Polski szok Solskjaera

Z okazji rychłego przyjazdu do Polski drużyny Molde na bój o Ligę Mistrzów z Legią Warszawa w blogowym cyklu Z Archiwum K(orespondenta) opowieść o szoku jakiego w kontakcie z Polską musiał doznać pewnego razu trener Norwegów, Ole Gunnar Solskjaer. I nie chodzi mi o miejską legendę jakoby w tunelu w Oslo przed wyjściem na mecz Norwegia – Polska Tomasz Hajto przyrżnął Solskjaerowi otwartą dłonią w plery, a gdy ten odwrócił się zaskoczony i zbolały, Hajto wskazując kciukami na własne plecy i powiedział mu: My name is Gianni. Uważaj, będę cię dzisiaj pilnował… Zweryfikowałem tą historię u źródła i Tomek wyparł się by takie zdarzenie miało miejsce.

Chodzi o wydarzenia późniejsze, kiedy Norwegowie, nie mający już zresztą szans na awans na mundial w Japonii/Korei przyjechali do Chorzowa na rewanż. 1 września 2001 pojechałem na lotnisko w Pyrzowicach, by już tam złapać kontakt z Mordercą o twarzy dziecka (ale łagodnym sercu i charakterze) i umówić się z nim na wywiad w hotelu. Rozmawialiśmy już kiedyś na Old Trafford, ale oczywiście nie łudziłem się, że to pamięta. Gdy drzwi się otworzyły i gwiazdor Manchesteru United ruszył w kierunku autobusu, ruszyłem i ja. Fanów było niewielu, dziennikarzy też nie za dużo. Niestety drogę przesłonił mi operator Czołowej Stacji TV, a jej Lokalny Gwiazdor przystąpił do zadawania pytań.

– Herr Solskjaer, was denken Sie ueber polnische Mancschaft?

– I’m sorry but I don’t speak german. English please… – odparł uprzejmie Norweg.

– Und welche polnische Spieler kann besonders gefahrlich sein? – kontynuował niezrażony Dziennikarz, czytając z kartki.

– Man, I told you, I don’t understand. I simply don’t speak german… – Solskjaer bezradnie rozłożył ręce.

– Glauben Sie also, dass die norwegische Manschaft hier in Polen gewinnen kann? – nie odpuszczał Dziennikarz. W ogóle nie słuchał co mu mówi Solskjaer. Zdarza się. Sam tak miewałem, że gdy bardzo koncentrowałem się na następnym pytaniu, kompletnie nie słuchałem odpowiedzi i dopiero później na dyktafonie dowiadywałem się jaka właściwie była odpowiedź. Kiedyś zapytałem Petera Schmeichela czy bramkarz musi być szalony, na co on odpowiedział mi pytaniem: a kto ci tak powiedział? Ale nie załapałem i jak idiota zadałem jakieś kolejne…

Solskjaer miał już jednak dosyć. Westchnął: – All right, this interview is really hopeless… i stanowczo popchnął wózek do autokaru, zostawiając za sobą dziennikarza, który uparcie jeszcze próbował dowiedzieć się Was denken Sie… Meinen Sie, dass…

Gdy w końcu zniknął w drzwiach autokaru, Dziennikarz odwrócił się do mnie ze słowami: – Patrz jaki k… gwiazdorek pi…ny. Nie pogada z polskim dziennikarzem, ch… j…. Sodówa już mu się do reszty rzuciła na mózg w tym Manchesterze. Co k…owi szkodziło powiedzieć dwa słowa? Specjalnie tu jechałem…

Ale to był dopiero początek zdziwień Solskjaera. Reprezentacja Norwegii jak każda skandynawska drużyna wyznaczyła w hotelu godzinę dla mediów, w trakcie której dostępni byli wszyscy piłkarze, co do jednego. Ustawiliśmy się w kolejce z Rafałem Nahornym, który wówczas reprezentował jeszcze Przegląd Sportowy. Jak zwykle w takich przypadkach priorytet miały telewizje. Tym razem do przeprowadzenia wywiadu z Solskjaerem delegowany został nieznany mi, młody chłopak, ale za to mówiący perfect po angielsku.

– Ole, kiedy wrócisz z meczu Polska – Norwegia do Manchesteru będziesz miał nowego kolegę… – zagaił płynie i radośnie.

– O tak, nie możemy się już wszyscy doczekać. Laurent Blanc to wspaniały obrońca, mistrz świata i Europy. Ma swoje lata, ale liczymy, że dzięki swemu doświadczeniu doskonale zorganizuje obronę, poza tym świetnie się rozumie z Fabienem Barthezem… – odparł, bo rzeczywiście transfer Francuza był już przesądzony.

– Znaliście się z boiska? Grałeś już wcześniej przeciwko Dudkowi?

– Wait, Dudkowi? Chyba coś pomyliłeś. Z tego co słyszałem Dudek przechodzi do Liverpoolu. Ja gram w Manchesterze United. To jednak dwa różne kluby – mrugnął okiem.

– Dudek będzie dla was dużym wzmocnieniem?

– Nie, nie będzie, bo nie będzie u nas grał. Powtarzam ci, on przechodzi do Liverpoolu…

– A czy znasz może jakieś polskie słowa, żeby go powitać w szatni?

– Kogo, Dudka? Człowieku, zlituj się!

– Nie martw się, ja cię nauczę! Repete please: „cześć”, „dzień dobry”, „jak się masz!”

– No nie, sorry, ale polskiego nie będę się uczył. Błagam kończmy ten wywiad, ostatnie pytanie…

Kiedy usiedliśmy z Rafałem naprzeciwko niego spojrzał na nas z przerażeniem, co też przygotowali dla niego kolejni polscy dziennikarze. My mieliśmy jednak w miarę normalne pytania piłkarskie. Odszukałem ten wywiad i oto co Solskjaer mówił nam o Emmanuelu Olisadebe:

To jeden z tych napastników, przeciwko którym nikt nie lubi grać, za to każdy chciałby go mieć w swoim składzie. Niezwykle szybki i świetnie wykańczający akcje. Strzelił nam w Olso dwa gole, ale dziś wiemy już o nim tyle, że nie pozwolimy mu na taki wyczyn.

Poradziłby sobie w Premier League?

– To znakomity napastnik. Poradziłby sobie w każdej lidze – angielskiej, włoskiej, hiszpańskiej, niemieckiej…

Może coś Pan szepnie o nim Aleksowi Fergusonowi?

– Eee, nie. Manchester United i tak ma już za dużo napastników, w dodatku to ja najwięcej siedzę na ławce…

Przyjrzyjcie dobrze twarzy Solskjaera na wtorkowej konferencji na stadionie Legii, czy przed pierwszym pytaniem z sali nie dojrzycie strachu w jego oczach… 😉

28 komentarzy

  1. tomassino-1

    24 lipca 2013 at 16:52

    Zacznę jak małolat z „gimbazy” (urocze słówko) – LOL. A tyczy się to żurnalisty pytającego o Dudka 🙂 Kompletne WTF 🙂

    A strachu w oczach Ole raczej nie dojrzy nikt. Przy odrobinie szczęścia, Legia może sobie lekko poradzić z Norwegami, ale totalnym nieporozumieniem byłoby gdyby piłkarze z Ł3 wystrachali się Skandynawów tylko ze względu na uznane nazwisko trenera. Jest kogo podziwiać i szanować, ale nie bać. Kto wie – może gdyby leciwy Norweg nadal biegał po murawie, to wtedy Legioniści mieliby powody do obaw? Jeśli ‚Wojskowi’ chcą Ligi Mistrzów to, niestety, takich rywali jak Molde muszą szamać w całości, bez przegryzania…

    P.S. Mam nadzieję, że skrobniesz Michale coś niebawem o nowym miejscu pracy. I Twojej roli w owym projekcie. 😉

    tS

  2. Gość: asdadasd, acie104.neoplus.adsl.tpnet.pl

    24 lipca 2013 at 18:15

    Która to czołowa stacja TV i ten czołowy dziennikarz tej stacji? Jak Pan napisze, że to Szpakowski z TVP to się chyba ziemia nie zawali.

  3. rossi-4

    24 lipca 2013 at 18:25

    Zawsze te wspomnienia korespondenta czyta się świetnie. Jak najwięcej takich historii, to jest niezły materiał na książkę.
    A co do wpadki dziennikarza to jest ona do wytłumaczenia, jak już Michał wspomniał w tekście. Ja też jak przeprowadzam wywiad z jakimś piłkarzem to czasami zbyt mocno koncentruję się na pytaniach i ich chronologii, a odpowiedzi swojego rozmówcy dopiero analizuję w trakcie odsłuchiwania nagrania. Czasami w ten sposób można stracić fajną okazję to rozwinięcia wywiadu.
    Fajnie się czyta teraz słowa Solskjaera o Olisadebe; poradziłby sobie w każdej lidze…

  4. Gość: master66x, gwp241.internetdsl.tpnet.pl

    24 lipca 2013 at 19:20

    Genialny tekst, zwaliło mnie z nóg. Szkoda, że nie podał pan nazwisk tych dziennikarzy…

  5. Gość: aserty, host86-132-166-80.range86-132.btcentralplus.com

    24 lipca 2013 at 19:20

    Stawiam na Kurzajewskiego

  6. Gość: hehe, 213-195-161-243.ip.netia.com.pl

    24 lipca 2013 at 19:57

    to na pewno ktoś z Polsatu

  7. michal89216only

    24 lipca 2013 at 19:58

    @aserty:
    w tekście było, że dziennikarz; )

  8. Gość: jinx, dhcp-68-124.psych.uic.edu

    24 lipca 2013 at 20:00

    tekst fajny i obnazajacy prawde o polskim dziennikarstwie. powodzenia i lepszych lotow niz zwykle. pozdrawiam

  9. nie_podle

    24 lipca 2013 at 22:31

    @master66x

    A skąd pewność, że historia prawdziwa ? Bo mnie wygląda na wyssaną z palca. On lubi się popisać przed zagranicą jaka to Polska jest „buraczana” a on światły. To typowe dla Pola.

  10. wiktorek.pl

    24 lipca 2013 at 22:57

    Świetne. Jeśli chodzi o dziennikarza stacji TV stawiałbym na Kurowskiego gdyby nie fakt, że był to dla Pana mlody nieznany chłopak. Tak czy siak to trochę w jego stylu. I drobna uszczypliwośc z mojej strony. „Zweryfikowałem tą historię…”. Tę historię;) Pozdrawiam.

  11. nie_podle

    24 lipca 2013 at 23:22

    Kurowski, Kurzajewski … A sprawdziliście czy któryś z nich w 2001 pracował w TVP albo innej „czołowej stacji tv” ? 😉 Dęta historia.

  12. airborell

    25 lipca 2013 at 07:09

    Ponieważ jest mowa o „lokalnej gwieździe”, więc może Zydorowicz. Ale generalnie opowieść taka sobie – w podtekście „jaki ja jestem fajny i znam angielski”.

  13. Gość: mr, 51rarr.res.pl

    25 lipca 2013 at 08:34

    Ciekawe anegdotki Panie Pol, czasem zaglądam na Pana Bloga i widzę, że z Pana taki anegdociarz troszkę. Jak najbardziej pozytywne wrażenia po tym tekście, ale wstyd mi się zrobiło samemu za tego chłopaczka, który niezbyt merytorycznie przygotował się do wspomnianego wywiadu… Pozdrawiam

  14. Gość: , 178-37-175-154.adsl.inetia.pl

    25 lipca 2013 at 20:28

    @airborell raczej chodzi o jakikolwiek profesjonalizm, no, ale tobie Pol chyba jakoś przeszkadza, a w anegdotkach w kwestii języków pokazał tylko, że jeden nieprzygotowany as nie mówił w takim samym języku jak rozówca (mógł i po chińsku nawijać, efekt ten sam), do tego się wkurzył na „gwiazdora”, a drugi, choć językiem władałbiegle, to zupełnie tematu nie znał…

  15. mk.sk

    25 lipca 2013 at 21:03

    Cóż, rozmowy z Norwegami na temat piłki zdarzają się i dziś. I nie wszystkie odstraszają Skandynawów 😉 Na naszym blogu m.in. o Solskjaerze i prowadzonej przez niego drużynie Molde – najbliższym rywalu Legii w eliminacjach LM:

    wefollow.blox.pl/2013/07/Guttormsen-Molde-moze-byc-groznym-przeciwnikiem.html

  16. Gość: poznanniak, d169-200.icpnet.pl

    25 lipca 2013 at 23:24

    stawiam na koltonia:)

  17. bartek_wozniak

    26 lipca 2013 at 10:31

    Niestety, mało jest w Polsce „dziennikarzy”, którzy potrafią mądrze pogadać z człowiekiem związanym ze światowym futbolem.
    Typowi wyuczeni teoretycy, zero praktyk.

    P.S. Może z Solskierem rozmawiam któryś z redaktorów wspaniałego Onetu…. 🙂 pozdrawiam 🙂

  18. Gość: Kibic, static-78-8-78-56.ssp.dialog.net.pl

    26 lipca 2013 at 11:30

    Walnie Legię i tyle będzie 😉 Zapraszam także na mojego bloga, gdzie dwa nowe wpisy:
    1) bandaswirow.blogspot.com/2013/07/tak-dalej-byc-nie-bedzie.html
    2) bandaswirow.blogspot.com/2013/07/podsumowanie-dnia-tygodnia-miesiaca_26.html

  19. Gość: , 178.183.181.191.dsl.dynamic.t-mobile.pl

    28 lipca 2013 at 14:54

    Zarabiam pieniądze tu:

    http://www.learnmoneystrategy.com/JohnTayds/

    zalecam to także Tobie, nie jest to zanadto złożone, a zarobić można nieźle 😉

  20. Gość: MerryJ, 213-195-144-129.ip.netia.com.pl

    29 lipca 2013 at 09:53

    rozmowa z człowiekiem wymaga nie lada talentu mimo wszystko, bo nie każdy potrafi zadawać trafne pytania i wczuć się w sytuację

  21. wierzycastg

    31 lipca 2013 at 01:25

    Bardzo przyjemny tekst. Dzisiaj niekompetencja żurnalistów, to chyba jeszcze większy problem.

    Napisałem kilka zdań na temat meczu Lechia – Barcelona. O młodziakach z Gdańska, truchtającym Messim i Probierzu. No i żeby było w temacie, to odrobinę o TVP. Zapraszam!

    pawelkatnik.blox.pl/2013/07/Superblef.html

  22. scv78

    31 lipca 2013 at 14:20

    Fajna notka:)

  23. Gość: MerryJ, 213-195-144-129.ip.netia.com.pl

    2 sierpnia 2013 at 11:18

    kto jak kto ale dziennikarz powinien znać angielski

  24. blazejt6

    3 sierpnia 2013 at 15:01

    Bardzo Pana lubię Panie Michale! Tak trzymać!

  25. Gość: , torland1-this.is.a.tor.exit.server.torland.is

    4 sierpnia 2013 at 14:10

    typy1x2.jimdo.com pewna informacja na dzis!

Zostaw odpowiedź