Cristiano Ronaldo poznał swój limit?

Zmęczony Cristiano RonaldoGrzegorz Krychowiak w żartobliwym wpisie na Instagramie wypomniał Robertowi Lewandowskiemu, że strzelił w tym roku dwa razy więcej goli od napastnika Bayernu Monachium. Był to oczywiście niewinny prztyczek wymierzony przyjacielowi z kadry, a nie żadna wielka złośliwość. Rzeczywiście Lewandowski w rundzie wiosennej Bundesligi trafił do siatki tylko raz, ale raczej z powodu systemu gry drużyny Pepa Guardioli, nie przewidującej roli dla „klasycznej dziewiątki” niż drastycznego spadku formy. Gdyby „Krycha” poszedł w swych żartach dalej, mógłby się pochwalić, że strzelił tylko jednego gola mniej od Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zdobył w tym sezonie La Liga aż 28 goli, ale w tym roku tylko trzy. W jego przypadku zachwianie formy jest bardziej wyraźne i o wiele bardziej cierpi na tym jego zespół. Trener Real Madryt, Carlo Ancelotti przekonuje, że to skutek cały czas bolącego, niewyleczonego kolana. Hiszpańskie media sugerują, że dochodzi do tego stres po rozstaniu z rosyjską supermodelką, Iriną Shayk.

Być może rację ma jednak hiszpański dziennikarz, Guillem Balague autor biografii m.in. Leo Messiego i Guardioli, że Ronaldo, który niedawno obchodził 30. urodziny (może zbyt hucznie jak na wieczór po porażce 0:4 z Atletico Madryt) po raz pierwszy w karierze poznał limit swego ciała. Nie pozwala mu ono grać na tak wyśrubowanym poziomie, jak przez wszystkie lata. Co raz częściej i silniej dopada go przemęczenie, urazy leczą się co raz dłużej, powrót do pełnej formy fizycznej po niech nie następuje tak błyskawiczny. Po prostu wiek jest nieubłagany i robi swoje. Podobne wahnięcie formy przeżył Portugalczyk pod koniec ubiegłego sezonu La Liga, ostatni dopadł go na początku roku, gdy Real przegrał trzy spotkania z rzędu – z Milanem, Valencią i Atletico, to ostatnie zaczął nawet na ławce.

Oczywiście tylko idiota wieszczyłby, że Cristiano Ronaldo „się skończył”. Do tego jeszcze daleko. Sam piłkarz twierdzi, że przy jego trybie życia i prowadzenia się może grać nawet do 40 roku życia. Na pewno zbyt optymistycznych wniosków co do formy Portugalczyka i swych szans w starciu z Realem nie powinni wysnuwać piłkarze Schalke 04, ale raczej pamiętać konfrontację z ubiegłego sezonu, którą przegrali w dwumeczu 2:9 (1:6 w Gelsenkirchen!) Ronaldo to wciąż zawodnik, który sam może przesądzić losy meczu. A starcie z czwartą drużyną Bundesligi to dla niego okazja doścignięcia Messiego na liście najlepszych strzelców wszech czasów w Lidze Mistrzów. Argentyńczyk prowadzi dwiema bramkami.

Cristiano Ronaldo

9 komentarzy

  1. ~Kornik

    18 lutego 2015 at 14:07

    Prawdą jest, że Ronaldo nigdy nie był piłkarzem klasy światowej, dostał rozgłos przez przesadzony transfer (100 milionów) z Menchesteru United i jeden udany sezon w którym strzelił bodajrze 40 rekordowych bramek. Do legendarnych piłkarzy typu Zico czy Deyna nigdy nie bedzie mozna go porownywac. Tylko kibice króleswkiej drużyny sie ze mną nie zgodzą.

    1. ~RomanOwo

      18 lutego 2015 at 14:22

      Ale jaki jest sens porównywać piłkarza z naszych czasów z zawodnikami z lat Deyny czy Zico? Nie jestem fanem ani Realu, ani CR7, ale Twój komentarz mnie poruszył.
      To tak jakby porównywać Syrenkę, która w latach 60 była cudem techniki do dzisiejszych Mercedesów, czy innych. Zmieniają się czasy, zmienia się futbol, zmieniają się piłkarze. Nikt tego nie zmieni, a takie porównania jak Twoje są po prostu nie na miejscu.

      1. ~Kornik

        18 lutego 2015 at 14:26

        No właśnie jest sens bo wiele komentatorów i dziennikarzy stawia Ronaldo na piedestał jakości wzsechczasów. Jeśli więc chcecie uczynić z niego najlepszego w historii to jednak porównania są nieuniknione, prawda ? Deyna i Zico zjedliby Ronaldo na śniadanie. Na prawdę Ronaldo jest przeciętnym piłkarzem który jest chyba najbardziej przereklamowany w historii. No ale cóż, pieniążki szarmanckiego Florentino go skrzywdziły, cały ten transfer był niepotrzebny i wywindował go na poziom ‚najlepszych’ w historii.

        1. ~kondi

          18 lutego 2015 at 14:49

          Weź idz kolego pierdolnij barana o ściane. takich jak ty pierdolacych trzy po trzy jest miliony ktorych cristiiano ma glebooko gdzies. zapierdalaj do roboty zebys mial co rodzinie do gara wlozyc

          1. ~Kornik

            18 lutego 2015 at 22:53

            Koleszko prawda jest taka, że nie masz argumentów w tej dyskusji dlatego sprowadzasz ją do wyyzwisk. Pozdrawiam, swoim zachowaniem stwierdziłeś moją rację 🙂

          2. ~Kornik

            18 lutego 2015 at 22:54

            Wyzywasz mnie bo nie masz argumentów, pozdrawiam ;)-

Zostaw odpowiedź