Frustracja Ronaldo jak wczesnego Lewandowskiego

Sfrustrowany Cristiano Ronaldo

Kolejny mecz Portugalii na Euro 2016 i kolejna fala frustracji dla Cristiano Ronaldo i jednocześnie hejtu i prześmiewczych memów na temat gwiazdora Realu Madryt. Jeszcze większa niż po remisie z Islandią (wówczas przytaczano za to jego zmanipulowane wypowiedzi, to bzdura, że na prośbę rywala o koszulkę odparł: „A kim ty jesteś”, pokazał mu, że wymienią się w tunelu, wcale nie mówił też o Islandii z pogardą), ponieważ przeciwko Austrii zmarnował karnego, strzelił gola ze spalonego i wciąż pozostaje bez bramki na Euro 2016. Statystycy wypomnieli mu, że oddał już 36 strzałów z rzutów wolnych na bramkę i ale ani razu do siatki (13 razy w mur, 12 obok, 10 bronili bramkarze i raz w słupek), a taki Gareth Bale strzał z wolnego trzy razy i zdobył dwa gole. Śmiano się wreszcie z jego gestów, którymi dawał upust wściekłości z własnej nieskuteczności – jak na ambitnego, jednego z dwóch najlepszych piłkarzy naszych czasów, przecież przystało, zwłaszcza że właśnie rozgrywał swój 128. mecz w kadrze, czym przebił osiągnięcie Luisa Figo i stał rekordzistą.

Zaprzyjaźniony trener personalny, Maciek Matracki i zagorzały kibic Realu Madryt twierdzi, że patrząc na grę Portugalczyka, jest pewien, że przyjechał on na Euro 2016 z kontuzją. Być może tym samym urazem, który leczył w końcówce sezonu w Realu Madryt. Nie specjalnie przecież błyszczał w finale Ligi Mistrzów, choć akurat na San Siro wykorzystał decydujący rzut karny. Ani on sam ani nikt z portugalskiej ekipy nie puścił farby, żeby nie ułatwiać zadania rywalom, ale być może wyzna to po zakończeniu turnieju. Jeśli tak jest istotnie, tym większa chwała, że po raz kolejny poświęca się dla drużyny.

Jego frustracja i miotanina na boisku przypomina mi tę Roberta Lewandowskiego w reprezentacji Polski za poprzednich selekcjonerów. Wiedzieliśmy, że mamy najwybitniejszego piłkarza od czasów Zbigniewa Bońka, niestety nie był w stanie przełożyć swej skuteczności z Borussii Dortmund na kadrę. Żaden z trenerów nie umiał znaleźć na niego pomysłu. Osamotniony w ataku toczył beznadziejną walkę z murem obrońców, bez wsparcia kolegów. Frustracja rosła i w nim i w kibicach, którzy w kulminacyjnym momencie wygwizdali Lewego podczas towarzyskiego meczu z Danią w Gdańsku, a sam Robert dziś zdradza że rozważał rezygnację z gry w narodowych barwach.

Szczęśliwie dla nas kadrę objął Adam Nawałka, który już w pierwszym wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” w dniu nominacji wypalił, że „ma pomysł na Lewandowskiego”. Większość z nas zapewne z samym piłkarzem Bayernu Monachium przyjęła to sceptycznie. A jednak Nawałka nie ściemniał i licznymi ruchami, m.in. powierzając mu opaskę kapitana zbudował prawdziwego lidera drużyny, harującego dla niej w każdym meczu. Jeszcze nie dawno przez twarz przebiegały mu te same grymasy co dziś Cristiano Ronaldo. Dziś w każdym spotkaniu, czy strzela gola czy nie, należy do najlepszych zawodników wśród „Biało-czerwonych”.

Koledzy nie wspomagają Ronaldo. Nie dlatego, że nie chcą, ale nikt nie powiedział im jak. Cała wina za dwa remisy spada jednak na tego Największego, tak jak w swoim czasie spadała na „strzelca czterech goli z Realem Madryt”. Na pytania o niemoc swojej gwiazdy trener Fernando Santos reaguje przy tym podobną irytacją, jak w swoim czasie Franciszek Smuda czy Waldemar Fornalik. „Nie będę zawsze mówił o Ronaldo. Zawsze o niego pytacie. Nie pomagacie ani jemu, ani zespołowi. Pozwólcie mu grać, a zobaczycie, że dotrzemy do finału i go wygramy” – powiedział po remisie z Austrią. Jednak w pierwszej kolejności to on powinien pomóc swemu gwiazdorowi.

Swoją drogą sam Cristiano też mógłby wyciągnąć wnioski postawy Lewandowskiego i jego nowej, szczęśliwej roli w kadrze. Może czas np. odpuścić strzelanie rzutów wolnych i spróbować innych rozwiązań, chowając do kieszeni ego i własne przekonanie że samemu wykonuje się te wolne najlepiej). Pamiętacie jak w meczu z Niemcami Lewandowski zamiast samemu strzelać na bramkę niespodziewanie dla nas podał do Arkadiusza Milika. Lewy gra tak bardzo drużynowo, że aż czasem zastanawiam się czy dla jej dobra nie przydałoby się by był bardziej pazerny na strzały.

Na reprezentację Polski i jej selekcjonera spadło już sporo pochwał i oby spało jeszcze więcej. Ale sprawienie, że Lewandowski wreszcie nie gra tak sfrustrowany jak Cristiano Ronaldo to jedno z największych osiągnięć Nawałki!

Sfrustrowany Cristiano Ronaldo

14 komentarzy

  1. ~xxx

    19 czerwca 2016 at 16:07

    pewie ze moze byc sfrustrowany, bo czemu by i nie – a jezeli przypomina Lewandowskiego – to znaczy, ze musi wie jeszcze wiele nauczyc, potem bedzie juz doskonaly

  2. ~Grzegorz

    19 czerwca 2016 at 17:11

    Oj znalazl mi sie bezkrytyczny wielbiciel CR7….
    Moze gra z kontuzja, moze rajtuzy cisna…
    Na tym poziomie i w 2 meczach z teoretycznie slabszym przeciwnikiem nikt by nie ryzykowal poglebienie jego,wyimaginowanej przez autora, kontuzji.
    A jego malo pochlebne slowa o druzynie Islandii, niestety dla autora, nie zostaly przekrecone, zle zinterpretowane lub przetlumaczone…
    To co myslal to powiedzial 🙂
    Caly on…
    A teraz panie Michale prosze wrocic do ogladania reklam, fanvideo i innych materialow propagandowych o CR7 🙂
    Pozdrawiam
    G

  3. ~h2rrr

    19 czerwca 2016 at 17:59

    CZEMU TV PUBLICZNA NIE POKAZUJE WSZYSTKICH MECZY Z EURO?
    Za co my płacimy abonament?? To są jakieś jaja! Jeśli tak mają wyglądać media narodowe to ja dziękuje!!!
    Po prostu super zarząd TV! Obyście się w piłkarskim piekle palili!

    1. ~Grzegorz

      19 czerwca 2016 at 19:06

      Podziekuj poprzedniej ekipie rzadzacej…
      Pozwolili Solorzowi na zrobienie deala za koperty…
      Nie obwiniaj Kurskiego bo tu akurat nie mial na to wolywu…

      1. ~xxx

        20 czerwca 2016 at 09:29

        myslisz, ze Kurski nie mial na to wplywu?
        no, jesli tak uwazsz, to znaczy, ze wiesz co mowisz

  4. ~HalinaMaDruta

    19 czerwca 2016 at 18:45

    Do Lewego i Polski CRkowi z Portugalią brakuje 2 pkt. a do Irlandii Pł. 1 pkt. po 2 meczach. Pozdrawiam naWałkowców. POLSKA !!!

  5. ~LEO

    19 czerwca 2016 at 18:55

    Co sobie myśli CRólowa CRystyna VII na tej fotce ?
    Może o golu Michała Pola strzelonemu Van der Sarowi ?
    Albo o wielkości CRóćca Lewego zaparkowanym w garażu od tylnej strony ?
    http://michalpol.blog.pl/files/2016/06/R1.jpg

  6. ~benny63

    19 czerwca 2016 at 19:10

    W podstawówce byłem najlepszy w tenisie stołowym i reprezentowałem ją w międzyszkolnymi mistrzostwami i turniejami.
    Kiedy mój stan fizyczny i psychiczny byli OK przeważnie wygrywałem.
    Kiedy szwankowało jedne czy drugie bywało różnie.
    Poczułem na własnej skórze wzloty i upadki więc nigdy nie oceniam sportowców kiedy mają pod górkę, gdyż NIE MA żywej istoty która nie zaznała tego lub jest to przed nią.
    Trochę pokory Szanowni forumowicze. Nikt nie jest święty, doskonały, czy niezawodny.

  7. ~konrad walenrod

    19 czerwca 2016 at 19:15

    Przeciez to jest kretyn z domieszką imbecyla zadufanego w sobie pajaca .

  8. ~Adaś25

    19 czerwca 2016 at 19:19

    Ma prawo być sfrustrowany. Stara się, gra dobrze, widać że to świetny piłkarz ale zabrakło szczęścia. Celne strzały w dużym stopniu zależą od szczęścia, zwłaszcza jeśli strzela dobry zawodnik. Ma prawo mieć gorszy dzień, mniej skuteczny, mniej szczęśliwy. To gra zespołowa a jego się wini. Nie ma się co dziwić, że chłopak przeżywa. Nie lubię Realu ale zawsze patrzę na piłkarzy obiektywnie i obiektywnie oceniam ich wartość jako zawodnika indywidualnie i w drużynie. Nie mam wątpliwości, że Ronaldo to wielki piłkarz. Zawsze największa krytyka spada na najlepszych.
    Życzę Ci Ronaldo powodzenia razem z Portugalią. Obyście zaszli jak najdalej w tym Euro.

  9. ~HalinaMaDruta

    19 czerwca 2016 at 19:35

    CRólówka VII nie lubi PiSuarów.
    Woli siadać na bidecie podczas rytuału oddawania moczu w toalecie.

  10. ~HAnyseKSG

    19 czerwca 2016 at 19:52

    Moji kochani rodacy, krytykowaliście Arka Milika który chociaż jednego gola strzelił a tu proszę, macie gwiazdora, zdobywcę 3 Złotych Piłek i 5 Złotych Butów. Mówiąc tyle o złocie jeszcze mi się przypomniał Zlatan Ibrahimowić który kwalifikuje się do podium pechowców którym to Euro kompletnie nie wyszło a ogólnie są bardzo dobrymi zawodnikami.

Zostaw odpowiedź