Nawałka powinien dać opaskę kapitana Lewandowskiemu!

Stało się. Adam Nawałka został nowy selekcjonerem reprezentacji Polski. Szkoda, że nie sięgnęliśmy – tak jak apelowałem tu wcześniej – po najlepszego fachowca jaki jest dostępny na rynku, z tak wysokiej półki jak to możliwe, na jaką byłoby nas stać. Czyli selekcjonera-cudzoziemca. Ostrzegając, że każdy polski trener będzie „Fornalikiem-bis” miałem na myśli, że powtórzymy eksperyment jaki narzucił nam Antoni Piechniczek, namaszczając Waldemara Fornalika, trenera w miarę sprawdzonego w Ekstraklasie, z sukcesami w prowadzeniu przeciętnej drużyny bez gwiazd, natomiast bez doświadczenia w meczach pod wielką, międzynarodową presją, z piłkarzami klasy światowej, pracujących na co dzień w innej futbolowej rzeczywistości, wiedzącego co to selekcja. W tym sensie Nawałka jest takim kolejnym eksperymentem – namaszczony przez Zbigniewa Bońka, który zrezygnował z otwartego konkursu, wysłuchania innych trenerów jaki mieliby pomysł na reprezentację, śpieszącego się, by okres bezkrólewia trwał jak najkrócej, choć przecież meczem o punkty w eliminacjach Euro 2016 dopiero za rok.

Oczywiście Nawałka nie jest klonem Fornalika (mój wideo-komentarz tutaj). Inny charakter, charyzma, podejście do zawodników, egzekwujący dyscyplinę żelazną ręką, stawiający piłkarzom wysokie wymagania, ale i samu siebie. Szanowany nawet przez tych, którzy go nie cierpią. Te cechy na pewno przydadzą się w kadrze, ponieważ bardzo ich brakowało. Czy wszystko załatwią – wątpię. Nadzieję widzę też w tym, że Nawałka ma o wiele bogatsze doświadczenia jako piłkarza. Był wybitnym reprezentantem Polski, który wchodząc do kadry Jacka Gmocha przed mundialem w 1978 roku, odbierał miejsce w składzie wielkim mistrzom Kazimierza Górskiego, ci jednak zaakceptowali go, z szacunku za pracę jaką wykonywał na boisku. Dziś Gmoch przekonuje mnie, że Nawałka ma wszystkie cechy dobrego trenera. „Górnik to klub o ograniczonych możliwościach, ale Adam wykorzystuje je do perfekcji. On zna języki, kształci się, podpatruje najlepszych w tym fachu takich jak Mourinho, Benitez, czy Ancelotti. Może być naszym Juergenem Kloppem. Jestem pewien, że to najlepszy selekcjoner, na jakiego nas stać” – mówi.

Bardzo potrzebujemy teraz „naszego Juergena Kloppa”. Pomijam kwestie warsztatowe, bo te jeśli chodzi o Nawałkę wciąż są dla mnie zagadką. Ale musi przebić się do tej grupy dobrych, na europejskim poziomie zawodników, z gwiazdą światowego formatu, czyli Robertem Lewandowskim. Musi znaleźć pomysł, żeby o wiele większym stopniu od poprzednika wykorzystać ich potencjał w reprezentacji. Oczywiście szacunku u nich nie zdobędzie samym tylko wrzaskiem z ławki, ale wrzaskiem niosącym sensowne zmiany, pozwalające odwrócić niekorzystny wynik. Podobnie w szatni. Nie wystarczy złapać ją żelazną dłonią za gardło. Oprócz zmotywowania zawodnicy potrzebują jeszcze klarownego planu, taktyki, ustawienia, które pozwolą im pokonać lepszych i nie rozczarować z równymi sobie. Nawałka, współpracujący przez jakiś czas przy naszej kadrze z Leo Beenhakkerem przynajmniej na wstępie ma reprezentacji większe pojęcie niż Fornalik.

Ponieważ selekcjonerem nie został mój wymarzony (acz pewnie i nie realistyczny) Marcelo Bielsa ani żaden inny fachowiec z doświadczeniem w którejś pięciu czołowych pięciu lig w Europie czy reprezentacji, teraz pozostaje mi dla wspólnego dobra trzymać kciuki za Nawałkę. Na jego miejscu nowe otwarcie zacząłbym od zmiany kapitana. Nie jako wotum nieufności dla Kuby Błaszczykowskiego. Ale skoro mamy w kadrze jednego z najlepszych napastników świata, piłkarza, który w barwach Borussii Dortmund przemienia się w gracza z tej samej półki co Robin van Persie, Wayne Rooney, Radamel Falcao czy Fernando Torres (ręka mi drży by napisać, że i Leo Messi czy Cristiano Ronaldo, choć upokorzył drużynę tego ostatniego wbijając jej cztery gole). Może warto powierzyć mu opaskę i zarazem większą odpowiedzialność za drużynę. Van Persie – choć wielu wątpiło, znając jego charakter – stał się liderem Arsenalu i z opaską na ręku zanotował najlepszy sezon w karierze (choć nie dla Arsenalu akurat). Z kolei opaska nie wiele pomogła Messiemu na mundialu w RPA, ale wówczas na ławce trenerskiej siedział szalony Diego Maradona. Jedno jest pewne: kadra boleśnie potrzebuje lidera. Na ławce trenerskiej, ale także w szatni i na boisku. Kto ma nim być, jeśli nie najlepszy z nich?

95 komentarzy

  1. ~wawrzyn

    27 października 2013 at 09:04

    Messi miał asysty przy 4 z 10 goli dla Argentyny w 2010. Drużyna przegrała z Niemcami, bo grała bez pomocy. Wynik był przewidywalny. Zgłosiłem nawet taki temat „napiszmy o Romero, bo wpuści 4 bramki, więc jest to ostatnia szansa”, jeden z redaktorów się zasugerował i wygrał sporo u buka :)) Messi nie miał nic do tego, że Argentyna grała systemem 4-1-5 i poległa taktycznie.
    A skoro mowa o liderze, to nie wiem skąd to przekonanie o jednostce, która zbawi Polskę. Zobacz na Niemców, jest tam kilku zawodników, choćby Lahm, Schweinsteiger i Ozil. Każdy z nich jest jakimś liderem a z racji wieku trudno było narzucić coś Klose. Podobnie w Barcelonie – teoretycznie jest Messi, ale jest też Puyol, Xavi, Iniesta, który z tych czterech jest liderem?
    Wydaje mi się, że lider wyłania się sam, jako najlepszy i najsilniejszy charakter. Narzucanie grupie na szefa człowieka, który nie ma do tego predyspozycji, nie ma autorytetu i posłuchu, rodzi wewnętrzny sprzeciw i powoduje wręcz słabsze wyniki. To wydaje mi się logiczne. Pewnie miałeś takie sytuacje w pracy, każdy miał ich przynajmniej kilka. Lewandowski jest fantastycznym napastnikiem, ale czy porwie tłum? Ciężko powiedzieć, wątpię.

  2. ~PrzemekLeon

    27 października 2013 at 09:22

    Panie Michale, myślę, że nastawienia Roberta opaską kapitańską nie zmienimy. Charyzma powinna mieć pierwszeństwo, dodatkowo liczy się respekt i szacunek od reszty zawodników drużyny. Nie widzę tego u Pana Roberta mimo, iż wielbię Go i Jego grę. Idealnym kandydatem Jest Boruc lecz i tutaj dochodzi do konfrontacji i wymienności na pozycji ze Szczęsnym. Krótko mówiąc i tak źle i tak niedobrze.

  3. ~Kastel

    27 października 2013 at 09:43

    Szanuję pana, ale tym razem uważam, że pan strzelił sobie w stopę. Dlaczego Lewandowski ma być kapitanem reprezentacji? Co robi takiego, czego nie robi Błaszczykowski? Kuba jako jeden z nielicznych walczył do końca, przejmował na siebie ciężar gry i próbował zdobywać te upragnione gole. My nie możemy patrzeć tylko przez pryzmat klubu. Oczywiście, że Lewandowski zawsze będzie sławniejszy od Kuby, bo jest napastnikiem i potrafi w odpowiednim momencie dołożyć nogę (rzadziej strzela po swoich indywidualnych akcjach), ale w kadrze to Kuba często przejmuje piłkę i biegnie przez kilkadziesiąt metrów, pokazując kolegom, że nadal trzeba walczyć. Wg pana rozumowania opaskę kapitana powinien dzierżawić bramkarz, bo od wielu lat to właśnie ta pozycja jest najmocniej obsadzona w naszej reprezentacji.

  4. ~majkel

    27 października 2013 at 10:55

    Świetny pomysł, zróbmy kapitanem piłkarza, który ma tą kadrę głęboko w 4 literach.

  5. ~guma

    27 października 2013 at 11:04

    Mam nadzieję, że Nawałka w ogóle przestanie powoływać Lewandowskiego, który lekceważy grę dla reprezentacji. marnuje seryjnie bardzo dobre okazje do strzelenia bramek i ustawia się tak, żeby nie musiał zbyt dużo biegać. Po co w reprezentacji zawodnik, który na boisku wyraźnie nie pasuje do reszty drużyny i nie widać u niego skłonności do tego, żeby się przystosować?

  6. ~fail

    27 października 2013 at 11:05

    dopiero został trenerem a już mu mówicie co powinien robić. jednak prawda że ten kraj ma tylu trenerów co zainteresowanych futbolem

  7. ~Kibic

    27 października 2013 at 11:06

    Robert nie nadaje się na kapitana. Jak można dać opaskę człowiekowi, który ucisza własnych kibiców? Niech mi Pan poda przykład innego piłkarza, który uciszał własnych kibiców po strzelonej bramce. Zdarzało się, że piłkarz uciszał własnych kibiców kiedy obrażali graczy przeciwnej drużyny, to jest właściwa postawa, ale w tym przypadku strzelił sam sobie w kolano i stracił szacunek wielu kibiców. Niech się zajmą grą w piłkę i oddawaniem serca na boisku, a nie gwiazdorzeniem.

  8. ~Luis

    27 października 2013 at 11:15

    Może i dobrze by było… W końcu Robert może wziąłby więcej odpowiedzialności za drużynę… http://limmberro.blogspot.com

  9. ~doogee

    27 października 2013 at 11:21

    A co to za kibice, którzy gwiżdżą na reprezentanta swojego kraju?

  10. ~Killer

    27 października 2013 at 11:22

    Pol jesteś marną dziennikarzyną i każdy o tym wie…
    Pieprzysz jak potłuczony…
    Wszystko wiesz najlepiej a tak na prawdę nie wiesz nic…

  11. ~doogee

    27 października 2013 at 11:22

    @Kibic
    A co to za kibice, którzy gwiżdżą na reprezentanta swojego kraju?

  12. ~buncol

    27 października 2013 at 11:23

    Co znaczy dać, kapitana kreuje szatnia a nie trener nie ważne kim by był

  13. ~kibickrk

    27 października 2013 at 11:24

    Człowieku, czy Ty znasz w ogóle pojęcie „kapitan” ?! Kapitan , to musi byc ktoś kto poderwie druzyne, bedzie walczył do ostatnich sekund, który krzyknie kiedy bedzie trzeba i to w żadnym wypadku nie jest Lewandowski! Haha juz sobie to wyobrażam, Lewy kapitanem… Boruc na kapitana, jak nie on to Błaszczu niech dalej jest, bo od nihc nie ma nikogo w tej kadrze kto by sie do tej roli nadawał.

  14. ~totomix

    27 października 2013 at 11:24

    A ja na miejscu p.Adama bym wywalil LEwandowskiego z kadry na pae meczow, niech gwiazdorek ochlonie i przemysli co moze dac kadrze… bo jak narazie jest 10 graczy i Lewandowski…
    Sam Boruc/Szczesny z Kuba meczu nie wygraja…
    Wg mnie kolesc wiecej zlego do kadry wnosi niz jej daje… Zrobic z niego kapitana… sorry ale w tedy to by juz wogole wglowie mu sie powalilo..

    zresza… zostawamy to Nawalce… on bedzie wiedzial najlepiej… a potem z tego i tak go pisamaki rozlicza…

  15. ~Cz

    27 października 2013 at 11:26

    Nie uciszał własnych kibiców a tych wszystkich krytykantów co obrzucają go mięsem za niestrzelanie w kadrze, a to w kontekście tego co napisałeś spora różnica.

  16. ~sharak

    27 października 2013 at 11:26

    Jeden trener – 38 mln doradców, którym się wydaje, że znają się lepiej na futbolu niż inni… oto cała nasza Polska:)… a wyniki będą takie, jakie były.

    1. ~El-Dorado

      27 października 2013 at 12:11

      38 mln doradców wiedziało, że Fornalik wtopi, tak jak teraz ta sama liczba widzi, że dzięki układom Nawałka dostał posadę i kolejne eliminacje prawdopodobnie pójdą sobie polatać…
      Nie trzeba tutaj mieć wielkiego pojęcia o piłce nożnej by wywnioskować iż jeśli polskie kluby dostają baty w meczach pucharowych na międzynarodowym poziomie, to jakim sposobem trener prowadzący taki klubik może coś zdziałać z reprezentacją?

      To tak jakby wystawić „malucha*” w wyścigu a’la NASCAR, tylko dlatego, że „u siebie” wygrał z innym „maluchem”. Rozumiesz analogię?

      * Fiat 126p – jeśli by kto nie wiedział (są tacy?)

      1. ~bm

        27 października 2013 at 13:59

        Świetna wypowiedź @El Dorado. Zgadzam się w 100%!

  17. ~Mateusz

    27 października 2013 at 11:31

    a może ARTUR BORUC na kapitana…Charyzma jakich mało w reprezentacji…charakter Roya Keana 😛

  18. ~wojtas

    27 października 2013 at 11:31

    Opaske? Czy on w ogole powinien zostac powolany! To jest pytania. Sponsorowany artykul

    1. ~fakirdriver

      27 października 2013 at 11:58

      Popieram w zupełności ponad połowa pseudo gwiazd raus z kadry!!

  19. ~mikkus

    27 października 2013 at 11:37

    Nawałka, jeśli ma jaja to powinien posadzić Lewadnowskiego na ławie na parę meczy. Może to dotrze do tej naszej „gwiazdeczki”, że to ON w głownej mierze zawalił kwalifikacje do MŚ…

  20. ~wiolka

    27 października 2013 at 11:40

    wypierdzielic Lewandowskiego. Z nim i bez niego gra beznadziejna, a moze atmosfera w kadrze się poprawi.

  21. ~Kuba

    27 października 2013 at 11:43

    Artykuł godny osoby która „wczoraj” zaczeła interesować się piłką a całą wiedzę o niej wynosi z telewizji. Człowieku nigdy nie byłeś w szatni nie rozumiesz jej podstawowych mechanizów, naturalnych zasad w niej funkcjonujących nie pisz na tematy Ci kompletnie obce. Dobra rada zajmij się Pan transferami i derbami europy to zdecydowanie łatwiejszy temat.

    1. ~marcin

      27 października 2013 at 13:04

      Czlowieku, o co tobie chodzi? Napisz konkretnie co ci nie pasuje w artykule a nie wyjezdzaj z niczym.

  22. ~viola

    27 października 2013 at 11:43

    Na razie Lewandowski nie zasługuje na ten honorowy tytuł – kapitana reprezentacji.
    Po tym co pokazał w grze dla reprezentacji Polski, zasługuje na ławę rezerwowych.

  23. ~jurek

    27 października 2013 at 11:44

    opaskę powinien przejąć Glik lub Artur Boruc bo na ten moment tylko oni walczą w reprezentacji bo taki lewandowski to wg nie powinien być brany wśród powoływanych

  24. ~bobistanley

    27 października 2013 at 11:47

    Chyba podpaske…..

  25. ~marol

    27 października 2013 at 11:49

    Nie wydaje mi się by jakikolwiek polski trener postawił to bagienko do pionu. Chciałbym się mylić ale mam wrażenie, że w 2017 czeka nas kolejna zmiana selekcjonera.

  26. ~Michoo

    27 października 2013 at 11:53

    Z obecnych zawodników tylko Artur Boruc pokazuje charakter godny kapitana. Nikt inny – nie mamy liderów w żadnej formacji, a Jakub Błaszczykowski jest akurat anty-kapitanem, bez zdania i bez charakteru i bez charyzmy (przykłady można mnożyć i żadne personalne sympatie czy antypatie nie mają tu znaczenia). Strasznie go chciano wykreować, zanim jeszcze większą gwiazdą został Lewandowski, ale jak czas pokazał – był to eksperyment nieudany i do kapitana pokroju Żewłakowa to mu brakuje tak wiele, że nawet nie powinniśmy ich porównywać.

  27. ~fakirdriver

    27 października 2013 at 11:55

    Adam Nawałka nie powinien w ogóle nie powoływać tej pseudo gwiazdy którzy tylko zajmuje miejsce młodym zdolnym a przede wszystkim ambitnym napastnikom którzy za grę w reprezentacji będą gryźć trawę!
    Kadrę budować od podstaw nie powielać błędu Fornalika który nadal bazował na zawodnikach którzy pozostali po Smudzie a dodatkowo skłócił na polecenie Bońka zawodników i pozbył się najlepszego gracza kadry czyli Obraniaka.
    Nie ulega wątpliwości że Nawałka będzie też wasalem Bońka dlatego nie wróżę żadnych zmian w kadrze po za kosmetyką która jak wiemy nie wnosi nic nowego.

  28. ~El-Dorado

    27 października 2013 at 11:57

    Lewandowski kapitanem? Autor z byka spadł czy jak? A porównanie z Rooneyem, a co dopiero z Messim czy C.Ronaldo jest po prostu śmieszne.

    Nie wiem kiedy ludzie zdadzą sobie sprawę, że Lewandowski bez drużyny nie istnieje. W BVB grają na niego, obsługują go, a on (jak kiedyś RVN z MU) pakuje piłkę do bramki – i w tym jest naprawdę dobry. Cztery bramki strzelone Realowi, to nie zasługa Lewego, a całego BVB, tylko jedna (strzelona w polu karnym) była dzięki sprytowi który Lewandowski zaprezentował i ta bramka była tylko jego, sam ją wypracował.

    Nie róbmy wielkiej gwiazdy z Lewandowskiego, on przecież tak jak kiedyś Ebi Smolarek ma swój wielki udział w zwycięstwa BVB, ale w kadrze nic nie robi w przeciwieństwie do Ebiego (i na niego akurat cała drużyna nie musiała grać)

    Sam oczekiwałem zagranicznego trenera, a dostaliśmy znowu naszego „podwórkowego” z układu – jak to się zakończy? można łatwo przewidzieć, chociaż chciałbym aby tym razem było inaczej…

    1. ~fakirdriver

      27 października 2013 at 12:01

      Święte słowa myślę podobnie nadal rządzą układy i układziki przykład pozbycia się Obraniaka na którego miejsce wszedł Kosecki który nie jest godzien czyścić butów Obraniakowi.

  29. ~koza

    27 października 2013 at 12:00

    Panie Michale do Dziś uważałem, iż jest Pan jednym z najlepszych komentatorów sportowych/redaktorów w tym strasznie nie obiektywnym dziennikarsko kraju. Dziś okazuje się, że się pomyliłem.
    Lewandowski kapitanem reprezentacji Polski? Nie będę tu się powoływał na to jak gra w Borussi a jak w kadrze. Powołam się na jego wypowiedzi:
    -„byliśmy przemotywowani” ( trener źle to rozegrał)
    -„wychodziłem na pozycję ale nie dostawałem podań” ( Ja jestem w porządku reszta zawiniła..)
    -” Każdy, kto by chciał, w takim czasie opanowałby nasz język. Nie oszukujmy się” ( krytyka Obraniaka, – może i słuszna ale czy piłkarz powinien siać zamęt w kadrze przed ważnymi meczami?)
    – i na koniec gest uciszenia stadionu gdy Lewy strzelił jedynego (sic!) gola w ostatnich eliminacjach z gry ( jakby co najmniej strzelił gola na wagę awansu… ) a taki uważany za bufona Ronaldo przeprasza Bernabeu ,że marnował wiele okazji w meczu i dopiero z karnego mu się udało trafić.

    W takiej sytuacji czy osoba która ewidentnie jest zadufana w sobie tudzież gwiazdorzy i niemalże wytyka palcem z kim będzie grać a z kim nie, jest odpowiednim kandydatem na kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski?
    Proszę wszystkich zdejmijcie klapki na oczy z logiem Borussii !
    Zacznijcie wspierać Polskę nie Roberta ( jego przy okazji…)

  30. ~Jacek

    27 października 2013 at 12:07

    A ja mam nadzieję, że Nawałka nie będzie słuchał rad dziennikarzy tylko będzie prowadził reprezentację autorytarnie tak jak prowadził kluby GKS Katowice czy Górnika i dawało to dobre efekty. Piłkarze obecnie muszą czuć respekt przed trenerem/selekcjonerem i koniec a nie, że za radą dziennikarza sportowego Adam ma podlizywać się Lewandowskiemu dając mu opaskę kapitana, żeby wielkiemu gwiazdorowi „chciało się chcieć” coś zagrać dla Reprezentacji. Żenada… Adam Nawałka ma autorytet, nie ma litości dla tych, którym się nie chce, ma świetne podejście do młodych piłkarzy i nie boi się na nich postawić co jest niezmiernie motywujące i powoduje, że chłopaki zostawiają serce na murawie. Taką reprezentację chcę oglądać i mam nadzieję, że Adam Nawałka taką stworzy. Powodzenie Trenerze!

  31. ~lol

    27 października 2013 at 12:09

    hahaha! hahah ale fail.. chyba kpicie ! pierwsze co powinien zrobic to wyrzucic lewandowskiego z reprezentacji bo jest zerem i niczym innym w reprezentacji a w zadnym wypadku oddanie mu opaski kapitana.. ludzoe ogarnijcie sie z tym ‚wielkim ” lewandowskim bo nic nie gra.

  32. ~andy

    27 października 2013 at 12:09

    Lewandowski ma destrukcyjny wpływ na drużynę i nie wnosi do niej nic dobrego.Nic złego by się nie stało, gdyby nie grał w niej wcale.

  33. ~blablabla

    27 października 2013 at 12:14

    Bez sensu Lewandowski nie ma cech odpowiednich dla kapitana drużyny i raczej ich nie będzie miał nigdy. Pierwsza sprawa w wywiadach bardzo często zaprzecza sam sobie (jednemu dziennikarzynie powie jedno, drugiemu drugie ….), nie podobają mi się gierki jego i menagerów(chociaż to pikuś i w kadrze nie ma znaczenia. Na kapitana najbardziej nadaje się Boruc z tej kadry, byłby dużo lepszy w tej roli od Kuby … i to chyba nie tylko moje zdanie.
    Inna rzecz po jaką cholerę zatrudniać selekcjonera za 3 mln euro rocznie w dodatku nie gwarantującego niczego ?
    Lepiej zatrudnić rodzimego trenera z niższą gażą a resztę przeznaczyć chociażby na … szkolenie, żeby wyprodukować nowe pokolenia super zajefajnych piłkarzy.

  34. ~KIBIC

    27 października 2013 at 12:16

    PYTAM SIĘ ZA CO LEWANDOWSKI MA ZOSTAC KAPITANEM … ZA TO ŻE NI STRZELA DLA POLSKI BRAMEK… RACZEJ POWINIEN POŻEGNAĆ SIĘ Z REPREZENTACJĄ !!!!!

  35. ~bergkamp

    27 października 2013 at 12:17

    Wybór kapitana prosty. Jak to wyglądało na moim podwórku: ten kto umie dokładnie podać, kiwnąć, strzelić w okno z wolnego lub z dystansu- kapitan i albo grał na szpicy albo w środku pomocy. Niestety w kadrze takiego nie ma. Potem już łatwo, najszybszy w ataku lub pomocy, najwolniejsi obrona i ten kto nie nadawał się na powyższe pozycje- buda. Ale zawsze najlepszy był kapitanem bez dwóch zdań.
    p.s.
    Jakoś nikt z własnej woli w tamtym czasie nie chciał stać na budzie.

  36. ~gumka

    27 października 2013 at 12:26

    Może najlepiej byłoby, gdyby Nawałka Lewandowskiego na początek kilka razy powoływał i kazał mu siedzieć całe mecze na ławce rezerwowych. Może wówczas ten narcyz coś by zrozumiał z tego, co się dzieje, jak i dla kogo należy grać w REPREZENTACJI NARODOWEJ.
    A pomysł, żeby go teraz wyznaczyć na kapitana reprezentacji jest – trzeba powiedzieć wprost – idiotyczny.

  37. ~Steff

    27 października 2013 at 12:27

    No i się zaczęło !!! Ledwie od kilkunastu godzin mamy nowego selekcjonera, a dziennikarze już zaczynają doradzać co powinien zrobić nowy trener. Pozostali Zarzeczny, Godlewski, Borek,Kołtoń i wielu innych pewnie nie będa gorsi i także sypną złotymi radami…
    Oto Polska właśnie…

  38. ~osa

    27 października 2013 at 12:33

    co co slysze to katastrofa!!! zaden lewy na kapitana bo jemu sie calkiem w glowie poperi napewnd…!!! opaska jest dla czlowieka z charakterem a tako ma Boruc!!!!

  39. ~kibic Polka

    27 października 2013 at 12:35

    Drogi Michałku ! Nie wszyscy są zdania ,że Lewandowskiemu należy się jakiś kult lub specjalne traktowanie. Gra w reprezentacji i tak jest wyróżnieniem a kto nie chce to nie ma przymusu. Co do drugiej kwestii jestem za każdym razem za trenerem, Polakiem z wielu powodów. Nie może być tak ,że Polska jest eldorado dla emerytów i odpadów trenerskich z całego świata w imię zachwytu nad obcokrjowcami i utrwalania przez dziennikarzy naszej niższości ! Reprezentację mamy taką, jakich mamy zawodników wyszkolonych w klubach i nic tego nie zmieni. Lubański rodzi się raz na sto lat !

  40. ~lapuch

    27 października 2013 at 12:37

    Lewandowskiego to Nawałka powinien wywalić z drużyny . Nie gra w reprezentacji tylko biega po boisku jak plastuś !!!

  41. ~Jurek

    27 października 2013 at 12:39

    Opaskę kapitana tej żydowskiej panience. Kapitanem może być tylko facet z j.jami.

  42. ~tez pismak

    27 października 2013 at 12:39

    Już widzę oczyma wyobraźni, jak Lewy po kolejnych 500, 600, 700 minutach bez strzelonej bramki wchodzi do szatni i wykrzykuje do kolegów, że za mało się starają, powinni grać dokładniej, angażować się tak jakby grali w klubie za duże pieniądze i o najwyższe cele… i w tym momencie szatnia zabija go śmiechem, albo wynosi ze złości na butach.

    Lewy – najgorszy napastnik minionych eliminacji, kapitanem? 🙂

    Nie sądzę, Panie Pol, żeby takie idiotyzmy wypisywał Pan na poważnie, więc tylko pogratuluję udanej prowokacji i dużej liczby wpisów na blogu 🙂

  43. ~Optymistaaa

    27 października 2013 at 12:39

    A może Boruc? Ktoś o nim też pomyślał ma przecież charakterek…

  44. ~Maciek90

    27 października 2013 at 12:41

    Do guma:
    Jeśli nie Lewandowski to kto? Może Robert nie strzela bramek, ale zobacz w każdym meczu jak pracuje z przodu, ale również i w odbiorze. Jest bardzo silny, potrafi się zastawić, przytrzymać piłkę i umożliwić wyjście na pozycję pomocnikom. Wiadomo pierwsza rola napastnika to strzelanie bramek i z tego jest rozliczany, ale trzeba też patrzeć na to pod kątem pomocy dla drużyny a tą Robert moim zdaniem daje bardzo dużą. W polskiej lidze niema napastnika który chociaż trochę dorównywałby Lewandowskiemu i to właśnie dlatego jemu należy się gra w pierwszym zespole.

  45. ~kibicPL

    27 października 2013 at 12:42

    Mówiąc „NAJLEPSZY” juz skreslamy te druzyne jako calosc. Kazdy ma byc rowny, ma pracowac w takim samym zakresie a nie gwiazdorzyc i rozkazywac. Opaske powinien dostac Brouc. pozdrawiam

  46. ~szteker

    27 października 2013 at 12:48

    kapitana powinno sie losować bo przewodzenie takim nieudacznikom nikomu chwały nie przynosi

  47. ~Kibic

    27 października 2013 at 12:57

    Widzę tu kolejną kpinę, bo to jak gra Lewandowski w naszej kadrze narodowej,to chyba każdy wie,poza tym,jaki jest sens by kadrze narodowej grali piłkarze na co dzień grający w Borussi Dortmund?Czy w Polsce nie już naprawdę dobrych piłkarzy?przecież oni tam grają zupełnie inną piłkę i co więcej są zgrani na boisku a o to właśnie chodzi,o ZGRANIE.Jeśli nowy selekcjoner (Nawałka) dalej będzie zasilał kadrę piłkarzami Borussi ,to niestety ale dalej będzie ten sam bajzel.

  48. ~kibic

    27 października 2013 at 13:00

    Na kapitana trzeba sobie zapracować grą w kadrze, a lewy bardziej pozoruje grę. wielki piłkarz jako zawodnik BVB, ale w kadrze miernie, a gadki typu brak podań tylko go ośmieszają.

  49. ~Sebastian Kwiatkowski

    27 października 2013 at 13:02

    Panie Michale z całym szacunkiem dla Pana, oddanie opaski w ręce Roberta Lewandowskiego byłoby policzkiem wymierzonym kibicom i reprezentantom. Owszem – kadra potrzebuje lidera, prawdziwego kapitana. I zgadzam się, że Kuba Błaszczykowski nie ma odpowiednich cech. Ale Robert Lewandowski prezentuje się pod tym względem jeszcze gorzej. Przecież to jest piłkarz, który stale szuka problemów w kolegach a nie w sobie. Taki ktoś kapitanem ? On miałby rządzić drużyną ? Przez niego i prezesa Bońka i nagonkę dziennikarzy straciliśmy Obraniaka – nie mamy ani jednego pomocnika jego klasy – kto mówi, że mogą go zastąpić Klich czy Zieliński – ten widocznie nie ogląda Obraniaka w lidze. Ten Lewandowski wykonał w stronę kibiców gest totalnie dla mnie nieakceptowalny. Ten Lewandowski przyznał się w wywiadzie do tego, że nie realizował taktyki trenera Smudy bo miał inny pomysł na grę.

    Takiego człowieka chciałby Pan widzieć jako kapitana drużyny ?

    U podłoża problemów Lewandowskiego w kadrze (jego słabej gry i tego, że nie strzela goli) leży sam Lewandowski. Jego brak koncentracji jest bardzo widoczny. Miałby dostać nagrodę za to jak się w kadrze prezentuje ? To przecież jakiś żart.

    Bardzo Pana proszę, niech Pan nie podpowiada takich rzeczy nowemu selekcjonerowi. Szkoda by było kolejnych straconych dwóch lat.

    Pozdrawiam

  50. ~plastyfikator

    27 października 2013 at 13:03

    Boruc to jest kapitan, bo ma jaja

  51. ~snowakowski

    27 października 2013 at 13:05

    Moim zdaniem Nawałka powinien na boku przeprowadzić rozmowę w następującym składzie. Lewandowski, Boruc, Szczęsny, Błaszczykowski, Piszczek, Zieliński. W trakcie tej rozmowy powinien zapytać, czy chcą grać dla Polski na 100%. W trakcie tej rozmowy ustalić kto według ich rozeznania powinien z nimi tworzyć drużynę, lub prościej z kim lubią grać. Boruc już na początku powinien otrzymać warunek i powinien trener zawrzeć wobec nich z nim umowę dżentelmeńską. Jest pierwszym kapitanem i uczestniczy w strategi tworzenia kolektywu. Ale pierwszy wybryk równa się koniec kadry. Ma prawo doradzać ale nie ma wpływu na decyzje personalne i taktykę. Każdy z wymienionych ma prawo typować partnerów do formacji w której występuje. Lewandowski jest liderem ofensywy i wszystko toczy się z przodu w uzgodnieniu z nim, a bramkarz jest liderem tyłów i on typuje partnerów do stworzenia współpracy. Taktykę ustala trener i odpowiada za cały kształt zespołu, atmosferę tworzą liderzy formacji.

  52. ~jap

    27 października 2013 at 13:09

    Kapitanem ?-chyba w Zniczu Pruszków .Jedyny kandydat to A.Boruc

  53. ~Brancik

    27 października 2013 at 13:10

    🙂 Fajny artykuł , widzę, że podziela Pan wiarę w nowego selekcjonera i optymizm, a to jest właśnie najważniejsze… Jak usłyszałem wczoraj wywiad z ex-selekcjonerem „Franzem” Smudą i jego flegmatyczne „eeeeeeeeeeeeeeeeee” to po prostu wkurza mnie jego zachowanie, bo powinien jak każdy Polak, który związany jest z naszą piłką nożną, życzyć wszystkiego najlepszego i przede wszystkim wierzyć w „lepsze jutro”, które to ma szansę wypalić bardziej niż oczekiwania związane z obietnicami naszych „zielonowyspowych” polityków 😀 hahaha. Ja tak samo jak i Pan, byłem za kandydaturą Marcelo Bielsy i też mi szkoda, że kimś takim nie zainteresował się Zbiegniew Boniek, no ale jeśli już ktoś taki jak Jan „Wembley” Tomaszewski wypowiedział się pozytywnie, jak nigdy z resztą, o wyborze Nawałki, no to może warto zawierzyć swe marzenia o wielkiej reprezentacji Polski właśnie Panu Adamowi. 🙂 Tak, czy siak, ja tam się cieszę, że wybór padł na tego, którego najbardziej się oczekiwało, bo chyba nikt nie powie, że nazwisko: Nawałka, nie królowało wśród potencjalnych następców Fornalika. Cóż, należy życzyć mu jak najlepiej! A co do kapitana, to może być też trudny temat, na dobrą rozprawkę, z wyuczonymi w gimnazjum: hipotezą, argumentami, i tezą, odnoście ideału kapitana Polskiej „repry”. Ale na to jeszcze poczekamy. Osobiście byłbym za zmianą na Lewandowskiego, tak żeby poczuł wielką odpowiedzialność i dorósł mentalnie, mogę się tak wypowiedzieć, bo jestem także z rocznika 88′. 😀 Myślę, że Błaszczykowski nie miał by za złe, bo on się kieruje dobrem reprezentacji, choćby nie wiem w jakich sytuacjach i zawsze pozostaje w dobrych relacjach. Natomiast, czy opaska kapitana mogłaby „wycisnąć” z Roberta jeszcze więcej? Całkiem możliwe! NIe spróbujemy nie sprawdzimy, ale to decyzja i tak w rękach Pana Nawałki. Powodzenia Panie Adamie!

  54. ~taki jeden

    27 października 2013 at 13:17

    Moim zdaniem szef dziennikarza Pola powinien przeprowadzić z nim poważną rozmowę na temat jego przyszłości w redakcji.
    Dziennikarzu, jeszcze nie było powiedziane, czy Lewandowski będzie brany pod uwagę w przypadku powoływania do kadry, a ty za selekcjonera tego robił nie będziesz.

    1. ~Brancik

      27 października 2013 at 15:18

      wiesz co? Twój komentarz jest śmieszny… uważam, ze każdy, kto by był selekcjonerem, wysłałby powołanie do Lewandowskiego… i to nie ulega żadnym wątpliwościom, że ten piłkarz będzie dalej grał w reprezentacji, wg… skąd Ci przyszło na myśl, żeby tak bezsensowną uwagę robić 😀

      1. ~Ostry

        28 października 2013 at 09:56

        popieram ten komentarz co za idiota mógłby zrezygnować z lewego i kogo w jego miejsce.. brożka? weź gościu puknij się mocno w czoło

  55. ~Zbikowski

    27 października 2013 at 13:19

    Aby Nawałka i n/drużyna nie podzielili losów poprzedników ;należy dogadać się z TVP1 , by ta nie desygnowała na komentatora pechowego dla naszych D.Szpakowskiego!

    1. ~Jacek

      27 października 2013 at 16:10

      Ile masz latek młodzieńcze ? Jakoś 10, 15, 20 lat temu i więcej Szpakowski przynosił szczęście polskim piłkarzom ponieważ grali bardzo dobrze i wygrywali . Nastepnym razem młodzieńcze jak będziesz oglądał mecz to na pilocie od tivi jest taki napis …volume ! Włącz go na „0”(zero), ok ?

  56. ~CY_nick

    27 października 2013 at 13:23

    Ot i już się zaczyna, każda pisarzyna wie najlepiej co powinien zrobić selekcjner

  57. ~Raaf

    27 października 2013 at 13:23

    Panie Pol, niech sobie pan obejrzy dzisiejsze Cafe Futbol i posłucha Wojtka Kowalczyka dlaczego nie powinien zostać kapitanem zamiast pisac takie bzdury.

    1. ~zabiegowy

      27 października 2013 at 13:43

      a Pan Wojtek Kowalczyk, to jest tylko od „mondrzenia” ja nie rozumiem, co on robi w telewizji nigdy nic nie osiągnął i jedyne czym się zajmuje to tylko gadanie, że przegramy, że on się nie nadaje, że nie ma szans, to tak samo jakby pytać komunistów, co sądzą o demokracji.

      1. ~Eryk

        27 października 2013 at 15:59

        Raaf ma rację, Kowalczyk mówi bezpośrednio i tylko prawdę a ty tłumoku ze słomą w trampkach co osiągnąłeś ?

        1. ~zabiegowy

          28 października 2013 at 18:58

          Tak, typowa mentalność Polaczka, coś tam widział coś tam słyszał i myśli, że zjadł wszystkie rozumy. Skąd pewność, że mówi tylko prawdę? Kto Ci w tv mówi tylko prawdę, mówi tak, żeby go pokazywali bo zielone płyną mu dzięki temu na konto, a on wielki napastnik co na cyprze grał hohoo będzie mówił, co trenerzy mają robić, Fornalikowi będzie rad udzielał, ciekawe, kto jeszcze ma się u niego się radzić!
          A tak na marginesie, nie rozumiem, po co ta agresja, ja na pewno nie osiągnąłem dna jak Ty czy tamten.

  58. ~miras1958

    27 października 2013 at 13:24

    rozjebac to towarzystwo i od nowa

  59. ~Jadzia

    27 października 2013 at 13:24

    WYWALIĆ TEGO LEWANDOWSKIEGO

  60. ~majty w górę

    27 października 2013 at 13:38

    Otwarty konkurs to kpina, bo nie ma wypracowanych kryteriów. Wielu wybitnych trenerów w tym Górski nie przeszło by żadnego konkursu.

  61. ~Doberman78

    27 października 2013 at 13:39

    Mam pytanie A ten Leandowski będzie łapał się na kadrę reprzentacji Polski. On nie jest godny noszenia Koszuliki Reprezentacji Polski.

  62. ~zabiegowy

    27 października 2013 at 13:41

    Ja osobiście uważam, że Nawałka ma takie same doświadczenie jak Fornalik. To że były selekcjoner reprezentacji nie miał doświadczenia w meczach międzynarodowych wg mnie nie miało większego wpływu, jedyne co robił nie tak, to zbytnio kombinował przy obronie, zamiast spróbować obstawić jeden wariant i zagrać nim ze trzy mecze. W kwestii Nawałki, to przecież on z Górnikiem nic nie osiągnął, nawet mniej niż Fornalik z ruchem, a co do ograniczeń finansowych to w ruchu było gorzej jak zdobywali wicemistrza. No i kim jest Marco Bielsa? jakiś wielkich sukcesów to on nie odniósł, poza tym znając życie włada tylko hiszpańskim, czyli z nikim w kadrze by się nie dogadał, to by była dopiero porażka.

    1. ~zabiegowy

      27 października 2013 at 13:46

      ale żeby nie było wybranie Nawałki podoba mi się, bo wolę Polaka niż jakiegoś zagranicznego trenera, który nie zna ani mentalności ani języka i pewnie niewiele by zmienił

  63. ~WW

    27 października 2013 at 13:56

    Ciekawe co wszyscy będą mówić o trenerze po kilku porażkach naszej „wspaniałej” drużyny?

  64. ~kwak

    27 października 2013 at 13:58

    pozer lewandowski powinien dla przykładu posiedzieć na ławie, bo do kapitana mu daleko i to bardzo

  65. ~Jagr

    27 października 2013 at 14:01

    Krychowiak na kapitana! potrzeba nam kogoś kto będzie walczył na boisku na 120%…kapitanem powinien zostać zawodnik z pola,aby w spornych sytuacjach mógł brać udział w dyskusjach z sędziom…takim wice kapitanem w szatni mógłby zostać Boruc. Dlaczego więc wybrałbym Krychowiaka?,bo jak patrzę na grę naszej kadry to jedyny zawodnik który zapier..la 90min…który potrafi krzyknąć…po prostu jest charyzmatyczny.
    Chciałbym dodać również że jak patrzę na grę naszej obrony to jedynym trenerem obrońców w kadrze powinien zostać Hajto…zawodnicy zapierniczali by na maksa bo znając temperament Tomka nie mieli by wyjścia:) on chyba jako jedyny zrobiłby z naszych obrońców prawdziwych „facetów” i obrońcównie do przejścia…

  66. ~bęcWAŁ

    27 października 2013 at 15:04

    Całe te rozważania są prawdę powiedziawszy o doopę roztrzaść.
    Błąd leży już w założeniach. Rolą selekcjonera nie jest trenowanie drużyny, jego rolą jest uformowanie z 23 zawodników o różnych interesach i sympatiach ZESPOŁU, który przez krótki czas ma mieć przed oczyma tylko jeden cel, osiągnięcie jako zespół określonych wyników.
    I jak długo selekcjoner polskiej kadry, wszystko jedno czy polski czy zagraniczny, będzie miał do dyspozycji ten materiał, którym dysponuje na dzień dzisiejszy, tak długo polska reprezentacja będzie się znajdowała tam, gdzie się znajduje dziś.
    Przykładów nie trzeba szukać daleko, wystarczu rzut oka za Odrę.
    W 1994 roku selekcjonerem kadry niemieckiej został niejaki Franz Beckenbauer. Nie tylko nie miał żadnego doświadczenia jako trener, nie posiadał również licencji treneskiej. Niemcy zajęli w MŚ w 1996 roku drugie miejsce, w 1990 zdobyli tytuł.
    Przed Mistrzostwami Świata w 2000 roku selekcjonerem mianowano, niejako z potrzeby, jako rozwiązanie zastępcze, Rudi Völlera, który przed objęciem reprezentacji pracował zeldwie parę miesięcy jako trener w Leverkusen. Mimo to Niemcy zdobyli, dla siebie samych zupełnie nieoczekiwanie, wicemistrzostwo.
    w 2004 roku selekcjonerem został Jürgen Klinsmann z zerowym dorobkiem trenerskim, de facto kadrę prowadził jako asystent Jörgi Löw. Efekt? 3 miejsce w 2006 roku.
    Jak widać, wszyscy trzej trenerami byli, jeśli w ogóle byli, przeciętnymi. Jako selekcjonerzy sprawdzili się za to na medal, i to dosłownie. Tylko, po pierwsze, mieli do dyspozycji piłkarzy już uformowanych i grających na codzień na określonym poziomie i po drugie, potrafili z tych zawodników, którzy nierzadko w trakcie sezonu ligowego potrafili skakać sobie do gardeł, uformować zespół mający przed oczyma określony cel.
    Jeśli tylko kadra niemiecka składała się z paru „gwiazd” i całej reszty ,wyniki osiągała mizerne (1994, 1998), oczywiście jak na niemieckie oczekiwania, tzn. poza pierwszą czwórką.
    I jeszcze jedno łączyło przynajmniej Beckenbauera i Klinsmanna. O kadrze decydowali oni sami, nie działacze czy dziennikarze. Obaj postawili określone warunki i tych ustaleń, nawet jeśli ze zgrzytem zębów, się trzymano.
    Podobnie byöo zrestą w Polsce w latach 1972-82. Gmoch był bardziej zajęty demontażem Lubańskiego niż grą zespołu, a młodych, Bońka, Kapkę czy Kmiecika wprowadził do zespołu dopiero pod naciskiem, gdy grano już właściwie o pietruszkę, a mimo to wystarczyło to jeszcze do zajęcia 5-6 miejsca (razem z Niemcami).
    I również z tego powodu niemal każdy selekcjoner polskiej reprezentacji skazany jest z góry na porażkę On tego komfortu nigdy miał nie będzie, i jeśli nawet nie będą przeszkadzali działacze, gwoździe do trumny będą mu wbijali tzw. dziennikarze sportowi, czego dowodem jest chociażby komentowany artykuł. Nawałka jeszcze nie zaczął pracy, a już się zaczyna oceniać KRYTYCZNIE jej rezultaty.
    Cóż, polskiego pikiełka wydanie kolejne.

  67. ~budzik

    27 października 2013 at 17:56

    równie dobrze można kapitanem repry zrobić Kononowicza!

  68. ~Lucek

    27 października 2013 at 20:38

    Bzdury, jakas tam wiara w cudowna rozdzke „kapitana”. Probem polega na tym, ze nie ma kapitana-dyrugenta na boisku. Kuba zamiast kazac innym zapierniczac to sam na siebie wzial robote i zasuwa jak motorek. Podobnie Lewy.
    Celem Nawalki powinno byc zbudowanie druzyny BEZ lewego/kuby/piszczka a dopiero gdy jest druzyna to dochodzi kuba czy lewy. Bo dzis to gra kuba i lewy a reszta sie gdzies chowa i nie bierze za siebie odpowiedzialnosci. Inna sprawa, ze maja sile tylko na 20 minut, czy tak trudno znalezc w Polsce kopaczy co maja sile na 90 minut? Nie musza byc wirtuozami, wystarczy ze beda miec w nogach. Od myslenia bedzie Kuba i Lewy.

  69. ~kowal

    27 października 2013 at 23:25

    Panie Michale bardzo się cieszę, że ma Pan idola i podejrzewam, że pełno plakatów idola na ścianach w pokoju ale to już nudne. O czy by Pan nie mówił czy pisał to zawsze Pan napomni o „wielkim” Lewandowskim. Strzelcu 1 (słownie: jednego – San Marino proszę wybaczyć nie liczę) gola w całych eliminacjach. Ciekaw jestem jak polski trener bez doświadczenia i charyzmy i nie nazywający się w dodatku Bielsa miał wykorzystać „super moc” Lewandowskiego gdy ten dostał piłkę marzenie na 5 metr o Mierzejewskiego z Ukrainą, a potem 2 razy Błaszczykowski (raz przepuszczenie raz piłka na nos) z Anglikami. Czy Bielsa telepatycznie skierowałby piłkę do siatki zamiast naszego „asa”??? I taka uwaga na koniec. Naprawdę wielkie gwiazdy się jednak kupuje (wykłada takie pieniądze, że każdy sprzeda nawet Borusia) a nie czeka na koniec kontraktu. Może jednak wielki świat piłkarski nie widzi tego tak jak Pan. PS. Ale wywiadzik z Lewandowskim to ma Pan zawsze jak w banku co:)?? Gratuluję postawy

  70. ~gienekgolkiper

    28 października 2013 at 10:16

    buchahahahahahahahaahahahahahahahahahah dobry dowcip z rana

  71. ~bartoszewsky

    28 października 2013 at 12:40

    Zastanawiam się, czy to ma jakiekolwiek znaczenie, czy kapitan nie jest tylko do wyprowadzenia drużyny na boisko, wzięcia udziału w losowaniu i wymienienia się proporczykami, a wszystko inne – to o co posądzamy kapitana – układa się na boisku i w szatni niezależnie od tego, kto ma opaskę. Kto ma rządzić, ten i tak będzie rządził, nie ma tu chyba znaczenia, który wyjdzie na boisko.

    Nie ruszałbym Błaszczykowskiego, zwłaszcza, żeby zrobić kapitana z Lewandowskiego. Wydaje mi się – patrząc na pozycje tych piłkarzy i ich stosunki – że taka decyzja mogłaby narobić w kadrze tylko niepotrzebnego smrodu. Jeśli już zmieniać kapitana, to tylko na kogoś spoza dortmundzkiego układu. Tylko, że nie widać kandydata. Ze względu na historię, zaangażowanie i charakter mógłby to być Wasilewski, ale przeciwko są obecne forma i umiejętności, które powodują, że raczej nie będzie w kadrze.

  72. ~Tomek

    28 października 2013 at 18:05

    Moim zdaniem to trener powinien wziąć za mordę tego Lewego. Może i ma gorszych partnerów niż w Borussii, ale tam jakoś sytuacje 100% przeważnie wykorzystuje a w kadrze gra nic. Może powinniśmy grać dwoma napastnikami a nie tylko wiecznie samotnym Lewandowskim? Kapitan powinien mieć jaja a nie tak jak Kuba płakać za biletami dla rodzinki. Trzeba mu natomiast oddać, że haruje na boisku za dóch. Tacy piłkarze jak Wawrzyniak, Boenisch do domu. Nie wierzę, że jakiś młody ligowiec nie nauczyłby się grać na poziomie. Wawrzyniak to drewno i nawet piłki nie umie przyjąć. Widać to jak gra w Legii z JAKĄKOLWIEK drużyną zagraniczną. A co do trenera, to może i warto dać szansę Nawałce. Przynajmniej nie zrujnuje budżetu (choć w sumie działacze w tym przypadku będą mieć więcej). Bielsy bym totalnie nie widział u nas. Zna tylko hiszpański. Co to za trener, który w XXI wieku nie zna angielskiego albo nawet innego języka poza swoim własnym. Przez tłumacza traci się połowę zdolności komunikacyjnych. Inna kwestia, że w Polsce obcokrajowiec to Bóg a rodak to nikt.

  73. ~a-c10

    29 października 2013 at 01:42

    Michał, zlituj się…

    1. Darujmy już sobie te nawoływania o zagranicznego specjalistę „z doświadczeniem w którejś pięciu czołowych pięciu lig w Europie czy reprezentacji” (w domyśle, jak rozumiem, poważnej reprezentacji, tak?). Pomijając wszelkie inne względy, reprezentacja Polski jest od długich już lat taką landarą, na której bardzo trudno gdzieś dalej zajechać, szalenie łatwo natomiast spaprać sobie reputację dobrego kierowcy. Smutne, ale prawdziwe. I dlatego żaden Bielsa, czy inszy Heynckes ani na nas spojrzy. Rzekomo propolskie nastawienie Bońka nie ma tu nic do rzeczy. Skoro nawet sława obecnego prezesa PZPN nic w tej materii nie zmieniła, pogódźmy się wreszcie z tym, że z zagranicy możemy dostać albo podtetryczałego dziadziunia a la Beenhakker, którego największym sukcesem jest to, że wciąż w ogóle ktokolwiek chce z nim rozmawiać, albo desperata w typie Bakero, z którym u niego w domu rozmawiać nie chce już absolutnie nikt. I że niby taki ktoś byłby lepszy od Fornalika/Nawałki/Smudy? Rech, rech.

    2. Dać opaskę Lewandowskiemu? I co jeszcze mu dać? Czerwony dywan z szatni na murawę? A może w ogóle wynająć kilku silnorękich, by Jego Wysokość Robercika wynosili na boisko w zdobionej lektyce? Wiesz co? Ja bym jednak wolał, żeby to Robuś zaczął wreszcie coś dawać. I to nie, za przeproszeniem, miny srającego kota, a bramki. Po prostu bramki.

    Powiedz, naprawdę wierzysz, że kawałek szmatki na ramieniu sprawi, że nasza, pożal się Boże, gwiazda przypomni sobie wreszcie, jak się kopie piłkę do bramki z pięciu metrów? Że przestanie zgłaszać pretensje do całego świata, a zacznie grać? Jeśli tak – super, niechże sobie tę szmatkę weźmie. Tyle tylko, że znalezienie zależności pomiędzy obiema kwestiami wydaje mi się dość karkołomne.

  74. ~Krzych90

    30 października 2013 at 00:28

    Szanuję pańskie zdanie, ale według mnie Lewandowski zdecydowanie nie nadaje się na kapitana. Ponadto uważam, że Kuba (wg, mnie to jest najlepszy polski piłkarz) również nie sprawdza się jako kapitan. Odpowiednie cechy widzę u Krychowiaka (on jest jednak za młody i za mało doświadczony) i Boruca. I ten drugi w mojej opinii powinien być kapitanem reprezentacji. Argumenty przeciwko Lewemu – kapitanowi: 1. Nie zawsze daje z siebie wszystko w meczach reprezentacji, a przywódca drużyny powinien zawsze grać z pełnym zaangażowaniem; 2. Jaki by nie był trener (Fornalik) piłkarz nie może lekceważyć uwag i zaleceń selekcjonera; 3. Kapitanem powinien być ktoś taki jak Wasyl, który potrafi zmobilizować drużynę. Nie chodzi mi o powrót Wasilewskiego do kadry, ale o charakter taki jaki on miał, a nie dostrzegam tego ani u Błaszczykowskiego, ani u Lewandowskiego; 4. Niektórzy przeginają z tym że trzeba „wyrzucić” Lewego z kadry, ale myślę że trzeba mu pokazać kto tak naprawdę rządzi. Nie umiał tego zrobić Fornalik, mam nadzieję, że Nawałka poradzi sobie lepiej.

  75. ~Sebastian Czapliński

    31 października 2013 at 16:06

    Kapitana powinna wybrać drużyna, nie selekcjoner. Aczkolwiek możliwe, że zmiana kapitana byłaby temu zespołowi potrzebna 😉
    Pozdrawiam 🙂
    http://sebastianczaplinski.blogspot.com

  76. ~Greg

    1 listopada 2013 at 19:33

    Nie pisz głupot Poll lewy jest skurwielem i nikt go nie szanuje a W Urugwaju nie wiedza kto to jest zachwycacie sie nim jakby to był nie wiadomo kto!!!!!!! opaska dla Boruca Debilny Poluuu

    1. ~LS

      1 listopada 2013 at 23:21

      Naucz się najpierw szacunku prymitywie a potem się wypowiadaj.

  77. ~pit

    1 listopada 2013 at 19:33

    trener, kimkolwiek będzie rzemiosła ich nie nauczy, skoro grają po dobrych ligach to coś tam umieją (niektórzy nawet sporo)
    największe chyba rezerwy ma nasza repra w motywacji. Nie widać zespołu, walki, chęci. A jedna statystyka mnie przeraża: kartki w meczach eliminacyjnych (w tym gdzieś od 4-go to były mecze „o wszystko”, gdzie powinna być walka, zęby i pazury).
    Po kolei:
    mecz w Czarnogórze, który pamiętamy jako dość ostry; mega głośne trybuny, race, petarda w Tytonia: idiotyczna czerwień Obraniaka i… 1, słownie jedna żółta kartka Polańskiego za faul w … 83 min. (chyba się przestraszyli biedaczkowie tego huku?)
    Mołdawia u siebie: Wasyl za faul 11 min – dobra próba pokazania kto rządzi 🙂
    Anglia u siebie: 11 min. Polański za faul, Glik za zagranie ręką
    Ukraina u siebie: 1 (JEDNA!) kartka: Łukasik (44′), przy czym zawodnicy (Glik chyba) po meczu mówią, że Ukraińcy jeździli na dupie aż trawa furczała (5 żółtych a pewnie należały się jeszcze 2-3 i wyrzucenie któregoś.. ale plan wypalił punkty pojechały na wschód)
    Mołdawia wyjazd – ZERO kartek (no przecież mieli się położyć!)
    Czarnogóra u siebie: Glik i Szukała po kartce… w 90 minucie 🙂
    Ukraina wyjazd: Peszko (faul od tyłu) 79, Szukała (faul) 82
    Anglia wyjazd – mecz o nic – 1 kartka Jędrzejczyka za faul
    Nie da się tak grać, to znaczy, że nie ma walki, nie ma motywacji, chęci, jaj brak… a może mężczyzn tam nie ma. Wyp.. im te ipodziki, Fifunie, twitery, żele, różowe słuchaweczki, już chyba lepiej niech się napiją we świetlicy jak to drzewiej…
    Na kapitana nadaje się Boruc (Kuba i Lewy nie) ale lepiej, żeby był to ktoś z pola, Wasyl byłby idealny, ale piłkarsko już odstaje; zostaje Krychowiak (może i trochę za młody ale tak nominacja trochę ruszy hierarchię i wstrząśnie kim trzeba)
    pozdro i powodzenia panie Nawałka

  78. ~pit

    1 listopada 2013 at 20:33

    dołożę jeszcze „okolicznościowy” cytat ze ŚP Adama Ledwonia na temat gry reprezentantów Polski:
    – Jazda z nimi na maksa! Jak nie będzie jazdy, nie będzie wyniku. Nie możemy ciągle wierzyć, że jesteśmy Brazylijczykami. My każde zwycięstwo musimy wyrwać rywalom z gardła. Grać w taki sposób, żeby marzyli o końcowym gwizdku, żebyśmy w końcu dali im spokój, odpuścili. Niech marzą o powrocie do domu i nogach w całości, niech się boją. Sama gra w piłkę w naszym wypadku rzadko kiedy skutkuje.

    trudno to ująć lepiej

  79. ~dluu

    7 listopada 2013 at 01:33

    opaska kapitana tylko dla Boruca

Zostaw odpowiedź