Godne POLecenia: Szacunek i pokora Kyliana Mbappe

19-letni francuski napastnik i mistrz świata Kylian Mbappe został bohaterem okładki tygodnika „Time” jako czwarty nastolatek w historii. Przed nim tego zaszczytu dostąpili tylko Leo Messi, Mario Balotelli i Neymar.

„Time” to amerykański magazyn społeczno-polityczny, który ma największy nakład spośród amerykańskich tygodników. Czasopismo cieszy się ogromnym powodzeniem, a na jego okładkach od lat pojawiają się zdjęcia osób najwybitniejszych w wybranych dziedzinach. Magazyn okrzyknął Francuza „przyszłością piłki nożnej”, umieszczając wywiad z nim w cyklu „Liderzy przyszłej generacji”.

Sam zawodnik w rozmowie z dziennikarką „Time’a”, Vivienne Walt wyznał, że jest zaskoczony tym, co stało się z nim w ciągu ostatnich lat. „Moje życie obróciło się do góry nogami. Jestem szczęśliwy. Marzyłem o takim życiu. Być może jednak coś mi umknęło. Nie przeżywałem tych chwil, przez które przechodzili tak zwani normalni młodzi ludzie w okresie dojrzewania. Mówię tutaj na przykład o wychodzeniu ze znajomymi, wspólnym spędzaniu czasu. Nie doświadczyłem tego, nie cieszyłem się tym” przyznał zawodnik Paris Saint-Germian, za którego francuski klub zapłacił 180 mln euro.

Mbappe przed 20-stką zdążył już zostać mistrzem świata, dwa razy wywalczyć mistrzostwo Francji, a ostatnio znalazł się na czwartym miejscu w rankingu na najlepszego zawodnika sezonu UEFA. Jest także nominowany do „Złotej Piłki”, a w ostatniej kolejce ligi francuskiej zdobył 4 gole w 13 minut.

Żeby uświadomić Amerykanom jak bardzo popularny jest Mbappe, „Time” opisuje, że na Instagramie młodego piłkarza obserwuje 20 milionów osób, czyli dwa razy tyle ile np. legendę tenisa Serenę Williams. Tygodnik przywołuje tweeta Pelego, który po zdobyciu przez Francję mistrzostwa świata napisał do Mbappe: „Witaj w klubie” (Pele wygrał mundial jako nastolatek w 1958 roku). Oraz bilbordy reklamowe Nike, które zasłały całą Francję z wizerunkiem Mbappe i podpisem: „1998 był wspaniałym rokiem dla francuskiego futbolu. Wtedy urodził się Kylian”.

Zawodnik zapewnia, że popularność, tak błyskawicznie osiągnięte sukcesy, a wraz z nimi i pieniądze nie przewróciły mu w głowie. „Wpojono mi, że największe gwiazdy i najlepsi gracze to najbardziej pokorni, najbardziej szanujący innych. Staram się tego trzymać, twardo stąpać po ziemi i zachować czystość. Trzy najważniejsze cechy dla mnie to szacunek, pokora i czystość. Dziś jesteśmy noszeni na rękach za zdobycie mistrzostwa świata. Ale już za cztery lata możemy być zapomniani, bo pojawi się ktoś nowy, lepszy” mówi.

Że to nie pustosłowie dowodzi fakt, że całą premię od Francuskiej Federacji Piłkarskiej za wygranie mistrzostw świata – 400 tys. euro – przekazał na cele charytatywne. Konkretnie na fundację zajmująca się aktywizacją sportową niepełnosprawnych dzieci. „Nie potrzebuję, żeby mi płacono za grę w reprezentacji. Pojechałem na mundial do Rosji bronić barw mego kraju. Zarabiam wystarczająco dużo. Ważne, żeby pomagać tym, którzy są w potrzebie. Tyle ludzi cierpi, tyle zmaga się z różnymi chorobami. A dla nas, piłkarzy, wyciągnięcie pomocnej dłoni do potrzebujących to drobnostka”.

 

Zostaw odpowiedź