Złota Piłka to zuo?

Nieźle mi się dostało wczoraj od internautów, głównie na Twitterze za krytykę Złotej Piłki dla Cristiano Ronaldo. Podkreślam raz jeszcze, że krytyka nie jest wymierzona ani w Real Madryt ani w Portugalczyka, którego uznaję wraz z Leo Messim za najlepszego piłkarza naszych czasów, doceniam, że jest piłkarzem kompletnym, że w 2013 nastrzelał więcej goli niż Franck Ribery i Messi razem wzięci, acz te gole nie dały żadnego trofeum (acz nie byłem sam – gdyby w Plebiscycie wziąć pod uwagę głosy samych dziennikarzy, a nie piłkarzy i trenerów, wygrałby Ribery, przed Cristiano i Messim). Krytykuję obecny stan, w którym o przyznaniu nagrody decyduje zajebistość zawodnika, a nie to czy powiódł swoją drużynę do sukcesu. Kiedyś, czyli w ostatnich 30 latach większość ze zwycięzców Plebiscytu dostawała nagrodę za nadzwyczajną postawę na boisku, ale przy tym także jakiś spektakularny sukcesy z drużyną: od Marco van Bastena, przez Ruuda Gullita, Roberto Baggio, Ronaldo, Szewę, Ronaldnho, Zinedine Zidane’a, Kakę czy nawet Fabio Cannavaro (kapitan mistrzów świata z 2006 roku), choć zdarzały się wyjątki w postaci Michaela Owena czy Luisa Figo (jak to możliwe, że Złotej Piłki nigdy nie dostał np. Raul albo Thierry Henry?)

Wszystko zmieniło nastanie ery Messi/Ronaldo. To dwaj najlepsi piłkarze świata, więc Złota Piłka jest zarezerwowana dla któregoś z nich. Dwie z czterech Złotych Piłek Messi zdobył zasłużenie, ale w 2010 i 2012 dostał je za to, że jest Messim (w 2010 powinien dostać Wesley Sneijder lub Andres Iniesta, a przed rokiem… Cristiano Ronaldo, który również nastrzelał grad goli (może ciutkę mniej niż Messi), ale przy tym wygrał z Argentyńczykiem prestiżową rywalizację o mistrzostwo Hiszpanii. Dziś dostał nagrodę za to, że jest zajebistym Cristiano Ronaldo, choć w 2013 nie zdobył żadnego trofeum. Akurat drugi z dwóch największych piłkarskich fenomenów obecnie grających był kontuzjowany…

Wśród merytorycznych argumentów jakie padały za nagrodą dla CR7 (bo argumenty histeryczne pomijam) słusznie wysuwano, że Złota Piłka to nagroda indywidualna i zdobył ją najlepszy indywidualnie piłkarz 2013 roku. Zgoda. Obiektywnie Cristiano Ronaldo jest lepszy niż Ribery, a w 2013 był lepszy niż Messi. Tyle, że futbol to sport zespołowy, a nie indywidualny. Być może więc nie powinno się w ogóle wręczać Złotej Piłki?

– Jestem przeciwny indywidualnym wyróżnieniom w futbolu. Przyznaje, że Ronaldo i Messi to najlepsi obecnie piłkarze świata. Ale nagradzałbym najlepsze drużyny, a nie zawodników. Choć w sumie najlepsza drużyna dostała już swoją nagrodę – ów Puchar za zwycięstwo krajowe lub Ligi Mistrzów – tak odpowiedział mi dziś Henning Berg, trener Legii Warszawa, nie tak dawno zawodnik wielkiego Manchesterem United, z którym triumfował w Lidze Mistrzów w 1999, gdy go dziś zapytałem o zdanie w tej kwestii.

I dodał, że podobnie jak Arsene Wenger uważa, że Złota Piłka przeczy esencji futbolu. Trener Arsenalu stwierdził ostatnio, że indywidualne nagrody zabijają ducha futbolu. „Chodzi o to, że gracze przedkładają w ten sposób dobro swoje nad dobro drużyny, a to jest niedopuszczalne w piłce nożnej” – stwierdził Wenger.

24 komentarze

  1. ~ibra

    15 stycznia 2014 at 13:48

    Jestem ciekaw co to znaczy nagroda indywidualna???zgadzam sie z autorem i nie jestem za tym, aby nagrodę otrzymał messi czy ribery…nie jest sztuką strzelić tylu bramek gdy ma się wsparcie takiej ekipy i proszę mi nie wciskać kitu że strzelanie bramek nie zależy od drużyny…pewnie przez długi czas trzeba z tego plebiscytu wykluczyć obrońców czy bramkarzy bo w takim rachunku traktowani są jak piłkarze „niższej kategorii”…w kluczowych meczach (patrz półfinał LM) CR nie pokazał rewelacji a strzelanie przeciętniakom to żadna wielkość. Powiedzmy szczerze dziś liczy się widowiskowość, a nie solidność i pokorna praca na rzecz wszystkich. CR pokazuje w wielu sytuacjach jak gra tylko i wyłącznie na swoje konto, czy myśli o innych to z tym bym dyskutował…

  2. ~RM

    15 stycznia 2014 at 14:37

    Załóżmy, że jesteś trenerem powiedzmy Manchesteru City. Dostałeś zgodę na zakup jednego z trzech piłkarzy – Cristiano, Messiego lub Riberiego. Patrzysz tylko na 2013 rok. Kogo wybierzesz?
    Cristiano? Równa forma przez cały rok, brak kontuzji, samotnie ciągnął wózek całego zespołu bez wsparcia słabej [w 2013 roku] drużyny. 69 bramek, kilkanaście asyst. Samotnie rozprawił się z Barcą w półfinale pucharu Króla, był decydujący w starciach z Galatą, United, City. Pech, że w finale Pucharu Króla koledzy marnowali okazje do pustej bramki [!], bo wówczas Atleti mogłoby pomarzyć o finale. Nowy sezon i rekord w ilości bramek w grupie LM. Doprowadził samotnie Portugalię w barażach do finałów Mistrzostw Świata.
    Messi? Kiedy był na boisku bywał równie decydujący co Cristiano, jednak nie było go na boisku przez prawie pół roku. Dodatkowo nie potrafił odnaleźć się w meczach o stawkę.
    Ribery? Był częścią najlepszej drużyny 2013 roku. 17 goli i kilkanaście asyst. Pozycja ta sama co CR, liga wygrana na luzie. Nie był decydującym zawodnikiem w żadnym meczu.
    Odpowiedzcie sobie sami.

    1. ~Levernion

      15 stycznia 2014 at 22:33

      Jeżeli chcesz mi powiedzieć że CR7 odnalazł sie w meczach o stawkę w 2013 roku to chyba oglądaliśmy inny Real Madryt.

      1. ~RM

        16 stycznia 2014 at 02:20

        Barca w PK, Barca w lidze, United w LM, Galata w LM, BVB w pierwszym meczu, drugi mu nie wyszedł. Atletico w finale PK. Szwecja w barażach. Jakieś pytania? Oglądaj uważnie

  3. ~Janusz

    15 stycznia 2014 at 18:37

    ważam że wypowiedz C.Ronalda jest błędna. Za strzelone bramki jest inna nagroda – Złote buty- a nie zawsze ten który strzela bramki jest najlepszy. Często właśnie najlepsi zawodnicy wyrabiają te bramkowe sytuacje innym tz. asysty – które nie są koronowane. W prawdzie jest prowadzona statystyka i klasyfikacja tz. Tabela i punktacja kanadyjska ale też na tym się kończy. Przypominam sobie sezon w Bundeslidze kiedy to Klose miał strzelone bodajże 11 bramek i 19 asyst. Profitował z tego tylko Luka Toni który w tym właśnie sezonie był królem strzelców Bundesligi.
    Słowa trenera Arsenalu Wengera na temat wyróżnienia na Złotą piłką nie bardzo są trafne. – Złota piłka – jest nagrodą, a właściwie wyróżnieniem dla zawodnika który grał najlepiej , najlepiej dla swojej drużyny. Który prezentował najlepszą dyspozycją od wszystkich na przełomie całego sezonu i z tego powodu był niezbędnym ogniwem tego łańcucha.
    W tym plebiscycie wielki wpływ na sukces Ronaldo miało strzelenie przez Ronaldo około 64 bramek Bramek których on był w prawdzie egzekutorem ale w większości wypadkach nie był inicjatorem tych sytuacji.W wielu tych sytuacjach przyłożył przysłowiową nogę albo głowę. Nie chciał bym tu mówić o C.Ronaldo źle ale sezon 2012/2013 po za niektórymi pięknymi zresztą bramkami był dla CR7 sezonem normalnym jak na tej klasy zawodnika.
    Moim zdaniem w tym roku na to wyróżnienie zasłużył F.Ribery, Jego wybitna indywidualność i wspaniała forma na przełomie całego sezonu bała zdumiewająca która w głównej mierze przełożyła się na efektywność i efektowność drużyny Bayernu. Drugim wielkim nieporozumieniem w tym plebiscycie było brak
    najbardziej efektywnego zawodnika na świecie już od co najmniej 4 sezonów Filipa Lamma. Jego miewająca wszechstronność i wcielenie się w grę na różnych pozycjach jest jak dotąd widać przez wielu nie doceniona. Jego technika użytkowa jego predyspozycja wytrzymałościowe jak i aktywność na boisku nie ma sobie równych od paru lat na świecie. Jednocześnie dyscyplina w założeniach taktychnych stawia Lamma ponad wszystkimi Jubilatami nie tylko ubiegłego sezonu na świecie.
    Filip Lamm to zawodnik klasy światowej i wybitna indywidualność –
    czy pana zdaniem panie Michale – Taki zawodnik może kiedyś sięgnąć po takie trofeum? Czy obecna nagroda – Złotej piłki – nie została rozdana pochopnie ? nie biorąc pod uwage takich wybitnych zawodników jak np. Filip Lamm?.

    1. ~benek

      15 stycznia 2014 at 20:43

      Ribery bez kolegów by zniknął, w tym sensie, że również nie zdobylby żadnego trofeum jak CR7 czy Messi, a dodatkowo strzeliłby jeszcze mniej bramek i przepaść między jego umiejętnościami a umiejętnościami CR7 i Messiego byłaby jeszcze bardziej wyraźna. Bayern zgromadził najwybitniejszy skład – w porównaniu do innych ekip w poprzednim sezonie, pogodnienie Barcelony siódemką o tym świadczy, jakby Riberego włożyl to tej Barcelony i miał zagrać przeciwko swoim to też byłby oklep. Genialni zawodnicy ofensywni – Mueller, Robben, Schweinsteiger, Kroos, genialna obrona – z Lahmem i Alabą, świetny bramkarz.

      Ps. naprawdę nie wiem co w tych rankingach robi Ramos.
      Aha i Ronaldo the best.
      W następnych latach w pierwszej trójcy nie zabraknie Bale’a

    2. ~RALF

      15 stycznia 2014 at 20:43

      Właśnie Michał, psocisz na CR7 ze nic nie zdobył, a przecież wygrał Super Puchar Hiszpanii 😛 …Jak sam dobrze zauważyłeś Messi wygrał dwa razy nie zasłużenie, więc nie rozumiem dlaczego miałby być taryfa ulgowa dla gracza „Blaugrany”, a dla Ronaldo już nie. Tym bardziej ze Cristiano potrafił pociągnąć swój zespół do MŚ 😉

      1. ~wetys

        16 stycznia 2014 at 01:13

        Zanim napiszesz to sprawdź czy masz rację. Bo mecz o superpuchar hiszpanii jest rozgrywany na początek każdego sezonu i w 2013 roku w finale superpucharu grała barcelona (mistrz hiszpanii) z atletico (zwycięzca pucharu króla), także ronaldo kompletnie nic nie wygrał. A to że w barażach ze szwcją poprowadził swój zespoł do MŚ to nie jest aż takim sukcesem, bo portugalia powinna wyjsc z pierwszego miejsca w grupie i wogóle baraazy nie grac.

  4. ~zomg

    15 stycznia 2014 at 20:54

    Ale jak Messi w 2010 dostał Złotą Piłkę zamiast Sneijdera, to wszystko było w porządku? Wtedy nie decydowała „zajebistość”?

    1. ~romano

      15 stycznia 2014 at 21:01

      nie jestem wielbicielem Ronaldo ale uwazam ze byl zdecydowanie najlepszy, gdyby wybierac druzyne BM

  5. ~adadaada

    15 stycznia 2014 at 21:02

    W takim razie messi powinien dostać tylko 1 złotą piłkę, niech pies oddaje trzy które mu się nie należały 😀

  6. ~mephew

    15 stycznia 2014 at 21:06

    panie Pol, jesteś smutny bo o ZP nie decyduje to ze zawodnik poprowadził drużynę do sukcesów tylko jego zajebistość? Z tego co ostatnio pamiętam to nagroda jest dla najlepszego zawodnika na świecie w ubiegłym roku, a takim był Ronaldo. Ponadto, gdyby on grał w Bayernie, pewnie też zgarneliby LM, bo przecież tylko o to trofeum się rozchodzi. Więc w czym problem?

  7. ~Bartek

    15 stycznia 2014 at 21:08

    Cóż 2010 rok pokazał, że Złota Piłka poszła w złym kierunku, rok 2012 to tylko potwierdził, a 2013 i ZP dla Cristiano Ronaldo po prostu tylko potwierdziło, że zasady się zmieniły. Według mnie dobrze się stało. Spójrzcie na sytuację, że w tym roku zdobywa Ribery, a za rok znowu Messi/Ronaldo, którzy np. wcześnie odpadają z MŚ ale obaj ponownie walą po 60-80 bramek w roku. I co wtedy ?
    Rok 2012 i 2013 pokazał już chyba w 100%, że jest to nagroda indywidualna i trzeba się już raczej przestawić. No chyba, że za rok 2014 wybrany zostanie Mistrz Świata, którym nie będzie ani Messi ani CR7 ?
    Nie da się ukryć, to nie koniec dyskusji na temat kryteriów wyboru Złotej Piłki, a wręcz to dopiero może być początek.

  8. ~Adrian

    15 stycznia 2014 at 21:09

    moim zdaniem nie jesteś profesjonalistą ani obiektywnym widzem , którym powinieneś być . gdzie byłeś ze swoją durną opinią przez ostatnie 4 lata? piłkarz nie pasuje?

  9. ~b78

    15 stycznia 2014 at 21:14

    … ciekawe jak długo jeszcze … będzie to Pan … przeżywał ! … zachowanie godne … małego dziecka które dostało w prezencie nie taką zabawkę jak chciało ! … podejmuje pan (nieudolnie) próbę przekonania wszystkich , że zna się pan na piłce … lepiej niż ktokolwiek inny ! – nie wiem czy śmiać czy … płakać ! … mam wrażenie , że rozumu ubywa Panu wraz z … włosami ! … proszę zapamiętać i nie mylić długości z ilością – nawet jeżeli to Panu sprawia lepsze … samopoczucie bo prawda jest jak w powyższym … inna !!!

  10. ~Michael Owen

    15 stycznia 2014 at 21:16

    „(…) choć zdarzały się wyjątki w postaci Michaela Owena czy (…)”.

    Przepraszam bardzo, nie jestem żadnym wyjątkiem – Złotą Piłkę otrzymałem za 5 zdobytych z Liverpoolem trofeów w sezonie 2000/2001, tj.: Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej, Tarczę Wspólnoty, Puchar UEFA i Superpuchar Europy.

    Nie byłem żadnym wyjątkiem.
    Pozdrawiam

  11. ~julo

    15 stycznia 2014 at 21:23

    Panowie nie jestem fanem ani Ronaldo ani Messiego ale nie czarujmy sie nagroda zasłużona. Nie jest ona dawana klubowie tylko piłkarzowi . Ci którzy piszą o dokładaniu nogi chyba nie widzieli zbyt wielu meczy RM w tym sezonie. Oburzenie powinno być wtedy gdy Lionel Messi dostał ową nagrode za rok 2010 gdzie z reprezentacją nie zrobił nic

  12. ~ChomikPL

    15 stycznia 2014 at 21:56

    Mchal jestes tak obiektywny w temacie Real-Barcelona, Ronaldo-Messi jak dziennikarze tvn, wyborczej i tv publicznej w temacie rząd-polscy kibice.

  13. ~Henryk

    15 stycznia 2014 at 22:25

    Z Pana komentarza wynika,że Bayern bez F.R. nie wygrał by niczego,a to jest nieprawda.F.R. w Bayernie jest jednym z trybików,świetnie funkcjonującej maszyny.Zmiana tego jednego trybiku nie zmieniła by wiele w funkcjonowaniu tej maszyny,może nic.To nie F.R decyduje ojej obliczu,ale cała gama świetnych piłkarzy/wszyscy ich znają/F.R wstawiony do Realu nie osiągną by 10% tego co Ronaldo.Wystarcz porównać osiągnięcia F.R i Ronaldo w swoich reprezentacjach i od razu widać różnicę jakości piłkarskiej tych Panów. Że dziennikarze wybrali by Francka,to świadczy o ich indolencji w temacie piłki i tyle.Zresztą,oglądając Pana w telewizji,często dziwiłem się,jak niewiele trzeba wiedzy by „autorytatywnie” wypowiadać się na tematy,w których,tak naprawdę, ma się niewiele do powiedzenia.Poziom dzisiejszego dziennikarstwa jest żałosny.

  14. scovron

    16 stycznia 2014 at 07:08

    To jest nagroda dla najpopularniejszego zawodnika świata, a nie najlepszego. Przekornie powiem, że mogliby ją równie dobrze odbierać np. dyrektorzy ds PR firm Nike, Adidas, Coca-Cola, Gilette itd.

  15. Bartek Ksepka

    19 stycznia 2014 at 17:42

    Ronaldo musiał dostać nagrodę w tym roku, bo nie dostał jej wtedy, kiedy bardzo na nią zasługiwał – zgadzam się jednak z autorem, bo czy to powinno być główne kryterium? Nie. Tyle, że nie wiem kto inny miałby ją dostać… Ibra? Nie spełnia kryterium zdobycia ważnego trofeum. Lewy? Nie. Ribery? Mnie osobiście aż tak nie przekonuje, musiałby zdobyć bardzo wiele, żeby wygrać z Ronaldo.
    bartekksepka1991.blog.onet.pl

  16. ~gusiok

    22 stycznia 2014 at 20:03

    Piłka nożna jest grą zespołową, ale twierdzenie, że najlepszy piłkarz MUSI się wywodzić z drużyny, która wygrała jakiekolwiek trofeum jest bez sensu. Jeżeli kiedyś tam ustanowiono nagrodę dla najlepszego piłkarza, to ma być ona przyznawana najlepszemu piłkarzowi i tyle. Drużyna, która zdobywa trofeum, odbiera swój puchar i gratyfikacje pieniężne, a w ZP chodzi o coś innego, czy się to komuś podoba czy nie. Nie możemy negować faktu, że wśród rzesz piłkarzy stanowiących drużyny, są również wybitne indywidualności które porywają tłumy. Tak było już od czasów Leonidasa, a być może i wcześniej. Ciekawe, że głosy podważające sens istnienia tej nagrody odezwały się dopiero teraz, gdy otrzymał ją po prostu nielubiany przez wielu CR7. A wiele z tych głosów to niestety epigony wypowiedzi Platiniego, zawiedzionego faktem że nagrody nie przyznano jego rodakowi. Potem był Boniek, bo oczywiście nie mógł mieć przeciwnego zdania co jego kolega, a potem i cała reszta uwiedziona „autorytetem” obydwu wspomnianych panów. Ribery jest piłkarzem wybitnym, ale zgadzam się z którąś z wypowiedzi którą gdzieś tam wcześniej napisał, że obecnie CR7 i Messi tak odjechali reszcie świata, że jeszcze długo rywalizacja o ZP może się rozgrywać między nimi dwoma. Naprawdę nie wiem, co musiałby jeszcze wyczyniać CR7, żeby krytycy uznali jego wielkość. Zgadzam się, że dla niektórych jest postacią kontrowersyjną, być może nie jest nawet sympatyczny, ale litości – oceniajmy go obiektywnie. Przytaczanie, że gdzieś tam w którymś meczu nie pomógł drużynie jest krzywdzące, on nie jest maszyną, nie może zagrać wybitnie w każdym meczu. Czy Ribery’emu nie zdarzały się słabsze mecze? Też, tak jak każdemu. Jest obecnie wielu wybitnych piłkarzy, ale za 20 lat to właśnie CR7 i Messiego będziemy wspominać tak jak wspominamy przykładowo Van Bastena. Uważam, że Ronaldo zasłużył na ZP, a Ribery może mieć swoją szansę w tym roku, o ile pokaże błysk geniuszu… A wypowiedzi Wengera też niestety często są kulą w płot. Ludzie, którzy tak wiele zrobili dla piłki, też czasami po prostu coś palną…

Zostaw odpowiedź