Szlachetna Paczka i Bohaterowie codzienności

Szlachetna Paczka. Bohaterowie codziennościMężczyzna w średnim wieku, o posiwiałych włosach, twarzy pokrytej zmarszczkami, w sfatygowanej marynarce i tanich okularach klęka na bieżni. Przed nim tor najeżony płotkami. Obok wtuleni w niego syn i córeczka. Ze sztafetową pałeczką w ręku, z przestrachem zerka na gotujących się do biegu rywali – młodych mężczyzn, prawdziwych atletów w profesjonalnym sprzęcie.

Przebitka i widzimy go na ławeczce w urzędzie pracy. W tym samym stroju i towarzystwie, tylko rywale w doskonałych garniturach. Okazuje się, że „pałeczka” to jego zwinięte w rulon CV. Otwierają się drzwi i mężczyzna już się podnosi, ale urzędniczka wskazuje na „rywala”, który rzuca mi ironiczne spojrzenie: „z kim ty chcesz się ścigać?”

Przebitka i widzimy niemłodą blondynkę o zdeterminowanej twarzy. Panią, obok której dopiero co staliśmy w autobusie, albo mijaliśmy na klatce schodowej. Zanurza ręce w talku i wychodzi na podest przymierzając się do sztangi, obwieszonej ciężarami godnymi mistrza olimpijskiego. Nabiera powietrza w płuca i… Przebitka. Widzimy jak dźwiga z wózka inwalidzkiego syna z porażeniem i przerzuca go na łóżko, całując na koniec w czoło…

***

W tym momencie musiałem przerwać oglądanie spotu najnowszej kampanii „Szlachetnej Paczki”. Ciekawe czy Wy dacie radę obejrzeć go za jednym razem…

To kolejny pomysł założyciela fundacji, księdza Jacka Stryczka i współpomysłodawcy Jakuba Marczyńskiego, by zderzyć świat potrzebujących ze światem sportu. Bo oba te światy łączy element walki. W Polsce tysiące osób po cichu walczy z przeciwnościami podobnie jak sportowcy. Ma swoje upadki, czasem próbuje się po nich podnieść i wrócić do rywalizacji, czasem odpuszcza. Różnica polega na tym, że sportowcom kibicuje cały kraj – jak Kubie Błaszczykowskiemu gdy odniósł wielomiesięczną kontuzję czy Kamil Stoch, który stracił olimpijską formę. Od walczących o przetrwanie odwraca się wzrok.

W idei „Szlachetnej Paczki” najbardziej ujmuje mnie to, że próbuje ona zarazić mentalnością sportowców ludzi zmagających się z biedą i przeciwnościami losu. To nie litość, to nie tylko wsparcie finansowe, ale kibicowanie na drodze do zwycięstwa nad przeciwnościami. Bo, jak przekonuje Marczyński, gdyby wszystkich potrzebujących zaopatrzyć w mentalność sportowców, nie byłoby biedy. Ludzie w momencie życiowej porażki umieliby sobie samodzielnie z nią poradzić.

– Potrafiliby konfrontować się z problemami. Rzucali losowi wyzwanie i starali wyjść z tarapatów. Nie godzili z klęską, nie dawali się jej przytłoczyć, a problemom przerosnąć. Walczyliby jak sportowcy – mówi.

Kuba Błaszczykowski w Szlachetnej Paczce

Jak Robert Lewandowski, który został kiedyś odtrącony przez Legię i myślał nawet o rezygnacji z gry w piłkę, a dziś dzięki własnej ambicji i determinacji jest na futbolowym Olimpie. Albo jak Paweł Fajdek, który kompletnie zawiódł na igrzyskach w Londynie w 2012 roku i też był bliski zakończenia kariery, ale sportowa mentalność kazała mu się podnieść, pozwoliła zostać mistrzem świata i być dziś kandydatem do olimpijskiego złota w Rio de Janeiro.

Na pomysł, żeby używać sportu do inspiracji potrzebujących ksiądz Stryczek wpadł pod wpływem… finału Ligi Mistrzów w Stambule. – Z ludźmi często jest jak wtedy z Liverpoolem – przegrywają życie do przerwy 0:3. Ale przecież ono toczy się dalej! My możemy im trochę pomóc w przerwie, podać wodę, ochrzanić, zmotywować, wymasować, dać do pomocy woluntariusza. Ale najważniejszym zadaniem jest uświadomić im, że po przerwie sami muszą wyjść na boisko, podjąć walkę i wygrać życie – mówi.

Jerzy Dudek, bohater finału w Stambule był zresztą pierwszym sportowcem, który włączył się w ideę „Szlachetnej Paczki”. Namówił m.in. na wysłanie charytatywnej paczki do Polski całą drużynę Realu Madryt, którego był zawodnikiem. Po nim dołączyli Lewandowski, Błaszczykowski, Stoch, Fajdek, Agnieszka Radwańska, Anita Włodarczyk, Tomasz Majewski, Michał Kwiatkowski, Maja Włoszczowska i wielu innych. Najwięksi! „Przegląd Sportowy” opisywał ich motywujące historie przed Świętami. Podobnie jak późniejsze opowieści jak przekuć porażkę w sukces wybitnych trenerów jak Stephane Antiga, Łukasz Kruczek czy Czesław Cybulski.

To charakterystyczne, że polscy garną się do pomocy. Występują charytatywnie, oddają na licytację na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy czy „Szlachetną Paczkę” najcenniejsze trofea. Dlaczego? Prawdopodobnie odkryli drugie znaczenie swoich zwycięstw i swojej walki. Rozumieją, że ich porażka i późniejszy sukces mogą być dla innych inspiracją. Ich historie przekonują ludzi, że nieważne ile razy usłyszysz, że jesteś beznadziejny i się nie nadajesz, najważniejsze, że sam znasz swoją wartość.

„Szlachetna Paczka” to nie tylko wsparcie finansowe, choć tylko w 2015 udało się wspomóc ponad 20 tys. rodzin sumą ponad 54 milionów złotych. – Dary oczywiście też były ważne, ale jeszcze ważniejsze to, że każda rodzina została zauważona, wysłuchana, poczuła się ważna. Jej poczucie wartości i godności podniosły się. Ktoś wreszcie wysłuchał ich historii. Nie rozwiązaliśmy ich wszystkich problemów, ale jedni wreszcie podjęli walkę, inni walczą z odmiennym, lepszym nastawieniem, większą determinacją – przekonuje Marczewski.

Anita Włodarczyk, Tomasz majewski i Piotr Małachowski w Szlachetnej PaczceSzczegóły kampanii „Bohaterowie Codzienności” na www.szlachetnapaczka.pl/wygrywanie. Jeśli chcecie dodać sił potrzebującym wyślijcie SMS „PACZKA” na numer 75465

3 komentarze

  1. Paweł1988

    29 maja 2016 at 22:51

    To naprawdę świetna akcja która sprawia że odzyskujemy wiarę w ludzi i dobrze że gwiazdy się w nią angażują.Panie Michale świetny post pozdrawiam http://xn--zrozumieswiat-itb.pl/wp/wp-admin/

Zostaw odpowiedź