Zibi, plizz! Nie chcemy Fornalika Bis!

Reprezentacja Polski przerżnęła eliminacje do kolejnego mundialu z rzędu, potrafiąc wygrać w grupie tylko z San Marino i Mołdawią (ale z tą ostatnią tylko raz). Waldemar Fornalik odchodzi z funkcji jako najgorszy selekcjoner w XXI wieku, a i w całej historii polskiej piłki równie niski procent zwycięstw (33%) zanotował tylko Henryk Apostel. Zanim prezes PZPN wybierze mu następcę, warto przemyśleć kto powinien nim zostać, żeby nie wyśrubował nam tego niechlubnego rekordu. Kogo szukamy? Odłożyłbym na bok kwestię Polak czy cudzoziemiec, a skupił na cechach, które pozwoliłyby selekcjonerowi wydobyć znacznie więcej z tej grupy najbardziej uzdolnionych piłkarzy z jaką miał do czynienia którykolwiek z poprzedników Fornalika od czasu Antoniego Piechniczka.

Szukajmy fachowca. O uznanym w świecie warsztacie. Kogoś sprawdzonego w bojach o wielką stawkę, pod wielką presją, który przez jakiś czas prowadził drużynę w którejś z czołowych lig Europy – angielskiej, hiszpańskiej, niemieckiej, włoskiej czy choćby holenderskiej lub francuskiej. A najlepiej i w Lidze Mistrzów. O wielkiej charyzmie i znanym, dobrym podejściu do piłkarzy. Mającego już do czynienia w szatni z gwiazdami, ich ego, fochami, marzeniami, aspiracjami. Dla których dzięki swoim dotychczasowym osiągnięciom i warsztatowi byłby autorytetem. Dla kogoś, kto na co dzień słucha poleceń Juergena Kloppa, Arsene Wengera czy nawet Mauricio Pochettino lub Michela Preud’homme’a kimś takim nigdy nie będzie trener Ekstraklasy.
Szukajmy taktyka, umiejącego reagować z ławki na wydarzenia na boisku. Który znajdzie wreszcie ów „kamień filozoficzny” sprawiający, że Robert Lewandowski będzie w kadrze równie skuteczny jak w Borussii Dortmund. Dzięki któremu stracimy poczucie, że strzelec czterech goli Realowi Madryt i kandydat do „złotej piłki” nigdy nie zagrał w reprezentacji, a ten ktoś podobny do niego z wyglądu został wygwizdany przez własnych kibiców.

Ktoś kto sukcesu osiągnął może nie w ostatnim sezonie, bo wówczas byłby poza naszym zasięgiem. Ale w niedalekiej przeszłości, i co ważniejsze wciąż jest ich głodny. Kto nie przyjedzie do Polski pouczać i odcinać kupony od dawnej sławy jak schyłkowy Leo Beenhakker czy rozsyłający CV gdy tylko gdzielowiek pojawi się wakat Sven Goran Eriksson, Lothar Matthaeus czy Javier Clemente. Ktoś jak Beenhakker z pierwszego okresu pracy, z entuzjazmem wpajający polskim piłkarzom, że talentem w niczym nie ustępują kolegom z wielkich klubów i uznanych reprezentacji.
Szukajmy wreszcie kogoś, kogo nie obarczymy „budową drużyny na przyszłość”, ale na tu i teraz, na każdy kolejny mecz i eliminacje. Sprawami przyszłości niech zajmie się PZPN.

Żaden z polskich trenerów tych cech nie posiada. Pozostający w kręgu zainteresowania Bońka Adam Nawałka, Dariusz Wdowczyk (kandydat najbardziej kontrowersyjny z uwagi na korupcyjną przeszłość), Maciej Skorża czy (mimo mojej wielkiej sympatii) Jan Urban nie mają ani odpowiedniego warsztatu, ani zmysłu taktycznego, ani zasług trenerskich, predestynujących do sprawowania najważniejszej funkcji w kraju. Tyle, że paru z nich mogłoby spróbować chwycić szatnię za gardło, ale to zbyt mała zmiana.
Każdy z nich były zaledwie „Fornalikiem Bis”, tym sprzed debiutu, uczącym się dopiero selekcji, jakże odmiennej od pracy z piłkarzy na co dzień w klubie. Boję się, że nim się ogarną będzie właśnie po eliminacjach do Euro 2016.
Boniek ma rację zastrzegając, że selekcjoner z zagranicy nie gwarantuje nam awansu. Nikt nie był by stanie dać nam gwarancji, nawet Jose Mourinho z asystentem Pepem Guardiolą. Ale polski trener gwarantuje za to, że o kolejnym turnieju będziemy mogli zapomnieć zanim zaczną się eliminacje.

Mierzmy wysoko!;)

50 komentarzy

  1. ~Qwasus

    17 października 2013 at 10:43

    Zdjęcie genialne. Fajnie by było gdyby za dwa tygodnie pojawiło się podobne w polskich gazetach 🙂

  2. ~lol

    19 października 2013 at 14:24

    Bez jaj sam Mourinho nic z polską reprezentacją nie zrobi, z gówna bata nie ukręcisz. Problemem jest brak zajęć pozalekcyjnych z wuefu, brak szkolenia młodzieży, brak specjalistów potrafiących np. nauczyć wykonać porządnie stałe fragmenty gry. Jak tacy będą to wtedy można wybrać selekcjonera. Selekcjonera a nie trenera, który będzie miał nauczyć nagle gry piłkarzy po latach zapóźnień.

    1. ~k

      19 października 2013 at 14:35

      a kim jest ten zerowiec ktory nie potrafi nic zrobic u ucieka z klubu do klubu co mu wiecej kasy daja w cwelsi wydal 1mld i nic nie zrobil porazka xD

      1. ~Yaankes

        19 października 2013 at 15:01

        No tak, Mourinho nic nie zrobił. Od 2003 roku, czyli od roku kiedy zaczynał zyskać sławę zdobył tylko:

        – 2x Mistrzostwo Portugalii z Porto
        – 2x Ligę Mistrzów, raz z Porto, raz z Interem
        – 2x Mistrzostwo Anglii z Chelsea
        – 1x Mistrzostwo Hiszpanii z Realem
        – 2x Mistrzostwo Włoch z Interem

        Do tego z każdym z tych klubów zdobył łącznie 14 innych pucharów krajowych, w tym też jeden Puchar UEFA z Porto. Mourinho to jeden z najlepszych taktyków na świecie, ma wielki autorytet u piłkarzy którzy chcą grać w piłkę, a nie patrzą na to kim są i co zdobyli. Mou w Realu nie miał szansy niczego osiągnąć, dlaczego? Bo Real Madryt to klub bez honoru i tradycji, tam byle Casillas znaczy więcej niż trener, to jest niedopuszczalne by piłkarz narzekał w prasie na trenera, nawet ktoś taki jak Iker.

        1. ~ryba1

          19 października 2013 at 15:25

          nic nie zrobi bo selekcjoner spedza niewiele czasu z reprezentacja i korzysta przede wszystkim z gotowego materialu nie zas tego ktorego ma cos nauczyc.Mimo jego klasy to nie z trenerem mamy najwiekszy problem ale z ludzmi ktorzy sie kolo pilki kreca i chca wydoic jak najwiecej dla siebie i mieszaja za kazdym razem jak sie tylko da a selekcjoner ma malo czasu na nauke ale i wielka presje bo zaraz od 1 meczu redaktorzy cisna trenera i zadaja zdobycia mistrzostwa swiata.Zgadzam sie tez z opinia Tomaszewskiego ze Smuda zostawil po sobie spalona ziemie a Fornalik jest w pewnym senisie jego ofiara choc sam do konc nie umial sklecic lini obrony i dlatego strcil prace.

        2. ~and justice for all

          19 października 2013 at 17:27

          To jak już go wychwalamy, to dopowiedzmy po jakich wałkach wygrywał te LM 😉 Chociażby bramka Man Utd nieuznana wyrzucająca Porto za burtę, Milito po spalonym z Barcą + faul na Alvesie w polu karnym itd itp 😉

    2. ~jkl

      19 października 2013 at 15:19

      Jak selekcjoner nie ma znaczenia to może wybierzmy trenera z okręgówki. Weźmie 2 tys a nie 150 tys. W końcu pieniądze Polaków. Tu nie chodzi o młodzież, dzieci, czy przedszkolaków. Jeżeli płacimy 150 tys, a koleś woli sobie zwiedzać Giblartar zamiast zobaczyć Jarmolenke w akcji, a później wystawia na niego Boenisha to coś jest nie tak. Kariera Dyzmy była możliwa w filmie ale rzeczywistość jest inna.

    3. ~mariango

      19 października 2013 at 15:29

      to jest to o co w tym wszystkim chodzi. i wszystko w temacie

    4. ~kibic

      19 października 2013 at 17:15

      Znakomita wypowiedż ,dokładnie tak sam bym to określił,lecz dodałbym jeszcze że winni są również szkolący tych trenerów od siedmiu boleśći jakich mamy w ligach.W dalszym ciągu leśne dziadki zapraszane są telewizji w roli tzw. expertów,wymachują nam pałeczkami i udzielają „fachowych” porad

  3. ~takitam

    19 października 2013 at 14:25

    Panie Pol, ciekawy komenatrz wczoraj podczas meczu się pojawił, proszę przeczytać:
    http://eurosport.onet.pl/forum/gornik-zabrze-slask-wroclaw,0,1010590,118477395,czytaj.html

  4. ~Mario

    19 października 2013 at 14:42

    Fajny byl wywiad z listkiewiczem, jak to boniek polecil engela, bonka sam bonieka polecil, hehehe tak wlasnie wygla wybor selekcionera RP. Kolega proponuje koledze , wybiera sie tez kolege a gdzie wartosci przygotowania oraz osiagniecia na trenerskiej lawce, bo jesli teraz wystarczy byc przecietnym trenerem z przecietnymi osiagnieciami a jedyna wartoscia dodatnia sa znajomosci w PZPN to co wy wymagacie?

  5. ~wiesniak

    19 października 2013 at 14:50

    Skorwysynstwo i tyle !!!!!!!!!! ROZWIAZAC PZPN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I TO W TRY MIGA!!!!!!!!!

  6. ~kibic

    19 października 2013 at 14:55

    UWAZAM ZE WYSTEPY W KADRZE POLSKI POWINNY BYC ZA DARMO TAK JAK I PRACA TRENERA . PIERWSZE JAKIES NIEWIELKIE KWOTY POWINNY BYC PO ZAKWALIFIKOWANIU SIE TZN WYJSCIU Z GRUPY . GRA W REPREZENTACJI POWINNA BYC ZASZCZYTEM A NIE ZAROBKIEM !!!

    1. ~Yaankes

      19 października 2013 at 15:06

      Niestety, ale praca trenera różni się do pracy piłkarza. Piłkarz gra w klubie i z tego zarabia spore pieniądze, druga sprawa że piłkarz stawia się na zgrupowanie i gra mecz, w ciągu roku jest to kilka spotkań. Selekcjoner reprezentacji pracuje przez cały rok, obserwuje piłkarzy, szuka nowych rozwiązań itd. Trener powinie zarabiać duże pieniądze, bo pełni ważną funkcję, ale piłkarze powinni grać z darmo i tylko, podkreślam TYLKO gdy uzyskają właściwe wyniki powinni dostać premię.

  7. ~ryba1

    19 października 2013 at 15:14

    z żalem musze stwierdzic ze redaktorzyna Borek zburaczył sie dzis do końca bowiem juz zacza skladac gratulacje Adamowi Nawalce (na łamach sport.pl) jakoby dostał te funkcje od kolegi z boiska.postawa ww. Borka jest zenujaca , gamon poczół sie jak prawdziwy prezes PZPN ktory szantazem slownym chce miec wplyw na decyzje zarzadu (mysle ze wie co robi bo jak niewie to czym predzej zmknijmy mu usta) wprowadzajac zamet uprzedzajac fakty.Jako osoba publiczna powinien uszanowac zdanie innych a opinie wyrazac w swoim programie te niedobre też ale sugestie z nutka szantazu i nutka kpiny lub ja wiem pierwszy sa dla tk powaznej osoby conajmniej nie na miejscu, rodem z zasikanych kamienic zamieszkalych przez nieokrzesany element spoleczny.Szanuj sie pan panie Borek i nie buracz nam juz wiecej.

  8. ~slawekpp

    19 października 2013 at 15:16

    I O TO CHODZI, O TO CHODZI ! Polska myśl szkoleniowa jest 30 lat za współczesnym futbolem !

  9. ~rec

    19 października 2013 at 15:27

    95 procent polaków niechce ”na wałki”
    jeżeli Boniek tego nie rozumie to też powinien zrezygnować. ile jeszcze mamy czekać. to proste aż umrzemy. moje postanowienie jest jasne nie będę oglądał naszej reprezentacji dopóki ta nie awansuje do jakiegoś poważnego turnieju amen.

  10. ~co to?

    19 października 2013 at 15:29

    „Nikt nie był by stanie dać nam gwarancji”

  11. ~betONme

    19 października 2013 at 15:44

    Lekarstwo jest jedno. Rozwiązać PZPN i stworzyć podwaliny pod NOWOCZEŚNIE zarządzaną organizację, gdzie każda złotówka jest wydawana z głową. Niech FIFA i UEFA zdyskwalifikują żałosną reprezentację oraz ligę z pucharów na 2 czy 4 lata. To odpowiedni czas, żeby prawie 40 mln kraj mógł stworzyć coś co nie będzie nas kompromitowało w oczach sportowego świata. Tym bardziej, że P. Boniek mimo pochłanianych w nim nadziei rozpłynął się w betonowej dżungli. Będzie czas na stworzenie reprezentacji która ma kilka scenariuszy na rozwój wypadków na boisku zamiast chaotyzmu i wykopywania piłki do przodu, rozumiejącej się na boisku, potrafiącej grać z pierwszej piłki, z jajami, może przeprosiny i powrót kreatywnych piłkarzy takich jak Obraniak.

  12. ~telemach

    19 października 2013 at 15:54

    Chyba ktoś w sprawie wyboru trenera zwariował albo dostał pomieszania z poplątaniem! Dlaczego decyzja w sprawie selekcjonera ma być jednoosobowa? Czy to prywatny folwark pana Bońka? Kto powiedziałę, że despotyczny kolega z boiska nadaje się na selekcjonera?! Jakie obiektywne kwalifikacje ma Nawałka? To, że kiedyś sprawdził się K. Górski to dawna historia kiedy futbol nie był tak naszpikowany taktyką i kasą do zarobienia.

  13. ~Kamil

    19 października 2013 at 16:14

    Panie Zbigniewie, jeśli Polak to tylko Henryk Kasperczak. Nikt z wymienianych powszechnie kandydatów nie jest gotowy na objęcie Reprezentacji Polski. Nie dla Urbana, Skorży, Wdowczyka, Nawałki, Lenczyka, Smudy, Probierza, Michniewicza, Kaczmarka, Ulatowskiego, Rumaka, Stawowego….z całym szacunkiem dla wyżej wymienionych trenerów i ich pracy. Drużyna narodowa potrzebuje selekcjonera z prawdziwego zdarzenia. Jeśli nie Kasperczak to zagraniczny z papierami.

  14. ~trzeźwo myślący

    19 października 2013 at 16:29

    Jeżeli selekcjonerem ma być Polak, to tylko Jerzy Engel. Lepszego nie ma, i tyle.

  15. ~MARIAN

    19 października 2013 at 16:30

    KOLEGO PO TROCHU MASZ RACJE PILKA JEST OKRAGLA OD TYSIAC LACI I TY IJA TEGO NIE ZMIENIMY .NAJPROSTSZA TAKTYKA JEST JKA BYLA ZA GORSKIEGO PROSTA GRA I JEJ ZASADY .NAJWAZNIEJSZE JEST WYSZKOLENIE PILKARSKIE I PREDYSPOZYCJE DO GRY .I TU TYLKO POLSKI SELEKCJONER MYSLACY PODOBNIE JAK GORSKI MOZE COS ZDZIALAC .PANIE POL ZACZNIJ PAN PISAC OD PODSTAW OD TRAMPKARZA ICH WYSZKOLENIU ,A POTEM ZABIERZ SIE PAN DO KONKRETNYCH OCEN PILKI NA WYZSZYM POZIOMIE .CZY WLASCIEL STACJI W KTOREJ PAN PRACUJE LICZY SIE JEGO PRZESZLOSC CZY FACHOWOSC TYLKO NAWALKA PLUS OBOJETNIE KTORY KUBICKI CZY WODWCZYK UZDROWIA NASZA KADRE A NAJLEPIEJ KUBICKI WSPOLNIE Z WDOWCZYKIEM POZDRAWIAM PANA NAJWIEKSZY ZNAWCA PILKI W POLSCE

  16. ~Sir Galahad

    19 października 2013 at 16:55

    Mieliśmy już trenerów – selekcjonerów z „woli ludu” i tzw. dziennikarzy sportowych; konkretnie Janusza Wójcika i Franciszka Smudę. I to powinna być lekcja dla wszystkich. Ale widać, nie jest…

  17. ~ciso

    19 października 2013 at 17:28

    pseudo inteligentny artykuł człowieka który nie ma pojęcia o piłce tylko rzuca na prawo i lewo frazsesy nie umiejąc nawet złożyc poprawnie zdania podrzednego w j polskim

  18. ~ciso

    19 października 2013 at 17:30

    to zdanie jest głupie strasznie zero sensu
    „Dzięki któremu stracimy poczucie, że strzelec czterech goli Realowi Madryt i kandydat do „złotej piłki” nigdy nie zagrał w reprezentacji, a ten ktoś podobny do niego z wyglądu został wygwizdany przez własnych kibiców.”

  19. ~Dr An

    19 października 2013 at 17:31

    Selekcjoner to nie trener! Dlatego nawet najlepszy trener klubowy ma niewielkie szanse na sukces. To nie czasy Górskiego, kiedy trener miał kadrę na kilku zgrupowaniach w ciągu roku, a większość piłkarzy grała w krajowej lidze. Teraz potrzebny jest selekcjoner, czyli ktoś kto potrafi wyselekcjonować najlepszych piłkarzy na poszczególnych pozycjach, tworząc drużynę, a nie zlepek indywidualności! To jest trochę takie układanie puzzle. Dalej, to musi być ktoś bezkompromisowy, twardo trzymający się obranej koncepcji, bez respektu dla gwiazd (ani Smuda, ani Fornalik nie mieli odwagi zdjąć Lewandowskiego, choć wyraźnie mu nie szło). W kadrze muszą grać zawodnicy, którzy regularnie grają, a nie grzeją ławę, albo wchodzą na 10 minut. Nie widzę polskiego kandydata, bo albo są bez doświadczenia, albo ich czas i myśl szkoleniowa są z tamtej epoki, np. Kasperczak, który kilkanaście lat temu owszem prowadził kadry, ale z Afryki, kiedy ta jeszcze była kopciuszkiem. Nasi trenerzy mają jeszcze jedną wadę – ulegają presji, podpowiedziom, brak im konsekwencji. Dlatego zdecydowanie ktoś z zagranicy! Tylko nie jakiś „Ericsson”, którego nikt nie chce zatrudnić. To musi być pasjonat, bo praca z naszą kadrą do łatwych nie należy…

    1. ~arek

      19 października 2013 at 19:03

      Janas miał odwagę zdjąć Franka i Dudka to mało go za to nie zlinczowano. Dudek puszczał co jakiś czas szmaty, a Frankowi nie chciało się, lub nie miał kondycji, biegać. I jeszcze w wywiadach prasowych pyskowali na trenera. Być może że i na treningach nie bardzo go szanowali. Tak że należy też się uderzyć we własne piersi. Albo jesteśmy po stronie gwiazdorów, albo trenera.

  20. ~andy

    19 października 2013 at 17:45

    Takie teksty przywodzą podejrzenie że pisze je manager jakiego zagranicznego trenera który chce się obłowić w Polsce, a nie pomóc reprezentacji. Praktyka jest taka że trener selekcjoner widzi reprezentację bardzo mało dni w roku i mrzonki o tym że coś może kogoś nauczyć trzeba włożyć między bajki. Tak samo to że da radę poszukać w naszej lidze nieodkrytych talentów, skoro nie zna języka, nie zna naszych zawodników, wie bardzo mało. Dostanie to co jest trochę poukłada i puści w bój na pewną przegraną bo inne reprezentacje mają po prostu lepszych zawodników. A kasę weźmie jeszcze większą jak Fornalik. Potem podwinie ogon jak Benhakker i dalej wkoło macieju jak to się mówi.

  21. ~asad

    19 października 2013 at 18:11

    Panie Michale w takim razie Kto? według Pana? ma Pan jakies typy?
    Pozdrawiam

  22. ~kkkk

    19 października 2013 at 18:13

    Polsce potrzebny jest selekcjoner nie trener. Zawodnicy mają być wytrenowani w klubach. Jeżeli nie są to z definicji reprezentacja nie jest dla nich. Selekcjoner ma złożyć te puzzle. I ja tu widzę Henryka Kasperczaka a także Antoniego Piechniczka. Tak panie Antoni metryka tu niema nic do rzeczy chodzi o myśl i kunszt. Panowie mają myśleć a zawodnicy gonić i grać. Tego im obydwu nie brakuje.

  23. ~Krzysiek

    19 października 2013 at 18:19

    A ja się nie zgodzę ze stwierdzenie, że polski trener nie da nam awansu. Smuda by go dał jednak polski naród go zaszczuł i okrzyknął nieudacznikiem. Tymczasem jest to najlepszy polski trener ostatnich lat. Co z tego, że nie umie pięknie mówić, że nie ubiera się w drogie garnitury- chłop robił swoje. Nikt tak nie mobilizuje piłkarzy jak Franek!

  24. ~stary obiektyw

    19 października 2013 at 18:20

    Oczywiście wypowiada się osoba znająca tajniki trenerki. Komentarz zbyteczny.

  25. ~frank11

    19 października 2013 at 18:25

    Nie zgadzam się kompletnie z tezami o „wspaniałości” zagranicznych trenerów !, a co za tym idzie , o miernocie Polskich !, mamy kilku na prawdę świetnych trenerów (Kasperczak , Lenczyk , Engel , Janas….) , ktoś powie…., wiek , wypaleni , już byli….., ale w mają to wszystko , co jest niezbędne w pracy z kadrą !, warsztat , charyzmę i już coś osiągnęli , a co do wieku…., ile lat mają …., Ferguson ?, Eriksson ?, Trappatoni ?, Beenhakker ?, Advocat ?……., a co do młodych trenerów…., po Fornaliku , może pozostawmy bez komentarza ?!!!.

  26. ~stary obiektyw

    19 października 2013 at 18:31

    Jeszcze jedno, tego nie zauważyłem, pracujesz, czy pracowałeś w GW, to wg, mnie dyskwalifikuje Cię, nie wypowiadaj się na ten temat, wypowiedz sie na temat drużyny Izraela, nie mieszaj Polakom w głowach.

    1. ~jawnuta

      19 października 2013 at 18:55

      i co z tego że pracował guzik mnie to obchodzi.

  27. ~Kiko

    19 października 2013 at 18:38

    Jest jeden polski trener, który spełnia wszystkie wymagania. To oczywiście Kasperczak, którego żadna dziennikarzyna nie bierze nawet pod uwagę. Lata w lidze francuskiej, puchar Francji, sukcesy w PNA i to z wieloma drużynami prezentującymi różne style. Chyba nawet z Mali? Do tego ze trzy mistrzostwa Polski i świetna walka z drużynami pokroju Lazio (w tamtych czasach to był top) a nie jakimiś Apollonami nie wiadomo skąd. To dla niego ostatnia szansa na reprezentację, miał ja prowadzić milion razy i na pewno tego nie spiep…!!

    1. ~jawnuta

      19 października 2013 at 18:56

      kasperczak ma dużo wpadek jako trener.

      1. ~Kiko

        19 października 2013 at 21:18

        Wpadki mogą się przydarzyć każdemu, nawet najlepszym, a tym słabszym trochę częściej:) W ogóle czy ktoś rozumie o co biega z tym Nawałką? Przecież on ma z 60 lat i pierwszy klub samodzielnie prowadzi (bez sukcesów).

  28. ~Tomek

    19 października 2013 at 18:48

    ” Dla kogoś, kto na co dzień słucha poleceń Juergena Kloppa, Arsene Wengera czy nawet Mauricio Pochettino lub Michela Preud’homme’a kimś takim nigdy nie będzie trener Ekstraklasy.”
    I to jest niestety krecia robota naszych dziennikarzy sportowych. Fornalik od początku był traktowany jako jakiś przybłęda, który wygrał los na loterii i dzięki temu przeżył przygodę życia trenując nasze wielkie gwiazdy. Piłkarze zyskali dzięki temu ogromny komfort – z kimkolwiek by nie przegrali, wina i tak spadnie na trenera nieudacznika. Żaden z polskich dziennikarzy nie miał „cohones”, żeby spytać się Roberta Lewandowskiego czy to rzeczywiście wina Smudy albo Fornalika, że nie był on w stanie wykorzystać tych 2-3 sytuacji w każdym meczu które stwarzali mu koledzy. Zamiast tego dziennikarze sugerowali naszym trenerom wymianę połowy wyjściowej 11 co mecz, a potem krytykowali ich za brak stałości w składzie. Ja mam tylko jedno wymaganie co do selekcjonera… żeby nasi kopacze poczuli, że jeżeli nie dadzą się frajersko ograć w polu karnym albo nie trafią w sytuacji sam-na-sam, to krytyka spadnie przedewszystkim na nich, a nie na trenera.

  29. ~taki jeden

    19 października 2013 at 19:00

    Wy kibole już raz wybraliście Smudę i wystarczy.

  30. ~janek kos

    19 października 2013 at 19:08

    Tylko Kasperczak moze te kadre poukladac …A Fornalik ,ktory pozbyl sie najlepszego zawodnika ( Obraniaka) ,dzieki ktoremu moglismy do tej Brazylii dojechac – to naprawde cymbal nad cymbaly…

  31. ~Czarny Smok

    20 października 2013 at 18:18

    Beenhakker odcinać kupony??? Przecież osiągnął więcej niż jakikolwiek polski trener po 1989. Dwa awanse wywalczone bez większych problemów. Smuda i Fornalik mieli znacznie silniejszą kadrę a nic nie osiągnęli, smuda wcale nie awansował naszej drużyny na mistrzostwa, miejsce to nam się należało z powodu zasad organizacji mistrzostw. JEDNAK Boniek i spóła twierdzą że było zupełnie inaczej! Że to Beenhakker wszystko zniszczył, że w Polsce jest tylu świetnych trenerów tralalalala że Fornalik świetny Smuda fantastyczny, na pewno lepsi niż zagraniczni trenerzy a co osiągnęli? NIC, zmarnowali tylko ogromny potencjał naszej drużyny. Beenhakker miał graczy o ograniczonym potencjale jak Lewandowski, smolarek czy Żurawski a wycisnął z nich maksimum. Teraz mamy gwiazdy światowego formatu a na śmieszne mistrzostwa się nie możemy zakwalifikować a Boniek i spółeczka twierdzą że „przecież nie jesteśmy piłkarską potęgą”… jak nie jesteśmy piłkarską potęgą teraz to czym dopiero musieliśmy być za Beenhakkera!?!?!?!?

  32. ~kiedys_obiektywny

    20 października 2013 at 20:38

    Jeżeli selekcjonerem zostanie któryś z naszych rodzimych specjalistów.Będzie to znaczyło tylko tyle że w PZPN od ostatnich wyborów zmieniło się tylko jedno morda prezesa na trochę mniej odpychającą.

  33. ~maciej

    21 października 2013 at 15:40

    Zgadzam się z argumentami Pana Pola. Ponadto dodałbym do tego kilka
    następnych, a mianowicie:
    1. Trener ligowy ma drużynę codziennie, w reprezentacji zaledwie kilka
    dni, czyli musi się nauczyć jak piłkarzom przekazać swoją myśl
    taktyczną w kilka dni, ale czy jest na to czas aby mógł się tego uczyć
    nasz nowy selekcjoner?
    2. Nasi trenerzy ligowi to jest dość hermetyczne środowisko, tzn.
    Górnik Nawałki mierzy się z Wisłą Smudy a za tydzień z Legią Urbana i
    tak w kółko, rzadko kiedy mają szansę grać z klubami z zagranicy.
    Natomiast trenerzy z zagranicy (owszem nie wszyscy) mają doświadczenie
    grania z drużynami o różnych stylach, np. Jupp Heynckes w sobotę grał z
    ligowcem z niemiec, w środę klubem z innej ligi europejskiej itd. Przez co
    ci trenerzy są bardziej kreatywni, a także mają bogatszy warsztat.
    3. Nasi trenerzy ligowi mają do dyspozycji piłkarzy o ograniczonych
    umiejętnościach, natomiast gdy dostaną takiego Lewandowskiego to
    poprostu nie wiedzą jak go wykorzystać, to tak jakby ktoś przez 15 lat
    używał starej nokii a teraz dostał nowego smartfona i byśmy wymagali
    aby po godzinie bez problemu się nim posługiwał.

    I ludzie dajcie spokój z Kasperczakiem, jak w trakcie sezonu Wisłę
    dostał po Smudzie to szło pięknie, ale gdy tylko on sam zaczął sprowadzać zawodników i ich trenować to było coraz gorzej.

  34. ~kibic666

    23 października 2013 at 07:29

    witam.
    oczywiście ma Pan rację. choć Legia za Skorży grała ładną piłkę i nawet Spartak pokonała to i tak trzeba sięgnąć do kabzy i wydusić 300 tys na Capello. albo one milion na mistrza z Chelsea. mało któremu Polakowi się chce. zacznijchcieć -:)
    pozdrawiam

  35. ~Alamar

    26 października 2013 at 21:35

    Nawalka nowym trenerem kadry decyzja Bonka.
    Nie jestem pewny ale z tego co pamietam i wbrew temu co pisza niektorzy
    dziennikarze Nawalka pracowal z Beenhakkerem (po odejscu Dziekanowskiego) wylacznie w okresie kiedy gralismy tragicznie (kiedy przegralismy w el. z Armenia, bylismy na Euro i potem w fatalnych eleminacjach MS 2010) kiedy wiec chyba wiele nie mogl sie nauczyc.

    Przeciez Nawalka i jego Gornik bardzo zawiodl w 2 rundzie poprzedniego
    sezonu teraz znow graja troche lepiej ale to jest polska liga gdzie
    poziom nie poprawil sie tylko znacznie obnizyl w ostatnich latach a
    poziom reprezentacji to przy tym kosmos. Wczesniej bez sukcesu pracowal w
    2 lidzie poza tym takze np. w Jagielonii (2 liga wtedy) i Zaglebiu.

    Trener-selekcjoner musi byc dobrym trenerem i miec miedzynarodowe
    doswiadczenie i doswiadczenie z zespolow z wysokiej polki a nie z naszej
    ligi. A w lidze najlepszym byl jak widac Smuda wiec tutaj juz nie
    powinnismy szukac.

    W ogole Fornalik powinnien byc tak jak od poczatku mowilem zwolniony po katastrofalnym meczu z Ukraina w Polsce, potem jeszcze zremisowal z Moldawia i Czarnogora no i przegral nawet w meczach o honor z Ukraina i Anglia i pokazal ze wlasnego honoru tez nie ma nie rezygnujac z posady nawet po przegraniu wszystkiego i tym samym nie zrezygnowal z wielkiej kasy ktora dostanie do konca roku.
    Jak bedzie zle to Boniek bedzie slusznie zajechany bo wybral swojego
    dobrego znajomego oraz znajomego Basalaja i ulatwil mu prace dajac lekki
    poczatek zamiast doswiadczenie w boju.
    Ja Nawalke duzo bardziej lubie niz Fornalika ale patrzac na same
    dokonania trenerskie to nie zasluguje na kadre z powodow ktore napisalem
    na poczatku, poza tym dokonania porownywalne z Fornalikiem. Pamietam jak
    w 2000 roku prowadzil Wisle z np. Frankowskim i Brasilia w skladzie
    (wtedy mecze u siebie Wisly transmitowal glowny TVN w pasmie otwartym) i
    pamietam ze podobala mi sie wtedy jego taktyka (glownie w meczach u
    siebie) ale to dawne czasy zeby nie powiedziec pre-historia bo ten termin
    musze zachowac dla lat 70 ktore ostatnio zaczely wracac w powolywaniach
    sie na nie Bonka zgodnie z tradycja i symbolem tych wypowiedzi Antonim
    „70” Piechniczkiem (70 czy 80 obojetne powoluje sie i na siebie i na to co wczesniej) a to nic dobrego nie wrozy bo tamta pilka a obecna to
    dwie zupelnie inne dyscypliny.
    Jedyne na co mozna liczyc to znow na szczesliwy wybor Bonka jak mialo to
    miejsca w przypadku wyboru Jerzego Engela.

Zostaw odpowiedź