Ratujmy Euro!

Euro 2016O ile patrząc z perspektywy Polski Euro 2016 będziemy wspominać bardzo pozytywnie – chłopaki Nawałki zaszli aż do ćwierćfinału, przekreślając feralną passę meczów na wielkich turniejach „o zwycięstwo, o wszystko, o honor”, stracili we Francji tylko dwa gole, ani przez minutę nie przegrywali i odpadli dopiero z przyszłym mistrzem Europy – o tyle z perspektywy fana wielkiego futbolu ciężko o pozytywne wspomnienia.

Rozdęty do 24 drużyn turniej okazał się niestety nudny. Poziom spotkań w porównaniu do minionych mistrzostw Europy wyraźnie opadł. Szczególnie boleśnie w porównaniu z ostatnim mundialem w Brazylii, który tak zachwycił nas jakością rywalizacji już na etapie rundy grupowej. A przecież Euro zawsze górowało poziomem na mistrzostwami świata. Gdybym miał przywołać z pamięci najlepsze mecze jakie widziałem na wielkich turniejach, pewnie większość z nich pochodziłaby z mistrzostw Europy: mój nr 1 to Holandia – Czechy (2:3) na Euro 2004, ale i Portugalia – Anglia (2:2) na tym samym turnieju, Hiszpania – Jugosławia (4:3), Portugalia – Anglia (3:2) i Francja – Portugalia (2:1) na Euro 2000, Czechy – Włochy (2:1) na Euro ’96, Holandia – Rosja (1:3) na Euro 2008 czy wreszcie Dania – Holandia (2:2) na Euro ’92 czy finał Dania – Niemcy (2:0).

Z Euro 2016 oprócz emocjonalnych dla nas meczów Polaków zapamiętamy pewnie dramatyczny finał z kontuzją Cristiano Ronaldo, dramatyczną serię karnych po półfinale Niemcy – Włochy oraz porażkę Anglików z dzielnymi Islandczykami ale wszystkie akurat nie za wybitny poziom futbolu. Tak naprawdę jedynym porywającym meczem był ćwierćfinał Hiszpania – Włochy, w którym ci ostatni wyeliminowali z turnieju dwukrotnych mistrzów Europy. Wygrali 2:0, ale gdyby nie bramkarze mecz mógłby skończyć się wynikiem 5:4.

Jednym ze skutków spadku poziomu turnieju jest niemożność wyboru Najlepszego Zawodnika Euro 2016. Ja przynajmniej nie jestem w stanie go wskazać. Co innego z „jedenastką turnieju”. Tę łatwo wybrać i kierując się różnymi statystykami oraz odczuciami umieszczam w niej Kamila Glika, Michała Pazdana i Łukasza Fabiańskiego. Od pasa w górę jest już jednak problem. Pewnie powinni się w niej znaleźć Gareth Bale i Aaron Ramsay za półfinał Walii, Cristiano Ronaldo, ale głównie za to, że okazał się prawdziwym liderem, pod względem piłkarskim nie błyszczał oraz Dimitri Payet i Antoine Griezmann. Żaden z nich nie pasuje mi jednak na Zawodnika Turnieju. Został nim Griezmann, który wszak zawiódł w dwóch najważniejszych dla swej drużyny meczach: otwarcia z Rumunią oraz w finale. Tytuł przyznano mu chyba tylko z półfinał z Niemcami.

Euro 2016. PepeParadoksalnie Najlepszym Zawodnikiem Euro 2016 powinien zostać Pepe, który raz, że grał świetnie, czysto i doskonale dyrygował defensywą Portugalii. A po drugie byłoby to symboliczne ukoronowanie defensywnego turnieju, którego naczelną zasadą w większości spotkań było: „po pierwsze nie przegrać, po pierwsze na zero z tyłu!”

Właśnie takie podejście wymusiła zmiana przez UEFA formatu turnieju. Rozszerzenie grona uczestników do 24 sprawiło, że przyjechało wiele ekip z niewielkimi atutami w ofensywie, skoncentrowały się więc na defensywie i destrukcji. Tę defensywną determinację trenerów podsyciła dodatkowo zasada, że awans może wywalczyć nawet trzecia drużyna w tabeli, co stało się m.in. udziałem Portugalii. Starali się więc przede wszystkim zminimalizować ryzyko porażki.

Na poprzednich turniejach z meczami w grupie bywało różnie, ale w następujących po mnich ćwierćfinałach mieliśmy już hity na wysokim poziomie. Tu i tak zmęczeni sezonem piłkarze musieli jeszcze przebrnąć przez 1/8 finału. Stąd tak wiele kiepskich, nudnych spotkań i tak mało goli.

Zgadzam się więc w pełni z Tomaszem Frankowskim, który na lamach „Przeglądu” zaapelował o powrót do turnieju z 16 drużynami. W podobnym tonie wypowiedzieli się m.in. trener Niemców Joachim Loew i obrońca mistrzów świata, Mats Hummels, którzy narzekali że „bardzo dużo zespołów nie chciało atakować i skupiało się wyłącznie na grze w defensywie oraz ustawieniu drużyny za linią piłki”.

Były mistrz świata i Europy, Paul Breitner obwinił o wszystko pazerność UEFA, która „podąża śladem FIFA i patrzy przede wszystkim na pieniądze. 24 drużyny to najgorszy format mistrzostw”. O powrót do „szesnastki” zaapelował też były piłkarz i trener reprezentacji Austrii, Josef Hickersberger narzekając na zbyt wiele meczów jest za dużo i za długi o tydzień turniej. „Fakt, że Portugalia zaszła aż do półfinału bez zwycięstwa w 90 minutach najlepiej świadczy o poziomie Euro. Musi zostać przywrócony dawny format”.

Przyłączam się do tych apeli, choć wiem, że są skazane na porażkę. UEFA jest nowym formatem zachwycona. Sprawił, że zyski z organizacji turnieju w porównaniu do Euro 2012 wzrosły aż o 34 procent i wyniosły 830 mln. W tej sytuacji nikt nie zrobi kroku wstecz. Ba, sekretarz generalny UEFA, Theodore Theodoridis, który zresztą planuje ubiegać się o posadę prezydenta, zdradził wręcz, że w 2024 roku liczba drużyn może zostać zwiększona do 32.

Czy wówczas do 1/8 finału zostanie dodane jeszcze 1/16, a turniej wydłuży się o kolejny tydzień? To oraz rozproszenie w 2020 roku turnieju po całej Europie, co odbierze mu wyjątkowy, narodowy charakter i koloryt grozi upadkiem prestiżu tych wspaniałych rozgrywek, wymyślonych przez Henriego Delaunaya i jeszcze bardziej obniży jego poziom sportowy. Ktoś powinien zatrzymać to szaleństwo. Niestety patrząc na to, że mundial za chwilę zostanie rozbuchany do 40 drużyn, widać że trend jest zupełnie inny. Portugal

5 komentarzy

  1. ~kejsi

    18 lipca 2016 at 10:25

    Nie jestem za tym pomysłem, ale 1/16 nie zostanie pewnie dodana, ale format będzie taki jak w Mundialu – osiem grup po cztery drużyny, dwie najlepsze do 1/8 finału.

    Nie wiem skąd się wzięła w ogóle idea 1/16 finału przy 32 drużynach xD

    1. ~iglidur

      18 lipca 2016 at 10:48

      Zaczynamy od razu od fazy pucharowej . 🙂

      1. ~Oskar

        18 lipca 2016 at 15:06

        I to nam znacząco skraca turniej, zamiast wydłużać o tydzień – jeden mecz 1/16, zamiast 3 meczów danej drużyny w fazie grupowej 😉

Zostaw odpowiedź