Arsenal – BVB. Klopp zastąpi Wengera? Powinien!

Klopp i WengerOglądając starcie Arsenalu z Borussią Dortmund na Emirates będę się zastanawiał czy przypadkiem nie jest pojedynek ustępującego trenera „Kanonierów” ze swoim następcą. Bo powinien być! Już nie tylko co raz większa część kibiców Arsenalu, ale po powoli i członkowie zarządu dochodzą do wniosku, że Arsene Wenger wypełnił swoja misję i nie ma już nic do dodania. Od lat, mimo zmiany podejścia trenera do wielkich gwiazd, Arsenal traci szanse na tytuł jeszcze przed Świętami, co wywołuje frustrację fanów i doroczną krytykę menedżera. Tym razem jednak „Kanonierzy” przeżywają najgorszy sezon nie tylko pod wodzą Francuza, ale od 32 lat. Sobotnia porażka wydawało się, przezywającym jeszcze głębszy kryzys z Manchesterem United przelała czarę goryczy – Arsenal nie wygrał żadnego z ostatnich 16 spotkań ligowych z drużynami z topu jak Chelsea, Manchester City czy MU. Rozsierdzeni fani szykują przed Emirates demonstrację przeciwko dalszym rządom Francuza.

Oczywiście nikt nie domaga się wyrzucenia Wengera na bruk, w niesławie jak nie przymierzając Davida Moyesa. Ma zbyt wielkie zasługi dla klubu. Ale i dla Francuza i dla Juergena Kloppa to idealny moment, żeby zrobić krok w karierze. Dla Wengera na fotel dyrektorski, dla Niemca – do wymarzonej Premier League, czego nie ukrywa. I to do klubu, którego DNA jest mu najbliższe. Jego Borussia gra atrakcyjny, ofensywny futbol jak Arsenal za czasów Henry’ego, Piresa i Vieiry, stawia na młodzież, drożej sprzedaje niż kupuje, niczym Wenger – Anelkę, potrafi wypatrzeć brylant w Kagawie czy Lewandowskim.

Klopp pracuje już w Borussii Dortmund siedem lat, czyli tyle ile spędził w Mainz. Długo opierał się potędze Bayernu Monachium, na dwa sezony nawet ją skruszył, ale dziś status quo wygląda na ustalone na lata. W dodatku BVB nie dość, że przestała być głównym konkurentem Bawarczyków to jeszcze kiepsko wyglądają jej perspektywy na Ligę Mistrzów.

I dla Arsenalu i dla Kloppa byłoby lepiej gdyby szybciej trafił na Emirates niż gdyby miał go capnąć np. Man City, bogacz mający problemy z finansowym Fair Play, jakim Niemiec zawsze lubił rzucać wyzwanie…

Klopp i Wenger

 

5 komentarzy

  1. ~PismaK93

    26 listopada 2014 at 19:36

    Słuszna uwaga Panie Michale. Herr Klopp w piłkarskim świecie to buntownik, zarówno pod względem osobowości jak i przedsięwzięć piłkarskich. Wniósł Borussię z powrotem na piłkarski strych, przypomniał kibicom klubu z Signal Iduna Park starą, dobrą, niemiecką machinę z 1997 roku. Przecież to dzięki jego pracy, wielu zawodników osiągnęło najwyższy poziom piłkarski w życiu (przykład Kagawy). Były zawodnik i trener FSV Mainz 05, to moim zdaniem obecnie szkoleniowiec najodpowiedniejszy ze wszystkich trenerów świata, który mógłby zastąpić Pana Wengera. Ten wspaniały i niepokorny motywator, w końcu narzuciłby Kanonierom mentalność zwycięzców. Kto jak nie on ? To dzięki niemu Borussia odważyła się podnieść rękawice, by niczym Dawid z Goliatem mierzyć się z Bayernem na arenie Bundesligi i Ligi Mistrzów. Ponadto podejrzewam, iż obecność Pana Kloppa na fotelu trenerskim w klubie z Londynu, mogłaby spowodować napływ wielu znakomitych graczy chcących pracować właśnie z niemieckim szkoleniowcem…
    W latach świetności Arsenalu, drużyna jeszcze z historycznego już Highbury straszyła rywali między innymi dynamicznymi skrzydłowymi w postaci Francuza Roberta Piresa, jak i szwedzkiego Fredrika Ljungberga. Być może tym razem w bocznym sektorze stadionu Emirates, taki sam postrach rywali będzie siał Marco Reus?

    pk

  2. ~Andrzej

    27 listopada 2014 at 19:42

    a cóż w tym dziwnego, że partia mówi jednym głosem? swoją drogą warto czytać http://www.almoc.pl/img.php?id=2501

  3. ~xxx

    17 grudnia 2014 at 01:19

    Wyniki Kloppa powalają, orze dno tabeli aż miło 😀
    Chłop miał szczęście trafić na kilku wartościowych piłkarzy, którzy zrobili mu kiedyś wynik. Tak jak Janusz Wójcik na olimpiadzie w 1992 r.

  4. ~AntyŻółtek

    19 grudnia 2014 at 18:58

    Klopp to marny trenerzyna, który trenuje marny klub. Udało mu się fartownie wykorzystać słabość Bayernu, ale zawodnicy z Allianz Arena pokazali mu miejsce w szeregu. No, ale głupi Polacy muszą się podniecać marnym klubikiem, w którym grają Polacy. Żenada!

    1. ~Janusz

      20 grudnia 2014 at 18:12

      Dzisiaj znów Klopp przegrał 🙂 Odwróć tabelę BVB na czele !

Odpowiedz na „~AntyŻółtekCancel