„Będąc młodą lekarką”, czyli awantura o dr Evę

Eva Carneiro i Jose Mourinho

Nie ma Jose Mourinho szczęścia do kobiet. Publiczne pretensje do Sary Carbonero, partnerki Ikera Casillasa – słuszne czy nie – w swoim czasie popsuły atmosferę w szatni Realu Madryt i przerodziły się w konflikt z bramkarzem reprezentacji Hiszpanii, na którym nie zyskała żadna ze stron. Dziś cały świat kibicuje i śle wyrazy wsparcia głównej lekarz Chelsea, Evie Carneiro, na której Portugalczyk wyżywa się po stracie punktów ze Swansea i szykanuje, odsuwając od pracy z piłkarzami „The Blues”, bo śmiała bez jego przyzwolenia pomóc jednemu z nich gdy cierpiał na boisku. Co mogło doprowadzić do straty bramki, ale nie doprowadziło. Rażąca niesprawiedliwość z jaką potraktował lekarkę wykonującą przecież swoje obowiązki i nieprzejednanie w jakim trwa, zabraniając jej nie tylko pracy podczas meczów, siadania na ławce, a nawet wstępu do hotelu drużyny, spotkała się ze zdumieniem i oburzeniem nie tylko kolegów po fachu Carneiro, nie tylko 350 tysięcy kibiców „The Blues”, którzy masowo okazali jej wsparcie na Facebooku, ale nawet samego właściciela Chelsea, Romana Abramowicza. Po co Mourinho ta awantura ze wzbudzającą powszechny szacunek i sympatię lekarką, z której może wyjść wyłącznie przegrany?

Czym podpadła mu dr Eva? Eden Hazard, któremu pobiegła z pomocą, zwijał się w bólu. Wyraźny sygnał do interwencji lekarza dał zresztą sędzia spotkania, Michael Oliver i to dwukrotnie! Czy miała go zlekceważyć? Gdy wbiegła na murawę wraz z fizjoterapeutą, Mourinho podskoczył za linią boczną jak rażony prądem. Wiadomo bowiem, że piłkarz opatrywany przez lekarza musi opuścić boisko i może wrócić dopiero po pozwoleniu arbitra. Oznaczało to, że grająca już w osłabieniu Chelsea (czerwoną kartkę dostał wcześniej Thibaut Courtois), musiała przez chwilę grać w dziewiątkę. Na konferencji Portugalczyk z wściekłością skrytykował swój sztab medyczny, przekonując, że Hazard nie doznał żadnego urazu, a jedynie był zmęczony. I dodał, że „nieważne, czy jesteś doktorem czy sekretarką siedzącą na ławce drużyny, musisz znać się na futbolu i rozumieć go”.

Były gwiazdor reprezentacji Anglii, ekspert BBC, Gary Lineker spuentował napisał na Twitterze, że być może sam złoży aplikację do sztabu medycznego Chelsea, bo na futbolu się zna, za wiedza medyczna jest jest tam szczególnie konieczna”. Wsparcia udzielili Carneiro koledzy. Lekarz WBA, Dr Mark Gillett i szef „Premier League Doctors’ Group” nazwał postępowanie Mourinho „skrajnie niesprawiedliwym” i torpedującym wysiłki władz ligi i stowarzyszenia by poprawić bezpieczeństwo zawodników. Odezwał się nawet lekarz krykietowej reprezentacji Australii, Peter Brukner, który domaga się przeprosin dla sztabu medycznego.

Eva Carneiro John Terry i Jon FearnMourinho brnie jednak w zaparte i podtrzymuje szykany. Postawa „Lorda Vadera” świata futbolu, nienawidzonego, ale zwycięskiego, używającego do osiągnięcia sukcesu „ciemnej strony mocy”, prowokującego trenerów, piłkarzy rywali, sędziów a nawet całe federacje to dla Mourinho chleb powszedni. Lubi ustawiać się wraz z drużyną w kontrze do całego świata, czynić z niej oblężoną twierdzę i zawsze mieć pod ręką wygodnego „wroga”. Od spiskującej przeciwko jego drużynie UEFA po złośliwych chłopców do podawania piłek. Rzadko jednak znajdował ich wśród pracowników własnego klubu. Choć po prawdzie Carneiro dostaje się po raz drugi. W styczniu ochrzanił ją za to, że dla odmiany zbyt wolno biegła zająć się kontuzjowanym Oscarem.

Oskarżenia o seksizm to oczywisty absurd. Kwestie płci są pewnie ostatnia rzeczą, którą kieruje się w pracy. Gdyby na miejscu dr Evy był jakiś facet, być może dostałby mu się jeszcze mocniej. Nie przekonuje mnie też do końca teza dziennikarza „Tygodnika Powszechnego”, Michała Okońskiego w sport.pl, że to po prostu kolejna wrzutka, której celem – jak mnóstwa poprzednich – jest odciągnięcie uwagi mediów od kondycji drużyny przed ważnym starciem z kontrkandydatem do tytułu (w sobotę Chelsea gra z Manchesterem City).

To prawda, że zamiast pytać o dwa bolesne niepowodzenia: porażkę w meczu o Tarczę Wspólnoty z obśmiewanym przez Mourinho Arsenalem i stratę punktów u siebie ze Swansea, którą w ubiegłym sezonie Chelsea wysoko ogrywała (5:0 na wyjeździe), wszyscy skoncentrują się na odsunięciu od drużyny tyleż uroczej, co kompetentnej lekarki (najmniej kontuzji w ubiegłym sezonie). Nie wierzę jednak, że taki by jego plan. Byłaby to wrzutka granatu między własne szeregi, koszty odwrócenia uwagi byłby zbyt wysokie.

To raczej efekt stresu wywołanego niepowodzeniami i słabszą postawą kluczowych zawodników od tak solidnych w ubiegłym sezonie obrońców, przez nieprzekonujących pomocników Fabregasa i Matica, po nie do końca wyleczonego Diego Costę w ataku i Falcao, który wciąż przypomina siebie z Manchesteru United, a nie Atletico. Oraz na karb frustracji wywołanej brakiem kontroli nad wszystkim, utraconej wraz z wydaniem zgody przez Abramowicza na przejście Petra Cecha do Arsenalu. Carneiro też zrobiła coś wbrew jego woli, ale ją w przeciwieństwie do właściciela „The Blues” może za to skarcić. Więc karci.

Z awantury tej Mourinho wychodzi jako seksistowski cham, do tego nie liczący się ze zdrowiem własnych zawodników, choć tak naprawdę trudno znaleźć trenera bardziej dbającego o swoich piłkarzy. I okazującego więcej szacunku i zainteresowania pracownikom klubu aż po odźwiernego bramy. Eva Carneiro i Jose Mourinho

14 komentarzy

  1. ~Anna z OdchudzanieJestProste.pl :)

    15 sierpnia 2015 at 07:53

    no cóż można powiedzieć,
    … takie życie 🙂

    Pozdrawiam

    1. ~Anna z OdchudzanieJestProste.pl :)

      15 sierpnia 2015 at 07:55

      a przy okazji zapraszam na smaczne odchudzające koktajle, jak choćby ten specjalnie zaprojektowany dla najlepszych modelek świata

      http://odchudzaniejestproste.pl/zielony-koktajl-super-modelek-odchudza-i-oczyszcza/

  2. ~ole

    15 sierpnia 2015 at 08:56

    zrobi mu loda i bedzie gitara………

  3. ~Marek

    15 sierpnia 2015 at 10:27

    Oczywiście, że Mourinho miał rację, ale na to i tak nikt nie zwróci uwagi, tylko stanie się on ofiarą hejterów. Piłkarze mają w zwyczaju symulować ciężkie kontuzje. To dzieje się praktycznie na każdym meczu, gdzie zawodnicy padają na murawę jakby im nogę urwało, by po kilku minutach wstać i grać jakby nic się nie stało. Powtarzam, to dzieje się na każdym meczu piłkarskim, niezależnie od tego gdzie on jest rozgrywany.

    1. ~CzerwonyDoBólu

      15 sierpnia 2015 at 10:55

      Zgadzam się. Jednak szkoda dziewczyny,choć powinna wiedzieć, że Hazard to największy nurek PL

  4. ~RJ

    15 sierpnia 2015 at 10:38

    Zagrywka taktyczna byłaby idealna aby odciągnąć uwagę. Wystarczy pomyśleć na kogo zleci całe wiadro pomyj? Oczywiście na Mourinho, ale po nim to spływa jak po kaczce. Dziewczyna dostaje wsparcie z różnych stron, a i sam Mou mógł jej prywatnie powiedzieć co i jak. Fakt faktem, że jest chamem, bucem itd. ale jeśli chodzi o szersze horyzonty, to Mourinho potrafi się odnaleźć, potrafi tak ułożyć pewne sprawy, że gawiedź skupia się nie na tym, na czym trzeba.

  5. ~JohnTayds

    15 sierpnia 2015 at 22:30

    Chyba nikt nie spodziewał się od Mourinho kultury…

  6. ~Fan

    17 sierpnia 2015 at 10:27

    Moze Pan Pol odniesie sie do utraty przez nc+ praw do transmitowania log: francuskiej, włoskiej i hiszpańskiej.

    1. polsport

      20 sierpnia 2015 at 18:02

      Cóż, takie są wilcze prawa rynku: kto płaci więcej ten ma. Prawa telewizyjne to łakomy kąsek.
      Ale nie kryję, że jakoś wytrzymam bez Serie A i La Liga w NC+. Dla mnie najważniejsza jest że mają Premier League, zwłaszcza z komentarzem Twaro, Rafała Nahornego, Przemka Rudzkiego, Marcina Rosłonia, Przemka Pełki…

  7. ~testujez.pl

    17 sierpnia 2015 at 13:21

    Dowód, że sport rozgrywa się w 50% w głowie sportowca/trenera.

Zostaw odpowiedź