Polski szlem Navratilovej

Martina Navratilova i Agnieszka Radwańska

Rzadko zdarza mi się pisać o tenisie, ale sytuacja jest wyjątkowa. Martinę Navratilovą pamiętam z dzieciństwa, nie mogłem się więc podtrzymać na wieść o jej współpracy z Agnieszką Radwańską. To będzie elektryzująca współpraca dwóch kobiet z charakterem. Navratilova, największa legenda kobiecego tenisa ma pomóc Adze w spełnieniu wielkiego marzenia: wygranej w turnieju wielkoszlemowym, co Amerykance udało się 18 razy.Zapraszam do lektury tekstu, który z Darkiem Wołowskim napisaliśmy do Newsweeka…

„Powiedz: tak, nie, lub być może. Jesteśmy razem sześć lat i wiesz, że cię kocham” – prosiła Martina Navratilova klęcząc u stóp Julii Lemigowej, Rosjanki, byłej miss ZSRR z 1991 roku, modelki i bizneswomen. Gdy Lemigowa, córka pułkownika Armii Radzieckiej podniosła ją z kolan, przyjmując pierścionek z trzykaratowym diamentem, świadkowie oświadczyn zaczęli bić brawo. A było ich mnóstwo. Oświadczyny odbyły się na trybunie kortów po półfinałowym meczu mężczyzn ostatniego turnieju wielkoszlemowego US Open. Transmisję pokazano na wielkim telebimie, migawki pokazały wszystkie telewizje świata.
Nic w tym dziwnego, chodzi bowiem o postać unikalną. Nie było słynniejszej zawodniczki w historii tenisa niż Navratilova. Przez ponad 30 lat kariery aż 18 razy wygrywała turnieje wielkoszlemowe. A jeśli dodać do tego występy w deblu i mikście zbierze się zawrotna liczba 59 zwycięstw!
Nigdy nie przestała kochać tenisa. Grała w turniejach jeszcze po pięćdziesiątce, zarabiając w karierze z samych nagród w 21 mln dolarów. Jeśli doliczyć kontrakty sponsorskie będzie tego dwa razy tyle. Wygrała rekordową liczbę turniejów – 167 w grze pojedynczej i 177 w deblowej.
„Nie chcę przejść do historii, chcę historię tworzyć” – powiedziała kiedyś nie ukrywając, że jej największym pragnieniem jest wygranie Wimbledonu w wieku lat 40. Przez 332 tygodnie zajmowała miejsce na szczycie listy najlepszych tenisistek. W 1983 roku tylko raz zeszła z kortu pokonana, wygrywając aż 86 meczów! Była w żeńskim tenisie dominatorem: silna, zdecydowana, grająca ofensywnie, ale też niebywale inteligentnie. Poza kortem zawsze uchodziła
za intelektualistkę, do dziś jest wziętym ekspertem tenisowym, a jej analizy w Tennis Channel uważane są za wyjątkowo trafne i błyskotliwe.

Martinai JuliaWojowniczka nie tylko a korcie
Urodzona w 1956 roku w Czechosłowackiej Pradze, Navratilova do dziś uważana jest za największą wojowniczkę w historii tenisa. Wojowniczy i nieprzejednany charakter od zawsze okazywała i poza kortem. Jest ikoną ruchów LGBT, walczącą o prawa homoseksualistów od 1981 roku kiedy to tuż po otrzymaniu obywatelstwa USA ogłosiła, że jest lesbijką, opowiadając na łamach „New York Daily News” o swoim byłym związku z Ritą Mae Brown i aktualnym ze słynną koszykarką, Nancy Lieberman.
Burzliwy związek z tą pierwszą opisała w autobiografii „Being Myself”. Od połowy lat 80-tych przez kilka lat była związana z Judy Nelson. Ich związek zakończył się w sądzie w 1990 roku. Judy pozwała Martinę o odszkodowanie, żądając, by oddała jej połowę z tego, co zarobiła na korcie w czasie ich relacji. 34-letnia Navratilova po usłyszeniu tych żądań wyszła z sali sądowej trzaskając drzwiami i oznajmiając, że z panią Nelson będzie rozmawiać już tylko przez adwokatów. Dowodziła, że w czasie wspólnego życia wydała na partnerkę i jej dzieci 1,6 mln dol.
W 1992 roku po zwycięskim pojedynku w I rundzie finału WTA w nowojorskiej Madison Square Garden nie chciała rozmawiać o tenisie. Podczas konferencji prasowej oświadczyła, iż będzie się domagała unieważnienia referendum przeprowadzonego 3 listopada w stanie Kolorado, w wyniku którego do konstytucji stanowej miały zostać wpisane poprawki dyskryminujące mniejszości seksualne. Zdaniem Navratilovej referendum w tej sprawie zmanipulowano wprowadzając w błąd opinię publiczną informując w broszurach, że 29 proc. lesbijek to osoby rozpowszechniające choroby weneryczne.
„Statystykę tę sporządzono na podstawie wywiadu jednego faceta z siedmioma więźniarkami. Pokazywano ludziom w Kolorado zdjęcia z parady homoseksualistów w San Francisco i wmawiano im, że jeśli nie będą głosowali za poprawkami w konstytucji, to w ich stanie może dojść do tego samego. Jeśli prezydent elekt Bill Clinton nic nie zrobi w tej sprawie, wyprowadzę się z Kolorado. Nie będę płacić podatków w stanie, w którym odmawia mi się praw obywatelskich” – apelowała tenisistka, która w tamtym roku z nagród w turniejach zarobiła 550 tys dol.
Była zaciekłym wrogiem prezydentury Bushów: ojca i syna. „Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby wybory wygrał George Bush. Z pewnością bym się rozpłakała” – mówiła w trakcie kampanii. W słynnym wywiadzie z Connie Chung Tonight w CNN w 2002 oświadczyła, że największym absurdem jej życia jest to, że uciekła z jednego systemu totalitarnego, tłumiącego wolność słowa, w drugi, który postępuje tak samo. „Republikański rząd manipuluje opinią publiczną, zamiatając wszelkie kontrowersje pod dywan. To przytłaczające. Wszystkie decyzje podejmowane przez USA opierają się wyłącznie na zysku, a nie na tym jakie to szkody przyniesie zdrowiu moralnemu obywateli czy środowisku” – grzmiała.
W 2010 roku u Navratilovej wykryto raka piersi. Podczas rutynowej mamografii w styczniu okazało się, że w lewej piersi jest guz. Usunięto go, a potem tenisistka przechodziła radioterapię. Jak powiedziała kiedyś kuracja kosztowałaby ją 50 tys dolarów, gdyby nie miała ubezpieczenia. Powiedziała o tym publicznie w jednym z wywiadów, by upomnieć się o ludzi, których na ubezpieczenia nie stać. „W takim przypadku w USA rodzina sprzedaje dom, lub chory umiera” – dodała.

Wszystkie rywalki Martiny i Pani Magia
W życiu przeszła bardzo dużo począwszy od rozwodu jej rodziców, gdy miała zaledwie trzy lata. Wtedy nazywała się jeszcze Martina Szubertova, nazwisko Navratilova przyjęła od ojczyma, gdy jej mama ponownie wyszła za mąż.
Po rozwodzie wraz z mamą Janą, instruktorką narciarską, gimnastyczką i tenisistką wyprowadziła się do miasteczka Revnice. Tam Jana poznała Miroslava Navratila instruktora narciarskiego, który został pierwszym tenisowym trenerem Martiny. Gdy dziewczynka miała 8 lat ojczym popełnił
samobójstwo.
W wieku 15 lat Martina wygrała mistrzostwo Czechosłowacji. Tenis był w jej rodzinie tradycją. Babcia Agnes Semanska była tenisistką jeszcze przed II wojną światową. W wolnych chwilach grała też mama Martiny, a mała dziewczynka ćwiczyła w domu odbijanie piłki o ściany drewnianą rakietą swojej babci.
Pierwszy zawodowy turniej wygrała w wieku 17 lat, w Orlando na Florydzie w 1974 roku. Gdy przyjechała do USA zamieszkała z byłą aktorką wodewilową Frances Dewey Wormser i jej mężem Mortonem Wormserem, zapamiętałym kibicem tenisa. W 1975 roku przeszła na zawodowstwo i od razu dotarła aż do finału Australian Open.
Kilkanaście dni później wygrała turniej w Waszyngtonie, pokonując po drodze słynną Chris Evert. Te dwie zawodniczki były na korcie najbardziej zaciekłymi rywalkami, a po zakończeniu kariery przez Amerykankę wielkimi przyjaciółkami.
Swój pierwszy turniej wimbledoński Navratilova wygrała w 1978 roku pokonując w finale Evert i odbierając jej nr 1 w światowym rankingu tenisistek po raz pierwszy. Rok później skład finału był taki sam i znów zwyciężyła Martina.
Ale niedługo potem wielkie rywalki zagrały najbardziej porywający pojedynek w historii kobiecego tenisa: w Eastbourne, który Evert wygrała 7:5, 5:7, 13:11. W kwietniu 1981 roku Evert pokonała Navratilovą 6:0, 6:0 w Amelia Island, to był jedyny raz, gdy Marina przegrała w taki sposób.
To był czas, gdy Martina była związana z koszykarką Nancy Lieberman i dużo pracowały razem nad poprawieniem jej wydolności fizycznej i odporności psychicznej. Liberman była w kobiecej lidze WNBA odpowiednikiem Michaela Jordana, nazywaną „Panią Magic”. W tym czasie Navratilova nauczyła się grać rakietą z tworzyw sztucznych, co na długo uczyniło ją bezdyskusyjną królową kortów. Grała w innej lidze niż rywalki. W latach 1982, 1983 i 1984 przegrała zaledwie sześć meczów!
W 1987 roku na scenie pojawiła się 17-letnia Niemka Steffi Graf, która pokonała Martinę w finale French Open. Navratilova rywalizowała jeszcze zaciekle także z kolejną wielką gwiazdą tenisa Monicą Seles – ich bilans to siedem triumfów Martiny i dziewięc jej rywalki. W 1994 roku po finale Wimbledonu Navratilova ogłosiła, że kończy karierę. Ale w deblu i mikście grała jeszcze długo.
Kiedy Martina skończyła 18 lat pojechała do Urzędu Immigracyjnego w Nowym Jorku oznajmiając, że chce opuścić komunistyczną Czechosłowację. Po miesiącu dostała zieloną kartę i od 1981 roku została obywatelką USA. W 19994 Czesi z honorami wręczyli jej swój paszport.

Piorunująca mieszanka charakterów
Jako komentatorka tenisowa nigdy nie schlebiała Agnieszce Radwańskiej. Podziwiała jej technikę i Inteligencję, ale mówiła, że Polka jest za delikatna fizycznie, by wygrywać tak mordercze turnieje jak te wielkoszlemowe. „Nie wygra szlema samym bieganiem. Musi być na korcie agresywniejsza i bardziej zdecydowana” – podpowiadała.
Radwańska i jej doradcy wpadli na pomysł współpracy z legendą tenisa już rok temu, ale wtedy Agnieszka doszła do półfinału Australian Open, więc uznała, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Porażki we Francji (III runda), na Wimbledonie (IV) i USOpen (II) sprawiły, że temat konsultantki wrócił. Agnieszka zadzwoniła do Martiny i dogadały się co do współpracy. Potem już negocjacje z Amerykanką prowadziła firma Lagardere Unlimited, z którą związana jest Polka. Kwoty kontraktu nie ujawniono, ale wynosi ona w takich przypadkach kilkaset tysięcy dolarów.
Póki co umowa jest do wakacji, by sprawdzić, czy obie strony będą zadowolone. Navratilova spotka się z Radwańską w Miami na treningu, po Świętach, a potem ma jej towarzyszyć na Australian Open – pierwszym turnieju wielkoszlemowym.
Nie będą ze sobą pracowały na co dzień, tylko w kluczowych momentach, gdy Agnieszka będzie
potrzebowała rady kogoś, kto wielokrotnie zdobył to, o czym ona marzy – zwycięstwo wielkoszlemowe. „Jestem zachwycona, że zgodziła mi się pomóc. To moja wielka
idolka z kortu” – mówi Radwańska. „Pochodzimy z tej samej części świata, więc porozumienie nie będzie problemem”.
Martina też tryska entuzjazmem. „Nie mogę się doczekać nowego rozdziału w karierze. Nie spałam zbyt dobrze, gdy okazało się, że wracam do meczów i rywalizacji” napisała na Twitterze. Podejmując pracę z Navratilovą Radwańska staje się prekursorem w żeńskim tenisie. Polka uznała, że doszła do ściany i do sforsowania jej potrzebuje wsparcia nie tylko trenera Tomasza Wiktorowskiego, ale i tenisowej legendy.
Wiktorowski uważa, że Martina to najlepszy wybór, bo gdyby to był ktoś pozbawiony takiej charyzmy i autorytetu, Agnieszka, bardzo zdecydowana młoda kobieta „zjadłaby” ją na pierwszym treningu. A zdanie Navratilovej uszanuje.
Oby tak było. Jakiś czas temu sławna Maria Szarapowa podpisała podobny kontrakt z Jimmy Conorsem i trzeba było się rozstać po jednym meczu. Piorunująca mieszanka charakterów. Ale w męskim tenisie, podobny eksperyment jest modny. Boris Becker pomaga Novakovi Djokovicowi,
Stefan Edberg odmłodził Rogera Federera, a wszystko zaczęło się trzy lata temu, gdy Szkot Andy Murray głowił się co zrobić ze swoim wielkim, niewykorzystanym talentem.
Zatrudnił jako superdoradcę Ivana Lendla, który pomógł mu wygrać Wimbledon i igrzyska w Londynie. W mgnieniu oka z wiecznego przegranego, Szkot stał się na Wyspach legendą.
Aby pracować z Polką Amerykanka nie porzuci roli komentatorki telewizyjnej. Będzie łączyć dwie funkcje i tak musi pilnie śledzić rywalki Agnieszki, więc to są zajęcia kompatybilne.
Jakiś czas temu z Martiną Navratilovą warunki współpracy negocjowała Dunka polskiego pochodzenia Caroline Woźniacki, ale nie doszło do porozumienia. Radwańskiej się udało. Czy Polka pójdzie w ślady Murraya? Na razie wszyscy uważają, że przy Martinie jej szanse rosną. Radwańska nie ukrywa, że chce grać tenis bardziej atletyczny. W tym względzie Martina jest specem najlepszym, nie tylko ze względu na jej atletyczny tenis. Napisała kilka książek, wśród nich podręcznik fitness „Shape You Self” wydany w 2006 roku.

Martina i Julia

4 komentarze

  1. ~Pinek

    23 grudnia 2014 at 14:53

    „W 19994 Czesi z honorami wręczyli jej swój paszport.” 🙂

    Świetna notka biograficzna, chyba muszę bliżej przyjrzeć się książce, o której wspomniałeś w tekście.

  2. ~xxx

    29 grudnia 2014 at 02:49

    Radwańska w marcu kończy 26 lat i już lepsza nie będzie. Wystarczy porównać jej statystyki i osiągnięcia z dorobkiem Navratilowej w obecnym wieku Radwańskiej.
    Martina nie spędza czasu z Agnieszką charytatywnie. Dostaje wynagrodzenie niezależnie od klasy podopiecznej.

Zostaw odpowiedź