Euro 2016. Gibraltar zlany, ale eliminacje zaczną się w październiku

Grosik i Lewy: bohaterowie meczu z GibraltaremW Faro „biało-czerwoni” wykonali zadanie, sprawiając bezlitosne lanie amatorom z Gibraltaru, ale prawdziwe eliminacje do mistrzostw Europy zaczną się dla nich dopiero w październiku na Stadionie Narodowym z Niemcami i Szkocją

Reprezentanci Polski rozpoczęli eliminacje do Euro 2016 tak jak powinni: od wysokiego zwycięstwa z gibraltarskimi amatorami. Każdy wynik poniżej 3:0 z najniżej notowaną drużyną w rankingu UEFA byłby kompromitacją. Robert Lewandowski jak przystało na czołowego napastnika świata wbił zespołowi skleconemu ze strażaków, policjantów i urzędników cztery gole i to po ładnych strzałach, a nie rzutach karnych jak z San Marino. Udowodnił, że rację miała większość europejskich kibiców wybierając go do swojej jedenastki oficjalnym fantasy managerze UEFA. I wreszcie zagrał w kadrze na poziomie klubowym, dzięki czemu kibice „Biało-czerwonych” z pewnością powitają go podczas październikowych meczów z Niemcami i Szkocją na Stadionie Narodowym owacją, a nie gwizdami jak to miało miejsce podczas poprzednich eliminacji. Brawa dla Kamila Grosickiego za pierwsze dwa gole w reprezentacji i to w ważnych momentach oraz dla Macieja Rybusa za trzy asysty po przerwie. Dla Łukasza Szukały również za debiutancką bramkę i całej defensywy za czyste konto, rzecz w przypadku naszej kadry wcale nie oczywistą, by wspomnieć pierwszego gola od pięciu lat strzelonego przez San Marino.

Można by w tym miejscu skończyć komentarz i zgodnie z zasadą, że zwycięzców się nie sądzi, pogratulować piłkarzom Adama Nawałki lidera w grupie, a Lewemu – w klasyfikacji strzelców. Ciężko jednak wyrzucić z pamięci kiepską pierwszą połowę, w której „biało-czerwoni” grali kompletnie bez pomysłu i składnych akcji, zaliczając mnóstwo strat, a do szatni schodzili prowadząc 1:0 po przypadkowym strzale Grosickiego zza pola karnego lewą, słabszą, nogą i rykoszecie. W której debiutujący w eliminacjach mistrzostw Europy gospodarze dopóki nie opadli z sił, skutecznie wybijali naszym futbol z głowy, a z rozgrywających o wiele lepsze wrażenie robił ten Gibraltaru, zawodnik bez klubu, Liam Walker (nasz Mateusz Klich choć klub ma, jest ostatnio bezrobotny). Niestety po Klichu podobnie i jak Arkadiuszu Miliku boleśnie widać było brak ogrania i rytmu meczowego, co skutkowało stratami i niedokładnością. Obu rehabilitują nieco asysty przy golach Szukały i Grosickiego, ale to nie przypadek, że obu Nawałka zdjął w drugiej połowie w pierwszej kolejności. Pierwszy próbuje do siebie przekonać trenera Wolfsburga, drugi Ajaksu Amsterdam, jeśli nie uda im się to do październikowych spotkań z Niemcami i Szkocją, selekcjoner powinien poważnie przemyśleć czy nadal stawiać na nich z taką determinacją (która kazała mu „podkraść” Milika kadrze Marcina Dorny przed kluczowym meczem z Grecją).

Słabo zagrał też Grzegorz Krychowiak, choć on akurat na co dzień jest podstawowym zawodnik FC Sevilla, często wręcz najlepszym w drużynie. W spotkaniu z Gibraltarem miał nadspodziewanie dużo strat, i takich błędów jakich kolejni eliminacyjni rywale z pewnością nie przepuszczą. Obyśmy w październiku byli świadkami takiej gry „biało-czerwonych” jak w drugiej, a nie pierwszej połowie. W Faro „biało-czerwoni” wykonali zadanie, sprawiając bezlitosne lanie amatorom z Gibraltaru, ale prawdziwe eliminacje do mistrzostw Europy zaczną się dla nich dopiero w październiku na Stadionie Narodowym z Niemcami i Szkocją.

Tabelka eliminacji Euro 2016Śpieszmy się kontemplować tabelkę, liderzy tak szybko się zmieniają… 😉

9 komentarzy

  1. ~Kuba

    7 września 2014 at 23:58

    A to Gruzja z wczoraj:
    http://vine.co/v/OzzPmFnDKM2

    Nikt nie obiecywał, że będzie lekko ;(

  2. ~Ginola

    8 września 2014 at 02:07

    Niestety po durnej reformie Platiniego (24 zespoły grają finały, z 54 członków UEFA) polscy kopacze pewnie pojadą na wycieczkę do Francji. Znów będzie pompowanie balonika, kilka autokarów dziennikarzy i działaczy i żenujący występ.
    Przyjmowanie do UEFA terytoriów bez statusu państwa jest absurdem, tym bardziej takich dziwolągów jak Gibraltar. Dyskusyjna jest obecność krajów azjatyckich (Izrael, Gruzja, Azerbejdżan, w sumie Turcja i Kazachstan w większości też; status geograf. Cypru jest niejasny).
    Dlaczego Bawaria czy Katalonia nie zostaną kolejnymi członkami UEFA? Platiniemu na pewno to się opłaci…

  3. ~Domy z bali

    8 września 2014 at 09:22

    24 zespoły w finałach i 54 w eliminacjach? Czyli eliminacje to zabawa. Poziom półamatorski. Wymagania: kondycja, niechwiejne nogi i podstawowe pojęcie o taktyce.

    1. ~mr. Dukanos

      8 września 2014 at 16:03

      Zgadzam się w stu procentach. Ogólnie ciężko będzie się nie zakwalifikować. Jeżeli to się stanie, to ostatecznie zwątpię w polską reprezentację…

  4. ~krzysztof pizda

    9 września 2014 at 09:03

    chuj będzie

  5. ~Grzegorz

    24 czerwca 2016 at 22:14

    I co:) Jak jutro ogramy Szwajcarów to dopiero komuś będzie łyso…

Zostaw odpowiedź