Dlaczego dałbym Złotą Piłkę Franckowi Ribery

Nie ma plebiscytu, który nie wzbudzałby kontrowersji, a jedynie aplauz i aklamację. Zawsze znajdzie się ktoś, będzie marudził, że na zwycięstwo sto razy bardziej niż Justyna Kowalczyk czy Cristiano Ronaldo zasługiwał ktoś zupełnie inny. Po werdykcie „Złotej Piłki” to ja jestem takim marudą. Naprawdę serdecznie gratuluję Portugalczykowi! Udzieliło mi się jego szczere wzruszenie, wcale nie uważam werdyktu za jakiś wielki przekręt, spisek czy skandal. CR7 to najlepszy obok Leo Messiego piłkarz naszych czasów. Piłkarz kompletny: silny, szybki, przerażająco skuteczny łowca goli czy z akcji, stałych fragmentów, nogą czy głową. A jednak ja dałbym tę nagrodę Franckowi Ribery. Po prostu moim zdaniem coś z tej skuteczności, tych wszystkich goli (a nastrzelał ich gracz Realu Madryt w 2013 roku aż 69) powinno wynikać dla jego drużyny. Tymczasem w 2013 roku nie wynikło nic dobrego poza pięknem spektaklu, który strzelając je tworzył. Jest wielki, jest nie do zatrzymania, strzela na zawołanie, ale o niczym nie przesądził. Jego Real przegrał prestiżową rywalizację na krajowym podwórku: w La Liga z arycrywalem Barceloną, w Pucharze Hiszpanii z lokalnym arcyrywalem – Atletico Madryt. Gdzie był wówczas i co robił Najlepszy Piłkarz Roku 2013? Czy aby nie było go na boisku kiedy Robert Lewandowski strzelił jego drużynie cztery gole, eliminując z Ligi Mistrzów. Zdobył w tych rozgrywkach rekordowe 12 goli – to wspaniałe – a ostatecznie nie wiele dało. Okej, pamiętam, że CR7 był bohaterem barażu mistrzostw świata ze Szwecją, w którym zdobył cztery bramki. Ale pamiętam też, że mecz odbył się wydłużonym terminie głosowania, swoistym Cristiano Time. W dodatku w barażu, a więc przekornie można stwierdzić, że dyskryminowało tych wszystkich piłkarzy, którzy awans do mundialu wywalczyli już wcześniej.

Podkreślam raz jeszcze, że absolutnie nie chciałbym hejtować Cristano Ronaldo, ani pomniejszać jego zasług. To naprawdę piłkarz zjawiskowy. Po prostu uważam, że najlepszy piłkarz powinien być reprezentantem najlepszej drużyny. Powinien być tym, dzięki któremu drużyna właśnie stała się najlepszą. Dlatego dałbym Złotą Piłkę Ribery’emu. Był kluczowym zawodnikiem Bayernu Monachium w kampanii o wszystkich pięć trofeów jakie mistrzowie Niemiec wywalczyli w minionym sezonie. Może indywidualnie jest gorszy od Portugalczyka, ale futbol to sport drużynowy, a nie indywidualny. Jeśli przyjmiemy kryterium, że trofea się nie liczą, tylko honorujemy obiektywnie najlepszego piłkarza świata, wówczas nagrodę znów powinien był dostać Leo Messi. Z tych samych powodów w 2010 roku apelowałem o Złotą Piłkę dla Wesley’a Sneijdera za zdobycie Potrójnej Korony z Interem Mediolan, a zwłaszcza triumf w Lidze Mistrzów i finał mundalu (co prawda przegrany). Tymczasem jak wiadomo Złotą Piłkę zgarnął obiektywnie najlepszy piłkarz świata – Messi, który na mundalu nie strzelił nawet gola, a jego Argentyna odpadła w kompromitujących okolicznościach, Barcelonę zaś Inter Sneijdera wyeliminował w półfinale Chmpions League. Obaj, Ribery i Sneijder zostali Najlepszymi Piłkarzami Sezonu w Europie wg UEFA, obaj polegli w walce o Złotą Piłkę. Holender nawet nie znalazł się w finałowej trójce.

Wszystko jest kwestią kryteriów jakie przyjmiemy. Powtarzam: czymże są te wszystkie cudowne gole, cudowne akcje, dryblingi, precyzyjne strzały z dystansu jeśli nie dają trofeów, zwycięstw w kluczowych meczach? Oglądamy je z zachwytem. Podobnie jak tricki żongerów wyczyniających cuda z piłką… w przerwie meczu, zbyt słabych by zagrać w samym spotkaniu…

49 komentarzy

  1. ~hahha

    13 stycznia 2014 at 22:13

    wiedziałem ze pol bedzie mial bol dupy 😀

  2. ~pece

    13 stycznia 2014 at 22:57

    Panie Michale, nazwiska obcojęzyczne też podlegają odmianie. Pan tu straszy od wejścia takim dziwolągiem jak „Franckowi Ribery”, w tekście jeszcze to powtarza. Powinien Pan używać poprawnej polszczyzny – z samego faktu wykonywania zawodu dziennikarza, jak i tego, że, jako dziennikarz, ma Pan sporą siłę oddziaływania i kształtowania ludzi. Na pewno czyta Pana też trochę dzieciomłodzieży. Nie będę wspominał już o interpunkcji…

    Co do tematu notki. Nie wiem czym się emocjonować. Tak samo emocjonujące jak Klubowe Mistrzostwa Świata. Ziew. Każdy kibic i każdy zawodnik i tak wie swoje, kto był najlepszy w danym roku i nikogo się nie przekona. Taka pokazówka niczego nie zmieni. Teraz jedynie portugalski Ronaldo będzie chciał kolejną podwyżkę 😉

    1. ~Wirone

      14 stycznia 2014 at 12:51

      Polecam fragment „O mnie” przed napisaniem kolejnego akapitu o błędach w tekście.

      1. ~mario

        14 stycznia 2014 at 14:17

        Polecam wbicie sobie do głowy, że nazwiska obcojęzyczne podlegają odmianie.
        Polecam przykleić karteczkę z tą informacją do laptopa, bo to co dziennikarze wyprawiają z nazwiskami woła o pomstę do nieba.

        1. ~lucom

          24 września 2016 at 23:39

          Nie wszystkie i nie zawsze – nazwisk z akcentem na ostatniej sylabie można nie odmieniać, gdy wystepują razem z imieniem.

      2. ~pece

        19 stycznia 2014 at 23:26

        Wiem, znam to. Pan Michał nie od dziś się tym „chwali”. Tylko czy to ma być jakaś wymówka dla zawodowego tekściarza? Przede wszystkim to nie jest wiedza, której nie da się nauczyć/wykuć, jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć zasad. Tym bardziej dla kogoś, kto na co dzień od 20 (?) lat pracuje z tekstem, a obecnie jest naczelnym ogólnokrajowego dziennika sportowego? Tym bardziej, że „Ribery” to nie jest jakieś nowe anonimowe nazwisko.

        Jeśli sprzedawczyni w sklepie wywiesiłaby kartkę, że nie umie liczyć przez co chwilę komuś źle policzy rachunek, to też „no problem”?

        1. ~lucom

          24 września 2016 at 23:37

          Masz absolutną rację – chwalenie się dysleksją przez dziennikarza jest kompletnie niepoważne i świadczy o nim fatalnie.
          Natomiast co do odmiany nazwisk z akcentem na ostatniej sylabuie, pamiętam, że można ich nie odmieniać, gdy wystepują razem z imieniem.

  3. ~NowaFootball

    13 stycznia 2014 at 22:58

    Ktoś musi wreszcie sprecyzować jakie kryteria, są tymi kluczowymi przy wyborze tego jednego jedynego i najlepszego. Jeżeli decydować mają TYLKO indywidualne osiągnięcia, to chyba najlepiej będzie zamknąć ten kramik i rozdawać złotą piłkę na przemian Messiemu i Ronaldo. Nie ma na chwilę obecną piłkarza, który pod względem statystyk indywidualnych chociażby zbliżył się do dwójki z Primera Division.

    Również szkoda mi Ribery’ego, bo jego gra miała ogromny wpływ na sukcesy Bayernu w zeszłym sezonie, co zresztą wyraźnie pokazują jego statystyki. Niestety Francuz w kwietniu skończy 31 lat i obawiam się, że to była jego pierwsza, a zarazem ostatnia okazja na zdobycie złotej piłki.

    1. ~Dziadzia

      14 stycznia 2014 at 00:18

      Nie wiem czy powinno się żałować piłkarza, który na boisku całkowicie nie pokazuje poszanowania dla gry fair play, w dodatku samotnie zbiera lauury za osiągnięcia Bayern’u, do których cegiełkę podbnej według mnie wielkości dołożył Robben (co pokazał choćby finał lm).

      1. ~jems

        14 stycznia 2014 at 07:40

        Dokladnie. Moim zdaniem Ribery wcale nie byl najlepszym graczem Bayernu w 2013 roku.

    2. ~Leehu

      14 stycznia 2014 at 11:36

      Przecież masz jedno kryterium jest nim ilość głosów oddanych na zawodnika. To jest plebiscyt. W głosowaniu biorą udział kapitanowie, selekcjonerzy i dziennikarze z 104 federacji piłkarskich razem daje to 312 ludzi uprawnionych do głosowania za pewne każdy z nich ma swoje kryteria którymi się kieruje, każdy ma swoich faworytów i tak na przykład jeden zagłosuje na Cristiano bo strzelił w tym roku dużo bramek inny zagłosuje na Ribery’ego bo zdobył ze swoją drużyną wszystko co mógł, jeszcze inny zagłosuje zagłosuje na Messiego bo jest pod wrażeniem jego umiejętności technicznych, a jeszcze inny po znajomości odda głos na Lewego, ale to też jest kryterium że się kogoś zna. ;P

  4. ~fsth

    14 stycznia 2014 at 00:31

    Panie Michale, nagrodę Ribery’ego odberał w pewnym sensie Jupp Heynckes, jako nagrodę dla trenera, którego drużyna osiągnęła w danym sezonie najwięcej, czyli: nagrodę dla najlepszego trenera. Myślę, że Ci dwaj panowie mogą się nią podzielić;) A Złota Piłka to nagroda INDYWIDUALNA. To, że Ronaldo nie zdobył z Realem tego, co mógł był zdobyć, to nie jego wina. To wina Realu. Dlatego najlepszym trenerem 2013 nie został Mourinho/Ancelotti. A sam Ronaldo to piłkarski „majsterstück” 😉

  5. ~advocat psa

    14 stycznia 2014 at 00:38

    Panie Michale, nie zgadzam się z Panem; to jest uhonorowanie najlepszego piłkarza, a nie piłkarza, który osiągnął więcej z zespołem. Taki jest zresztą motyw wręczania tej nagrody. A co do Francka – owszem piłkarz nietuzinkowy, ale mam takie dziwne wrażenie, ze znalazł się wśród tej trojki, ponieważ z uwagi na wiek już może nie mieć możliwości być nominowanym. To tak, jak gdyby chciano mu podziękować za całokształt. Obym się mylił i życzę Mu jeszcze długiego piłkarskiego życia. I jeszcze jedno – cecha charakterystyczna tego rodzaju rankingów, plebiscytów itp to subiektywizm. Tak trochę na zasadzie – jeden lubi córkę, a drugi … teściową.

    1. ~kash17

      14 stycznia 2014 at 07:29

      Ale znów wracamy do fundamentalnej kwestii, czy piłka jest grą drużynową czy indywidualną. I jak należy rozróżniać piłkarza lepszego – jako takiego, który strzela mnóstwo bramek, pod którego ustawiona jest cała drużyna, czy jako takiego, którego wkład w grę drużyny przynosi profity w postaci tego co w zawodowym sporcie najważniejsze – trofeów?
      100% zgody z panem Michałem (choć ostatnio mocno mi podpadł w swoich wywiadach) – a nagroda dla piłkarza, który strzela najwięcej bramek (koronny argument połowy – zakładam, że tej, która nie wykroczyła jeszcze wiekowo bądź mentalnie z gimnazjum – broniących takiego rozstrzygnięcia) już istnieje i nazywa się Europejski Złoty But. Ot co.

    2. ~Rico

      14 stycznia 2014 at 08:15

      Dokladnie !
      Zlota pilka to nagroda dla piłkarza nie dla druzyny. Nie bede sie tu rozpisywac bo spiesze sie na wyklad, jednakze nawet ja, jako oddany i wieloletni (!) kibic Barcelony uwazam, ze to wlasnie „CR7” zasluzyl na te nagrode. Niestety ale Messi po dobrym ubieglorocznym sezonie zdecydowanie obnizyl loty w obecnym. A co do Francka…to wspanialy pilkarz ale tylko dzieki swojej druzynie znalazl sie tak wysoko, i nawet z tego powinien sie cieszyc (jak dla mnie na miejsce w trojce najlepszych PILKARZY duzo bardziej zasluzyl Ibra lub Hazard)

  6. ~eric

    14 stycznia 2014 at 03:27

    Zgadzam sie w calej rozciaglosci, Ronaldo NIE ZASLUZYL W ZADEN SPOSOB, na te nagrode. Dlatego nie ma sensu nawet sie tym emocjonowac.

  7. ~gremlin

    14 stycznia 2014 at 07:26

    Ja tam się zgadzam z wyborem, nagroda jest dla najlepszego piłkarza a nie dla drużyny, a Ronaldo niewątpliwie był najlepszym piłkarzem w 2013 roku, i tyle w tym temacie.

  8. ~wiktor

    14 stycznia 2014 at 07:32

    Widze,że nie ma pan zielonego pojęcia o futbolu. Ribery bez,drużyny nie istnieje,Ronaldo zaś potrafi przesadzać o wynikach calej drużyny sam. Toc to nie jego wina,ze nie dal rady sam pokonac borussi.

    1. ~Wirone

      14 stycznia 2014 at 12:58

      Napisałeś tylko 3 zdania, a już zdążyłeś sam sobie zaprzeczyć. Potrafi sam przesądzać o wyniku meczu, ale nie dał rady sam pokonać Borussi. Więc wracamy do punktu wyjścia – piłka nożna to sport zespołowy. Choć oczywiście uprawiają ją wybitne jednostki i te jako takie są wyróżniane indywidualnymi nagrodami.

  9. ~54321

    14 stycznia 2014 at 07:36

    Już jak inter wygrał potrójną koronę i ich najlepszym graczem był Sneijder to nie dostał żadnej nagrody tylko dostał messi. W tym przypadku jest taka sama sytuacja.

  10. ~Krystian Wolsztyniak

    14 stycznia 2014 at 07:36

    i Ty uważasz się za dziennikarza ?? człowieku zejdź na ziemię , ribery a ronaldo ?? mówisz o wesley snajderze że sukces drużynowy a on powienien dostać bo to bł jego sezon życia indywidualny , nie wiem co robił messi w tej trójce zlatan go przerósł i lewandowski to była 3 , ronaldo jest jeden i krol może być tylko jeden

  11. ~dasuhi

    14 stycznia 2014 at 07:43

    dziennikarz, naczelny, który nie odmienia nazwisk, nie umie korzystać poprawnie z interpunkcji i do tego napisał „nie wiele” – gratuluję!

    1. ~Wirone

      14 stycznia 2014 at 12:59

      Tobie również polecam fragment „O mnie”. Przeczytaj, ochłoń, jeszcze raz przeczytaj, nabierz dystansu i wróć.

  12. ~Przemo

    14 stycznia 2014 at 07:51

    Nie zasłużył Ronaldo?? Ludzi o czym wy piszecie. A może Messi powinien dostać bo z urzędu się należy? Dlaczego jest w trójce to już dla mnie wielka tajemnica…
    Ribery natomiast wielki piłkarz ale tu odwróćmy sytuacje dla mnie właśnie należy się zawodnikowi za osiągnięcia indywidualne a nie za to co osiągnęła drużyna w, której gra, z resztą nie jest w niej najlepszy

  13. ~Dw

    14 stycznia 2014 at 07:54

    Witam
    Nie zgadzam się z Panem. Po pierwsze Złota Piłka jest przyznawana piłkarzowi indywidualnie. Po drugie CR7 pobił wszystkich jeżeli chodzi o statystyki gracza ofensywnego. Po trzecie nie wiem dlaczego przytoczył Pan cztery bramki lewandowskiego, Ronaldo nie gra przecież w obronie. A po czwarte CR7 powinien dostać Złotą Piłkę dlatego że Real jak i Portugalia nie błyszczał a on tak w przeciwieństwie do FR bo cały bayern grał ładnie i został za to nagrodzony. Pozdrawiam

    1. ~Wirone

      14 stycznia 2014 at 13:02

      Ronaldo nie gra w obronie, ale skoro taki z niego goleador, to czemu nie strzelił 5 bramek Borussi? Lewy go w tym dwumeczu zjadł i wydalił, więc przytaczanie tego faktu jest jak najbardziej na miejscu, bo najlepszym piłkarzem świata nie zostaje się wbijając hattricki ogórkom w meczach bez znaczenia, tylko przesądzając wyniki najważniejszych spotkań.

  14. ~superbob

    14 stycznia 2014 at 07:59

    a ja bym np. riberego nawet nie nominował 🙂

    cóż różne są gusta, różne podejście do sprawy. Dla mnie 69 goli do 18 to nokaut, a wg mnie to nagroda indywidualna, a nie za osiągnięcia. Za osiągnięcia Ribery ma nagrody – wszystkie puchary może sobie pomacać w gablocie.

  15. ~k

    14 stycznia 2014 at 08:13

    Panie Pol nie jestem fanem CR7, ale z całym szacunkiem to nie jest plebiscyt na najlepszą drużynę, tylko na najlepszego piłkarza, zatem mimo, że Real czy Portugalia spektakularnych osiągnięć nie miała to jednak co znaczy w tej drużynie CR7 wszyscy wiemy. BM uzyskał wszystko dzięki drużynie a nie dzięki francuzowi.

  16. ~Kris

    14 stycznia 2014 at 08:13

    Bzdury… CR7 nie zasłużył? BU HA HA HA! Ciekawe czym messi zasłużył tyle razy? Problemem nie jest to, że wygrał CR7, tylko, że… po raz kolejny nie wygrał messi. Taka uefa, jacy polscy dziennikarze = d***!

  17. ~Dv

    14 stycznia 2014 at 08:14

    to był konkur dla najlepszego piłkarza a nie co ten piłkarz osiągnął z drużyną. Może i Ribery osiągnął wiecej z drużyną ale nie ma złudzeń Ronaldo był najlepszy i tyle. Już wyżej od riberego powinien być Messi a nawet Lewandowski przecież nawet Robert licząc wszystkie rozgrywki strzelił więcej goli od Franka. Albo oceniamy piłkarza albo jego osiągnięcia z drużyną a wiodeme że to różnica. Pieprzy pan coś o barażach co za bzdety. Szwajcaria weszła do MŚ z pierwszego miejsca a pozrtugalia po barażach ale nie oszukujmy się Szwajcarzy nie mają takich piłkarzy jak Ronaldo czy nawet Lewandowski wiec co Pan wogóle porównuje. Konkur dotyczył wyboru jalepszego piłkarza i jęsli sie weźmie indywidualne osiągniecia Ronaldo bije Riberego 4 krotnie.

  18. ~rekpro

    14 stycznia 2014 at 08:16

    Nagroda jest dla piłkarza a nie dla drużyny.

  19. ~daniel

    14 stycznia 2014 at 08:30

    Wg Pana rozumienia piłkarz, który gra w przeciętnym europejskim klubie, z góry jest skreślony i nie powiniem wygrać Złotej Piłki bo co? Bo nie osiągnął nic z klubem? Choćby nastrzelał 50 bramek w 30 meczach to Pan by powiedział że mu się nie należała bo w tym samym czasie Bayern z Riberym w składzie zdobył 5 tytułów. To nie jest nagroda dla najlepszego teamu, tylko NAGRODA INDYWIDULNA. Absolutnie nie jestem fanem Ronaldo. Ale z tej trójki to akurat on zasługiwał na tą nagrodę najbardziej.

  20. ~Rooftop

    14 stycznia 2014 at 08:33

    Panie Pol,
    Jedyny sposób, by Pan nie marudził, to nie robić podobnych plebiscytów. Wtedy zresztą nikt też nie będzie ani zawiedziony, ani rozczarowany. To, że wybrano Ronaldo, a nie Ribery’ego znaczy tylko tyle, że jest z nich dwóch bardziej popularny. Takie plebiscyty to w istocie swoiste konkursy piękności, a z gustami się nie dyskutuje. W końcu, jak mawiał ś.p. Edward Dziewoński: „Moja żona? Kwestia gustu. Mnie tam się… nie podoba…”

  21. ~daniel

    14 stycznia 2014 at 08:40

    Aaa, i jeszcze jedno… Czepia się Pan Ronaldo, że z Portugalią grał w barażach… A czemu nie wspomniał Pan nic o Riberym i reprezentacji Francji? Heh a no dlatego, że nie było o czym/o kim 🙂

  22. ~piotrek

    14 stycznia 2014 at 08:43

    „Udzieliło mi się jego szczere wzruszenie…” też Pan płakał…? …naprawdę??? 🙂

  23. ~jozej

    14 stycznia 2014 at 08:43

    Panie Pol ja taż nie przepadam za CR7 ale trzeba być obiektywnym zwłaszcza gdy jest sie dziennikarzem,już w wielu sprawach sie z panem nie zgadzam .CR7 był najlepszy ale pan musi polizać tyłek Platiniemu tylko nie wiem dlaczego.

  24. ~lfc

    14 stycznia 2014 at 09:58

    A za rok nagrodę zgarnie Suarez, który w tym sezonie jest na najlepszej, do tego, drodze.

  25. ~Kasia

    14 stycznia 2014 at 10:19

    To jest nagroda indywidualna, a nie dla zespołu narodowego czy drużyny. A jako indywidualność CR7 jest fenomenem. I tyle w temacie.

  26. ~Yakuu

    14 stycznia 2014 at 10:46

    W skrócie? Artykuł napisany na poziomie gimbusa, któremu żal dupkę ściska bo „jego kandydat” nie otrzymał nagrody. Żal.pl i tyle w temacie.

  27. ~mm

    14 stycznia 2014 at 11:21

    … z całym szacunkiem , ale to tak jakby wartość sportową Justyny Kowalczyk oceniać przez pryzmat osiągnięć polskiej sztafety w biegach narciarskich i twierdzić , że nie zasługuje na miano sportowca roku bo … coś z jej geniuszu powinno wynikać dla naszej drużyny a … tymczasem w 2013 roku nie wynikło … nic ! Nie może być tak , że jak chodzi o naszych idoli to potrafimy zachwycać się ich umiejętnościami ( Lewandowski) a gdy przychodzi do oceny zagranicznych sportowców – to stosujemy jakieś kombinacje nie trzymające się … kupy !

  28. ~Kama

    14 stycznia 2014 at 13:37

    A ja mam jedno podstawowe pytanie. Czy bez Riberego Bayern nie osiągnąłby tego co ma, czyli potrójną koronę???? Nie jestem już tego taka pewna. Za to jestem pewna, że na pewno Portugalia nie znalazłaby się na Mundialu w Brazylii. A i vicemistrzostwo Hiszpanii także nie byłoby takie pewne.
    Potwórze za pozostałymi to nie jest nagroda drużynowa, tylko indywidualna. A indywidualnie CR był najlepszy w 2013 roku i miał ogromny wpływ na grę Realu Madryt i reprezentacji Portugalii. Swoisty MVP.

  29. ~FanFutbol

    14 stycznia 2014 at 14:49

    „Może indywidualnie jest gorszy od Portugalczyka, ale futbol to sport drużynowy, a nie indywidualny.” ALE NAGRODA JEST DLA NAJLEPSZEGO PIŁKARZA! INDYWIDUALNOŚCI.

    NIE DRUŻYNY.

  30. ~heops

    14 stycznia 2014 at 16:57

    Zastanawiam się skąd ta wszechobecna chęć oceniania piłkarzy na podstawie sukcesów ich drużyny. Platini, Blatter a teraz Michał Pol. Co z zawodnikami, którzy związali się ze swym klubem na dobre i złe, nawet za cenę drużynowych sukcesów? Czyżby nawet arcy-osiągnięcia osobiste miały nic nie znaczyć przez słabość drużyny w której grają. Radziłbym przemyśleć czym jest „Złota Piłka” i kto ją ma otrzymać. Dla mnie może ją zgarniać Messi z Ronaldo na przemian przez następne 7 lat. Niech to dowodzi, że w tym czasie nikt nie był w stanie im dorównać.

  31. ~ibra

    14 stycznia 2014 at 21:03

    Jestem ciekaw co to znaczy nagroda indywidualna???zgadzam sie z autorem i nie jestem za tym, aby nagrodę otrzymał messi czy ribery…nie jest sztuką strzelić tylu bramek gdy ma się wsparcie takiej ekipy i proszę mi nie wciskać kitu że strzelanie bramek nie zależy od drużyny…pewnie przez długi czas trzeba z tego plebiscytu wykluczyć obrońców czy bramkarzy bo w takim rachunku traktowani są jak piłkarze „niższej kategorii”…w kluczowych meczach (patrz półfinał LM) CR nie pokazał rewelacji a strzelanie przeciętniakom to żadna wielkość. Powiedzmy szczerze dziś liczy się widowiskowość, a nie solidność i pokorna praca na rzecz wszystkich. CR pokazuje w wielu sytuacjach jak gra tylko i wyłącznie na swoje konto, czy myśli o innych to z tym bym dyskutował…

  32. ~Krzysztof S.

    15 stycznia 2014 at 14:21

    Ja posłużę się inną analogią…Lewandowski też nic nie zdobył z BVB, a gdyby to on (jakimś wielkim niewyobrażalnym cudem) zdobył Złota Piłkę to założę się że Pan i wszyscy polscy dziennikarze jak i użytkownicy twierdzący że CR7 nie zasługuje na Złotą Piłkę narobilibyście w gacie ze szczęścia i nawet nikt by nie poruszył temat tego że to Frank zdobył wszystko co można było zdobyć w minionym sezonie…podkreśla Pan że nie ujmuje Pan nic Ronaldo by za chwilę szyderczo pisać że gdzie był kiedy Lewandowski strzelał 4 bramki Realowi…więc trochę konsekwencji…zamiast męczyć się pisząc cały ten tekst mógł Pan po prostu napisać każdy tylko nie CR7…retoryka byłaby ta sama…Pozdrawiam i życzę więcej obiektywizmu !!!

Zostaw odpowiedź