie zaszkodziły wizerunkowi idola Messiego – Diego Maradony, od którego włoski fiskus latami domagał się w sumie 40 mln euro (z odsetkami) za niezapłacenie w latach 80. podatków za umowy z zagranicznymi firmami wykorzystującymi jego wizerunek. Czyli dokładnie to samo. Aż w końcu Sąd Podatkowy w Rzymie umorzył w styczniu całą sprawę. 



Na obronę Leo przemawia domniemanie, że głównymi winnymi w aferze są jego doradcy podatkowi, w tym rodzony ojciec. Trudno sobie wyobrazić jak piłkarz sam siada do kompa i kombinuje przy PIT-cie jak tu skręcić hiszpańską skarbówkę na półtorej bańki, skoro samej pensji ma rocznie 16 mln, do tego dochodzi według „Forbesa” około 21 mln dolarów z kontraktów sponsorskich. Za czyny rodziców dzieci (nawet dorosłe) nie odpowiadają, a przynajmniej nie przekłada się to na ich postrzeganie przez kibiców i reklamodawców, o czym przekonuje los Wayne Rooney’a, którego tatę aresztowała policja za przekręty bukmacherskie i ustawianie meczów w 2. lidze szkockiej. Nie wspominając o Uli Hoenssie, który przed bawarskimi podatkami wyprowadzał pieniądze (swoje firmy produkującej kiełbaski) na konta w Szwajcarii, a sam podał karze, bo media już szykowały artykuły. Nie stał się z tego powodu persona non grata ani w Niemczech ani w Bayernie. FC Barcelona póki co nie komentuje sprawy, ale trudno się spodziewać, żeby by nagle odwróciła się od swej gwiazdy i np. sprzedała go do klubu rozkwitającego właśnie w Monaco (w którym nomen omen nie płaci się podatków). Wręcz przeciwnie, słychać, że szykuje Messiemu podwyżkę pensji do 20 mln euro za sezon. W sam raz będzie z czego spłacić hiszpańskiemu fiskusowi grzywnę.



Przypominam, że trwa konkurs Cartoon Network: trening z Podolskim za Wasze triki



19 komentarzy

  1. Gość: Yunge, dyx86.neoplus.adsl.tpnet.pl

    13 czerwca 2013 at 12:20

    Jesteś złodziejem? Nie szkodzi!!! Ważne że dobrze kopiesz gałę!

  2. Gość: eciepecie, user-31-174-22-128.play-internet.pl

    13 czerwca 2013 at 12:22

    slyszal pan o domniemaniu niewinnosci?

    wiecej pudla niz pilki widze. a wilkowicz zaciera lapki, bo to znany w internetach hejter messiego akurat.

  3. Gość: Retrox, 037008254039.nowydwormazowiecki.vectranet.pl

    13 czerwca 2013 at 12:48

    Messi jest bogiem i tak nic mu się nie stanie

  4. Gość: Mou Team, gno101.internetdsl.tpnet.pl

    13 czerwca 2013 at 13:48

    Ale ZP już raczej nie wygra, skaza to skaza, ludzie śmiali się z Ronaldo nazywając go Żelardo to teraz śmieją się z Messiego i piszą już w internecie : podejrzany Leo M. Kto się śmieje to się śmieje ostatni, zawsze tak jest. A ZP powinien wygrać ktoś z Bayernu albo BVB

  5. Gość: , acid60.neoplus.adsl.tpnet.pl

    13 czerwca 2013 at 13:54

    Oczywiście nie wiedział nic o tym, że trzeba płacić podatki. Pewnie. A ja nie wiedziałem, że te zakupy które zbieram do koszyka w supermarkecie to muszę później przy kasie za nie zapłacić. Tak to się każdy może tłumaczyć i nikogo za nic by nigdy nie ukarali.

    Na 100% mu nic nie zrobią, ale przynajmniej głupie media mogłyby odpiąć już mu łatkę idealnego, jedynego w swoim rodzaju, fantastycznego, bla bla bla bo to tylko wierutne kłamstwa. Najciemniej jest pod latarnią.

  6. Gość: sesad, hkg93.internetdsl.tpnet.pl

    13 czerwca 2013 at 13:56

    o czizas czy ktoś robił korektę tego tekstu????

  7. Gość: , demon.solskibm.pl

    13 czerwca 2013 at 15:37

    Super tekst, ale trzeba jeszcze raz przeczytać i poprawić literówki 😉

  8. caniggia

    13 czerwca 2013 at 16:30

    to, że jest najlepszym piłkarzem świata to jedna sprawa i za to brawo.
    Warto jednak zauważyć, że nie jest piłkarzem bez skazy, ponosiły go nerwy wiele razy, strzelał bramkę ręką, napluł na przeciwnika, odpychał agresywnie, wiele razy sie kłóci, odkopnął piłke na Santiago w kierunku kibiców, dokładnie w bandę.
    Powiem więcej, nie byłby taki dobry gdyby nie miał takiego zadziornego, buńczucznego charakterku.
    To nie Kaka, który ma chrześcijańskie podejście do ludzi, nie Łagodny Iniesta czy wyszczerzający zęby Ronaldinho.

  9. 1ciekawski

    13 czerwca 2013 at 17:29

    Przecież te 4 mln to pestka w porównaniu z długiem 220 mln Barcelony wobec skarbówki i jakoś o tym głośno się nie mówi. Tym bardziej iż wszystkie kluby hiszpańskie zadłużone są ponad swoje możliwości zresztą nie tylko one również kluby brytyjskie zadłużają się na potęgę np. MU 350 mln.
    I ja się to ma do zasad fair play ?

  10. Gość: gp, 46-148-4-74.inet-siec.pl

    13 czerwca 2013 at 17:58

    Oj tam, wyciągnie z lewej kieszeni te 20 baniek, zapłaci, i po krzyku.

  11. zarabiamyzafree

    13 czerwca 2013 at 18:54

    Zapraszam na mój blog – tam wiele informacji na temat tanich zakupów w internecie zarabiamyzafree.blox.pl/html

  12. madapaka

    14 czerwca 2013 at 08:28

    W najgorszym wypadku skończy się jak w przypadku Steffi Graf. Ojciec odsiedział karę, a Steffka grała dalej

  13. Gość: kibic1970, 46.205.9.69.dsl.dynamic.t-mobile.pl

    14 czerwca 2013 at 08:33

    Prawo jest prawem, jak Balloteli robił imprezę i ktoś strzelał w jego łazience fajerwerkami to dziennikarze robili wielką aferę, jak siostra Ronaldo coś tam przeskrobała – znowu wielkie halo. Jak Ibra kogoś zwyzywał – znowu święte oburzenie.
    Ale jak kurdupel z farselony popełnia przestępstwo to piszecie – „to nie jego wina, to doradcy” – a, przepraszam kto ich wynajął, kto im płaci? Może Balotellemu też ktoś doradził?
    HIPOKRYCI, albo inaczej kibice farselony i messiego. Rzygać się chce tymi waszymi „komentarzami”

  14. kolorowyludzik

    14 czerwca 2013 at 13:02

    Zapraszam na nowy piłkarski blog. Pozdrawiam wszystkich czytelników 🙂

    beztrenera.blox.pl/html

  15. Gość: jc, 83.2.229.18*

    14 czerwca 2013 at 21:27

    @ pol,
    hiszpanie nie moga znalezc sposobu na messiego to go za podatki ,niedlugo messi hiszpanow przeprosi za to ze zyje !!!!
    jeb,….boniekjeb….urban,jeb…..hiszpanow!!!!!!!!!!!!!

  16. Gość: jc, 83.2.229.18*

    14 czerwca 2013 at 21:28

    w hiszpani zbiera sie swieta inkwizycja , hiszpany dostaly szalu po kanale jaki im messi zalozyl !!!!!!!!!!!!!
    jeb….hiszpania ,
    jeb ….nazizm.

  17. alepanidlaczego

    16 czerwca 2013 at 14:00

    Zarabiam pieniądze tu:

    http://www.learnmoneystrategy.com/JohnTayds/

    zalecam to także Tobie, nie jest to zanadto złożone, a zarobić można nieźle 😉

  18. Gość: Dzemil, cop125.neoplus.adsl.tpnet.pl

    16 czerwca 2013 at 18:20

    Polecam codzienną relacje sprzed… telewizora z Pucharu Konfederacji

    talk4football.blogspot.com/p/puchar-ko.html

Zostaw odpowiedź