Szkoda, że zima. Będziemy tęsknić za taką kadrą!

Cieszynka Artura JędrzejczykaJak nie zachwyca, jak zachwyca drużyna Adama Nawałki! Nawet jeśli w kolejnym z rzędu meczu przed własną widownią nie wygrywa ale remisuje to i tak zachwyca. Chyba żaden z kibiców we Wrocławiu nie opuszczał stadionu zawiedziony. Jak na spotkanie towarzyskie to było świetne widowisko. „Biało-czerwoni” tradycyjnie już tej jesieni zagrali słabszą pierwszą połowę, ale za to momentami wręcz porywającą drugą. Znów aż dwa gole zdobyli po stałych fragmentach, za pierwszym razem wyraźnie przećwiczonym na treningach podobnie jak te w Tbilisi z Gruzją, za drugim po świetnie wykonanym rzucie wolnym przez Arkadiusza Milika, po uderzeniu którego nie powstydził by się sam Andrea Pirlo. Milik najpierw ustawił piłkę, a potem trafił do siatki z pewnością siebie i luzem słynnego Włocha. To jego kolejny gol w kolejnym meczu, widać, że służy mu zaufanie jakim obdarzył go Nawałka i wszyscy koledzy. Wynik i sukces niosą go tak samo jak pozostałych.

Znów Polacy potrafili odrobić straty, do tego strzelili wyrównującą bramkę do siatki, co również jest sztuką. No i jako bonus kibice dostali najfajniejszą cieszynkę na piłkarskich stadionach w tym roku, choć złośliwi internauci interpretowali gest Artura Jędrzejczyka po golu jako protest przeciwko grze w obronie u boku Thiago Cionka. Brazylijczyk z polskim paszportem popełnił tak wiele błędów, że mocno podkopał swój status środkowego obrońcy nr 3, zmiennika świetnego w kolejnym meczu Kamila Glika lub Łukasza Szukały, a przecież możliwe, że ktoś za chwilę będzie musiał zastąpić kapitana Torino, który w tych eliminacjach zarobił już dwie żółte kartki. Nie wiem czym Cionek przewyższa w oczach Nawałki np. Kubę Rzeźniczaka? Cionek to największy przegrany spotkania ze Szwajcarią, tak jak Krzysztof Mączyński meczu z Gruzją.

Ze sprawdzanych przez selekcjonera zawiódł też niestety Piotr Zieliński, który być może potrzebuje jeszcze kilku miesięcy gdy w Serie A, by wrócić do formy sprzed ponad roku. Na razie bardziej przydatny drużynie jest Sebastian Mila. Na pewno na kolejną szansę zasłużył sobie Michał Kucharczyk. Za to Artur Boruc zdecydowanie udowodnił, że Wojtek Szczęsny ma znakomitego zastępcę, jeśli nie równorzędnego rywala do miejsca w bramce. Choć puścił gola, momentami to był Boruc jak z mundialu w Niemczech w 2006 czy Euro 2008.

Mimo błędów w obronie taką kadrę chce się oglądać, a piłkarzom najwyraźniej w niej grać, bo choć kilku podstawowych zawodników mogło wrócić do domu po meczu z Gruzją i dłużej odpocząć przed swymi ligami, woleli zostać i grać. A jak już zagrali, to z taką walecznością i determinacją jakby to było spotkanie o punkty – takiego podejścia brakowało od pierwszych eliminacji Leo Beenhakkera. Aż szkoda, że następny mecz „Biało-czerwonych” nie w przyszłym tygodniu czy za miesiąc, ale dopiero po przerwie zimowej na wiosnę. Za taką kadrą będziemy tęsknić!

Reprezentacja Polski: Niepokonani!

8 komentarzy

  1. ~snorky

    19 listopada 2014 at 09:27

    „…do tego strzelili wyrównującą bramkę do siatki.” – Panie Michale, literówka! Jak sądzę chodziło o szatnię, a nie siatkę :3.

  2. ~Wiktor

    19 listopada 2014 at 09:31

    Wydaje mi się, że Kucharczyk przesadnie nie błysnął. Na minus z pewnością nie zasłużył, ale po wielu niezłych zagraniach przychodziły beznadziejne – pod nogi, do rywala. Zielińskiego skreślać nie warto, może na razie tak, ale w ogóle nie. Kiedyś jak przyjechał na kadrę jako młody chłopak, miał w głowie, że nie ma nic do stracenia. Teraz ani nie zasłużył w klubie na powołanie, a też i presje czuł ogromną – na razie nie udźwignął. I np. dla mnie to inna kwestia niż Mączyński, który po prostu jest średnim zawodnikiem bez jakiegoś oszałamiającego potencjału.

    Według mnie, w końcu ustabilizowała się trójka bramkarska – to zdecydowanie najlepsi piłkarze na tej pozycji od lat, ale zawsze któremuś nie wiodło się w klubie. Teraz jesteśmy pewni, że kto by nie grał, zagra dobrze.

    W obronie zamiast Cionka chętnie zobaczyłbym Janickiego. Ten drugi chociaż ma potencjał na rozwój. Jędrzejczyk powinien spokojnie wygryźć Wawrzyniaka, a na następcę dobrze wygląda Broź – miał kilka niezłych podań. Olkowski nie popisał się w defensywie, ale poza tym grał nieźle. Kucharski – Panie Michale – dla mnie bez błysku.

    W ataku szkoda mi Teodorczyka – według mnie wyglądał dobrze, ale trafił na taki moment meczu, w którym niewiele mógł pokazać, prócz tego, że był łapany na spalonych.

    Kogo mi szkoda? Lewandowskiego, bo w meczu towarzyskim walczył niesamowicie. Żaden z naszych napastników nie nękał tak bramkarza przy wybiciach – Lewy miał na to siłę w meczu z Gruzją, a potem – ze Szwajcarią.

    Kogo mi nie szkoda – Żyry. Może ja mam takie wrażenie, ale na jego twarzy malowało się jakieś cwaniactwo, które dobrze nie wyglądało. Pierwsza żółta kartka to niepotrzebne, brutalne wejście. Druga – niby faul taktyczny, ale mimo wszystko równie niepotrzebny. A po wszystkim – brak wielkiej złości, ta sama mina cwaniaka i nic więcej. Kubeł zimnej wody w tym przypadku naprawdę się przyda.

  3. ~Marek

    19 listopada 2014 at 15:26

    Jest fajna ekipa grająca a nie siedząca na ławie czy trybunach w dobrych klubach. Gramy na dwóch napastników w miarę ofensywnie i to przynosi efekty

  4. ~Łukasz

    20 listopada 2014 at 19:05

    Trzeba przyznać, że ogólnie 2014 rok był bardzo udany pod względem wydarzeń sportowych z udziałem naszych kadrowiczów. Piłka ręczna na bardzo dobrym poziomie, mistrzostwo świata w siatkówce, no i do tego wisienka na torcie w postaci nie przegranego ani jednego meczu w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy w piłce nożnej i wygrana z Niemcami 2:0 jako swoista wisienka na pięknym sportowym torcie. Przyznam szczerze, że tą kadrę ogląda mi się niezwykle przyjemnie i każdy mecz z jej udziałem napawa mnie coraz większym optymizmem jeśli chodzi o nasze realne możliwości w tym sporcie. Oby seria rewanżów nie okazała się kubełkiem zimnej wody wylaną na rozgrzaną z emocji głowę i łyżką dziegciu w tej dużej, bądź co bądź i bardzo przyjemnej w spożyciu, beczce miodu.

  5. ~Janusz

    17 grudnia 2014 at 01:23

    Janusze zawsze wiernie kibicują dyscyplinie, w której aktualnie kadrowicze odnoszą sukcesy.
    Co następne – brydż, darts czy latanie precyzyjne? 😀

Zostaw odpowiedź