Bankructwo Carltona Cole’a

Carlton Cole to kolejny piłkarz zmuszony do ogłoszenia bankructwa. Siedmiokrotny reprezentant Anglii w czasach Premier League występował w barwach Chelsea i West Ham United, zarabiając średnio około 30 tysięcy funtów tygodniowo. Jeszcze nie tak dawno grał w Celtiku Glasgow, a karierę zakończył w ubiegłym roku w barwach indonezyjskiego klubu Persib Bandung.

Dziś ma 34 lat i okrągłe zero na koncie w banku. Rozpuścił cały majątek błyskawicznie po zakończeniu kariery. Jego bankructwo ogłosił właśnie Sąd Najwyższy w Londynie, który w ramach resocjalizacji nakazał napastnikowi cykl spotkań z młodymi piłkarzami. Ma ich przestrzegać przed bezmyślnym wydawaniem pieniędzy i nie odkładaniem na czarną godzinę.

– Wierzę, że moja historia nauczy wielu młodych piłkarzy. Muszą stać się odpowiedzialni za to, czym się kierują i kogo słuchają podczas kariery. Niestety nie zdawałem sobie sprawy z konsekwencji i dziś jest już za późno, by odwrócić pewne sprawy – przyznał były napastnik.

By podnieść się z finansowego dołka zamierza otworzyć własną szkółkę piłkarską we wschodnim Londynie, gdzie się wychował „CCTwelve Football Academy”. Cole to nie pierwszy i nie ostatni piłkarz, który nie poradził sobie po zakończeniu kariery. Wg raportu Związku Zawodowego Piłkarzy (PFA) aż 33 procent rozwodzi się w rok po zawieszeniu butów na kołku. Ponad 20 procent traci majątek w wyniku rozliczeń z (byłymi już) agentami.

Ostatnio media pisały o bankructwie byłego obrońcy Arsenalu, Emmanuel Eboue który choć zarabiał miliony, stracił wszystko w wyniku rozwodu i ukrywał się przed komornikiem w pustostanach. Prał ubrania ręcznie, bo nie miał pralki i zdarzało mu się przesypiać noce na gołej podłodze. Nie mógł podjąć pracy nawet w najmarniejszym klubie ponieważ FIFA zawiesiła go za nieuregulowania należności wobec byłego agenta. Z pomocą przyszedł mu były klub, Galatasaray Stambuł, który zaoferował mu pracę trenera drużyny do lat 14 wraz z zakwaterowaniem.

By pomóc zawodnikom w trudnej sytuacji PFA stworzyła działającą całą dobę Sporting Chance Clinic, w której mogą otrzymać rady w razie kłopotów finansowych, wsparcie w razie depresji czy uzależnienia od używek lub hazardu. Zaś ci z niższych lig – porady w poszukiwaniu zawodu. Za pomaganie biorą się też sami zawodnicy jak były napastnik Fulham i Manchesteru United – Louis Saha, który założył sieć społecznościową Axis Stars. Sportowcy mogą w niej liczyć na wsparcie niezależnych ekspertów przy negocjacjach kontraktowych (zwłaszcza podczas rozwiązywania umów), porady w kwestiach ubezpieczenia, ochrony zdrowia czy kontraktów reklamowych. Jak tłumaczy Saha, on sam stracił spory majątek, bo decydując się na inwestycję był za słabo poinformowany. Teraz chce pomagać piłkarzom w podobnej sytuacji.

Zostaw odpowiedź