Fabiański – rozczarowanie do kieszeni, musi zostać „Księciem Paryża”!

ŁUkasz fabiańskiStara piłkarska prawda mówi „zwycięskiego składu się nie zmienia”. Niestety Adam Nawałka nawet gdyby chciał nie mógłby być jej posłuszny. Z powodu kontuzji uda przeciwko Niemcom na pewno nie zagra Wojtek Szczęsny. Jego ojciec, Maciek, już dwa dni temu po otrzymaniu MMS od syna stwierdził, że sprawa jest beznadziejna: udo wygląda jak u słonia, w klinice w Nantes nie zdołano ściągnąć krwiaka, którego nabił mu ostrym wejściem Kyle Lafferty. Nie dowierzałem, ponieważ sztab kadry już dowiódł, że zna się na medycynie i jej cudach, przywracając do zdrowia Kamila Grosickiego, który z Irlandią Pn wszedł w końcówce i popisał się kilkoma rajdami, dając dowód, że spokojnie można na niego stawiać z Niemcami.

Żal mi Wojtka, który końcówkę sezonu w Romie miał naprawdę świetną, a na zgrupowaniu kadry tak zapieprzał, że Nawałka postanowił zresetować własną hierarchię z Łukaszem Fabiańskim jako numerem 1 i w meczu otarcia Euro 2016 wystawił Szczęsnego. Najwyraźniej biedny Wojtek nie zdołał przełamać klątwy pierwszego meczu turnieju i znów nie zagra w drugim. Ciekawe czy jeśli wyleczy się na trzeci, ten z Ukrainą, albo – oby, chyba raczej na pewno – 1/8 finału, to wróci do bramki, czy tak jak na Euro 2012 zostanie w niej zmiennik? No i czy wytrzyma między słupkami dłużej niż jeden mecz na mundialu w Rosji w 2018?

W tej sytuacji wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że przeciwko Niemcom na Stade de France bronić będzie Fabiański. Artur Boruc wprawdzie w dniu kontuzji Wojtka wrzucił na Twittera ikonę bomby z odpalonym lontem, ale raczej nie chodziło o miejsce w bramce. Nie wierzę, żeby Nawałka miał mu szepnąć na ucho, że go wystawi trzy dni przed meczem. Acz gdyby jednak – byłbym wielce zdziwiony (wydawało mi się, że jest wyraźnie opcją nr 3, można się kłócić czy zasłużenie), ale i jednocześnie spokojny o jego postawę w bramce. W całym zespole nie mamy nikogo o większym doświadczeniu turniejowym. Lubi błyszczeć w światłach jupiterów. Tak było gdy jeszcze grywał w Lidze Mistrzów w barwach Celticu (pamiętne mecze przeciwko AC Milan i Manchesterowi United) i w reprezentacji. W obu meczach przeciwko Niemcom na mundialu w 2006 i na Euro 2008 był najlepszym zawodnikiem naszej drużyny. Wiadomo, że wielkie mecze go niosą. Ma za sobą niezły sezon, świetnie odnalazł się w prowincjonalnym Bournemouth, które w znacznej mierze dzięki jego postawie zapewniło sobie utrzymanie w Premier League.

Fabiański, Szczęsny, BorucNos i wysłannicy „Przeglądu Sportowego” w La Baule przekonują, że szansę dostanie Fabian. Wielki profesjonalista. Choć musiał być potwornie rozczarowany decyzją Nawałki, który wskazał na Szczęsnego, nie dał po sobie poznać. Ani jednego słowa krytyki w mediach, najmniejszego focha.Poznać można było tylko jak po towarzyskim meczu z Holandią w Gdańsku, w którym bronił Szczęsny, narzucił na głowę bluzę dresową, ukrył pod nią twarz i przemknął przez strefę z dziennikarzami, tak by nikt nie zdążył go zahaczyć. Rozczarowanie trawił w milczeniu. Jak wówczas kiedy Leo Beenhakker stawiał na Boruca, choć Fabian w stu procentach wykorzystywał dawane mu szanse. Mało tego, ratował kadrze i Holendrowi skórę, gdy ten zawiesił Boruca po „wydarzeniach we Lwowie”. Swoją drogą los oddaje mu teraz to co zabrał nie tylko na Euro 2016, ale i w Arsenalu, gdzie będąc w świetnej formie, doznał kontuzji – zresztą podczas rozgrzewki z Wojtkiem – stracił tracąc miejsce między słupkami „Kanonierów” na rzecz tego ostatniego i ostatecznie odszedł z Londynu do Swansea.

Jestem pewien, że dawno schował rozczarowanie do kieszeni i w żaden sposób nie wpłynie ono na jego grę. A może wręcz sportowa złość i chęć udowodnienia Nawałce, że się mylił, że spokojnie od początku mógł stawiać na niego dodadzą mu skrzydeł i dokona w bramce cudów, a takiej postawy cholernie będziemy potrzebować. I odbierze tytuł Księcia Paryża Andrzejowi Woźniakowi, nadany mu za mecz z Francją w 1995 roku. A raczej pierwszy pozostanie Księciem Parc des Princes, obyśmy świętowali w czwartek Księcia Stade de France!

https://youtu.be/sUhfw8WIwnA

6 komentarzy

  1. ~adi

    16 czerwca 2016 at 13:19

    Lol, ale ludzie sa malo inteligentni! Ikona bomby oznaczała 10 rocznice meczu z Niemcami w Dortmundzie (14.06.2006), a nie to ze zagra na Euro z Niemcami!
    Swoją drogą Boruc daje większe gwarancje korzystnego wyniku niz Fabiański. Potrafi bronić piłki nie do wyciągniecia i nie raz wygrywał nam mecze, najlepiej gra w waznych meczach i na takich imprezach.

  2. ~yohana

    16 czerwca 2016 at 15:27

    http://allegro.pl/poradnik-co-najlepiej-sprzedawac-na-allegro-bonus-i6254656681.html

    POLECAM Wam serdecznie ten poradnik, jeśli chcecie nauczyć się profesjonalnej sprzedaży nie tylko w internecie, ale również w życiu codziennym..

    Sprzedaż to najważniejsza umiejętność ludzi sukcesu 🙂

Zostaw odpowiedź