Fabiański czy Boruc z Irlandią? Wszystko jedno!

Artur Boruc i Łukasz FabiańskiKłopoty Wojtka Szczęsnego, który cierpi w Arsenalu za własną głupotę sprawiły, że rozgorzała debata kto powinien bronić w bardzo ważnym meczu z Irlandią w eliminacjach Euro 2016. Moim zdaniem jedyna dobra odpowiedź na to pytanie brzmi: na pewno nie Wojtek. Stracił miejsce w klubie na rzecz Davida Ospiny i nie zanosi się, żeby je szybko odzyskał. Takie są reguły tej gry: nie bronisz w klubie, nie jesteś w rytmie meczowym (sporadyczne występy w Pucharze Anglii to za mało), nie możesz więc oczekiwać, że selekcjoner postawi na ciebie w kluczowym spotkaniu eliminacji. Dlaczego zresztą miałby ryzykować, gdy ma dwóch tak wartościowych zastępców?

A Łukasz Fabiański czy Artur Boruc? To już nie tak oczywiste. Pierwszy przeżywa najlepszy okres w karierze, omijają go pechowe kontuzje, co rusz zostaje bohaterem Swansea, broni na co dzień strzały najlepszych snajperów świata. Gdyby kierować się hierarchią lig, należałoby mu się miejsce w bramce reprezentacji. Ale w kadrze obowiązuje inna hierarchia. Za Borucem przemawia równie dobra forma, ale też większe doświadczenie, charyzma i pozycja wśród kolegów z kadry. Trener Adam Nawałka oznajmił już dawno, że jego nr 1 jest Szczęsny, a numerem 2 Boruc. Skoro nr 1 ma kłopoty, automatycznie do gry wchodzi nr 2. Czy forma Fabiana w Premier League, przy równie wysokiej Boruca to wystarczający powód, żeby odejść od tej hierarchii? Jaki będzie to miało wpływ na zespół?

Choć zwykle nie jest mi „wszystko jedno” tak tym razem muszę przyznać, że właściwie nie ma większego znaczenia, który z chłopaków będzie bronił przeciwko Irlandii. Każdy wybór jakiego dokona Nawałka będzie dobry. Szczęśliwie dla selekcjonera to wybór przed jakim codziennie staje Jose Mourinho zastanawiający się: Thibaut Courtois czy Petr Cech. Jednemu z nich będzie przykro, ale drużyna może być spokojna w obu przypadkach.

Boruc, Fabiański, Szczęsny

 

 

Zostaw odpowiedź