Real Madryt – Ateltico, czyli ktoś musi wyjść z cienia

CR7Wielka to strata dla futbolowego widowiska, że Real Madryt przystąpi do rewanżu z Atletico osłabiony brakiem kluczowych gwiazd. Z tercetu BBC zabraknie dwóch pierwszych literek, czyli Garetha Bale’a i Karima Benzemy, a do tego jeszcze nie zagrają Luca Modric i Marcelo. Nieobecność Walijczyka jest tu zresztą najmniejszym problemem – w tym sezonie „Królewscy” wygrali wszystkie siedem spotkań, w których go zabrakło, wbijając każdemu z rywali ponad trzy gole. Co prawda Carlo Ancelotti pewnie nie przywiązuje żadnej wagi do tych statystyk, ale ma w składzie Isco, który będzie doskonałym zastępcą Bale’a. Ciężko to jednak powiedzieć o Fabio Coentrão, który musi zastąpić Marcelo, Illarramendim lub Khedirze, z których któryś zagra zamiast Modricia, czy Chicharito, który zajmie w ataku miejsce Benzemy.

Real nawet w galowym składzie nie był w stanie pokonać w tym sezonie Atletico, zawiódł w aż siedmiu meczach. Kluczem do sukcesu piłkarzy Diego Simeone było to, że stanowili nierozerwalny kolektyw – co najlepiej widać było przed tygodniem gdy w pierwszej połowie przetrzymywali szturm na Vicente Calderon. Tymczasem Ancelotti jest zmuszony wystawić skład jeszcze mniej ze sobą zgrany niż przed tygodniem.

Mimo to szanse Realu i tak są zdecydowanie większe niż PSG na odrobienie strat na Camp Nou. Przebudzić musi się przede wszystkim Cristiano Ronaldo, który w starciach z lokalnym rywalem wyraźnie gaśnie: efektywność jego celnych strzałów spada z poziomu 26% (średni wynik w La Liga) do zaledwie 15%.

Taki mecz często wywołuje dodatkowe pokłady energii i inspiracji także w zawodnikach rezerwowych. Nie dostaną lepszej okazji do wyjścia z cienia. Szczególnie zdeterminowany powinien być Javier Hernandez, który od przyjścia z Manchesteru United dostanie właściwie pierwszą wielką szansę, by zabłysnąć. Chicharito wystąpił jak dotąd w 24 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach (17 w La Liga), ale wchodząc głównie w samych końcówkach. Tymczasem kiedy już był na murawie, trafiał do siatki wcale nie rzadziej niż Benzema, bo co 159 minut (Francuz co 160). Podczas wyjazdu do Meksyku na mecz reprezentacji dał wyraz frustracji, narzekając w wywiadzie na traktowanie nie fair. Zaowocowało to tym, że w ostatnich czterech meczach rozegrał w sumie więcej minut niż we wszystkich poprzednich 21. Jeśli nie z Atletico zaskarbić sobie odwieczną wdzięczność kibiców i trenera, to kiedy? Chicharito i Cristiano

Zostaw odpowiedź