All-in van Gaala, czyli rozrabiaka za prymusa

krul4Manewr ze zmianą bramkarzy przejdzie do historii mundialu. Van Gaal wiedział co robi zastępując prymusa Cillessen klasowym rozrabiaką, Krulem. Nie ma co gdybać, co by było, gdyby Krul pięć razy rzucił się w niewłaściwy róg i Holandia odpadła. On nie przez przypadek rzucał się tam gdzie trzeba. Van Gaal nie ryzykował. Znał karty swoje i rywala, dlatego nie zawahał się zagrać all in!

Kiedy Tim Krul, rezerwowy bramkarz reprezentacji Holandii zaczął rozgrzewać się 10 minut przed końcem dogrywki, zatweetowałem, że po karnych ogłosimy Louisa van Gaala wariatem (w razie porażki), albo geniuszem, jeśli manewr z zamianą bramkarzy się sprawdzi. Ale przecież to, że holenderski trener jest i geniuszem i wariatem w jednym zdiagnozowaliśmy już wieki temu! Jakiż inny trener odważyłby się zdjąć w kluczowym momencie końcówki z Meksykiem takiego zawodnika jak Robin van Persie? A jednak wprowadzony Klaas-Jan Huntelaar zdobył gola i miał asystę przesądzając losy meczu. Mitologicznym Midasem van Gaal okazał się już wcześniej, gdy obaj rezerwowi strzelili po golu w meczu z Chile. Ale takie ryzyko! Wstawić na karne od których zależy półfinał nierozgrzanego zawodnika, w Bóg wie jakiej formie fizycznej i psychicznej, który na mundialu nie zagrał minuty? To mógł zrobić tylko van Gaal i tylko z podszeptu trenera bramkarzy, Fransa Hoeka, o którym za chwilę. Tak czy siak ich manewr przechodzi na zawsze do historii mundiali.

Nie wierzę, żeby obaj holenderscy cwaniacy kierowali się wyłącznie statystyką, która mówi, że Jasper Cillessen nigdy w karierze nie obronił karnego. Krul na 20 karnych w Newcastle Utd obrobił wszak tylko dwa. Musiało chodzić o coś więcej. Widocznie na podstawie treningów obaj stwierdzili, że Cillessen na serię jedenastek jest za słaby psychicznie. To taki klasowy prymus, grzeczny, punktualny, zawsze dobrze przygotowany, zawsze z pracą domową. To dzięki jego postawie Holandia zaszła tak daleko w turnieju. To dzięki niemu (choć przede wszystkim głównie dzięki postawie Keylora Navasa w bramce Kostaryki) w ogóle doszło do karnych. Tu jednak profesor van Gaal uznał, że zamiast grzecznego prymusa musi postawić na klasowego rozrabiakę. Prymusowi okularki zajdą parą, Kostarykańcy stłuką mu je i zabiorą piórnik. Krul za każdym razem prowokował rywali, robił wszystko, żeby ich rozproszyć. Podawał piłkę, szeptał do ucha z pewnością nie życzenia powodzenia. Aż dziw, że nie interweniował sędzia, ale arbitrzy nie po raz pierwszy postanowili zostawić sprawy samym sobie. Niech chłopaki sami załatwią solówę, co im do tego. Czy to właśnie prowokacyjne zachowanie Krula rozproszyło Bryana Ruiza i Michaela Umañę, tego się nie dowiemy. Podobnie jak tego co by było, gdyby prymusik Cillessen został jednak w bramce.

Krul2

Przy okazji zamiana była też dobrym zagraniem psychologicznym, obliczonym na osłabienie morale Kostarykańczyków. Sygnał: „patrzcie to nasza specjalna broń, wchodzi pewniak, który was zatrzyma!” Wiemy z ust Krula, że decyzja van Gaala nie była spontaniczna, liczył się z nią. Usłyszał, że jeśli trenerowi zostanie jedna zmiana przed ostatnim gwizdkiem, to może wejść właśnie on. Jak widać decyzja nie spaliła go ale dodała mu skrzydeł. Sam Cillessen jak widzieliśmy zareagował nerwowo. Schodząc kopnął bidon i cisnął rękawicami. Ale przed serią karnych serdecznie wyściskał Krula, a po ostatnim pierwszy wpadł w jego ramiona. Przypomniało mi to podobną postawę Olivera Kahna na mundialu w Niemczech w 2006, rozczarowanego, że jest rezerwowym, który wsparł Jensa Lehmanna przed karnymi w ćwierćfinale z Argentyną. Tylko wielkich stać na takie zachowanie.

Po wszystkim Krul podkreślił, że to Cillessen powinien bronić w półfinale z Argentyną. I rzeczywiście, van Gaal już oznajmił, że prymus wraca między słupki. A gdy nadejdzie moment, że znów będzie potrzebował klasowego łobuza, wie, że może na niego liczyć.

Oczywiście silny charakter Krula i umiejętności rozpraszania rywala to nie wszystko. Holendrzy powtarzają, że z trener Hoekiem rozpracowali dokładnie każdego z piłkarzy Kostaryki. Hoek to jak pamiętacie były trener bramkarzy reprezentacji Polski za czasów Leo Beenhakkera. Co ważniejsze jednak to geniusz, który wspólnie z Johanem Cryuffem w Ajaksie, gdy jego wielki rodak po skończeniu kariery piłkarskiej rozpoczął trenerską, stworzył bramkarza-libero, ostatniego obrońcę i rozgrywającego w jednym, świetnie grającego nogami. To on wychował Edwina van der Sara. A potem gdy wspólnie z van Gaalem pracowali w FC Barcelona, Victora Valdesa, Pepę Reinę. Pracę z nim bardzo chwalił Manuel Neuer, gdy Hoek z van Gaalem zjawili się w Bayernie Monachium. Za chwilę obaj zajmą się Davidem de Geą w Manchesterze United.

Dlatego nie ma mowy o żadnym szczęściu van Gaala. Wszystko zostało sprytnie zaplanowane i wykonane tak jak powinno. Nie ma co gdybać, co by było, gdyby Krul pięć razy rzucił się w niewłaściwy róg i Holandia odpadła. Krul nie przez przypadek rzucał się tam gdzie trzeba. Van Gaal wcale nie ryzykował. Znał karty swoje i rywala, dlatego nie zawahał się zagrać all in!

Krul3

9 komentarzy

  1. ~Łukasz Pazuła

    6 lipca 2014 at 12:06

    Śmiem twierdzić, że Cillessen – klasowy prymus jak go pan nazwał – może psychicznie polec w kolejnym meczu. Od teraz na zawsze będzie miał piętno tego, któremu nie zaufał LvG w kluczowym momencie. Van Gaal zachował się wytrawny szachista, ale mam wrażenie, że Cillessen poważnie ucierpiał na tym psychicznie. To może się odbić na jego przyszłej karierze

    1. ~Robespierre

      6 lipca 2014 at 14:37

      Całkowicie nie kupuję twojej argumentacji. Młody holender na pewno zna swoje miejsce w szeregu, i skoro Krol wiedział wcześniej, że w razie karnych wchodzi to i Cillesen wiedział, że będzie musiał ustąpić mu miejsca. A ta pokazowa frustracja… no cóż, dla mnie to akt ambicji i chęć walki.

      1. ~Łukasz Pazuła

        6 lipca 2014 at 22:49

        Krul sam dowiedział się o tym podczas meczu. Dlatego podejrzewam, że Cillesen też nie miał pojęcia o tej zmianie.

  2. ~Tony Mpntana

    6 lipca 2014 at 16:36

    ,,zastępując prymusa Cillessen klasowym rozrabiaką, Krulem.”

    Powinno być ,,Cillessena”. W języku polskim nazwiska obcojęzyczne również odmieniamy.
    No cóż, ale żyjemy w erze debili z telemarketinu, którzy dzwonią i pytają ,,Czy rozmawiam z panem Michał Pol?”

  3. ~jpawl

    7 lipca 2014 at 07:04

    Gwoli ścisłości –
    Manuel Neuer nie współpracował z van Gaalem i Hoekiem w Bayernie. Trenerzy zostali zwolnieni (04’2011) zanim Neuer przeszedł z Schalke do Monachium (06’2011).

  4. ~Adam

    7 lipca 2014 at 10:01

    Krul rzucal się za piłką – wybrany kierunek to nie byl traf i wczesniej rozpracowany rozpracowany Kostarykanczyk. Holendrzy skalkulowali że dobrze strzelony karny (przy slupku – tak jak to zrobil Van Persie) to jednak nie 100% strzałów, bo czesc pilek leci gdzie w polowie pomiedzy slupkiem a srodkiem bramki. I znalezli bramkarza ktory tak strzelone pilki wyciagnie. Tak samo karne broni Neuer – w finale bylby ciekawie.

Zostaw odpowiedź