Pjongczang 2018. Kapitan Dan ze złotym medalem

Co robi dowódca plutonu Navy SEAL po tym jak w Kandaharze bomba-pułapka urywa mu obie nogi? Zostaje paraolimpijczykiem. W Pjongczang wywalczył dla USA pierwszy w historii złoty medal w biatlonie na siedząco, dla osób po amputacji

Urodzony w Kansas Daniel Cnossen planował, żeby zostać zawodowym żołnierzem marines, ale kiedy już się dostał do akademii, skusił go elitarny trening Navy SEAL’s (Sea, Air, Land) – sił specjalnych amerykańskiej marynarki wojennej. Tylko tam uczyli jak przetrwać w ekstremalnych sytuacjach i uwolnić się z opresji nie do uwolnienia. Nauczył się m.in. jak pływać ze związanymi nogami i rękami, wyskakiwać z lecącego śmigłowca, schodzić głęboko pod wodę bez akwalungu czy przetrwać bezlitosne przesłuchanie.

Od 2002 jako kapitan dowodził 20-osobowym plutonem podczas operacji w Iraku, na Filipinach, Południowej Azji i w Afganistanie. Tam we wrześniu 2009 nadepnął na minę domowej roboty i wyleciał w powietrze. Przebudził się dopiero osiem dni później w szpitalu w ojczystej Bethesdzie. Bomba pułapka urwała mu obie nogi, zniszczyła podbrzusze i miednice. Lekarze długo walczyli o życie. Przeszedł aż 40 operacji. Ostatecznie opuścił szpital z nogami amputowanymi powyżej kolan.

– Skończyłem niczym „kapitan Dan” z filmu „Forrest Gump” – żartował  w rozmowie z „The Harvard Gazette” gdzie skończył studia zarządzania w administracji publicznej. W międzyczasie odebrał z rąk Pierwszej Damy, Michelle Obamy Order Purpurowego Serca oraz Brązową Gwiazdę Zasługi.

– Całe życie umiałem wszystko doskonale planować. Teraz mój plan wyglądał następująco: upić się. Potem się najeść. Uwolnić od łóżka. Nauczyć jeździć na wózku. Uniezależnić od wózka. Nauczyć używać protez. Chodzić swobodnie. Biegać! – opowiada.

Po 18 miesiącach ćwiczeń był w stanie swobodnie chodzić i nie potrzebował już wózka. Od tego czasu nigdy już go nie użył. Wtedy postanowił zrealizować marzenie o bieganiu. Z jego wysokimi amputacjami było to bardzo trudne. Nie miał szans żeby biegać w tej samej kategorii co Oscar Pistorius, któremu po amputacji zostały kolana.

Mimo wszystko po roku był już w stanie przebiec na protezach milę bez zatrzymywania się. Po kolejnym 5 mil i to poniżej 18 minut. W 2011 roku ukończył Maraton Nowojorski w czasie 2:38, na zmianę biegnąc i używając hand bike’a.

To go jednak nie satysfakcjonowało. Uznał, że większe szanse będzie miał na śniegu, na nartach. Przeprowadził się do Colorado gdzie zaczął intensywne treningi. Szło mu na tyle dobrze, że zakwalifikował się do paraolimpijskiej reprezentacji USA na igrzyska w Soczi w 2014 roku.

– Zostanie paraolimpijczykiem, reprezentowanie kraju na tak wielkiej imprezie było dla mnie doskonałą motywacją. Biegi narciarskie to wyjątkowo ciężki sport, żmudny, wymagający dyscypliny psychicznej. Myśl o zaszczycie jakim jest start w barwach USA pozwalały mi znieść kolejny wyczerpujący trening za drugim – opowiada Cnossen.

Udało się. Wystartował w Soczi ale bez większych sukcesów. Na trzech dystansach zajmował miejsca poza pierwszą 10. Zawziął się i zapowiedział, że za cztery lata w Pjongczany doprowadzi się do takiego stanu, który pozwoli mi powalczyć przynajmniej o podium. Mimo że podczas igrzysk w Korei będzie już miał 37 lat. Zaczął jeszcze więcej trenować, jeszcze więcej czasu spędzać na konsultacjach z trenerami olimpijczyków.

I dopiął swego! Znów wszystko poszło zgodnie z jego planem. W pierwszym starcie w Pjongczang zdobył złoty medal w biegu biathlonowym na 7,5 km, drugiego dnia srebro w biegu narciarskim na 15 km.

 

Zostaw odpowiedź